Dodaj do ulubionych

Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy

03.12.05, 17:54
Kochani.
Ostatnio Gazeta Wyborcza drukuje cykl artykułów o problemie mieszkańców podwarszawskich miejscowości z dojazdami do stolicy.
Łomianki są zapewne tym tematem zainteresowane.
Jeśli tak, do wrzućcie swój kamyczek do ogródka:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=32931378
Obserwuj wątek
    • papirus22 Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 03.12.05, 18:32
      Łomianki, nie mają najgorzej. Problem dotyczy szczególnie wyjazdu z Łomianek w
      poniedziałki oraz wjazdu do Łomianek w weekendy w lato. Wszyscy wiemy, że z
      każdym rokiem bedzie wzrastało natęzenie ruchu w kierunku warszawy, aby
      rozkorkować Łomianki, należy, wybudowac drogę ekspresową w starych rezerwach,
      koło kampinosu, z planów GDDKiA (wcześniej były dostępne na stonie)w 2007 roku
      miało rozpocząć sie modernizowanie istniejącej trasy E7 do trasy ekspresowej z
      Czosnowa do węzła Kiełpin, jednak z tego co wiem realizacja tej inwestycji może
      być opóźniona. Jest to jedyne logiczne rozprowadzenie ruchu, część samochodów
      pojedzie w kierunku mostu północnego i dalej wisłostradą na strone praska lub
      do centrum, druga część dostanie się bezpośrednio na bemowo i dalej do wezła
      autostrady A2 Konotopa lub na Wolę i ewentualnie na Ursynów. Jedynie to
      rozwiązanie gwarantuje równomierne wprowadznie ruchu do Warszawy. Skorzystają
      na tym kierowcy, bo pojada szybciej, my mieszkańcy bo nie będzie korków i
      wysokiej emisjii spali, skorzysta na tym na tym przyroda, bo po pierwsze
      zahamuję ekspansywną zabudowę wchodzącą w piękny KPN, po drugie zachowa jeszcze
      bogatsze przyrodniczo tereny Wisły. Teraz od strony lokalnej, planowana ul
      Kościelna Droga ma pozornie rozwiązać problemy komunikacyjne Łomianek, jednak
      poprowadzenie jej w planowanym kształcie będzię miało negatywny wpływ na
      środowisko naturalne, niestety nie rozwiąże również problemów komunikacyjnych
      Łomianek, bo cały ruch wprowadzi w ul. Brukową, a jaka to róznica stac w korku
      na ul. Warszawskiej czy Brukowej. Dodatkowo trasa ta jest nieuzgodniona z
      Czosnowem, inaczej mówiąc Czosnów nie planuję na styku gmin pociagnięcie tej
      drogi, a więc będzie zaczynała się na Brukowej a kończyła gdzieś w Dziekanowie.
      Należy dodać, że ta droga nie była wczesniej w żadnych planach, każdy kto się
      tam osiedlał nie wiedział o tej drodze, bo jej nie było. Droga ta wymusza na
      aktualnych właścicielach zabudowań przy ul. Brukowej wyburzenia ich domów,
      podobnie w Dziekanowie, jej przebieg planowany jest po istnijących domach.
      Dodatkowo ma przebiegać po jeziorze fabrycznym (dokładnie przez jego środek),
      przez stary zabytkowy park dworski przy ul. Fabrycznej, po charakterystycznych
      dla mazowieckiego krajobrazu zachowanych w ciagu ul. KD wierzbach, oraz
      zadrzewieniu znajdującym sie w okolicach rezerwatu jezioro Kiełpińskie.
      Przypomnę ze w okolicach tej drogi znajdują sie równez drzewa pomniki przyrody.
      Przegladając archiwalne wydania Gł, dochodzę do pewności, że ta trasa o
      parametrach ulicy zbiorczej i 4 pasach ruchu po pierwsze nie będzie połączona z
      żadna drogą o charakterze choćby powiatowym, nie mówiąc juz o drogach
      wojewódzkich czy trasie ekspresowej. Ze studum ma zaczynac się w planowanym
      przez naszego B. wraz z deweloperami tzw. "subcentrum" (przypominam za gł
      osiedlu bliźniaków na 30 tyś ludzi w starej rezerwie ekologiznej-dziś
      ogrniczonym do 10 tyś w Dziekanowei Polskim) oraz kończyć na dojeździe do
      supermarketu. Na jednym ze spotkań stwierdziłem publicznie, że trasa ta jest
      wymuszona na mieszkańcach przez burmistrz, deweloperów i hipermarket, wtedy
      nawet nikt nie zaprzeczył. Dodam, że mieszkańcy wysyłali protesty w tej sprawie
      już kilkukrotnie, rady osiedlowe Burakowa, Łomianek Dolnych, Łomianek Chopina,
      Kiełpina również nie zgadzają się na ta trasę. Nie wiem skąd u naszych włodarzy
      uparte parcie na przeprowadzenie tej drogi tędy.
    • dotttaa78 Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 03.12.05, 19:31
      Jak już wcześniej pisałam, wydaje mi się, że jeśli chodzi o dojazd do Warszawy
      to Łomianki nie mogą narzekać. Komunikacją miejską do centrum jedziemy 45-50
      min, a samochodem 30, to lepiej niż osoby stojące w korkach wyjazdowych np. na
      Natolinie. W poniedziałek rano jedzie się faktycznie długo i ciężko... ale
      ogólny stan jest dobry.
      • krzysiom1 Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 03.12.05, 20:10
        Dorzucę i ja swój kamyczek.
        Generalnie również uważam że nie jest żle. W związku z psychozą korka do Wawy
        unikam pojawiania się na Kolejowej przed godz 8.
        Wiem że nie każdy tak może ale mija rada to wyśjć 10 min wcześniej i nie ma
        problemu. Ostatnio własnie to przerabiałem. Musiałem być w Wawie na spotkaniu o
        8 na Paradze,cały w strachu że nie zdążę bo takie straszne korki, wyjechałem o
        7.1o i na Targowej wylądowalem o 7,35!
        Tak więc mój wniosek. Generalnie korki przezszkadzają śpiochom.
        Wygląda że wszysy startują o 7.30 i starają dowieżć dzieciaki do szkół w Wawie
        i do pracy. Wcześniej wstawać i nie ma problemu.
        • papirus22 Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 03.12.05, 20:21
          Krzysiom to ile ty spisz kończysz forum o 1-2 w nocy i wstajesz o 6.00 ?
          a jak meeting?
          • krzysiom1 Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 03.12.05, 20:32
            Czasami tak mi się zdarza. W pracy mam kanapę to czasami nadrabiam.
            Spotkanie OK.
            • esscort Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 03.12.05, 23:59
              krzysiom1 napisał:

              >...w pracy mam kanapę ...

              Że ja na to wczesniej nie wpadlem!
        • randolff Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 03.12.05, 23:41
          Zauważcie, że największe problemy z dojazdem są z podwarszawskich miescowości
          gdzie wystepuje intensywna zabudowa wielorodzinna (Legionowo, Otwock,
          Piaseczno, Pruszków). Na tym tle Łomianki wypdają całkiem nieźle między innymi
          dlatego, że u nas ten typ budownictwa jeszcze się nie rozpanoszył. Zabudowa
          jest zrównoważona, na określonej powierzchni mieszka mniej osób niż w ww.
          mistach. Jeśli na terenie gminy zachowamy taki charakter zabudowy jak jest
          dotychczas, jeśli w planach zagospodarowania nie pojawią sie tereny
          przeznaczone pod zabudowę wielorodzinną to przy jednoczesnej modernizacji
          istniejących dróg i budowie nowych (trasa mszczonowska) zapewnimy sobie w miare
          komfortowe warunki dojazdu do stolicy. Jestem przekonany, że Łomianki bez
          duzych
          • randolff Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 03.12.05, 23:42
            (coś mi urwało, sorry) osiedli zyskają na atrakcyjności. A na wielkie osiedla
            jest jeszcze sporo miejsca w Warszawie.
            • papirus22 Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 04.12.05, 08:39
              otóz to i wracamy do studium czy czchemy 60 tyś mieszkańców w 4 kondygnacjach
              czy 35 tyś w domkach wielorodzinnych na działkach powiedzmy min.1000m2
              • papirus22 Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 04.12.05, 08:40
                w jednorodzinnych oczywiście
                • labes Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 05.12.05, 11:18
                  MOIM ZDANIEM JEST TO TEMAT NA REFERENDUM. NIECH MIESZKAŃCY SIE WYPOWIEDĄ, CO
                  WOLĄ. CZY ROZWÓJ DO 80 TYS. CZY DO 35 I NA DUŻYCH (W MIARĘ)DZIAŁKACH. JA WOLĘ
                  ZATRZYMAĆ ŁOMIANKI DO ROLI SYPIALNI. Z ZIELENIA. Z DOSTĘPEM DO KPN I WISŁY. PO
                  WYBUDOWANIU DWÓCH OCZYSZCZALNI W W-WIE (DRUGĄ ODDAJĄ DO UŻYTKU) ZA 5-7 NLAT
                  BĘDZIEMY SIĘ KĄPALI W WIŚLE. TYMCZSAEM MOST PÓŁNOCNY JAK NAPISAŁA PRASA BĘDZIE
                  OKOŁO 2012 r.
                  • brycezion Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 05.12.05, 14:00
                    1. Labes - Referendum byłoby bardzo potrzebne,tyle,że możliwe dopiero przy
                    wyborach samorządowych czyli za ok. pół roku.A narazie sprawę może JUŻ
                    przesądzić aktualnie dyskutowane studium,do którego zgłaszanie uwag mija
                    8.12.2005.Istnieje wielkie prawdopodobieństwo,że po uchwaleniu studium mogą
                    zapaść decyzje administracyjne,plan zagospodarowania,pozwolenia na budowę.A w
                    studium jest wielorodzinna 4 kondygnacyjna zabudowa,zbiorcza droga (Kościelna
                    Droga),druga !!!
                    oczyszczalnia ścieków.Czyli przygotowanie do budowy nowego miasteczka.!!!
        • esscort Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 06.12.05, 08:40
          Też nie uważam, że jest z dojazdem źle, zwłaszcza jeżeli człowiek przedziera
          się częściowo przez jakieś krzaki i wertepy. Ale też trzeba zwrócić uwagę, że
          jest coraz gorzej, a liczą się przecież tendencje (każdy grajacy na giełdzie to
          wie). Gdy sie tu sprowadzilem - 11 lat temu, czyli nie tak znowu dawno. Dojazd
          do warszawy zajmował kilka minut - z Dąbrowy, bo z łomianek było gorzej ze
          względu na brak swiateł przy brukowej. Potem powstały swiatła przy brukowej,
          potem przy wójcickiego (co zakorkowało to skrzyzowanie), potem seria świateł
          przy Młocinach. Zwracam uwagę, że jeszcze rok temu korek kończył się przy
          wójcickiego, pół roku temu przy nastepnych światłach, a teraz już kończy się
          przy pułkowej. Co będzie dalej?
      • xudys Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 05.12.05, 13:41
        Jedyne wąskie gardło to skrzyżowanie z ul. Wójcickiego. Przydała by się reorganizacja tego
        skrzyżowania.
        • brycezion Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 05.12.05, 14:04
          Xudys - zlikwidowanie wąskiego gardła przy Wójcickiego to tylko część problemu
          Kolejowej.
          Dla Łomianek potrzebny jest DRUGI wylot do W-wy.
          • papirus22 Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 05.12.05, 14:10
            oczywiście, ale nalezy dodać, że E-7 na tereni Warszawy przechodzi GDDKiA w
            ręce władz stolicy, i tu jest problem, bo oni nie mają takich środków jak
            generalna.
            • vampi_r Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 06.12.05, 01:11
              papirus22 napisał:

              > oczywiście, ale nalezy dodać, że E-7 na tereni Warszawy przechodzi GDDKiA w
              > ręce władz stolicy, i tu jest problem, bo oni nie mają takich środków jak
              > generalna.

              Nie. Trasa przez GDDKiA będzie finansowana do Górczewskiej (w najgorszym razie do Trasy AK). Dopiero dalej przechodzi w miejską trasę NS.
              • papirus22 Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 06.12.05, 08:28
                ja mówię o własności trasy gdańskiej, na terenie gminy Łomianki nalezy do
                GDDKiA, a w granicach stolicy należy już do Warszawy. Co do finansowania to
                przy ul. Wójcickiego przydałby się przejazd bezkolizyjny, ale nie wiem czy
                GDDKiA go sfinansuje, i tu jest chyba pies pogrzebany
              • labes Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 06.12.05, 08:46
                przypomniałem sobie, ale nie wiem jakiego dotyczy wątku wczęśniej poruszanego.
                Macro Casch będzie budowane przy stacji metra przy Hucie. Już są na etapie
                pozwolenia na budowę. Ciekawe po co komu market w Łomiankach.
                • papirus22 Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 06.12.05, 08:56
                  nam to tak srednio, ale b. może z tego będzie cos miał.
                  • krzysiom1 Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 09.12.05, 13:16
                    Podbijam temat. Ostatnio jeden z radnych przekonywał mnie że jechał z Kiełpina
                    do Hali Marymonckiej 40min.
                    Zdarzył Wam się kiedykolwiek taki wynik?
                    Pomijam oczywiście 1.11 i ew. wypadki.
                    • iod Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 09.12.05, 13:21
                      nie, nawet jak kiepsko jeździłam. A prawie przy Kiełpinie mieszkam. Kłamał albo
                      śnieg spadł a on opon na zimowe nie zmienił.
                      • frags Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 09.12.05, 13:28
                        10 minut. 5 jak jechałem w wigilię Mokołajek i sie zorientowałem, że nie mam
                        prezentów.
                      • xudys Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 09.12.05, 16:06
                        Z Sowiej Woli na Sobieskiego w zeszłym tygodniu okolo 11 przejechalem w 38 min. Nie jezdze szybko
                        bo bujam się starą terenówką.
                    • piotr1271 Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 09.12.05, 13:55
                      Jeśli jechał rano (do 9.30) to jest to bardzo, bardzo możliwe. Zważywszy na to,
                      ile czasu trwa budowa mostu pn, to wolę nie myśleć jak będziemy jeździć do wawy
                      za kilka lat i to niezależnie od tego czy powstanie Ursynów II, czy osiedle
                      domów jednorodzinnych.
                      • brycezion Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 09.12.05, 14:14
                        Dyskusja ta,to nie jest konkurs na szybkość dojazdu do W-wy.Naogół nie można
                        sobie wybierać terminu przejazdu pod kątem małego natężenia ruchu.
                        W tym tygodniu mieliśmy spotkanie w W-wie na Pradze o 8.15.
                        Wyjechaliśmy o 7.20 z rejonu Wiosenna przy Kolejowej.Na Kolejową nie dało się
                        wjechać,bo korek sięgał świateł przy Dziekanowie.Ul.Długą do skrzyżowania
                        Brukowej z Kolejową,a potem już Wisłostradą.
                        Dojechaliśmy na Mińską o 8.20.
                        W godzinach porannego szczytu 7.00-9.00 Kolejowa jest zakorkowana i dojazd do
                        W-wy to ok.1 godzina.
                        • krzysiom1 Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 09.12.05, 15:07
                          W dokładnie takiej samej sytuacji. Musiałem być w Wawie na spotkaniu o
                          8 na Paradze na Targowej,cały w strachu że nie zdążę bo takie straszne korki,
                          wyjechałem o 7.1o i na Targowej wylądowałem o 7,35!
                          Tylko że na Kolejową wyjeżdżam w Burakowie ul. Parkową

                          • randolff Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 09.12.05, 16:50
                            Czym ty jeździsz? Ferrari?
                        • frags Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 09.12.05, 19:14
                          Nieprawda. Jeżdżę codziennie, jeździ moja żona, rozmawiam z taskówkarzami,
                          zresztą rozmawiałem z nimi zanim się sprowadziłem do Łomianek i byłem na etapie
                          szukania domu pod Warszawą. Brałem wtedy pod uwagę także czynnik komunikacyjny.
                          Taksówkarze zgodnie twierdzili, że najlepszym wlotem w czasie szczytu
                          (pomijając wyjazdy wakacyjne!!!) do Warszawy jest wjazd od strony Gdańska,
                          najgorszym od Krakowa. wielu z nich mówiło, co się potem sprawdziło, że
                          wystarczy do szacowanego czasu przejazdu dołożyć kwandans na korek od Brukowej
                          do Wójcickiego, a potem już jest nieźle. Moja żona wyjeżdża o 7.20 i jedzie do
                          Szpitala Bródnowskiego, gdzie musi być najpóźniej o 8.00 i zdąża bez problemów.
                          Ja wyjeżdżam o 9.20 i jestem w centrum Warszawy (jasna róg świętokrzyskiej) o
                          9.45. Codziennie, codziennie. Mnie bardziej wstrzymuje korek na Wisłostradzie
                          od mostu Gdańskiego do Śląsko-Dąbrowskiego, niż Kolejowa. Tam się stoi, na
                          Kolejowej wolno, ale jedzie.
                          • mwsylwia Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 09.12.05, 22:45
                            Ty Frags wyjeżdzasz już po najgorszym korku a Twoja żona przed apogeum.
                            Najgorzej jest (choć lepiej niż na trasie krakowskiej) okoo 8.00. Wowczas stoi
                            się od brukowej właściwie do McDonalda.
                            • brycezion Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 09.12.05, 23:00
                              Mieszkam w Łomiankach 22 lata i widzę regres z roku na rok.Za 5 lat będzie nie
                              do wytrzymania,jeśli nie powstanie drugi wylot do W-wy.
                              Pocieszam się tym,że jestem emerytem i ostatecznie mogę wyjeżdżać 1-1,5 godz.
                              wcześniej.Ale współczuję ludziom,którzy śpieszą się do W-wy do pracy.
                            • frags Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 10.12.05, 13:10
                              Ha, najchętniej tobym wcale nie jeździł. Generalnie za leniwy jestem na pracę!
    • skokollomiankowski Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 13.12.05, 16:08
      Od pl. Wilsona jechało się spokojnie 12 minut do Łomianek.
      Dziś sytuacja pogarsza się z dnia na dzień. Lotnisko, supermarket, przewidywany
      wzrost ruchu lokalenego i tranzytowego, to wszystko powoduje że dojazd do
      Warszawy zacznie być istotnym problemem. W rankingach jest to rzekomo dobry
      dojazd. Czy ma to oznaczać że możemy się jeszcze z tym tematem przespać? Ze nie
      należy już walczyć o urożnienie ulicy Pułkowej? Sądzę że warto, że jest to
      konieczne. Bo kto za nas to zrobi? I nie jest ważne kto i w ile minut dojedzie
      do Warszawy, ważne jest to że my niemal wszyscy musimy dojeżdżać do Warszawy.
      • vampi_r Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 13.12.05, 17:28
        Heh... To prawda. Trasa wylotowa na Gdańsk jest jednym z lepszych wyjazdów z
        Warszawy. Co nie oznacza, że jest wyjazdem dobrym.
        Sytuację poprawi zbudowanie nowego wylotu. Dopiero potem będzie możliwa
        modernizacja Pułkowej i Kolejowej. W chwili obecnej nie wyobrazam sobie
        remontowania tej trasy, bo trzebaby zamknąć jedyny wylot na północ, albo mocno
        go ograniczyć. Ograniczyć Kolejową do jednego pasa ruchu? Ktoś sobie to
        wyobraża, zwłaszcza w dobie ciągnących się remontów warszawskich ulic?
        • piotr1271 Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 13.12.05, 18:00
          Wiesz Vampir, ja jestem w stanie sobie to wyobrazić. Przecież dojdzie to
          podobnej sytuacji kiedy zostaną zamknięte na czas remontu wiadukty bielańskie.
          Nie mówię, że taka sama (sytuacja)- będzie alternatywny przejazd przez
          Żoliborz. Również na trasie do Płońska także bywały zamykane całe odcinki drogi
          na czas ich remontu, i choć stwarzało to pewną niedogodność dawało się
          dojechać. Na moje oko pasy zieleni od Burakowa do Wóycickiego, a nawet dalej są
          na tyle szerokie aby postawić nad tymi skrzyżowaniami wiadukty. Każdy kto
          wjeżdża do Wawy od północy wie o czym mówię.
        • brycezion Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 13.12.05, 18:11
          Vampi_r : Kwestia potencjału wykonawczego drogowców,ich organizacji pracy i
          potrzebnych nakładów finansowych - to już zupełnie inna sprawa.A możliwości
          technicznych w XXI wieku - inna.
          1.Kładki można przygotować i zmontować już teraz.Tak jak zmontowano kładkę nad
          ul.Marymoncką przy Agorze.
          2.Drogi opaskowe można już teraz.
          3.Teren pod wiadukty i przyczółki można już teraz.
          4.Najpierw jednak muszą być przygotowane projekty i wykup potrzebnych gruntów.To
          powinno się już robić.
          5.A jak będzie wyglądała budowa węzła przy Brukowej - zobaczymy naocznie i
          skomentujemy.Nie rozumiem czemu nasi drogowcy zapomnieli,że doba ma 24 godziny i
          w trudnych warunkach prace powinno się prowadzić na 3 zmiany.
          W Taipei na Tajwanie drogę szybkiego ruchu zbudowano na filarach poprzez centrum
          miasta nie naruszając normalnego życia miasta.
          • robert_58 Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 13.12.05, 21:42
            nie rozumiem dlaczego większość propozycji obraca się wokół udrożnienia
            Kolejowej. Wg mnie należy robić wszystko aby Kolejowa swoją wielkością przestał
            dzielić Łomianki. Czy planowane poszerzenia grogi do trzech pasów są niezbędne
            w świetle planowanych nowych ekspresowych dróg wyjazdowych z W-wy? Czy może
            należy Kolejową wraz z jej przepustowością (światła, ronda itp.) sprowadzić do
            ulicy, której wybór przez wyjeżdżających będzie brany na ostanim miejscu.
            W ostateczności pracować nad budową wszelkich połączeń bezkolizyjnych nad ulicą
            (kładki, wiadukty) aby spiąć dwie części miasta.
            • brycezion Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 13.12.05, 21:55
              1.Ul.Kolejowa pozostanie zawsze drogą krajową i z tego tytułu dzieli
              Łomianki,jak dotychczas.O ile mi wiadomo,nie jest przewidywany trzeci pas.
              2.Natomiast jak pisałem poniżej -można i trzeba- już rozpocząć przygotowania do
              budowy bezkolizyjnych połączeń lewej i prawej strony Łomianek.Zresztą KOŁ już w
              tej sprawie wystąpił pisemnie do GDDKiA.
          • esscort Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 13.12.05, 22:03
            brycezion napisał:
            W Taipei na Tajwanie drogę szybkiego ruchu zbudowano na filarach poprzez
            centrum miasta nie naruszając normalnego życia miasta.

            No. A do wsi Kozi Dołek bez problemu dorpowadzono wodociąg. Ja chyba będę za
            tym naszym brodaczem jeździł. Gdy będzie odbieral nagrodę jakiegoś Dobroczyńcy
            Oświaty, Pierwszego Informatyka Powiatu lub Samorzadowca XXI wieku , to będę
            informował zebranych: Prosze panstwa, to jest pan burmistrz sokolowski, ktory
            od 7 lat kieruje gmina, w ktorym najważniejszym samochodem jest szambiarka, a
            ludzi czerpia wodę ze studni


          • vampi_r Re: Dyskusja o problemie dojazdów do stolicy 14.12.05, 00:27
            brycezion napisał:

            > Vampi_r : Kwestia potencjału wykonawczego drogowców,ich organizacji pracy i
            > potrzebnych nakładów finansowych - to już zupełnie inna sprawa.A możliwości
            > technicznych w XXI wieku - inna.
            > 1.Kładki można przygotować i zmontować już teraz.Tak jak zmontowano kładkę nad
            > ul.Marymoncką przy Agorze.
            > 2.Drogi opaskowe można już teraz.
            > 3.Teren pod wiadukty i przyczółki można już teraz.
            > 4.Najpierw jednak muszą być przygotowane projekty i wykup potrzebnych gruntów.T
            > o
            > powinno się już robić.
            > 5.A jak będzie wyglądała budowa węzła przy Brukowej - zobaczymy naocznie i
            > skomentujemy.Nie rozumiem czemu nasi drogowcy zapomnieli,że doba ma 24 godziny
            > i
            > w trudnych warunkach prace powinno się prowadzić na 3 zmiany.
            > W Taipei na Tajwanie drogę szybkiego ruchu zbudowano na filarach poprzez centru
            > m
            > miasta nie naruszając normalnego życia miasta.

            Wiecie... ja patrząc jak przez ponad rok modernizuje się odcinek 600 metrów ulicy Górczewskiej, nie jestem aż takim optymistą.
            Mam na myśli zwłaszcza ulicę Kolejową w Łomiankach. Trasa ta ma obecnie 2 x 2 pasy ruchu. Poszerzać jej nie ma specjalnie jak. Trasa przecina Łomianki na pół i stanowi spory problem i barierę dla Łomianek.
            Jeśli już sie za nią brać, to raz a dobrze. Moim zdaniem najlepiej byłoby ją poprowadzić na wiaduktach. Przekrój 2 x 2 bym pozostawił, tylko może zrobił pas awaryjny 2,5 m na każdej z estakad. Dołem może kursowac ruch lokalny.
            Szerokość każdej z estakad wyniosłaby 2 x 3,5 m + 2,5 m + rezerwa skrajni 1 m = 10,5 m.
            Konieczny pas przerwy między estakadami moze byc 2 m. W sumie szerokość całej trasy wyniosłaby 23 metry. Zmieści się.
            Trasa na estakadach nie byłaby taka barierą dla komunikacji pomiedzy dwiema połowkami Łomianek, a jednocześnie stałaby sie mniej uciążliwa dla okolicznych mieszkańców.

            Tylko nie wyobrazam sobie takiej modernizacji na jedynym wylocie dla Warszawy na Gdańsk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka