mama_nikodemka
10.05.10, 15:21
hej dziewczyny, powiedzcie mi prosze z Waszego doswiadczenia, czy
potrzebowaliscie spacerowki na pompowanych kolach (lub nie ale takiej wiekszej
niz typowa parasolka) dla 2-letnich dzieci? wiem ze to zalezy od tego gdzie
sie mieszka, gdzie chodzi na spacery itd ale chodzi mi o to czy czesto
zdarzaly sie sytuacje kiedy takowy wozek byl/bylby Wam potrzebny? moj synek w
sierpniu skonczy 2 lata, obecnie mamy Arie i zastanawiam sie czy wystarczy nam
jako jedyny wozek...przed zima pozbylam sie x-landera bo wkurzala mnie jego
plytka buda, kupilam uzywanego mutsy 3ridera i to byla najgorsza inwestycja
mojego zycia, na dodatek maly w zime w wozku nie jezdzil praktycznie w ogole,
mieszkamy pod lasem wiec w zime las nie odsniezony i chodniki u nas tez nie
byly odsniezone takze maly albo chodzil albo jezdzil na sankach, teraz chce
sie pozbyc mutsy i tak sie zastanawiam czy Aria nam starczy, w sumie az tak
bardzo czesto mutsy nie uzywam ale zdarzaja sie sytuacje gdzie wole wziac
musty niz Arie, w lato wybieram sie do Zakopanego i tak sie zastanawiam czy
nie lepiej bedzie sprawowal sie jakis pompowaniec niz Aria, no i w ogole idzie
lato wiec moze jakies wypady poza miasto, no i stad moje pytanie, czy na taki
okres wiosenno-zimowy i na taki wiek dziecka jak moje Aria spokojnie zda
egzamin jako jedyny wozek? czy lepiej miec w pogotowiu jakis niedrogi wozek na
pompowanych kolach?