marudzik 13.11.07, 13:40 Jakie są ceny działek i nowych domów w tej okolicy? Czy 980 tys. za nowy dom do wykończenia na działce niecałe 800m2 to dużo? Czy to jest dobra okolica do zamieszkania w Gm. Łomianki? Marudzik Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czesiu71 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 14:40 Stanowczo za dużo!!! Serdecznie Ci odradzam! Generalnie uważam, że Łomianki to w tej chwili najgorszy pomysł na zamieszkanie pod Warszawą. Korki z roku na rok coraz większe, gdyż są tylko dwie możliwości dojazdu do Wawy (trasa gdańska, którą równocześnie zjeżdża cała pólnocna Polska), bądź trasa pod Puszczą po betonowych płytach, na których wielu już zniszczyło sobie zawieszenie. Nie ma przy tym najmniejszych nadziei na popraę, gdyż kwestia przebiegu trasy S7 stała się kwestią rozgrywki politycznej między PO a PiSem, a biedni mieszkańcy Łomianek są jej zakładnikami. W mieście nic się nie inwestuje, gdyż na kilkadziesiąt lat zadłużyło się w budowę centrum rekreacyjno-sportowego, które notabene trzeba już remontrować. Dojazd komunikacją publiczną to skazanie się na jazdę na jednej nodze w straych przeważnie jelczach, kupionych na początku lat 90-tych (spośród ok. 30 autobusów z tego wieku są... trzy!). A do tego Łomianki nazywane są... Wesołym miasteczkiem!!! Wybór należy do Ciebie! Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 14:52 Czym Ty czesiu jeździsz, że od jeżdżenia po płytach ci się zawieszenie zniszczyło? Chciałbym mieć takie płyty na mojej ulicy! :( Odpowiedz Link Zgłoś
kowalik22 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 14:56 Czesiu, Ty masz gotowce? ;) Ten post - identyczny w treści - już czytałam :) Odpowiedz Link Zgłoś
magaj11 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 03.01.08, 15:33 bardzo drogo , mam do sprzedania domy 190m2 na działkach 600m2 po 750tys .www.domy -magaj .pl Odpowiedz Link Zgłoś
nakuj Re: może taniej będzie w Nowym Dworze Maz 04.01.08, 19:27 domki szeregowe wyglądają ładnie. Ale ceny nie mogę dojść . Za domek. investpartners.info/8_pl.php# Odpowiedz Link Zgłoś
i_bella Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 14:58 nie kupiłabym. Kiedyś rozważałam kupno domu na Ogrodowej, zrezygnowałam. Największym plusem tej lokalizacji jest chybal bliskość sklepu z winami i kiermasze świąteczne - skórne ;) CO do ceny - to chyba juz tak wygląda, ale co znaczy - do wykończenia? Bo tak naprawdę to spory koszt do uwzględnienia w końcowej cenie. Co do pomysłu na zamieszkanie w Łomiankach - taki sobie ten pomysł... Odpowiedz Link Zgłoś
lolaxyz Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 15:00 Cena chyba jest znośna zważywszy, że bliźniaki w stanie surowym w Łomiankack kosztują średnio 800.000 na dziłkach zazwyczaj poniżej 500 m. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 19:16 Ile nasz kosztują bliźniaki to nawet trudno oszacować. :) Odpowiedz Link Zgłoś
marudzik Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 17:14 Powiedzmy, że stan deweloperski, choć jeszcze nie wiadomo. Jakiego rzędu kosztów bez szaleństw mogę się jeszcze spodziewać, żeby zamieszkać? Jakie w takim razie są lepsze lokalizacje na dom na północ lub zachód od W-wy? Oczywiście przy takim ograniczeniu budżetowym i preferencjach: niedaleko do szkół i komunikacji,niekoniecznie duża działka, niekoniecznie wolnostojący, nie w polu i nie w lesie. Marudzik Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiom1 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 18:01 Co to znaczy "deweloperski"? Jeszcze niedawno "deweloperski" to był stan surowy zamknięty, z mediami, instalacjami tylko bez tynków, drzwi i całej armatury. Obecnie można spotkać stan "deweloperski" czyli stan surowy zamknięty bez jakichkolwiek instalacji z mediami w ogrodzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
marudzik Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 18:46 Ja oczekuję po stanie "deweloperskim", że będzie tak jak w bloku, tzn. bez podłóg, drzwi wewnętrznych i białego montażu, a z tynkami i instalacjami. Mnie interesuje wartość takiego domu zarówno w stanie surowym zamk., jak i deweloperskim, żeby wiedzieć jaka cena za taki dom w tej lokalizacji jest rozsądna? Może ktoś wie jakie są ceny działek? Marudzik Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 19:21 Sama działka to jakieś 3 stówy. Ale cena zależy od szczegółów. Dom wolnostojący jest nieporównanie lepszy od szeregowca, tak na marginesie. Choćby miedzy domami było pół metra. I ważne że działka jest w jednym kawałku a nie trochę z przodu a trochę od tylca. Odpowiedz Link Zgłoś
lolaxyz Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 20:55 Calkiem niedaleko Kiełpina na sąsiadującym z nim osiedlu Chopina widziałam ofertę sprzedaży działki 900 m, bez żadnych mediów i wjazd drogą prywatną - 630 tys. Wczoraj rozmawiałam z sąsiadką, jest też działka na sprzedaż 700 czy 800 m. - własciciel chce za nią 800 tys. a na początku roku została sprzedana dzialka w tej okolicy poniżej 500 m. za 380 tys. Tyle co wiem o najbliższej okolicy. Obawiam sie Lomku, że dane ktorymi dysponujesz są sprzed roku albo dotyczą działek położonych gdzieś z dala infrastruktury miejskiej. Gdyby udało się kupić coś za 300 tys to zdecydowanie bardziej opłaca sie budować, za 800 ma się już gotowy dom. Natomiast co do stanu deweloperskiego to w Łomiankach polega on na tym, że na pierwszy rzut oka dom wyglada na wykończony a w środku surowizna bez tynków i instalacji, jeżeli sprzedawca domu nie przechwala się, że są to nie liczyłabym na to. Odpowiedz Link Zgłoś
14marcin Re:1000 zł/m2 w Dabrowie Leśnej 14.11.07, 08:46 od czasu jak się osiedliła znana gwiazda w tej okolicy. Ale trudno jest kupić działkę i w rejonie Sadowej. Troszkę powinny być tańsze działki. Dalej od Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 14.11.07, 14:16 No faktycznie, ceny galopują... Odpowiedz Link Zgłoś
ooolgaa Re, do 1000 zł/m2 działki --Łomianki 21.01.08, 08:48 czy nie za dużo. Ale może dla tych co budują to się opłaca? www.rp.pl/artykul/85598.html Odpowiedz Link Zgłoś
11tuluza Re: Re, do 1000 zł/m2 działki --Łomianki 27.03.08, 01:38 chyba już się to zatrzymało a nawet spada w dół. Odpowiedz Link Zgłoś
ptasznik11 Re: Re, do 1000 zł/m2 działki --Łomianki 27.03.08, 12:33 W Polsce od upadku socjalizmu ceny nieruchomości nigdy nie spadły na dłużej, niż kilka miesięcy. Na przestrzeni ostatnich 12 lat ceny mieszkań w W-wie wzrosły 10 krotnie. Tym razem wydaje się jednak, że korekta potrwa dłużej: 1. rośnie inflacja, a zatem i koszty kredytu. Wzrost ten jest szybszy niż wzrost wynagrodzeń. 2. Gospodarka wspina się na szczyt, a za szczytem jest raczej zjazd. 3. Obciążenia związane z posiadaniem nieruchomości w RP są na razie bardzo delikatne ( w miarę dziury budżetowej będą rosnąć- bo rząd z przyległościami musi się wyżywić). 4. problem subprajmów dotarł z USA do Europy , gdzieś czytałem że średnie zadłużenie gospodarstw domowych w stosunku do ich dochodów w GB jest o 50% wyższe niż w USA. Jak to wpłynie na ceny działek u nasz ? Odpowiedz Link Zgłoś
i_bella Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 21:59 wolę mój szeregowiec z drzewami porządnymi niż wolnostojący na łysej działce z sąsiadami za płotem - choćby i 4 metry od sąsiada dzieliły. A czemu działka w jednym kawałku taka ważna???? Mam 2 kawałki i nie narzekałam na to nigdy. Wręcz przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiom1 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 22:01 Po prostu są gusta i guściki.:) Odpowiedz Link Zgłoś
i_bella Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.11.07, 22:07 no i zapewne szeregowce i szeregowce :) Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 14.11.07, 14:06 Działka w jednym kawałku nie jest ważna, ale wygodna. A wolnostojący jest lepszy dlatego, ze żadne dźwięki nie przechodzą przez ścianę, tak jak w bloku. Szeregowiec to takie skrzyżowanie bloku z domem. No i działka jednak, co tu dużo gadać - im większa tym lepsza. Ja mam za małą, ale takiej jak przy typowym szeregowcu to sobie po prostu nie wyobrażam. Odpowiedz Link Zgłoś
kowalik22 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 14.11.07, 14:27 lomek napisał: > No i działka jednak, co tu dużo gadać - im większa tym lepsza. Ja mam za małą, > ale takiej jak przy typowym szeregowcu to sobie po prostu nie wyobrażam. Kiedyś też uważałam, że działka przy domu to fajna sprawa, a duża działka to bardzo fajna sprawa. Nie wyobrażalam sobie, że mogłabym nie mieć domku z ogródkiem (z naciskiem na ogródek). Bardzo byl przydatny w czasie, gdy moje dzieci były małe, a ja miałam strasznie dużo czasu. Spędzałam z całą rodziną każdą wolną chwilę w ogrodzie, od wczesnej woisny do jesieni. Dzieci dorosły, nie ma ich w domu od świtu do nocy, o moim "wolnym" czasie, czy "wrednego" to nawet nie warto pisać... Ogód jest. lubie nawet w nim pracować - ale czasu by z niego korzystać - nie mam. Mogę (teraz) sobie już wyobrazić, że mogłabym działki nie mieć - choć nie mogę sobie wyobrazić mieszkania w bloku, a bez działki mieszkać w domku chyba się nie da :) Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 14.11.07, 14:34 > Ogód jest. lubie nawet w nim pracować - ale czasu by z niego > korzystać - nie mam. Ale to stan przejściowy. Bez złośliwości :) Odpowiedz Link Zgłoś
kowalik22 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 14.11.07, 14:36 Myślisz o okresie przejściowym do emerytury? Jeśli tak, to fakt, okres przejściowy. Tylko długo trwa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 14.11.07, 14:43 Ogródek nie zając. Ale jak nie ma to nie kupisz na metry i nie rozwiniesz. Odpowiedz Link Zgłoś
12jajek Re: 980 tys. zł za dom Kiełpin ul. Ogrodowa/Rolni 13.04.09, 16:13 czy ceny na domki w okolicy spadły ? Odpowiedz Link Zgłoś
malyn67 jest nowy plan zagospodarowania to i ceny tej masy 17.04.09, 18:04 działek , która się pojawi na rynku powinna spaść. A plany zagospodarowania przestrzennego dla Dziekanowa są już zrobione. Za chwilę nowych planów zatwierdzonych przybędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
21ciekawy działki w..... bezruchu, kwasno 23.06.09, 21:49 wieksza działka, mniejsza działka. Na wszystko potrzebne duże pieniadze. A co tam słychać na działkach pracowniczych nad Wisłą ? Odpowiedz Link Zgłoś
14marcin Re: ostrożnie , 14.11.07, 09:43 ceny wysokie. tanie kredyty. bogatyojciec.pl/forum/viewtopic.php?p=23871#23871 Odpowiedz Link Zgłoś
ptasznik11 Re: ostrożnie , 14.11.07, 10:35 Marcin podlinkował świetną analizę sytuacji w USA. Jeszcze rok temu optymizm był tam tak duży, że ludzie kupowali drugi (większy i droższy) dom mając niespłacony kredyt za pierwszy. Ich kalkulacja była prosta przetrzymam pierwszy dom kilka miesięcy, jego cena w tym czasie wzrośnie na tyle, że sprzedając go spłacę kredyt zaciągnięty na zakup drugiego domu. Bańka pękła. Kto chce wiedzieć więcej na temat tych mechanizmów polecam strony MSN. W USA jest jeszcze jedna choroba która nadciąga do Polski- szleństwo kart kredytowych. Karty kredytowe ze sporymi debetami może dostać każdy. Ludzie kolekcjonują te karty i ochoczo z nich korzystają kupując tony barahła. Przeterminowują spłaty i płacą horendalne odsetki karne. Wtedy pomagają sobie kolejną kartą i coraz głębiej wpadają w spiralę zadłużenia. Czego symbolem jest złota karta kredytowa ? Odpowiedz Link Zgłoś
raash Re: ostrożnie , 14.11.07, 12:45 > Czego symbolem jest złota karta kredytowa ? IMHO w jakichś 90% przypadków głupoty i/lub konieczności dowartościowania się. Z tym drugim to też śmieszne bo ładnych kilka lat temu "gold'y" były wydawane osobom o dochodach rzędu 5 kPLN/mies. (nie twierdzę ze to mało). Tylko czy złota VC lub MC to jest symbol elitarności ?? Jakoś wątpię. Co do szału na karty to masz rację za jakiś czas też u nas będzie. Pamiętam jakieś 4-5 lat temu płaczliwe posty na pl.biznes.banki klienta znanego hamerykanskiego ;-)) banku. Człowiekowi się lekko stop'a życiowa obniżyła. Odsetki od limitu 50k PLN na goldzie wynosiły ponad 1000 złotych miesięcznie (oprocentowanie po grace period było ponad 30% - dokładnie nie pamiętam). Facet miał niezły zgry bo nie mógł spłacać odsetek o kapitale nawet nie mówiąc. Za chwilę znowu możemy mieć taka sytuacje bo gospodarka nam się lekko oziębia i firmy za rok mogą zacząć znowu zaciskać pasa jak w chudych latach 2001-2002 ... Tylko KK wydanych jest dużoooo więcej niż wtedy. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: ostrożnie , 14.11.07, 14:15 Złote karty to złoty interes dla banków. Klient za SPORĄ MIESIĘCZNĄ PROWIZJĘ (czyli frycowe), dostaje to, co banku nie kosztuje nic, bo załatwiane jest przez wewnętrzny system informatyczny automatycznie. Tak więc, moim zdaniem złota karta może świadczyć przede wszystkim o 3 rzeczach: - że klient jest drobnym snobem - że klient nie umie liczyć - że klient musi się posiłkować dużym kredytem, bo mu czasem do 1-go nie starcza :))) Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiek_centrum Re: ostrożnie , 04.12.07, 12:59 oj, oj, oj... co za pewnośc wypowiedzi (?) Mam VISE Gold od 10 lat i pozwolę sobie skomentować twoją wypowiedź: AD1. tj. "drobny snob" - moze i tak jednak GOLD daje ten komfort, że jak płacisz w markecie za zakupy 1000 zł lub za pobyt w szpitalu wielokrotnośc tej sumy nikt nie patrzy na ciebie podejrzliwie analizując jaki nosisz zegarek czy buty. AD2. tj. brak umiejętności liczenia - karta od 5 lat kosztuje mnie zero złotych - bank zwolnił mnie od jakichkolwiek opłat :). Zapewniam że liczyć umiem :) ad3. tj. posiłkowanie dużym kredytem - do pierwszego mi starcza i w ciagu tych 10 lat nie zdarzyło mi sie zadłużyć na karcie. Reasumując, czasy się zmieniają i karty kredytowe (w tym GOLDy) to rzecz normalna. W końcu mamy III tysiąclecie :) Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: ostrożnie , 04.12.07, 13:13 krzysiek_centrum napisał: za pobyt w szpitalu wielokrotnośc tej sumy nikt nie patrzy na ciebie podejrzliwie analizując jaki nosisz zegarek czy buty. Gdzie tak płacisz w szpitalu złotą kartą wielokrotność 1000 zł? Może lepiej sie ubezpieczyć :) Z tym analizowaniem zegarka i butów to chyba przesada. Nie widziałem, żeby ktos w kasie analizował buty. Zresztą jakie miałby wyciągnąć wnisoki: że jak dobre, to klient wiarygodny? Czy ja wiem, przecież gangsterzy mogą mieć super buty. I pewnie mają takie częściej niż normlani ludzie, bo nikt normalny nie szpanuje butami za tyle kasy, żeby z daleka były rozpoznowalne, ze są wyjatkowe. > Odpowiedz Link Zgłoś
i_bella Re: ostrożnie , 04.12.07, 13:56 Ess, zdecydowanie buty. Możesz mieć "niewyglądające" paletko i kartę platynową (o zgrozo!!!!!) wyglądającą jak zwykła, srebrna i nikt nie pozna. Po butach pozna. Buty to podstawa. Buty. Widać. Szpitale gdzie płacisz wielokrotność ... tez można znaleźć, niezależnie od posiadanego ubezpieczenia, gdyż zdrowotne ubezpieczenia (mimo wszystko) jeszcze tak dobrze w Polsce nie funkcjonują. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: ostrożnie , 05.12.07, 00:15 i_bella napisała: > Ess, zdecydowanie buty. Możesz mieć "niewyglądające" paletko i > kartę platynową (o zgrozo!!!!!) wyglądającą jak zwykła, srebrna i > nikt nie pozna. Po butach pozna. Buty to podstawa. Buty. Widać. No, chyba że tak :) Ale jeżeli wystapię w starych adidasach, to mi nic nie sprzedadzą i w szpitalu za przeszczep serca nie bedą chcieli przyjąć kasy? Odpowiedz Link Zgłoś
i_bella Re: ostrożnie , 05.12.07, 06:01 nie tak - przeszczepu w ogóle nie zrobią ;) dzień dobry???? Odpowiedz Link Zgłoś
lolaxyz Re: ostrożnie , 05.12.07, 08:45 Ja my slę, że zadzwonia po policję, z donosem, że dysponujesz jakąś lewą kasą :) Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: ostrożnie , 05.12.07, 14:22 i_bella napisała: > nie tak - przeszczepu w ogóle nie zrobią ;) Jak to??!! Nawet jak założe na buty te foliwoe czapeczki? Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: ostrożnie , 05.12.07, 15:35 Może być za mało. Musiałbyś jeszcze podjechać autem z foliowymi workami na oparciach foteli. I koniecznie alufelgami. Oczywista oczywistość! :) Odpowiedz Link Zgłoś
i_bella Re: ostrożnie , 05.12.07, 21:48 lomek2 napisał: > Może być za mało. Musiałbyś jeszcze podjechać autem z foliowymi workami na > oparciach foteli. I koniecznie alufelgami. Oczywista oczywistość! > :) > Lomek, ja Cię bardzo proszę, przestań mnie tymi alufelgami drażnić, potem się zastanawiam , czy mam , czy nie mam, po co mam, męża pytam, się okazuje, że koła na zimę zmieniam, a nie opony, że mam alu i nie mam, i w cholerę jasną z tym....! Jakies dyskusje o autach w domu prowadzę, zamiast o kolorach i brylantach (opcjonalnie kolorowych brylantach, lub kolorze brylantu albo i to i to ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
ptasznik11 Re: ostrożnie , 05.12.07, 23:03 klamki do brylantów muszą być złote, inne nie pasują. A poza tym po klamce ICH bardziej poznasz niż po butach. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: ostrożnie , 05.12.07, 23:29 Alufelgi tzw nie są niczym złym same w sobie. No, może nie na naszych drogach bo dużo łatwiej się gną w porównaniu ze stalowymi, nawet te firmowe (prostowanie kosztuje tyle samo co nowa felga stalowa). Ale dzięki subkulturze łysoli w 20-letnich beemwicach, niektórym twórcom ("niosę torby z daramiii, auto z alufelgamiiii, portfel cały wypchany dolaramiiiii...") oraz NIESTETY coraz częstszym reklamom aut, skupiającym się na lusterkach w kolorze nadwozia, wielkości kół i właśnie alugelgach, alufelgi w niektórych przypadkach pretendują do substytutu złotych zębów, niestety :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: ostrożnie , 06.12.07, 10:18 i_bella napisała: przestań mnie tymi alufelgami drażnić, Przepraszam, że sie wtrącam, ale chciałem powiedzieć, że prawidłowo mowi się "alumy" :) Stoisz w korku na terenie Łomianek? Drażni Cię gdy widzisz, jak przybywa samochodów, a o nowym wyjeździe w stronę Warszawy cisza? Pomyśl - kto uporczywie blokuje budowę Trasy Mszczonowskiej? Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiom1 Re: ostrożnie , 06.12.07, 10:49 Był kiedyś taki dowcip... Powstał projekt budowy węższego malucha żeby dresy mogły oba łokcie za szyby wystawiać w czasie jazdy. Niestety nie został przyjęty bo się napis PIONIEER na tylną szybę nie mieścił. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: ostrożnie , 05.12.07, 13:00 > AD1. tj. "drobny snob" - moze i tak jednak GOLD daje ten komfort, > że jak płacisz w markecie za zakupy 1000 zł lub za pobyt w szpitalu > wielokrotnośc tej sumy nikt nie patrzy na ciebie podejrzliwie > analizując jaki nosisz zegarek czy buty. Chmmm... nie przypominam sobie sytuacji, żeby ktoś patrzył na mnie podejrzliwie... Pewnie kwestia miejsca gdzie się kupuje ;) Zegarek mam tani a buty zwykłe skórzane i nigdy "budzace zaufanie":) > AD2. tj. brak umiejętności liczenia - karta od 5 lat kosztuje mnie > zero złotych - bank zwolnił mnie od jakichkolwiek opłat :). > Zapewniam że liczyć umiem :) No to może jestem nie na bieżąco. Bo kiedy jeszcze interesowałem się co mi usiłują wciskać, płaciło się za to ekstra. Jak nie za samą kartę to w inny sposób. Np mając pewien wkład na niskooprocentowanym koncie, albo płacąc za droższe konto, wypasione wirtualnymi możliwościami. Ale zawsze. Na pewno Twój bank odzyskuje z Ciebie koszty płatnych opcji bardzo skutecznie :))) > ad3. tj. posiłkowanie dużym kredytem - do pierwszego mi starcza i w > ciagu tych 10 lat nie zdarzyło mi sie zadłużyć na karcie. A pierwsze 5 z tych dziesięciu? Też była za darmo i też nie brałeś kredytu? Bo już się gubię... :) > Reasumując, czasy się zmieniają i karty kredytowe (w tym GOLDy) to > rzecz normalna. W końcu mamy III tysiąclecie :) Może i normalna, choć z racji ich ilości i ogólnodostępności a nie tysiąclecia. Dziś zakładasz nieco droższe w obsłudze konto i kartę gold dostajesz do niego z automatu... Ruskich, tych ciut zamożniejszych, też się niedawno poznawało po złotych zębach ;) W cywilizowanych krajach ludzi którzy nie lubią kłuć innych w oczy, choć mieliby czym, nie rozpoznasz po karcie, zegarku czy butach. Jest to kwestia poziomu kultury i cywilizacji. Im dalej na wschód, tym z nimi słabiej. Zawsze tak było i pewnie pozostanie. Choć sam snobizm jest oczywiście ponadnarodowy. W bardzo skromnej z natury skandynawii, beemwicami jeździ ten sam 'gatunek ludzi', co u nas. I to nie jest moje zdanie, tylko samych skandynawów. Ciekawe, no nie? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: ostrożnie , 05.12.07, 14:26 Słuchałem niedawno radia jeżdżąc sobie samochodem i uslyszałem, że jakiś bank reklamował prestizowe karty gold przy dochodach 3000 zł miesięcznie. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiek_centrum Re: ostrożnie , 06.12.07, 12:32 Kończąc już tą dyskusję jeszcze dwa słowa komentarza. Po pierwsze nie rozumiem tego zacietrzewienia wypowiedzi. Mój post pojawił się, bowiem razi mnie kategoryczność osądów w Twoim poście na temat właścicieli goldów. Każdy ma co lubi a lubi to co mu daje przyjemnośc lub korzyści. Dla mnie karta gold to same korzyści: 1. wiarygodność, 2. brak jakichkolwiek opłat (także nie płace żadnych ukrytych opłat za prowadzenie konta, bo po prostu konta w tym banku nie mam :)Bank zarabia na prowizji od płatności którą pokrywa sprzedający towar, a wiem co mówie - jestem biegłym rewidentem i wiele lat pracowałem dla banków. Zaryzykuję i powiem że bardzo dobrze znam mechanizmy biznesu bankowego. 3. wysoki limit kredytowy, wielokrotnie przewyższający karty standardowe, co pozwala np. kupic samochód średniej klasy. To są niewątpliwe atuty a jeśli kogoś razi kolor złoty to niech czerpie satysfakcję z innych kolorów. Ważne jest aby wygłaszane poglądy nie powodowały kontrowersji na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: ostrożnie , 06.12.07, 12:58 Krzysiek, spokojnie. Przecież wszyscy wiedzą, że karta jest OK. I pewnie połowa ma złotą ;) Tak sobie gadamy :) A kontrowersje niech będą, bo nie byłoby o czym gadać Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiek_centrum Re: ostrożnie , 06.12.07, 13:10 Jestem spokojny :)Z reguły nie wypowiadam sie na forum. Jednak komentarze lomka, pomijając juz kwestię nieznajomości merytoryki tematu jakim jest biznes "karciany" dla banków, trącą jadem kielbasianym. .... i nie wiem z czego to wynika.... Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: ostrożnie , 06.12.07, 13:12 Na pewno nie w tym żadnego drugiego dna. Lomek ma taki styl ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: ostrożnie , 06.12.07, 13:58 Co czasami się przydaje a czasami drażni ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: ostrożnie , 06.12.07, 13:57 Zacietwierzenia? kontrowersje? E tam, panie... :) Odpowiedz Link Zgłoś
kmsanczia Re: ostrożnie , 06.12.07, 14:12 Kontrowersje ożywiają upadłe forumy. ;) Byle pod własnym nickiem. :) Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: ostrożnie , 14.11.07, 14:49 Ja myślę, że szał na karty kredytowe już dawno sie zaczął (może nawet już mija). W miastach to chyba każdy ma co najmniej kilka kart. Złota karta to dziś żaden szpan. Ma ją co druga osoba, a np. w citibanku wciskają ją na siłę i bez żadnej opłaty rocznej. A gdy człowiek ulegnie dzwoniącej dziewczynie z miłym głosem i weźmie (np. visę), to za 2 tygodnie dzwoni jej równie miła koleżanka i wciska mastercard - też bez opłat, ale za to z np 100 zł premii "startowej". Lepiej nie ulegać, bo zadzwoni trzecia. Uprzejmie informuję, że w związku z dewaluacją kart złotych dziś "należy" już mieć kartę platinum. Natomiast same karty (płatnicze i kredytowe)są moim zdaniem świetnym wynalazkiem. Facet, który je wymyślił powinien dostać jakąś poważną nagrodę. Nie trzeba nosić gotówki na większe zakupy, nie trzeba stać w kolejce po wypłatę pieniedzy, wielka wygoda przy wyjazdach zagranicznych (szczególnie poza strefę euro, gdzie każdy kraj ma swoja walutę), korzysta się z nieoprocentowanego kredytu na kilkadziesiąt dni (karta kredytowa). Oczywiście trzeba umieć z tego korzystać i np. spłacać kartę kredytową w terminie, nie wpadać w pulapkę zadłużenia itd. No i zdecydowanie należy nauczyć się odnmawiać dzwoniącym dziewczynom z miłymi głosami, które wciskają kolejną kartę. Myslę, że normalnemu człowiekowi potrzebne są dwie karty: jedna płatnicza- do wypłacania gotowki z bankomatu (bo jednak płacenie keszem to płacenie keszem - czlowiek czuje, ile płaci, a przyjmujacy pieniądze wie, że przyjął kasę). I jedną kredytową (tzw wypukła) bo czasem trzeba kupic jakiś telewizor, meble, jakiś większy zapas trunków na spotkanie z kolegą z wojska, zapłacić za wycieczkę zagraniczną itp. Wygodniej nie nosić wtedy wiekszej gotówki, a w dodatku spłaca sie to z pewnym poslizgiem. Na kartę wypukłą łatwiej wypożyczyc auto za granicą, kupić cos w sieci itp. Dla mnie 2 takie karty zupełnie wystarczają. I dzwoniącym dziewczynom nie ulegam (oczywiście w sprawie kart) Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: ostrożnie , 14.11.07, 15:16 > Myslę, że normalnemu człowiekowi potrzebne są dwie > karty: jedna płatnicza- do wypłacania gotowki z bankomatu (bo > jednak płacenie keszem to płacenie keszem - czlowiek czuje, ile > płaci, a przyjmujacy pieniądze wie, że przyjął kasę). I jedną > kredytową (tzw wypukła) bo czasem trzeba kupic jakiś telewizor, > meble, jakiś większy zapas trunków na spotkanie z kolegą z wojska, > zapłacić za wycieczkę zagraniczną itp. Wygodniej nie nosić wtedy > wiekszej gotówki, a w dodatku spłaca sie to z pewnym poslizgiem. Myślę, że normalny człowiek powinien mieć oszczędności i kupować za pieniądze, które posiada, a nie lichwiarsko oprocentowane na karcie. Karty "płaskie" tez mają często limity dzienne do wysokości salda, więc karta wypukła nie jest wcale potrzebna w kraju. Tym bardziej, że za jej użycie NIGDY nie jest tańsze niż karty płaskiej. Za granica owszem, ale łatwo przekonać sie, ze zakup np w sklepach sieciowych a nawet stacjach benzynowych za granicą przy pomocy nawet wypukłej karty MC lub Visa może być niemożliwy i trzeba mieć gotówkę albo kartę rodzimego banku. Tak więc jadąc za granicę zawsze trzeba mieć bufor gotówkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: ostrożnie , 14.11.07, 15:33 lomek2 napisał: Myślę, że normalny człowiek powinien mieć oszczędności i kupować za pieniądze, które posiada, a nie lichwiarsko oprocentowane na karcie. Jak się spłaca w terminie, to oprocentowanie = 0. No a ztymi oszczędnosciami to róznie bywa. Gdzieś czytałem, że ok 40% Polaków nie ma żadnych oszczędności. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: ostrożnie , 14.11.07, 16:25 > Jak się spłaca w terminie, to oprocentowanie = 0. No tak, ale jeśli się jest w stanie spłacać w terminie to z tego wynika że się jest w stanie również długu nie zaciągać. > No a ztymi oszczędnosciami to róznie bywa. Gdzieś czytałem, że ok > 40% Polaków nie ma żadnych oszczędności. To jest prawdziwy problem społeczny, brak dalekosiężnej wyobraźni i sumienności w gospodarowaniu. Oczywiście zaraz ktoś napisze, że nie jest w stanie zaoszczędzić. Są i tacy, ale nie 40%. Praktycznie każdy może sobie zaoszczędzić, tylko trzeba chcieć i szanować każdy pieniądz. A niestety, im większa bieda tym zwykle i większa rozrzutność. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiom1 Re: ostrożnie , 14.11.07, 16:08 Idż łomku i " z marszu" wynajmij samochód na "płaską" kartę to zmienisz zdanie. Zgadzam się z esscortem-potrzebne są dwie karty. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: ostrożnie , 14.11.07, 16:33 Nie zdarzyło mi sie wynajmować w Polsce samochodu. I nie napisałem że zawsze jedna karta wystarczy. Osobiście używam kilku, zależnie od potrzeby, miejsca i okoliczności, ale to nie są "typowe" potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
raash Re: ostrożnie , 14.11.07, 17:11 > Myślę, że normalny człowiek powinien mieć oszczędności i kupować za pieniądze, > które posiada, a nie lichwiarsko oprocentowane na karcie. Chyba coś Ci lekko umknęło KK ma naliczone odsetki dopiero po tzw: grace period .. > Karty "płaskie" tez mają często limity dzienne do wysokości salda, więc karta > wypukła nie jest wcale potrzebna w kraju. Tym bardziej, że za jej użycie NIGDY > nie jest tańsze niż karty płaskiej. Zmartwię Cię użycie "wypuklaka" zawsze jest tańsze od płaskie choćby dlatego, że: - płatność nie pomniejsza Ci stanu konta od razu, a dopiero przy automatycznej spłacie (max ok 50 dni min ok 20 dni po spłacie), - przy płatności wypuklakiem zwykle przy porównaniu kart tego samego banku jest szybsza (mimo że VISA i EuroPay odchodzą do zwyczaju, że kwoty do pewnej wysokości nie wymagają autoryzacji, coraz częściej robią to nasze centra autoryzacyjne przez ustawienia POS'a ), - i taki drobny fakt coraz częściej stosowane przez banki zasady, że przy pewnym średniej wielkości kwoty płatności kartą nie ponosisz co rocznych opłat za kartę. Pamiętaj, że banki i wystawcy kart zarabiają na prowizji za transakcję, a nie tylko na oprocentowaniu kart po okresie łaski. > Za granica owszem, ale łatwo przekonać sie, ze zakup np w sklepach sieciowych a > nawet stacjach benzynowych za granicą przy pomocy nawet wypukłej karty MC lub > Visa może być niemożliwy i trzeba mieć gotówkę albo kartę rodzimego banku. Wiesz do tego nie trzeba wyjeżdżać za granicę wystarczy pójść do Makro C&C lub do większości MacDonald'ów. > Tak więc jadąc za granicę zawsze trzeba mieć bufor gotówkowy. Zawsze trzeba mieć rezerwę gotówkową, ale w rozsądnych granica. Na wszelki wypadek nie zamiast plastików. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: ostrożnie , 14.11.07, 18:47 > Wiesz do tego nie trzeba wyjeżdżać za granicę wystarczy pójść do Makro C&C lub > do większości MacDonald'ów. W MD w Polsce chyba nigdzie nie da się zapłacić żadną kartą a w makrokeszu można płacić kartą makro od jakiegoś pół roku. Ale ja miałem na myśli co innego - że wchodzisz do sklepu, np do marketu spożywczego i zapłacić możesz dowolną kartą wydaną w tym kraju, ale wspaniałymi międzynarodowymi i wypukłymi Visą i Master nie możesz w żaden sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
raash Re: ostrożnie , 14.11.07, 23:15 > W MD w Polsce chyba nigdzie nie da się zapłacić żadną kartą a w > makrokeszu można płacić kartą makro od jakiegoś pół roku. Co od MD to jakąś reklamę, że "teraz możesz płacić kartą w MacDonalds" ... ale poza mometami że córa frytki wymusi to nie za często bywam więc ostatnio jakoś nie sprawdzałem. > Ale ja miałem na myśli co innego - że wchodzisz do sklepu, np do > marketu spożywczego i zapłacić możesz dowolną kartą wydaną w tym > kraju, ale wspaniałymi międzynarodowymi i wypukłymi Visą i Master > nie możesz w żaden sposób. Wiesz to znaczy, że sklep nie jest po prostu nastawiony na takie płatności i klientów do takich płatności przyzwyczajony, problem sklepu ja po prostu kupie za minimalną kwotę to co potrzebuje (o ile jest mi niezbędne) i więcej nie skorzystam. Za granicę z workiem gotówki nie mam zamiaru i tak wyjeżdżać, to nie wczesne średniowiecze (bo już w późnym czeki bankierskie zaczynały funkcjonować). BTW: przypomniało mi się coś apropos różnic między płaskimi a wypukłymi kartami. Wiesz, że w większości umów masz zapis że transakcje autoryzowane PIN'em nie podlegają reklamacji ?? A to ostatnio przeważający sposób autoryzacji dla kart bankomatowo/debetowych .. Mam takie wrażenie, że sformułowanie "wspaniałymi międzynarodowymi i wypukłymi" co najmniej z lekkim przekąsem napisałeś jakiś konkretny powód. BTW: wypukłość ma się nijak do międzynarodowości mam kartę płaską którą bez problemu płacę w netcie, a karta nawet paska magnetycznego nie ma. Lokalne rozwiązania są fajne, ale to tylko cwaniactwo lokalnych banków zresztą za kilka lat wykończy ich przejście na karty czipowe (albo wykończą ich oszuści bo podrobienie paska magnetycznego to pestka w porównaniu z próbami odtworzenia najprosztych nawet układów montowanych w nowych kartach). Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: ostrożnie , 14.11.07, 23:42 > Wiesz to znaczy, że sklep nie jest po prostu nastawiony na takie płatności i > klientów do takich płatności przyzwyczajony, problem sklepu ja po prostu kupie > za minimalną kwotę to co potrzebuje (o ile jest mi niezbędne) i więcej nie > skorzystam. Za granicę z workiem gotówki nie mam zamiaru i tak wyjeżdżać, to ni > e > wczesne średniowiecze (bo już w późnym czeki bankierskie zaczynały funkcjonować A ja miałem taki przypadek, że podjechałem do dnia wcześniej upatrzonej stacji benzynowej i chciałem zatankować. A tam niestety moich kart nie chciał automat przyjąć. Tylko jakiś lokalny szajs. Niestety pojawił się problem, bo nie miałem paliwa żeby podjechać do następnej stacji z butikiem. Musiałem ściągać znajomych z kanistrem :) > Wiesz, że w większości umów masz zapis że transakcje autoryzowane PIN'em nie > podlegają reklamacji ?? > A to ostatnio przeważający sposób autoryzacji dla kart bankomatowo/debetowych . No niestety tak jest. A jak wiadomo złodzieje PIN-ów sobiue z tym problemem radzą na kilka sposobów... Ale z tego co mi wiadomo, banki jednak uwzględniają reklamacje z obawy przed smrodem. BTW: wypukłość > ma się nijak do międzynarodowości mam kartę płaską którą bez problemu płacę w > netcie, a karta nawet paska magnetycznego nie ma. Wypukłość podałem jako cechy karty kredytowej z paskiem. Nie wiem ile jest kombinacji paska, czipu i wypukłości. Pewnie wszystkie:) Oczywiście sama wypukłość znaczy tylko tyle ile wydawca karty dał. Lokalne rozwiązania są fajne, > ale to tylko cwaniactwo lokalnych banków zresztą za kilka lat wykończy ich > przejście na karty czipowe (albo wykończą ich oszuści bo podrobienie paska > magnetycznego to pestka w porównaniu z próbami odtworzenia najprosztych nawet > układów montowanych w nowych kartach). Niestey w naszym kraju banki często stosują stare bankomaty z importu po regeneracji i te czytników do kart czipowych często nie mają (czytaj NCR Polska). Zresztą sama karta tez jest nieco droższa. Ta z paskiem kosztuje złotówkę a ta z czipem 3 zł :) Odtworzyć danych z układu nie da sie nijak, chyba że ma się wtyczki w centrali banku i w fabryce kart :))) Lokalne karty pewnie sie jednak uchowają, bo banki bronią swoich terytoriów jak wściekłe lwy. Nie bez powodu klienci z nich korzystają - dostają różne bzdurne gratisy, a to działa. Odpowiedz Link Zgłoś
14marcin Re: mogą być problemy ? 02.12.07, 17:40 spowolnienie gospodarcze na całym świecie. U nas w kraju też będzie wtedy skromniej. www.gazetafinansowa.pl/?d=wydarzenia&id=1414 Odpowiedz Link Zgłoś
eewa18 Re: mogą być problemy ? 03.12.07, 19:20 zalecają kupić zamiast nieruchomości, cenne monety. newsletter.cashflowandyou.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
mmc_lomianki Re: mogą być problemy ? 03.12.07, 21:16 Teraz to już nie wiadomo w co inwestować... Na pewno nie warto w indyki, w nieruchomości - jak widać - również. Najlepiej nie mieć pieniędzy - daje to uczucie błogostanu:) Odpowiedz Link Zgłoś
esscort Re: mogą być problemy ? 03.12.07, 21:29 mmc_lomianki napisał: Najlepiej nie mieć pieniędzy - daje to uczucie błogostanu:) Prosze się nie śmiac. W Polsce taka własnie postawa jest od "zawsze" najbardziej oplacalna. W Polsce zapobiegliwość, oszczędzanie, kumulowanie dóbr w zasadzie nigdy sie dobrze nie kończy, bo albo wojna, albo komunizm, albo wielki kryzys, albo inny ruski czy niemiecki kataklizm. W Polsce w zasadzie nigdy (no może w czasie "zlotego wieku") nie miało miejsca normalne przekazywanie majatku przez choćby dwa pokolenia (a na tym przecież buduje się bogactwo spoleczeństw). Gdy tu się ktos dorobi, to zazwyczaj zanim umrze już wszystko z jakichś "historycznych" powodów straci. Dlatego zbytnie przywiazywanie się do dobr nie ma tu większego sensu. Lepiej wydawać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
i_bella Re: mogą być problemy ? 03.12.07, 21:34 esscort napisał: Lepiej > wydawać ;) :) też lubię. To gdzie się tej kawy można napić? Odpowiedz Link Zgłoś
mmc_lomianki Re: mogą być problemy ? 03.12.07, 22:13 Ja dziś dobrą kapuczino obok pracy (niestety w Warszawie) wypiłem:) I jeszcze płytę sobie kupiłem, trzeszczącą... merlin.pl/frontend/browse/product/4,567865.html Jakoś tak wracałem w sobotę tuż przed północą i jego boska córka przez radio jeden kawałek puściła (Django Reinhardt/Stephane Grappelli - Miss Anabelle Lee). No myślałem, że się na połówce estakady z wrażenia zabiję. Skoro nie indyki i nie nieruchomości to chociaż w tę płytę polecam zainwestować - w mp3 takie kawałki są praktycznie nieściągalne. Odpowiedz Link Zgłoś
i_bella Re: mogą być problemy ? 04.12.07, 10:16 dzisiaj mało ja nie zabiłam się z wrażenia jak w radio usłyszałam taaaakiego newsa!!!! No to inwestujemy!!!! livenation.pl/koncerty.php :))) (pierwszy koncert na liście oczywiście :)) Odpowiedz Link Zgłoś
eewa18 Re: mogą sporo podnieść stopy procentowe 05.12.07, 10:03 do czasu zakończenia projektu budowy Stadionu Narodowego EURO 2012 , maj 2008r. Około 0,75%. Nieżle się zacznie ograniczac wydatki. Poszukiwane osoby oszczędne. Żegnaj rozpasana konsumpcjo. wiadomosci.onet.pl/1652930,10,czlonek_rpp_wszedzie_mamy_nasilenie_impulsow,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
ptasznik11 Re: mogą sporo podnieść stopy procentowe 05.12.07, 12:20 Wkurzają mnie telewizyjne reklamy kredytów. Nie stać cię na wakacje weź kredyt, nie stać cię na świąteczne zakupy weź kredyt, sąsiad wymienił samochód na nowy, a ciebie nie stać ? Nie bądź ofermą weź kredyt. Staliśmy się społeczeństwem gadżeciarskim. Prędzej czy później przyjdzie jednak moda na niemanie gadżetów. Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: mogą sporo podnieść stopy procentowe 05.12.07, 23:38 Na wszystko cię stać, bo wszak zawsze możesz wziąć kredyt. Robi się tak jak w USA niedawno jeszcze było. Masz wyczuwalne tętno - nie ma problemu z kredytem. Ciekawe jak to się skończy dla systemu bankowego. Bo dla wielu rodzin kończy się bardzo źle. Odpowiedz Link Zgłoś
11tuluza Re: mogą sporo podnieść stopy procentowe 17.12.07, 17:37 www.gazetaprawna.pl/?action=showServiceArticle&id=63&dok=2104.218.0.39.11.1.0.1.htm&p=1 oj spadną ceny domków. Odpowiedz Link Zgłoś
kmsanczia Re: mogą sporo podnieść stopy procentowe 03.01.08, 15:42 11tuluza napisała: > oj spadną ceny domków. Oj raczej się nie zanosi. ;) Na dzień dzisiejszy można na sprzedaży nowego domu zarobić 100% (w porównaniu do wydatków poniesionych na zakup działki i budowę). Tylko co z tego, skoro działki podrożały 6x. Wrócić do bloku?... nie da rady, mieszkania w ciągu roku podrożały średnio o 1000/m2. :O Odpowiedz Link Zgłoś
eewa18 sprzedaż domu po 1 stycznia 2009r. tylko z certyfi 10.12.07, 20:07 klasa energetyczna. czyli zużycie energii na jego grzanie. Trzeba ocieplać stary domek. projekty.budujemydom.pl/aktualnosci.php?id=276_zimne_domy_beda_tansze Odpowiedz Link Zgłoś
lomek2 Re: sprzedaż domu po 1 stycznia 2009r. tylko z ce 04.01.08, 19:39 Czekałem na coś takiego. To znaczy - kiedy się lobby energetyczne okopie na nowej dochodowej działce, przejętej na wyłączność. A zapłacą jak zwykle najbiedniejsi ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kotnaplotek jak za działki w Sowiej Woli i okolicy 300 zł/m2 07.03.08, 21:41 to nie jest jeszcze bardzo, bardzo drogo. Za dom do 1 mln. Co się dzieje w tej dalszej okolicy. W Łosiej Wólce i Kazuniu też już krzycza po 300 zł/m2-działki. Za chwilę to wszystko stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
maczynki Re: jak za działki w Sowiej Woli i okolicy 300 zł 14.03.08, 16:28 drogo. Dobrze ,że mamy już działke. Odpowiedz Link Zgłoś
21ciekawy ciekawe czy pozwolą postawić dom na Wiśle 08.06.08, 12:21 w formie barki. Coś się zaczęło mówić o domach na rzekach. Ale trzeba mieć zgodę na statek pływajacy. Odpowiedz Link Zgłoś
krka7 Re: ciekawe czy pozwolą postawić dom na Wiśle 19.08.08, 13:13 dobry pomysł Odpowiedz Link Zgłoś