dziekanow2012
22.04.12, 21:46
A ja kocham swoją gminę……………… .
Mieszkam tu (w Dziekanowie P.) od urodzenie czyli już 40 lat i wiem że „nic lepszego nie mogło mnie spotkać” i z tego miejsca pragnę za to podziękować.
W skrócie dziękuję za klimat, niektórych mieszkańców, udogodnienia, wygodę, bezpieczeństwo.
Jeśli chodzi zaś o szczegóły, to... ,
Dziękuję za ekologie.
Ekologia – kochamy to słowo, zresztą co się dziwić skoro jesteśmy zielonymi płucami dla Warszawy. Mieszkam na jeziorkiem Dziekanowskim do którego dochodzi moja działka. Korzystając z tak cudownej lokalizacji uwielbiam wybrać się latem na spacer nad jezioro i pola za jeziorem. Nie ma nic cudowniejszego jak oglądanie na brzegu i w wodzie tysiąca pustych butelek, puszek, toreb foliowych, opon, pudełek po robakach pozostawionych przez mieszkańców kochających naturę – to takie naturalne.
Uwielbiam siedząc na brzegiem jeziora obserwować niesioną przez fale pianę brudu i fekalii które znów zostały spuszczone przez któregoś z mieszkańców z przydomowego szamba.
Dziękuję gdy w ramach rekreacyjnych mogę po każdym weekendzie iść nad jezioro i z części mojej działki znów przynieść worek śmieci pozostawiony po dobrze wypoczywających turystach którzy postanowili spędzić wolny dzień na łonie natury. Cieszę się gdy ktoś może wypocząć na mojej działce, którą ponownie rozjechał mi samochodem bo musiał dojechać do samej wody żeby nie dźwigać sprzętu sportowego a którym to samochodem już nie mógł zabrać tony śmieci.
Dziękuję za darmową wywrotkę śmieci budowlanych pozostawionych na polu ziemniaków pod wałem. Ziemniaki to kochają, to taki naturalny nawóz.
Jestem dumny ze ulica Wędkarska którą można dojechać do naszej miejscowości i do Puszczy Kampinowskiej umożliwia pozostawienie w rowach uciążliwych worków śmieci które źle by wyglądały w domach ( pozdrowienia dla miłej pani z granatowej toyoty corolli – śmieci czują się dobrze).
Dziękuję za drogi.
Infrastruktura drogowa – bez tego żadne miasto nie ma szans na rozwój, dlatego dziękuję za
wieloletnie batalie w sądach którędy ma przebiegać nowa trasa. Było, minęło, najważniejsze ze sprawę i kłótnie mamy z głowy bo wszystko dzięki tym kłótnią zostało przesunięte na bliżej nie ustalony termin. Martwiłem się ze 23 km do pracy będę pokonywał w krótszym czasie niż obecne 1,5h w trakcie którego mogę oddawać się relaksacyjnemu słuchaniu muzyki.
Dziękuję za służby mundurowe
Straż miejska i policja jest potrzebna to fakt.
Dlatego dziękuję im z tego miejsca za czujność i za piękne zdjęcie w moim maluchu gdy z brawurową prędkością 60 km/h przekroczyłem o 20 km ograniczenie do 40km/h. Dziękuję też za to ze nie wystawiają fotoradaru w tygodniu o 7:00 gdy dzieciaki idą do szkoły a zapracowany naród spieszy się do pracy ze średnią prędkością 110 km/h lub co gorsza w niedzielne - wakacyjne wieczory gdy Warszawa wracając do domu i omijając korki na trasie gdańskiej robią sobie wyścigi na ul. Rolniczej.
I min. za to dziękuję……