brycezion 23.11.12, 18:13 Kończy się już listopad, a nic nie słychać o ostatecznych wynikach konkursu i terminie podpisania umów o dofinansowanie. Na forum - głupoty, a o tej NAJWAŻNIEJSZEJ dla nas sprawy - cisza. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
11chwilka Re: Co z dotacjami UE ? 23.11.12, 18:56 może by tak zwieść z całej gminy śmiecie pod posesję byceziona wtedy by uznał że to tez sprawa istotna! Odpowiedz Link Zgłoś
22_radny Re: Co z dotacjami UE ? 23.11.12, 23:25 brycezion napisał: > Kończy się już listopad, a nic nie słychać o ostatecznych wynikach konkursu i t > erminie podpisania umów o dofinansowanie. > Na forum - głupoty, a o tej NAJWAŻNIEJSZEJ dla nas sprawy - cisza. A mówi się, że stary cap ma ogromną wiedzę. Niech się nią podzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
ulfednir Re: Co z dotacjami UE ? 24.11.12, 11:09 Według informacji, które jakie jako Radni posiadamy, ostateczne rozwiązanie konkursu będzie dopiero na początku przyszłego roku. Opóźnienie wynika z opieszałości urzędów centralnych. Odpowiedz Link Zgłoś
brycezion Re: Co z dotacjami UE ? 24.11.12, 11:26 Zdaje się, że problem tkwi w finansach Mazowsza. Agencja Fitch zmieniła ratingi ze stabilnych na negatywne. Odpowiedz Link Zgłoś
90procent Re: Co z dotacjami UE ? 24.11.12, 12:11 brycezion napisał: > Zdaje się, że problem tkwi w finansach Mazowsza. Agencja Fitch zmieniła ratingi > ze stabilnych na negatywne. Czy to ma jakiś związek z RIO? Czy może wizyta sindaco w RIO oraz zachowanie między innymi naszej Rady miało jakiś związek /częściowy/ lub wpływ z obniżeniem tego ratingu? Coś garfield nie chce komentować czochrania dywanu przy ostatnim pobycie w RIO naszego sindy. Odpowiedz Link Zgłoś
samly Re: Co z dotacjami UE ? 24.11.12, 14:16 90procent napisał(a): > Czy to ma jakiś związek z RIO? > związek /częściowy/ lub wpływ z obniżeniem tego ratingu? Obniżenie ratingu Mazowsza przez międzynarodową agencję (która nawet nie wie o istnieniu czegoś takiego jak RIO) nie ma związku z RIO. Natomiast rating Mazowsza został zmieniony na negatywny pod bezpośrednim wpływem deficytu budżetu Łomianek w kadencji burmistrza Dąbrowskiego i ciągłym jego wołaniem o nowe obligacje. Odpowiedz Link Zgłoś
uprl Re: Co z dotacjami UE ? 30.11.12, 11:41 UE w swej socjalistycznej formule już zdycha, więc nie ma co opierać działania gminy o wirtualne pieniądze, potęgujące zadlużanie nas wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Co z dotacjami UE ? 30.11.12, 12:04 Jasne. Odrzućmy tę możliwość. Co będziemy brali kasę od obrzydliwych lewaków. Burmistrz już powiedział, że lewaków trzeba przeganiać. Sami sobie bez łaski powoli wod-kan zrobimy Odpowiedz Link Zgłoś
uprl Re: Co z dotacjami UE ? 30.11.12, 14:25 ...się porobiło na tym świecie... ,by rozwój zależał od "dawania" lub "brania". Nie ma nic za darmo, a Ci co w to wierzą, muszą być bardzo naiwni. Żeby komuś dać, najpierw trzeba zabrać, a ten rabunek może mieć bardzo różnoraką postać... Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Co z dotacjami UE ? 30.11.12, 14:45 No to własnie mówię: pokazać im fucka lewakom pieprzonym, przegonić z łomianek, niech sobie dziwaki swoją brudną kasę wsadzą w niemieckie i francuskie tyłki. Sami sobie świetnie poradzimy. Nie dajmy się okradać pod pretekstem dawania! Odpowiedz Link Zgłoś
uprl Re: Co z dotacjami UE ? 30.11.12, 15:03 Najłatwiej to ironizować i nie widzieć drugiej strony medalu "dobrodziejstw"w skali kraju pochodzących z Unii... Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Co z dotacjami UE ? 30.11.12, 15:14 Uprl, nie rozumiem. To właściwie, o co ci chodzi? Chcesz, żeby ci ktoś dał za darmo? Wtedy będziesz zadowolony? Sam napisałeś, że nie ma nic za darmo, że we wszystkim ktoś ma jakiś interes. To w końcu co mamy robi? Brać tę kasę, czy nie brać, bo - jak napisałeś - "UE w swej socjalistycznej formule już zdycha"? I w dodatku nie robią tego bezinteresownie. Czyli nie opłaca się brać, czy się opłaca? Jak zdycha, to znaczy, że będą później zabierać? A może lepiej, że zdycha, to się weźmie kasę i w ten sposób lewaków dobije. Odpowiedz Link Zgłoś
uprl Re: Co z dotacjami UE ? 30.11.12, 15:56 esscort napisał: > Uprl, nie rozumiem. To właściwie, o co ci chodzi? Chcesz, żeby ci ktoś dał za d > armo? Wtedy będziesz zadowolony? Sam napisałeś, że nie ma nic za darmo, że we w > szystkim ktoś ma jakiś interes. To w końcu co mamy robi? Brać tę kasę, czy nie > brać, bo - jak napisałeś - "UE w swej socjalistycznej formule już zdycha"? I w > dodatku nie robią tego bezinteresownie. Czyli nie opłaca się brać, czy się opła > ca? > Jak zdycha, to znaczy, że będą później zabierać? A może lepiej, że zdycha, to s > ię weźmie kasę i w ten sposób lewaków dobije. Można by długo dyskutować. Oczywiście mleko już dawno się rozlało i póki funkcjonujemy w zdychającej UE, pewnie nie ma wyjścia, trzeba wykorzystywać maksymalnie przyznawane środki. Trzeba pamiętać, że do każdej przyznanej kwoty my musimy coś dołożyć. Jak nie ma z czego, to się emituje obligacje, zaciąga kredyt i tym samym zadłuża samorządy lub państwo - czyli w efekcie jeszcze bardziej nas samych. Mnie chodzi o kwestie fundamentalne. Uzależnianie rozwoju kraju, od tego ile wyciągniemy z UE, implementowanie rozdętego, często szkodliwego prawodawstwa na nasze "podwórko", system dopłat, limity produkcyjne itp. prowadzi niechybnie do zguby i warto o tym wiedzieć. Polska w tych warunkach nie może być krajem konkurencyjnym lecz uzależnionym jak narkoman, który stopniowo się zwija (nie można mylić budowy najdroższych na świecie dróg ze środków UE z rozwojem gospodarczym). Prawidłowy, trwały rozwój zaczyna się oddolnie, tylko pracy, której efekty nie są dławione jedynie w warunkach wolności gospodarczej. Odpowiedz Link Zgłoś
brycezion Re: Co z dotacjami UE ? 30.11.12, 16:19 Problemem jest -moim zdaniem- nie to czy brać dotacje, tylko na co brać i jak je wydawać. Dotacje na "twarde inwestycje" z Funduszu Spójności nie podlegają dyskusji, byle wykorzystać je w całości. Natomiast różne dotacje na "szkolenia itp. adresowane do przeróżnych fundacji" to pusty pieniądz, który w dodatku częściowo trzeba zwrócić. Odpowiedz Link Zgłoś
siemasz.1 Re: Co z dotacjami UE ? 30.11.12, 16:48 brycezion napisał: > Natomiast różne dotacje na "szkolenia itp. adresowane do przeróżnych fundacji" > to pusty pieniądz, który w dodatku częściowo trzeba zwrócić. Nie jest tak. Są programy unijne, którym niczego się nie zwraca, a które w całości pokrywają koszty "szkoleń", włącznie z kosztami administracyjnymi (zatrudnienia i opłacenia wykładowców i in. pracowników) i kosztami obsługi (np. dojazdów lub telefonów). Można ubiegać się o częściowe pokrycie kosztów przedsięwzięcia, wtedy należy mieć odpowiedni wkład własny. Fundacje nie korzystają z pieniędzy publicznych, tak jak samorządy. Nie jest to "pusty pieniądz", bo jednak przynosi pożytki, chociaż nie w sferze inwestycyjnej, nie "materialne". Dla przykładu mogę podać, że za unijne pieniądze odbyło się sporo szkoleń dla drogowych ratowników medycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
brycezion Re: Co z dotacjami UE ? 30.11.12, 17:01 Zawracanie głowy. Obecnie cała grupa cwaniaków kombinuje, jak się dobrać do dotacji UE. A te całe grupy ekspertów, co żyją z grantów i doradzają jak się załapać na dotacje. M.in. te zjawiska i konieczność ograniczenia administracji Brukseli były powodem sprzeciwu Camerona wobec propozycji nowego budżetu. Odpowiedz Link Zgłoś
siemasz.1 Re: Co z dotacjami UE ? 30.11.12, 17:11 brycezion napisał: > Zawracanie głowy. Tak najłatwiej powiedzieć, zwłaszcza jak się nie wie, nie widziało i mało rozumie. Wtedy się zbywa. Nie mówiłem o administracji Brukseli. Wielkiej Brytanii jako krajowi znacznie bardziej bogatemu od naszego o wiele łatwiej rezygnować. Odpowiedz Link Zgłoś
brycezion Re: Co z dotacjami UE ? 30.11.12, 17:27 Trzeba było być mądrym i na tyle rozumieć rzeczywistość, żeby na jesieni 2009 roku złożyć wniosek o dotacje 57 mln zł. Odpowiedz Link Zgłoś
siemasz.1 Re: Co z dotacjami UE ? 30.11.12, 17:33 Byłbyś pierwszorzędnym kandydatem na unijny kurs czytania ze zrozumieniem. Musiałby być długi i kosztowny. Odpowiedz Link Zgłoś
brycezion Re: Co z dotacjami UE ? 30.11.12, 17:48 Jak na razie mamy różne "osiągnięcia" z pozyskania funduszów UE, a brak jest istotnych sukcesów mających wpływ na finanse Łomianek. A dlaczego ? Bo podobni tobie specjaliści zajmowali się tymi zagadnieniami w UM. Odpowiedz Link Zgłoś
siemasz.1 Re: Co z dotacjami UE ? 30.11.12, 18:18 Bajdurzysz, nie mam nic wspólnego z UM Łomianki i finansami miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
brycezion Re: Co z dotacjami UE ? 30.11.12, 18:35 To nie wypowiadaj się o mechanizmach i skutkach takiego, a nie innego, reagowania na zachodzące wokół nas zjawiska. A kawałek świata dane mi było zobaczyć i poznać. Odpowiedz Link Zgłoś
siemasz.1 Re: Co z dotacjami UE ? 30.11.12, 18:40 Będziesz wyznaczał kto, o czym i w jakiej kolejności może zabierać głos? Przygotowałeś już numerki? Jak nie, to do roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
brycezion Re: Co z dotacjami UE ? 30.11.12, 18:46 Do roboty to możesz popędzić swoją pomoc domową. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Co z dotacjami UE ? 30.11.12, 16:51 Widziałem ostatnio w TV reportaż ze szkolenia używania drabiny. Spytano gościa, czego się nauczył. Powiedział, że nauczył się, że drabinę powinno się opierać pod katem, bo jak się inaczej oprze, to można polecieć do tyłu :))) Odpowiedz Link Zgłoś
siemasz.1 Re: Co z dotacjami UE ? 30.11.12, 17:06 No to w porzo :) Gość opanował sztukę opierania drabiny, a to daje tyle, że nie wyrządzi sobie uszczerbku, za który trzeba by płacić mu odszkodowanie. Są bardziej poważne przykłady - niedawno policja drogowa odbywała szkolenia unijne z techniki szybkiej i bezpiecznej jazdy. Były całkiem serio, a chętnych zgłosiło się więcej niż program mógł pomieścić. Odpowiedz Link Zgłoś
uprl Re: Co z dotacjami UE ? 19.12.12, 11:46 esscort napisał: > Widziałem ostatnio w TV reportaż ze szkolenia używania drabiny. Spytano gościa, > czego się nauczył. Powiedział, że nauczył się, że drabinę powinno się opierać > pod katem, bo jak się inaczej oprze, to można polecieć do tyłu :))) To jeden z tysiąca podobnych przykładów jak UE marnuje pieniądze podatników Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Co z dotacjami UE ? 19.12.12, 11:54 To prawda. I takie rzeczy wkurzają. Ale żeby nam minusy nie przesłoniły plusów, to warto co jakiś czas przejechać się po Polsce i zobaczyć, ile za tę lewacką unijną kasę się jednak zrobiło. Tego nawet więksi malkontenci niż ja nie podważają. Odpowiedz Link Zgłoś
uprl Re: Co z dotacjami UE ? 19.12.12, 12:46 esscort napisał: > To prawda. I takie rzeczy wkurzają. Ale żeby nam minusy nie przesłoniły plusów, > to warto co jakiś czas przejechać się po Polsce i zobaczyć, ile za tę lewacką > unijną kasę się jednak zrobiło. Tego nawet więksi malkontenci niż ja nie podważ > ają. Jasne, wiele rzeczy się zmieniło, tylko jakim kosztem - mamy najdrożej wybudowane na świecie drogi, które zaraz po wybudowaniu nadają się do remontu. Weź pod uwagę fakt, że do wielu unijnych przedsięwzięć państwo lub gminy były zobligowane do wkładu własnego, który pokrywały często zaciągając kredyty, wypuszczając obligacje, co na przyszłość rodzi duże koszty, a jeszcze dochodzą do tego bieżące koszta utrzymania. Drugą stroną medalu unijnych dobrodziejstw, nie tak widoczną gołym okiem, jest prawodawstwo UE, często szkodliwe dla gospodarki, które bezwarunkowo musimy implementować na nasze "podwórko", absuralne zakazy, sankcje finansowe za niewdrażanie różnych głupot itd. , które świadczą o ograniczaniu wolności i suwerenności. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Co z dotacjami UE ? 19.12.12, 13:44 Jasne, można mieć wiele uwag, zastrzeżeń, pretensji, obaw itp. Ja tez je miewam. Jasne, że drogo, często niegospodarnie, wiele samorządów się zadłużyło, ale też nie ulega kwestii, że wpompowano w nie ogromne pieniądze zewnętrzne, a to, co powstało, jest i zmienia rzeczywistość., podnosi standard, daje różne możliwości. Nie wiem, ile masz lat, ale ja pamiętam, jak wyglądała polska wieś "za komuny" , a jak wygląda teraz. To jest skok cywilizacyjny. Nie ma wyjść całkiem dobrych albo całkiem złych. Poza tym wybór jakiejś drogi powoduje liczne konsekwencje, coś zamyka, coś otwiera. Jest też kwestia naszych ograniczeń niezawinionych przez UE - np. słaba organizacja i wydajność pracy, skłonność do kombinowania, łapówkarstwa, cwaniactwa itp. To nie UE kazała kilkakrotnie "sprzedawać" (oczywiście tylko na papierze) ten sam tłuczeń pod autostradę, zawyżać faktury, robić przekręty przy przetargach itp. Myślę, że tak naprawdę po latach będzie można to wszystko ocenić. I w dodatku te oceny będą rózne. Nie ma zjawisk całkiem dobrych albo całkiem złych. Jak to w życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.buczkie Re: Co z dotacjami UE ? 19.12.12, 14:45 Na razie bilans dla Polski jest korzystny. Biorąc pod uwagę wszystkie zastrzeżenia, więcej wpłynęło niż wypłynęlo. Z dobrodziejstwem inwentarza przyjęliśmy niestety od EU przerost regulacji prawnych. To nie będzie sprzyjać konkurencyjności gospodarki. Już mam wrażenie, że na grzbiecie podatnika wisi coraz więcej obowiązków i biurokratów. podatników wytwarzających jakieś dobra lub świadczących usługi w ostatnim okresie ubywa, czego nie można powiedzieć o zatrudnieniu w administracji. Odpowiedz Link Zgłoś
uprl Re: Co z dotacjami UE ? 19.12.12, 17:47 A gdzie są takowe wyliczenia, że bilans jest korzystny i kto go sporządził ? Odpowiedz Link Zgłoś
321art Re: Co z dotacjami UE ? 19.12.12, 17:43 esscort napisał: > Jasne, można mieć wiele uwag, zastrzeżeń, pretensji, obaw itp. Ja tez je miewam > . Jasne, że drogo, często niegospodarnie Czy nie jest przypadkiem tak że, większość tych osiągnięć można by dokonać że środków własnych,krajowych? Wystarczyło by zadbać żeby nie było drogo,często niegospodarnie? Odpowiedz Link Zgłoś
uprl Re: Co z dotacjami UE ? 19.12.12, 18:03 esscort napisał: > Jasne, można mieć wiele uwag, zastrzeżeń, pretensji, obaw itp. Ja tez je miewam > . Jasne, że drogo, często niegospodarnie, wiele samorządów się zadłużyło, ale t > eż nie ulega kwestii, że wpompowano w nie ogromne pieniądze zewnętrzne, a to, c > o powstało, jest i zmienia rzeczywistość., podnosi standard, daje różne możliwo > ści. Nie wiem, ile masz lat, ale ja pamiętam, jak wyglądała polska wieś "za kom > uny" , a jak wygląda teraz. To jest skok cywilizacyjny. Nie ma wyjść całkiem do > brych albo całkiem złych. Poza tym wybór jakiejś drogi powoduje liczne konsekwe > ncje, coś zamyka, coś otwiera. Jest też kwestia naszych ograniczeń niezawinion > ych przez UE - np. słaba organizacja i wydajność pracy, skłonność do kombinowan > ia, łapówkarstwa, cwaniactwa itp. To nie UE kazała kilkakrotnie "sprzedawać" (o > czywiście tylko na papierze) ten sam tłuczeń pod autostradę, zawyżać faktury, r > obić przekręty przy przetargach itp. > Myślę, że tak naprawdę po latach będzie można to wszystko ocenić. I w dodatku t > e oceny będą rózne. Nie ma zjawisk całkiem dobrych albo całkiem złych. Jak to w > życiu. Nieco upraszczając, Gierek też podniósł standard życia, wybudowano wtedy wiele bloków , dróg, tyle, że długi spłacaliśmy do dzisiaj. Pamiętam jak kiedyś wyglądała wieś, bo czesto jeździłem w PRL-u tam na wakacje, ale co z tego ? Wiele wsi dalej tak wygląda, niektóre są wręcz wyludnione, sZczególnie na ścianie wschodniej. Boom infrastrukturalny nie może przesłać innym dziedzin życia gospodarczego, które niestety coraz bardziej kuleją wskutek kuriozalnych regulacji , restrykcji narzucanych przez UE - dla przykładu limity produkcji cukru czy ostatnio zakaz produkcji papierosów mentolowych i slim-ów (wielu rolników straci źródło dochodów , wzrośnie przemyt, który uszczupli wpływy do budżetu) Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: Co z dotacjami UE ? 19.12.12, 18:39 uprl napisał: >dla przykładu limity produkcji cukru czy ostatnio zakaz > produkcji papierosów mentolowych i slim-ów (wielu rolników straci źródło dochod > ów , wzrośnie przemyt, który uszczupli wpływy do budżetu) Przykłady nie są najlepiej dobrane :) Nie mają nic wspólnego z dotacjami UE ani z ich wykorzystaniem. Są również nie bardzo ścisłe. Pierwsze limity produkcji cukru i monopole cukrowaniane wprowadziliśmy sobie sami na długo przed wstąpieniem do Unii. Dużą rolę odegrała w tym "Samoobrona", zaś pomysłom tym wiernie kibicowało i propagowało je Radio Maryja. Chodziło oczywiście o podwyższenie cen z zyskiem dla plantatorów. Unijne limity produkcji cukru mają zniknąć po 2015 roku. Mentol dodawany do papierosów nie pochodzi z mięty uprawianej w kraju, ale jest produktem syntetycznym. Potęgą światową w jego produkcji jest jakiś koncern japoński. Tytoń używany do slimów trafi do normalnych papierosów. Z tego powodu nie grozi polskim rolnikom strata dochodów. O ile bym żałował, gdyby zniknęły mentolowe, bo są dobre w początkach kataru - sprawdziłem :) to slimy są zwodnicze. Sprawiają wrażenie lekkiego i nieszkodliwego papieroska, a nie powinny. I pomimo że UE nie podejmowała żadnych interwencji w papierosach, wielka część tzw. ściany wschodniej już od wielu lat na dużą skalę zaopatruje się w tańsze, przemycane papierosy. Wystarczy wybrać się blisko - choćby do Lublina, żeby to zobaczyć. Do Warszawy też docierają, choć już nie tyle, co przedtem. Odpowiedz Link Zgłoś
uprl Re: Co z dotacjami UE ? 19.12.12, 19:10 drabbu napisał: > Przykłady nie są najlepiej dobrane :) Nie mają nic wspólnego z dotacjami UE ani > z ich wykorzystaniem. Są również nie bardzo ścisłe. Pierwsze limity produkcji > cukru i monopole cukrowaniane wprowadziliśmy sobie sami na długo przed wstąpien > iem do Unii. Dużą rolę odegrała w tym "Samoobrona", zaś pomysłom tym wiernie ki > bicowało i propagowało je Radio Maryja. Chodziło oczywiście o podwyższenie cen > z zyskiem dla plantatorów. > Unijne limity produkcji cukru mają zniknąć po 2015 roku. > > Mentol dodawany do papierosów nie pochodzi z mięty uprawianej w kraju, ale jest > produktem syntetycznym. Potęgą światową w jego produkcji jest jakiś koncern ja > poński. Tytoń używany do slimów trafi do normalnych papierosów. Z tego powodu n > ie grozi polskim rolnikom strata dochodów. O ile bym żałował, gdyby zniknęły me > ntolowe, bo są dobre w początkach kataru - sprawdziłem :) to slimy są zwodnicz > e. Sprawiają wrażenie lekkiego i nieszkodliwego papieroska, a nie powinny. To , że regulacje cukrowe wprowadziliśmy sami (być może po to, by spełnić kryteria wejścia do UE), nie zmienia faktu, że w UE te i inne szkodliwe limity istnieją. Papierosowe regulacje mocno uderzą w polską gospodarkę, ponieważ jesteśmy pierwszym w UE przetwórcą tytoniu oraz największym producentem gotowych wyrobów tytoniowych (papierosy i tytoń do palenia). Dodatkowo co piąty wypalany u nas papieros to mentol. Powstaje pytanie, gdzie mamy tą wymarzoną wolność ? Ps. Jestem niepalący :) Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: Co z dotacjami UE ? 19.12.12, 21:43 uprl napisał: > Ps. Jestem niepalący :) A ja palę i na dodatek nie zamierzam porzucić nałogu :) Wcale nie twierdzę, że Unia jest bez wad, ale: papierosowe regulacje - jeśli wejdą, co nie jest przesądzone - uderzałyby w polską gospodarkę wówczas, gdyby zmierzały do ilościowego ograniczenia produkcji, ale nie wtedy, gdyby zmieniły rodzaj produkcji. Ponieważ jednak chodzi w nich właśnie o rodzaj, nie o ilość, nie wydaje mi się, żeby odebrały nam pierwsze miejsce w przetwórstwie. Nie widzę takiego związku. Po prostu pewne gatunki zostaną zastąpione przez inne, więc nie straszmy się Unią niepotrzebnie. Poza tym chyba niemal wszystkie papierosy legalnie u nas sprzedawane są i tak wytwarzane przez fabryki będące własnością zagranicznych koncernów, głównie amerykańskich. Tytonie fajkowe są firmowane przez firmy duńskie i holenderskie. Ale wracając do dotacji - mnóstwo rozmaitych organizacji, oficjalnych i społecznych, włączając w to również ciała kościelne, stara się o nie bardzo usilnie na bardzo rozmaite cele (i jest bardzo rozczarowana, gdy ich nie otrzymuje). Sądzę, że i to dowodzi, że nie są wcale takie złe. Odpowiedz Link Zgłoś
321art Re: Co z dotacjami UE ? 19.12.12, 21:56 drabbu napisał: > uprl napisał: > Ps. Jestem niepalący :) > > A ja palę i na dodatek nie zamierzam porzucić nałogu :) Wcale nie twierdzę, że > Unia jest bez > wad, ale: papierosowe regulacje - jeśli wejdą, co nie jest przesądzone - uderza > łyby w polską gospodarkę wówczas, gdyby zmierzały do ilościowego ograniczenia p > rodukcji, ale nie wtedy, gdyby zmieniły rodzaj produkcji. Ponieważ jednak chodz > i w nich właśnie o rodzaj, nie o ilość, nie wydaje mi się, żeby odebrały nam pi > erwsze miejsce w przetwórstwie. Nie widzę takiego związku. Po prostu pewne gatu > nki zostaną zastąpione przez inne, więc nie straszmy się Unią niepotrzebnie. Po > za tym chyba niemal wszystkie papierosy legalnie u nas sprzedawane są i tak wy > twarzane przez fabryki będące własnością zagranicznych koncernów, głównie amery > kańskich. Tytonie fajkowe są firmowane przez firmy duńskie i holenderskie. Ale > wracając do dotacji - mnóstwo rozmaitych organizacji, oficjalnych i społecznych > , włączając w to również ciała kościelne, stara się o nie bardzo usilnie na bar > dzo rozmaite cele (i jest bardzo rozczarowana, gdy ich nie otrzymuje). Sądzę, ż > e i to dowodzi, że nie są wcale takie złe. Dają to bierz , biją to uciekaj.Jeżeli ktoś daje,to wiadomo że ktoś będzie chciał brać. Bardziej chodzi o koszta brania i sposoby wykorzystywania. Gdy rolnik dostaje dotacje,stara się wykorzystać możliwie jak najlepiej środki jakimi dysponuje. Gdy o wykorzystywaniu środków decyduje urzędnik, różnie to bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: Co z dotacjami UE ? 19.12.12, 22:14 321art napisał: >Bardziej chodzi o koszta brania i sposoby wykorzystywania. Gdy rolnik > dostaje dotacje,stara się wykorzystać możliwie jak najlepiej środki jakimi dys > ponuje. Gdy o wykorzystywaniu środków decyduje urzędnik, różnie to bywa. Ale ten rolnik musi zadeklarować na co potrzebne mu są pieniądze, co chce za nie mieć, jak to wykorzysta. Ma pewien wybór, ale nie dowolny. Może wybrać w granicach ustalanych przez urzędników. Tak w nawiązaniu do cwaniactwa - niedawno głośno było o takich "rolnikach" którzy specjalnie po to kupują jakąś np. łąkę, żeby spokojnie brać do kieszeni unijne dopłaty. Wystarczy tylko odpowiednio duża powierzchnia (powyżej hektara) i zebrać siano kilka razy do roku, żeby zdawało się, że coś się robi. Z wielką niekorzyścią dla prawdziwych rolników, dla których już nie wystarcza kasy. Podobnie oszukuje się na uprawach leśnych. Pozwala to zresztą oszukiwać także ZUS na składkach. Wydaje mi się, że i w tym tkwi przyczyna powiększania się zastępów urzędników - im więcej naciągactwa, tym chyba i liczniejszych kontrolujących potrzeba :) Odpowiedz Link Zgłoś
321art Re: Co z dotacjami UE ? 19.12.12, 22:40 drabbu napisał: > > Ale ten rolnik musi zadeklarować na co potrzebne mu są pieniądze, co chce za ni > e mieć, jak to wykorzysta. Ma pewien wybór, ale nie dowolny. Może wybrać w gran > icach ustalanych przez urzędników. Tak w nawiązaniu do cwaniactwa - niedawno gł > ośno było o takich "rolnikach" którzy specjalnie po to kupują jakąś np. łąkę, ż > eby spokojnie brać do kieszeni unijne dopłaty. Wystarczy tylko odpowiednio duża > powierzchnia (powyżej hektara) i zebrać siano kilka razy do roku, żeby zdawało > się, że coś się robi. Z wielką niekorzyścią dla prawdziwych rolników, dla któ > rych już nie wystarcza kasy. Podobnie oszukuje się na uprawach leśnych. Pozwala > to zresztą oszukiwać także ZUS na składkach. Wydaje mi się, że i w tym tkwi pr > zyczyna powiększania się zastępów urzędników - im więcej naciągactwa, tym chyba > i liczniejszych kontrolujących potrzeba :) W tej kwestii masz racje,tyle że nie o to mi chodziło. Jeżeli chciałbyś wybudować oborę, która ma kosztować powiedzmy milion złotych, to nie wydasz dwa miliony,tylko dla tego że UE dała, dbasz o swój interes. Nie widzę interesu urzędnika,poza uczciwością,która może być zależna od wysokości zysku dla niego. Chodzi o kontrole nad urzędnikiem , czy jest wystarczająca? Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: Co z dotacjami UE ? 19.12.12, 23:25 321art napisał: >Jeżeli chciałbyś wybudow > ać oborę, która ma kosztować powiedzmy milion złotych, to nie wydasz dwa milion > y,tylko dla tego że UE dała, dbasz o swój interes. Nie widzę interesu urzędnika > ,poza uczciwością,która może być zależna od wysokości zysku dla niego Nie mam żadnego doświadczenia w budowaniu obór za unijne pieniądze :) O skorzystaniu z programu unijnego decydują różni urzędnicy na wielu szczeblach w różnych instytucjach - nie ma żadnego prostego przełożenia pomiędzy wysokością dotacji a wysokością zysku dla urzędnika. Może być pewien taki związek na początkowym etapie, np. gdyby w przygotowaniu wniosku korzystało się z usług biur czy agencji wyspecjalizowanych w pisaniu takich dokumentów. To nie jest prosty wniosek, taki jak o dowód :) Wtedy istotnie, wysokość - tak to nazwijmy - "prowizji" dla takiego biura jest zależna od pienieżnej wysokości wniosku i jest to uwzglęnione we wniosku. Z tego one żyją i dlatego starają się o przerób, przy czym nie mogą przesadzić z wysokością wniosku (czyli stawiać obory za 2 miliony, gdy wystarczy tylko jeden), bo wniosek może być odrzucony. No i również podlegają srogiej kontroli skarbowej. Ale - one tylko przygotowują wniosek, który jest potem rozpatrywany (wielostopniowo) przez inne instytucje i innych urzędników (czy odpowiada, czy nie, dać czy nie dać, czy dać tyle, czy mniej jak we wniosku), np. w jakimś ministerstwie, odpowiadającym za dany program, lub przez Mazowiecką Jednostkę Wdrażania Programów Unijnych (lub analogiczną). Ci urzędnicy nie są już oplacani z wnioskowych pieniędzy. Więc - jeśli dobrze cię zrozumiałem - to cały mechanizm jednak nie jest taki prosty. Odpowiedz Link Zgłoś
uprl Re: Co z dotacjami UE ? 20.12.12, 15:27 321art napisał: Nie widzę interesu urzędnika,poza uczciwością, która może być zależna od wysokości zysku dla niego. Chodzi o kontrole nad urzędnikiem, czy jest wystarczająca ? Kontrolę nad urzędnikiem może sprawować jedynie kolejny urzędnik (więc wysokość łapówki rośnie), a jego z kolei skontroluje nastpęny biurokrata, itd. :) Odpowiedz Link Zgłoś
uprl Re: Co z dotacjami UE ? 20.12.12, 15:11 drabbu napisał: > Ale ten rolnik musi zadeklarować na co potrzebne mu są pieniądze, co chce za ni > e mieć, jak to wykorzysta. Ma pewien wybór, ale nie dowolny. Może wybrać w gran > icach ustalanych przez urzędników. Tak w nawiązaniu do cwaniactwa - niedawno gł > ośno było o takich "rolnikach" którzy specjalnie po to kupują jakąś np. łąkę, ż > eby spokojnie brać do kieszeni unijne dopłaty. Wystarczy tylko odpowiednio duża > powierzchnia (powyżej hektara) i zebrać siano kilka razy do roku, żeby zdawało > się, że coś się robi. Z wielką niekorzyścią dla prawdziwych rolników, dla któ > rych już nie wystarcza kasy. Podobnie oszukuje się na uprawach leśnych. Pozwala > to zresztą oszukiwać także ZUS na składkach. Wydaje mi się, że i w tym tkwi pr > zyczyna powiększania się zastępów urzędników - im więcej naciągactwa, tym chyba > i liczniejszych kontrolujących potrzeba :) Problem tkwi w tym, że na coraz większą część przestrzeni gospodarczej mają wpływ decyzje urzędników; na gąszcz jednych przepisów nakładają się inne nowe, często sprzeczne w stosunku do siebie; biegunka legislacyjna trwa w najlepsze. Tym sposobem państwo brnie w ślepy zaułek, bo dla armii urzędników istnieje ogromna pokusa do korupcji, której nie wyplenią kolejni kontrolujący. Cwaniactwo zawsze będzie, dopóki państwo będzie tworzyć ku temu możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
uprl Re: Co z dotacjami UE ? 19.12.12, 23:55 Nie chodzi o straszenie Unią, ale warte jest, by sobie uzmysłowić, jak większości ludzi umysły są zniewolone, bo gdy jakieś, za przeproszeniem, socjalistyczne dupki w Brukseli coś wymyślą, to przyjmuje się, że to musi być właściwe, tak każe Unia, dla dobra wspólnego i temu podobne inne bla bla. Niech ktoś mi wytłumaczy, skąd dany urzędnik wie lepiej co jest dla mnie, dla nas dobre, a co złe ??? Kim on jest ? Zesłańcem Boga ? Gdzie jest granica tego potoku regulacji, które zaciska gorset wokół resztek wolności gospodarczej ? Jest takie słynne powiedzenie śp. Kisielewskiego : "Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności... nieznane w żadnym innym ustroju" Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: Co z dotacjami UE ? 20.12.12, 00:42 uprl napisał: > Nie chodzi o straszenie Unią, ale warte jest, by sobie uzmysłowić, jak większoś > ci ludzi umysły są zniewolone, bo gdy jakieś, za przeproszeniem, socjalistyczne > dupki w Brukseli coś wymyślą, to przyjmuje się, że to musi być właściwe A bo może jednak okazało się jasno - przynajmniej w wielu przypadkach - że ich pomysły mimo wszystko przynoszą jakąś korzyść i wspólnemu dobru służą. I dlatego liczy się, że wymyślą coś więcej. Urzędnicy brukselscy decydują o programach przeznaczanych z założenia dla milionów użytkowników. Czy źle zrobił ten, który postanowił o programie, z którego mieliśmy kasę na remont Warszawskiej? Czy źle zrobił ten, który postanowił o programie, z którego spodziewamy się kasy na wod.-kan? Może nie wszystko, co wymyślą jest właściwe, ale chyba widzisz, że powiedzenie Kisiela jednak nie bardzo się tu odnosi. Odpowiedz Link Zgłoś
321art Re: Co z dotacjami UE ? 20.12.12, 18:19 drabbu napisał: > A bo może jednak okazało się jasno - przynajmniej w wielu przypadkach - że ich > pomysły mimo wszystko przynoszą jakąś korzyść i wspólnemu dobru służą. I dlateg > o liczy się, że wymyślą coś więcej. Urzędnicy brukselscy decydują o programach > przeznaczanych z założenia dla milionów użytkowników. Czy źle zrobił ten, który > postanowił o programie, z którego mieliśmy kasę na remont Warszawskiej? Czy źl > e zrobił ten, który postanowił o programie, z którego spodziewamy się kasy na w > od.-kan? Może nie wszystko, co wymyślą jest właściwe, ale chyba widzisz, że pow > iedzenie Kisiela jednak nie bardzo się tu odnosi. Być może nie rozumiesz,być może udajesz że nie rozumiesz.Nie chodzi o to że UE daje jakieś pieniądze na inwestycje,to nie jest złe,z tego trzeba korzystać,skoro się tam znależliśmy.Chodzi o to jak te pieniądze są dysponowane,czy uzasadnione jest wydanie dwudziestu milionów na remont chodników na warszawskiej.Czy urzędnik jest przygotowany do tego jak ocenić właściwą wartość wykonanej inwestycji , samo sprawdzenie zgodności dokumentów i faktur może okazać się że nie daje pewności iż inwestycja została przeprowadzona uczciwie. Czy ktoś sprawdza np ile kostki użyto ,a ile jest na fakturach,jaka jest rynkowa cena tej kostki,a jaka na fakturach? Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: Co z dotacjami UE ? 20.12.12, 19:39 321art napisał: >Chodzi o to jak te pieniądze są dysponowane,czy uzasadni > one jest wydanie dwudziestu milionów na remont chodników na warszawskiej. Nie było dwudziestu milionów na chodniki na Warszawskiej. Całą procedurę, wg swojej dość skromnej wiedzy w tym zakresie, już ci wczoraj opisałem i nie mam nic do dodania. Odpowiedz Link Zgłoś
uprl Re: Co z dotacjami UE ? 20.12.12, 14:35 drabbu napisał: Ale wracając do dotacji - mnóstwo rozmaitych organizacji, oficjalnych i społecznych, włączając w to również ciała kościelne, stara się o nie bardzo usilnie na bardzo rozmaite cele (i jest bardzo rozczarowana, gdy ich nie otrzymuje). Sądzę, że i to dowodzi, że nie są wcale takie złe. Wybacz, ale to nie jest żaden dowód na to, że dotacje nie są złe. Oczywiście nie jest winą wspomnianych organizacji, że starają się o dotacje i je otrzymują bądź nie. To jest zrozumiały odruch, bo jak jest okazja, to dlaczego nie brać, ale nie w tym rzecz. W zdrowej gospodarce nie powinny występować jakiekolwiek dotacje (z pieniądzy zabranych uprzednio wszystkim podatnikom, po drodze okrojone przez biurokację), gdyż takie działania zaburzają zasady zdrowej konkurencji na rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
uprl Re: Co z dotacjami UE ? 19.12.12, 18:48 uprl napisał: > esscort napisał: Jest też kwestia naszych ograniczeń niezawinionych przez UE - np. słaba organizacja i wydajność pracy, skłonność do kombinowania, łapówkarstwa, cwaniactwa itp. To nie UE kazała kilkakrotnie "sprzedawać" (oczywiście tylko na papierze) ten sam tłuczeń pod autostradę, zawyżać faktury, robić przekręty przy przetargach itp. Swoją drogą, jak myślisz, skąd u nas jest tak dużo skłonności do kombinowania, łapówkarstwa, cwaniactwa ? Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Co z dotacjami UE ? 19.12.12, 21:03 uprl napisał: > Swoją drogą, jak myślisz, skąd u nas jest tak dużo skłonności do kombinowania, > łapówkarstwa, cwaniactwa ? Trochę z "odwiecznej" tradycji. Trochę z powodu tego, że w Polsce pańszczyzna była prawie do XIX w (co miało bardzo dużo negatywnych skutków społecznych, mających wpływ do dziś - np. brak mieszczaństwa, etosu pracy, zacofanie edukacyjne), trochę dlatego, że długo nie mieliśmy własnego państwa, sporo dlatego, że mieliśmy straszną wojnę i okupację, których ofiarą była głownie inteligencja, a na końcu przez lata komuny, kiedy to przestały obowiązywać wszelkie normy ekonomiczne i społeczne budujące normalne nowoczesne społeczeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Co z dotacjami UE ? 19.12.12, 21:06 Przy pańszczyźnie wypadło mi jedno słowo - miało być - nie prawie do XIX wieku, lecz prawie DO KOŃCA XiX w. Odpowiedz Link Zgłoś
uprl Re: Co z dotacjami UE ? 20.12.12, 14:24 esscort napisał: A współcześnie można dodać, że do takiego, a nie innego, ludzkiego zachowania przyczynia się głównie Państwo, które pozbawia nas sporej cześci dochodów, utrudnia życie gąszczem, więc często absurdalnych przepisów ludzie, by jakoś przeżyć muszą sobie radzić. Korupcji się nie pozbędziemy, jeśli nie odseparujemy państwa od gospodarki. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: Co z dotacjami UE ? 20.12.12, 15:17 uprl napisał: > A współcześnie można dodać, że do takiego, a nie innego, ludzkiego zachowania p > rzyczynia się głównie Państwo, które pozbawia nas sporej cześci dochodów, utrud > nia życie gąszczem, więc często absurdalnych przepisów ludzie, by jakoś przeży > ć muszą sobie radzić. > Korupcji się nie pozbędziemy, jeśli nie odseparujemy państwa od gospodarki. No to niezły relatywizm tu zastosowałeś :) Odpowiedz Link Zgłoś
uprl Re: Co z dotacjami UE ? 21.12.12, 11:57 esscort napisał: No to niezły relatywizm tu zastosowałeś :) Ja ludzi nie tłumaczę, ani tym bardziej pochwalam, że muszą w pewnych sytuacjach kombinować, ale jestem w stanie takie zachowanie zrozumieć Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re:Najgorsze jest to, że ta paskudna Unia... 21.12.12, 16:09 ... nie przewidziała żadnego programu z dotacjami na porządki przedświąteczne. Eurokraty brukselskie, od życia oderwane. Odpowiedz Link Zgłoś
uprl Re: Co z dotacjami UE ? 19.12.12, 19:34 Dotacje unijne generują nikomu niepotrzebne stanowiska pracy przy załatwianiu i rozdzielaniu unijnych funduszy - w samej administracji od 2004 roku zatrudnienie wzrosło o 100 tysięcy osób , głównie przy okazji dotacji. Przecież każdy urząd w każdej zapadłej dziurze i każda firemka musi mieć specjalistę od dotacji , by "doić" Unię. Ludzie powtarzają, że gdyby nie dotacje unijne, to nie powstałoby wiele ważnych inwestycji, na przykład autostrad. Jest to rozumowanie błędne, bo to nie jest kwestia dotacji. Problemem nie jest brak pieniędzy, które można by znaleźć na autostrady - w końcu znacznie większe sumy są marnowane na biurokrację czy wydatki socjalne. Zniszczona wojną Chorwacja beż żadnych unijnych dotacji była w stanie w krótkim czasie wybudować sieć świetnych autostrad i to w znacznie trudniejszym terenie górskim w porównaniu z polskimi równinami. Odpowiedz Link Zgłoś
brycezion Re: Co z dotacjami UE ? 19.12.12, 20:31 A teraz w dodatku ten "pakt fiskalny". Czarno widzę naszą przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
drabbu Re: Co z dotacjami UE ? 19.12.12, 21:58 uprl napisał:> Zniszczona wojną Chorwacja beż żadnych unijnych dotacji była w sta > nie w krótkim czasie To prawda, że sieć świetnych dróg, ale nieprawda, że bez. Chorwacja (a także Bośnia i Hercegowina), jak najbardziej korzystały z unijnych pieniędzy, przeznaczanych na odbudowę infrastruktury i zaplecza turystycznego. Był to program CARDS - Community Assistance for Reconstruction, Development and Stabilisation, sterowany przez przedstawicielstwa UE w tych krajach. Obecnie, Chorwacja w jeszcze większym stopniu korzysta z funduszy przedakcesyjnych, tak jak my kiedyś. Ma przystąpić do UE w przyszłym roku. Odpowiedz Link Zgłoś