Dodaj do ulubionych

Do Sylwestra 41 dni

21.11.04, 12:24
Na śniadanko była jajecznica z 2 jaj z chudą szynką i cebulką na masełku. To
taka nasza coniedzielna tradycja, z której się nie wyłamuję. Za to bez
odrobiny chleba.
Na II ś. jabłko i zielona herbata.
potem jedziemy na basen - mam zamiar troche popływać, pogimnastykować się w
wodzie i zaliczyć jaccuzi.:)
Obiadek gołąbkowy i peeling kawowy.
Obserwuj wątek
    • schaetzchen Re: Do Sylwestra 41 dni 21.11.04, 13:09
      Wybiła 13-ta.
      Rano były powitania słońca, trdycyjnie 9 cykli.
      Śniadanie - 50g płatków owsianych zalanych wrzątkiem, cynamon i jabłko utarte
      (200g) Acha, wcześniej pół litra wody, suszyło mnie strasznie - tylko po czym???

      Potem postanowiłam być dobra dla siebie i siedziałam pół godziny z mieszaniną
      żółtka, oliwy i cytryny na włosach. I czytałam listopadowy Shape. Wiem, wiem, od
      czytania nie ubywa kilogramów :) Acha, kupiłam tę gazetę po jakimś roku przerwy
      i stwierdzam, że zeszła na psy. Ćwiczenia, owszem, nadal fajne, ale kiedyś to w
      każdym numerze było ich dużo więcej, a teraz marnują miejsce na
      pseudopsychologiczne porady, dwie strony poszły na jakiś fatalny kącik modowy (w
      życiu bym się tak nie ubrała!!!) a ze 4 na okropne makijaże. To ja dziękuję i
      wracam do moich starych numerów.

      Po zabiegach upiększających wyciągnęłam chłopa do lasu kabackiego, gdzie
      półtorej godziny dzielnie spacerowaliśmy. Ślisko było, zaliczyłam jedno miękkie
      lądowanie na pupie i jedno twarde - na kolanie. A teraz dojadam resztki
      wczorajszej surówki z kap. pekińskiej. I mały kefir. Za jakieś 2 godziny będą
      duszone jarzyny. A wieczorem jakaś godzina jogi, może dam radę porobić brzuszki,
      plecy mniej bolą :)
      Takie mam ambitne plany :)
    • nadja Re: Do Sylwestra 41 dni 21.11.04, 14:46

      Ja w niedziele rano mam - ku mojej ogromnej radosci-
      nalesniki, pyyycha


      n
      • sabio_btw Re: Do Sylwestra 41 dni 21.11.04, 18:53
        Czas na mnie.
        Emocjonalnie spalilam chyba z 5 000 kcal.
        Strasznie sie splakalam, przez to zupelnie stracilam apetyt.
        Rano: pol jablka.
        PO spazmach, ok 14:00 kaszka ryzowa z pestkami dyni i slonecznika, kanapka z
        serkiem bialym i kilka czekoladek
        Cwiczen zero, za chwile joga, potem squash

        Dziewczyny, chyba nie dajemy z siebie wszystkiego.
        Ech, no przynajmniej ja. Za malo cwiczen
        • pom Re: Do Sylwestra 41 dni 21.11.04, 22:16
          Sabio, co się stało???
          Naprawdę Cię podziwiam - w taikim stresie chyba bym sprzątnęła całą lodówkę a Ty
          się nie dałaś!

          Wymęczył mnie ten basen okrutnie, ledwo żyję.:(
    • dardetka Re: Do Sylwestra 41 dni 21.11.04, 19:26
      sniadanko:kefir z płatkami. potem jabłuszko. potem ryż z kurczakiem i sosem
      chinskim. potem kefir z płatkami. i dwa krążki ryżowe. tyle na dzis :-)
      ćwiczeń, jak deklarowałam już na wstępie: zero ;-)
      • schaetzchen Re: Do Sylwestra 41 dni 21.11.04, 19:38
        Ojejej, Sabio, a co się dzieje??? Dasz się pogłaskać i przytulić?

        Po tym jak przed trzecią zjadłam duszone warzywa (własnej produkcji: cebulka na
        łyżeczce oliwy, potem cukinia, papryka, kilka pieczarek, marchewka, trochę
        soczewicy, zioła suszone, to wszystko zalane wodą i uduszone, na końcu natka
        pietruszki) oczywiście nie wytrzymałam do wieczora na pomarańczce jednej :)
        Doszedł jeszcze actimel (miał być na jutro rano), kiszony ogórek i jajko na
        twrdo. Acha, i ponadplanowe jabłko.
        Ale za to poćwiczyłam (i jeszcze trochę zamierzam, teraz muszę odsapnąć) taką
        mieszaninę jogi, brzuszków, jakichś ćwiczeń z shape'a i kręcenia hula-hop. A co
        się ma kurzyć za szafą!
        • br0mba Re: Do Sylwestra 41 dni 22.11.04, 10:15
          kurde tez mam hula hop i nie umiem nim krecic :))))) a jak bylam mala to
          smigalam jak maly samochodzik :)))) No jak to mozliwe ze zapomnialam??? BUUUUU
          • sabio_btw Re: Do Sylwestra 41 dni 22.11.04, 14:05
            Strasznie Wam dziekuje za mile slowa :)) Och, pewnie ze dam sie przytulic :))
            Juz lepiej, mielismy kryzys, chcielismy sie rozstac...Ja juz wychodzilam z domu.
            Cale szczescie, wszystko juz w porzadku. ale po wszystkim tepy bol glowy
            • marcepanna Re: Do Sylwestra 40 dni 22.11.04, 16:57
              fajne odlizcanie uwazam

              ja dzis owsianka na wodzie
              herbatka owocowa

              na obiad dwa filety ryby + salatka z buraczkow


              i juz nic nie zjem dzisiaj
              hurra

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka