Dodaj do ulubionych

Szynk u Kazia

25.08.06, 18:39
czy ktoś zna to miejsce i może cokolwiek powiedzieć o jedzeniu czy obsłudze?
Obserwuj wątek
    • lashana1 Re: Szynk u Kazia 25.08.06, 19:17
      Na miernym poziomie.
      • robert_58 Re: Szynk u Kazia 25.08.06, 21:56
        porcje mikrusie ...
        • iod Re: Szynk u Kazia 25.08.06, 21:57
          jedzenie kiepskie moim zdaniem. Kawa i herbata ok.
      • pencroff Re: Szynk u Kazia 25.08.06, 22:05
        lashana1 napisał:
        Na miernym poziomie

        Trudno mi się z tym zgodzić, choć oczywiście "de gustibus...". Niedawno
        byliśmy tam ze znajomymi, wyszliśmy zadowoleni. Dania całkiem smaczne, kawa
        przyzwoita, napitków różnych wybór spory. Obsługa uprzejma, czegóż więcej
        wymagać?
        • iod Re: Szynk u Kazia 25.08.06, 22:29
          kawa, napitki i owszem, obsługa jak najbardziej miła - ja dostałam do zjedzenia
          paćkę jakąś, a miały być milusie kluseczki. przepraszam, ale nikt kto zna się
          choc trochę na gotowaniu nie położyłby na talerzu czegoś takiego...
          • pencroff Re: Szynk u Kazia 25.08.06, 22:37
            Iod, w istocie na gotowaniu znam się mało, przyznaję. To, cośmy zamówili, to
            były jakieś niewyszukane potrawy, ale oporu nie budziły :) A może to kuchnia
            miała lepszy dzień tego dnia?
            • iod Re: Szynk u Kazia 25.08.06, 22:39
              ok, wrócę tam i sprawdzę raz jeszcze. Zamówię to samo, jeśli będzie znowu źle,
              porozmawiam z kucharzem :)
          • esscort Re: Szynk u Kazia 25.08.06, 22:37
            Ja się kompletnie nie znam (chociaż umiem robic świateczny sernik), ale bylem
            kiedys z żoną, ktora się zna, i więcej nie chce sie tam dać zaciągnąć.
            • iod Re: Szynk u Kazia 25.08.06, 22:40
              oj, za późno przeczytałam powyższe. to już nie wiem, może jednak nie pójdę...\
              Esscort - sernik świąteczny???? a przepis podałeś? czy nie chcesz się dzielić/
              Jak ja lubię święta tutaj...
              • esscort Re: Szynk u Kazia 25.08.06, 22:55
                Podam przed świetami, żeby się nie zawiruszył. Bardzo łatwo sie robi, ale jest
                bardzo dobry, słodki, ma pewnie milion kalorii.
                • boryska Re: Szynk u Kazia 26.08.06, 09:37
                  Dla mnie jedzenie w Szynku jest mocno nijakie, za to wystrój fajny.
                  • krzad Re: Szynk u Kazia 27.08.06, 18:09
                    Wybaczcie ignorancję alem jeszcze nietutejszy. A gdzież ten Szynk? Chętnie bym
                    przetestował.

                    Przy okazji pytanie natury także gastronomicznej.
                    Jak się jedzie Estrady od Moscisk na "tyłach" Dąbrowy na brzegu lasu jest jakaś
                    jadłodajnia typu namiotowego. Stoją te namioty od kilku lat więc mniemam iż
                    dobrze karmią skoro nieplajtują.
                    Czy ma ktoż z Forumowiczów jakieś doświadczenia w tym względzie?
                    Często tamtędy przejeżdzam o głodnej porze ale jeszcze się nie odważyłem
                    zaryzykować.
                    Pozdrawiam
                    • robert_58 Re: Szynk u Kazia 27.08.06, 19:57
                      masz na myśli namioty obok zakrętu? Przy parkingu?
                      Starsza, sympatyczna Pani prowadzi bar. Dużo i często tam nie jadłem ale też nie
                      chorowałem.
                    • esscort Re: Szynk u Kazia 27.08.06, 20:15
                      O, jest to bardzo klimatyczne miejsce. Specjalnoscia są placki ziemniaczane.
                      Jest tam super, bo czas sie zatrzymal. Pani potrafi np. powiedziec, ze musi na
                      chwile wyjśc i znika na 2 godziny. W ogole obsluguje od niechcenia, bywa
                      niemiła, czeka sie na te placki pol godziny albo dluzej itp. Wsyzstko jest
                      takie absurdalne, że człowiek w ogóle nie ma o nic pretensji, cieszy się,
                      jeżeli uda mu się dostac zimne piwo ("przeciez nie będe calą nac trzymała
                      włączonej lodówki"), cierpliwie czeka. Warto wpaść tam z dziećmi na rowerku po
                      drodze na wycieczkę do Sierakowa albo Izbelina
                      • frags Re: Szynk u Kazia 27.08.06, 20:40
                        Byłem, essc ma rację. Miejsce uczy cierpliwości i jest testerem optymizmu.
                        Zamówilismy zimne piwo, ale go nie było bo prąd siadł, a zięć nie miał korków.
                        No, to było ciepłe. W końcu dowieźli prąd. Posłaliśmy nieletniego czyli syna
                        kolegi na zwiady i... okręcił sobie ową panią wokół palca. Znalazły się niebawem
                        frytki giganty, kiełbasa jakaś no i te placki. Pani nawet wyraziła pewne
                        ubolewanie z powodu temperatury piwa! Dzieci czynią cuda.
                        • iod Re: Szynk u Kazia 27.08.06, 21:19
                          frags napisał:

                          > Posłaliśmy nieletniego czyli syna
                          > kolegi na zwiady i... okręcił sobie ową panią wokół palca. Znalazły się
                          niebawe
                          > m
                          > frytki giganty, kiełbasa jakaś no i te placki. Pani nawet wyraziła pewne
                          > ubolewanie z powodu temperatury piwa! Dzieci czynią cuda.

                          Hmmm, nie tylko dzieci w takim razie czynią cuda. Piwo zimne było, a kaszanka
                          gorąca, pierogi też ok ;)
                          • grzybowaa Re: Szynk u Kazia 17.11.06, 13:57
                            Chciałabym się tam wybrać - polecacie, czy nie?
                            • iod Re: Szynk u Kazia 17.11.06, 15:34
                              NIE, przepraszam, ja wybredna jestem

                              Polecam herbatę tam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka