Dodaj do ulubionych

Nic dwa razy.

03.10.02, 16:18
Wisława Szymborska
Nic dwa razy

Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny.

Choćbyśmy uczniami byli
najlepszymi w szkole świata,
nie będziemy repetować
żadnej zimy ani lata.

Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

Wczoraj, kiedy twoje imię
ktoś wymówił przy mnie głośno,
tak mi było, jakby róża
przez otwarte wpadła okno.

Dziś, kiedy jesteśmy razem,
odwróciłam twarz ku ścianie.
Róża? Jak wygląda róża?
Czy to kwiat? A może kamień?

Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś
Obserwuj wątek
    • d.z Re: Nic dwa razy. 03.10.02, 19:20
      "A Stefan nic, tylko zbiera te swoje cholerne podkładki pod kufle.
      Co ci z tego, pytam.
      No cóż, mówi Stefan, tak to już jest, nijak."
      --------------------------------------------------------------------------------

      R Copyright by Dariusz Bilski

      pzdr. ;-)
      • sloggi Re: Nic dwa razy. 26.01.03, 17:30
        Czy to ten Stefan?
        • d.z Re: Nic dwa razy??? 12.02.03, 08:11
          Eeee tam. Są rzeczy, które zdarzają się nie raz, nie dwa, nie trzy, nie...
          • sloggi Re: Nic dwa razy??? 12.02.03, 08:56
            A jakie to rzeczy - z tych "wielkich" mają szansę w określony sposób powtórzyć
            się?
            zaskoczenie, zachwyt, rozczarowanie, pierwsze uniesienie - to rzeczy
            niepowtarzalne.
            • d.z Re: Nic dwa razy??? 12.02.03, 10:46
              sloggi napisał:

              > A jakie to rzeczy - z tych "wielkich" mają szansę w określony sposób
              powtórzyć się?
              > zaskoczenie, zachwyt, rozczarowanie, pierwsze uniesienie - to rzeczy
              > niepowtarzalne.

              No popatrzmy chocby na historię małżenstwa Richard Burton Elizabeth Tylor.
              Ja już nawet nie pamiętam ile razy się rozwodzili i ile razy pobierali.
              Faktem jest to, że ludzie ci nienawidząc się, płacząc przez siebie, kłócąc się
              nie potrafili dłużej bez siebie funkcjonować i za każdym razem po dłuższej
              rozłące padali sobie w ramiona jak pierwsi kochankowie.
              To chyba jedna z najbardziej cudownych a jednocześnie zachłannych miłości.
              Sam chciałbym taką przeżyć. :)))
              I to wielokrotnie... :))))
              • sloggi Re: Nic dwa razy??? 12.02.03, 12:16
                Wielokrotnie zachłanną?
                Można się było tego spodziewać - pointa rewelacyjna :)))
                • d.z Re: Nic dwa razy??? 12.02.03, 12:28
                  sloggi napisał:

                  > Wielokrotnie zachłanną?
                  > Można się było tego spodziewać - pointa rewelacyjna :)))

                  Twój wniosek również z tych przewidywalnych :)))
                  • sloggi Re: Nic dwa razy??? 14.02.03, 08:24
                    Ten telefon z pogróżkami to był jeden z przejawów zachwytu?
                    • sawa55 Re: Nic dwa razy??? 15.02.03, 16:36
                      sloggi napisał:

                      > Ten telefon z pogróżkami to był jeden z przejawów zachwytu?

                      Aż tak Twoi wielbiciele i wielbicilki reagują na Twoją osobę? Wiele się więc
                      zmieniło.
                      Pozdrawiam i życzę jak najmniej przykrych incydentów spowodowanych prymitwnymi
                      ludźmi.
                      M.
                      • sloggi Re: Nic dwa razy??? 15.02.03, 23:41
                        To były grzeczne pogróżki :)
    • sawa55 Re: Nic dwa razy. 06.04.03, 16:06
      ...ale mozna zjesc odgrzewana zupe tylko ze musza byc nowe przyprawy...
      • sawa55 Re: Nic dwa razy. 07.04.03, 08:12
        ...tylko zupa nie moze byc zepsuta, a osoba musi miec albo łaknienie (czuc
        głód) albo zapomnieć, ze wcześniej smakowała lepiej... inaczej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka