jojcorz
12.07.10, 09:52
W zieleni tak bardzo zielonej,
o której się nawet nie śniło,
ni liściom, ni trawie - leżymy
z oczami na słońcu. Jak miło...
W błękicie tak bardzo błękitnym,
o którym nie miały pojęcia
ni rzeki, ni stawy - pływamy.
Och, ile radości i szczęścia!
Wieczorem tak bardzo wieczornym
dzwoniącym od pszczelej muzyki,
po kwiatach leśnego pagórka
skaczemy jak polne koniki.
Nad nami różowi się niebo,
barwniejsze niż ogon stu pawi.
Do lasu.
Nad rzekę.
Na łąkę.
To wszystko nas cieszy i bawi.
A nocą tak bardzo już nocną,
że tylko nam może się przyśnić,
biegamy po ziemi - zieleni,
fruwamy po niebie błękitni.
(Tadeusz Kubiak)