Dodaj do ulubionych

Wegetarianizm

22.01.11, 01:38
Jakie są wasze opinie na ten temat?
Tylko błagam: odpuśćmy sobie cytaty z netu. Bardziej chodzi mi o Wasze osobiste doświadczenia, przemyślenia, przykłady. W necie to ja sobie sam mogę wyszukać.
A temat zakładam, bo widzę że mój organizm coraz częściej żąda produktów innych niż mięso. Coraz poważniej zastanawiam się nad przejściem na wege. Nie wiem, może kwestia wieku, może taki organizm, może odpowiedź mego ustroju na świństwo w postaci wędlin i paskudnej jakości mięs w naszych sklepach?
Zapraszam do szerokiej dyskusji.
Obserwuj wątek
    • dr_sztrosmajer1 Re: Wegetarianizm 22.01.11, 02:19
      Temat jest wielowątkowy. Czytałem wiele Twoich wypowiedzi i wiem, że masz sporą wiedzę w temacie odżywiania, chemii zawartej w poszczególnych produktach i skutków, jakie wywołuje. Dlatego wierzę, że jeśli już poczynisz ten krok, to zrobisz to rozsądnie. Każdy organizm potrzebuje wielu elementów do prawidłowego funkcjonowania. Jeden łapie taką dietę jak dodatkowy tlen w płuca i służy mu ona niebywale. Inny natomiast może sobie nie poradzić z taką zmianą. Myślę, że kiedy już Podejmiesz decyzję, Będziesz też obserwował jak taka zmiana na Ciebie działa. Jeśli będzie OK i nie Będziesz odczuwał potrzeby konsumpcji białka zwierzęcego, tak trzymaj. Jeśli natomiast pojawią się problemy po prostu to przerwij. Nie Zmuszaj też pod żadnym pozorem swoich domowników do podjęcia tej decyzji, niczego dobrego przez taki fakt nie osiągniesz. Powodzenia.

      • lomek2 Re: Wegetarianizm 22.01.11, 03:13
        Osobiście nie wierzę, że da się bez negatywnych skutków dla organizmu, zupełnie zrezygnować z produktów pochodzenia zwierzęcego. Mam na myśli mięso oczywiście. W mięsie są substancje, których w roślinach po prostu nie ma.
      • tgserwis Re: Wegetarianizm 22.01.11, 14:01
        dr_sztrosmajer1 napisał:

        > Temat jest wielowątkowy. Czytałem wiele Twoich wypowiedzi i wiem, że masz sporą
        > wiedzę w temacie odżywiania, chemii zawartej w poszczególnych produktach i sku
        > tków, jakie wywołuje. Dlatego wierzę, że jeśli już poczynisz ten krok, to zrobi
        > sz to rozsądnie. Każdy organizm potrzebuje wielu elementów do prawidłowego funk
        > cjonowania. Jeden łapie taką dietę jak dodatkowy tlen w płuca i służy mu ona ni
        > ebywale. Inny natomiast może sobie nie poradzić z taką zmianą. Myślę, że kiedy
        > już Podejmiesz decyzję, Będziesz też obserwował jak taka zmiana na Ciebie dział
        > a. Jeśli będzie OK i nie Będziesz odczuwał potrzeby konsumpcji białka zwierzęce
        > go, tak trzymaj. Jeśli natomiast pojawią się problemy po prostu to przerwij. Ni
        > e Zmuszaj też pod żadnym pozorem swoich domowników do podjęcia tej decyzji, nic
        > zego dobrego przez taki fakt nie osiągniesz. Powodzenia.
        >
        Strosmajer,
        Mądrze mówisz. Jest to pomysł który narasta we mnie od dłuższego czasu, tym bardziej że obie moje dziewczyny od ładnych już kilku lat są wege. Nie będę musiał zmuszać więc domowników do zmiany diety, raczej dostosuję się do odżywiania już w domu istniejącego. Do tej pory żona robiła 2 obiady, teraz będzie jeden, tyle że nieco większy. Zobaczymy.
        Lomek, Dorota,
        da się bez mięsa, nie tracąc tego co jest w mięsie ważne dla organizmu. Jeśli nie interesujemy się tematem, to nasza wiedza nie jest pełna. Zdaję się na żonę i Jej doświadczenie oraz pasję. Obie z córką od lat nie jedzą mięsa, obie czują się świetnie, są zdrowe i wszystkie badania krwi, moczu itp mają wspaniałe. Co najmniej raz w roku robią sobie kompleksówkę, żeby widzieć co i jak. Zero problemów.
        Wege to nie tylko ziemniaki, surówka i orzechy :). Choć przyznaję, że o wiele łatwiej jest mając czas i chęć na robienie różnych fajnych rzeczy w domu. Mam to szczęście, że moja małżowinka nie pracuje zawodowo i Jej się chce.
    • dorota.alex Re: Wegetarianizm 22.01.11, 10:15
      Kilka razy robiłam przymiarki - niektóre nawet kilkumiesięczne. Ale zawsze w momentach wyjątkowego natężenia pracy w firmie gdy mąż przejmował kuchnię w swoje ręce - wracałam do mięsa. Bo aby jeść wegetariańsko trzeba się na tym skupić. Przynajmniej na początku. Trzeba myśleć o skłądnikach odżywczych. Zakupy i samo gotowanie też przestają być "automatyczne" a wymagają sporego zaangażowania. Niestety nie wystarczy "odłożyć na bok kotleta a zjeść ziemniaki i surowkę". I ciężko jest zaczynać w zimie gdy nie ma dużej ilości świeżych warzyw i owoców. Duże ilości kasz, orzechów i strączkowych są podstawą ale zieleninka jest niezbędna :-)
      • roberto19633 Re: Wegetarianizm 22.01.11, 15:08
        Na razie twój organizm domaga się zmniejszenia ilości nikotyny, i zwiększenia ilości witamin . Rób to powoli i stopniowo. Na razie do wiosny ograniczaj mięsa tłuste, wieprzowinę i czerwone- wołowinę. Na wiosnę będzie więcej słońca i świeżych warzyw.
        Wtedy pójdzie o wiele łatwiej. Teraz tłuszcze zwierzęce zastępuj oliwą jedzoną na surowo z sałatami i octem balsamico do smaku. Wszystkie diety sprawdzaj powoli - tyle. Do lata przejdziesz na wegetarianizm. Później możesz zostać witarianinem- czyli zero jedzenia poddanego obróbce cieplnej. Oliva superior pomoże we wszystkich problemach witaminowych.

        Tylko jest jeden mały problem . Nic tak do wysoko procentowego alkoholu nie pasuje jak treściwa zakąska. Można ewentualnie kiszonym ogórkiem ale i to do czasu.Pzdr
        • dorota.alex Re: Wegetarianizm 22.01.11, 15:14
          MÓJ organizm dopomina się zmniejszenia ilości nikotyny i tłuszczów zwierzęcych??? Chyba mnie z kimś pomyliłeś?
          Chyba że to było do TG i podpięło się w złym miejscu...
          • tgserwis Re: Wegetarianizm 22.01.11, 15:58
            dorota.alex napisała:

            > MÓJ organizm dopomina się zmniejszenia ilości nikotyny i tłuszczów zwierzęcych?
            > ?? Chyba mnie z kimś pomyliłeś?
            > Chyba że to było do TG i podpięło się w złym miejscu...

            Zapewne :). Fakt, zmniejszenie ilości nikotyny byłoby wskazane. Ale spoko, do tego też dojdę.
        • tgserwis Re: Wegetarianizm 22.01.11, 15:57
          roberto19633 napisał:

          > Na razie twój organizm domaga się zmniejszenia ilości nikotyny, i zwięk
          > szenia ilości witamin . Rób to powoli i stopniowo. Na razie do wios
          > ny ograniczaj mięsa tłuste, wieprzowinę i czerwone- wołowinę. Na wiosnę
          > będzie więcej słońca i świeżych warzyw.
          > Wtedy pójdzie o wiele łatwiej. Teraz tłuszcze zwierzęce zastępuj oliwą
          > jedzoną na surowo z sałatami i octem balsamico do smaku. Wszystkie
          > diety sprawdzaj powoli - tyle. Do lata przejdziesz na wegetarianizm.
          > Później możesz zostać witarianinem- czyli zero jedzenia poddanego obró
          > bce cieplnej. Oliva superior pomoże we wszystkich problemach witamin
          > owych.
          >
          > Tylko jest jeden mały problem . Nic tak do wysoko procentowego alkoholu n
          > ie pasuje jak treściwa zakąska. Można ewentualnie kiszonym ogórkiem al
          > e i to do czasu.Pzdr

          Tylko że ze mną jest troszkę inaczej. Tłuszczów zwierzęcych nie używamy od bardzo dawna, już z kilkanaście lat będzie. Zamiast nich oliwa i różne oleje.
          Tłustych mięs nie jadam od zawsze. No, raz na jakiś czas goloneczkę, ale samo mięso. Tłuszcz zostawiam.
          Mocne alkohole sporadycznie, może ze 3 razy w roku i też w ilościach niewielkich, a na pewno nie do upadku.
          Poza tym gdy moje dziewczyny wyjeżdżają na wakacje czy inne ferie i przechodzę na własne gotowanie, to mięso jest tylko niewielkim dodatkiem do jedzenia. I wtedy czuję się naprawdę lepiej. Dlatego wydaje mi się, że obecny pomysł jest naturalną konsekwencją zmian zastosowanych już wiele lat temu i ich kontynuacją. Ale nie zarzekam się, przynajmniej na razie.
          • roberto19633 Re: Wegetarianizm 22.01.11, 20:27
            Przecie wiem tg, , ale z tą nikotyną to trochę przydużo. Po oczach widać 15 papierosów na dzień- a zresztą sam to musisz od siebie wyegzekwować, mi nic do tego. Tylko widzę podkrążone oczy i dla tego tak piszę. Wszelkie ograniczenia to twoja sprawa mnie nic do tego, więc nie myśl że ci cokolwiek radzę.Ale dobrze życzę, więc tak sobie napisałem.Lepiej więcej wynalazków , niż nikotyny.
            • tgserwis Re: Wegetarianizm 22.01.11, 21:26
              Roberto, przecież ja nie mam do Ciebie pretensji, masz rację. I z czasem do tej zmiany też dojdę.
              • lomek2 Re: Wegetarianizm 23.01.11, 11:45
                No proszę! TG, specjalista od zdrowej żywności i rad zdrowotnych jest nikotynowym kopciuchem-śmierdzielem? Nawet nie przypuszczasz, jak bardzo się na Tobie zawiodłem.
                Twoja wiarygodność roztrzaskała się o hipokryzję w drobny mak :)
                • tgserwis Re: Wegetarianizm 23.01.11, 14:53
                  lomek2 napisał:

                  > No proszę! TG, specjalista od zdrowej żywności i rad zdrowotnych jest nikotynow
                  > ym kopciuchem-śmierdzielem? Nawet nie przypuszczasz, jak bardzo się na Tobie za
                  > wiodłem.
                  > Twoja wiarygodność roztrzaskała się o hipokryzję w drobny mak :)
                  >
                  Z przykrością muszę Ci w tym względzie przyznać rację. Ale jednocześnie obiecuję, że będę nad tym pracował i na pewno osiągnę sukces.
                  A z drugiej strony - czy dyrektor szpitala musi być lekarzem ?
    • tgserwis Re: Wegetarianizm 02.02.11, 22:24
      Od 11 dni jestem wegetarianinem, tzn nie jem mięsa i jego przetworów. Pierwsze dni były dość ciężkie. Stale byłem głodny i czegoś wciąż mi brakowało. Ale już mija, czy może całkiem minęło.
      Zaczynam odczuwać pozytywne zmiany.
      Po pierwsze - zanika popołudniowe zmęczenie. Do tej pory często zdarzało mi się kimnąć po obiedzie. Tak z godzinkę lub dwie. Teraz nie mam takiej potrzeby. Zanika uczucie stałego głodu i braku czegoś, chęć na przekąszenie w tzw. międzyczasie.
      Wraca mi energia, czuję się bardziej wypoczęty i mam więcej chęci do działania.
      Zanika chęć podjadania przed snem, po godz. 22.
      Częściej mam ochotę na owoce, zwłaszcza tak ze 2 godziny po obiedzie.
      Zaczynam jeść częściej, ale mniejsze ilości. Do tej pory było tak, że jadłem 2 x dziennie. Około 17-18 i później o 22. Teraz jest to 3-4 razy w ciągu dnia i wieczorem nie czuję ssania w żołądku.
      Kurczę, naprawdę czuję się lepiej. Mam więcej chęci, znika zmęczenie.
      To naprawdę działa.
      • theanrah Re: Wegetarianizm 03.02.11, 17:39
        Jeśli chodzi o wegetarianizm to nie ma problemu z przechodzeniem zimą czy jesienią czy kiedykolwiek... dieta wegetariańska nie wymaga także stopniowego zmniejszania składników pochodzenia odzwierzęcego. Przejscie na wege jest banalnie proste i przyjemne choć na początku oczywiście dostrzec będzie można lekki efekt detoksu, czyli możemy być troszkę osłabieni, coś nas może poboleć ale to mija szybko, w przypadku diet surowych natomiast okres 'czyszczenia' organizmu trwa dłużej i jest intensywniejszy gdyż detox jest głębszy :) ale też mija... Nie powinno odczuwać się żadnego głodu, widocznie kolega wyżej jadł za mało, jak odczuwasz głód albo ssanie w żołądku polecam pić szejki owocowe pełne błonnika, sycą nas na pół dnia :) oraz zielone szejki, przykładowo ze szpinaku (100-200g), 2-3 pomarańczy oraz banana, można dodać trochę wody aby rozcieńczyć nasz twór. Nie dość, że duuża ilość witamin i chlorofilu to jeszcze pyszne (wiem, że to dość dziwne połączenie, ale pomarańcza zabija aromat szpinaku i całość jest przepyszna). Osobiście proponuję także włączenie do diety produktów sojowych jak tofu i spożywanie jak najmniejszej ilości nabiału i jak najwięcej surowego jedzenia, wtedy mamy więcej energii i oczyszczamy coraz bardziej organizm.

        Życzę każdemu zainteresowanemu powodzenia na wege drodze i zachęcam do jedzenia roślin:)
    • kasia.trawinska Re: Wegetarianizm 19.08.14, 13:48
      Byłam wegetarianką na studiach. Koleżanka zaraziła mnie taką ideą, a że nigdy specjalnie nie przepadałam za mięsem, to było to całkiem na rękę. Na początku nie znałam zbyt wielu przepisów, więc po prostu nie jadłam mięsa, ale podczas badań krwi okazało się, że brakuje mi jakichś pierwiastków i wtedy postanowiłam się wziąć porządnie za swoją dietę. Zaczęłam czytać i szukać przepisów, specjalnych produktów, nauczyłam się urozmaicać swoją kuchnię różnymi bogatymi w białko roślinami strączkowymi, tofu i przetworami soi. Całkiem pasowała mi ta dieta, czułam się na niej bardzo dobrze, ale czasem trudno było znaleźć jakieś wymyślne składniki itp. Piszę, że byłam wegetarianką, bo ostatecznie wróciłam do mięsa. Kiedy zamieszkałam ze swoim obecnym mężem, który jest wszystkożerny jak ja to mówię, i nie wyobraża sobie obiadu bez mięsa, uznałam, że nie ma sensu gotować dwóch obiadów. Nie wyobrażam sobie też, żeby dzieci były na diecie wegetarianskiej, myślę, że dzieci w fazie wzrostu i dojrzewania powinny jeść wszystko. Może jeszcze wrócę kiedyś do wegetarianizmu, zobaczymy.
    • wolnelomianki2015 Re: Wegetarianizm 15.11.14, 00:25
      nie jecie miodu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka