gwen_s
11.12.11, 19:48
No więc z dwudniowym opóźnieniem, ale wózek przyszedł... Zacznę od tego, ze onyx mam po maclarenie xt, który był dla mnie rewelacyjny, ale uległ zniszczeniu :(((
Pierwsze moje wrażenie... wózek jak wózek, nic specjalnego, nic maca niestety w stanie nie jest mi zastąpić... po jeździe doszłam do wniosku, że jazda nie wiele się różni od tej mackiem, jedynie jakość wykonania jest nieporównywalna, ale to kwestia przyzwyczajenia się.
Jak zawsze są plusy i minusy... Z plusów, to to, ze mimo małych kółek wcale nie widzę różnicy w prowadzeniu wózka, nawet wydaje się bardziej stabilny, jak czytałam kilka opinii odnośnie maca, że ciut jakby rozklekotany był, onyx tego nie ma.
Napewno sporym plusem jest też regulacja wysokości oparcia, jedną ręką, co akurat w macu strasznie mnie wkurzało. Pasy, regulacja też super, ale materiał z jakiego są wykonane pozostawia wiele do życzenia.
Na plus też jest większy koszyk na zakupy.
A i jeszcze jednym sporym plusem jest to, że np jak na macu powiesiłam kurtkę czy jakikolwiek zakup to miałam wrażenie jakby miał się przewrócić, na onyxie miałam 3 torby, dwie kurtki a on nawet drgnął :)
Minusy, budka... owszem jest obszerna, ale jej tył, jak jakiś tani wynalazek na siłę, w macu było porządnie wykonane, nic nie odstawało, a onyx, puszczona ot tak sobie płachta, w momencie rozłożenia budki są prześwity, latem ok, zimą chyba nie koniecznie fajne...
Kieszonka na budce to totalna prowizorka, byle była. No i samo to rozkładanie budki jest bardzo niestabilne i słyszalne, w macu nic nie było słychać oprócz rozsuwanego zamka.
Nie sprawdzałam rozmiarów siedziska, to w onyxie wydaje się węższe, ale młodemu było raczej wygodnie.
Materiał jest ciut gorszy niż w macu, ale o niebo lepszy niż np w espiro, który na dobrą sprawę jest niewiele tańszy...
Moim zdaniem cena adekwatna do jakości i wykonania (bo wykonanie jest naprawdę dobre), jeżeli komuś szkoda tysiaka na maca to polecam gorąco onyxa. Jeżeli ktoś kiedykolwiek miał maca i był z niego zadowolony, pewnie onyx nie spełni do końca jego oczekiwań, jak chociażby moich, aczkolwiek i tak jestem pod wrażeniem onyxa, nastawiałam się na najgorsze (by potem się nie rozczarować).
Wizualnie nie wiele różni się od maca, jak ktoś nie jest posiadaczem dziecka wózkowego to na pierwszy rzut oka pyta czy kupiłam taki sam wózek :)
To są relacje po prostych drogach, nie jeździłam jeszcze po piaskowych, ale mam nadzieję, że skoro do tej pory nie zauważyłam wielkiej różnicy tutaj też jej nie będzie!
A na koniec składam podziękowania dla atwar1 i saras-wati, to dzięki Wam kupiłam wózek i przestałam się rozczulać nad maclarenem :)