Dodaj do ulubionych

980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolnicza

13.11.07, 13:40
Jakie są ceny działek i nowych domów w tej okolicy? Czy 980 tys. za
nowy dom do wykończenia na działce niecałe 800m2 to dużo? Czy to
jest dobra okolica do zamieszkania w Gm. Łomianki?
Marudzik
Obserwuj wątek
    • czesiu71 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 14:40
      Stanowczo za dużo!!! Serdecznie Ci odradzam!
      Generalnie uważam, że Łomianki to w tej chwili najgorszy pomysł na
      zamieszkanie pod Warszawą. Korki z roku na rok coraz większe, gdyż
      są tylko dwie możliwości dojazdu do Wawy (trasa gdańska, którą
      równocześnie zjeżdża cała pólnocna Polska), bądź trasa pod Puszczą
      po betonowych płytach, na których wielu już zniszczyło sobie
      zawieszenie. Nie ma przy tym najmniejszych nadziei na popraę, gdyż
      kwestia przebiegu trasy S7 stała się kwestią rozgrywki politycznej
      między PO a PiSem, a biedni mieszkańcy Łomianek są jej zakładnikami.
      W mieście nic się nie inwestuje, gdyż na kilkadziesiąt lat zadłużyło
      się w budowę centrum rekreacyjno-sportowego, które notabene trzeba
      już remontrować. Dojazd komunikacją publiczną to skazanie się na
      jazdę na jednej nodze w straych przeważnie jelczach, kupionych na
      początku lat 90-tych (spośród ok. 30 autobusów z tego wieku są...
      trzy!). A do tego Łomianki nazywane są... Wesołym miasteczkiem!!!
      Wybór należy do Ciebie!


      • lomek2 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 14:52
        Czym Ty czesiu jeździsz, że od jeżdżenia po płytach ci się zawieszenie
        zniszczyło? Chciałbym mieć takie płyty na mojej ulicy! :(
      • kowalik22 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 14:56
        Czesiu, Ty masz gotowce? ;)
        Ten post - identyczny w treści - już czytałam :)
        • magaj11 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 03.01.08, 15:33
          bardzo drogo , mam do sprzedania domy 190m2 na działkach 600m2 po
          750tys .www.domy -magaj .pl
          • nakuj Re: może taniej będzie w Nowym Dworze Maz 04.01.08, 19:27
            domki szeregowe wyglądają ładnie. Ale ceny nie mogę dojść . Za domek.
            investpartners.info/8_pl.php#
    • i_bella Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 14:58
      nie kupiłabym. Kiedyś rozważałam kupno domu na Ogrodowej,
      zrezygnowałam. Największym plusem tej lokalizacji jest chybal
      bliskość sklepu z winami i kiermasze świąteczne - skórne ;)

      CO do ceny - to chyba juz tak wygląda, ale co znaczy - do
      wykończenia? Bo tak naprawdę to spory koszt do uwzględnienia w
      końcowej cenie.

      Co do pomysłu na zamieszkanie w Łomiankach - taki sobie ten pomysł...
      • lolaxyz Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 15:00
        Cena chyba jest znośna zważywszy, że bliźniaki w stanie surowym w
        Łomiankack kosztują średnio 800.000 na dziłkach zazwyczaj poniżej
        500 m.
        • lomek2 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 19:16
          Ile nasz kosztują bliźniaki to nawet trudno oszacować.
          :)
      • marudzik Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 17:14
        Powiedzmy, że stan deweloperski, choć jeszcze nie wiadomo. Jakiego
        rzędu kosztów bez szaleństw mogę się jeszcze spodziewać, żeby
        zamieszkać? Jakie w takim razie są lepsze lokalizacje na dom na
        północ lub zachód od W-wy? Oczywiście przy takim ograniczeniu
        budżetowym i preferencjach: niedaleko do szkół i
        komunikacji,niekoniecznie duża działka, niekoniecznie wolnostojący,
        nie w polu i nie w lesie.
        Marudzik
        • krzysiom1 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 18:01
          Co to znaczy "deweloperski"?
          Jeszcze niedawno "deweloperski" to był stan surowy zamknięty, z
          mediami, instalacjami tylko bez tynków, drzwi i całej armatury.
          Obecnie można spotkać stan "deweloperski" czyli stan surowy
          zamknięty bez jakichkolwiek instalacji z mediami w ogrodzeniu.
          • marudzik Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 18:46
            Ja oczekuję po stanie "deweloperskim", że będzie tak jak w bloku,
            tzn. bez podłóg, drzwi wewnętrznych i białego montażu, a z tynkami i
            instalacjami. Mnie interesuje wartość takiego domu zarówno w stanie
            surowym zamk., jak i deweloperskim, żeby wiedzieć jaka cena za taki
            dom w tej lokalizacji jest rozsądna? Może ktoś wie jakie są ceny
            działek?
            Marudzik
            • lomek2 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 19:21
              Sama działka to jakieś 3 stówy. Ale cena zależy od szczegółów.
              Dom wolnostojący jest nieporównanie lepszy od szeregowca, tak na marginesie.
              Choćby miedzy domami było pół metra. I ważne że działka jest w jednym kawałku a
              nie trochę z przodu a trochę od tylca.
              • lolaxyz Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 20:55
                Calkiem niedaleko Kiełpina na sąsiadującym z nim osiedlu Chopina
                widziałam ofertę sprzedaży działki 900 m, bez żadnych mediów i wjazd
                drogą prywatną - 630 tys. Wczoraj rozmawiałam z sąsiadką, jest też
                działka na sprzedaż 700 czy 800 m. - własciciel chce za nią 800 tys.
                a na początku roku została sprzedana dzialka w tej okolicy poniżej
                500 m. za 380 tys. Tyle co wiem o najbliższej okolicy. Obawiam sie
                Lomku, że dane ktorymi dysponujesz są sprzed roku albo dotyczą
                działek położonych gdzieś z dala infrastruktury miejskiej. Gdyby
                udało się kupić coś za 300 tys to zdecydowanie bardziej opłaca sie
                budować, za 800 ma się już gotowy dom. Natomiast co do stanu
                deweloperskiego to w Łomiankach polega on na tym, że na pierwszy
                rzut oka dom wyglada na wykończony a w środku surowizna bez tynków i
                instalacji, jeżeli sprzedawca domu nie przechwala się, że są to nie
                liczyłabym na to.
                • 14marcin Re:1000 zł/m2 w Dabrowie Leśnej 14.11.07, 08:46
                  od czasu jak się osiedliła znana gwiazda w tej okolicy.
                  Ale trudno jest kupić działkę i w rejonie Sadowej. Troszkę powinny
                  być tańsze działki. Dalej od Warszawy
                • lomek2 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 14.11.07, 14:16
                  No faktycznie, ceny galopują...
                • ooolgaa Re, do 1000 zł/m2 działki --Łomianki 21.01.08, 08:48
                  czy nie za dużo. Ale może dla tych co budują to się opłaca?
                  www.rp.pl/artykul/85598.html
                  • 11tuluza Re: Re, do 1000 zł/m2 działki --Łomianki 27.03.08, 01:38
                    chyba już się to zatrzymało a nawet spada w dół.
                    • ptasznik11 Re: Re, do 1000 zł/m2 działki --Łomianki 27.03.08, 12:33
                      W Polsce od upadku socjalizmu ceny nieruchomości nigdy nie spadły na
                      dłużej, niż kilka miesięcy. Na przestrzeni ostatnich 12 lat ceny
                      mieszkań w W-wie wzrosły 10 krotnie. Tym razem wydaje się jednak, że
                      korekta potrwa dłużej:
                      1. rośnie inflacja, a zatem i koszty kredytu. Wzrost ten jest
                      szybszy niż wzrost wynagrodzeń.
                      2. Gospodarka wspina się na szczyt, a za szczytem jest raczej zjazd.
                      3. Obciążenia związane z posiadaniem nieruchomości w RP są na razie
                      bardzo delikatne ( w miarę dziury budżetowej będą rosnąć- bo rząd z
                      przyległościami musi się wyżywić).
                      4. problem subprajmów dotarł z USA do Europy , gdzieś czytałem że
                      średnie zadłużenie gospodarstw domowych w stosunku do ich dochodów w
                      GB jest o 50% wyższe niż w USA.
                      Jak to wpłynie na ceny działek u nasz ?
              • i_bella Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 21:59
                wolę mój szeregowiec z drzewami porządnymi niż wolnostojący na łysej działce z
                sąsiadami za płotem - choćby i 4 metry od sąsiada dzieliły. A czemu działka w
                jednym kawałku taka ważna???? Mam 2 kawałki i nie narzekałam na to nigdy. Wręcz
                przeciwnie.
                • krzysiom1 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 22:01
                  Po prostu są gusta i guściki.:)
                  • i_bella Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 22:07
                    no i zapewne szeregowce i szeregowce :)
                    • krzysiom1 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 22:12
                      No!
                • lomek2 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 14.11.07, 14:06
                  Działka w jednym kawałku nie jest ważna, ale wygodna. A wolnostojący jest lepszy
                  dlatego, ze żadne dźwięki nie przechodzą przez ścianę, tak jak w bloku.
                  Szeregowiec to takie skrzyżowanie bloku z domem.
                  No i działka jednak, co tu dużo gadać - im większa tym lepsza. Ja mam za małą,
                  ale takiej jak przy typowym szeregowcu to sobie po prostu nie wyobrażam.
                  • kowalik22 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 14.11.07, 14:27
                    lomek napisał:
                    > No i działka jednak, co tu dużo gadać - im większa tym lepsza. Ja
                    mam za małą,
                    > ale takiej jak przy typowym szeregowcu to sobie po prostu nie
                    wyobrażam.

                    Kiedyś też uważałam, że działka przy domu to fajna sprawa, a duża
                    działka to bardzo fajna sprawa. Nie wyobrażalam sobie, że mogłabym
                    nie mieć domku z ogródkiem (z naciskiem na ogródek).
                    Bardzo byl przydatny w czasie, gdy moje dzieci były małe, a ja
                    miałam strasznie dużo czasu. Spędzałam z całą rodziną każdą wolną
                    chwilę w ogrodzie, od wczesnej woisny do jesieni.
                    Dzieci dorosły, nie ma ich w domu od świtu do nocy, o moim "wolnym"
                    czasie, czy "wrednego" to nawet nie warto pisać...
                    Ogód jest. lubie nawet w nim pracować - ale czasu by z niego
                    korzystać - nie mam.
                    Mogę (teraz) sobie już wyobrazić, że mogłabym działki nie mieć -
                    choć nie mogę sobie wyobrazić mieszkania w bloku, a bez działki
                    mieszkać w domku chyba się nie da :)
                    • lomek2 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 14.11.07, 14:34
                      > Ogód jest. lubie nawet w nim pracować - ale czasu by z niego
                      > korzystać - nie mam.

                      Ale to stan przejściowy. Bez złośliwości :)
                      • kowalik22 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 14.11.07, 14:36
                        Myślisz o okresie przejściowym do emerytury?
                        Jeśli tak, to fakt, okres przejściowy. Tylko długo trwa ;)
                        • lomek2 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 14.11.07, 14:43
                          Ogródek nie zając. Ale jak nie ma to nie kupisz na metry i nie rozwiniesz.
                    • 12jajek Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.04.09, 16:13
                      czy ceny na domki w okolicy spadły ?
                      • malyn67 jest nowy plan zagospodarowania to i ceny tej masy 17.04.09, 18:04
                        działek , która się pojawi na rynku powinna spaść. A plany
                        zagospodarowania przestrzennego dla Dziekanowa są już zrobione. Za
                        chwilę nowych planów zatwierdzonych przybędzie.
                    • 21ciekawy działki w..... bezruchu, kwasno 23.06.09, 21:49
                      wieksza działka, mniejsza działka. Na wszystko potrzebne duże
                      pieniadze.

                      A co tam słychać na działkach pracowniczych nad Wisłą ?
    • 14marcin Re: ostrożnie , 14.11.07, 09:43
      ceny wysokie. tanie kredyty.
      bogatyojciec.pl/forum/viewtopic.php?p=23871#23871
      • ptasznik11 Re: ostrożnie , 14.11.07, 10:35
        Marcin podlinkował świetną analizę sytuacji w USA. Jeszcze rok temu
        optymizm był tam tak duży, że ludzie kupowali drugi (większy i
        droższy) dom mając niespłacony kredyt za pierwszy. Ich kalkulacja
        była prosta przetrzymam pierwszy dom kilka miesięcy, jego cena w tym
        czasie wzrośnie na tyle, że sprzedając go spłacę kredyt zaciągnięty
        na zakup drugiego domu. Bańka pękła. Kto chce wiedzieć więcej na
        temat tych mechanizmów polecam strony MSN.
        W USA jest jeszcze jedna choroba która nadciąga do Polski- szleństwo
        kart kredytowych. Karty kredytowe ze sporymi debetami może dostać
        każdy. Ludzie kolekcjonują te karty i ochoczo z nich korzystają
        kupując tony barahła. Przeterminowują spłaty i płacą horendalne
        odsetki karne. Wtedy pomagają sobie kolejną kartą i coraz głębiej
        wpadają w spiralę zadłużenia. Czego symbolem jest złota karta
        kredytowa ?
        • raash Re: ostrożnie , 14.11.07, 12:45
          > Czego symbolem jest złota karta kredytowa ?

          IMHO w jakichś 90% przypadków głupoty i/lub konieczności dowartościowania się. Z
          tym drugim to też śmieszne bo ładnych kilka lat temu "gold'y" były wydawane
          osobom o dochodach rzędu 5 kPLN/mies. (nie twierdzę ze to mało). Tylko czy złota
          VC lub MC to jest symbol elitarności ?? Jakoś wątpię.
          Co do szału na karty to masz rację za jakiś czas też u nas będzie.
          Pamiętam jakieś 4-5 lat temu płaczliwe posty na pl.biznes.banki klienta znanego
          hamerykanskiego ;-)) banku. Człowiekowi się lekko stop'a życiowa obniżyła.
          Odsetki od limitu 50k PLN na goldzie wynosiły ponad 1000 złotych miesięcznie
          (oprocentowanie po grace period było ponad 30% - dokładnie nie pamiętam). Facet
          miał niezły zgry bo nie mógł spłacać odsetek o kapitale nawet nie mówiąc.
          Za chwilę znowu możemy mieć taka sytuacje bo gospodarka nam się lekko oziębia i
          firmy za rok mogą zacząć znowu zaciskać pasa jak w chudych latach 2001-2002 ...
          Tylko KK wydanych jest dużoooo więcej niż wtedy.
          • lomek2 Re: ostrożnie , 14.11.07, 14:15
            Złote karty to złoty interes dla banków. Klient za SPORĄ MIESIĘCZNĄ PROWIZJĘ
            (czyli frycowe), dostaje to, co banku nie kosztuje nic, bo załatwiane jest przez
            wewnętrzny system informatyczny automatycznie.
            Tak więc, moim zdaniem złota karta może świadczyć przede wszystkim o 3 rzeczach:
            - że klient jest drobnym snobem
            - że klient nie umie liczyć
            - że klient musi się posiłkować dużym kredytem, bo mu czasem do 1-go nie starcza
            :)))
            • krzysiek_centrum Re: ostrożnie , 04.12.07, 12:59
              oj, oj, oj... co za pewnośc wypowiedzi (?)

              Mam VISE Gold od 10 lat i pozwolę sobie skomentować twoją wypowiedź:

              AD1. tj. "drobny snob" - moze i tak jednak GOLD daje ten komfort,
              że jak płacisz w markecie za zakupy 1000 zł lub za pobyt w szpitalu
              wielokrotnośc tej sumy nikt nie patrzy na ciebie podejrzliwie
              analizując jaki nosisz zegarek czy buty.


              AD2. tj. brak umiejętności liczenia - karta od 5 lat kosztuje mnie
              zero złotych - bank zwolnił mnie od jakichkolwiek opłat :).
              Zapewniam że liczyć umiem :)

              ad3. tj. posiłkowanie dużym kredytem - do pierwszego mi starcza i w
              ciagu tych 10 lat nie zdarzyło mi sie zadłużyć na karcie.

              Reasumując, czasy się zmieniają i karty kredytowe (w tym GOLDy) to
              rzecz normalna. W końcu mamy III tysiąclecie :)
              • esscort Re: ostrożnie , 04.12.07, 13:13
                krzysiek_centrum napisał:


                za pobyt w szpitalu wielokrotnośc tej sumy nikt nie patrzy na ciebie
                podejrzliwie analizując jaki nosisz zegarek czy buty.

                Gdzie tak płacisz w szpitalu złotą kartą wielokrotność 1000 zł? Może
                lepiej sie ubezpieczyć :)
                Z tym analizowaniem zegarka i butów to chyba przesada. Nie
                widziałem, żeby ktos w kasie analizował buty. Zresztą jakie miałby
                wyciągnąć wnisoki: że jak dobre, to klient wiarygodny? Czy ja wiem,
                przecież gangsterzy mogą mieć super buty. I pewnie mają takie
                częściej niż normlani ludzie, bo nikt normalny nie szpanuje butami
                za tyle kasy, żeby z daleka były rozpoznowalne, ze są wyjatkowe.


                >
                • i_bella Re: ostrożnie , 04.12.07, 13:56
                  Ess, zdecydowanie buty. Możesz mieć "niewyglądające" paletko i
                  kartę platynową (o zgrozo!!!!!) wyglądającą jak zwykła, srebrna i
                  nikt nie pozna. Po butach pozna. Buty to podstawa. Buty. Widać.
                  Szpitale gdzie płacisz wielokrotność ... tez można znaleźć,
                  niezależnie od posiadanego ubezpieczenia, gdyż zdrowotne
                  ubezpieczenia (mimo wszystko) jeszcze tak dobrze w Polsce nie
                  funkcjonują.
                  • esscort Re: ostrożnie , 05.12.07, 00:15
                    i_bella napisała:

                    > Ess, zdecydowanie buty. Możesz mieć "niewyglądające" paletko i
                    > kartę platynową (o zgrozo!!!!!) wyglądającą jak zwykła, srebrna i
                    > nikt nie pozna. Po butach pozna. Buty to podstawa. Buty. Widać.

                    No, chyba że tak :)
                    Ale jeżeli wystapię w starych adidasach, to mi nic nie sprzedadzą i
                    w szpitalu za przeszczep serca nie bedą chcieli przyjąć kasy?
                    • i_bella Re: ostrożnie , 05.12.07, 06:01
                      nie tak - przeszczepu w ogóle nie zrobią ;)
                      dzień dobry????
                      • lolaxyz Re: ostrożnie , 05.12.07, 08:45
                        Ja my slę, że zadzwonia po policję, z donosem, że dysponujesz jakąś
                        lewą kasą :)
                      • esscort Re: ostrożnie , 05.12.07, 14:22
                        i_bella napisała:

                        > nie tak - przeszczepu w ogóle nie zrobią ;)

                        Jak to??!! Nawet jak założe na buty te foliwoe czapeczki?
                        • lomek2 Re: ostrożnie , 05.12.07, 15:35
                          Może być za mało. Musiałbyś jeszcze podjechać autem z foliowymi workami na
                          oparciach foteli. I koniecznie alufelgami. Oczywista oczywistość!
                          :)
                          • i_bella Re: ostrożnie , 05.12.07, 21:48
                            lomek2 napisał:

                            > Może być za mało. Musiałbyś jeszcze podjechać autem z foliowymi workami na
                            > oparciach foteli. I koniecznie alufelgami. Oczywista oczywistość!
                            > :)
                            >
                            Lomek, ja Cię bardzo proszę, przestań mnie tymi alufelgami drażnić, potem się
                            zastanawiam , czy mam , czy nie mam, po co mam, męża pytam, się okazuje, że koła
                            na zimę zmieniam, a nie opony, że mam alu i nie mam, i w cholerę jasną z
                            tym....! Jakies dyskusje o autach w domu prowadzę, zamiast o kolorach i
                            brylantach (opcjonalnie kolorowych brylantach, lub kolorze brylantu albo i to i
                            to ;))
                            • krzysiom1 Re: ostrożnie , 05.12.07, 22:23
                              Klamki muszą być srebrne!
                              • ptasznik11 Re: ostrożnie , 05.12.07, 23:03
                                klamki do brylantów muszą być złote, inne nie pasują. A poza tym po
                                klamce ICH bardziej poznasz niż po butach.
                            • lomek2 Re: ostrożnie , 05.12.07, 23:29
                              Alufelgi tzw nie są niczym złym same w sobie. No, może nie na naszych drogach bo
                              dużo łatwiej się gną w porównaniu ze stalowymi, nawet te firmowe (prostowanie
                              kosztuje tyle samo co nowa felga stalowa).

                              Ale dzięki subkulturze łysoli w 20-letnich beemwicach, niektórym twórcom ("niosę
                              torby z daramiii, auto z alufelgamiiii, portfel cały wypchany dolaramiiiii...")
                              oraz NIESTETY coraz częstszym reklamom aut, skupiającym się na lusterkach w
                              kolorze nadwozia, wielkości kół i właśnie alugelgach, alufelgi w niektórych
                              przypadkach pretendują do substytutu złotych zębów, niestety :))))
                            • esscort Re: ostrożnie , 06.12.07, 10:18
                              i_bella napisała:

                              przestań mnie tymi alufelgami drażnić,

                              Przepraszam, że sie wtrącam, ale chciałem powiedzieć, że prawidłowo
                              mowi się "alumy" :)


                              Stoisz w korku na terenie Łomianek? Drażni Cię gdy widzisz, jak
                              przybywa samochodów, a o nowym wyjeździe w stronę Warszawy cisza?
                              Pomyśl - kto uporczywie blokuje budowę Trasy Mszczonowskiej?
                              • lomek2 Re: ostrożnie , 06.12.07, 10:40
                                Albo "alusy".
                                :)
                                • krzysiom1 Re: ostrożnie , 06.12.07, 10:49
                                  Był kiedyś taki dowcip...
                                  Powstał projekt budowy węższego malucha żeby dresy mogły oba łokcie
                                  za szyby wystawiać w czasie jazdy. Niestety nie został przyjęty bo
                                  się napis PIONIEER na tylną szybę nie mieścił.
              • lomek2 Re: ostrożnie , 05.12.07, 13:00
                > AD1. tj. "drobny snob" - moze i tak jednak GOLD daje ten komfort,
                > że jak płacisz w markecie za zakupy 1000 zł lub za pobyt w szpitalu
                > wielokrotnośc tej sumy nikt nie patrzy na ciebie podejrzliwie
                > analizując jaki nosisz zegarek czy buty.

                Chmmm... nie przypominam sobie sytuacji, żeby ktoś patrzył na mnie podejrzliwie...
                Pewnie kwestia miejsca gdzie się kupuje ;)
                Zegarek mam tani a buty zwykłe skórzane i nigdy "budzace zaufanie":)

                > AD2. tj. brak umiejętności liczenia - karta od 5 lat kosztuje mnie
                > zero złotych - bank zwolnił mnie od jakichkolwiek opłat :).
                > Zapewniam że liczyć umiem :)

                No to może jestem nie na bieżąco. Bo kiedy jeszcze interesowałem się co mi
                usiłują wciskać, płaciło się za to ekstra. Jak nie za samą kartę to w inny
                sposób. Np mając pewien wkład na niskooprocentowanym koncie, albo płacąc za
                droższe konto, wypasione wirtualnymi możliwościami. Ale zawsze. Na pewno Twój
                bank odzyskuje z Ciebie koszty płatnych opcji bardzo skutecznie :)))

                > ad3. tj. posiłkowanie dużym kredytem - do pierwszego mi starcza i w
                > ciagu tych 10 lat nie zdarzyło mi sie zadłużyć na karcie.

                A pierwsze 5 z tych dziesięciu? Też była za darmo i też nie brałeś kredytu? Bo
                już się gubię... :)

                > Reasumując, czasy się zmieniają i karty kredytowe (w tym GOLDy) to
                > rzecz normalna. W końcu mamy III tysiąclecie :)

                Może i normalna, choć z racji ich ilości i ogólnodostępności a nie tysiąclecia.
                Dziś zakładasz nieco droższe w obsłudze konto i kartę gold dostajesz do niego z
                automatu...

                Ruskich, tych ciut zamożniejszych, też się niedawno poznawało po złotych zębach ;)
                W cywilizowanych krajach ludzi którzy nie lubią kłuć innych w oczy, choć mieliby
                czym, nie rozpoznasz po karcie, zegarku czy butach. Jest to kwestia poziomu
                kultury i cywilizacji. Im dalej na wschód, tym z nimi słabiej. Zawsze tak było i
                pewnie pozostanie.
                Choć sam snobizm jest oczywiście ponadnarodowy. W bardzo skromnej z natury
                skandynawii, beemwicami jeździ ten sam 'gatunek ludzi', co u nas. I to nie jest
                moje zdanie, tylko samych skandynawów. Ciekawe, no nie? :)))
                • esscort Re: ostrożnie , 05.12.07, 14:26
                  Słuchałem niedawno radia jeżdżąc sobie samochodem i uslyszałem, że
                  jakiś bank reklamował prestizowe karty gold przy dochodach 3000 zł
                  miesięcznie.
                  • lomek2 Re: ostrożnie , 05.12.07, 15:32
                    No właśnie... Złote zęby po polsku :)
                • krzysiek_centrum Re: ostrożnie , 06.12.07, 12:32
                  Kończąc już tą dyskusję jeszcze dwa słowa komentarza.

                  Po pierwsze nie rozumiem tego zacietrzewienia wypowiedzi. Mój post
                  pojawił się, bowiem razi mnie kategoryczność osądów w Twoim poście
                  na temat właścicieli goldów. Każdy ma co lubi a lubi to co mu daje
                  przyjemnośc lub korzyści.

                  Dla mnie karta gold to same korzyści:
                  1. wiarygodność,
                  2. brak jakichkolwiek opłat (także nie płace żadnych ukrytych opłat
                  za prowadzenie konta, bo po prostu konta w tym banku nie mam :)Bank
                  zarabia na prowizji od płatności którą pokrywa sprzedający towar, a
                  wiem co mówie - jestem biegłym rewidentem i wiele lat pracowałem dla
                  banków. Zaryzykuję i powiem że bardzo dobrze znam mechanizmy biznesu
                  bankowego.
                  3. wysoki limit kredytowy, wielokrotnie przewyższający karty
                  standardowe, co pozwala np. kupic samochód średniej klasy.

                  To są niewątpliwe atuty a jeśli kogoś razi kolor złoty to niech
                  czerpie satysfakcję z innych kolorów. Ważne jest aby wygłaszane
                  poglądy nie powodowały kontrowersji na forum.
                  • esscort Re: ostrożnie , 06.12.07, 12:58
                    Krzysiek, spokojnie. Przecież wszyscy wiedzą, że karta jest OK. I
                    pewnie połowa ma złotą ;)
                    Tak sobie gadamy :)
                    A kontrowersje niech będą, bo nie byłoby o czym gadać
                    • krzysiek_centrum Re: ostrożnie , 06.12.07, 13:10
                      Jestem spokojny :)Z reguły nie wypowiadam sie na forum. Jednak
                      komentarze lomka, pomijając juz kwestię nieznajomości merytoryki
                      tematu jakim jest biznes "karciany" dla banków, trącą jadem
                      kielbasianym.

                      .... i nie wiem z czego to wynika....
                      • esscort Re: ostrożnie , 06.12.07, 13:12
                        Na pewno nie w tym żadnego drugiego dna. Lomek ma taki styl ;)
                        • lomek2 Re: ostrożnie , 06.12.07, 13:58
                          Co czasami się przydaje a czasami drażni ;)
                  • lomek2 Re: ostrożnie , 06.12.07, 13:57
                    Zacietwierzenia? kontrowersje? E tam, panie...
                    :)
                    • kmsanczia Re: ostrożnie , 06.12.07, 14:12
                      Kontrowersje ożywiają upadłe forumy. ;) Byle pod własnym nickiem.
                      :)
      • esscort Re: ostrożnie , 14.11.07, 14:49
        Ja myślę, że szał na karty kredytowe już dawno sie zaczął (może
        nawet już mija). W miastach to chyba każdy ma co najmniej kilka
        kart. Złota karta to dziś żaden szpan. Ma ją co druga osoba, a np. w
        citibanku wciskają ją na siłę i bez żadnej opłaty rocznej. A gdy
        człowiek ulegnie dzwoniącej dziewczynie z miłym głosem i weźmie (np.
        visę), to za 2 tygodnie dzwoni jej równie miła koleżanka i wciska
        mastercard - też bez opłat, ale za to z np 100 zł
        premii "startowej". Lepiej nie ulegać, bo zadzwoni trzecia.
        Uprzejmie informuję, że w związku z dewaluacją kart złotych
        dziś "należy" już mieć kartę platinum.
        Natomiast same karty (płatnicze i kredytowe)są moim zdaniem świetnym
        wynalazkiem. Facet, który je wymyślił powinien dostać jakąś poważną
        nagrodę. Nie trzeba nosić gotówki na większe zakupy, nie trzeba stać
        w kolejce po wypłatę pieniedzy, wielka wygoda przy wyjazdach
        zagranicznych (szczególnie poza strefę euro, gdzie każdy kraj ma
        swoja walutę), korzysta się z nieoprocentowanego kredytu na
        kilkadziesiąt dni (karta kredytowa). Oczywiście trzeba umieć z tego
        korzystać i np. spłacać kartę kredytową w terminie, nie wpadać w
        pulapkę zadłużenia itd. No i zdecydowanie należy nauczyć się
        odnmawiać dzwoniącym dziewczynom z miłymi głosami, które wciskają
        kolejną kartę. Myslę, że normalnemu człowiekowi potrzebne są dwie
        karty: jedna płatnicza- do wypłacania gotowki z bankomatu (bo
        jednak płacenie keszem to płacenie keszem - czlowiek czuje, ile
        płaci, a przyjmujacy pieniądze wie, że przyjął kasę). I jedną
        kredytową (tzw wypukła) bo czasem trzeba kupic jakiś telewizor,
        meble, jakiś większy zapas trunków na spotkanie z kolegą z wojska,
        zapłacić za wycieczkę zagraniczną itp. Wygodniej nie nosić wtedy
        wiekszej gotówki, a w dodatku spłaca sie to z pewnym poslizgiem. Na
        kartę wypukłą łatwiej wypożyczyc auto za granicą, kupić cos w sieci
        itp. Dla mnie 2 takie karty zupełnie wystarczają. I dzwoniącym
        dziewczynom nie ulegam (oczywiście w sprawie kart)
        • lomek2 Re: ostrożnie , 14.11.07, 15:16
          > Myslę, że normalnemu człowiekowi potrzebne są dwie
          > karty: jedna płatnicza- do wypłacania gotowki z bankomatu (bo
          > jednak płacenie keszem to płacenie keszem - czlowiek czuje, ile
          > płaci, a przyjmujacy pieniądze wie, że przyjął kasę). I jedną
          > kredytową (tzw wypukła) bo czasem trzeba kupic jakiś telewizor,
          > meble, jakiś większy zapas trunków na spotkanie z kolegą z wojska,
          > zapłacić za wycieczkę zagraniczną itp. Wygodniej nie nosić wtedy
          > wiekszej gotówki, a w dodatku spłaca sie to z pewnym poslizgiem.

          Myślę, że normalny człowiek powinien mieć oszczędności i kupować za pieniądze,
          które posiada, a nie lichwiarsko oprocentowane na karcie.

          Karty "płaskie" tez mają często limity dzienne do wysokości salda, więc karta
          wypukła nie jest wcale potrzebna w kraju. Tym bardziej, że za jej użycie NIGDY
          nie jest tańsze niż karty płaskiej.
          Za granica owszem, ale łatwo przekonać sie, ze zakup np w sklepach sieciowych a
          nawet stacjach benzynowych za granicą przy pomocy nawet wypukłej karty MC lub
          Visa może być niemożliwy i trzeba mieć gotówkę albo kartę rodzimego banku.
          Tak więc jadąc za granicę zawsze trzeba mieć bufor gotówkowy.
          • esscort Re: ostrożnie , 14.11.07, 15:33
            lomek2 napisał:

            Myślę, że normalny człowiek powinien mieć oszczędności i kupować za
            pieniądze, które posiada, a nie lichwiarsko oprocentowane na karcie.

            Jak się spłaca w terminie, to oprocentowanie = 0.
            No a ztymi oszczędnosciami to róznie bywa. Gdzieś czytałem, że ok
            40% Polaków nie ma żadnych oszczędności.

            • lomek2 Re: ostrożnie , 14.11.07, 16:25
              > Jak się spłaca w terminie, to oprocentowanie = 0.

              No tak, ale jeśli się jest w stanie spłacać w terminie to z tego wynika że się
              jest w stanie również długu nie zaciągać.

              > No a ztymi oszczędnosciami to róznie bywa. Gdzieś czytałem, że ok
              > 40% Polaków nie ma żadnych oszczędności.

              To jest prawdziwy problem społeczny, brak dalekosiężnej wyobraźni i sumienności
              w gospodarowaniu.
              Oczywiście zaraz ktoś napisze, że nie jest w stanie zaoszczędzić. Są i tacy, ale
              nie 40%. Praktycznie każdy może sobie zaoszczędzić, tylko trzeba chcieć i
              szanować każdy pieniądz. A niestety, im większa bieda tym zwykle i większa
              rozrzutność.
          • krzysiom1 Re: ostrożnie , 14.11.07, 16:08
            Idż łomku i " z marszu" wynajmij samochód na "płaską" kartę to
            zmienisz zdanie.
            Zgadzam się z esscortem-potrzebne są dwie karty.
            • lomek2 Re: ostrożnie , 14.11.07, 16:33
              Nie zdarzyło mi sie wynajmować w Polsce samochodu. I nie napisałem że zawsze
              jedna karta wystarczy. Osobiście używam kilku, zależnie od potrzeby, miejsca i
              okoliczności, ale to nie są "typowe" potrzeby.
          • raash Re: ostrożnie , 14.11.07, 17:11
            > Myślę, że normalny człowiek powinien mieć oszczędności i kupować za pieniądze,
            > które posiada, a nie lichwiarsko oprocentowane na karcie.

            Chyba coś Ci lekko umknęło KK ma naliczone odsetki dopiero po tzw: grace period ..

            > Karty "płaskie" tez mają często limity dzienne do wysokości salda, więc karta
            > wypukła nie jest wcale potrzebna w kraju. Tym bardziej, że za jej użycie NIGDY
            > nie jest tańsze niż karty płaskiej.

            Zmartwię Cię użycie "wypuklaka" zawsze jest tańsze od płaskie choćby dlatego, że:
            - płatność nie pomniejsza Ci stanu konta od razu, a dopiero przy automatycznej
            spłacie (max ok 50 dni min ok 20 dni po spłacie),
            - przy płatności wypuklakiem zwykle przy porównaniu kart tego samego banku jest
            szybsza (mimo że VISA i EuroPay odchodzą do zwyczaju, że kwoty do pewnej
            wysokości nie wymagają autoryzacji, coraz częściej robią to nasze centra
            autoryzacyjne przez ustawienia POS'a ),
            - i taki drobny fakt coraz częściej stosowane przez banki zasady, że
            przy pewnym średniej wielkości kwoty płatności kartą nie ponosisz co rocznych
            opłat za kartę.

            Pamiętaj, że banki i wystawcy kart zarabiają na prowizji za transakcję, a nie
            tylko na oprocentowaniu kart po okresie łaski.

            > Za granica owszem, ale łatwo przekonać sie, ze zakup np w sklepach sieciowych a
            > nawet stacjach benzynowych za granicą przy pomocy nawet wypukłej karty MC lub
            > Visa może być niemożliwy i trzeba mieć gotówkę albo kartę rodzimego banku.

            Wiesz do tego nie trzeba wyjeżdżać za granicę wystarczy pójść do Makro C&C lub
            do większości MacDonald'ów.

            > Tak więc jadąc za granicę zawsze trzeba mieć bufor gotówkowy.

            Zawsze trzeba mieć rezerwę gotówkową, ale w rozsądnych granica.
            Na wszelki wypadek nie zamiast plastików.
            • lomek2 Re: ostrożnie , 14.11.07, 18:47
              > Wiesz do tego nie trzeba wyjeżdżać za granicę wystarczy pójść do Makro C&C lub
              > do większości MacDonald'ów.

              W MD w Polsce chyba nigdzie nie da się zapłacić żadną kartą a w makrokeszu można
              płacić kartą makro od jakiegoś pół roku.

              Ale ja miałem na myśli co innego - że wchodzisz do sklepu, np do marketu
              spożywczego i zapłacić możesz dowolną kartą wydaną w tym kraju, ale wspaniałymi
              międzynarodowymi i wypukłymi Visą i Master nie możesz w żaden sposób.
              • raash Re: ostrożnie , 14.11.07, 23:15
                > W MD w Polsce chyba nigdzie nie da się zapłacić żadną kartą a w
                > makrokeszu można płacić kartą makro od jakiegoś pół roku.

                Co od MD to jakąś reklamę, że "teraz możesz płacić kartą w MacDonalds" ... ale
                poza mometami że córa frytki wymusi to nie za często bywam więc ostatnio jakoś
                nie sprawdzałem.

                > Ale ja miałem na myśli co innego - że wchodzisz do sklepu, np do
                > marketu spożywczego i zapłacić możesz dowolną kartą wydaną w tym
                > kraju, ale wspaniałymi międzynarodowymi i wypukłymi Visą i Master
                > nie możesz w żaden sposób.

                Wiesz to znaczy, że sklep nie jest po prostu nastawiony na takie płatności i
                klientów do takich płatności przyzwyczajony, problem sklepu ja po prostu kupie
                za minimalną kwotę to co potrzebuje (o ile jest mi niezbędne) i więcej nie
                skorzystam. Za granicę z workiem gotówki nie mam zamiaru i tak wyjeżdżać, to nie
                wczesne średniowiecze (bo już w późnym czeki bankierskie zaczynały funkcjonować).

                BTW: przypomniało mi się coś apropos różnic między płaskimi a wypukłymi kartami.
                Wiesz, że w większości umów masz zapis że transakcje autoryzowane PIN'em nie
                podlegają reklamacji ??
                A to ostatnio przeważający sposób autoryzacji dla kart bankomatowo/debetowych ..

                Mam takie wrażenie, że sformułowanie "wspaniałymi międzynarodowymi i wypukłymi"
                co najmniej z lekkim przekąsem napisałeś jakiś konkretny powód. BTW: wypukłość
                ma się nijak do międzynarodowości mam kartę płaską którą bez problemu płacę w
                netcie, a karta nawet paska magnetycznego nie ma. Lokalne rozwiązania są fajne,
                ale to tylko cwaniactwo lokalnych banków zresztą za kilka lat wykończy ich
                przejście na karty czipowe (albo wykończą ich oszuści bo podrobienie paska
                magnetycznego to pestka w porównaniu z próbami odtworzenia najprosztych nawet
                układów montowanych w nowych kartach).
                • lomek2 Re: ostrożnie , 14.11.07, 23:42
                  > Wiesz to znaczy, że sklep nie jest po prostu nastawiony na takie płatności i
                  > klientów do takich płatności przyzwyczajony, problem sklepu ja po prostu kupie
                  > za minimalną kwotę to co potrzebuje (o ile jest mi niezbędne) i więcej nie
                  > skorzystam. Za granicę z workiem gotówki nie mam zamiaru i tak wyjeżdżać, to ni
                  > e
                  > wczesne średniowiecze (bo już w późnym czeki bankierskie zaczynały funkcjonować

                  A ja miałem taki przypadek, że podjechałem do dnia wcześniej upatrzonej stacji
                  benzynowej i chciałem zatankować. A tam niestety moich kart nie chciał automat
                  przyjąć. Tylko jakiś lokalny szajs. Niestety pojawił się problem, bo nie miałem
                  paliwa żeby podjechać do następnej stacji z butikiem. Musiałem ściągać znajomych
                  z kanistrem :)

                  > Wiesz, że w większości umów masz zapis że transakcje autoryzowane PIN'em nie
                  > podlegają reklamacji ??
                  > A to ostatnio przeważający sposób autoryzacji dla kart bankomatowo/debetowych .

                  No niestety tak jest. A jak wiadomo złodzieje PIN-ów sobiue z tym problemem
                  radzą na kilka sposobów...
                  Ale z tego co mi wiadomo, banki jednak uwzględniają reklamacje z obawy przed
                  smrodem.

                  BTW: wypukłość
                  > ma się nijak do międzynarodowości mam kartę płaską którą bez problemu płacę w
                  > netcie, a karta nawet paska magnetycznego nie ma.

                  Wypukłość podałem jako cechy karty kredytowej z paskiem. Nie wiem ile jest
                  kombinacji paska, czipu i wypukłości. Pewnie wszystkie:) Oczywiście sama
                  wypukłość znaczy tylko tyle ile wydawca karty dał.

                  Lokalne rozwiązania są fajne,
                  > ale to tylko cwaniactwo lokalnych banków zresztą za kilka lat wykończy ich
                  > przejście na karty czipowe (albo wykończą ich oszuści bo podrobienie paska
                  > magnetycznego to pestka w porównaniu z próbami odtworzenia najprosztych nawet
                  > układów montowanych w nowych kartach).

                  Niestey w naszym kraju banki często stosują stare bankomaty z importu po
                  regeneracji i te czytników do kart czipowych często nie mają (czytaj NCR
                  Polska). Zresztą sama karta tez jest nieco droższa.
                  Ta z paskiem kosztuje złotówkę a ta z czipem 3 zł :)

                  Odtworzyć danych z układu nie da sie nijak, chyba że ma się wtyczki w centrali
                  banku i w fabryce kart :)))

                  Lokalne karty pewnie sie jednak uchowają, bo banki bronią swoich terytoriów jak
                  wściekłe lwy. Nie bez powodu klienci z nich korzystają - dostają różne bzdurne
                  gratisy, a to działa.
    • 14marcin Re: mogą być problemy ? 02.12.07, 17:40
      spowolnienie gospodarcze na całym świecie. U nas w kraju też będzie
      wtedy skromniej.

      www.gazetafinansowa.pl/?d=wydarzenia&id=1414
      • eewa18 Re: mogą być problemy ? 03.12.07, 19:20
        zalecają kupić zamiast nieruchomości, cenne monety.
        newsletter.cashflowandyou.pl/
        • mmc_lomianki Re: mogą być problemy ? 03.12.07, 21:16
          Teraz to już nie wiadomo w co inwestować... Na pewno nie warto w indyki, w
          nieruchomości - jak widać - również.
          Najlepiej nie mieć pieniędzy - daje to uczucie błogostanu:)
          • esscort Re: mogą być problemy ? 03.12.07, 21:29
            mmc_lomianki napisał: Najlepiej nie mieć pieniędzy - daje to uczucie
            błogostanu:)

            Prosze się nie śmiac. W Polsce taka własnie postawa jest od "zawsze"
            najbardziej oplacalna. W Polsce zapobiegliwość, oszczędzanie,
            kumulowanie dóbr w zasadzie nigdy sie dobrze nie kończy, bo albo
            wojna, albo komunizm, albo wielki kryzys, albo inny ruski czy
            niemiecki kataklizm. W Polsce w zasadzie nigdy (no może w
            czasie "zlotego wieku") nie miało miejsca normalne przekazywanie
            majatku przez choćby dwa pokolenia (a na tym przecież buduje się
            bogactwo spoleczeństw). Gdy tu się ktos dorobi, to zazwyczaj zanim
            umrze już wszystko z jakichś "historycznych" powodów straci. Dlatego
            zbytnie przywiazywanie się do dobr nie ma tu większego sensu. Lepiej
            wydawać ;)
            • i_bella Re: mogą być problemy ? 03.12.07, 21:34
              esscort napisał:

              Lepiej
              > wydawać ;)

              :) też lubię. To gdzie się tej kawy można napić?
              • mmc_lomianki Re: mogą być problemy ? 03.12.07, 22:13
                Ja dziś dobrą kapuczino obok pracy (niestety w Warszawie) wypiłem:)
                I jeszcze płytę sobie kupiłem, trzeszczącą...
                merlin.pl/frontend/browse/product/4,567865.html
                Jakoś tak wracałem w sobotę tuż przed północą i jego boska córka przez radio
                jeden kawałek puściła (Django Reinhardt/Stephane Grappelli - Miss Anabelle Lee).
                No myślałem, że się na połówce estakady z wrażenia zabiję.
                Skoro nie indyki i nie nieruchomości to chociaż w tę płytę polecam zainwestować
                - w mp3 takie kawałki są praktycznie nieściągalne.
                • i_bella Re: mogą być problemy ? 04.12.07, 10:16
                  dzisiaj mało ja nie zabiłam się z wrażenia jak w radio usłyszałam
                  taaaakiego newsa!!!! No to inwestujemy!!!!
                  livenation.pl/koncerty.php :))) (pierwszy koncert na liście
                  oczywiście :))
            • eewa18 Re: mogą sporo podnieść stopy procentowe 05.12.07, 10:03
              do czasu zakończenia projektu budowy Stadionu Narodowego EURO 2012 ,
              maj 2008r. Około 0,75%. Nieżle się zacznie ograniczac wydatki.
              Poszukiwane osoby oszczędne. Żegnaj rozpasana konsumpcjo.
              wiadomosci.onet.pl/1652930,10,czlonek_rpp_wszedzie_mamy_nasilenie_impulsow,item.html
              • ptasznik11 Re: mogą sporo podnieść stopy procentowe 05.12.07, 12:20
                Wkurzają mnie telewizyjne reklamy kredytów. Nie stać cię na wakacje
                weź kredyt, nie stać cię na świąteczne zakupy weź kredyt, sąsiad
                wymienił samochód na nowy, a ciebie nie stać ? Nie bądź ofermą weź
                kredyt. Staliśmy się społeczeństwem gadżeciarskim. Prędzej czy
                później przyjdzie jednak moda na niemanie gadżetów.
                • lomek2 Re: mogą sporo podnieść stopy procentowe 05.12.07, 23:38
                  Na wszystko cię stać, bo wszak zawsze możesz wziąć kredyt.
                  Robi się tak jak w USA niedawno jeszcze było. Masz wyczuwalne tętno - nie ma
                  problemu z kredytem.
                  Ciekawe jak to się skończy dla systemu bankowego. Bo dla wielu rodzin kończy się
                  bardzo źle.
                  • 11tuluza Re: mogą sporo podnieść stopy procentowe 17.12.07, 17:37
                    www.gazetaprawna.pl/?action=showServiceArticle&id=63&dok=2104.218.0.39.11.1.0.1.htm&p=1

                    oj spadną ceny domków.
                    • kmsanczia Re: mogą sporo podnieść stopy procentowe 03.01.08, 15:42
                      11tuluza napisała:
                      > oj spadną ceny domków.

                      Oj raczej się nie zanosi. ;) Na dzień dzisiejszy można na sprzedaży nowego domu
                      zarobić 100% (w porównaniu do wydatków poniesionych na zakup działki i budowę).
                      Tylko co z tego, skoro działki podrożały 6x. Wrócić do bloku?... nie da rady,
                      mieszkania w ciągu roku podrożały średnio o 1000/m2.
                      :O
    • eewa18 sprzedaż domu po 1 stycznia 2009r. tylko z certyfi 10.12.07, 20:07
      klasa energetyczna. czyli zużycie energii na jego grzanie. Trzeba
      ocieplać stary domek.
      projekty.budujemydom.pl/aktualnosci.php?id=276_zimne_domy_beda_tansze
      • lomek2 Re: sprzedaż domu po 1 stycznia 2009r. tylko z ce 04.01.08, 19:39
        Czekałem na coś takiego. To znaczy - kiedy się lobby energetyczne okopie na
        nowej dochodowej działce, przejętej na wyłączność. A zapłacą jak zwykle
        najbiedniejsi ludzie.
        • kotnaplotek jak za działki w Sowiej Woli i okolicy 300 zł/m2 07.03.08, 21:41
          to nie jest jeszcze bardzo, bardzo drogo. Za dom do 1 mln. Co się
          dzieje w tej dalszej okolicy. W Łosiej Wólce i Kazuniu też już
          krzycza po 300 zł/m2-działki.
          Za chwilę to wszystko stanie.
          • maczynki Re: jak za działki w Sowiej Woli i okolicy 300 zł 14.03.08, 16:28
            drogo. Dobrze ,że mamy już działke.
    • 21ciekawy ciekawe czy pozwolą postawić dom na Wiśle 08.06.08, 12:21
      w formie barki. Coś się zaczęło mówić o domach na rzekach. Ale
      trzeba mieć zgodę na statek pływajacy.
      • krka7 Re: ciekawe czy pozwolą postawić dom na Wiśle 19.08.08, 13:13
        dobry pomysł
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka