sloggi 07.03.02, 12:27 Ta pogoda jest dobijająca, ja rozumiem, że ma być zmienna - no ale są jakieś granice. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: sawa55 .. IP: *.piekna.pl 08.03.02, 14:35 Nie patrz na pogode, ale na piekno otaczajacego Nas świata. Tutaj jest zajebiście i ile ciekawych obiektów, wokol mnie... ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: .. 13.03.02, 09:03 O! Widzę, że chyba nie tylko grzyby były grane, ale i coś do tych grzybów. Odpowiedz Link Zgłoś
sawa55 Re: .. 14.03.02, 20:01 sloggi napisał(a): > O! Widzę, że chyba nie tylko grzyby były grane, ale i coś do tych grzybów. Oj wiele do tych grzybków można było skonsumować, ale na nieszczeście nie wszystko mogłem skonsumować. Może innym razem... Ale jak juz wybij asię człowiek na nocna eskapade po nieznanym to może wiele poznać... ;o) Chyba nie muszę, aż tak dużo pisać. Opiszę całą podróż ( jak będziecie mieli ochotę czytac) jak wróce po urlopie. Teraz ciesze się chwilami relaksu... ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: .. 15.03.02, 10:30 Jakoś w taką pogodę nie zazdroszczę Ci tego urlopu. Przespałbym go i przebałaganił = czyli wieczorem knajpa, potem spanie do południa itp. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
sawa55 Re: .. 16.03.02, 14:28 Ale ak już wiem to zaryzykowałes się i wybiłeś się w dośc odległą podróż do grodu Kraka... Mam nadzieje, że opiszesz całą podróż i wszystkie miejsca które tam zwiedziłeś. Pozdrawia Cię Magda Lopeska siedząca obok mnie. Całuje Cie ( oczywisćie Magda)w czółko... ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
sawa55 Re: .. 18.03.02, 12:34 Pozdrowię ją dzisiaj jak ją spotkam. Co u mnie??? Wioesz nr. tel znasz i zawsze możesz zadzwonić. Nie wiem dlaczego to ja mam zawsze się z Toba kontaktować. Wiesz zmieniłem się i nie nękam ludzi telefonami, ale czasami jeszcze mam jakąś taka ochotę ale powstrzymuję się. Oczywiście mam ochotę dzwonić do nieznanych Ci osób, bo te które znasz nie miały ochoty ze mną rozmawiać. Może... ;o) Nic nie napiszę... ;o)))) Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: .. 18.03.02, 15:32 Albo mam odsłyszenia, albo zmieniłeś numer GSM ? Nowego numeru nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sawa55 Re: .. IP: 213.17.165.* 19.03.02, 11:57 sloggi napisał(a): > Albo mam odsłyszenia, albo zmieniłeś numer GSM ? > Nowego numeru nie znam. Wiesz młody czlowieku, nie jest takl trudno się domyślić pod jakim teraz funkcjonuje. Ty chyba jako jedna z nielicznych osób znałeś ten nr (stary) jest z Plusa. Miłego dnia, ale Ty nie dzwonisz chyba na komórki, tylko na stacjonarne, a do pracy znasz i domowy ( jak chyba bardzo mało osób). Możesz troszeczke się wysilić i poszperać w zapiskach. ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: .. 20.03.02, 08:45 Po co wciąż zmieniasz numer telefonu ? Nie płacisz rachunków, czy chcesz uniknąć kontaktu z ludźmi, wobec których nie czujesz się w porządku ? Odpowiedz Link Zgłoś
sawa55 Re: .. 20.03.02, 09:04 sloggi napisał(a): > Po co wciąż zmieniasz numer telefonu ? > Nie płacisz rachunków, czy chcesz uniknąć kontaktu z ludźmi, wobec których nie > czujesz się w porządku ? Skończyła mi się długo twrwająca męczarnia z siecią idea (trwała rok) i obiecałem sobie, że już nigdy więcej z nimi nie będę współpracował. A nr z Plusa to mój najstarszy ( ma juz jakieś 2lata). Wracam do korzeni. Wobec kogo mogę czuć się nie w porządku? Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: .. 20.03.02, 11:37 A skąd ja to mogę wiedzieć ? Choc czasami robisz uniki bez powodu :) A na Ideę jakoś nie narzekam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sawa55 Re: .. IP: 213.17.165.* 20.03.02, 11:47 Uniki... Moja zasada. nigdy nie okazuj prawdziwego siebie do końca... ;o) To chyba nie jest zła zasada. Zawsze trzymaj coś dla siebie. ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: .. 20.03.02, 12:25 Gość portalu: sawa55 napisał(a): > Uniki... Moja zasada. nigdy nie okazuj prawdziwego siebie do końca... ;o) > To chyba nie jest zła zasada. Zawsze trzymaj coś dla siebie. ;o) Zawsze na tym źle wychodzisz, więc nie wiem czy to taka rewelka. Odpowiedz Link Zgłoś
sawa55 Re: .. 20.03.02, 12:51 Czasami lepiej źle wyjśc na czymś niż wyjść za dobrze... na czymś ... Odpowiedz Link Zgłoś
sawa55 Re: W marcu jak w garncu 20.06.02, 19:16 Chyba pojawia się jakaś prawidłowość w Twoich wypowiedziach. Napisz proszę jaka właściwie pogoda odpowiada Ci bo chyba....... nie ma takiej :) Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: W marcu jak w garncu 21.06.02, 09:08 Pogoda ? Uwielbiam ciepłe sierpniowe dni, gdy mocno świeci słońce, ale już nie ma skwaru. Lubię letnie ulewy, i pogodę po nich. Odpowiedz Link Zgłoś
sawa55 Re: W marcu jak w garncu 21.06.02, 09:22 I'm singing in the rain... Ach jak wspaniale posiedzieć rano w pracy.... Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: W marcu jak w garncu 21.06.02, 09:46 sawa55 napisał(a): > I'm singing in the rain... > > Ach jak wspaniale posiedzieć rano w pracy.... Wolałbym posiedzieć na hamaku w cieniu i sączyć jakiegoś chłodnego drinka. Odpowiedz Link Zgłoś
sawa55 Re: W marcu jak w garncu 21.06.02, 10:01 sloggi napisał(a): > Wolałbym posiedzieć na hamaku w cieniu i sączyć jakiegoś chłodnego drinka. Ja sączę, ale.... pomidorową z tprebki... i na obrotowym krzesełku... :( Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: W marcu jak w garncu 21.06.02, 10:10 Po blood mary chybabym padł i nie powstał :))) Odpowiedz Link Zgłoś
sawa55 Re: W marcu jak w garncu 21.06.02, 10:23 Ja padam już kolejny dzień z rzędu... nie mamy siły. Dziś przynajmniej mnie oko lewe nie boli. Jeszcze tylko jedno spotkanie dziś... i jutro spokojnie zacznie sie weekend... :) Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: W marcu jak w garncu 21.06.02, 11:15 Co Ty pierniczysz, jakie padam ? Skoro miałeś siłę skakać na dicho całą noc ze środy na czwartek, to masz zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
sawa55 Re: W marcu jak w garncu 21.06.02, 11:40 sloggi napisał(a): > Co Ty pierniczysz, jakie padam ? > > Skoro miałeś siłę skakać na dicho całą noc ze środy na czwartek, to masz > zdrowie. Jeszcze nie pobilem swojego rekordu. Pięc dni na dysko w jednym tygodniu.... Zbliże sie wielkimi krokami urlop i może wówczas pobije rekord... :O) Nie mam dzis jednak sily... Jutro jest jakaś impreza na Starówce??? jakiś koncert? Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: W marcu jak w garncu 21.06.02, 11:48 Jest "wianki na Wiśle". No imprezowy, to Ty zawsze byłeś. Jutro wieczorem chyba zawitam do Kokonu. Odpowiedz Link Zgłoś
sawa55 Re: W marcu jak w garncu 21.06.02, 11:56 sloggi napisał(a): > Jest "wianki na Wiśle". > > No imprezowy, to Ty zawsze byłeś. > > Jutro wieczorem chyba zawitam do Kokonu. Nie!!!! Jest jakiś koncert. Wiem o ty. Przynajmniej zostałem zaproszony na jakiś koncert na Starówkę. Ja nie jest imprezowy. Z kim do kokonu???? Jeszcze nie znam? :) Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: W marcu jak w garncu 21.06.02, 12:53 Do Kokonu idę w stałym zestawie. Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: W marcu jak w garncu 21.06.02, 13:12 Nie, Babette nie chodzi do Kokonu - ponoć nie ten klimat i nie ci ludzie, co gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
sawa55 Re: W marcu jak w garncu 21.06.02, 13:24 sloggi napisał(a): > Nie, Babette nie chodzi do Kokonu - ponoć nie ten klimat i nie ci ludzie, co > gdzie indziej. Brak łatwości kontaktu.... Może lepiej w Maiami badź w utopii/.... Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: W marcu jak w garncu 21.06.02, 13:37 Może ? Pingwina nie będę dorabiał, a "landryna" mnie mierzi. Odpowiedz Link Zgłoś
sawa55 Re: W marcu jak w garncu 21.06.02, 14:17 sloggi napisał(a): > Może ? > > Pingwina nie będę dorabiał, a "landryna" mnie mierzi. Chodziło mi, ze Babet woli pingwina lub róż. Ma już swoją kartę wstępu do Utopii??? Tak bardzo walczyła o nią... :) Za 40 min idę do domu!!!!!!!!!!!!!!!!! Jak miło, ze weekend zaczyna się od 15,00... :) Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: W marcu jak w garncu 21.06.02, 14:23 U mnie week zacznie się o 18.15 :( Ale wieczór zapowiada się miło. Odpowiedz Link Zgłoś
sawa55 Re: W marcu jak w garncu 21.06.02, 16:44 sloggi napisał(a): > U mnie week zacznie się o 18.15 :( > > Ale wieczór zapowiada się miło. jak to brzmi....Znam???? Odpowiedz Link Zgłoś
sawa55 Re: W marcu jak w garncu 24.06.02, 08:32 sloggi napisał(a): > Nie znasz. > A czemu pytasz ? No wiesz tak z ciekawośći. Wiem, że wszystko zazwyczaj jest w jednej wielkie rodzinie.... :o) Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: W marcu jak w garncu 24.06.02, 09:30 Tak myślisz ? Z rodziną, to się tylko dobrze wychodzi pośrodku na zdjęciu. Odpowiedz Link Zgłoś
sawa55 Re: W marcu jak w garncu 24.06.02, 09:40 sloggi napisał(a): > Tak myślisz ? > Z rodziną, to się tylko dobrze wychodzi pośrodku na zdjęciu. Z rodziną to i na zdjęciu stojąc na środku, można źle wyjść, ale zmieniasz temat... Kiedy poznam.... No wiesz kogo :) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota62 Re: W marcu jak w garncu 24.06.02, 10:42 Sawa, jaki Ty ciekawski jesteś! Czyzby Twoje zainteresowanie Wielka Ksiezna Praska mocno Deodoryzowana (jakos tak to chyba brzmialo) minelo bezpowrotnie??? :-))) Witajcie w poniedzialek. Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: W marcu jak w garncu 24.06.02, 10:44 Witaj Doroto. Najciekawsze, że nie wiem o kogo Sawa55 pyta. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota62 Re: W marcu jak w garncu 24.06.02, 10:48 A to ja Ci powiem - takie proste, meskie (bez urazy) kojarzenie faktów - zapowiada l Ci sie mily wieczor, to niby coz to moze oznaczac? Jak nic jakas nowa, interesujaca kobieta! I ciekawosc go zzera jak bylo! A i mnie troszke tez! To kto to jest? I jak bylo? Komu to wszystko opowiesz, jesli nie nam? Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: W marcu jak w garncu 24.06.02, 10:52 Kobieta w moim przypadku raczej odpada :))))) W sobotę z Kulką, Zdzichą, Irzykiem i ludźmi spoza forum byliśmy na wiankach, a wczoraj w tym samym zestawie łaziliśmy po Starym Mieście w Warszawie ( rzecz jasna ). Odpowiedz Link Zgłoś
dorota62 Re: W marcu jak w garncu 24.06.02, 10:54 A to co z Ciebie za przypadek??? Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: W marcu jak w garncu 24.06.02, 10:58 Tak się dziwnie składa, że z trochę innej półki, ale nie drążmy tego tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota62 Re: W marcu jak w garncu 24.06.02, 11:11 OK. Ja przesiedzialam weekend u znajomych na dzialeczce, najadlam sie pysznego jedzonka z grilla i jeszcze dzis jest mi dobrze. A jak lubisz slodycze, to polecam rzecz prosta i rewelacyjna - banana w skorce nacina sie wzdluz, potem do srodka upycha sie kostki mlecznej czekolady, pakuje sie go na grilla a potem upieczonego wyjada sie lyzeczka! Jeden to stanowczo za malo! Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: W marcu jak w garncu-doroto 24.06.02, 11:17 4 takie banany i moje wszystkie spodnie ( bo noszę tylko dopasowane) poszłyby week. Ale 3 i 3/4 - to owszem :)))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
dorota62 Re: W marcu jak w garncu-doroto 24.06.02, 11:24 No coz - zapomniałam dodac, że potem ze dwa dni glodowka! Ale i tak warto! Odpowiedz Link Zgłoś
sawa55 Re: W marcu jak w garncu 24.06.02, 11:20 Ja lubie słodycze... Ba. koniec rozmowy... Dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
sawa55 Re: W marcu jak w garncu 24.06.02, 11:14 sloggi napisał(a): > Tak się dziwnie składa, że z trochę innej półki, ale nie drążmy tego tematu. :o) O jakiej półce mówisz????Czy to jak z tel.??? Masz telefony z wyższej półki, i niższej... :) Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: W marcu jak w garncu 24.06.02, 11:15 sawa55 napisał(a): > sloggi napisał(a): > > > Tak się dziwnie składa, że z trochę innej półki, ale nie drążmy tego temat > u. > > :o) > O jakiej półce mówisz????Czy to jak z tel.??? Masz telefony z wyższej półki, i > niższej... :) Sawa, czy pracowałeś kiedyś nad wyeliminowaniem złośliwości ze swojego menu - odpowiedz nadzwyczaj szczerze. Odpowiedz Link Zgłoś
sawa55 Re: W marcu jak w garncu 24.06.02, 11:33 sloggi napisał(a): > Sawa, czy pracowałeś kiedyś nad wyeliminowaniem złośliwości ze swojego menu - > odpowiedz nadzwyczaj szczerze. szczerze....pracowałem ostatnio i miałem nawet ciekawe razultaty. Zapytaj Katarzyny-Sodium, która to zdzwiona, że nie wykorzystłałem jej pomyłek i nie dgryzałem jej przez godzinę.... To juz chyba dużo. Ty jednek jesteś takim ciekawym obiektem... że uwielbiam to robić,. To jest silniejsze ode mnie.... :) Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: W marcu jak w garncu 24.06.02, 11:37 I powoduje, że nasze realne kontakty są takie nikłe, unikam sytuacji toksycznych. Szczególnie teraz, kiedy wiele rzeczy wymyka się z moich dłoni nie daję się dręczyć. Czy wiesz co chcę powiedzieć... Odpowiedz Link Zgłoś
sawa55 Re: W marcu jak w garncu 24.06.02, 12:00 sloggi napisał(a): > I powoduje, że nasze realne kontakty są takie nikłe, unikam sytuacji > toksycznych. > Szczególnie teraz, kiedy wiele rzeczy wymyka się z moich dłoni nie daję się > dręczyć. Czy wiesz co chcę powiedzieć... Bardzo Cię więc przepraszam Panie Marcinie za moją płytkość i naturalne szukanie możliwości dogryzania. Ale chyba Ci to nigdy nie przeszkadzało. Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: W marcu jak w garncu-do sawy55 24.06.02, 12:05 Ostatnio nienawidzę złośliwości skierowanych w moją stronę. Postawiony w sytuacji face-to-face wstaję i wychodzę. Nie chce mi się poddawać pod ostrzał czyjegoś dręczycielstwa. Obraziłeś się ? Odpowiedz Link Zgłoś
sawa55 Re: W marcu jak w garncu-do sawy55 24.06.02, 12:33 sloggi napisał(a): > Ostatnio nienawidzę złośliwości skierowanych w moją stronę. Postawiony w > sytuacji face-to-face wstaję i wychodzę. Nie chce mi się poddawać pod ostrzał > czyjegoś dręczycielstwa. > Obraziłeś się ? Nie obrażam się tak łatwo. Czenu nienawidzisz złośliwośći skierowanych w swoją stronę? Czy masz ostatnio tak niskie mniemanie o sobie i wszystko bierzesz do siebie.??? Nie powinieneś. Jest nawet wartościową osoba.... Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: W marcu jak w garncu-do sawy55 24.06.02, 13:09 sawa55 napisał(a): > sloggi napisał(a): > > > Ostatnio nienawidzę złośliwości skierowanych w moją stronę. Postawiony w > > sytuacji face-to-face wstaję i wychodzę. Nie chce mi się poddawać pod ostr > zał > > czyjegoś dręczycielstwa. > > Obraziłeś się ? > > Nie obrażam się tak łatwo. Tak myślę > Czemu nienawidzisz złośliwośći skierowanych w swoją stronę? Czy masz ostatnio > tak niskie mniemanie o sobie i wszystko bierzesz do siebie.??? To pomaga mi zachować ostatnio nadszarpnięty komfort psychiczny ( bo działo się dużo, za dużo ). Nie powinieneś. Jest nawet wartościową osoba.... Miło :) Odpowiedz Link Zgłoś
sawa55 Re: W marcu jak w garncu-do sawy55 24.06.02, 13:29 sloggi napisał(a): > To pomaga mi zachować ostatnio nadszarpnięty komfort psychiczny ( bo działo się > dużo, za dużo ). > Nie powinieneś. Jest nawet wartościową osoba.... > Miło :) i właśnie ciekawi mnie co działo się... Aż tak dużo??? Czemu nie zadzwoniłeś? Jeżeli chciałeś pogadać zawsze mam włączony tel dla moich... przyjaciół. Ale i tak wiesz, ze jesteś tylko kumplem więc nie będę juz tak sciemniał. jedno jest pewne...mogłeś zadzwonić. Zawsze starałem się być miły dla Ciebie... :) Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: W marcu jak w garncu-do sawy55 24.06.02, 13:35 Chyba pamiętasz, że swoje kłopoty i problemy staram się w miarę możliwości rozwiązywać sam. Dopiero jak nie daję rady, wówczas - tym razem nie musiałem, ale kto wie, kto wie. Odpowiedz Link Zgłoś
sawa55 Re: W marcu jak w garncu-do sawy55 24.06.02, 13:49 sloggi napisał(a): > Chyba pamiętasz, że swoje kłopoty i problemy staram się w miarę możliwości > rozwiązywać sam. > Dopiero jak nie daję rady, wówczas - tym razem nie musiałem, ale kto wie, kto > wie. Ja ostanio tez radziłem sobie z problemami sam i chyba zraniłem kogoś po drodze.... Nie zawsze powinno się zamykać w sobie. Czasem lepiej podzielić się swoimi problemami z innymi. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota62 Re: W marcu jak w garncu 24.06.02, 11:16 Jestes bardziej ciekawski niz ja! Odpowiedz Link Zgłoś