Dodaj do ulubionych

Hospitacje

31.01.07, 13:32
Chciałabym zapytać, jak jest w waszych szkołach z dyrektorskimi hospitacjami?
Nurtuje mnie konkretnie to, czy są zapowiadane, czy nie.
Miałam kontakt z kilkoma szkołami i dopiero w obecnej praktykuje się
niezapowiadane wizyty dyrektora.
Obserwuj wątek
    • evel_m Re: Hospitacje 31.01.07, 15:23
      Zwykle hospitacje są zapowiadane i tak jest albo powinno być w większości
      szkołach.
    • tiggera Re: Hospitacje 31.01.07, 15:45
      pracowałam w trzech szkołach. w dwóch był grafik, a w obecnej jest łapanka:)
      czyli ktos z dyrekcji (pod kogo akurat w danych roku hospitacyjnie sie podlega)
      przychodzi do nauczyciela na przerwie przed lekcją i pyta czy 'może';) przyjśc
      na lekcję.
      • mitta Re: Hospitacje 31.01.07, 19:47
        U nas na poczatku roku szk. wykładana jest lista i każdy się wpisuje na termin,
        który mu odpowiada. Zmiany są możliwe, żadnych nalotów, wszystko do uzgodnienia.
        • apluzina Re: Hospitacje 01.02.07, 17:14
          U mnie na początku roku szkolnego wywieszana jest lista hospitacji z podanym
          miesiącem, klasą, w której lekcja ma się odbyć oraz typem hospitacji (np.
          diagnozująca). Zero niespodzianek.
          • cytryna76 Re: Hospitacje 01.02.07, 18:44
            W dwóch szkołach był grafik z podziałem na miesiące, a jeszcze wcześniej
            należało samodzielnie ustalić dokładny termin z dyrekcją (do wyboru, do koloru,
            byle w danym miesiącu). Za to w pierwszej szkole, w której pracowałam, zdarzały
            się "naloty" nawet na godzinę wychowawczą (i podsłuchiwanie pod drzwiami
            również). Ale dyrektorka normalna nie była.
          • e.arden Re: Hospitacje 01.02.07, 18:55
            Dziękuję za odpowiedzi, zaczął się nowy semestr, więc wypada czekać na koleją
            niespodziankę.
    • asia_i_p Re: Hospitacje 06.02.07, 20:29
      U nas zapowiedziane, przy starym dyrektorze były niezapowiedziane. Wolę
      niezapowiedziane, mniej stresu. No i wtedy mają jasny obraz, jak pracuję, bo
      tak to ja się nie przygotowuję jakoś specjalnie na hospitacje, bo uważam, że
      takie specjalne przygotowania ośmieszyłyby mnie w oczach uczniów. Pracuję tak,
      jak bez hospitacji, a one pewnie potem myślą, że skoro to jest najlepsze na co
      mnie stać (bo większość nauczycieli na hospitacje przygotowuje się specjalnie),
      to na codzień sobie bimbam. Ale jak dla mnie opinia uczniów jest ważniejsza.
    • moboj Re: Hospitacje 07.02.07, 21:01
      jasne, że są zapowiadane. zawsze we wrzesniu ustalamy grafik i wpisujemy, kiedy
      szefowa ma nas odwiedzić.
      • apluzina Re: Hospitacje 08.02.07, 00:24
        Ja mam hospitację jutro. Przyznam, że mimo upływu lat czuję pewien stresik,
        zwłaszcza, że lubię i szanuję moją dyrektorkę i nie chciałabym palnąć przy niej
        jakiejś gafy (dodam, że uczymy tego samego przedmiotu).
        A nawiązując do poprzednich wypowiedzi - w mojej poprzedniej szkole dyrektor
        wymagał wręcz aranżowania "super-lekcji". Ucząc języka obcego musiałam uzyć
        wszelkich dostępnych pomocy naukowych - rzutnika, video, magnetofonu, gier,
        podręcznika, ćwiczeń, słowników itd. itp i np. poprawna pod względem
        metodycznym lekcja sprawdzająca czytanie ze zrozumieniem nie miałaby szans na
        pozytywną ocenę.
        Na szczęście to już tylko wspomnienia:)
    • ollo1111 Re: Hospitacje 09.02.07, 19:12
      U mnie trzeba pójść do dyrektora i się po prostu umówić. Jak sie tego nie zrobi
      to można się spodziewać " nalotu", ale ogólnie to nie jest tak źle. Ja np.
      miałam mieć hospitację w październiku no i tak sie odwlekło, że mam nadzieję "
      co się odwlecze to uciecze".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka