Dodaj do ulubionych

Betonowe Łomianki

19.07.10, 22:13
Dłuższy czas nie miałem okazji (potrzeby i chęci) przemieszczać się ulicą
Warszawską. Dziś to zrobiłem i nasunęła m i się taka oto smutna refleksja.
Dokąd poszli po rozum planiści przebudowy ulicy Warszawskiej? Bo nie do głowy.
Uroda tej szaro-czerwonej kostki - rzecz względna. Nie jestem stąd (ze wsi)
więc mam gusta inne i nie będę się narzucał. Ale jak się ma projekt
zabetonowania ulicy Warszawskiej do problemu niedoboru słodkiej wody w
lokalnych gruntach? Dlaczego miejsca parkingowe dla samochodów nie są, tak jak
to wymyślili mądrzy ludzie w bardziej cywilizowanych rejonach Europy,
wybrukowane kostką z otworami, umożliwiającą naturalnie wsiąkanie opadów i
stanowiąca jednocześnie sporą powierzchnię biologicznie czynną, lecz są
ułożone z 8-centymetrowej litej kostki na grubym podkładzie betonowym?
Tyle się mówi o takich rzeczach ogólnie i również na tym forum, że istnieje
potrzeba efektywnego zagospodarowywania słodkiej wody, której wciąż jest mniej
i mniej. Że latem wodociąg bywa suchy i opada lustro wody w studniach. Jak się
do tego problemu ma zbieranie CAŁEJ deszczówki w rurę i odprowadzanie gdzieś,
w siną dal?
Obserwuj wątek
    • esscort Re: Betonowe Łomianki 19.07.10, 22:22
      pewnie miało być "miastowo" :)
      • krzysiom1 Re: Betonowe Łomianki 20.07.10, 06:00
        esscort napisał:

        > pewnie miało być "miastowo" :)

        Miastowo to by było jak by wpadli na schowanie pod ziemię, linii
        energetycznych z cudownymi słupami robiącymi za latarnie.
        Dalej będzie wioska, tylko z większą ilością miejsc parkingowych.
        • nii-dea Re: Betonowe Łomianki 20.07.10, 15:06
          silnie zmotoryzowana wioska polska:-) a uliczki (W-wska) wąskie jak w
          miasteczkach włoskich... Może zrobimy deptak, a ruch samochodowy puścimy po
          dziurach Rolniczej i innych równoległych uliczek? A na deptaku parkometry czynne
          w godzinach popołudniowych, bo wtedy najwięcej zainteresowanych... I byznes
          polskiej wioski się kreci...
          • 2.megi Re: Betonowe Łomianki 20.07.10, 18:27
            ... może zamiast miejsc parkingowych dla mieszkańców ułatwiających
            parkowanie klientów dla miejscowych kupców,zrobić...dwupasmówkę w
            obie strony na Warszawskiej(a Kolejową ..zaorać) by niektórzy mogli
            zapieprzać ile fabryka dała ...ale by było miastowo...
            Nii- dea jak dla ciebie Łomianki to taka wiocha, to może wróć do
            śmierdzącej,zakorkowanej Warszawki, będziesz miała wszędzie blisko
            ale miastowo, ba... stolicznie
            • adium Re: Betonowe Łomianki 20.07.10, 19:07
              Też nie będę tu dyskutował o tym czy ładnie czy nieładnie. Napewno w
              paski.
              Pomijając już wszystko inne to przeraża mnie fakt że Warszawska
              będzie taka wąska. Jej zwężenie to hit tej kadencji i jedyne co
              pozostanie po tym burmistrzu i radzie na dłużej.
              Poprostu w przepisach jest minimum szerokości 6 metrów to jakiś
              urzędniczyna zrobił to minimum. A przeciez wystarczyło ruszyć głową
              i skoro już koniecznie musiało być tyle miejsc parkingowych to można
              było je zrobić pod kątem. Zawsze by się zaoszczędziło z metr na
              szerokości ulicy.
              Poza tym mało, że jest wąsko to jeszcze jakiś głąb projektant nie
              przewidział lewoskrętów. Efekt będzie taki, że jak ktoś będzie
              chciał skręcić w lewo w jakąś boczną uliczkę z Warszawskiej to
              wszystkie samochody będą stały aż mu się uda jakoś wykonać ten
              manewr. Podobnie będzie przy parkowaniu albo wyjeździe z tych
              szerokich miejsc parkingowych.
              Niestety nie popisali się i tym razem w naszym kochanym urzędzie.
              • lomek2 Re: Betonowe Łomianki 20.07.10, 23:32
                Z łomianek nic estetycznego i sensownego zrobić się nie da bez zburzenia centrum
                i pobudowania od nowa albo przeniesienia centrum w inne miejsce (tyle że nie ma
                gdzie). Zrobienie z Warszawskiej pół-deptaka byłoby sensowne, gdyby była dla
                niej jakaś komunikacyjna alternatywa. W obecnym układzie, przy zwężonej jezdni
                głównej drogi przejazdowej, po której co chwila jeżdżą też autobusy, przy co
                chwila sygnalizacji świetlnej i przy rosnącej ilości mieszkańców od strony
                Wisły, ludziom którzy jeżdżą do Warszawy do pracy przyjdzie niedługo strzelić
                sobie w łeb albo zmienić miejsce zamieszkania.
                Warszawska uzyskała kształt wygodny dla emerytów i pracowników lokalnych
                zakładów pracy, w tym Urzędu Gminy. Wszyscy pozostali mają przesrane.
              • yskyerka Re: Betonowe Łomianki 21.07.10, 00:48
                adium napisał:

                > Poza tym mało, że jest wąsko to jeszcze jakiś głąb projektant nie
                > przewidział lewoskrętów. Efekt będzie taki, że jak ktoś będzie
                > chciał skręcić w lewo w jakąś boczną uliczkę z Warszawskiej to
                > wszystkie samochody będą stały aż mu się uda jakoś wykonać ten
                > manewr. Podobnie będzie przy parkowaniu albo wyjeździe z tych
                > szerokich miejsc parkingowych.

                E tam, na wszystkich ulicach prostopadłych do Warszawskiej, przy
                których nie będzie świateł, dostawi się nakaz skrętu w prawo, a z
                Warszawskiej skręt w lewo będzie też tylko na światłach. Znaków
                ostatnio pojawiło się sporo nowych, to i te nikogo nie zdziwią. :/

                Hm, a może by tak strzelić takie miejsca parkingowe wzdłuż
                Kolejowej? Człowiek szedłby sobie spacerkiem do głównej wylotówki i
                tak dopiero wsiadał do samochodu. Dla zdrowia to lepsze, a i po
                centrum Łomianek mniej samochodów by jeździło. Same plusy. ;)
              • esscort Re: Betonowe Łomianki 21.07.10, 08:20
                adium napisał:

                skoro już koniecznie musiało być tyle miejsc parkingowych to można
                > było je zrobić pod kątem. Zawsze by się zaoszczędziło z metr na
                > szerokości ulicy.

                Pod kątem to nawet łatwiej by było wjechać, bo łatwiej się "złamać".
                Zwłaszcza gdy wąsko, powinno byc pod kątem.

                > nie przewidział lewoskrętów.
                Naprawdę nie przewidział? Nie chce mi się wierzyć, chyba się wybiorę
                na warszawską
            • nii-dea Re: Betonowe Łomianki 20.07.10, 19:45
              Niestety nic nie zrozumiałaś z mojej wypowiedzi. A W-wa to akurat
              również wiocha, tylko obvecnie znacznie większa.. Zastanawiam się
              tylko czy powierzchniowo, czy mentalnie też...

              Rady mnic nie kosztują, dlatego tak chętnie udzielamy ich innym. Do
              śmierdzącej to ja już nie chcę, do zakorkowanej też mi nieśpieszno.
              A na W-wskiej (szumna nazwa) to teraz będzie się elegancko stało,
              pewnie powietrze świeższe, przefiltrowane ołowiem i nasycone
              chemią... również tą miedzy ludzką (a może lepsze byłoby tu
              określenie wilczą...(?) )
    • jojcorz Re: Betonowe Łomianki 21.07.10, 09:10
      lomek2,

      chciałoby się rzec słowami Marcina Wolskiego z SMNG (Sześćdziesiąt Minut Na Godzinę)

      - lomek2 - NIE TEORETYZUJ.

      Ale rekapitulując: zgadzam się z Tobą!!!!!!

      A tutaj moje hasełko dla potomnych: ;)

      Myślenie ma przyszłość.
    • honek16 Re: Betonowe Łomianki 21.07.10, 10:34
      Może chodziło o to, żeby było drożej i dłużej trwała przebudowa? Mam wrażenie,
      że końca tego bałaganu nie widać. Jedyne zmiany, jakie dostrzegam, ile razy jadę
      W-ską (niestety często), to więcej wybojów powstałych po nieudolnym wypełnianiu
      wyrw w jezdni kostką brukową.
      Wczoraj serwis wycenił mi naprawę zawieszenia samochodu na kilka tysięcy
      złotych. Za te uszkodzenia w 80% odpowiadają drogi gminy Łomianki: rozgrzebana
      Warszawska, rozgrzebane skrzyżowanie Warszawskiej i Brukowej, Rolnicza, Chopina itd.
      • jojcorz Re: Betonowe Łomianki 21.07.10, 10:43
        lomek2, Ty widzisz i...

        O Boże!!!!

        honek16, a Ty skąd?
        • honek16 Re: Betonowe Łomianki 23.07.10, 11:22
          Z Chopina

          A'propos uwagi Roberto: to nie jest amerykański SUV, tylko nie-amerykański mini
          van, nabyty jeszcze zanim Burmistrz rozgrzebał główna ulicę w mieście.
          A za Mercedesa G to pewnie można by mieć nawet krytą pływalnię...
          • nii-dea zamiast suv'a:-) 23.07.10, 11:33
            A jakbyś na mandatach oszczędził, mógłbyś obok zjeżdżalnię wyrychtować, a może i
            aquapark:-), No i klimę - to podstawa:-)
          • lomek2 Re: Betonowe Łomianki 23.07.10, 12:32
            Jeśli eksploatacyjna naprawa zawieszenia ma kosztować kilka tysięcy złotych, to
            znaczy że albo 2/3 kosztów to robocizna, albo nabyłeś samochód powypadkowy i
            zaczynają wychodzić niespodzianki z "wielkiego dzwonu" bardzo zaniedbałeś swój
            samochód. Np doprawadziłeś do rozpadnięcia sie łożyskowania belki skretnej.
            Regularnie doglądane zawieszenie nie kosztuje więcej niż kilkaset złotych
            rocznie, nawet jeśli się jeździ szybko po dziurach, bez zważania na nie, tak jak
            ja. I dotyczy to nie jednej marki. Poza tym mieszkając w Polsce trzeba brać pod
            uwagę co się kupuje. Samochód to nie karoseria, tylko to co jest pod nią. Jeśli
            ktoś kupuje samochód z małym prześwitem, który niemal szoruje miską po drodze
            gruntowej, z niskoprofilowymi oponami, z zawieszeniem o małym skoku, to sam się
            prosi o kłopoty. A producenci kuszą długimi okresami miedzyprzeglądowymi, nawet
            co 30 tys km. Chodzi o to, zeby pozornie było taniej, ale żeby samochód szybciej
            się zaczął rozpadać, a wtedy mamy płatne naprawy co cieszy serwis bardzo.
            Samochód przez 30 tysięcy km nie serwisowany, który jeździ po dziurach, długo
            bezawaryjny nie będzie. Wymiana oleju co 30 tysięcy zabija również silnik.
            • nii-dea Re: Betonowe Łomianki 23.07.10, 12:40
              hm... brzmi rozsądnie. Chyba sama się zastosuję:-)
            • honek16 Re: Betonowe Łomianki 26.07.10, 13:51
              Auto jest bezwypadkowe. Widziałam kosztorys naprawy - 80% to cena części.
              Uprzedzając kolejne pytanie - zweryfikowałam cenę części, serwis mnie nie
              naciąga. Auto nie było zaniedbywane - zgodnie z zaleceniami producenta przeglądy
              są robione regularnie co 20 000 km (to jest diesel), nie rzadziej niż raz w
              roku. Poprzednio we wrześniu 2009, teraz - tydzień temu. Nie jeżdżę szybko po
              dziurach, bo zdarza mi się chodzić Chopina piechotą i wiem, jakie są wrażenia,
              gdy obok za szybko przejedzie samochód (a w przypadku Chopina - już 30 km/h to
              za szybko), więc zgodnie z zasadą: nie czyń drugiemu...
              Samochód jest dość popularnej w Europie marki, ale wygląda na to, że w
              Łomiankach na europejski standard dróg nie ma co liczyć i w przyszłości należy
              kupić Ładę Nivę.
              • lomek2 Re: Betonowe Łomianki 26.07.10, 16:08
                Z tego wynika, że nieopatrznie nabyłeś samochód drogi w eksploatacji. Różnice
                cen między tymi samymi podzespołami różnych marek sięgają kilkuset procent, i
                wcale nie mam na myśli aut luksusowych, tylko tanie popularesy. Np Renault jest
                ze 2-3x droższy w częściach od Peugeota a ten droższy od Citroena, choć to jedna
                firma i większość części identycznych. Mitsubishi jest droższy od Nissana a
                Nissan od Suzuki. Dość droga w serwisie jest "tania" Skoda, która wcale nie jest
                taka tania jeśli się uczciwie porówna realne ceny w salonach różnych marek.
                Warto pamiętać, że jakość aut się powoli zrównuje z uwagi na koncentrację
                produkcji i wspólne podzespoły a legendarna jakość i trwałość Volkswagenów,
                Toyot i Mercedesów to już tylko legenda, którą podsycają posiadacze aut co
                najmniej 15-letnich. Owszem, w kokpicie plastiki sa lepsze niż w tańszych
                markach, więcej bajerów i wodotrysków, ale same samochody są wciąż gorsze i
                gorsze. Niższa jest i jakość i trwałość. Bo ludzie samochody kupują dla wyglądu
                zewnętrznego i bajerów w kabinie. A skoro nikt się nie interesuje tym co kryje
                mechanizm, to po co się wysilać?
                Wyprodukowanie samochodu klasy kompakt kosztuje około 15-20 tysięcy złotych.
                Reszta to koszty poboczne (utrzymanie sieci salonów i serwisów) oraz zysk
                zależny od logo na masce. Dlatego tej samej klasy auto kosztuje potem w sklepie
                od 40 tysięcy złotych do 80 tysięcy złotych.
                Kiedy dochody ze sprzedaży zaczęły spadać, producenci wpadli na genialny pomysł
                - będziemy zarabiać przede wszystkim na serwisie. Ale jak zmusić klienta, żeby
                do nas przychodził i płacił za np wahacz 1000zł zamiast 300zł w niezależnym
                serwisie? Eureka! Dajmy kilka lat gwarancji na silnik i 12 lat na karoserię. I
                klient grzecznie rok w rok podstawia samochód do serwisu, płacąc co najmniej 2x
                więcej za części niż można je kupić w sklepie i 300zł za roboczogodzinę. Silnik
                te 7 lat i 100 tysięcy wytrzyma bez najmniejszego problemu, pokrywana
                spółczesnymi lakierami karoseria również (tym bardziej że gwarancja obejmuje
                dopiero dziury na wylot). Ale sprzęgło, hamulce, tarcze, amortyzatory , wahacze,
                stabilizatory, klima, wszelkie filtry klient będzie musiał kupić, bo są to
                "elementy podlegające naturalnemu zużyciu i nie podlegają gwarancji". No i masz
                koszt naprawy zawieszenia osiągający 10-20% wartości Twojego samochodu :) Gdybyś
                chciał złożyć samochód z samych części zamiennych kupionych w serwisie, to
                okazałoby się, że musiałbyś sprzedać w tym celu dom i nic by reszty nie zostało :)))
                • i_bella Re: Betonowe Łomianki 26.07.10, 16:12
                  to przerażające....;)
                  • lomek2 Re: Betonowe Łomianki 26.07.10, 16:54
                    :)
                    Nie wiem, czy przerażające, ale jeśli przeciętny popularny samochód kosztuje 60
                    tysięcy złotych a przeciętny Łomiankowicz zarabia powiedzmy 5000zł miesięcznie
                    na rękę (chciałbym w to wierzyć, ale powiedzmy) to znaczy że przeciętny
                    Łomiankowicz musi rok rapier... i nic nie jeść i nie pić, niczego nie zużywać,
                    tylko po to, żeby sobie kupić samochód klasy Skoda Octavia z beretem w zestawie.
                    Marna perspektywa :)
                    W takim układzie warto decyzje podejmować ostrożnie i po dogłębnej analizie,
                    biorąc pod uwagę również koszty posiadanie pojazdu już PO zakupie, i nie chodzi
                    tu o koszty paliwa bynajmniej. Żeby nie czuć się jak frajer, który nie dość że
                    zmarnował rok życia na zakup tony żelastwa o lawinowo malejącej wartości
                    rynkowej, to jeszcze jest za to regularnie oskubywany.
                    :)))
                    • i_bella Re: Betonowe Łomianki 26.07.10, 18:03
                      no co Ty, Lomek - jeśli przeciętna łomiankowska żona zarabia 5 tys
                      to to jest na rachunki przecież, samochód i wakacje mąż funduje :)
                      Co do serwisów samochodowych - zastanawia mnie czy to taka polska
                      specyfika, że co mądrzejszy Polak samochodu do serwisu nie wozi? Czy
                      też może tak po prostu jest wszędzie (czyt. na świecie), a ten kto
                      korzysta, to frajer?
                      • lomek2 Re: Betonowe Łomianki 26.07.10, 20:03
                        Źle mnie zrozumiałaś. Ja nie twierdzę ze to głupie ani nie namawiam tym bardziej
                        nikogo do omijania serwisów samochodowych. Wręcz przeciwnie.
                        Dyskusja zaczęła się od tego, że ktoś napisał iż naprawa zawieszenia z powodu
                        nawierzchni Chopina w samochodzie ma go kosztować kilka tysięcy złotych. Nie
                        wiem jaki to konkretnie samochód, więc spekuluję, dlaczego aż tyle. Czy
                        rzeczywiście demolka jest aż taka wielka i dlaczego. Albo dlaczego tak drogo, bo
                        zawieszenie to względnie tanie i proste elementy, również szybkie w wymianie.

                        Faktem jest, że przeciętny Polak nabywając auto kieruje się wrażeniem swoim oraz
                        tym, jakie zrobi na innych. Wszystko jedno, czy w sklepie czy jakiegoś rozbitka,
                        złożonego z 3 i wiadra szpachli, w komisie. Problem serwisu w chwili zakupu nie
                        istnieje. Cieszy wieloletnia gwarancja która niczego nie gwarantuje i
                        perspektywa rzadkiej wymiany oleju, co psuje samochód. Towar idealnie
                        dopracowany pod oczekiwania polskiego odbiorcy. Z jednej strony mamy jeleni,
                        których ASO oszukują wymieniając sprawne części na nowe żądając za to
                        nieuzasadnienie dużych opłat, a z drugiej posiadaczy śmiercionośnych rzęchów,
                        którzy z serwisów nie korzystają dopóki nie muszą (aż coś przestaje działać lub
                        odpada).

                        Czy jeździć do serwisów? Oczywiście. I to ZAWCZASU. Ale też nie dać się robić w
                        jelenia. Generalnie - myśleć przed zakupem samochodu.
                        • i_bella Re: Betonowe Łomianki 26.07.10, 21:25
                          no właśnie, sam przyznajesz, że trochę spekulujesz. Nie przeszkdza
                          mi to, bo mnie nie dotyczy :) trochę się bawię piszac to i owo,
                          wykorzystując wolną chwilę wieczorną.
                          Zrobienie wrażenia na innych? Pewnie nam potrzebne od czasu do
                          czasu. Dlaczego autem? Nie wiem. Ja wolę... elokwencją i urodą ;)
                          • drabbu Re: Betonowe Łomianki 26.07.10, 21:46
                            i_bella napisała:
                            >Dlaczego autem? Nie wiem. Ja wolę... elokwencją i urodą

                            Może wyjaśnienie zagadki kryje się w tym, że np. taka Alfa Romeo
                            alfa-romeo.moto24.tv/giulietta/zdjecie/43328,alfa_romeo_giulietta_2010.htm
                            l
                            - jest też bardzo ładna,

                            a takie Lamborghini mówi samo za siebie :)

                            www.auto-blog.pl/murcielago-lp-650-4-roadster/
                            • i_bella Re: Betonowe Łomianki 26.07.10, 22:05
                              :) auta przeciętnego Polaka :)

                              mąż mówi, że Alfa Romeo nie bardzo.... Ja tam Drabbu nie wiem, ale
                              męża trzeba czasem słuchać - albo chociaż udawać, więc potakuję ;)
                              Za "też" - dziękuję :)
                          • roberto19633 Re: Betonowe Łomianki 26.07.10, 22:18
                            i_bella napisała:

                            > no właśnie, sam przyznajesz, że trochę spekulujesz. Nie przeszkdza
                            > mi to, bo mnie nie dotyczy :) trochę się bawię piszac to i owo,
                            > wykorzystując wolną chwilę wieczorną.
                            > Zrobienie wrażenia na innych? Pewnie nam potrzebne od czasu do
                            > czasu. Dlaczego autem? Nie wiem. Ja wolę... elokwencją i urodą ;)


                            >>dobrze myślisz,to na pewno nie skoroduje. Pzdr.
                            • lomek2 Re: Betonowe Łomianki 27.07.10, 00:02
                              Zaryzykuję stwierdzenie, że łatwiej utrzymać samochód w idealnym stanie przez 20
                              lat, niż urodę :) Samochód od kosmetyków dłużej się trzyma, a uroda od
                              kosmetyków prędzej się sypie.
                              Oczywiście nie mam na myśli urody wewnętrznej ;P
                              Ach, ta pogoń za wieczną młodością i wiara w cuda...

                              Jakiś projektant mody pytany o to dlaczego ubiory dla pań pokazują na wybiegach
                              młode dziewczyny (chodziło o sylwetkę) odparł "bo sylwetkę się ma do 19-20 roku
                              życia, a potem się już nie ma" :)
                              • nii-dea Re: Betonowe Łomianki 27.07.10, 08:30
                                Polemizowałabym. Zarówno z twierdzeniem dot. utrzymania auta w idealnym stanie
                                przez 20 lat(nawet tego, co tylko stoi w garażu), jak i zgubnych skutkach
                                stosowania kosmetyków, a przede wszystkim o sylwetce. Znaczna część młodziutkich
                                dziewczyn niestety tej sylwetki właśnie wcale nie ma, zapewne dzięki słodkim
                                napojom, batonikom i fast food'om.
                                Oczywiście wszystko jest względne i ten stan idealny również.
                                • lomek2 Re: Betonowe Łomianki 27.07.10, 14:26
                                  Oczywiście - obżarstwo robi swoje.
                                  Przytoczone stwierdzenie należy rozumieć jako "JEŚLI się ma sylwetkę, to do
                                  19-20 roku życia".
                                  Oczuwiście to nie twarda granica a i wyjątków jest wiele. Ale fakt pozostaje
                                  faktem - mięso z wiekiem się starzeje. Nawet cielęcinę wolimy jeść niż stara
                                  krowę, na której można połamać zęby :)

                                  To nie jest żadna tragedia, tak po prostu jest i w każdy wiek ma swój urok.
                                  Odruch litości wywołują u mnie ludzie (głównie kobiety, ale nie tylko), którzy
                                  tego faktu nie potrafią zaakceptować i SĄDZĄ że mogą ukryć wiek, jeśli nie przed
                                  sobą samym to przed otoczeniem.
                                  • i_bella Re: Betonowe Łomianki 27.07.10, 16:02
                                    Lomek, nie sądziłam, że jakiejś kobiety do zjedzenia szukasz.....;)
                                    • lomek2 Re: Betonowe Łomianki 27.07.10, 16:31
                                      W ogóle nie szukam. Najchętniej bym się nawet paru pozbył, przynajmniej na jakiś
                                      czas ;)
                                  • lomek2 Re: Betonowe Łomianki 27.07.10, 18:11
                                    Na czasie, jedna ze skrajnych odmian tego gatunku (artykuł z dzisiaj):
                                    partnerstwo.onet.pl/1620436,3502,,niezgoda_na_uplyw_czasu,artykul.html
                              • i_bella Re: Betonowe Łomianki 27.07.10, 09:42
                                :D
                                a wziąłeś również pod uwagę eksploatację?
                                Czy porównujemy 40 letnią kobietę do 20 letniego samochodu? Ja
                                wybieram - siebie. Ty - rozumiem, że auto (chyba nie masz wyjścia) ;)
                                • lomek2 Re: Betonowe Łomianki 27.07.10, 14:30
                                  Ja nic nie wuybieram.
                                  Kupuje samochód i dbam o to, żeby dobrze jeździł i był niezawodny, bo do tego
                                  jest. Nie dbam o wygląd auta, czy nie jest gdzieś wgnieciony, zarysowany. Nie
                                  kupuję kosmetyków samochodowych. Kiedy samochód zaczyna wykazywać symptomy
                                  zużycia i przestaje mi dawać poczucie niezawodności, kupuję nowy. Po prostu
                                  życie toczy się dalej.
                                  • i_bella Re: Betonowe Łomianki 27.07.10, 16:02
                                    mądre, że aż nudne ;) patrząc za okno, nawet rozumiem
                                    • lomek2 Re: Betonowe Łomianki 27.07.10, 16:29
                                      Bo to SĄ nudne sprawy, którymi nawet nie warto sobie zaprzątać głowy
                                      zaoszczędzając w ten sposób czas na rzeczy ciekawe.

                                      Ale przecież nie wszyscy mają zainteresowania inne niż polerowanie samochodu
                                      albo wielogodzinne testowanie podkładów, kremów tuszy oraz kompozycji cieni
                                      :)))) Trzeba zrozumieć innych, co nie znaczy że nie można współczuć ;)
                                  • nii-dea Re: Betonowe Łomianki 27.07.10, 16:32
                                    a jak masz z kobietami? Jak zaczyna okazywać symptomy starzenia, to co...?
                                    Wymieniasz na nowy model? :-P
                                    • lomek2 Re: Betonowe Łomianki 27.07.10, 16:37
                                      Pisałem o przedmiotach a nie o ludziach.
                                      Żeby zmieniać ludzi w otoczeniu trzeba mieć środki, warunki i przede wszystkim -
                                      POTRZEBĘ :)))
                                      Każda zmiana to nowe problemy. Są ludzie którzy szukają problemów (wrażeń) i są
                                      tacy którzy ich unikają.
                                      • i_bella Re: Betonowe Łomianki 27.07.10, 18:55
                                        Zmiana to duży temat. Z reguły generowana jest potrzebą. Na pewno
                                        stawrza nowe problemy, tylko kto powiedział, że ich przed zmianą nie
                                        było? Pewnie chodzi o to, że je znamy, wszystko jest zatem
                                        łatwiejsze bo przewidywalne.
                                        Zmiana to szansa. Niestety przez wielu jest widziana tylko jako
                                        zagrożenie. A to paraliżuje i pozbawia mocy działania. To tak w
                                        temacie betonowych Łomianek :):):)
                                        • lomek2 Re: Betonowe Łomianki 27.07.10, 19:07
                                          Jest takie powiedzenie, że lepsze jest wrogiem dobrego. Warto o tym pamiętać,
                                          szykując się do nieznanych w skutkach zmian rzeczy i spraw, które zmiany wcale
                                          nie wymagają. Bo skutki mogą być opłakane, czego doskonałym przykładem jest
                                          reforma szkolnictwa sprzed kilkunastu lat, która doprowadziła skuteczne polskie
                                          szkolnictwo do poziomu hodowli głąbów przez głąbów.
                                          Tak, żeby odejść od tematu betonowych łomianek ;)
                                          • i_bella Re: Betonowe Łomianki 27.07.10, 19:47
                                            znów stawiasz tezę, że zmiany nie wymagają. Bez niej stalibyśmy w
                                            miejscu, to tchórzem podszyta postawa. Zmiana musi mieć zwolenników,
                                            pasjonatów, ja najczęściej spotykam się z ludźmi, którzy zmianę
                                            negują. Przecież jest zła, chce zmienić to, co dobre. Bez pasji nie
                                            ma zmiany, bez pasjonatów - sukcesu. Daleko szukać nie trzeba -
                                            vide "Betonowe Łomianki" ;)
                                            • lomek2 Re: Betonowe Łomianki 27.07.10, 22:20
                                              Zmienia się tylko rzeczy złe i nieudane. To co jest dobre albo częściowo dobre,
                                              poddaje sie modyfikacji. Niszczenie czegoś co ma swoje zalety jest niczym innym
                                              jak marnowaniem dorobku poprzedników, jest głupie i często prowadzi do
                                              katastrofy. Modyfikując coś co ma wady, ale również zalety uzyskuje się zwykle
                                              lepszy efekt niż wprowadzając zupełnie niesprawdzone idee.
                                              I tak się właśnie dzieje na świecie. 99% otaczających Cię wyrobów jest efektem
                                              ewolucji i udoskonalania krok po kroku, a nie produktami które pojawiły się jako
                                              pierwotne dziecko idei. Nawet te najnowsze technologie jak internet, telefonia
                                              komórkowa, cyfrowa telewizja i najnowszej generacji komputery mają w sobie
                                              zaszyte "prymitywne" rozwiązania sprzed wielu lat.
                                              • i_bella Re: Betonowe Łomianki 27.07.10, 23:06
                                                mówimy o tym samym, jednak inaczej. Bywa.
                                    • honek16 Re: Betonowe Łomianki 28.07.10, 13:37
                                      Jak w tej reklamie Seata Leona FR - "Co na to moja żona?" "Zależy która..." ;)
                              • roberto19633 Re: Betonowe Łomianki 27.07.10, 19:39
                                lomek2 napisał:

                                > Zaryzykuję stwierdzenie, że łatwiej utrzymać samochód w idealnym
                                stanie przez 2
                                > 0
                                > lat, niż urodę :) Samochód od kosmetyków dłużej się trzyma, a uroda
                                od
                                > kosmetyków prędzej się sypie.
                                > Oczywiście nie mam na myśli urody wewnętrznej ;P
                                > Ach, ta pogoń za wieczną młodością i wiara w cuda...
                                >
                                > Jakiś projektant mody pytany o to dlaczego ubiory dla pań pokazują
                                na wybiegach
                                > młode dziewczyny (chodziło o sylwetkę) odparł "bo sylwetkę się ma
                                do 19-20 roku
                                > życia, a potem się już nie ma" :)
                                >


                                Daj spokój, przecież my też przemierzamy czas. Dla mnie np
                                małżonka wciąż jest taką samą pełną uroku osobą jak 30 lat
                                wstecz. Dla osoby postronnej na pewno po kilku
                                dziesięcioleciach wyglądamy nie do poznania. Natomiast dla nas
                                samych czas biegnie znacznie wolniej.
      • roberto19633 Re: Betonowe Łomianki 21.07.10, 15:55
        Honek powinieneś zdecydowanie zmienić auto, proponuje Mercedesa G
        , nie jakieś amerykańskie słabe zawieszeniowo SUV-y.
        Po prostu nie wierz w reklamy, moje auto zawieszeniowo ok, i
        nie zanosi się na takie drogie naprawy, bo i po co wydawać
        na młotek/jakim jest samochód/, lepiej sobie coś sprezentować,
        jakiś wyjazd ,basen na podwórku etc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka