Dodaj do ulubionych

Do sąsiadów z Chopina cd.

21.03.07, 15:50
Drodzy moi sąsiedzi z Chopina wklejam Wam tu ogłoszenia ze strony
Łomiankowskiej
"Zarządy osiedli Łomianki Chopina i Łomianki Dolne
zapraszają na spotkanie z Burmistrzem Łomianek
i Radnymi Rady Miejskiej 27 marca 2007 (wtorek) o godz. 18.00
w Domu Kultury.
Tematem spotkania będą sprawy bieżące
oraz inwestycje planowane na terenie osiedli."
Przy okazji może powalczymy wspólnymi siłami o poprawienie naszej wspaniałej
wyboisto-błotnistej Alei Chopina . Nie napisali tylko w którym Domu
kultury ,ale pewnie tym na Gościńcowej .... co ? Pozdrawiam ja będę
Obserwuj wątek
    • chopinka Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 21.03.07, 16:27
      Ja raczej nie będę(dziecko), ale męża wyślę. Chyba, że tatuś zostanie z córką,
      to będę.
    • krzysiom1 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 21.03.07, 16:46
      paniaa napisała:
      > Nie napisali tylko w którym Domu kultury ,ale pewnie tym na Gościńcowej ...

      To mamy w Ł. więcej niż jeden Dom Kultury?
      • paniaa Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 21.03.07, 18:30
        NO właśnie nie wiem czy to przy Gościńcowej to jest ten właśnie Dom Kultury.
        W Łomiankach jestem całkiem "nowa" tzn, mieszkam tam dopiero jedną nogą. Od
        maja byc może już całkiem się przerprowadzę.
        • krzysiom1 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 21.03.07, 19:40
          Tzw GOPiK(ta nazwa doprowadza personel do szału) vel Dom Kultury mamy tylko
          jeden.
    • papirus22 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 21.03.07, 21:18
      Świetnie że wkleiłaś, oczywiście że będziemy walczyć o poprawę infrstruktury na
      na obu osiedlach. Mam złożone obietnice na wyrównanie dróg na razie. W końcu
      ul. Chopina po ponad 8 latach ma wreszcie wjazd od ul. Wislanej, droga jest w
      stanie opłakanym, ale mam nadzieję że niedługo się doczekamy wyrówniania tej
      oraz innych sąsiednich uliczek.
      • chopinka Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 14:29
        Wyrównania? Ja chcę asfalt!!! i Chodniki i latarnie, ot co. Bo te latarnie to
        poznajomości postawione chyba, tak do połowy Chopina, a co z resztą??
        • papirus22 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 14:31
          Zapewne jutro się dowiemy co z resztą?:)
        • papirus22 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 15:22
          Aha no niestety może się naraże, ale na asfalty bym nie liczył póki nie
          zostanie wybudowana sieć wod-kan, co do latarnii to musiałabyś zapytać
          poprzednie władze, dlaczego wybiórczo potraktowały to osiedle- oswietlenia nie
          ma tez na innych ulicach nie tylko na części Chopina, ale równiez na części
          Wspólnej, Szymanowskiego, Szczytowej i kilku innych drogach nienazwanych:(
          • cruella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 16:10
            papirus22 napisał:
            co do latarnii to musiałabyś zapytać
            > poprzednie władze, dlaczego wybiórczo potraktowały to osiedle- oswietlenia nie
            > ma tez na innych ulicach nie tylko na części Chopina

            Kiedyś pytano od razu "kto tam mieszka".
            Jak żywo pamiętam budowę wodociągu w szczerym polu, gazociągu "do nikąd". A
            potem niby przypadkiem wprowadzał się tam wiceprezydent miasta czy inna osobistość.
            Może w Ł. powody są inne, w końcu minęło od wspomnianego przeze mnie czasu
            ładnych parę lat.

            Póki co z wielką chęcią wprowadziłabym się nawet na to błotniste pole. Ale mnie
            nie chcą.
            • lolaxyz Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 16:12
              Jak to "nie chcą"? Kto nie chce? Myśłam, że jesteś już bardzo blisko.
              • cruella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 16:21
                Ku...Ty mnie nie denerwuj kobieto złota. Nerwy mi już wysiadły, nie śpię nocami,
                nie dojadam.
                Nie chcą mi "puścić" gazu i "prundu". Zapłacę to będę miała poza kolejnością:))

                I weź tu żyj!! Ja za miesiąc mam już dogadaną ekipę do wykończeniówki, w czerwcu
                planowałam parapetówę.
                A ktoś tu mnie podpytywał "masz gaz?". A ja głupia odpowiadałam "będzie w
                lutym". Zapomniałam dopytać, w którym roku:)
                • lolaxyz Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 16:30
                  To ja chyba pytałam o ten gaz pomna swoich rocznych starań :(.
                  Do wykonczeniówki gaz nie potrzebny, tym sie nie martw.
                  • cruella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 16:42
                    Do wykończeniówki nie ale do podgrzania wody "później" już tak.
                    A gaz będziemy mieli prawdopodobnie (tu cytat) "za kilka miesięcy jak dobrze
                    pójdzie".
                    • kowalik22 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 16:45
                      Z kogo ten cytat?
                      • cruella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 17:33
                        Jak już mi ten gaz podłączą to powiem:))
                        • kowalik22 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 17:41
                          OK, trzymam kciuki za jak najszybsze podłączenie:)
                    • kmsanczia Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 19:00
                      Cru, ja nie liczę na gazownię, obiecanki cacanki a głupiemu radość. ;) Robię
                      kominek z płaszczem i kuchnię na prund, spokojnie doczekam do gazu (mówią że
                      rok, ha ha akurat;).
                      p.s. to mówiłam ja, sąsiadka ze Wspólnej :)
                      • krzysiom1 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 19:54
                        Pomimo że jestem szczęśliwym posiadaczem gazu zdecydowałem się na kuchnie na
                        prund..
                        Nie popełniajcie tego błędu! Nawet najlepsza płyta grzejna nie jest w stanie
                        zastąpić "ostrego" płomienia gazowego.
                        Oczywiście rada dla posiadaczy minimalnego zacięcia kulinarnego..
                        • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 20:35
                          Krzysiom, nie załamuj mnie - tak czuję w kościach, że mnie ten prund do szału
                          doprowadzi i przestanę gotować....a indukcyjna płyta jako tzw. alternatywa?????
                          dużo poczytałam - kuchnia tfu tfu na prund pomimo gazu i chcę zainwestować w tę
                          indukcję - znaczy wyjścia nie mam, bo za normalną kuchnię na prund też
                          dziękuję.
                          To co - idnukcyjna też do bani??????
                          • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 20:39
                            wkleję linka dla zdesperowanych
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=653&w=58016071&a=58016071
                          • krzysiom1 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 21:07
                            Chyba też...
                            Nie wierzę że jakikolwiek patent zastąpi gaz pod patelnią.
                          • kmsanczia Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 21:08
                            A mnie to nic nie obchodzi, najwyżej będę się stołować w knajpach. ;)
                            Poza tym nie przesadzajmy, jak się człowiek przyzwyczai to w każdych warunkach
                            coś upichci. Chodzi też o to, żeby mi się tłuszcz nie osadzał w salunie (otwarta
                            kuchnia) - podobno gaz bardziej brudzi. No i można się wprowadzić nie czekając
                            na gaz.
                            • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 21:32
                              no właśnie - te otwarte kuchnie -już siedzę i kombinuję jakieś drzwi przesuwne
                              czy cóś zamontować w....ja rozumiem, że czasem może nie ma wyjścia, ale mody na
                              otwartą kuchnię nie rozumiem - że co, że niby jedność z gośćmi, czy jak???? A
                              gdzie idea/magia kuchni????
                              Jak jedność z gośćmi to do kuchni zaprosić i razem siekać, smażyć i dusić...

                              też słyszałam teorie na temat gazu, który bardziej brudzi. A poza tym też
                              wybucha na przykład. No i w knajpie zjeść można. Zawsze. Albo gorący kubek ;)
                              • kowalik22 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 21:44
                                Mam (otwartą kuchnię i płomień gazowy pod patelnią).
                                Chwalę sobie.
                                Nawet bardzo sobie chwalę.
                                A z czym problem? Z gośćmi? Nie mam - zaganiam do pomocy:)
                                • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 21:47
                                  i to rozumiem! do zaganiania jak najbardziej!
                                  Ja Kowalik o tym, że kuchnia wiesz, duża powinna być....wtedy nie musi być
                                  otwarta na salon bo i tak wszyscy w kuchni siedzą....
                                  I ciesz się, że masz gaz...ja mam też, póki co..pogotuję jeszcze sobie troszku,
                                  a potem indukcja, bo ceramicznej nie zdzierżę.
                              • kmsanczia Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 21:46
                                A ja w zamkniętej czuję się jak na przymusowym wygnaniu. No i w końcu nie
                                codziennie się gości przyjmuje, dla siebie buduję dom a nie dla gości. ;)
                                • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 21:48
                                  a gdzie Ty tę kuchnię masz? w piwnicy???? Ja mam niby zamkniętą, ale nie
                                  zamykaną...
                                  • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 21:50
                                    dobra, zrobiła się dyskusja typu "o wyższości świąt...." Wszystko jedno
                                    przecież :)
                                    • krzysiom1 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 22:24
                                      Kuchnia otwarta jest OK! Smażysz placki gadając jednocześnie ze śliniącymi się
                                      gośćmi. Za to gaz pod patelką jest bezkonkurencyjny! Poczynając od jajecznicy a
                                      kończąc na stekach z polędwicy wólowej które uwielbiam krwiste ale jednoczęsnie
                                      przysmażone. Na prundzie nigdy to mi się nie udało... jakoś tych stopni zawsze
                                      brakuje..
                                      • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 22:35
                                        ja zaganiam wszystkich do kuchni (niby zamkniętej), jest ciasno (zbyt wielu
                                        zwołuję), ale miło. Gotujemy, przpeychamy się, walczymy o ostatnią patelnię,
                                        sączymy w tzw. międzyczasie, ustawiamy dobra na stół, zasiadamy i
                                        biesiadujemy....
                                        chyba zwołam jakieś przyjątko, rozmarzyłam się...
                    • lolaxyz Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 27.03.07, 08:31
                      cruella napisała:

                      > Do wykończeniówki nie ale do podgrzania wody "później" już tak.

                      Można sobie z tym poradzić, jeśli naprawdę bardzo Ci zależy to możesz:
                      1. Zrobić kominek z płaszczem wodnym (o ile nie jest za późno), co daje ciepło
                      ogólne i ciepłą wodę w kranie.
                      2. Zrobić kominek z rozprowadzeniem ciepła co daje ciepło ogólne a do tego
                      podgrzewanie wody przy pomocą prądu.
                      3. Zrobic instalację gazową (i tak musisz) i podłączyć ją do butli z gazem
                      technicznym. Sąsiedzi z Chopina przetrwali tak bez problemów całą zimę z małym
                      dzieckiem.
        • paniaa Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 21:11
          eeee o asfalcie to raczej możemy zapomnieć . Dobrze by było , żeby chociaż
          wysypali żwirem czy czyms takim. Chyba Chopina jest zbyt "dziewicza" na takie
          wygody. Jeszcze się tam duzo buduje i jeździ ciężarów . Ale np. o latarnie
          możemy powlaczyć , słuszna sprawa.
          • papirus22 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 21:16
            29 marca jest otwarcie przetragu na wyrównanie ulic, mam nadzieję że w ciagu
            dwóch, trzech tygodni nastąpi wyrówanie i na jakis czas starczy, póki nie
            rozjeżdzą ciężarówki wiozące beton.
            • kmsanczia Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 21:18
              Jak się dobrze utwardzi to nie rozjadą.
    • esscort Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 26.03.07, 23:08
      Wracając do sprawy wyzszosci gazu nad prądem (lub odwrotnie). Widziałem model
      kompromisowy - pół prądu, pół gazu. Może to jakies wyjscie?
      • jaco2001 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 27.03.07, 09:41
        esscort napisał:

        > Wracając do sprawy wyzszosci gazu nad prądem (lub odwrotnie).

        moim skromnym zdaniem indukcja jeśli ktoś gotuje generalnie w łikendy się nie
        opłaca. jeśli częściej można się zastanowić ale indukcja to nie tylko płyta ale
        przede wszystkim wymiana samych garnków, które muszą mieć odpowiednie dno.

        używam płyty elektro od jakiś 15 lat i powiem w ten sposób: trenning czyni
        mistrza. można zrobić extra wysmażone steki na elektro choć - nie przeczę -
        operowanie gazem jest znacznie łatwiejsze niż polem elektro. ale od czego
        trenning i nauka. za któryś tam razem się uda i będzie okej. potem tylko trzeba
        przećwiczyć procedurę i gotowe :)

        btw. jeśli oglądacie programy kulinarne to może zauważyliście, że coraz częściej
        w nich gotuje się na płycie elektro. ja co prawda zauważyłem to tylko w
        programach gotujących kobiet:) bo faceci twardo dają na gazie. ale jak wiadomo
        faceci to leniuchy:)
        • esscort Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 27.03.07, 09:59
          jaco2001 napisał: bo faceci twardo dają na gazie...

          Też to zauważyłem. Makłowicz, Kuroń - często robią wrażenie jakby byli na
          gazie. Ale przy gotowaniu lekki gaz chyba nie przeszkadza ;)
        • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 27.03.07, 17:00
          Jaco, jam w pełni swiadoma wymiany garnków. Cen także. Mam nadzieję, że gotować
          będę częściej niż w weekendy, bo lubię.
          Bardziej chodzi mi o styl gotowania - ja leniwa jestem, płyta doprowadza mnie
          do szału, uczyć się nie zamierzam w tym wieku, indukcja do mnie przemawia (z
          teorii i opisów), miałam nadzieję, że ktoś może używa

          btw mąż chyba nie świadomy ceny garnków, ale po coś się chyba zarabia
          pieniążki, czyż nie? Inwestować nie umiem, to sobie garnki kupię :)
          • jaco2001 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 28.03.07, 11:16
            i_bella napisała:

            > Bardziej chodzi mi o styl gotowania - ja leniwa jestem, płyta doprowadza mnie
            > do szału, uczyć się nie zamierzam w tym wieku, indukcja do mnie przemawia (z
            > teorii i opisów), miałam nadzieję, że ktoś może używa

            indukcja robi wrażenie, bezpieczna dla dzieci (co do zasady hehe) i szybko się
            robi ale to cały czas płyta. jak do tej pory używałaś gazu to czy płyty czy
            indukcji się będziesz musiała uczyć od nowa. jak używasz płyty elektro to przy
            indukcji wszystko jest prawie tak samo tylko że szybciej. acha i dobre korki
            trzeba mieć:)

            piszesz, że mąż nie świadomy ceny garnków ale po coś się zarabia kasę. ciekawy
            punkt widzenia. wie o tym małżonek ??? ciekawe co sobie o mojej kasce myśli
            połówka:)
            • kmsanczia Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 28.03.07, 11:53
              O co chodzi z tymi garnkami? Tytanowe mają być? ;)
              • jaco2001 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 28.03.07, 12:07
                kmsanczia napisała:

                > O co chodzi z tymi garnkami? Tytanowe mają być? ;)

                ze specjalnym dnem.
              • cruella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 28.03.07, 12:07
                Ferromagnetyczne:) (aluminium odpada)

                Robię przymiarki do płyty indukcyjnej.
                A potem kawka w towarzystwie życzliwych inaczej (z rozrusznikami serca:).
                • jaco2001 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 28.03.07, 12:12
                  cruella napisała:

                  > A potem kawka w towarzystwie życzliwych inaczej (z rozrusznikami serca:).

                  nie przesadzaj, chyba że osobie z rozrusznikiem każesz się położyć w trakcie
                  kawki na wyłączonej płycie. bez obaw - nie oparzy się ale rozrusznik może
                  sfiksować:)
                  • cruella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 28.03.07, 14:10
                    O rany, żart miał być. Ale nie jestem dziś nastrojona i żarty kiepsko mi wychodzą.
                • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 28.03.07, 14:55
                  cruella, a kiedy przymierzysz??? bo ja zupełnie serio mam ochotę te garnki
                  wymienić, żeby w nich weekendowo pogotować. Ot, taka dziwna jestem...
                  • lolaxyz Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 28.03.07, 14:59
                    Pożyczacie sobie garnki na weekend? Za mojej młodości to się ciuchy z
                    koleżankami wymieniało a teraz garnki ... hm ... strach pomyśleć co będzie na
                    emeryturze.
                    • kowalik22 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 28.03.07, 15:06
                      Na emeryturze?
                      Laski się będzie pożyczało:)
                      • lolaxyz Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 28.03.07, 15:09
                        A może coś do gryzienia skoro wzmierzamy w kierunkach kulinarnych :))
                        • kowalik22 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 28.03.07, 15:11
                          A czym na emeryturze owo coś pogryziemy? ;)
                          • lolaxyz Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 28.03.07, 15:13
                            Myślałam o tym czymś co służy do gryzienia, ściślej czym się gryzie a jeszcze
                            ściślej o narzędziu gryzienia :))
                            • kowalik22 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 28.03.07, 15:15
                              A fe:)
                            • esscort Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 28.03.07, 17:46
                              lolaxyz napisała:

                              > Myślałam o tym czymś co służy do gryzienia, ściślej czym się gryzie a jeszcze
                              > ściślej o narzędziu gryzienia :))

                              Gdy bęziesz na emeryturze, to w wyniku postepu nauki (głownie genetyki) różne
                              narzedzia będą ludziom rosły ze 3 razy od nowa i nic nie trzeba będzie pożyczać
                              od sąsiadów. No, ewentualnie jakąś laskę to czemu nie :)
                              • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 28.03.07, 19:41
                                :) kto by pomyślał, Esscort jako niepoprawny marzyciel
                                • esscort Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 28.03.07, 20:27
                                  i_bella napisała:

                                  > :) kto by pomyślał, Esscort jako niepoprawny marzyciel

                                  Ale w jakim temacie marzyciel? Domyslam sie, że szans na emerytury w
                                  przyszłosci. Bo chyba nie tych odrastajacych elementów. Sam widziałem film o
                                  facecie, ktory choduje sobie zapasowe ucho na sczurze.
                                  • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 28.03.07, 20:33
                                    coś tam z tym pożyczaniem od sąsiadów ;)
                                    • esscort Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 00:13
                                      i_bella napisała:

                                      > coś tam z tym pożyczaniem od sąsiadów ;)

                                      No to faktycznie troche marzycielstwo, bo kto by pozyczył?
                                      To już lepiej zajmę się jakimiś ćwiczeniami ortograficznymi, bo wciąż mam
                                      jakieś wpadki:(
                  • cruella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 28.03.07, 15:39
                    Bliżej przeprowadzki, czyli gdzieś około lipca:)Kuchnię montuję dopiero na końcu.
                    • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 28.03.07, 19:42
                      ciekawe, która z nas pierwsza garnki będzie zmieniać. Liczę na wymianę poglądów
                      w temacie indukcji-bezpieczniej dla dzieci, to przecież najważniejsze. Reszta
                      jest tylko modnym dodatkiem
                      • krzysiom1 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 28.03.07, 20:13
                        Nie spotkałem dzieci włażących na płytę.
                        Za to koty uczą się po pierwszym trafieniu na pozornie zimną lecz rozgrzaną
                        płytę.
                      • cruella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 28.03.07, 20:14
                        Ty i-bella:) Ja mam wszystkie garnki ferro:))))
                        A co do dzieci...może i bezpieczniejsze ale mój 15-latek krzywdy sobie nie
                        zrobi:))))))))

                        Powoli nastrajam się kafelkowo-gładziowo.
                        Nie mam czasu na bieganie po studiach kuchennych, wymarzony mały domek będzie po
                        łebkach wykończony. Trudno, nie samymi kafelkami człowiek żyje. Odbiję to sobie
                        w ogródku:)
                        • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 28.03.07, 20:36
                          ja nie mam ani ferro, ani 15-latka. Ani kota, ale pewnie nic straconego.
                          Indukcji też w zasadzie nie mam. Gaz mam. Póki co.
                          • kmsanczia Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 09:47
                            A zwykła nieindukcyjna to co, nie działa? Bo garnki ferro nie mieszczą mi się w
                            budżecie. ;)
                            • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 10:07
                              działa, działa, cały czas o tym, że teoretycznie lepiej się na niej
                              gotuje...tzn jak tylko wodę podgrzewasz, to chyba wszystko jedno na czym, jak
                              (tak jak ja) uwielbiasz gotować na gazie, a nie lubisz się denerwować, to
                              zwykła nieindukcyjna przez jakiś czas chyba może z równowagi wytrącać...a że
                              droga to szukam uzytkownika, by popytać o doświadczenia...

                              Iluzjonista mi się tu na górze pojazuje ciągle...nie dość, że Norton gra, to
                              jeszcze na Miasto Gniewu i Bezdroża przywołują (twórcy filmu ci sami). Chyba do
                              kina trzeba iść, gotowanie poczeka.
                            • esscort Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 10:10
                              Zauważyłem, że ludzie w marcpolu zbieraja jakieś punkty na zakup garnków w
                              jakiejś super-promocji - wystarczy zrobić zakupy za 20 tys zł i już mozna sobie
                              kupic garnek o 10% taniej. Czy to nie są te garnki do obdukcji(czy jak to się
                              nazywa)?
                              • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 10:17
                                nie wiem Esscort czy do obdukcji, czy nie, nie lubię promocji, zamykam wtedy
                                oczy najczęściej...
                                obdukcja a indukcja - semantyka się kłania, ciekawe..
                                • esscort Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 10:20
                                  Kłania sie, klania. Jakoś tak patelnia z obdukcją mi się skojarzyła :)
                                  • lolaxyz Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 10:29
                                    A mi obdukcja z sekcją, w końcu na patelni lądują martwe osobniki.
                                    Znowu będzie "a fe" :(.
                                    • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 10:32
                                      na przykład martwa cukinia...osobnik taki
                                      • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 10:35
                                        cukinia-osobniczka może....

                                        dzisiaj znowu ułyszałam w lokalnym sklepie jak pani pewna kupowała ten
                                        pomarańcz. Jesssussss...Skąd to się bierze, ja nie wiem.
                                        Jak bym siedziała za kasą to bym po prostu powiedziała do szanownej klientki :
                                        przepraszam, ale nie rozumiem, co pani kupuje???
                                        T-shorty mi się przypomniały nie wiem czemu...może dlatego że lato się zbliża
                                        • kowalik22 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 10:37
                                          Pani w kasie zapewne rozumie:)))
                                        • esscort Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 10:39
                                          Zastanawiam sie dlaczego ludzie akurat z tymi pomarańczami maja taki problem.
                                          Dlaczego nie mówią np. ten cytryn
                                          • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 10:41
                                            TEN CYTRYN :)))) cudne!
                                            nie wypełnię tych formularzy na pewno dzisiaj...
                                        • kmsanczia Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 10:40
                                          No jasne Bella, kto był o tej porze roku jeszcze kupował ten pomarańcz!
                                          ;))
                                          • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 10:42
                                            noo,,,poza tym taki blady jakiś był ten pomarańcz, prawie jak cytryn. W lato
                                            będzie lepiej ten pomarańcz wyglądał. i heya ;)
                                            • kowalik22 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 10:45
                                              Jak nie przestaniecie, nic dziś nie zrobię:)))
                                              A może wyskoczę do sklepu po ten cytryn (właśnie się skończył)
                                              zobaczę reakcję pani w kasie;)
                                              • kmsanczia Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 10:48
                                                Można jeszcze skoczyć na dżewo po pidżamę i po d-żem. ;)
                                                • kowalik22 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 10:50
                                                  :)))
                                                  widziałam kiedyś kartkę: "prosimy o zamykanie dźwi" ;)
                                                  • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 10:52
                                                    dźwi, wiadomo, bo dźwig przecież, podobne. Semantyka.
                                                  • kmsanczia Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 10:59
                                                    Śmieszne napisy w sklepach:

                                                    "Po godz. 22 glosno wolac Zdzisiek"
                                                    "Kredyt umarł, pożyczka nie żyje, kto nie ma pieniedzy , ten nie pije"
                                                    "Zaros fruca"
                                                    MIÓD PSZCZELI I KIT TYŻ MÓM
                                                    "pomodory na zupa"
                                                    "Mamy umowe z bankiem.
                                                    Oni nie sprzedaja piwa, a my nie udzielamy kredytu."
                                                    na zapleczu napis nad umywalką "nie dokręcać baterii na chama" a nad sedesem
                                                    "nie sikać po desce"
                                                    sukienka komunijna i garniturek -podpis:"ubranka dla komunistów", drugi
                                                    napisik:"obniżka skór męskich już od 200 zł"
                                                    "po 22.00 sklepowa daje od tyłu"
                                                    "Napoje alkoholowe prosimy spozywac 30 metrow od sklepu. Tam naprawde smakuja
                                                    lepiej!"
                                                    "Czyszczenie i pranie tapicerki samochodowej - również w domu klienta"
                                                    "Nieczynne z powodu że zamknięte"
                                                    "toaleta 50 metrow, biegiem 30 metrow"
                                                    " Sklep ogólnodostępny"
                                                    "Lody bez jaj"
                                                    NON STOP- otwarte do 22
                                                    W Poznaniu nad zakładem krawieckim: "SPODNIE-ROK ZAŁOŻENIA 1912"
                                                    "Tu mozna kupic papierosy, ktore szkodza zdrowiu"
                                                    "Otwieram o 14 albo jak przyjde"
                                                    "Zakaz wysypywania śmieci - surowo wzbroniony".
                                                    "Otwarte od 13 dopuki to ma sens"
                                                    W Witkowie w roku 2000 bylo napisane na budce z fastfoodami: "Nowosc.
                                                    Hamburgery!!!"
                                                  • kowalik22 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 11:06
                                                    Km, skąd Ty to bierzesz? :)))
                                                  • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 11:08
                                                    wiesz, chodzi po ulicach i spisuje cudze złote myśli w cud kajeciku
                                                  • kmsanczia Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 11:19
                                                    Z netu. Ale kiedyś faktycznie spisywałam mądrości z szaletów knajpianych. ;)
                                                    Moje ulubione: 'kobieta bez mężczyzny jest jak ryba bez roweru'.
                                                  • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 11:22
                                                    bardzo trafne! prawie życiowe motto.
                              • kmsanczia Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 10:19
                                Nie no Ess, ja się nie mogę tak głośno śmiać w pracy!! :))))))

                                Bella do kina to już chyba się nie opłaca chodzić, właśnie przeglądałam gazetkę
                                hipermarketu 'Oszą' ;), 'Świadek Koronny' na DVD 29 zł. :/
                                • esscort Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 10:26
                                  kmsanczia napisała:

                                  > Nie no Ess, ja się nie mogę tak głośno śmiać w pracy!! :))))))

                                  To Ty pracujesz?! Ale banał...
                                  • kmsanczia Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 10:29
                                    W którym miejscu napisałam że PRACUJĘ. ;)
                                    • lolaxyz Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 10:30
                                      Ess nie popisał się wyobraźnią :))
                                    • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 10:31
                                      dobre, dobre. Też tak zamierzam. Być w pracy. Być. A potem to bym chciała
                                      bywać. Ciekawe czy mi wyjdzie.
                                  • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 10:30
                                    ja mam gorzej, pękam ze śmiechu i dokumenty do ZUS-u wypełniam, zaraz się
                                    pomylę....a tu patelnia z obdukcją...w zasadzie dobrze Ci się skojarzyła, bo
                                    przecież nie z kotletem ;)
                            • cruella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 11:15
                              Eeee tam, ja mam zwykłe garnki, z Ikei. Na cuda wianki pieniędzy nie wydam.
                              Podobno do garnków musi przylgnąć magnes, do moich przylega czyli jest ok:)
                              A jak nie będzie to będę się martwiła.
                              • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 29.03.07, 11:23
                                uważaj, może nie wydasz i nici z obdukcji ;)
                                • cruella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 30.03.07, 20:09
                                  Poważnie mówiąc...zastanawiam się nad kuchnią gazową:)
                                  No już sama nie wiem, kobieta zmienną jest.
                                  Za indukcja przemawia wygląd, nowoczesność, łatwość w utrzymaniu w czystości,
                                  szybkość gotowania/
                                  Za gazem cena płyty, cena gazu.
                                  I sama nie wiem.

                                  Jutro mam odbiór domu:))))))))))))))
                                  • krzysiom1 Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 30.03.07, 20:29
                                    Nie zastanawiaj się i bierz gaz!
                                    Precz z płytami!:)
                                    • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 30.03.07, 20:39
                                      też bym wzięła gaz...jeśli tylko będę mogła to tak zrobię. Indukcja (obdukcja
                                      również) to tzw. ostateczność (pomimo nowoczesności, wygody, stylu i cholera
                                      jeszcze wie czego - indukcji oczywiście :))
                                  • i_bella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 30.03.07, 20:39
                                    GRATULUJĘ!!!!
                                    • cruella Re: Do sąsiadów z Chopina cd. 31.03.07, 17:19
                                      I po odbiorze.
                                      Drobne poprawki i można gnać do notariusza:)))))

                                      Wow:))))))))))
    • kmsanczia Podbijam - zebranie 27.03.07, 15:23
      Nie wiem czy będę, więc w razie czego proszę o relację (bez odsyłania na sesję;).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka