jojcorz
18.01.14, 04:58
Jestem samotna i brzydka,
mój Boże,
i patrzą na mnie ze wstrętem.
A przecież
mój głos dźwięczy śpiewem
czystego serca.
Ukryta w głębi nocy,
ofiarowuję Ci, Panie,
ten żałosny rechot
mojej natury pozbawionej wdzięku.
Racz go miłościwie przyjąć,
abym nauczyła się wreszcie
znosić mą hańbę
z miłością.
Amen.