sawa55
14.11.01, 16:03
„...Na przekór światu z samotności drwię
Udaję, że nic nie zdarzyło się
Wzruszeniem ramion żegnam, każdy dzień
Wieczorem mnie opuszcza własny cień.
Rankiem powraca smutny kryjąc wstyd
Przeprasza, że się włóczył długo zbyt
Lecz w nocy szept wsłuchany pragnął znów
Przypomnieć sobie barwę twoich słów ...”