12.07.10, 09:52

W zieleni tak bardzo zielonej,
o której się nawet nie śniło,
ni liściom, ni trawie - leżymy
z oczami na słońcu. Jak miło...

W błękicie tak bardzo błękitnym,
o którym nie miały pojęcia
ni rzeki, ni stawy - pływamy.
Och, ile radości i szczęścia!

Wieczorem tak bardzo wieczornym
dzwoniącym od pszczelej muzyki,
po kwiatach leśnego pagórka
skaczemy jak polne koniki.

Nad nami różowi się niebo,
barwniejsze niż ogon stu pawi.
Do lasu.
Nad rzekę.
Na łąkę.
To wszystko nas cieszy i bawi.

A nocą tak bardzo już nocną,
że tylko nam może się przyśnić,
biegamy po ziemi - zieleni,
fruwamy po niebie błękitni.

(Tadeusz Kubiak)
Obserwuj wątek
    • nii-dea Re: W zieleni 12.07.10, 13:31
      Zielono mi ... :-)

      Dzięki za odrobinę poezji w świecie prozy (i grozy).
      • jojcorz Re: W zieleni 12.07.10, 13:50
        At your service. ;)
        • roberto19633 Re: W zieleni 12.07.10, 17:07
          Kurczę ale ten fragment z Hrabala już jojcorz cytowałeś.
          Proponuję bardziej zabawne i związane z tematami cytaty. Pzdr.
          • jojcorz Re: W zieleni 13.07.10, 06:24
            roberto, nie chce mi się stopki zmieniać.

            Ten cytat akurat odpowiada moim odczuciom.
            Cóż, życie z każdym przebrzmiałym dniem ściska jak imadło.
            Hrabal puścił "soki" (aforyzmy) po takim uścisku. ;)
            Delektuję się nimi, stąd status quo. :)
    • kmsanczia Re: W zieleni 13.07.10, 08:22
      Wisława Szymborska

      TAK SIĘ ZŁOŻYŁO, ŻE JESTEM I PATRZĘ

      Doszło do tego, że siedzę pod drzewem,
      na brzegu rzeki,
      w słoneczny poranek.
      Jest to zdarzenie błahe
      i do historii nie wejdzie.
      To nie bitwy i pakty,
      których motywy się bada,
      ani godne pamięci zabójstwa tyranów.

      A jednak siedzę nad rzeką, to fakt.
      I skoro tutaj jestem,
      musiałam skądś przyjść,
      a przedtem
      w wielu jeszcze miejscach się podziewać,
      całkiem tak samo jak zdobywcy krain,
      nim wstąpili na pokład.

      (...)

      I choć w pobliżu nic się wielkiego nie dzieje,
      świat nie jest przez to uboższy w szczegóły,
      gorzej uzasadniony, słabiej określony,
      niż kiedy zagarniały go wędrówki ludów.

      Nie tylko tajnym spiskom towarzyszy cisza.
      Nie tylko koronacjom orszak przyczyn.
      Potrafią być okrągłe nie tylko rocznice powstań,
      ale i obchodzone kamyki na brzegu.

      Zawiły jest i gęsty haft okoliczności.
      Ścieg mrówki w trawie.
      Trawa wszyta w ziemię.
      Deseń fali, przez którą przewleka się patyk.

      Tak się złożyło, że jestem i patrzę.
      Nade mną biały motyl trzepoce w powietrzu
      skrzydełkami, co tylko do niego należą
      i przelatuje mi przez ręce cień,
      nie inny, nie czyjkolwiek, tylko jego własny.

      Na taki widok zawsze opuszcza mnie pewność,
      że to co ważne
      ważniejsze jest od nieważnego.
      • roberto19633 Re: W zieleni 13.07.10, 18:59
        +++++
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka