Dodaj do ulubionych

No więc zdjęłam...

30.06.06, 14:40
Wrażenia mam mieszane. Zęby wydają się zbyt... długie. Poza tym mam wrażenie,
że z przodu są trochę rozruszane. No i przeraża mnie retencja - ciągła walka
o to, by zęby nie powróciły na dawne miejsce. Wczoraj asystentka postraszyła
mnie, że nakładkę na górnę zęby będę musiała nosić miesiąc non stop!!! Mam
nadzieję, że moja orto tego nie potwierdzi. Dzisiaj mam mieć przyklejone
retainery, mam nadzieję, że będę bardziej optymistyczna...
Obserwuj wątek
    • vese Re: No więc zdjęłam... 30.06.06, 14:53
      Szczęściara, teraz tylko życzyć wygranej walki z utrzymaniem ich na miejscu ;-)
      Nie przejmuj się ja zdejmuję za 2 miesiące, a orto mi już powiedziała, że
      płytkę na górnych będę nosiła przez 3 miesiące non-stop bo miałam znacznie
      przesuwane zębiska ;-)
      już nie mogę się doczekać zdjęcia
      pozdrawiam
      a
      • outhlar Re: No więc zdjęłam... 30.06.06, 16:54
        ta retencja jest gorsza od samego aparatu...
    • caryca1 Re: No więc zdjęłam... 05.07.06, 17:38
      kwiacia1 Gratuluje zdjecia.

      wytrzymasz z tym badziewiem...ja go juz nie lubie chociaz jeszcze mam troche do
      zdjecia aparatu.
      Jak dlugo nosilas aparat?

      A pamietaj ze mozesz moze pertraktowac z orto aby cos innego ci zaproponowala.
      Sa zawsze inne sposoby retencji.
      • kwiacia1 Re: No więc zdjęłam... 06.07.06, 09:41
        Niestety, drucik na górnych zębach nie wchodzi w grę, bo zdaniem orto
        uszkadzałabym go dolnymi zębami. Nosiłam aparat (na górze i dole) rok i 10
        miesięcy. I wolałam go od retencyjnego. Może to kwestia przyzwyczajenia, ale
        naprawdę czuję się łyso, gdy nie mogę domknąć szczęk.
        • caryca1 Re: No więc zdjęłam... 06.07.06, 10:37
          kwiecia1 a co z taka nakladka na zeby? ona jest przezroczysta i podobno lepsza -
          nie przeszkadza w mowieniu.

          mialas wczesniej zdjety aparat czy planowo? ja juz nosze rok i 1 miesiac.... i
          mam nadzieje ze za 5 miesiecy bede miala zdjety - czyli planowo. Chociaz
          ostatnio moja orto powiedziala ze mi wiecej roznych gadzetow pozakladala aby
          przyspieszyc leczenie...wiec juz nie wiem czy jestem do tylu z czasem czy do
          przodu.....ale faktycznie tej retencji sie najbardziej obawiam.....
          • kwiacia1 Re: No więc zdjęłam... 06.07.06, 11:37
            Miałam nosić 1,5 roku, czyli nieco mniej niż nosiłam. Wydaje mi się, że można
            było zamknąć leczenie w 1,5 roku, bo czasami miałam wrażenie, że 2,3 miesiące
            nic się nie działo. Nie mam przezroczystej nakładki. Mój retencyjny jest
            podobny do aparatu ruchomego - drut na zęby i na podniebieniu plastik. O ten
            właśnie plastik uderzają dolne zęby. Byłam przygotowana psychicznie na taki
            retencyjny, ale tylko na noc. A tu całą dobę, potem tylko 4 godziny przerwy,
            potem w następnym miesiącu 5 itd. Może to ma i sens, ale wydaje mi się, że
            trzeba jasno tłumaczyć ludziom na początku, że po zdjęciu ortodontycznego,
            trzeba nosić po prostu ruchomy retencyjny przez 1-2 lata, a więc cały okres
            leczenia wynosi 3 - 4 lata tak naprawdę... Nie byłoby rozczarowania, że to
            jeszcze nie koniec, ale dopiero połowa drogi.
            • kwiacia1 Zapach retencyjnego 06.07.06, 13:37
              I jeszcze jedno. Aparat retencyjny szybko nabiera nieprzyjemnego zapachu.
              Trzeba go czyścić szczotką i pastą, raz na jakiś czas Corega Tabs, bo szybko
              nabiera zapachu starej, mokrej ścierki. Brrr... Nie muszę chyba wspominać, że
              zbiera się na nim i pod nim ślina. Brrr... Nie lubię go i tyle.
      • bebe_m3 Re: No więc zdjęłam... 06.07.06, 14:21
        u mnie wyglada to tak. Na poczatku nosilam ten okropny ruchomy aparat przez pol
        roku i seplenilam. Pozniej staly 10 miesiecy + ruchomy na dol (chyba 3
        miesiace), a teraz za 2 tygodnie mam miec zdejmowany staly, ruchomy na dol nosze
        po 8-9h przerwy i na noc. Do retencji posluzy znow podniebienny - ok. 3
        miesiecy, ale tylko do spania. Mam nadzieje, ze orto wie co robi i niedlugo bede
        miec spokoj.
        • kwiacia1 Re: No więc zdjęłam... 06.07.06, 15:08
          Zazdroszczę Ci spokojnego podejścia. Mnie się wydaje, że już zawsze będę
          skazana na retencję i na chybotliwość zębów. Mam wrażenie, że moje jedynki się
          przemieszczają jeszcze, bo mimo noszenia retencyjnego praktycznie non stop,
          zrobiła się między nimi mała szczelina... No więc zamieniłam krzywe zęby na
          zęby chybotliwe.
          • caryca1 Re: No więc zdjęłam... 06.07.06, 17:03
            kwiecia1 ja mialam kiedys aparat ten wyjmowany i nazywalam go smierdzacym
            badziewiem...... strasznie smierdzial mimo mycia (fakt ze 14 lat temu pewnych
            produktow nie bylo)

            ja mam niby zapisane ze ta plytka ale ja jej nie przezyje (uzywam codziennie 3
            jezykow i nie da rady sie przyzwyczaic w ludzkim czasie do tego plastiku) mam
            nadzieje ze uda mi sie cos innego wynegocjowac...ale fakt czasami orto to jest
            taka jasna w swoich wyjasnieniach. wlasnie dostalam wyciagi, i tak najpierw
            orto powiedziala ze mam nosic 14h i wyciagac do mycia i jedzenia...hymm nie
            posiwecam 8h na mycie zebow i jedzenie, pozniej w karcie napisala 16h
            noszenia.... nosze caly czas poza jedzeniem i myciem- nie pszeszkadza
            mi....wiec mam nadzieje ze podobna nie klarowna informacje dostane i nie bede
            nosila caly czas:-)

            powodzenia w retencji a co do tej szpary powinnas miec wizyte po miesiacu i
            wtedy orto powinna podkrecic troche druciki aby nei bylo szpary.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka