21.08.12, 23:40
Czytacie książki?
Jeśli tak, to podzielcie się opiniami.
Co warto kupić, co warto przeczytać.
Może kilka słow o treści?
Obserwuj wątek
    • tgserwis Re: Książki 21.08.12, 23:47
      Kolejny raz przeczytałem Lodołamacz Wiktora Suworowa.
      Autor to były radziecki szpieg, żołnierz Specnazu i KGB.
      Musiał zwiać do USA, bo groziła mu śmierć w ZSRR, zresztą do dziś ma aktualny wyrok śmierci.
      Najbardziej znaną jego książką jest Akwarrium w której opisuje swoje życie, później działalność wojskową i szpiegowską.
      W Lodołamaczu autor stara się wyjaśnić kulisy II Wojny Światowej, a raczej jej przyczyny i zakulisowe rozgrywki Stalina. Stawia tezę, że to nie Hitler był sprawcą wybuchu wojny. Był marionetką w rękach Stalina. Wbrew temu czego uczą w szkole, ta teza nie jest niemożliwa do obrony. Książka przytacza mnóstwo argumentów na jej poparcie.
      • dr_sztrosmajer1 Re: Książki 22.08.12, 00:00
        Tezy z "Lodołamacza", może i są logiczne, ale po przeczytaniu "Akwarium", śmiem twierdzić, że Suworow tego nie napisał. Porównaj proszę jego postrzeganie świata w obu tych książkach. Nie sądzę, że autor tak się nagle wyedukował. Myślę, że każda, następna jego książka po "Akwarium", to dług za azyl i nie on jest jej autorem.
        • tgserwis Re: Książki 22.08.12, 00:28
          dr_sztrosmajer1 napisał:

          > Tezy z "Lodołamacza", może i są logiczne, ale po przeczytaniu "Akwarium", śmiem
          > twierdzić, że Suworow tego nie napisał. Porównaj proszę jego postrzeganie świa
          > ta w obu tych książkach. Nie sądzę, że autor tak się nagle wyedukował. Myślę, ż
          > e każda, następna jego książka po "Akwarium", to dług za azyl i nie on jest jej
          > autorem.
          Świetne spostrzeżenie. Też mam takie wrażenie.
          Co nie zmienia faktu, że tezy w Lodołamaczu postawione można obronić. I to chyba jest najważniejsze. Więcej, nawet jeśli są błędne, to zmuszają czytelnika do myślenia, szukania i poznawania. A czy nie o to właśnie chodzi?
          • dr_sztrosmajer1 Re: Książki 22.08.12, 00:53
            OK, w jednym się zgadzamy: myślenie, poznawanie i dokopywanie się do pewnych rzeczy jest wspaniałe. Dalej już tylko schody... Nie masz wrażenia, że machina "demokracji przedstawiana w następnym tytule, który przytaczasz, ma wiele wspólnego z wydaniem "Łodołamacza"? Taki strach na wróble. Wszyscy wiedzą o co chodzi i nikt nie ma siły, odwagi, bądź ma z tego profity, żeby ten świat właśnie tak wyglądał. Karuzela kłamstwa, kunktatorstwa i KASY. Taki jest ten świat i nie sądzę, żeby w najbliższym czasie się zmienił. Nie czas na rewolucje (te w Afryce mają teoretyczną szansę), w naszym świecie karty są już dawno rozdane.
            • j.urek Re: Książki 22.08.12, 01:04
              dr_sztrosmajer1 napisał: świat właśnie tak
              > wyglądał. Karuzela kłamstwa, kunktatorstwa i KASY. Taki jest ten świat i nie są
              > dzę, żeby w najbliższym czasie się zmienił.

              Ale czy zawsze nie był taki? Był, tylko w innych warunkach. A zmiany? Zmiany zawsze następują tylko ich nie widzimy. Myślisz, że ludzie w czasie np. rewolucji przemysłowej wiedzieli, że żyją w przełomowych czasach? Teraz tez zaczynają się jakieś procesy, które za jakiś czas zostaną uznane za przełomowe
              • dr_sztrosmajer1 Re: Książki 22.08.12, 01:16
                ..."i abyś żył w ciekawych czasach"? Każdy z nas, czy to w roku 1535, czy 1939, czy 1989, żyje w ciekawych czasach, różnimy się tylko tempem życia. Ale masz rację, że kiedyś rewolucja polegała na wystrzałach z Aurory, a dziś na "niewinnych" procesach gospodarczych. Tylko która jest lepsza? Chyba sami tego nie wiemy?
                • esscort Re: Książki 22.08.12, 10:36
                  Ja myślę, że zawsze jest lepsza ta, której nie towarzyszy wieszanie poprzednich władców, masowe mordy, wyżynanie ludzi itp. Czyli jednak lepsza ewolucja niż rewolucja.
                  Naszych czasów nie da się porównać z żadnymi pod względem tempa i głębokości zmian. Pamiętajmy, że w tzw. dawnych czasach świat przez dziesiątki a nawet setki lat niewiele się zmieniał. Człowiek rodził się i umierał właściwie niemal w takim samy świecie, w jakim się urodził. Przyrost lub (często, częściej niż dziś) deficyt gospodarczy mierzyło się w kilku procentach, ale nie na miesiąc lecz na rok czy wręcz 10 lat. Zresztą o czym mówimy, skoro w bardzo wczesnym średniowieczu ludzi w całej europie było ok. 25 mln (tyle, ile dziś mieszka w 3 największych stolicach? I potrzeba było kilkuset lat, by populacja wzrosła 2,5-3-krotnie. Tymczasem ja pamiętam z dzieciństwa, że ludzi na świecie były 3 mld a teraz jest bodajże 7 mld. I mówimy o wielkich współczesnych wojnach czy kataklizmach. To też dziś nie porównywalne. Dżuma, głód, wojny potrafiły zabić 50-70% populacji (nie w jednym mieście, ale w skali kontynentu) . Wyobraźmy sobie dziś taką skalę (można to tylko porównać ze skutkami holocaustu w europie środkowo-wschodniej)
                  Dziś zmiany (patrząc z perspektywy historii ludzkości) są kosmiczne. Wiec nie mówmy, że się nic nie zmienia. Po prostu tego często nie zauważamy
            • tgserwis Re: Książki 22.08.12, 01:11
              dr_sztrosmajer1 napisał:

              > OK, w jednym się zgadzamy: myślenie, poznawanie i dokopywanie się do pewnych rz
              > eczy jest wspaniałe. Dalej już tylko schody... Nie masz wrażenia, że machina "d
              > emokracji przedstawiana w następnym tytule, który przytaczasz, ma wiele wspólne
              > go z wydaniem "Łodołamacza"? Taki strach na wróble. Wszyscy wiedzą o co chodzi
              > i nikt nie ma siły, odwagi, bądź ma z tego profity, żeby ten świat właśnie tak
              > wyglądał. Karuzela kłamstwa, kunktatorstwa i KASY. Taki jest ten świat i nie są
              > dzę, żeby w najbliższym czasie się zmienił. Nie czas na rewolucje (te w Afryce
              > mają teoretyczną szansę), w naszym świecie karty są już dawno rozdane.

              Moim zdaniem trudno oceniać rzeczywistośc na podstawie jednej książki. Ta pozycja jest jedną z wielu które miałem przyjemność przeczytać. I nawet jeżeli jest to strach na wróble, to u ludzi zainteresowanych wyzwala chęć dalszego poszukiwania prawdy. NBie wiem ile książek trzeba przeczytać by tę prawdę poznać, jestem wciąż na etapie poszukiwania. I tak sobie myślę, że chyba nie chcę dojść do końca tej drogi. To podobnie jak u Tetmajera: szczęściem nie jest osiągnięcie szczytu, lecz droga do jego zdobycia.
              Od dawna uważam że demokracja nie jest wcale najlepszym z ustrojów. kilka dni temu JE Obama w telewizji powiedzał, że USA od kilkudziesięciu lat walczą o utrzymanie demokracji. Nasuwa się więc pytanie, czy jeśli demokracja jest takim cudem jak nam się to wmawia każdego dnia, to trzeba walczyć o jej utrzymanie? Przecież ludzie sami podświadomie dążą to tego, by było im jak najlepiej. Skoro przez kilkadziesiąt lat trzeba walczyć o utrzymanie demokracji, to widocznie nie jest to nic dobrego. Dlaczego demokrację trzeba wprowadzać za pomocą rakiet, bomb i czołgów?
              Tak, karty są rozdane. Ale trzeba mieć świadomość kto je rozdaje i kto ma asy. To daje szansę na ustawienie się w odpowiednim miejscu i czasie. Ta wiedza pozwala na zachowanie chociaż odrobiny własnej woli a nie degradację do roli zwierzęcia.
            • 90procent Re: Książki 22.08.12, 20:39
              dr_sztrosmajer1 napisał:

              > OK, w jednym się zgadzamy: myślenie, poznawanie i dokopywanie się do pewnych rz
              > eczy jest wspaniałe. Dalej już tylko schody... Nie masz wrażenia, że machina "d
              > emokracji przedstawiana w następnym tytule, który przytaczasz, ma wiele wspólne
              > go z wydaniem "Łodołamacza"? Taki strach na wróble. Wszyscy wiedzą o co chodzi
              > i nikt nie ma siły, odwagi, bądź ma z tego profity, żeby ten świat właśnie tak
              > wyglądał. Karuzela kłamstwa, kunktatorstwa i KASY. Taki jest ten świat i nie są
              > dzę, żeby w najbliższym czasie się zmienił. Nie czas na rewolucje (te w Afryce
              > mają teoretyczną szansę), w naszym świecie karty są już dawno rozdane.

              Myślę że w twoim przypadku książki autorstwa Ludluma mągą być jak znalazł tematyka pokrewna a ilość tytułów jak w sam raz na zimne długie wolne dni.
              • dr_sztrosmajer1 Re: Książki 22.08.12, 22:30
                Zamiast Ludluma, nawiązując do mojej sytuacji przedprocesowej, na długie zimowe wieczory polecam "trylogię złodziejską" Sergiusza Piaseckiego. Lekko się czyta, ale treść często daje do myślenia. Honor, lojalność i zwykła ludzka przyzwoitość, kontra małostkowość, kombinatorstwo i sprzedajnośc, aż do czystego ku..stwa. Przeczytaj, może coś zrozumiesz.
                Piasecki napisał też "Zapiski oficera armii czerwonej" i jeśli tg_serwis to czytał, to wracając do naszej dyskusji o Suworowie, bohater Piaseckiego trochę przypomina Suworowa, skojarzenie nasunęło mi się od razu. Stąd moje wątpliwości, czy on był autorem, czy tylko użyczył nazwiska w "Lodołamaczu".
                • lemalpa Re: Książki 22.08.12, 23:14
                  Widać zatwardziałość w twoich wypowiedziach , zapewne nie wyrazisz skruchy przed ogłoszeniem wyroku . Jako oskarżony uzyskałeś dodatkowe prawa ,polecam Kodeks Postępowania Karnego . Bez złośliwości , pozdrawiam .
                • tgserwis Re: Książki 22.08.12, 23:44
                  Piaseckiego nie znam ale chętnie rozejrzę się za pracami tego autora. Dzięki .
                  Kończąc temat Suworowa. Być może, jak to często bywa, ktoś inny pisze a on tylko firmuje to swoim nazwiskiem. Natomiast zakładając że pisze i mówi prawdę o swoim życiu, to co innego mnie zastanawia. Facet jeździ po świecie, nawet jakiś czas temu był w Polsce. Znane jest jego prawdziwe nazwisko, twarz, sporo o nim wiadomo. Więć jakim cudem jeszcze żyje? Przecież KGB, GRU wciąż istnieją i mają w swoich szeregach najwyższej klasy specjalistów. I nie są w stanie wykonać prawomocnego wyroku? Przez tyle lat?
                • 90procent Re: Książki 23.08.12, 20:32
                  dr_sztrosmajer1 napisał:

                  > Zamiast Ludluma, nawiązując do mojej sytuacji przedprocesowej, na długie zimowe
                  > wieczory polecam "trylogię złodziejską" Sergiusza Piaseckiego. Lekko się czyta
                  > , ale treść często daje do myślenia. Honor, lojalność i zwykła ludzka przyzwoit
                  > ość, kontra małostkowość, kombinatorstwo i sprzedajnośc, aż do czystego ku..stw
                  > a. Przeczytaj, może coś zrozumiesz.
                  > Piasecki napisał też "Zapiski oficera armii czerwonej" i jeśli tg_serwis to czy
                  > tał, to wracając do naszej dyskusji o Suworowie, bohater Piaseckiego trochę prz
                  > ypomina Suworowa, skojarzenie nasunęło mi się od razu. Stąd moje wątpliwości, c
                  > zy on był autorem, czy tylko użyczył nazwiska w "Lodołamaczu".

                  Nie podpieraj mi się tgserwisem. Gdyby znał twój ,,honor,, ,,lojalność,, inteligencję i kulturę z całą pewnością omijałby ciebie szerokim łukiem.
                  Są to przymioty o których śnisz nocami, dzień wcale cię do nich nie przybliża. Kiedyś uważałem cię za osobę ,,ogarniętą,, niestety twoja koniunkturalna postawa bardzo mnie rozczarowała. Ludlum jednak będzie dla ciebie najleposzy, trzeba przecież od czegoś rozpocząć?
              • esscort Re: Książki 22.08.12, 23:16
                Ludluma to ja lubię. Fajnie się czyta. A i filmy o Bournie fajnie ogląda. Tożsamość Bourne'a (ale wolę tę z Mattem Damonem) zawsze sobie włączam, gdy zobaczę w programie TV, no chyba, że równolegle dają coś Clintem Eastwoodem.
                • dr_sztrosmajer1 Re: Książki 23.08.12, 00:19
                  Np. "Heartbreak Ridge"? Lubię ten film. Ludluma też czytałem i mi się podobał. W tym wątku przez długi czas panowała cisza. Dlaczego? Tg wybrał ambitne tytuły na początek i ludzie bali się wygłupić, że niby czytają "konfekcję". Ja czytam stosunkowo dużo i bez wstydu przyznaję, że ostatnio literatura popularna zajmuje prawie cały mój czytelniczy czas. W tym wątku już pisaliśmy o czasach, w których żyjemy i dlatego książka jest dla mnie przede wszystkim formą rozrywki. Jedni oglądają filmy, inni grają w gry komputerowe, ja swój wolny czas poświęcam Kingowi, Grishamowi, czy Ziemiańskiemu. Nie wstydzę się tego. Z ostatnich, lajtowych pozycji polecam "Zeznanie" Grishama i "Pod kopułą" Kinga.
                  • tgserwis W takim razie lżej: 23.08.12, 19:04
                    Kurczę, nigdy bym nie pomyślal że taki wybór tytułów przestraszy kogokolwiek.
                    W takim razie OK, coś super lekkiego: Zbigniew Nowak i cała seria książek o przygodach Hodzy Nasreddina.
                    Moim zdaniem genialna propozycja gdy chcemy odpocząć po ciężkim dniu.
                    Krótkie, zabawne historyjki o przygodach filozofa, myśliciela i nauczyciela. Całość w bardzo lekkim tonie, z olbrzymią dozą humoru. Fajne, łatwe, krótkie i przyjemne.
                    Jeżli ktoś reflektuje to 3 części mam w formie elektronicznej.
    • tgserwis Erik von Kuehnelt-Leddihn - Demokracja - opium dla 21.08.12, 23:52
      Niezwykle ciekawa pozycja opisująca absurdy naszego życia.
      Zamiast klepać w klawisze posłużę się recenzją z netu:
      www.geopolityka.org/recenzje/1664-blaga-demokracji
      Zdecydowanie polecam. Pozwala zrozumieć jak jesteśmu oszukiwani i wykorzystywani każdego dnia.
    • tgserwis Re: Książki 23.08.12, 22:14
      Mam prośbę.
      Czy moglibyście choć w jednym temacie odpuścić sobie dyskusje polityczne i osobiste?
      Wszyscy po kolei.
      • krzysiom1 Re: Książki 23.08.12, 22:31
        Jak dla mnie ten wątek "trąci myszką".
        Dawno, dawno temu był na tym forum "intelektualista" zakładający podobne wątki np. o filmach.
        Niestety cytował głównie górnolotne opisy z okładek płyt DVD.
        • tgserwis Re: Książki 23.08.12, 22:37
          krzysiom1 napisał:

          > Jak dla mnie ten wątek "trąci myszką".
          > Dawno, dawno temu był na tym forum "intelektualista" zakładający podobne wątki
          > np. o filmach.
          > Niestety cytował głównie górnolotne opisy z okładek płyt DVD.

          Jest bardzo prostu sposób byś go odświeżył i umowocześnił. Po prostu zarekomenduj forumowiczom jedną z książek które niedawno przeczytałeś i możesz polecić.
        • nasze.lomianki Re: Książki 24.08.12, 07:21
          Wielce szanowny Tomku tg . Gdzie byłeś z radami przed referendum? Dlaczego wtedy gdy szrgano ludzi za przekonania ,robiono z nich idiotów, nie reagowałeś?
          • j.urek Re: Książki 24.08.12, 11:46
            Kolego wielonikowcu, czy musisz każdy wątek zarzygiwać tym swoim bełkotem? Załóż sobie kolejny wątek o referendum i tam się wypróżniaj. Poza tym jest dużo wątków o burmistrzu, wiceburmistrzu - tam sobie możesz leczyć frustrację i bez końca w kółko powtarzać swoje mądrości.
            Zrozum że nie każdy ma ochotę (nie mówiąc już o obowiązku) rozmawiać wciąż o twoich idolach, niektórych to niewiele obchodzi. Dlaczego TG miałby mieć obowiązek reagowania w wątkach, których przecież nikt w miarę normalny nie jest w stanie czytać, bo są to pyskówki kilku osób pod kilkunastoma nickami każdy. Ty się do tego przyczyniasz wybitnie.
            Zanim coś napiszesz, to zawsze pomyśl.
          • tgserwis Re: Książki 24.08.12, 22:21
            nasze.lomianki napisał(a):

            > Wielce szanowny Tomku tg . Gdzie byłeś z radami przed referendum? Dla
            > czego wtedy gdy szrgano ludzi za przekonania ,robiono z nich idio
            > tów, nie reagowałeś?

            Nie powinienem odpowiadać skoro sam prosiłem o odpolitycznienie tego wątku, ale zrobię wyjątek.
            Jeżeli będziesz łaskaw/a przejrzeć sobie historię moich dyskusji na forum, to znajdziesz co najmniej kilka, jeśli nie kilkanaście apeli o odpolitycznienie tego forum. W róznej formie. Czasami prośby, czasami wyrażania swych niezbyt pochlebnych, delikatnie mówiąc, opinii o poszczególnych użytkownikach lub grupach, czasami szyderstwa. Prośby spływały jak po kaczce, za mocne słowa byłem dyscyplinowany, efektu nie dało to żadnego.
            Przed referendum dałem sobie spokój, bo po pierwsze poziom dyskusji na forum sięgnął dna absolutnego. Po drugie, chyba najważniejsze, nie jestem mieszkańcem gminy Łomianki tylko Czosnów. I kto zostanie wybrany w jakichkolwiek wyborach czy referendach łomiankowskich w najmniejszym stopniu mnie nie obchodzi. Z tego samego powodu nie interesują mnie stanowiska gminne w Łomiankach, rozgrywki polityczne, nazwisko i pochodzenie burmistrza ani nic innego co dotyczy Łomianek i mieszkańców tej szacownej gminy a nie dotyczy mnie.
            Oczywiście są sprawy które mnie w jakimś stopnu angażują mnie emocjonalnie lub obywatelsko, jak na przykład dojazd do Warszawy, budowa wiaduktu czy Auchan, odwodnienie Sadowej a raczej brak działań w tym zakresie. Ale kto co podpisał, kto i ile wziął w łapę lub dał komuś innemu, kto komu liże tyły, kto od kogo jest zależny - mam w głębokim poważaniu.
            • krzysiom1 Re: Książki 25.08.12, 20:32
              I pisze to jeden z większych hipokrytów na tym forum...
              Musisz kolego coś ze sobą zrobić..
              • dr_sztrosmajer1 Re: Książki 25.08.12, 23:28
                Do tg_serwis, Fiodor Dostojewski napisał kiedyś bardzo ciekawą powieść - "Idiota". Są tacy i nie wyleczysz. Przejmować się, też nie należy. Ignoruj:)
                • lemalpa Re: Książki 26.08.12, 10:59
                  To nie jest tak , że nie czytamy książek . Po prostu nie wszyscy chcą upubliczniać te informacje . Sfera prywatności nie kontrolowana przez internet ?, nasze upodobania to cenna informacja .
                  Wygląda to na męski wątek , nie kupicie kobiecych książek ,
                  Ale polecę do lektury np . Stulecie chirurgów Thorwalda . Trudno uwierzyć ,że postęp w medycynie tak długo przegrywał z ciemnotą ,ograniczeniami wynikającymi z religii .
                  Tak dzisiaj oczywista antyseptyka , aseptyka była kiedyś nieznana ,odrzucana . lekarze roznosili śmierć na rękach , również w szpitalach . Anestezja była czymś nieznanym, wyobrażacie sobie cierpienia przy zabiegach ,a jakie były jej początki ? _zapraszam do czytania , tych którzy nie znają tej historii . Czy w obecnych czasach również tak trudno zmienić sposób myślenia ,czy są takie dziedziny o których po upływie wieku ludzie będą słuchać z niedowierzaniem _że broniliśmy się przed zmianami .
                  • esscort Re: Książki 26.08.12, 11:33
                    lemalpa napisała:

                    > To nie jest tak , że nie czytamy książek . Po prostu nie wszyscy chcą upubliczn
                    > iać te informacje . Sfera prywatności nie kontrolowana przez internet ?, nasze
                    > upodobania to cenna informacja .

                    :) naprawdę myślisz, że ludzie czytają, ale się nie przyznają, żeby ukryć swoje zainteresowania? :)
                    wiadomosci.mediarun.pl/artykul/badania-badania,polacy-czytaja-coraz-mniej,38489,2,1,1.html
                    • drabbu Re: Książki 26.08.12, 12:08
                      Trochę wątpię w trafność tych badań, przynajmniej co do dużych miast. Wystarczy wsiąść do warszawskiego metra, żeby - niezależnie od pory dnia - zobaczyć wiele zaczytanych osób. Naprawdę powszechny jest widok kogoś ze słuchawkami i książką, a coraz częściej - czytnikiem. Widziałem niedawno sympatyczną pasażerkę, młodą dziewczynę, która z wyraźnym żalem kończyła lekturę felietonów Wiecha :) W Ełkach też czytelnictwo kwitnie. W Poznaniu czy Gdańsku podobnie często spotyka się czytelników. W pociągach - niemal w każdym przedziale, mam wrażenie, że rozwój sieci kolejowej bardzo znacząco wpłynąłby na rozwój czytelnictwa. W Warszawie warto zaglądać do dużej księgarni z przecenionymi książkami na rogu Szpitalnej i Chmielnej - pełen wybór pozycji ze wszystkich dziedzin. Są to nowe książki, a ceny znacznie mniejsze.
                      • esscort Re: Książki 26.08.12, 12:21
                        Jasne, że widzi się dużo ludzi czytających.
                        Ale statystyka to statystyka. Wielkie liczby. Jak ktoś czyta powiedzmy jedną książkę miesięcznie, to znaczy, że 12 nie czyta żadnej
                        Byłem kiedyś na przełomie sierpnia i września września w małej miejscowości na Warmii. Pojechałem sobie rano do sklepu, gdzie kupowałem gazetę. No i okazało się, że gazety żadnej nie ma. Sprzedawca powiedział, że przecież zaczął się wrzesień, skończył się sezon turystyczny, więc on już ŻADNYCH gazet codziennych nie zamawia, bo żaden miejscowy nie kupuje.
                        Jasne, gazeta nie książka, ale nie wierzę, że miejscowi po sezonie zaczęli czytać książki.
                        Po prostu jest grupa ludzi, która czyta, ale mnóstwo nie czyta nigdy.
                        • drabbu Re: Książki 26.08.12, 12:53
                          Ci miejscowi mają pewnie telewizję wieczorami jako źródło informacji. A poza tym, jeśli na przykład mają jakieś gospodarstwa rolne i obrządki rogacizny, nierogacizny oraz drobiu i królików, to kiedy czytać? Ale w prowincjonalnym PKSie na Pomorzu Zachodnim, oprócz mnie przyglądającego się mijanym widokom i kilku zagadanych kumoszek, wymieniających poglądy o upadku obyczajów wśród młodego pokolenia, prawie każdy coś tam sobie czytał :) Przyszły kiedyś do mnie dwie panie z małej miejscowości nieopodal Płocka, której nazwy już zapomniałem i opowiedziały, że istnieje u nich biblioteka, założona prawie 100 lat temu przez miejscowego księdza proboszcza ku oświeceniu miejscowych gospodarzy, że przez ten czas uzbierało im się ok. 25 tysięcy pozycji (ze szczególnym uwzględnieniem rolnictwa), tyle że jest bardzo zaniedbana. Tak więc, wyprosiły u wójta nowe pomieszczenia, które zostały odnowione w czynie społecznym, a teraz porządkują, katalogują i przenoszą cały księgozbiór i już mają wielu chętnych czytelników. Więc może nie zawsze jest tak źle? Postawiłem piątki za zaangażowanie, a postawiłbym szóstki, gdybym mógł :)
                • krzysiom1 Re: Książki 27.08.12, 21:42
                  Polecam ci doktorku i tgserwisie niewątpliwie nie znaną wam literaturę ( bo z nią trudno błyszczeć na" salonach") np:
                  "Manstein" Mungo Melvina..
                  To był gość! Najlepszegy generał Hitlera a na przykładzie jego biografi- można się uczyć jak szanować innych- o czym wy nie macie pojęcia....
                  • tgserwis Re: Książki 27.08.12, 22:30
                    krzysiom1 napisał:

                    > Polecam ci doktorku i tgserwisie niewątpliwie nie znaną wam literaturę ( bo z n
                    > ią trudno błyszczeć na" salonach") np:
                    > "Manstein" Mungo Melvina..
                    > To był gość! Najlepszegy generał Hitlera a na przykładzie jego biografi- można
                    > się uczyć jak szanować innych- o czym wy nie macie pojęcia....
                    Musisz być bardzo nieszczęśliwym człowiekiem.
                    Jeśli mogę Ci jakoś pomóc, to odezwij się na maila ze strony sklepu.
    • sskuli Re: Książki 13.02.17, 11:49
      Dużo dobrego mówi się teraz o książkach Burton - "Miniaturzysta" i "Muza" (dopracowane tło historyczne, temat malarstwa). Spośród nowości warto zwrócić uwagę na www.booktwist.pl/34-hity-na-zimowe-wieczory-ksiazkowe-nowosci-warte-poznania/ Mam nadzieję, że pomogłam :)
      • alex.brzozowski Re: Książki 25.02.17, 21:02
        Cześć
        Może masz na półce Wielki Projekt.?
        • anonymous6 Re: Książki 02.03.17, 14:37
          Czy ktoś jest zainteresowany wymianą książek?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka