Dodaj do ulubionych

Czy potrzebne wały?

09.06.10, 14:06
Rozmawiałem z kolegą wykształconym ekologiem. Mówił, że budowa wałów
to błąd. Lepiej nie regulować rzek, które powinny naturalnie się
wylewać. Przyczyna obecnych powodzi to wylesienie Beskidu Śląskiego
i Żywieckiego. Las wchłania wodę i ją potem powoli oddaje.

Rozwiązanie w obecnej sytuacji, to zburzenie wału w miejscach, gdzie
nie ma gęstej zabudowy.

W Polsce jest silny lobby hydrotechników, które chce budować
rozmaite obiekty: wały, zbiorniki itp. o wątpliwej sensowności.
Lepsza jest "mała retencja".

Regulacja rzek ma swoje granice. Jeśli rzeka płynie w korycie
obwałowanym, to prędzej, czy później gdzieś wyleje.

Co sądzicie o takich ideach ? Dla mnie brzmi rozsądnie, ale to
chyba "głos wołającego na pustyni".

Pozdrawiam,
M.
Obserwuj wątek
    • mumin_123 Re: Czy potrzebne wały? 09.06.10, 14:20
      Jak najbardziej jestem za rozwiązaniami ekologicznymi - ale ...
      Radzę koledze przeprowadzić się jeszcze dziś do Sandomierza albo w inne rejony
      zalanej Polski albo niech sobie wybuduje szałas w Beskidach...
      temat nie na tę chwilę moim zdaniem
      • corner111 Re: Czy potrzebne wały? 09.06.10, 14:32
        Spytaj kolegę ekologa po co mu samochód, dobre jedzenie, ubranie, samochód,
        wyjazd na wakacje itd?
        Bajki to on może prawić ale dzieciom, których tez nie chowa w jaskini. Na
        świecie zawsze tak jest coś za coś!
        • brycezion Re: Czy potrzebne wały? 09.06.10, 14:39
          Jedno nie wyklucza drugiego. Wały tam gdzie jest już gęsta zabudowa, a poldery i
          zbiorniki retencyjne tam gdzie jest na to jeszcze miejsce.
          To drugie - to problem rządów.
          Nas interesują mocne wały.
          • krzysiom1 Re: Czy potrzebne wały? 09.06.10, 18:17
            Dokładnie. Czytałem gdziś, że takie są podobno dyrektywy UE w
            temacie ochrony przeciwpowodziowej. Polska, która tak chętnie
            podchwytuje wszelkie najgłupsze zalecnia UE do dyrektyw w tym
            temacie nie ma zamiaru się stosować. Własnie z tego powodu nie ma
            środków z UE na szeroko rozumianą ochronę przeciwpowodziową.
    • lomek2 Re: Czy potrzebne wały? 09.06.10, 19:59
      Oczywiście. Łomianki i całą okolicę, włączając w to większość Warszawy poza
      Starym i Nowym Miastem, też należałoby wysiedlić, zaorać i zalesić, odbudowując
      w ten sposób lasy które tu wcześniej były i wchłaniały wodę, by ją potem powoli
      oddawać.
    • agakd_l Re: Czy potrzebne wały? 09.06.10, 21:01
      Ja miałam do czynienia z hydrologami przy okazji implementacji ramowej dyrektywy
      wodnej w Polsce i oni też są podobnego zdania. Tzn., że regulacja rzek na maksa
      do niczego dobrego nie doprowadzi. Mówili to samo w sprawie przygotowywania
      potencjalnych "rozlewisk" - najlepiej poldery i generalnie wały - jeśli już -
      dalej od brzegu rzek, a nie przy samych rzekach. No i lepiej, żeby rzeka wylała
      gdzieś na łąkach - nawet kosztem odszkodowania dla rolnika - niż zalewała tereny
      zamieszkałe. Tylko trzeba jej na to pozwolić i nie budować wałów w takich miejscach.
      Ci hydrolodzy to Niemcy, u siebie powódź przerabiali, wyciągnęli wnioski i w
      Niemczech się rzek już za bardzo nie reguluje. Jasne, że nasz system ochrony
      przeciwpowodziowej to jedno, a niemiecki to drugie, ale rzeka to rzeka. Jak
      wylewa, to równo. Moim zdaniem nie warto za wszelką siłę uczyć się na swoich
      błędach, czasem lepiej przeanalizować rozwiązania w innych krajach i wyciągnać
      najlepszą część dla siebie.
      Co do tych ekspertów - zaczęłam ufać ich wiedzy, kiedy co do joty sprawdziło się
      to, co kilka lat wstecz przewidzieli w sprawie Rospudy. Ale to już temat na inny
      wątek.
      • marmit1 Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 10:26
        Mój kolega również wspominał o Niemcach, że tam się to lepiej robi.
        Tzn. mądrzej się reguluje rzeki.

        Co do Rospudy, to dla mnie jest to synonimem "oszołomstwa
        ekologicznego". Propaganda red. Wajraka była żenująca. Pokazywał
        ptaszki i storczyki, a nie pokazywał tirów jadących przez miasto.
        Urodziłem się w Augustowie i wkurza mnie, że nie ma tam obwodnicy.
        • dorota.alex Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 10:31
          Nie wiem, gdzie w Niemczech madrzej te rzeki reguluja? Przeciez jadac widzi sie
          tylko wybetonowane kanaly!
          • agakd_l Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 10:36
            To pozostałości z przeszłości. Nikt tam ich teraz kilofem nie rozbija. Ale nie
            betonuje się już nowych odcinków.
        • krzysiom1 Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 10:33
          marmit1 napisał:

          > Mój kolega również wspominał o Niemcach, że tam się to lepiej
          robi.
          > Tzn. mądrzej się reguluje rzeki.
          >
          > Co do Rospudy, to dla mnie jest to synonimem "oszołomstwa
          > ekologicznego". Propaganda red. Wajraka była żenująca. Pokazywał
          > ptaszki i storczyki, a nie pokazywał tirów jadących przez miasto.
          > Urodziłem się w Augustowie i wkurza mnie, że nie ma tam obwodnicy

          Od kiedy Tiry w Augustowie jadą porzez miasto? Zawsze je widzę na
          obwodnicy omijajacej centrum i to od wielu, wielu lat.
          W przeciwieństwie do Wajraka Ty siejesz propagandę.
          Protest podobny do naszych protestów przeciwko S7 na Kolejowej,
          która kiedyś była obwodnicą Łomianek a pózniej nabudowano przy niej
          domów i osiedli.
          Sprawa Rospudy to żenująca wpadka naszych urzędasów na wszystkich
          szczeblach władzy i dowód na ich absolutną niekompetencję.
          • anka0292 Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 11:01
            Mysle, ze dbalosc o ekologie jest b. wazna. Trzeba dbac o Ziemie,
            lasy, zwierzeta, rosliny. Jednak proces wymierania gatunkow to
            norma, ktora jest wpisana w ewolucje. Nie powinnismy z ta nasza moda
            na ekologie przesadzac i wychodzic przed szereg. Gatunki wymieraja,
            ewoluuja i rodza sie nowe. Tak jest bylo i bedzie jak swiat swiatem.
            Jak komus bardzo podoba sie jakis storczyk rosnacy na terenach gdzie
            trzeba waly postawic to niech sobie go w ksiazce zasuszy.
            Wydaje mi sie, ze nadrzedna powinna byc ochrona ludzi.
            Oczywiscie - jak nie musimy to nie robmy spustoszenia wsrod fauny i
            flory. Ale jezeli mamy do wyboru zycie ludzi i zycie zabki lub
            storczyka to powinnismy wybrac zycie czlowieka. To mi podpowiada
            solidarnosc wewnatrzgatunkowa i ogolnie - instynkt samozachowawczy.
            W sprawie walow i innych zlewisk retencyjnych - to UE ma wiele racji.
            Przygladajac sie tym co ostatnio robia samorzady i ogolnej polityce
            p.powodziowej to wlasciwie postepujemy w zgodzie z tymi zaleceniami.
            Waly buduje sie z dala od rzek by pozwolic na wieksze rozlewisko.
            Te waly blisko rzek to poprostu stare budowle ktore stoja bo nikt
            nic innego za nimi nie zbudowal
            Problemem jest brak pieniedzy i ogolna degregolada panujaca w tym
            temacie.
            Powstaje projekt - przychodza wybory - nastepna ekipa wyrzuca
            projekt poprzednikow do kosza bo przeciez jak tu przyznac ze
            poprzednik cos dobrego proponowal
            Rospuda to Rospuda, ale jest w Polsce pare przykladow na podobne
            sytuacje gdzie wyburzono np. pol miasteczka by poprowadzic przez
            srodek trase szybkiego ruchu bo wokol byly tereny natura 2000.
            W Lomiankach przez polityczne spory zalatwiono projekt trasy po wale
            Projekt PiS o budowie zbiornikow retencyjnych, polderowi i walow
            wrzucono do kosza gdy PO przejelo wladze.
            A mazowieckie nie ma pieniedzy na waly bo musialo w tym roku
            zaplacic janosikowe w wysokosci ponad 50 % budzetu.
            Janosikowe - to taki podatek wyrownawczy - my jako "bogaci" wplacamy
            te pieniadze do wspolnej kasy na rozwoj biednych regionow...
            W tym roku tylko mazowieckie zaplacilo tyle - wogole to tylko
            mazowieckie i slaskie (jak dobrze pamietam) tyle ze slaskie
            zaplacilo malutko a my od pyty...
            Mowie Wam - polityka jest do pupy
            • krzysiom1 Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 11:16
              anka0292 napisała:

              Rospuda to Rospuda, ale jest w Polsce pare przykladow na podobne
              > sytuacje gdzie wyburzono np. pol miasteczka by poprowadzic przez
              > srodek trase szybkiego ruchu bo wokol byly tereny natura 2000.

              Podaj choć jeden taki przykład. Przestań pls wypisywac takie
              brednie. Przy projektowaniu nowych inwestycji zawsze wygrywa
              człowiek a przyroda zawsze w mniejszym lub większym stopniu
              przegrywa. Chyba zapomniałaś albo nie wiesz ale inwestycje w
              obszarach Natura 2000 są realizowane w przypadku gdy nie ma innej
              alternatywy.
              • anka0292 Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 12:44
                krzysiom1 napisał:

                > Chyba zapomniałaś albo nie wiesz ale inwestycje w
                > obszarach Natura 2000 są realizowane w przypadku gdy nie ma innej
                > alternatywy.

                hura!!! to znaczy ze jednak obwodnice Lomianek po wzmocnionych
                walach mozna wybudowac i Natura 2000 tego nie wyklucza!
                Sie zakalapuckales ale z tego wyszla ci prawda - chyba mimowolnie

                Obszary Natura 2000 chronia przyrodniczo niepowtarzalne rejony ale
                nie fanatycznie. Jednak i tak sa dla nas prawdziwym utrudnieniem.
                n. polityka energetyczna - promuje sie naturalne pozyskiwanie
                energii - np. z wody, wiatru itp
                Tyle ze ustanowienie Natury 2000 przeszkaddza w budowie sprietrzen
                wody i ustawianiu hydroelektrowni. Bida - niedlugo bedziemy placic
                kary za nikle pozyskiwanie energii zielonej
                • kmsanczia Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 12:53
                  Anka takie pytanie, walczysz o trasę nadwiślańską, bo nie chcesz tej na
                  Dąbrowie, czy co?
                  Bo jeśli tak, to muszę cię zmartwić, planiści już wkroczyli, więc budowy tylko
                  patrzeć.
                  • anka0292 Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 13:29
                    km
                    sprawa S7 jest jeszcze nieprzesadzona - wbrew temu co gloszono
                    Sama pytalam o to wladz GDAKIA
                    wlasciwie to nie wiadomo kiedy bedzie budowana - 2012- 2013 czy dalej
                    Planisci wkroczyli? planisci zaprojektowali tez nowy ratusz i czy to
                    znaczy ze ten projekt bedzie zrealizowany?
                    polaczenia mostu polnocnego sa budowane pod wariant bez obwodnicy
                    ale mozna zawsze dobudowac wylot na przedluzenie Wislostrady i na
                    wlot do obwodnicy Lomianek
                    strach pomyslec co bedzie jak wybuduja most legionowski - rezerwa
                    pod ten projekt jest nadal utrzymywana
                    Wiadomo ze ten most wczesniej czy pozniej powstanie i nie ma
                    znaczenia czy Wieslaw protestuje czy nie
                    nasza gmina bedzie pocieta drogami jak tort - tylko podpalic
                    swieczke z lontem
                    Moj sprzeciw budzi to w jaki sposob zostala uwalona i osmieszona
                    idea obwodnicy Lomianek, ktora przepadla w przepychankach wyborczych
                    Mysle jednak, ze to cale zamieszanie opozni tylko powstanie
                    obwodnicy. Kiedys to i tak zostanie zbudowane i wlaczone do wezla z
                    mostem polnocnym i legionowskim. Jeden wjazd do Wawki z naszej
                    strony to pomylka. Mysle w perspektywie kilkudziesieciu lat
                    Mielismy szanse na wybudowanie tego teraz i niestety chyba nie wyszlo
                    Moze jednak nie wszystko stracone - nie wiem
                    Nie zalujesz ze walczyliscie z tym projektem? Tak uczciwie powiedz?
                    Co znaczy to ze w kilku gospodarstwach zmieni sie widok z okien
                    wobec takiego zagrozenia jakim jest powodz? Co znaczy kilka zabek z
                    Natury 2000 wobec naszego bezpieczenstwa?
                    Spalibysmy teraz spokojnie - a nawet Waltzowa mowila ze Wal
                    Miedzeszynski spisal sie znakomicie w tej powodzi - moglismy miec
                    wal Lomiankowski
                    Wode w piwnicy bys miala po kolana ale tylko gruntowa tak jak teraz
                    Nie byloby niebezpieczenstwa ze Twoj piekny domek poplynie z woda
                    razem z innymi z Chopina. Myslalas kiedys o tym?
                    Ciekawa jestem czy Papirus o tym pomyslal?
                    Skoro byl takim przeciwnikiem obwodnicy to dlaczego jako radny nie
                    robil nic by zabezpieczyc waly.
                    Nie ma w tym waszym postepowaniu innego uzasadnienia niz dorazne -
                    wygrac wybory - i przeciwko temu protestuje
                    Aby wygrac wybory uwaliliscie dobry dla Lomianek projekt obwodnicy
                    na wzmocnionych walach
                    • brycezion Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 13:39
                      A ty Anko swoimi argumentami ośmieszasz istniejącą w Łomiankach opozycję.
                      Pszczółkowski powinien postawić Ci piwo (lub kawę).
                      • esscort Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 13:40
                        :)
                        To prawda
                        • aktualizacja Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 13:44
                          A może anka jest w sztabire Pszczółkowskiego i jej zadanie polega na
                          straszeniu mieszkanców wizją jaka jest alternatywa :D.
                          • brycezion Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 13:51
                            Też o tym pomyślałem.
                    • kmsanczia Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 13:41
                      Nadal tej funkcji przeciwpowodziowej nie widzę, więc nie wnikam.
                      W każdym razie trasa będzie na Dąbrowie. Kiedy wybudują nie wiem, bo podobno
                      mają spore obsuwy z powodu przesuwania kasy na inne budowy, ale decyzja o
                      lokalizacji celu publicznego i wywłaszczenia to jest kwestia roku. A potem to
                      już musiałoby być niezłe lobby żeby po wykupie działek przesunąć trasę (chociaż
                      nie jest to niemożliwe:>).
                    • raash Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 13:47
                      > sprawa S7 jest jeszcze nieprzesadzona - wbrew temu co gloszono
                      > Sama pytalam o to wladz GDAKIA

                      wishfull thinking ;-PPP

                      "nieprzesadzony" jest termin wykonania, a nie położenie.
                      A trudno o termin wykonania skoro nie ma się pozwolenia na budowę, a o pozwolenie na budowę GDDiK wystąpi dopiero po stworzeniu projektu ..
                      Daj sobie w końcu człowieku spokój ile można te same głupoty czytać na tym forum o trasie po wałach i innych mrzonkach poprzedniej ekipy.
                      Rozumiem, że działki w rezerwie pod S7 na granicy Kampinosu to potencjalne eldorado dla developerów, ale ile można takie głupoty pisać.
                      Gdyby głupota mogła latać mogłabyś założyć kolonię na Alfa Centauri :-PPP
                    • marmit1 Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 13:51
                      Mnie osobiście podoba się pomysł obwodnicy po wale. Przepraszam
                      sąsiadki z Chopina, że mam inne zdanie :)
                      Wydaje mi się jednak, że nie będzie tam obwodnicy, bo nie możemy
                      przeszkadzać ptaszkom, które fruwają przy ławicach kiełpińskich. Sam
                      widziałem tam wczoraj bociana czarnego.
                      • kmsanczia Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 14:01
                        Marmit nie musisz przepraszać, patrząc z punktu widzenia wyłącznie uciążliwości
                        to od nas za daleko, żeby to miało wpływ. :)
                        Ja nigdy nie byłam za ani przeciw jeżeli chodzi o ww względy.

                        Gdyby jakiś decyzyjny zapalił się do pomysłu i gdyby nasi lobbyści mieli wejścia
                        w GDDKiA to pewnie by tam trasę zrobiono - gdyby to było realne do wykonania.
                        Ptaszki to inna sprawa, chociaż ekolodzy dużo mogą, to jakoś chyba mocno tego
                        pomysłu nie blokowali.
                        • anka0292 Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 14:09
                          km sancia napisala:

                          .Ja nigdy nie byłam za ani przeciw jeżeli chodzi o ww względy.

                          To mnie zadziwilas ta wypowiedzia
                          przeciez zawsze bylas przeciw obwodnicy
                          Czy to znaczy ze zmienilas zdanie?



                          • kmsanczia Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 14:16
                            Czytanie ze zrozumieniem się kłania. ;)

                            Dla mnie osobiście i czysto egoistycznie ta trasa nie byłaby uciążliwa, w sensie
                            hałasu np. I wyłącznie patrząc z tego punktu widzenia wisi mi gdzie będzie.
                            Co nie znaczy, że np nie przeszkadza mi zaśmiecanie świata, bo akurat koło mnie
                            nikt nie śmieci. ;)
                            Pomijam wszelkie inne aspekty typu przeciwpowodziowość i realność
                            przedsięwzięcia, bo w nie od początku nie wierzę.
                          • roberto19633 Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 20:00
                            Anko masz straaasznie dobrą pamięć. Wziąwszy pod uwagę że
                            zaistniałaś jako nick podczas powodzi.
                      • aktualizacja Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 14:33
                        Tak jest Kolego Marmit, Km ma racje, nie gniewamy się, rzecz w tym
                        że ta trasa po wale to po prostu absurd, chociaz przyznaje, że
                        hasło "trasa po wale obroni przed powodzią" brzmi dobrze. Nie ma tu
                        najmniejszego znaczenia czy jesteśmy za czy przeciw.
                        A skąd anka wie, że Km zawsze była przeciw skoro jest obecna na
                        forum ledwie od 3 tygodni, hę?
                        Te rozmowy o trasach miały przeciez miejsce kilka lat temu.

                        -
                        lolaxyz = aktualizacja
                        • marmit1 Czy potrzebna autostrada ? 10.06.10, 15:49
                          Ja jestem obecny od tygodnia na forum :) Możemy o tym pogadać na
                          pikniku, jeśli będzie czas. Nie będę się kłócił o głupie trasy. Wolę
                          żyć w zgodzie z sąsiadami.

                          Generalnie przebieg autostrady, jest zawsze zły, choć wszyscy chcą
                          mieć autostradę. Po lesie źle, po wale źle, to którędy ma być ? Jak
                          mieszkałem na Żoliborzu, to tamtejsi radni zawzięcie protestowali,
                          żeby trasy AK nie przerabiać na autostradę. Dla mnie to bez sensu.

                          Mieszkałem przez rok w Dallas i tam autostrady przebiegają przez
                          środek miasta. Mają po pięć pasów w każdą stronę, a i tak są
                          zakorkowane w godzinach szczytu.

                          Sam szukając działki wolałem jak najdalej od trasy, choć słyszałem o
                          Amerykanach, którzy kupili działkę w Łomiankach i właśnie chcieli
                          blisko trasy (tej planowanej S7), bo cieszyli się, że będzie dobry
                          dojazd do pracy.
                          • roberto19633 Re: Czy potrzebna autostrada ? 10.06.10, 20:08
                            marmit1 napisał:

                            > Ja jestem obecny od tygodnia na forum :) Możemy o tym pogadać na
                            > pikniku, jeśli będzie czas. Nie będę się kłócił o głupie trasy.
                            Wolę
                            > żyć w zgodzie z sąsiadami.
                            >
                            > Generalnie przebieg autostrady, jest zawsze zły, choć wszyscy chcą
                            > mieć autostradę. Po lesie źle, po wale źle, to którędy ma być ? Jak
                            > mieszkałem na Żoliborzu, to tamtejsi radni zawzięcie protestowali,
                            > żeby trasy AK nie przerabiać na autostradę. Dla mnie to bez sensu.
                            >
                            > Mieszkałem przez rok w Dallas i tam autostrady przebiegają przez
                            > środek miasta. Mają po pięć pasów w każdą stronę, a i tak są
                            > zakorkowane w godzinach szczytu.
                            >
                            > Sam szukając działki wolałem jak najdalej od trasy, choć słyszałem
                            o
                            > Amerykanach, którzy kupili działkę w Łomiankach i właśnie chcieli
                            > blisko trasy (tej planowanej S7), bo cieszyli się, że będzie dobry
                            > dojazd do pracy.

                            >> No tak , miły z ciebie człowiek. Wracając do trasy było
                            takie spotkanie coś ze 2 lub 3 lata temu w SP w
                            Dziekanowie Polskim. Chciano protestować przeciw budowie, bo
                            nic nie było wtedy wiadomym. Poraziły mnie nie argumenty,
                            ale zaciekłość z jaką głoszono tezy przeciw. Ogólnie
                            wyszedłem , taki był tam pasztet i nastrój dekadencji. Krzyki
                            , wściekłość, zacietrzewienie, głupota. Powiedziałem sobie nigdy
                            więcej takiego zlotu/ a nie dodałem jeszcze jakiś głupek
                            filmował , kto ma odmienne zdanie lub niewłaściwą minę/.
                • krzysiom1 Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 15:02
                  anka0292 napisała:

                  hura!!! to znaczy ze jednak obwodnice Lomianek po wzmocnionych
                  > walach mozna wybudowac i Natura 2000 tego nie wyklucza!
                  > Sie zakalapuckales ale z tego wyszla ci prawda - chyba mimowolnie

                  ??? O co Ci chodzi? Własnie w związku z tym, że jest alternatywa
                  nowa S7 jest planowana w przebiegu zaplanowanym już kilkadziesiąt
                  lat temu i jak tylko może nieingeruje w obszary Natura 2000.
            • dorota.alex anka? 10.06.10, 17:09
              "Rospuda to Rospuda, ale jest w Polsce pare przykladow na podobne
              sytuacje gdzie wyburzono np. pol miasteczka by poprowadzic przez
              srodek trase szybkiego ruchu bo wokol byly tereny natura 2000"

              Anka, zapomnialas podac przyklady tych miasteczek! Krzysiom prosil ale jakos
              zboczylas z tematu i sie nie dowiedzielismy w koncu gdzie byly te masowe wyburzenia?
        • agakd_l Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 10:44

          > Co do Rospudy, to dla mnie jest to synonimem "oszołomstwa
          > ekologicznego". Propaganda red. Wajraka była żenująca. Pokazywał
          > ptaszki i storczyki, a nie pokazywał tirów jadących przez miasto.
          > Urodziłem się w Augustowie i wkurza mnie, że nie ma tam obwodnicy.

          Wspomniani przeze mnie Niemcy, kiedy byli w Dolinie Rospudy (zaraz po naszej
          akcesji)i zobaczyli plany obwodnicy, mówili, że w Unii obwodnicy przez Rospudę
          nie puszczą. Proponowali wtedy wytyczyć ją inną trasą, ale - jak widać - nic z
          tego nie wyszło, a czas sobie leciał.

          O Rospudzie wspomniałam tylko w kontekście. Nie było moim zamiarem zaczynanie tu
          rozpudowskiego wątku, ani ocenianie, czy sprawę rozstrzygnięto ostatenicze
          dobrze czy źle. Mam za małą wiedzę, żeby to obiektywnie ocenić.

    • k.jurek Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 14:44
      Ja się z tym absolutnie zgadzam pod warunkiem, że ludziom wysiedlonym trzeba wybudować wille na terenach bezpiecznych. Z punktu widzenia interesu państwowego jest to bardziej opłacalne niż płacenie odszkodowań. Nie ma sensu na całej długości Wisły budowanie wysokich wałów, ponieważ wszystkie dopływy Wisły staną się jej odpływami (tzw. cofka)i rzeka będzie zalewać inne obszary - niekoniecznie przy samej Wiśle. Wisła musi mieć retencje. Niestety ale tereny mocno zurbanizowane muszą posiadać wały. Poldery wówczas staną się obszarami o bardzo dużej aktywności biologicznej.
      Ochrona przeciwpowodziowa jest kosztowna i nieciekawa dla polityków; wymaga dużych nakładów finansowych, a na efekty trzeba często długo czekać (długie okresy bez powodzi usypiają społeczeństwo i polityków).
      • woynowski1 Re: Czy potrzebne wały? 10.06.10, 17:44
        Ale sielanka! Po co komu drogi. Fala odchodzi, wały całe, grilla palić i radować
        się chwilą.
        • ono2008 I bal trwa. 10.06.10, 19:47
          A o co byśmy się spierali ostatnio gdyby ich nie było. Na czym poprzednia ekipa
          miała zbić kapitał polityczny? A teraz, gdy woda odejdzie, dowiemy się iż cały
          wysiłek włożony w ratowanie wałów był zbyteczny bo one i tak by się same utrzymały!
          I bal trwa.
          • corner111 Re: I bal trwa. 10.06.10, 20:03
            Ja bym to nazwał tańcem chochoła!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka