UL. WARSZAWSKA

13.12.05, 20:33
Wszystkie uwagi o stanie i wyglądzie miasta są jak najbardziej słuszne.Gdy się
wchodzi niezapowiedziany do czyjegoś mieszkania - jego widok świadczy o
gospodarzu.Dziwią mnie jednak domy,gdzie wewnątrz lśnią parkiety,a na zewnątrz
rdzewieje pokrzywiony płot.To w większości przypadków nie jest sprawa
pieniędzy,lecz kultury i wewnętrznej potrzeby estetyki,ładu.Pewnie,że jak
napisał któryś forumowicz - są to różne zaszłości.Ale ul.Warszawska jest
napewno wizytówką miasta,wrażenia o którym nie zmieni monumentalny ICDS.Bądź
pomysły na budowy jakichś "centrów",których potrzebę umieściłbym na dalekiej
pozycji priorytetów.
Najpierw woda,kanalizacja,drogi wraz z chodnikami i poboczami,trawnikami.
(Mówimy o zadaniach własnych miasta.Zadanie "Wały wiślane" jest zadaniem nr.1
które kosztowałoby nas w budżecie na 2006 tylko 150 tys.zł - partycypacja w
projekcie techn.- i kilkadziesiąt pism,wizyt i narad,aby znalazły się
pieniądze na ich podwyższenie.W takich sprawach decyduje upór petenta.)
Natomiast uporządkowanie ul.Warszawskiej postawiłbym na 4 miejscu.Najpierw
wygoniłbym naszych architektów,aby przeszli się i spisali wszystkie swoje
uwagi co należy zrobić,konkretnie,przy każdej posesji.(Tak kiedyś robiłem,gdy
przygotowywałem wykazy usterek do remontu dużych obiektów.)
Powstałby program i wstępny kosztorys,który rozłożony na lata móŋłby za 5 lat
doprowadzić do zupełnej zmiany wyglądu ul.Warszawskiej.Bez żadnych wyburzeń i
rewolucji.
Joseph,małe miasteczko w stanie Oregon.Znane już jako "miasto artystów".Przez
środek jego biegnie główna droga w tym rejonie płn.-płd.Opracowano
program,który kosztował 3 mln USD.(Biorąc pod uwagę nasze ceny,myślę,że
zmieścilibyśmy się w 8 mln zł,zwłaszcza,że nie stałyby na ulicach liczne
bronzowe rzeźby.) Wszędzie obok chodników trawniki,kwietniki.A na nich
TABLICZKI!!!: "Tym kwietnikiem opiekuje się...sklep,dom".Myślę,że mieszkańcy
Łomianek,ul.Warszawskiej widząc,że miasto robi coś dla nich,przyłączyliby się
do takiej akcji.
Zresztą co tu daleko szukać,można dać wiele przykładów z Polski,gdzie władze
miasta czują się rzeczywiście gospodarzami.
    • esscort Re: UL. WARSZAWSKA 13.12.05, 21:22
      Nie wiem, jakie przepisy reguluja sprawę tych reklam zewnetrznych, ale mysle,
      ze gdyby z tym dalo sie zrobic jakis porządek, wprowadzic jakiś ład, to już by
      wszystko robiło inne wrażenie. Teraz to każdy wystawia sobie jaką chce szmate,
      baner, dyktę i cholera wie co jeszcze.
    • iod Re: UL. WARSZAWSKA 13.12.05, 21:27
      niedaleko mnie jest mała uliczka, Skrzetuskiego Tam się właśnie właściciele
      domków opiekują zielenią przy ulicy. Widać efekty! Miło się przejść z dzieckiem!
      • robert_58 Re: UL. WARSZAWSKA 13.12.05, 21:35
        ja bym rozpisał konkurs na projekt/studium (wiem, że ten termin strasznie
        brzmi) a lokalnym architektom pozostawił nadzór nad realizacją wybranej opcji i
        dalszego egzekwowania szczegółów w przyszłości
        • mazowianka Re: UL. WARSZAWSKA 13.12.05, 21:58
          Najpierw doprowadżmy do zlikwidowania tych
          koszmarnych słupków na Ul.Warszawskiej,
          zróbmy ludziom zatoczki parkingowe,aby nam
          wszystkim było łatwiej poruszać się po tej
          ulicy,jak patrzę na ul,Warszawską to myślę
          sobie że nasza Gmina wykupiła Hutę Stali
          na własność.
        • atos55 Re: UL. WARSZAWSKA 13.12.05, 22:11
          Tak sie przejąłem Waszym wczorajszym utyskiwaniem na Warszawską, że wracając do
          domu wjechałem w nią i obejrzałem sobie na odcinku do Wiślanej. Normalnie bywam
          tam tylko na zakupach w sobotę, bo mieszkam na osiedlu "kwiatowym", więc pruję
          prosto Kolejową. No cóż, rzeczywiście wrażenia nieciekawe, choc ciemność
          miłosiernie przesłaniała to i owo. Zgadzam sie jednak całkowicie z brycezionem,
          że w tej akurat sprawie można dość prostymi sposobami radykalnie poprawic
          sytuację, byle sie włodarzom chciało. Moze nie tylko o chęć idzie, ale jeszcze
          trzeba mieć trochę polotu i dobrego smaku, ale jak się tego nie ma wlasnego, to
          nie tragedia. Można wynająć fachowców, oglosic konkurs (dobry pomysł) i wybrać
          najciekawsze rozwiązanie.

          Co do jednego jestem brycezionie odmiennego zdania: sprawa centrum, ktore kiedyś
          w Łomiankach musi powstać, nie moze czekać! Nie chodzi o to, by je na siłę
          budować, ale trzeba mieć jakiś plan (już, natychmiast), zarezerwować lokalizacje
          i nie pozwalac by chaos się powiększał, bo poźniej nigdy sobie z tym nie
          poradzimy, a w kazdym razie będzie trudniej. Dobry przykład to lokalizacja
          posterunku policji. Czy taki obiekt naprawdę musi stać przy najwazniejszym
          skrzyżowaniu? Czy 100 m dalej byłby mniej dostępny? Czy nie należało gdzieś
          spokojnie budować nowego posterunku (bez cyrków z burzeniem dotychczasowego i
          przenoszeniem policjantów Bóg wie gdzie), a tę parcelę przeznaczyć potem na cele
          publiczne albo zrobić tam rondo przez poszerzenie skrzyżowania itd. itp.? Czy
          miasto nie powinnos przyjać wykupywaniu czy komasacji małych dzialek w kilku
          kluczowych miejscach, aby przygotowac je pod większe inwestycje (średnie, nie
          zaraz hipermarket)? Ech ...
          • robert_58 Re: UL. WARSZAWSKA 13.12.05, 22:45
            ja jestem sceptyczny wobec wydawania środków na tymczasowe rozwiązania, które
            przypuszczalnie pójdą w błoto podczas realizacji np. konkursu.
            A jakie wg Was są to proste i szybkie sposoby poprawy sytuacji? Ile będą
            kosztowały?

            Uważam, że niezbędny jest tutaj oddzielny projekt, który zawierałby np
            - określenie kwartału ulic
            - ograniczenie do minimum wyburzania stanu zastanego
            - lokalizację rynku/ratusza wraz z funkcjami jakie miałaby taka budowa spełniać
            - organizację ruchu (przejścias, światła itd)
            - zagosp. pasa drogi
            - zasady umieszczania reklam (rodzaj, powierzchnia itd)
            - w przypadku ograniczenia ruchu kołowego rozwiązanie dojazdu dla mieszkańców
            - itd.

            Jest wielu młodych architektów (co nie znaczy głupich) lub mniejszych pracowni,
            dla których wygrana w takim konkursie może być otwarciem na świat. Myślę, że
            chętnie opracują całościowy plan, którego koszty nie będą kosmiczne. Można by
            się pokusić o trochę ekstrawagancji.
            Wygląd zewnętrzny budynków w momencie realizacji nowego planu może być
            ewentualnie wspierany wobec właścicieli celowymi świadczeniami (ale to jakaś
            ostateczność, w którą sam nie wierzę). W przypadku stworzenia city w oparciu o
            sensowny projekt właścicieli może zmienić wiele domów, w których wartością
            będzie jedynie grunt a nie budynek.
            • krzysiom1 Re: UL. WARSZAWSKA 13.12.05, 23:10
              Ale nam się dyskusja o Warszawskiej zrobiła.
              Na wstćpie wystarczy wywalić słupki, zaorać obleśne trawniki a w ich miejsce
              zrobić zatoczki parkingowe z kostki.
              • brycezion Re: UL. WARSZAWSKA 14.12.05, 00:18
                Krzysiom1 : Oczywiście,to krok pierwszy.
                • krzysiom1 Re: UL. WARSZAWSKA 14.12.05, 06:27
                  Od czegoś trzeba zacząć.
    • skokollomiankowski Re: UL. WARSZAWSKA 14.12.05, 14:11
      Zgoda.Warszawska powinna wypięknieć. Ale czy na niej musi być centrum. Może ktoś
      ma pomysł na inną lokalizację. Dobry pomysł z młodymi architektami.
      • brycezion Re: UL. WARSZAWSKA 14.12.05, 14:17
        15 lat mamy na wodę,kanalizację,drogi,spłaty długów.I pomyślmy najpierw jak na
        to zdobyć pieniądze.Od nich wszystko się zaczyna.
        A o centrum porozmawiamy za 15 lat.To jest teraz temat zastępczy!!!
        • kmsanczia Re: UL. WARSZAWSKA 14.12.05, 16:56
          Upiększenie przynajmniej części głównej ulicy miasta wcale nie musi dużo
          kosztować. Popatrzcie ile osób jest na forum - gdyby każdy kupił po 1 ładnym
          drzewku w formie piennej i posadził przy Warszawskiej mielibyśmy łomiankowskie
          Chanse Elise bez łaski państwa burmistrzostwa. ;)
          • mazowianka Re: UL. WARSZAWSKA 14.12.05, 20:58
            Km najpierw musimy zapytać o zgodę P.B
            bo jak widać on ma inną koncepcję,
            zagospodarowania ul.Warszawskiej,a co
            z tymi pięknymi słupeczkami???????
            Chociaż to może i nie głupie,my
            posadzimy a P.B uroczyście przetnie
            wstęgę,najlepiej przed wyborami!!!!

            • kmsanczia Re: UL. WARSZAWSKA 14.12.05, 21:14
              Mazowianka już się bałam, że nam nasz Łucjan Nożycoręki potnie nasze z trudem
              posadzone drzewka. ;)
              Chyba nie byłoby tak źle, u mnie na osiedlu sąsiad motywował wszystkich do
              sadzenia i jakoś nikt nie wpadł na pomysł, że to dzieło burmistrza.
              • robert_58 Re: UL. WARSZAWSKA 14.12.05, 21:31
                brycezion napisał:
                > 15 lat mamy na wodę,kanalizację,drogi,spłaty długów.I pomyślmy najpierw jak na
                > to zdobyć pieniądze.Od nich wszystko się zaczyna.
                > A o centrum porozmawiamy za 15 lat.To jest teraz temat zastępczy!!!

                tutaj się nie zgodzę - przy takim podejściu oprócz kanalizacji, dróg i spłaty
                długów nic nie powstanie za 15 lat i nawet więcej (wersja pesymistyczna 15 lat
                mineło Łomianki się odkuły i zaczynają myśleć o czymś więcej co zajmije (to
                myślenie+projekty 5 lat)).
                Łomianki potrzebuje ekipy rządzącej (nie tylko burmistrz ale RADNI+BURMISTRZ),
                która, jak podkreślali niejedni na forum, będzie posiadała wizję rozwoju miasta
                i gminy. Wizję aby zrealizować potrzeba nie miesięcy a lat. Aby za kilka lat
                powstały Łomianki przyjazne należy takie planowanie rozpocząć już dziś.
                Inną sprawą jest priorytet działań a inną długookresowe planowanie.
                I nic tutaj nie ma z mydleniem oczu.
                • krzysiom1 Re: UL. WARSZAWSKA 14.12.05, 21:46
                  Ale aktualne zadłużenie bedzie kulą u nogi gminy przez najblizsze lata.
                  Najlepsze plany i pomysły tego nie zmienią.
                • brycezion Re: UL. WARSZAWSKA 14.12.05, 21:56
                  Robert_58 : Widzę,że ma Pan ogromne doświadczenie w prowadzeniu inwestycji i
                  realizacji dużych przedsięwzięć.Czy mógłby Pan trochę nas oświecić i podzielić
                  się swymi sukcesami zawodowymi? Postaramy się wyciągnąć jakieś wnioski.
                  • robert_58 Re: UL. WARSZAWSKA 14.12.05, 22:05
                    brycezion napisał:
                    > Robert_58 : Widzę,że ma Pan ogromne doświadczenie w prowadzeniu inwestycji i
                    > realizacji dużych przedsięwzięć.Czy mógłby Pan trochę nas oświecić i podzielić
                    > się swymi sukcesami zawodowymi? Postaramy się wyciągnąć jakieś wnioski.

                    sarkazm nie na miejscu. Równie dobrze można by i od Pana jak i innych
                    forumowiczów wymagać doświadczenia i sukcesów zawodowych w temetach przez Pana
                    poruszanych a nie oto mi chodzi.
                    Oświadczam, że nie mam doświadczeń zawodowych na polu inwestycji gminnych lub
                    miejskich i z przykrością Pana nie oświecę.
                    Mam natomiast doświadczenie w prowadzeniu własnej firmy. Wiem, że jeżeli chce
                    się osiągnąć sukces na różnych płaszczyznach planowanie należy ropocząć o wiele
                    wcześniej niż mniemany termin realizacji.
                    Myśle, że forum (o których ideach sam Pan pisał w poprzednich postach) a
                    zwłaszcza niniejszy wątek nie został poświęcony mojej skromnej osobie.

                    Ps. chyba byłem w blędzie sądząc, że na forum Panowanie nie jest obowiązujące.
                    Ni nie stoi na przeszkodzie aby zwracać się do mnie "per ty"
                    • atos55 Re: UL. WARSZAWSKA 15.12.05, 00:46
                      Też jestem tego zdania, co robert_58, ze zwlaszcza projekty urbanistyczne, a o
                      takich mowimy w odniesieniu do centrum Lomianek, powinny byc zaplanowane z
                      wyprzedzeniem 10-20 lat. Wlasnie tak trzeba dzialac, a nie wyciagac co roku z
                      rekawa jakies centra integracyjne, rowerowe i inne takie pomysly. Tylko gdy
                      takich planow nie ma, przypadkowy (w sensie kwalifikacji) burmistrz moze sobie
                      poszalec, zanim ktokolwiek sie w tym polapie. W tym sensie za pomysly Lucjana
                      odpowiadaja jego porzednicy, bo nie potrafili wypracowac wizji, ktora
                      ograniczalaby jego radosna tworczosc.
                      • esscort Re: UL. WARSZAWSKA 15.12.05, 01:11
                        Kiedyś juz problem centrum tutaj dosyć długo przerabialiśmy. Było to tak dawno,
                        że pewnie nawet w archiwum tej dyskusji się juz nie znajdzie. Byly rózne
                        opinie - takze sceptyczne, twierdzące, że uroki takiego centrum są tylko w
                        naszej wyobraźni, bo wydaje nam się, że tam by były laweczki, kawiarnia, ludzie
                        całymi rodzinami by sie przechadzali i pozdrawiali sie nawzajem. Tymczasem (ja
                        tylko nieudolnie relacjonuje te poglady) takie centrum Łomianek w rzeczywistoći
                        musialoby wygladać jak centrum większości tego typu malych miasteczek - bród,
                        smród, pijaczek wytaczajacy sie z knajpy, diler amfy pod kioskiem, fruwające
                        stare gazety, strach przejść itp. To tylko tak dla zachowania ciągłości
                        myślenia o centrum.
                        Natomiast rozumiem bryceziona, gdy pisze, że teraz trochę nie jest czas na
                        jakies konkretne rozmowy o centrum. Cos w tym jest. Porownując obecna sytuacje
                        Łomianek do powiedzmy rodziny, to sprawa wyglada tak, że ojciec przegral w
                        karty wszystkie pieniądze i jeszcze narobil dlugów, poza tym ma kochankę,
                        matka pije z rozpaczy, dzieci robią co chcą, nie ma na rachunek za światło,
                        wybita szybę zastapiono kawalkiem pudla po telewizorze, kibel rozwalony,
                        lodowka sie spaliła, wierzyciele wynoszą ostatnie meble itd., a tu ktoś
                        przychodzi i mówi: szanowni państwo, widzę, że mieszkacie tu w pewnym
                        nieladzie, uważam, ze powinniście pomysleć o budowie jakiegos milego domku o
                        ladnej architekturze, pomyślcie o tym teraz, bo takie sprawy trzeba planować...
                        Sorry za pewne przerysowanie. Ale tutaj chyba faktycznie najpierw trzeba
                        zalatwic sprawy elemntarne, niezbedne do tego, żeby w ogole o czymkolwiek
                        myśleć dalej. Oczywiscie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sobie snuc wizje
                        przyszlości, planować itp.
                        • atos55 Re: UL. WARSZAWSKA 15.12.05, 09:48
                          Z planowaniem miasta jest jednak trochę inaczej niz z rozpadajacą sie rodziną
                          (przyznaje, ze i jedno i drugie raczej obserwuje niz doswiadczam). W tym
                          pierwszym najwazniejsze jest zarezerwowanie przestrzeni pod przewidywalne w
                          przyszlosci funkcje. Jak sie tego nie zrobi teraz, to potem bedzie to w ogole
                          niemozliwe albo wielokrotnie wyzszym kosztem.

                          Jesli wyciągnąć ostateczne wnioski z twoich uwag, miły esscorcie, to
                          przedstawiony przez ciebie wybór móglby brzemieć nastepujaco. Co jest
                          ważniejsze: myslenie, czy nasze codzienne bytowanie? Moze wystarczy jesli
                          wstajemy z łóżka, myjemy zęby itd? A reszta - to sie potem zobaczy. Tak bywa,
                          i to dośc często, ale uważam, że nic istotnego sie nie dzieje, a w kazdym razie
                          nie zmienia, jeśli NAJPIERW ktoś nie pomysli ...
                          • brycezion Re: UL. WARSZAWSKA 15.12.05, 10:15
                            Atos 55: Generalnie to się z Tobą zgadzam.Sądzę,że Esscort też.Tylko - nauczeni
                            doświadczeniem ostatnich lat (ICDS,Centrum Rowerowe) - obawiamy się,że za planem
                            w studium pójdą zaraz plany zagospodarowania terenów i pozwolenia na budowę.
                            I znów się wpakujemy w jakieś szambo zamiast porządkować sprawy najważniejsze.
                          • esscort Re: UL. WARSZAWSKA 15.12.05, 10:36
                            Ja troche uprościłem i ty , atosie55, nieco upraszczasz (zresztą inaczej na
                            forum się nie da), a życie jest bardziej skomplikowane. Żeby z takiego miastaj
                            ak Łomianki , które jest "przerosnietą" wsią (to znaczy nie zostało zaplanowane
                            jako miasto)zrobić prawdziwe miasto, trzeba by było mieć jakiegoś lokalnego
                            wizjonera, ktory potrafiłby ludziom pokazać atuty zmian, przekonać do nich, a
                            potem to przeprowadzić. Chyba się na to nie zanosi. Przecież my tu sobie miło
                            gawędzimy, a gdzieś tam w zaciszach gabinetów właśnie powstają plany
                            zagospodarowania Łomianek i okolic. Gdybyś chciał mieć w przyszłości to
                            centrum, to powinno ono być już teraz jakoś uwzględnione. A tymczasem tam się
                            toczy walko o coś zupełnie innego - o przyklepanie możliwości przyszłego
                            zabudowania dużych terenów gęsta zabudową kilkupietrowych budynków
                            mieszkalnych, o doprowadzenie do tych nowych osiedli kilkupasmowej arterii. A
                            zatem tak w gruncie rzeczy szykuje się zrobienie następnej odrębnej części
                            Łomianek, dalszą dzeorganizację, dalsze rozwalanie tych funkcji miejskich.
                            Czyli owszem, jest wizja, ale jakaś karykaturalna, zupełnie niezgodna z
                            tradycją tego miejsca, warunkami, wolą mieszkańców.
                        • drabbu Re: UL. WARSZAWSKA 15.12.05, 10:08
                          esscort napisał:

                          > Kiedyś juz problem centrum tutaj dosyć długo przerabialiśmy.


                          I wielokrotnie. Ale ostatnio najszerzej chyba w wątku Fragsa "Nasze pomysły
                          Łomianek przyszłości" i Sloggiego "Czy Łomiankom potrzebny jest rynek".
                          • iod Re: UL. WARSZAWSKA 15.12.05, 10:51
                            Warszawska to małe piwo. Ja wczoraj Chopina po ciemku zwiedzałam. O Matko z
                            córką! JAk tak siedzę w domu i nosa nie wystawiam zbyt daleko, to pojęcia nie
                            mam, że gdzieś może być tak ciemno. Zdecydowanie lampki na domki. Dekoracje
                            świąteczne koniecznie. Inaczej św. Mikołaj nie trafi!
                            I juz nie będę więcej narzekać na dziurę w asfalcie przed moim domem.
                            • papirus22 Re: UL. WARSZAWSKA 15.12.05, 10:53
                              no własnie nikt mi nie wierzy, ale naprwadę na całym osiedlu mamy 3 latarnie
                              zaintalowane za prywatne pieniądze w latach 80. A Dabrowa narzeka, że czegoś
                              tam niema, u nas nie ma nic.
                              • esscort Re: UL. WARSZAWSKA 15.12.05, 10:59
                                papirus22 napisał:

                                A Dabrowa narzeka, że czegoś tam niema, u nas nie ma nic.

                                Jak to czegoś tam nie ma?! U mnie na ulicy nie ma ani jednej latarni. Gdy się
                                idzie w nocy, a księżyc nie świeci, to człowiek sie czuje jak w Afryce - nie
                                widać własnej ręki. W afryce to przynajmniej masajom oczy błyszczą w ciemnosci
                                • iod Re: UL. WARSZAWSKA 15.12.05, 11:02
                                  A Złego jakiegoś tam na Dąbrowie nie ma? Też oczami świeci.
                                  • esscort Re: UL. WARSZAWSKA 15.12.05, 11:15
                                    Na pewno jest. Jeden to mi nawet do domu przez okno wlazł, ale nie widziałem,
                                    czym swiecił, bo u makaroniarzy na nartach akurat byłem
                                    • iod Re: UL. WARSZAWSKA 15.12.05, 11:23
                                      A to dlatego psa nie karmisz? Na Złego go szykujesz.
                              • iod Re: UL. WARSZAWSKA 15.12.05, 11:08
                                Papirus, nie martw się, sam pisałeś, że już niedługo i dzień zacznie być znowu
                                dłuższy :)
                                No ale jakbym tam mieszkała (budowała, miała kawałek ziemi), to faktycznie
                                burmistz by się chyba ode mnie nie uwolnił.
                                Kiedy zaczęto budować na Chopina? Dawno czy nie?
                                • papirus22 Re: UL. WARSZAWSKA 15.12.05, 11:25
                                  Kilka domów to ma nawet 20 lat, ale tak naprawde to jakies 6-7 lat temu.
                                  Wcześniej ten teren był zarezerwowany w planach na budowe osiedla bloków tzw.
                                  Korczaka, ale na szczęscie kilka lat temu zmieniono te zapisy i dzis mozna sie
                                  budować. Drogi są tylko na planach, gmina pozabierała ludziom ziemię za darmo,
                                  i nawet za to Chopina do Wislenj nie przebiła, nie mowię juz nic o asfalcie bo
                                  w całym osiedlu nie ma nic, wodociąg graniczy z osiedlem, ale rury juz nikt nie
                                  puscił, więc nie ma, a kanalizacja to moze za 20 lat. Ostatnio nawet po
                                  interwecji pisemenej dowiedziełem się, za na mojej ulicy sa latarnie, no tylko
                                  ja ich jakoś nie widzę. Wyjaśnieałem to i dowiedziałem, że nie sa tylko maja
                                  być w 2009. B mówi, że gmina nie ma pieniędzy tylko zapomina dodać, że to
                                  wszystko przez niego.
                                  • iod Re: UL. WARSZAWSKA 15.12.05, 11:32
                                    no właśnie. Domy stoją od 6 lat i nic wokół się nie dzieje. Skandal.
                                    Jedziemy sobie, a mąż mówi - o kanalizację chyba mają. Raptem - koniec. Nie
                                    mają. Do Wiślanej nie dojechaliśmy, choć podjęliśmy taką próbę. Bez sensu to
                                    wygląda. Piękne domy i ciemność. Ale ulica obok (zapomniałam nazwy) wygląda
                                    lepiej. To o co tu chodzi? Starsza jest, czy ktoś znaczący tam mieszka?
                                  • robert_58 Re: UL. WARSZAWSKA 15.12.05, 11:42
                                    obawiam się, że widzę małą sprzeczność w wypowiedziach:
                                    z jednej strony wiekszość zgadza się, że Łomiankom potrzeba wizji rozwoju a z
                                    drugiej na realizację tej wizji jest przyzwolenie za 15 lat. Najważniejszą
                                    wizją jest kanalizacja i drogi. W takim rozumowaniu nie piszmy o wizji rozwoju
                                    a o wizji kanalizacyjno-ulicznej. I nie wizjonera trzeba lae inżyniera.
                                    Z drugiej strony egzystencja w obecnej formie spowoduje wyjście miasta z długów
                                    za 15-20 lat. Aby czas ten skrócic miasto potrzebuje przychodów na spłate
                                    obecnego zadłużenia czyli inwestycji.
                                    Projekt zagosp. city Łomianek nie oznacza budowę rynku czy ratusza - to
                                    powinien być projekt architektoniczno-urbanistyczny, w którym będą zawarte
                                    podstawowe kierunki i formy przebudowy i rozbudowy. Można obecnie orać
                                    trawniki, robić zatoczki, stawiać latarnie itd. Innymi słowy wywalać pieniądze
                                    (których i tak brak) po to, aby być może w przypadku wyłonienia atrakcyjnego
                                    projektu okazać sie by mogło, że latarnie w kształcie nie pasują, lokalizacja
                                    latarni też nie hallo bo tu będzie szerszy chodnik, zatoczki również w innym
                                    miejscu.
                                    Projekt zagosp który mam na myśli powinien być wybrany jak najszybciej aby w
                                    miarę możliwości finansowych (i tak kanaliza na pierwszym miejscu) instalować
                                    infrastrukturę taka, która będzie w każdym szczególe tworzyła w przyszłości
                                    jedną całość.
                                    • brycezion Re: UL. WARSZAWSKA 15.12.05, 12:01
                                      Robert_58 : "...miasto potrzebuje przychodów na spłatę zadłużenia czyli
                                      inwestycji...
                                      Nic bardziej błędnego.To tylko hasło bez pokrycia w rzeczywistości.
                                      Nowe inwestycje pociągają za sobą wydatki miasta na drogi,wodę,kanalizację.Nowe
                                      osiedla budowane przez spółki mają to!!! a "starzy" mieszkańcy czekają w
                                      nieskończoność.
                                      A projektanci niech się w końcu zajmą tym co nam od dawna jest potrzebne.
                              • brycezion Re: UL. WARSZAWSKA 15.12.05, 11:36
                                Papirus : Nie licytujmy się w brakach.Muszę wziąć w obronę Dąbrowę.Owszem ,ma las.
                                Wodę i kanalizację mają tylko nowe bloki Sp-ni W-wskiej i na ul.Dolnej przy
                                których skorzystało kilkunaście posesji.Poza tym pustynia infrastruktury.
                                Na moim osiedlu (I etap Zrzeszenia Budowy Domów Jednorodzinnych,nie mylić z
                                osiedlem Budokoru - II etap) oświetlenie wykonał nam Z-d Energetyczny W-wa Płn.
                                jeden z 3 zakładów inicjatorów budowy osiedla (+Faelbet i Polmo).Toniemy w
                                błocie,niektórzy mieszkańcy własnym sumptem pobudowali chodniki,aby dało się
                                wyjść z posesji.Nie ma wody i kanalizacji.Na spotkaniu z mieszkańcami w 2001
                                burmistrz obiecywał,że w 2002 będzie opracowana dokumentacja.Nie ma jej do tej
                                pory i nic nie wskazuje,że coś się będzie działo.A mieszkam tu już 22 lata.
                                Zaś główny kolektor kanalizacyjny przebiega obok naszego osiedla !!!Latem nie
                                sposób otworzyć okna tak się kurzy.Mieszkańcy własnym nakładem pracy i środków
                                pobudowali "spowalniacze" na drogach po burzliwej wymianie korespondencji z
                                inż.Raczkiem,który nic nie robiąc nawet tego ZABRANIAŁ !!!
                                Mówiąc generalnie to CAŁA DĄBROWA przez ostatnie 10 lat była UPOŚLEDZONA jeżeli
                                chodzi o jakiekolwiek inwestycje infrastruktury.Cóż,mieliśmy tylko 2 radnych,a
                                burmistrz jeżeli już wogóle coś robił,to tam gdzie głośniej krzyczano.
                                • papirus22 Re: UL. WARSZAWSKA 15.12.05, 11:49
                                  masz rację, to nie nasza wina, że Łomianki stoją. Wina jest Sokoła i juz moze
                                  nie piszmy , trzeba go rozliczyć za 7 lat rządzenia. To nie jest problem
                                  Dąbrowy, to samo jest w Łomiankach Chopina, Dolnych, Kiełpinie, Dziekanowie,
                                  Sadowej, podobnie jest wszędzie . Burmistrz na spotkaniach obiecuje wszystkim
                                  to samo, a później nic nie robi.
                                • drabbu Re: UL. WARSZAWSKA 15.12.05, 14:41
                                  Jestem mieszkańcem Łomianek sporo więcej niż 40 lat (zmienialiśmy tylko adresy).
                                  Kiedy byłem w początkowych klasach podstawówki, ul. Wiślaną dwa razy dziennie
                                  przepędzano stada krów - był po prostu pastuch gminny, który rano zabierał je
                                  na łąki nadwiślańskie, a wieczorem wszystko wracało. Wiślana była wówczas
                                  brukowana tylko fragmentami - w stronę puszczy, do Wisły już nie. Pamiętam
                                  starą pompę żelazną na rogu Warszawskiej i Wiślanej, wspomnianą w "Dawnych
                                  Łomiankach", była w niej znakomita woda. Utwardzoną, asfaltową nawierzchnię
                                  miała wtedy chyba tylko Warszawska, cała reszta ulic były to drogi gruntowe,
                                  którymi po większym deszczu przejść się nie dawało. Ulica Dolna była krzywa
                                  znacznie, znacznie bardziej niż teraz. Na przystanku autobusu tkwiła ławka w
                                  postaci deski, opartej na dwu pniakach. Niektóre ulice nie miały nawet jeszcze
                                  własnych nazw - pierwszy adres mojego obecnego domu brzmiał "Dąbrowa 42a" -
                                  "gromada Łomianki". Stojący samochód wywoływał zbiegowisko dzieciarni (bosej)
                                  z całej okolicy. Najczęstsza trakcja była naturalnie "owsiana". Pamiętam też
                                  układanie przez przez wojsko betonowych płyt na przedłużeniu Wiślanej w lesie -
                                  wielka to była atrakcja.
                                  Oczywiście, sieć wodociągowa, kanalizacja, gaz oraz przyzwoite ulice i chodniki
                                  były swego rodzaju mitologią, znaną z opowieści rodziców. Mogę się jeszcze
                                  pochwalić, że pamiętam układanie pierwszych chodników właśnie na Warszawskiej.

                                  Po roku 1989 obserwowałem z wielką frajdą, jak szybko Łomianki zaczęły się
                                  rozwijać, słowem, jak szybko zmienia się zapyziała miejscowość. Wniosek -
                                  wystarczy nie przeszkadzać, nie tamować ludzkiej przedsiębiorczości, a rzutcy
                                  mieszkańcy
                                  sami i z własnej inicjatwy zrobią bardzo wiele.

                                  Widząc Łomianki teraz i czytając Państwa listy, mam po trosze wrażenie jakbym
                                  wrócił do tamtych dawnych Łomianek - nie ma chodników, na ulicach się kurzy,
                                  przejść się nie daje, nie ma też oświetlenia. I JEST MI PO PROSTU PRZYKRO.
                                  Nie uznam argumentów, że w innych miejscach jest podobnie, że spotyka się taki
                                  sam bałagan. Dlaczego mamy się godzić na taką paskudną przeciętną?
                                  Zdecydowanie uważam, że nie ma żadnej sprzeczności pomiędzy bieżącym
                                  porządkowaniem miasta, poprawianiem stanu Warszawskiej, czy Brukowej, a
                                  tworzeniem planów urbanistycznych wybiegających w przyszłość na 10 czy 15 lat.
                                  Owszem, przemawia mi do wyobraźni porównanie Esscorta, ale trzymając się tego
                                  obrazka, chciałbym skłonić tę rodzinę do - jak się kiedyś mówiło - jakiego
                                  takiego "ogarnięcia się". Czyżby uporządkowanie - nie mówię o przebudowie -
                                  Warszawskiej albo Brukowej i innych miejsc było tak bardzo kosztowne, że trzeba
                                  je odkładać "ad calendas"? aż się spłaci długi? a kiedyż to nastąpi, skoro jak
                                  wykazuje Brycezion, raczej one rosną, niż maleją? aż wszędzie dotrze wodociąg?
                                  Przecież, jeśli będzie się z tym czekać aż do tego momentu, to słupki na
                                  Warszawskiej rdza zje sama! A nasze miasteczko stanie się zapuszczone o wiele
                                  bardziej! Gdyby zależało to ode mnie, rozpocząlbym właśnie od porządkowania
                                  Łomianek, usuwania rozmaitego "badziewia" i to szybko - starając się
                                  jednocześnie tworzyć plany i projekty do realizacji w przyszłości.
                                  Przepraszam za długi list.
                                  • frags Re: UL. WARSZAWSKA 15.12.05, 14:44
                                    Bardzo mi się podoba Pańskie podejście do sprawy. Deklaruję chęć i pomoc.
                                  • mwsylwia Re: UL. WARSZAWSKA 15.12.05, 14:59
                                    Masz rację. Długi, które narosły trzeba będzie spłacić, czy tego chcemy czy
                                    nie. I te spłaty zatamują na jakiś czas większe, poważniejsze inwestycje. Nie
                                    obiecujmy sobie wiele po zapewnieniach burmistrza, ze nasz wniosek w Funduszu
                                    Spójności na kanalizację jest na 7 miejscu – trudno mi jakoś w to uwierzyć, że
                                    leży od 2004 roku, jest na 7 miejscu i jakoś nic się z nim nie dzieje.
                                    Gdyby tak rzeczywiście było to na pewno GŁ natychmiast by się tym pochwalił
                                    (może śladem tej wiadomości w następnym numerze GŁ coś na ten temat opublikują)
                                    i burmistrz na spotkaniach z mieszkańcami mówiłby o tym śmielej a nie tylko
                                    wtedy kiedy jest przymuszany do odpowiedzi.
                                    Tak wiec stać nas w najbliższych latach będzie tylko na drobne inwestycje. Ale
                                    nawet te należy przemyśleć i robić z głową. Aby wywalić słupki należałoby
                                    (chyba) położyć wzdłuż ulicy krawężniki, których przynajmniej na początku
                                    Warszawskiej nie ma. A jeśli krawężniki to należałoby od razu wymienić chodnik
                                    (na całej długosci). Nie wiem, czy to jest drobna inwestycja czy już poważna.
                                    • robert_58 Re: UL. WARSZAWSKA 15.12.05, 15:49
                                      brycezion napisał:

                                      > Robert_58 : "...miasto potrzebuje przychodów na spłatę zadłużenia czyli
                                      > inwestycji...
                                      > Nic bardziej błędnego.To tylko hasło bez pokrycia w rzeczywistości.
                                      > Nowe inwestycje pociągają za sobą wydatki miasta na
                                      drogi,wodę,kanalizację.Nowe
                                      > osiedla budowane przez spółki mają to!!! a "starzy" mieszkańcy czekają w
                                      > nieskończoność.
                                      > A projektanci niech się w końcu zajmą tym co nam od dawna jest potrzebne.

                                      ja znam inną zasadę - aby wyjąć należy najpierw coś włożyć ;)
                                      nie zbyt widzę możliwość znalezienia nowych przychodów bez wcześniejszej
                                      inwestycji choćby w plan lub zapłaty wynagrodzenia dla projektantów.
                                      jak już powyżej pisali inni - aby uniknąć marazmu w oczekiwaniu na wyjście
                                      miasta z długów w oparciu tylko o istniejącą rzyczywistość poczekać trzeba
                                      będzie kilka ładnych lat. Priorytet kanalizacji, wodociągu jest tutaj bardziej
                                      procesem kosztotwórczym i na to też nalezy skąś znależć fundusze.
                                      A skąd mają Łomianki wziąć nowe przychody (pomijam podatki od nowo budowanych
                                      domów wolnostojących). Na forum przewijały sie choćby dwa przykłady (choć ocena
                                      formy ich realizacji jest negatywna)
                                      1 centrum rowerowe - jeżeli P. Zamana jest przekonany o rentowności
                                      przedsięwzięcia to, jak już ktoś zaproponował, gmina jedyną inwestycję jako
                                      może popełnić to dać aportem grunt i zachować prawo do partycypacji w zyskach.
                                      Czy w takim przypadku P. Zamana będzie dalej zainteresowany budową - pytanie do
                                      P. Zamany
                                      2 hipermarket - wraz z udzieleniem zgody Łomianki powinny wynegocjować
                                      sfinansowanie budowy wybranej infrastruktury miejskiej (kanalizacja, dorgi w
                                      jakimś zakresie, przebudowa skrzyżowania itp). Sieć handlowa nie tylko będzie
                                      powiększała kasę gminy tytułem podatków ale jeszcze wyręczy miasto w budowie
                                      uzgodnionych obiektów
                                      • brycezion Re: UL. WARSZAWSKA 16.12.05, 01:09
                                        Robert_58:Może i dobrze prowadzisz swoją firmę,ale to zupełnie co innego,niż
                                        zarządzanie Łomiankami.Sam zresztą miałem też przez ostatnie 18 lat firmę.I
                                        Twoje zasady inwestowania są tu nieprzydatne.I tym się różnimy,że nie znasz
                                        historii ostatnich 10 lat Łomianek ani funkcjonowania UMiG.Ani-widzę-nie chcesz
                                        się tego nauczyć.
                                        1.Tak więc nie dziwię się,że nie widzisz możliwości znalezienia nowych
                                        przychodów,KOŁ natomiast widzi.
                                        2.Centrum Rowerowe przyniesie tyle zysku dla miasta ile przynosi ICDS.
                                        3.Hipermarket - przestań teoretyzować wreszcie i przeczytaj umowy jakie miasto
                                        podpisało z Auchon.Potem porozmawiamy.
                                  • brycezion Re: UL. WARSZAWSKA 16.12.05, 00:45
                                    Drabbu : Nie przeczytałeś dokładnie mego pierwszego postu.Piszę tam wyraźnie,że
                                    uprządkowanie kompletne Warszawskiej można zrobić kawałkami w ciągu 5 lat,nie za
                                    15 lat.Stawiam to na 4 miejscu po wodzie,kanalizacji i drogach.
                                    A pieniądze można bardzo szybko znaleźć porządkując gospodarkę finansową miasta.
                                    Zobacz jakie są przerosty administracyjne Urzędu.Ilu ludzi bezproduktywnych.A
                                    chociażby doradca burmistrza p.Bogdański,który nie wiadomo czym się zajmuje.A 7
                                    osobowy zespół architektów,który wysmażył takiego gniota pt."Studium".A 56 tys.
                                    które kosztowały podobno opracowania "drogi po wale".A 145 tys na projekt
                                    Centrum Rowerowego.A 70 tys wydane na "koncepcję spalarni śmieci".I w końcu
                                    dlaczego burmistrz Sokołowski tak panicznie broni dostępu do dokumentów
                                    finansowych,że trzeba było oddać sprawę do sądu???
                                    Podniosłem temat Warszawskiej,bo jest to temat ważny.A w porównaniu do
                                    wody,kanalizacji,dróg -temat mały,który można zrealizować we własnym
                                    zakresie,bez specjalnych zleconych opracowań.Od czego jest nadzór w urzędzie?
                                    Inspektorzy nadzoru powinni pracować w terenie.Jak czytam posty o
                                    krzywych,nowych chodnikach - to pytam:gdzie był nadzór? Przy biurkach!!!
                                    Urząd nasz zbiurakratyzował się totalnie.Ale nie winię za to pracowników.Winni
                                    są szefowie.V-burmistrz inż.Raczek - mieszka w Warszawie i Łomianki ma
                                    gdzieś.Błagałem go wręcz w 1999 aby opracowano harmonogram rzeczowo-finansowy
                                    budowy sieci wod.-kan. w Łomiankach.Obecne władze miasta zobowiązywały się do
                                    tego w czasie kampanii wyborczej w 1998.Obiecywał z miesiąca na miesiąc a jest
                                    to praca dla 2 inżynierów na 7 dni.Kiedy pewnego dnia obecny przy rozmowie z
                                    nim, jego kierownik bezczelnie oświadczył,że jest to niewykonalne,powiedziałem
                                    mu: to się Pan zwolnij.Przerwano inwestycję,bo burmistrz miał zupełnie inne
                                    "wizje" i plany.
                                    Dla mnie jest też nie do przyjęcia argument,że gdzie indziej jest tak samo.
                                    I Drabbu,proszę,czytaj uważnie moje posty,wejdź na stronę KOŁ,www.lomiankiko.net
                                    przeczytaj nasze biuletyny nr.1 i 2 i zrozumiesz o co chodzi.Nie wiem też czy
                                    czytujesz "Nasze Łomianki".2 zł miesięcznie to nie wydatek.
                                    Najbliższe lata - to ciężka praca dla włodarzy miasta.A różne "wizje" zostawmy
                                    na potem.Masz przykład do czego doprowadziły Łomianki gdy nie zajmowano się
                                    tym,co trzeba.
                                    • drabbu Re: UL. WARSZAWSKA 16.12.05, 10:40
                                      Panu Brycezionowi dedykowane: Szanowny Panie, o wielu sprawach myślimy tak samo!
                                      Wczoraj nie chciałem już dalej rozciągąc swojego listu, ale widzę te same źródła
                                      oszczędności i finansowania nowych inwestycji, o których Pan pisze.
                                      Uprzejmie proszę pamiętać, że nie tylko Panu znany jst stan Urzędu Gminy. Śmiem
                                      też twierdzić, że "rozumiem, o co chodzi".

                                      Różni nas to, że moim zdaniem, sprawy m.in. takie jak Warszawskiej (nb. proszę
                                      uważnie czytać posty innych formumowiczów - zorientuje się Pan, jak wielu
                                      drażni stan tej ulicy) domagają się pierwszej - nie czwartej - kolejności! Tym
                                      bardziej, że uporządkowanie wielu spraw nie wymaga wielkich nakładów. Jest to
                                      choćby podnoszona przez Fragsa i innych Państwa reanimacja obu jeziorek.
                                      Sądzę zdecydowanie, że trzeba by zacząć regulować takie "zaszłości" jak
                                      najprędzej i choćby społecznymi siłami (tu proszę zerknąć do listu Sanczii o
                                      drzewkach),tym bardziej, że właśnie nie wymagają one wielkich pieniędzy - nie
                                      czekając na "wodę, kanalizację i drogi" (czy Warszawska nie jest także drogą?),
                                      bo obawiam się, że inaczej nie doczekamy się ich jeszcze bardzo długo.

                                      Upewniam przy tym Pana, że "Nasze Łomianki" czytam regularnie od pierwszego
                                      numeru, w swoim zaś czasie miałem też okazję odbywać różnie dyskusje z ich
                                      redaktorem - ŚP. p. Mioduszewskim, znacznie lepszym projektantem, niż ci,
                                      których zatrudnia nasz Urząd. Biuletyny KOŁ czytam i bywam na zebraniach.

                                      Co do niegdysiejszego vburmistrza Raczka - przez rok z górą wspólnie z jednym z
                                      sąsiadów dobijaliśmy się do niego o chodnik na naszej ulicy. W skrócie: sprawy
                                      ruszyły wtedy, kiedyśmy nawrzucali mu od "ludności napływowej" , której nic nie
                                      obchodzi i której nic się nie chce.

                                      Napisał Pan:
                                      >Jak czytam posty o
                                      > krzywych,nowych chodnikach - to pytam:gdzie był nadzór? Przy biurkach!!!<
                                      Otóż wcale nie jest teraz ważne, gdzie był nadzór, a przede wszystkim to, że
                                      trzeba poprawić chodniki.

                                      Dla mnie rzecz kryje się - proszę Pana - nie w tym, abyśmy wyciągali coraz to
                                      nowe niedociągnięcia urzędników i burmistrza.
                                      Tylko, jeśli to możliwe, rozwijając listę przygotowaną przez Fragsa,
                                      wspólnie przygotowali coś w rodzaju
                                      "SPOŁECZNEGO PLANU RESATURACJI ŁOMIANEK"
                                      do przedłożenia nowej radzie i nowemu burmistrzowi. Już przecież jesteśmy na
                                      tej drodze. Chciałbym bardzo, aby mógł powstać taki dokument, określający
                                      zadania do wykonania, ich wagę i kolejność, a podpisany przez wszystkich
                                      zainteresowanych, którzy wzięliby udział w jego opracowaniu. Pozdrawiam

                                      • pencroff Re: UL. WARSZAWSKA 16.12.05, 12:29
                                        Uważam, że pomysł Drabbu takiego planu jest naprawdę wart przyjęcia.
                                      • frags Re: UL. WARSZAWSKA 16.12.05, 12:35
                                        Szanowny Panie drabbu, bardzo mnie cieszy Pański list. Uważam, że jeśli
                                        zaczniemy działać w konkretnych mini, midi i wreszcie makrodziedzinach to
                                        zdziałamy sporo. Jak Pan wie w tej chwili kończymy zbiórkę Mikołaja dla Domu
                                        Dziecka, potem będzie trzeba się zająć Sylwestrem. Mam nadzieję, że będziemy
                                        się mogli spotkać na wiślanych wałach i wspólnie zastanowić jak działać dalej.
                                        Moim zdaniem łomiankowskie jeziorka i warszawska to dwie sprawy, które
                                        powinniśmy mówiąc językiem psim dokładnie "obwąchać" i spróbować się z nimi
                                        zmierzyć.
                                        • drabbu Re: UL. WARSZAWSKA 16.12.05, 15:04
                                          frags napisał: >Mam nadzieję, że będziemy
                                          > się mogli spotkać na wiślanych wałach i wspólnie zastanowić jak działać dalej.

                                          Dziękuję bardzo; chodziło mi o to,żeby nasze uwagi pisane na forum
                                          otrzymały bardziej zorganizowaną formę i wspólne okładki. Naturalnie, że nie w
                                          jakimś bardzo bliskim czasie, ale kiedy będzie już więcej luzu.
                                          Jeszcze co do "obwodnicy po wale" - powracanie do tego tematu to może
                                          być też próba uchronienia przed wykreśleniem zapisu (na którym tak bardzo
                                          zależy burmistrzowi) w naszym nieszczęsnym studium - "popatrzcie, jak duże ma
                                          to poparcie, musimy rezerwować teren pod taką trasę".
                                      • brycezion Re: UL. WARSZAWSKA 17.12.05, 12:22
                                        Drabbu : Cieszę się,że zgadzasz się ze mną w ogólnej ocenie stanu miasta(wybacz
                                        formę Ty,ale na forum taki zwyczaj).
                                        Ul.WARSZAWSKA.Mnie też drażni jej stan i dlatego rozpocząłem ten wątek.I jak
                                        wrócisz do mych postów,to znajdziesz,że wcale nie mówiłem iż trzeba z tym czekać
                                        10-15 lat.Uważam,że całą ulicę można doprowadzić do porządnego wyglądu w ciągu 5
                                        lat działając systematycznie,po kawałku.Wszystkiego nie da się jednak załatwić
                                        społecznie.Na drzewka trzeba wpierw przygotować teren,żeby ich potem przy
                                        pracach nie zniszczyć.A krawężniki i chodniki kosztują.
                                        A co do priorytetów - to wybacz,ale o czym my mówimy?Nie wiem czy masz
                                        wodę,kanalizację,czy wychodząc z domu toniesz w błocie lub teraz ślizgasz się na
                                        lodzie?
                                        WODA.Pochodząca ze studni lokalnych zawiera nadmiar azotynów i azotanów.Badał u
                                        mnie ją Sanepid.Taka woda nie nadaje się do picia.Czy wiecie młode mamy,że
                                        jeżeli macie taką wodę -jak mówią lekarze-u maluchów do 5 roku życia może
                                        spowodować uszkodzenia mózgu!!!Zbadajcie ją!!! Sąsiadka na Szpitalnej musiała
                                        wozić pranie do córki do W-wy,bo woda była tak żółta!!!Mogę podać adres jak nie
                                        wierzysz.Ludzie wożą wodę bańkami,zakładają filtry odwróconej osmozy,które
                                        załatwiają sprawę połowicznie.
                                        I Ty mówisz,że to nie jest absolutny priorytet? Że to może czekać? Że dla Ciebie
                                        ważniejszy jest wygląd Warszawskiej?
                                        KANALIZACJA.Oczyszczalnia tylko ok.25% ścieków pochodzi z kolektorów, a
                                        pozostałe 35% -to szambiarki.Często też nie z naszej gminy.I po co mieszkańcy
                                        wydali do tej pory ok.50mln na inwestycję,a raty i odsetki będziemy jeszcze
                                        długo płacić.Pewnie,że można żyć z szambem.Tylko proszę zwrócić uwagę ile jest
                                        szczelnych rzeczywiście szamb? Ilu ludzi przez nieświadomość lub chytrość
                                        częściowo ścieki puszcza do gruntu a potem sami to piją? Widzę to obserwując jak
                                        często przyjeżdża szambiarka do mnie a jak często do niektórych sąsiadów.
                                        I czy to nie jest priorytet zająć się wreszcie kanalizacją?Zeby ci którzy JUŻ
                                        mieszkają mieli godziwe warunki?Zanim nowi deweloperzy podłączą się do
                                        istniejącej sieci.Oczyszczalnia ma określoną wydajność.
                                        Dla mnie PRIORYTET to sprawy o których myślę wstając rano i kładąc się spać.
                                        A dla Ciebie jest ważniejszy wygląd Warszawskiej?
                                        DROGI,CHODNIKI.To oczywisty priorytet!Po ułożeniu rur.
                                        POSTY FORUMOWICZÓW.Czytam je uważnie,większość jest bardzo rozsądna i staram się
                                        przetworzyć je na realny program.Od pewnego bowiem momentu w życiu przestałem
                                        tylko rejestrować fakty,a zaczęłem je tworzyć.Są jednak sprawy może nie tak
                                        medialne,ale leżące na ścieżce krytycznej Perta,warunkujące dalsze
                                        działania.Np.sprawa opłat adiacenckich,które powinny wynosić 0.Albo sprawa nr.1
                                        nowych władz - ANALIZA dotychczasowych wydatków dla znalezienia rezerw finansowych.
                                        WCALE NIE JEST WAŻNE GDZIE BYŁ NADZÓR.Bardzo ważne.Gdyby inspektorzy nadzoru
                                        spędzali 3/4 czasu na budowach,a nie za biurkami,byłoby znacznie mniej usterek i
                                        dodatkowych,niepotrzebnych kosztów.Trzeba skończyć z totalnym
                                        zbiurokratyzowaniem urzędu.
                                        WIELE PROBLEMÓW trzeba będzie oczywiście rozwiązywać równolegle i tych małych i
                                        średnich.
                                        NIE WYCIĄGAĆ NOWYCH NIEDOCIĄGNIĘĆ..Nie zgadzam się z tym.KOŁ powstał po to,by
                                        najpierw uświadomić mieszkańcom czerpiącym informację jedynie z Gazety
                                        Łomiankowskiej,tym,których tok myślenia jest,że skoro ktoś jest widoczny w
                                        kościele to jest pobożny,a jeśli jest pobożny to uczciwy,a jeśli uczciwy to
                                        dobrze rządzi oraz tym,którzy nie mają czasu wnikać w problemy Łomianek - jaki
                                        jest faktyczny stan spraw.
                                        Niedługo opracujemy PROGRAM WYBORCZY wspólnie z zarządami osiedli i sołectw,oraz
                                        innymi stowarzyszeniami.Komitet wyborczy powstanie na ich bazie.
                                        Szczegółowy wykaz spraw do załatwienia - na to przyjdzie czas.
                                        A po wyborach chcemy kontrolować działania nowych władz.Czy będą chcieli
                                        korzystać z naszych rad,czy woda sodowa nie uderzy im do głowy,czy nie zaczną
                                        ulegać różnym "bocznym" wpływom - nie wiem.Ale starać się trzeba.
                                        LISTA FRAGSA.Każda inicjatywa jest cenna jeśli tylko nie "zamula" problemów.Od
                                        dawna jestem zwolennikiem profesjonalizmu.Frags byłby bardzo przydatny w naszych
                                        wspólnych działaniach jako specjalista od mediów.Ich rolę trudno przecenić.
                                        • brycezion Re: UL. WARSZAWSKA 17.12.05, 12:36
                                          JESZCZE O JEZIORKACH.Mam w oczach Everglades na Florydzie,gdzie z bagien i
                                          nieużytków stworzono piękny park narodowy,z parkingami,chodnikami nad strugami i
                                          bagnami,z tablicami informacyjnymi o gatunkach flory i fauny tam żyjącej.
                                          Nasze tereny Natura 2000 mało znam,ale wiem,że tematem zajmuje się
                                          Stowarzyszenie Obrońców Doliny Wisły.Że powstaje projekt dotyczący tych
                                          terenów.Temat drąży Papirus,pisał zresztą już o tym.To napewno ważna sprawa.
                                        • frags Re: UL. WARSZAWSKA 17.12.05, 13:26
                                          Z przyjemnością się włączę i pomogę w miare mozliwości i doświadczeń. Moje
                                          namiary ma np papirus.
                                        • drabbu Re: UL. WARSZAWSKA 17.12.05, 17:20
                                          Szanowny Brycezionie! Uzupełniam poprzednią odpowiedź: przede wszystkim, skorom
                                          napisał, że mieszkam tu ponad 40 lat(a właściwie bliżej pięćdziesięciu), to
                                          prosty stąd wniosek, że mam jednak jakie takie pojęcie o stanie naszej
                                          miejscowości i nie jestem w tym aż tak zielony, jak sądziłeś. Dalej, zauważ, że
                                          nie krytykowałem żadnej z wypowiedzi na forum - również Twojej - dołączyłem
                                          tylko swój głos do innych. Napisałeś: "co do priorytetów - to wybacz,ale o czym
                                          my mówimy?" i dalej: "Dla mnie PRIORYTET to sprawy o których myślę wstając
                                          rano i kładąc się spać." - nie mogę jednak, ze zrozumiałych względów wnikać na
                                          publicznym forum w Twoje przedwieczorne myśli.:))
                                          Dalej mówisz o paskudnej wodzie w łomiankowskich studniach, w czym przyznaję Ci
                                          rację. Nie czyń mi jednak zarzutu, że od tego ważniejszy jest dla mnie wygląd
                                          Warszawskiej, bo uznam, że całkiem na opak przeczytałeś to, co było w moim
                                          liście.
                                          Zauważ, że - niestety, z przyczyn które wszyscy znamy - wodociągi i kanalizacja
                                          w mieście stanęły, i chociaż tak bardzo nam się to nie podoba - obu! bo też
                                          zakładam filtry - jesteśmy skazani na czekanie, oficjalnie nie wiadomo jak
                                          długo.
                                          Moim więc zdaniem, nic nie stoi na przeszkodzie, aby - bardzo mocno pilnując
                                          i "popędzając" tamte sprawy - spróbować chociaż podratować to, co udałoby się
                                          zrobić na początek niedużym wysiłkiem czy kosztem. A co też bardzo mieszkańców
                                          drażni. Np.owe nieszczęsne jeziorka czy wygląd Warszawskiej albo Brukowej, na
                                          których aż się prosi o większy porządek. Czy przyzwoicie zabezpieczone
                                          przejście do przystanku w Burakowie. Nie tylko ja tu o tym mówiłem, inni
                                          Forumowicze pisali na ten temat znacznie częściej. Czy jasno się wytłumaczyłem?

                                          Dalej: zapewniam bardzo solennie, że nie czerpię informacji jedynie z "Gazety
                                          Łomiankowskiej" (dla mnie najbardziej pożyteczne są w niej lokalne ogłoszenia,
                                          dzięki którym już kilka razy znalazłem potrzebnych mi w domu wykonawców różnych
                                          prac i sprawili się bardzo dobrze). Trzymam się jednak swego zdania, że
                                          wyciąganie kolejnych niedociągnięć urzędu gminy i burmistrzów nie jest już tak
                                          znowu bardzo ważne. Są one - uważam - szeroko znane, np. dzięki nieocenionemu
                                          Papirusowi, i wszyscy zainteresowani zgrzytają zębami i bardzo chcieliby
                                          zablokowania kolejnych nieudanych pomysłów.
                                          Nie oznacza to wcale, że nie cenię, nie uznaję, albo pomniejszam wagę tego, co
                                          czyni Komitet pod Twoim przewodnictwem. Niemniej, inne mogą być zadania KOŁ, a
                                          inna równoległa dyskusja może toczyć się na forum.
                                          Idzie mi cały czas o to, abyśmy - obok rejestru niedociągnieć, braków i
                                          zaniedbań - utworzyli jakiś program pozytywny!!!
                                          z punktu widzenia mieszkańców,
                                          niekoniecznie wyborczy dla nowego burmistrza
                                          (każdy program wyborczy z definicji zawierać będzie pewną dozę propagandy),
                                          oraz
                                          w miarę możliwości przed wyborami!!!
                                          po to by mieć możliwość porównania z nim zapowiedzi i obietnic kandydatów. Tym
                                          byłoby lepiej im więcej punktów będzie zbieżnych.

                                          I ostatnia sprawa, gdy idzie o krzywe chodniki, tu cytuję z Twego listu: "WCALE
                                          NIE JEST WAŻNE GDZIE BYŁ NADZÓR. BARDZO WAŻNE." Uważam, że jednak NIEWAŻNE.
                                          Naprawdę ważne jest teraz to, że trzeba poprawić te chodniki pod nowym, lepszym
                                          nadzorem. Ukłony łączę!
    • esscort Re: UL. WARSZAWSKA 16.12.05, 09:05
      Robiąc próbę podsumowania, można chyba powiedzieć tak:
      1. ul. Warszawska jest potwornie zaniedbana, stanowi kompromitujacą wizytówkę
      Łomianek
      2. Obecne władze Łomianek nic dobrego z ul. Warszawską nie zrobią, bo nie
      widać, żeby były zainteresowane takimimi działaniami, a zresztą zbliza się do
      końca ich kadencja
      3. W związku ze zrujnowanym budżetem Łomianek i ogromnym zadłużeniem
      zaciągnietym na nietrafione inwestycje, które będzie obciążało budżet Łomianek
      przez wiele najblizszych lat, nie zanosi się na szybką możliwość kompleksowego
      rozwiązania problemu ul. Warszawskiej
      4. W nastepnej kadencji należy podjąć próbę znalezienia bezpłatnego (lub
      taniego) sposobu na opracowanie kompleksowej koncepcji uporządkowania
      zagospodarowania ulicy Warszawskiej (np. konkurs). Przyjęcie koncepcji
      doceloweg "wygladu" Warszawskiej pozwoli na skatalogowanie potrzebnych
      inwestycji, dostoswanie wszelkich biezących inwestycji do modelu docelowego .
      5. Mile widziane są wszelkie doraźne inicjatywy (także społeczne) zmierzające
      do zmiany wizerunku ul. Warszawskiej - np. posadzenie drzewek, likwidacja
      słupków itp.
      • kmsanczia Re: UL. WARSZAWSKA 16.12.05, 09:18
        Ad. 4 - czy mamy na sali jakiegoś zdolnego i zaangażowanego w sprawy Łomianek
        projektanta zieleni? :)
        Ad. 5 już pisałam, dla chcącego nic trudnego, kiedyś całe szkoły sadziły drzewka
        a teraz to nawet modne (ekologia) ;)
        • papirus22 Re: UL. WARSZAWSKA 16.12.05, 09:38
          no nawet jak mamy architekta to Sokół powie, że się nie zna, i chce siła obalic
          władzę, a ten projekt to tylko przykrywka.
          • esscort Re: UL. WARSZAWSKA 16.12.05, 09:46
            papirus22 napisał:

            > no nawet jak mamy architekta to Sokół powie, że się nie zna, i chce siła
            obalic władzę, a ten projekt to tylko przykrywka.

            To jednak myslisz, że po wyborach Sokół nadal bedzie coś tutaj miał do
            powiedzenia?
            • papirus22 Re: UL. WARSZAWSKA 16.12.05, 10:19
              oby nie, myślałem, że to ma być teraz
        • brycezion Re: UL. WARSZAWSKA 16.12.05, 10:34
          Kmsanchia : A od czego zatrudnieni w UMiG architekci mają dyplomy? Każdy projekt
          architektoniczny powinien zawierać część "mała architektura" tj.ukształtowanie
          terenu wokół obiektu.Więc niech w końcu pokażą swoje kwalifikacje.Niech się
          wezmą do roboty,bo za to im płacimy.Gdyby ci sami ludzie założyli prywatną
          spółkę,zaręczam Cię - szybko zrobiliby takie szkice.Co to za temat?
          Krawężniki,chodniki,zieleńce.Ostatnio wszyscy się nauczyli tylko zlecać
          opracowania,ekspertyzy.
          • robert_58 Re: UL. WARSZAWSKA 17.12.05, 19:39
            brycezion napisał:

            > Robert_58:Może i dobrze prowadzisz swoją firmę,ale to zupełnie co innego,niż
            > zarządzanie Łomiankami.Sam zresztą miałem też przez ostatnie 18 lat firmę.I
            > Twoje zasady inwestowania są tu nieprzydatne.I tym się różnimy,że nie znasz
            > historii ostatnich 10 lat Łomianek ani funkcjonowania UMiG.Ani-widzę-nie
            chcesz > się tego nauczyć.
            > 1.Tak więc nie dziwię się,że nie widzisz możliwości znalezienia nowych
            > przychodów,KOŁ natomiast widzi.
            > 2.Centrum Rowerowe przyniesie tyle zysku dla miasta ile przynosi ICDS.
            > 3.Hipermarket - przestań teoretyzować wreszcie i przeczytaj umowy jakie miasto
            > podpisało z Auchon.Potem porozmawiamy.

            no nie wiem brycezion, czy moje zasady są tutaj nie na miejscu. Napisałem, że
            aby wyciągnąć to najpierw należy wsadzić (czytaj zainwestować). Na forum
            niejednokrotnie pisano o braku wsparcia ze Srodków Unii. Jeżeli się nie mylę,
            to aby skorzystać z tych środków należy wykazać się i zainwestować własne
            pieniądze (czyli wsadzić) po to aby mieć zakładany cel (czyli wyciągnąć).
            Ponadto uważam, że zarządzanie miastem w sprawach generalnych nie różni się
            zbytnio opd prowadzenia firmy czy nawet codziennego życia rodzinnego - jeżeli
            masz wydatki to musisz postarać się o przychody. Aby znależć przychody w
            zdecydowanej większości najpierw musisz zainwestować z własnych (firma-terminy
            płatności po wykonanej usłudze, rodzina-zdobycie pracy coraz częściej wymaga
            wykształcenia stosownego oraz aktywnego poszukiwania pracodawcy). Za darmo
            żadko coś się otrzymuje.

            Odnośnie znalezienia nowych przychodów - z czałym szacunkiem ale nie znalazłem
            w Twoich postach nowych źródeł (może nie dokładnier czytałem). Znalazłem
            natomiast obraz, którego ciągłe przypominanie go przez Ciebie nic nie wnosi w
            sprawie przyszłości - zadłużenie b. duże nie pozwalające zaciągnąć nowych
            zobowiązań - to za co zrobić kanalizę i wodę? Warszawska i inne problemy przy
            tym spadają na dalszy plan. Z takim podejściem, rozumiem, że od najbliższej
            kadenchi nie możemy nieczego więcej wymagać - wyczarować skąś jakieś środki i
            robić kanaliże i wodę. Reszta nie istotna niech czeka. Ale i zarzucać nie
            będzie można nikomu z włodarzy przez najbliższą kadencję, nże nic więcej nie
            zrobili.
            Odnośnie centrum rowerowego - Twoja wypowiedź jest bardzo jednoznaczna i
            stanowcza. Rozumiem, że jesteś w posiadaniu wszelkich długookresowych biznes
            planów centrum i porównujesz je z basenem. Jeżeli nie znasz takowych to taka
            wypowiedź jest nie na miejscu.
            Nie rozumiem oceniania wszelkich projektów przez pryzmat zaistniałych
            niedociągnięć i traktowania tego jedną negatywną miarą.
    • kmsanczia No to już wiemy po co słupki 17.12.05, 20:44
      W newralgicznych punktach ulicy Warszawskiej
      zostały ustawione biało-czerwone
      słupki oraz donice kwiatowe. W ten sposób
      Urząd Gminy próbuje chociaż w minimalny
      sposób ograniczyć rozjeżdżanie zieleni
      przyulicznej przez kierowców aut. Miejmy
      nadzieję, że nie zostaną one zniszczone
      przez piratów drogowych.
      (z GŁ)
      • esscort Re: No to już wiemy po co słupki 17.12.05, 20:51
        No i sprawa jasna. Czyli "kierowcy aut" są wszystkiemu winni
      • drabbu Re: No to już wiemy po co słupki 17.12.05, 21:29
        kmsanczia napisała:

        > W newralgicznych punktach ulicy Warszawskiej
        > zostały ustawione biało-czerwone
        > słupki oraz donice kwiatowe. W ten sposób
        > Urząd Gminy próbuje chociaż w minimalny
        > sposób ograniczyć rozjeżdżanie zieleni
        > przyulicznej przez kierowców aut<

        Być może, że właśnie takie były intencje Urzędu. Natomiast w wielu miejscach
        donice zostały po prostu rozbite przez samochody, nie wiem czy umyślnie, ale
        bardziej chyba przypadkowo. Świadczy to o tym, że miejsca na tej ulicy jest już
        po prostu za mało, albo parkingi i różne zatoczki nie są najlepiej rozplanowane
        (nawet jeśli kiedyś były wystarczające, to teraz już przestały).
        Idąc lewą stroną W-wskiej w kierunku Wiślanej, zaraz za Malarską mamy
        kwiaciarnię. Na samym środku chodnika sterczy przed nią jej własny masywny słup
        reklamowy i w ten sam chodnik wcina się zatoczka dla samochodów. Zdarza się, że
        niektóre dłuższe "wychodzą" na chodnik. Zaraz potem któryś ze sklepów postawił
        na chodniku swoją reklamę. Widziałem dziś, jak pewna młoda mama (o które
        powyżej troszczył się Brycezion) z dzieciakiem w wózku i zakupami, naprawdę z
        trudem pokonywała ten slalom - z braku miejsca po prostu. Wyrazów przez nią
        użytych nie będę może cytował. Trochę wcześniej, na skrzyżowaniu Kusocińskiego
        i Warszawskiej na chodniku, też w newralgicznym miejscu bo na dojściu do
        przystanku autobusowego przed szkołą, rozlała się wielka kałuża.
        Uważam - podobnie jak Mazowianka, Robert, Esscort i wielu z Państwa, że
        poprawianie takich właśnie trudności można by zacząć jak najprędzej i że
        koszty, które to pociągnie, na pewno nie obciążą i nie opóźnią budowania ani
        wodociągów ani kanalizacji. Byłoby to dla mnie bardziej twórcze od dociekań
        Bryceziona, czym też się zajmuje ten czy ów doradca burmistrza.
        • frags Re: No to już wiemy po co słupki 17.12.05, 21:31
          Zgadzam się z drabbu. Rozrywanie koszul i epistoły to dreptanie w miejscu.
          Papirusie, czy masz może - jeśli tutaj będziesz jakieś domumenty dotyczące
          sprawy jeziorek Łomiankowskich? Kopie ekspertyz itp? Chcę ruszyć sprawę tak jak
          Ci mówiłem.
          • papirus22 Re: No to już wiemy po co słupki 18.12.05, 00:19
            Próbuj, na pismie nie mam niczego, natomiast mam zapewnienia ustne z komisji,
            że woda z kanalizacji jest z ołowiem bo spływa z dróg, więc nie nadaje się do
            wpuszczania do jeziorek. Do Wisły tak do jeziorek nie!
            • robert_58 Re: No to już wiemy po co słupki 18.12.05, 01:58
              brycezion napisał:

              > Kmsanchia : A od czego zatrudnieni w UMiG architekci mają dyplomy? Każdy
              projek
              > t
              > architektoniczny powinien zawierać część "mała architektura" tj.ukształtowanie
              > terenu wokół obiektu.Więc niech w końcu pokażą swoje kwalifikacje.Niech się
              > wezmą do roboty,bo za to im płacimy.Gdyby ci sami ludzie założyli prywatną
              > spółkę,zaręczam Cię - szybko zrobiliby takie szkice.Co to za temat?
              > Krawężniki,chodniki,zieleńce.Ostatnio wszyscy się nauczyli tylko zlecać
              > opracowania,ekspertyzy.

              te krawężniki, chodniki, zieleńce powinny być również częścią jakiejś szerszej
              i głębszej myśli niz tylko wkopanie powyższego tam, gdzi mi na dzisiaj pasuje.
              Architekci jak i inne profesje techniczne wymagające uprawnień a zarazem z
              pogranicza szeroko rozumianej abstarkcyjne wizji - posiadanie uprawnień nie
              oznacza posiadania daru tworzenia. A może być wystarczające dla weryfikacji
              rzeczywiśtości zgodnie z przyjętym pomysłem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja