drabbu
04.02.12, 12:27
Stefanie. Namawiam gorąco, żebyś to co masz do napisania, napisał najpierw na brudno, przyjrzał się i zastanowił. Samochcąc wychodzisz bowiem na durnia, który nie wie, co pisze.
I tak, ustawa wymaga, aby w gminie takiej jak nasza, było dwóch wiceburmistrzów oraz sekretarz gminy. Zlikwidowanie jednego z tych stanowisk jest niemożliwe. Dopóki urząd będzie mieścił się w różnych budynkach, dopóty będą potrzebne odrębne sekretariaty. Chyba dało by się powołać wspólny, ale dopiero wtedy, gdyby wszyscy znaleźli się pod jednym dachem.
Dalej, nasi zwykli gminni urzędnicy i tak są już przestraszeni propagandą, że skoro Rada
obniżyła wynagrodzenie burmistrza, to poobniża także wynagrodzenia pracowników urzędu.
Tymczasem Rada nie może tego zrobić, a ty tylko dołączasz i wciąż od nowa podsycasz te durnoty. Opanuj się, ci ludzie pracują przecież dla nas.
Zdaj sobie sprawę, lub się wreszcie dowiedz, że budżet tegoroczny uchwalony kilka dni temu, wcale nie jest taki mały - prawie 86 milionów po stronie dochodów i jest większy od wielu budżetów w poprzedniej kadencji (2007-68.700, 2008-75.500, 2009-77.200, 2010-88.200). Nie jestem przeciwko oszczędnościom, jestem za, ale mam nieodparte wrażenie, że ciągłe podkreślanie "kryzysu" jest tylko przykrywką dla zamaskowania nieudolności zarządzania.
Zdaj sobie sprawę, że zachodzą bardzo poważne wątpliwości, czy obecna ekipa w ogóle zdołałaby sprawnie przeprowadzić oszczędnościowe posunięcia. Podstawą dla tych wątpliwości jest los ZWiK, który został "oszczędnościowo" rozbity, ale nikt (nawet ludzie uważający się za biegłych w tych sprawach) nie umie powiedzieć, jak realnie wypadły te oszczędności i co przyniosły poza masą konfliktów. Podobnie, ewentualna "restrukturyzacja" KMŁ też zakończyłaby się klęską. Tego chcesz?
Zdaj sobie sprawę, że ludzie zatrudnieni w radach nadzorczych naszych spółek też pracują na rzecz mieszkańców. Na przykład, jeden z członków rady nadzorczej KMŁ był bardzo zaangażowany przy zakupach nowych autobusów i miał duże zasługi w ustanowieniu wspólnego biletu. Jest to fachowiec - a właśnie został wywalony ze spółki.
Zdaj sobie sprawę, że KMŁ istnieje od ponad 20 lat i i szereg ludzi bardzo pracowało na to, aby rozwijać komunikację i utrzymywać ją w przyzwoitym stanie. Komunikacja publiczna jest nerwem każdej miejscowości. Przekazanie komunikacji obcym firmom nie przyniesie oszczędności, dopłaty do biletów pozostaną (bo są ustawowe) tyle tylko, że gmina będzie musiała przekazywać je tym firmom. A i firmy policzą swoje koszty, którymi nas obciążą. W skrócie biorąc, jest to ciężka głupota.
Zdaj sobie wreszcie na koniec sprawę i z tego, że nie ma co myśleć o powołaniu wspólnej dyrekcji Domu Kultury i ICDS. Nie tylko dlatego, że obecny dyrektor DK znakomicie wpisał się do obecnej ekipy i nikt mu stanowiska nie odbierze, nawet przy najgorszym kryzysie.
Przede wszystkim dlatego, że obie placówki mają całkowicie różne i rozbieżne zadania.
A jakie, to już sam pomyśl. Kandydat na burmistrza powinien czasem uruchomić szare komórki.