Dodaj do ulubionych

problem z ...

05.12.08, 23:21
witam,

Co zrobic z 'uczniem', ktory nie robi NIC!?! Jego jedyna rozrywka jest
burzenie porzadku lekcji (krzyczy, powtarza 'kupa, kupa, kupa', trzyma nogi na
stole, śpiewa). Poziom jego 'wypowiedzi' jest ponizej jakiejkolwiek krytyki
(do nauczyciela: 'wez sie umyj', 'chcesz sie bic?', 'no i co mi zrobisz?').

a ten g*****rz chodzi, UWAGA, do czwartej klasy!!

ja juz mam dosc
Obserwuj wątek
    • julka571 Re: problem z ... 06.12.08, 13:45
      W ostateczności można tak:
      Gimnazjalista nazwał nauczycielkę "suką" i "k...". Poniżona
      skorzystała z nadanego przez Romana Giertycha prawa do ochrony,
      jakie mają funkcjonariusze publiczni. Chłopak stanął przed sądem
      wyborcza.pl/1,76842,5958624,Proces_za_wyzywanie_nauczycielki.html

      Gdzieś czytałam niedawno o podobnej sprawie z dwunastolatką.
    • julka571 dwunastolatka odpowie przed sądem 06.12.08, 13:49
      12-letnia uczennica w jednej z oleckich podstawówek odpowie przed
      sądem rodzinnym i nieletnich za znieważenie nauczyciela. Na długiej
      przerwie pedagog podczas dyżuru zwrócił jej uwagę, aby nie kopała w
      drzwi. Natalia K. swoje niezadowolenie wyraziła obrzucając
      nauczyciela obelgami.
      gazetaolsztynska.wm.pl/12-latka-stanie-przed-sadem--bo-wyzwala-nauczyciela-,59501
    • mamalgosia Re: problem z ... 06.12.08, 16:52
      niestey nic nie możesz zorbić.
      Wpiszesz uwagę - on ma to gdzieś. obniżysz sprawowanie - jak wyżej.
      Odpytasz - jedynki również go nie ruszają.
      Możecie karnie przenieść do równoeległej klasy, ale pewnie tam też
      będzie sie świetnie bawił
    • teacherka Re: problem z ... 06.12.08, 18:22
      A rozmawialas z rodzicami, pedagogiem, dyrektorem, innymi nauczycielami?
      To nie tylko twoj problem, uczen nie moze byc bezkarny.
      • cytryna76 Re: problem z ... 07.12.08, 10:53
        W świetle obowiązujących dzisiaj przepisów ten uczeń niestety JEST
        zupełnie bezkarny.To znaczy środki, które jest w stanie
        przedsięwziąć nauczyciel czy dyrektor nie stanowią żadnej kary. A
        skoro uczeń zachowuje się tak, jak się zachowuje, to znaczy, że z
        rodzicami nie ma o czym rozmawiać. Gdyby potrafili go wychowywać,
        nie zachowywałby się w ten sposób.
    • ester22 Re: problem z ... 07.12.08, 20:27
      A ignorowanie? może kiedy przestaniesz zwracać uwagę, przestanie mu to sprawiać
      przyjemność? U starszych działa ;) Kiedy powie brzydkie słowo, może spróbuj
      zabrać go z klasy i poproś, żeby powiedział jeszcze 10 brzydkich słów. Jak
      będzie chciał kląć dalej, niech mówi. Kiedyś mu się znudzi. A rozmowa jeden na
      jeden nie pomaga? A może jakby miał się czym zająć, to by trochę wyluzował?
      Przynieś mu choćby prościutką krzyżówkę do zrobienia, albo jakieś zagadki? Moi
      gimnazjaliści czasem grają w memory dla ochłonięcia ;)
      Pewnie próbowałaś wszystkich tych sposobów, ale tak mi przyszło do głowy... A w
      ostateczności może postarać się o klasę terapeutyczną dla niego?
    • zaba2000 Re: problem z ... 11.12.08, 23:16
      dodam, ze dzieciak (rodzina) jest objety nadzorem kuratora. ojciec nie wiadomo
      gdzie, matka nie daje sobie rady.

      po ostatnim spotkaniu (on, kurator, wychowawca, mama) opadly mi rece... ;/
      wychowawca zrelacjonowal kuratorowi ostatnie wybryki chlopaka, reakcja kuratora:
      nie mozesz tak robic, dziecko, tak nie wolno
      (!!!!!!)
      dyrektor zdaje sobie sprawe z sytuacji; pedagog probuje rozmawiac, odnosi to
      skutek sam-na-sam (skrucha, przepraszam, itd), potem znow jest to samo.
      • evel_m Re: problem z ... 02.01.09, 14:10
        Mialam podobna sytuacje w mojej klasie i udalo mi sie ja rozwiazac, oczywiscie nie do konca, ale chociaz mozna bylo spokojnie prowadzic lekcje, porozmawialam z cala klasa bez obecnosci tego ucznia, wowczas klasa nie zwracala na niego uwagi, stal sie dla nich obojetny, a on zauwazyl, ze jego wybryki nie robia na nikim wrazenia wiec sie uspokoil...
    • ollo1111 Re: problem z ... 17.12.08, 22:04
      Skoro dzieciak chodzi dopiero do 4 klasy to najgorsze przed Wami. Nie ma co się
      łudzić, że się zmieni. Moim zdaniem On w ten sposób chce na siebie zwrócić uwagę
      rówieśników, bo czym ma się przed nimi popisać... wiedzą? jaką? Może pedagog
      szkolny zawalczyłby z poradnią o wydanie orzeczenia o potrzebie nauczania
      indywidualnego w domu.
      Znam taki przypadek-dzieciak w domu zupełnie inaczej zachowywał się niż w szkole.
      • laurencja2 Re: problem z ... 03.02.09, 20:20
        Ja mam podobny problem z 3 takich uczniów z trzeciej klasy szkoły
        podstawowej.Zachowanie ich jest o wiele bardziej aroganckie a słownictwo wręcz
        wulgarne.(zamknij ryj, odpier.....się,mam to w du....,gów.. mi zrobią,twoja
        stara to ku..itp.)Gdy moje metody zawiodły poprosiłam o pomoc pedagoga i
        niestety zero pomocy każdy umywa ręce.Nie mamy żadnego środka skutecznego na
        walkę z takimi uczniami(a może ktos ma?) są bezkarni.Mam wrażenie, że szkoła
        daje im na to przyzwolenie.
        • alina.walkowiak Re: problem z ... 03.02.09, 21:02
          Czyli: standard. Byle wypchnąć gnojków najpierw z nauczania zintegrowanego,
          później z podstawówki. Każdy myśli: niech się z nim dalej męczą.

          Ja kiedyś zaprowadziłam jednego do przedszkola (tuż przy szkole, za zgodą
          wychowawcy), żeby mu pokazać, jak zachowują się grzeczne dzieci. Miałam prawie
          aniołka do końca roku i jeszcze nadal to działa :))

          A może często ich odpytywać, robić kartkówki, wstawiać negatywne oceny? W
          podstawówce to raczej jeszcze działa. Ewentualnie wizyta u dyrektora, prośba o
          przyjście do szkoły rodziców lub wręcz telefon na lekcji (przy dzieciach) do
          rodziców z prośbą o zabranie bachora z lekcji, ponieważ uniemożliwia pracę
          nauczycielowi. Szkoda nerwów.
          • laurencja2 Re: problem z ... 04.02.09, 07:45
            Niestety odpytywanie ,kartkówki to przeżytek takie dzieci nic sobie z tego nie
            robią ,a rodzice jak przyjdą na zaproszenie do szkoły to rozkładają ręce że sami
            sobie nie radzą bądź zarzucą ci, ze uwzięłaś się na dziecko bo ciągle tylko jej
            syna gnębisz . Ostatnio usłyszałam,ze dzieci teraz są inne czego pani od niego
            chce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka