marmit1
09.06.10, 14:06
Rozmawiałem z kolegą wykształconym ekologiem. Mówił, że budowa wałów
to błąd. Lepiej nie regulować rzek, które powinny naturalnie się
wylewać. Przyczyna obecnych powodzi to wylesienie Beskidu Śląskiego
i Żywieckiego. Las wchłania wodę i ją potem powoli oddaje.
Rozwiązanie w obecnej sytuacji, to zburzenie wału w miejscach, gdzie
nie ma gęstej zabudowy.
W Polsce jest silny lobby hydrotechników, które chce budować
rozmaite obiekty: wały, zbiorniki itp. o wątpliwej sensowności.
Lepsza jest "mała retencja".
Regulacja rzek ma swoje granice. Jeśli rzeka płynie w korycie
obwałowanym, to prędzej, czy później gdzieś wyleje.
Co sądzicie o takich ideach ? Dla mnie brzmi rozsądnie, ale to
chyba "głos wołającego na pustyni".
Pozdrawiam,
M.