Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    urlop wychow a ciaza

    07.10.09, 17:01
    mam pytanie do mam ktore sa na urlopie wychowawczym i zachodza
    ponownie w ciaze.Jak to wyglada od strony pracy?ja zamierzam
    przedluzyc sobie wychowawczy urop i pod koniec zajsc w druga
    ciaze,ciaza bedzie traktowana jako zagrozona(wczesniejsze
    kompilkacje)i czy wtedy moge wyslac zwolnienie do pracy i bede
    miala "normalnie placone"?Sprawa nie jest prosta bo moja firma
    zatrudnia kilka osob ,miala juz nie istniec,ale jak narazie firma
    nadal isnieje,slyszalam,ze w mojej sytuacji (zbyta mala liczba
    pracownikow)nic nie bedzie mi sie nalezalo jesli pojde na L4 w zw z
    ciaza poniewaz wszelkoe teraz sprawy zalatwia ZUS,ja jestem
    jako "zawieszona",czyli tak jakbym wcale nie istania w tej firmie w
    ktorej pracowalam,Gdyby firma byla duza,zatrudnialaby wiecej osob to
    byloby ok,ale w tej sytuacji to niemozliwe.Czy ktos sie w tym
    orientuje?
    Obserwuj wątek
      • bystra_26 kolejna kombinatorka! 07.10.09, 19:53
        Decyduj się - albo wracasz do pracy PRACOWAĆ i masz świadczenia pracownicze
        odkłądając kolejną ciążę, albo poszerzasz teraz rodzinę i ich nie masz.

        Wiesz, ile trzeba pracować na miesiąc Twojego zasiłku - 3,33 roku!!!! Nie
        okradaj innych podatników, bo to zemści się na Tobie - pracodawcy przez takie
        kombinatorki nie chcą zatrudniać kobiet w wieku reprodukcyjnym i z małymi
        dziećmi. Nie zdziw się, jak po drugiej ciąży będziesz pracy na etacie i na
        nieokreślony szukać kilka lat.
        • dare-czka Re: kolejna kombinatorka! 07.10.09, 20:35
          czyli jak widze dziewczyny jestescie za nie-rodzeniem dzieci,lepiej
          pracowac a nie rodzic dzieci,gratuluje-jesli to wasz wybor to ok,ale
          nie oceniajcie innych wyborow!
          • bystra_26 dzieci mają również ojca! 07.10.09, 23:26
            Ciąża nie jest chorobą. Kto ma zagorożoną idzie na L4, cała reszta, które bierze
            lewe L4 "na opoczynek" to kombinatorki, które psują rynek pracy dla kobiet.

            Skoro z góry zakładasz L4, to znaczy, że chcesz tylko wyciągnąc kasę, a to jest
            oszustwo. I wyobraź sobie, że to nie "państwo Ci płaci", ale "pani płaci, pan
            płaci", inni pracujący. Dlatego między brutto a netto jest taka przepaść.

            Skoro chcesz powiększać rodzinę, to Twoje prawo, ale to Twoja decyzja i jej
            konskwencje, jak również biorącego w tym udział mężczyzny. Niech on znajdzie
            lepszą robotę, żeby Was utrzymać zamiast Twojego kombinatorstwa. Wasze dzieci,
            Wasza sprawa, a nie całej rzeszy uczciwie pracujących kobiet, na które
            pracodawcy przez kombinatorki źle patrzą.

            Wyobraź sobie, że mam pracę na nieokreślony, firma dobrze prosperuje i mogłabym
            zakombinować jeszcze lepiej, bo wiem jak to zrobić, żeby nikt się nie
            przyczepił, ale jestem uczciwa i tego nie będę robić.
            • krzysztofsf Re: dzieci mają również ojca! 07.10.09, 23:31
              bystra_26 napisała:

              > I wyobraź sobie, że to nie "państwo Ci płaci", ale "pani płaci, pan
              > płaci", inni pracujący. Dlatego między brutto a netto jest taka przepaść.


              www.kapitalizm.org/images/6058.jpg
      • zolzatoja Re: urlop wychow a ciaza 07.10.09, 20:07
        Odpowiadając na twoje pytanie, dare-czka - owszem ja się doskonale
        orientuję, co możesz zrobić, ale tego nie napiszę, z powodów, które
        zostały wymienienione wyżej.
        • dare-czka Re: urlop wychow a ciaza 07.10.09, 20:21
          nie wiem z czego wynika takie wasze nastawienie,(zazdosc?),nie
          jestem zadna kombinatorka,mysle tylko o swojej przyszlosci-tak mam
          na celu poszerzanie rodziny,ale jesli jest przy tym mozwlisoc
          zarobku to dlaczego mam nie skorzystac i siedziec w domu bez grosza?!
          szkoda mi was-widocznie macie jakies kompleksy skoro tak sie
          wypowiadacie,ale ja juz wiem jak to zrobic wiec podziekuje juz za
          porady.a wam zycze brac zycie w swoje rece a nie siedziec w zyciu w
          pozycji idealnie uczciwej i skromnej!
          • krzysztofsf Re: urlop wychow a ciaza 07.10.09, 20:52
            Nie kradnij - Panstwo nie lubi konkurencji ;)

            Krach obecnego systemu ubezpieczen spolecznych jest juz na horyzoncie.
            Watpie, czy pokolenie obecnych dwudziestoparolatkow otrzyma za swoje skladki
            wiecej niz jakas jednakowa dla wszystkich srednia "zasilkowa", niezalezna od
            wysokosci odprowadzonych do zus skladek.
          • Gość: gość Re: urlop wychow a ciaza IP: *.ists.pl 07.10.09, 20:59
            "...jesli jest przy tym mozwlisoc
            > zarobku... "

            - popieram!!! ZAROBKU! Nie ciągnięcia kasy z naszych kieszeni!

            "...a wam zycze brac zycie w swoje rece "

            - popieram!!! i biorę moje życie w MOJE ręce.

            • dare-czka Re: urlop wychow a ciaza 07.10.09, 21:02
              brrrr starch sie bac!a wy chyba z kosmosu jestescie:)
              • dare-czka Re: urlop wychow a ciaza 07.10.09, 22:05
                chce dodac ze panstwo ma prawa i obowiazki wobec obywateli tak samo
                jak podatnik ma prawa i obowiazki,kazda kobieta bedaca w zagrozonej
                ciazy ma prawo do skorzystanie z pelnoplatnego zwolnienia
                lekarskiego,nawet do momentu rozwiazania,pozniej ma prawo do urlopu
                macierzynskiego,takie sa prawa kobiet ciezarnych zatrudnionych na
                umowe o prace.wypraszam okreslenia"kombinatorka"nie kradnij"bo chyba
                musiscie sie jeszcze douczyc aby wypowiadac takie opinie.I chyba
                wiem z czego to wynika-"zazdrosc",ze ktos moze a nie "ja".ale to juz
                wasz problem:)
                • Gość: gość Re: urlop wychow a ciaza IP: *.ists.pl 08.10.09, 08:23
                  sto razy powtarzasz słowo zazdrość, ale do końca nie łapię, o co chodzi - czego
                  Ci zazdrościmy? Że kombinujesz, a my nie umiemy czy że masz faceta, a my
                  jesteśmy samotne i nie mamy z kim mieć dzieci???
          • snajper55 Re: urlop wychow a ciaza 08.10.09, 03:36
            dare-czka napisała:

            > nie wiem z czego wynika takie wasze nastawienie,(zazdosc?),nie
            > jestem zadna kombinatorka,mysle tylko o swojej przyszlosci

            Każdy złodziej myśli o swojej przyszłości i dlatego kradnie.

            S.
            • krzysztofsf Re: urlop wychow a ciaza 08.10.09, 07:39
              snajper55 napisał:

              > dare-czka napisała:
              >
              > > nie wiem z czego wynika takie wasze nastawienie,(zazdosc?),nie
              > > jestem zadna kombinatorka,mysle tylko o swojej przyszlosci
              >
              > Każdy złodziej myśli o swojej przyszłości i dlatego kradnie.
              >

              dokladnie. Rzad, prezes zus...lista jest dluga.
              • dare-czka Re: urlop wychow a ciaza 08.10.09, 12:24
                widze,ze na tym forum to chyba tylko sflustrofani zyciem....Otoz nie
                zakladam z gory ze bede miala zwolnienie,ja poprostu to wiem, bo
                kazdy lekarz mowi mi ze jesli zajde znowu w ciaze bede objete scisla
                kontrola i ciaza bedzie traktowana jako zagrozona(nie bede tlumaczyc
                przyczyn),nie kombinuje w tym temacie wiec na litosc ludzie jaka
                zlodziejka?kombinatorka?naprawde musicie byc starsznie
                sflustrowani,moj maz zarabia-dobrze zarabia,ale dlaczego mam
                zrezygnowac z pieniedzy ktore moge otzrymac?tacy jestescie
                poukladani,uczciwi,ale wobec kogo,czego?
                • snajper55 Re: urlop wychow a ciaza 08.10.09, 14:48
                  dare-czka napisała:

                  > tacy jestescie poukladani,uczciwi,ale wobec kogo,czego?

                  Pewnie to Ci zszokuje, ale uczciwym si po prostu jest. Skoro takie pytania
                  zadajesz, to widocznie uczciwa bywasz. Wobec niektórych. W pewnych sprawach.

                  S.
                • Gość: Trisha Re: urlop wychow a ciaza IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.10.09, 19:07
                  Skoro poprzednią ciążę miałaś zagrożoną tzn. (zabrzmi brzydko) że
                  nie nadajesz się do rodzenia dzieci (Twój organizm z jakiś powodów
                  jest temu przeciwny skoro trzeba sztucznie podtrzymywac ciążę, która
                  jest normalnym stanem fizologicznym dla zdrowej kobiety), zatem w
                  drugiej ciąży będzie zapewne podobnie, ergo będzie następne słabe
                  genetycznie pokolenie (smutne). Zgadzam się z postami powyżej, Twoje
                  dziecko to Twój problem - nie państwa i nie podatników.
                  • dare-czka Re: urlop wychow a ciaza 08.10.09, 19:33
                    Nie napisalam ze poprzednia ciaza byla zagrozona,a ty napewno nie
                    jetes lekarzem skoro nie masz o tym pojecia
                    • Gość: Trisha Re: urlop wychow a ciaza IP: 217.153.178.* 09.10.09, 10:05
                      Napisałaś o wcześniejszych komplikacjach. Nie jestem lekarzem,
                      jestem normalną kobietą, która ciąży chodziła do pracy do
                      ostatniego dnia.
                      • dare-czka Re: urlop wychow a ciaza 09.10.09, 10:31
                        ja chodzilam do pracy do 8 miesiaca i co z tego,to jakies zawody kto
                        dluzej????
                        • Gość: Trisha Re: urlop wychow a ciaza IP: 217.153.178.* 09.10.09, 10:39
                          Nie, nie zawody tylko normalne podejście do ciąży jako zjawiska
                          fizjologicznego a nie heroizmu.
                          • dare-czka Re: urlop wychow a ciaza 09.10.09, 10:51
                            ja mialam normalne podejscie do mojej pierwszej ciazy,ale co to ma
                            do rzeczy?
                • d.o.s.i.a Re: urlop wychow a ciaza 08.10.09, 21:52
                  > zrezygnowac z pieniedzy ktore moge otzrymac?tacy jestescie
                  > poukladani,uczciwi,ale wobec kogo,czego?


                  Wobec siebie. Przede wszystkim.
                  Nie moglabym chyba spojrzec w lustro gdybym tak ciagnela kase od panstwa, jak Ty
                  zamierzasz.
      • dare-czka kobieta ciezarna ma prawo isc na L4 08.10.09, 12:55
        nie chce mi sie powtarzac,ale widze ze nie dociera do was zasadnicza
        kwestia-kobieta w zagrozonej ciazy ma prawo(ba,nawet powinna)isc na
        L4-takie jest prawo-ja nie robie noczego wbrew prawu,wiec nazywanie
        teho zlodziejstwem,kretactwem jest nie na miejscu!To,ze jestem na
        wychowawczym i dajmy na to zajde w ciaze,ktora bedzie zagrozona to
        mam pelne prawo isc na zwolnienie lekarskie rezygnujac z
        wychowawczego.Fakt-jest to z korzyscia finansowa dla mnie-wiec
        dlaczego nie skorzystac?!A skoro zyjecie tak ucziwie to powinniscie
        chyba o tym wiedziec-chyba znacie prawo?
        • bystra_26 L4 jest zwolnieniem od pracy a nie wychowawczego 08.10.09, 15:01
          Domniemuję, że Twoje zycie w ciązy na wychowawczym i na samym
          wychowawczym nie będzie się istotnie różnić, bo nadal będziesz w
          domu. Nawet jak Ci lekarz wystawi L4, to chyba Cię to nie zwolni z
          Twojej obecnej "pracy" mogącej być zagrożeniem dla Ciąży, czyli
          sprawowania osobistej opieki nad pierwszym dzieckiem. Czyli L4 nie
          jest Ci potrzebne.

          L4 to nie jest sposób na "zarabianie pieniędzy", L4 to jest
          zwolnienie przeznaczone na leczenie, po którym masz WRÓCIĆ DO PRACY.
          Ty pracować nie chcesz, wolne od pracy masz na wychowawczym, więc
          nie przesadzaj z okradaniem innych pracowników niezasłużonym L4.

          Nawet maleńkiej poprawki nie możemy wziąć na Twoją sytuację
          materialną, bo napisałaś, że mąż dobrze zarabia i do tej pory jakoś
          utrzymywał Ciebie i dziecko na wychowawczym, więc na dalszym
          wychowawczym jak już będziesz w kolejnej ciązy obecny układ powinien
          obowiązywać i nie prowadzić was do nędzy.
          • dare-czka Re: L4 jest zwolnieniem od pracy a nie wychowawcz 08.10.09, 18:27
            ale wezme L4 dla kasy!!!zadowoleni!!!kurdee,ale wy z innej
            bajki!!!!!!!!!!
            • Gość: ja Re: L4 jest zwolnieniem od pracy a nie wychowawcz IP: *.toya.net.pl 08.10.09, 19:27
              Nie, nie z innej bajki. Oni są po prostu uczciwi, a Ty jesteś złodziejem
              "sflustrowana" babo!
              • dare-czka Re: L4 jest zwolnieniem od pracy a nie wychowawcz 08.10.09, 19:32
                niech beda ucziwi-ja tez jestem,tylko chyba lepiej wychodze na tym
                finansowo:),puste baby!
                • Gość: Pracująca mama Re: L4 jest zwolnieniem od pracy a nie wychowawcz IP: 81.95.202.* 08.10.09, 20:59
                  Osoby, które tak krytycznie się o Tobie wypowiadają nie mają widać
                  pojęcia o życiu. Nie przejmuj się tym za bardzo ;) Każdy kto ma
                  dzieci wie ile kosztują. I nie uważam Cię za krętacza, ale za osobę,
                  która chce zapewnić godne warunki swoim dzieciom. Rozumiem to
                  doskonale. Niestety nasze państwo absolutnie nie pomaga młodym
                  matkom i dlatego zostawiają w domu malutkie dzieci, które potrzebują
                  matki. To nie jest piesek, którego można gdzieś podrzucić aby
                  przypadkiem nie przeszkadzał. Gratuluję odwagi - bo trzeba być
                  odważnym aby w tych czasach rodzić dzieci (patrz posty wyżej). A co
                  do zdania które tu zostało wypowiedziane że nie nadajesz się do
                  rodzenia dzieci - nic bardziej podłego ostatnio nie słyszałam, i
                  nie wyobrażam sobie jak mogła to powiedzieć kobieta kobiecie. Miejmy
                  nadzieję, że może kiedyś te osoby które tak na Ciebie napadły,
                  zrozumieją co to macierzyństwo, jaka to ogromna odpowiedzialność i
                  jaki trud. I że te osoby będą jednak "zdolne do rodzenia" i nie
                  okradną Państwa z ani jednej złotówki, będą pracowały aż do
                  rozwiązania i może nawet będą kożystać tylko z prywatnych porad
                  lekarzy aby nie uszczuplić kasy chorych...
                  Ludzie zrozumcie, że ta kobieta i jej mąż zapracowali na swoje L4 i
                  może również na Wasze. A jej dzieci pewnie będą pracowały w
                  przyszłości na Wasze emerytury i Waszych lekarzy. I co? Będą tak
                  wówczas mówić jak Wy mówicie teraz?
                  Nie rozstrzygam tu kwestii czy L4 uzasadnione czy nie. Tylko sposób
                  w jaki traktuje się kobiety, które chcą godnie urodzić i wychować
                  dziecko. Bo z jednej pensji utrzymać czteroosobową rodzinę to w tych
                  czasach niestety ciężko wyżyć.

      • Gość: Pracująca mama Re: L4 jest zwolnieniem od pracy a nie wychowawcz IP: 81.95.202.* 09.10.09, 06:58
        Trafilam na to forum przypadkiem, poprzez artykuł na pierwszej
        stronie. Ot, z ludzkiej ciekawości. I aż włos mi się na głowie jeży
        jak patrze i czytam te Wasze opienie. Mam nadzieje że żaden z Was
        nigdy nie trafi do mojej firmy i nie będę miała z
        Wami "przyjemności". Mój zespół jest bardzo duży i nigdy nie
        pomyślałabym że można w ten sposób i tak łatwo oceniać ludzi. Może
        właśnie dlatego mam takie sukcesy w życiu zawodowym i osobistym (tak
        mam rodzinę i zrobiłam sobie dzieci - bo Waszego języka nie użyję).
        Nigdy nie traktowałam inaczej dziewczyny, dlatego że mogłaby urodzić
        dziecko lub iść na zwolnienie. Powiem więcej, niejednokrotnie taki
        pracownik jest bardziej wartościowy z różnych względów, chociażby
        dlatego że jest bardziej zaangażowany i odpowiedzialny.
        A to że może iść na zwolnienie i na macierzyński? - nie ma ludzi nie
        zastąpionych.
        Radzę trochę przystopować z tym wyścigiem szczurów i trochę więcej
        szacunku dla innych.
        Koniec wywodów bo jesteśmy chyba z innej bajki.
        Życzę powodzenia.Żegnam
        • dare-czka Re: L4 jest zwolnieniem od pracy a nie wychowawcz 09.10.09, 09:38
          brakuje slow,zeby to okreslic to co tu czytam!!!!widac kultury nie
          macie za grosz!!!!nie siedze na urlopie i nie wypoczywam jak to
          mysla chyba inni,urlop wychowawczy nie ma nic wspolnego z
          urlopem,ale zreszta niec chce mi sie tu juz pisac bo inteligencja
          wasza jest na poziomie zero i szkoda mojego cennego czasu.Pracowalam
          5 lat a teraz jestem na wych-dla jasnosci.
          • Gość: ja Re: L4 jest zwolnieniem od pracy a nie wychowawcz IP: *.toya.net.pl 09.10.09, 09:55
            Jeżeli Wam się wydaje, że jesteście Matkami - Polkami, bo rodzicie dzieci - to
            nic mylnego. WIĘKSZOŚĆ na tym forum ma dzieci, również ja, ale nie kombinowałam
            kosztem pracodawcy i innych ludzi, bo postanowiłam urodzić dziecko będąc jeszcze
            na studiach, żeby później móc spokojnie rozpocząć pracę. Mało tego, będąc w
            ciąży chodziłam na dwa semestry jednocześnie, aby mieć więcej czasu dla dziecka
            po jego narodzinach. Trzy tygodnie po porodzie byłam już czynną studentką, bo
            zaczął się rok akademicki. Znalazłam czas na naukę, a jak zależało mi na jakichś
            pieniądzach, to robiłam wszystko, aby dostać stypendium naukowe. Po semestrze
            zimowym, kiedy dziecko faktycznie zaczynało rozpoznawać mamę i tatę, letni
            miałam wolny, bo wcześniej zrobiłam go awansem, a do tego otrzymywałam pieniądze
            z uczelni, na które ciężko zapracowałam ucząc się po nocach. Utrzymywał nas mąż
            z jednej pensji i daliśmy sobie radę bez kombinowania, zasiłków, becikowego.
            Teraz pracuję w wyuczonym zawodzie, dziecko mam na tyle duże, że może zostać z
            nianią i nic mu nie będzie. Nie kombinowałam, do lekarza chodziłam prywatnie, na
            USG również, wszystkie badania także robione miałam prywatnie. I nie wiem, kto
            tu nie ma kultury, bo to Ty się rzucasz pisząc, że jesteśmy zazdrośni i
            "sflustrowani" (zerknij do słownika "inteligentna" matko), jeżeli masz tak dużo
            wolnego czasu to zajmij się dzieckiem.
            • dare-czka Re: L4 jest zwolnieniem od pracy a nie wychowawcz 09.10.09, 10:29
              i co mam ci gratulowac-ze zaplanowalas sobie cale zycie?nie kazdy
              tak robi(czyt-rodzi na studiach po to zeby poswiecic sie pozniej
              pracy),kazdy ma inny sposob na zyciea ty moj negujesz mowiac,ze
              ciagne kase od innych-jak to?przeciez ja pracowalam w sumie ok 10
              lat i teraz zaczelam myslec o drugim dziecku-i co jestem bee bo nie
              ide do pracy???to moja sprawa-poswiecam sie dzieku bo taki mialam
              zamiar,ale nadal jestem jako tako pracownikiem,tylko zawieszonym bo
              na wychowawczym,zreszta po co to ja wam tlumacze,naprawde jestescie
              z innej bajki!i chyba wsciekacie sie bo uwazacie ze na wychowawczym
              sie odpoczywa a inni w tym czasie ciezko pracuja,gratuluje tak
              ograniczonego myslenia...
      • to-nie-ja Re: urlop wychow a ciaza 09.10.09, 10:34
        Dziwi mnie Twoja postawa. Ja w pierwszej kolejności zapewniłam
        swojemu dziecku warunki do przyjścia na świat a dopiero potem
        zaszłam w ciążę (mając 30 lat czyli raczej późno zdaniem większości
        lekarzy). W trakcie ciąży na zwolnieniu byłam raptem 3 dni i do
        pracy chodziłam do samego końca. Nie oczekuję niczego od państwa i
        podatników, bo dziecko jest moją prywatną sprawa, na badania
        chodziłam przed lub po pracy (a nie w jej trakcie, bo przeciez
        można, więc koniecznie należy z tego korzystać)i nie do państwowego
        ośrodka (pieniądze na ubezpieczenie lecą a ja z państwowej opieki
        nie korzystam od 18 lat - czyli kupa pieniędzy poszła w kosmos), po
        macierzyńskim wróciłam do pracy (zarabiam kilka razy więcej niż mąż,
        więc to na mnie spoczywa ciężar utrzymania domu, chociaż z drugiej
        strony nie wyobrażam sobie zamknięcie w domu z dzieckiem na kilka
        lat - ale to indywidualna kwestia). Nie rozumiem zatem Twojej
        postawy.
        • dare-czka Re: urlop wychow a ciaza 09.10.09, 10:42
          to twoje podejscia,moje-jak juz pisalam-pracowalam w ostatniej
          firmie 5 lat i zaszlam w ciaze-ja siedze w domu bo maz zarabia,mam
          ciezka prace-urlop wych-to nie wakacje-to ciezka i mozolna
          praca,chyba najbardziej wyczerpujaca fiz i psychicznie,ale taki byl
          mooj wybor-to ja pierwsza widzialam jego usmiech,uslyszlalam
          pierwsze slowa itp-ale kazdy robi jak chce-ja nie neguje innego
          podejscia.nie narzekamy na biede w domu,maz zarabia bardzo dobrze
          wiec dlatego zdecydowalismy sie na dziecko-bo tu kazdy pisze,ze
          najpiewr powinnam byla myslec o pieniedzach pozniej o dziecku.Zatem
          oswiadczam-stac nas na wszystko czego potrzebujemy!Ale dlaczego nie
          skorzystac z sytuacji ktora moze sie wydarzyc i dzieki ktorej bede
          miala dodatkowe pieniadze?nie robie niczego wbrew prawu,nie
          zamierzam przeciez kombinowac lewego zwolnienia ani nic takiego
          zakladam tylko teoretycznie,a tu wszyscy z takim oburzeniem sie
          wypowiadaja jakbym conajamniej zbrodnie popelniala!
          • Gość: Dosia Re: urlop wychow a ciaza IP: 155.56.68.* 09.10.09, 13:25
            > oswiadczam-stac nas na wszystko czego potrzebujemy!Ale dlaczego
            nie
            > skorzystac z sytuacji ktora moze sie wydarzyc i dzieki ktorej bede
            > miala dodatkowe pieniadze?


            Bo to sie wlasnie nazywa kombinatorstwo. I jest sprzeczne z kodeksem
            moralnym wielu ludzi (w tym mnie), mimo, ze teoretycznie moze zgodne
            z prawem. Jest to ZAMIERZONE wyciaganie pieniedzy z systemu, do
            ktorego nie wplacilo sie az tyle pieniedzy. Musialabys pracowac 30
            lat (przy obecnej pensji), zeby zarobic na 9 miesiecy ciazy na L-4
            (co zamierzasz robic). Pracowalas tak? Nie.

            L-4 jest dla kobiet, ktore choruja, ktore nie moga tymczasowo
            pracowac, a nie dla tych, ktore upatruja w tym wygodnego sposobu na
            zycie, bo maja kaprys posiadania gromadki dzieci.

            • annajustyna Re: urlop wychow a ciaza 09.10.09, 13:34
              Ok, ale dzieczyna napisala, ze miala komplikacje i ciaza bylaby przypuszczalnie
              zagrozona, wiec nie wiadomo, czy aby faktycznie nie ma powodow. Z drugiej strony
              chyba lepiej by Dareczka kombinowala, przynajmniej nowy obywatel przybedzie, niz
              rencisci spod budki z piwem...
              • Gość: Dosia Re: urlop wychow a ciaza IP: 155.56.68.* 09.10.09, 14:16
                Gdyby miala odrobine honoru, to poszlaby chociaz troche popracowac
                zanim zdecyduje sie nowe dziecko.
                • annajustyna Re: urlop wychow a ciaza 09.10.09, 14:58
                  Ale jest na wychowawczym, nie?
                  • zolzatoja Re: urlop wychow a ciaza 09.10.09, 15:54
                    Więc niepotrzebne jej zwolnienie lekarskie (czyli zaświadczenie, że
                    ma się powstrzymać od pracy ze względu na stan zdrowia).
                    Nieprawdaż?
                  • dare-czka Re: urlop wychow a ciaza 09.10.09, 15:55
                    jestem na wychowawczym, owszem moge go przerwac wrocic do pracy,ale
                    moj pracodawca nie zasluzyl na to z mojej strony,jesli chodzi o
                    niego nie mam sentymentu bo sam mnie oszukiwal w wielu kwestiach i
                    gral nie fair,wiec jesli chodzi o robote nie mam sentymentu do
                    pracodawcy bo on sam nie dba o pracownikow tylko wykorzystuje ile
                    sie da i rowniec oklamuje
                    • Gość: Dosia Re: urlop wychow a ciaza IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 09.10.09, 17:54
                      Czyli dlatego, ze Ty masz zadre z pracodawca, to zdecydowalas, ze cale
                      spoleczenstwo zrzuci sie na Twoj zasilek?
                      Zaiste kretynska logika.
                      Zreszta. Za 2 lata zalozysz tu watek na forum pt. przesiedzialam pol zycia na
                      wychowawczym i L4, nie mam kwalifikacji, czy mam prawo do zasilku dla
                      bezrobotnych? Itp. itd. itp. itd. Gratuluje planu na zycie!
                      • dare-czka Re: urlop wychow a ciaza 09.10.09, 19:56
                        koncze juz te dyskusje bo czytac sie tego co piszecie nie da-tak
                        jakbyscie mieli waski horyzont myslenia-nie chce juz
                        tlumaczyc,potarzac ciagle tego samego.O ile wiadomo pierwszych 30
                        dni placi pracodawca wiec badz spokojna.
                        • Gość: Dosia Re: urlop wychow a ciaza IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 09.10.09, 21:02
                          Ale za pozostale 8 miesiecy placi spoleczenstwo.
                          Powodzenia w rozmnazaniu! Poszerzenia horyzontow nie zycze, bo widac, ze szansy
                          na to u Ciebie nie ma zadnej.
                • agulha Re: urlop wychow a ciaza 09.10.09, 20:21
                  Chyba trochę przesadzacie z atakami na tę dziewczynę...Sama nie mam dzieci i nie
                  będę już miała, kombinatorstwa nie lubię, ale:
                  - dobrze jest wiedzieć, jakie się ma prawa - nie zawsze dlatego, że się coś
                  planuje, ale, że nie można czegoś wykluczyć. Na przykład warto wiedzieć, że
                  między zwolnieniem lekarskim a rentą na stałe jest opcja zasiłku
                  rehabilitacyjnego i renty czasowej. I ktoś, kto o to pyta, niekoniecznie planuje
                  lewe papiery, ale może zachorował i boi się o swój byt, a jeszcze nie wie, jak
                  choroba się rozwinie. Ja akurat dowiedziałam się o tym w ramach mojego zawodu,
                  ale było to dla mnie pewnym pocieszeniem, jak ciężko zachorowałam. Chociaż w
                  rezultacie nie musiałam skorzystać z żadnej opcji poza zwolnieniem lekarskim, a
                  teraz od kilku lat płacę maksymalny ZUS
                  - co to znaczy "trochę popracować, zanim"? Jeśli wróci do pracy na krótko, może
                  to wbrew pozorom bardziej zaszkodzić, niż pomóc, pracodawcy i kolegom.
                  Zwalnianie pracowników tymczasowych, szkolenie nowych, takie tam. Ostatnio
                  miałam w zespole koleżankę w ciąży, która chciała być dzielna i pracować do
                  końca, ale chyba miała dolegliwości, bo brała co i raz 2-3-dniowe zwolnienia.
                  Naprawdę wszyscy zainteresowani byli zadowoleni, jak już poszła w końcu na stałe
                  na zwolnienie, zamiast niej do projektu przydzielili kogo innego - firma jest
                  duża. I nie trzeba co i raz ad hoc organizować zastępstwa. Z kolei jeśli wróci
                  do pracy na dłużej, to urodzi w późniejszym wieku (a nie wiemy, w jakim jest),
                  co jest potencjalnie większym obciążeniem. I w międzyczasie będzie się szamotać
                  z problemem opieki nad starszym dzieckiem, niania, przedszkole, infekcje. Wcale
                  niekoniecznie byłoby to społecznie bardziej pożyteczne dla nas, pozostałych
                  podatników i płatników składek.
                  - zarówno postawa "płaciłam składki, to mi się należy", jak i "powinnaś pracować
                  30 lat za 1 miesiąc zwolnienia" jest niewłaściwa. To jest system powszechnych
                  ubezpieczeń - płacą wszyscy, korzystają potrzebujący. To tak, jakby powiedzieć
                  "płaciłam składki, mogę co miesiąc rozbijać samochód o słup" albo "nie należy Ci
                  się odszkodowanie z AC, bo miesiąc temu zrobiłaś prawo jazdy i to jest Twoje
                  pierwsze auto (przypomnę, że AC nie zawsze oznacza winę właściciela AC) - a ja
                  płacę od 30 lat i jeszcze ani razu mi nie wypłacili".
                  • dare-czka Re: urlop wychow a ciaza 09.10.09, 21:02
                    swietnie to ujelas!tak jak piszesz system powszechnych ubez jest dla
                    wszystkich-korzystaja potrzebujacy.Zaraz sie to posypia okreslenia-
                    ale ona nie jest potrzebujaca!zlodziej!chce okrasc!Prawda jest taka-
                    jesli ciaza bedzie zagrozona to bede potrzebujaca,a do pracy nie mam
                    co wracac bo wlasnie-po co robic zamieszanie a pozniej znowu isc na
                    zwolnienie??chcialam mies dwojke dzieci w niewielkiej roznicy wieku
                    po to abym pozniej na spokojnie mogla zajac sie soba(praca itp).
                    • Gość: Dosia Re: urlop wychow a ciaza IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 09.10.09, 21:20
                      Skoro nie chcesz robic zamieszania to sie zwolnij i niech maz Cie utrzymuje. Proste.
                  • Gość: Dosia Re: urlop wychow a ciaza IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 09.10.09, 21:18
                    Z wypowiedzi tej dziewczyny raczej nie wynika aby bala sie ona o swoj byt na
                    wypadek niespodziewanej choroby. Ona chce z premedytacja okantowac spoleczestwo,
                    tylko dlatego, ze moze.

                    > - co to znaczy "trochę popracować, zanim"? Jeśli wróci do pracy na krótko, może
                    > to wbrew pozorom bardziej zaszkodzić, niż pomóc, pracodawcy i kolegom.
                    > Zwalnianie pracowników tymczasowych, szkolenie nowych, takie tam. Ostatnio
                    miałam w zespole koleżankę w ciąży, która chciała być dzielna i pracować do
                    końca, ale chyba miała dolegliwości, bo brała co i raz 2-3-dniowe zwolnienia.
                    > Naprawdę wszyscy zainteresowani byli zadowoleni, jak już poszła w końcu na
                    stałena zwolnienie, zamiast niej do projektu przydzielili kogo innego - firma
                    jest duża.

                    Z calym szacunkiem dla tej "duzej" firmy, ale to brzmi jak beznadziejna
                    organizacja pracy. W dobrze zorganizowanym i zgranym zespole nie ma problemu, ze
                    kogos nie ma 2-3 dni co miesiac, dwa. U mnie w firmie to sie zdarza ciagle -
                    ludzie biora pare dni wolnego, jezdza na wakacje itp. Ja czasem biore 4 piatki
                    pod rzad urlopu, zeby przedluzyc sobie weekend i nikt nie placze, ze
                    destabilizuje to prace calego dzialu. Czeste przerwy w pracy moga zdarzyc sie
                    zarowno kobiecie w ciazy, jak i mlodemu mezczyznie, ktory ma np. migreny. Jezeli
                    to jest problem to trzeba przemyslec organizacje dzialu. I tyle. A nie wysylac
                    kobiete na przymusowe L4 na koszt spoleczenstwa.

                    > co jest potencjalnie większym obciążeniem. I w międzyczasie będzie się szamotać
                    > z problemem opieki nad starszym dzieckiem, niania, przedszkole, infekcje.

                    Postulujesz wiec, ze kazda osoba, ktora ma "problem organizacyjny" w zyciu
                    powinna isc od zaraz na L4 na koszt podatnika? Wow. To moze ja jutro sobie
                    pojde, bo mam duzo spraw niezalatwionych, a Ty mi wyplacisz zasilek?

                    Jak sie osoba totalnie nie wyrabia, to niechze sie zwolni. Ale, na Boga,
                    dlaczego ja mam ja finansowac?


                    > 30 lat za 1 miesiąc zwolnienia" jest niewłaściwa. To jest system powszechnych
                    > ubezpieczeń - płacą wszyscy, korzystają potrzebujący.

                    Otoz to. POTRZEBUJACY! W sytuacjach AWARYJNYCH. W CHOROBIE. W POTRZEBIE.
                    Korzystanie z systemu to nie ma byc czyjsc sposob na zycie (tak jak u autorki
                    watku, bo ona chce kolejniej "dzidzi")! Jezeli system ma byc wydolny, to ktos
                    nie pojdzie na zwolnienie przez 30 lat, po to, aby ktos inny kto znalazl sie w
                    trudnej sytuacji mogl spedzic miesiac chorujac. W przeciwnym razie system sie
                    wali. Taka prawda, bez wzgledu na to jak ta koldre naciagac. I tyle w temacie.
                    • agulha Re: urlop wychow a ciaza 09.10.09, 22:22
                      No cóż, jeżeli ludzie mogą bez problemu zastępować innych, to może po prostu
                      jest przerost zatrudnienia. Koleżanka widzę pracuje w USA. W naszej centrali w
                      USA to nawet jest siłownia firmowa oraz wysyłkowa sprzedaż pracownikom artykułów
                      z logo firmy, oddzielni pracownicy do rozsyłania faksów ludziom na ich konta
                      e-mail i inne wspieranie ukrytego bezrobocia. Tacy ludzie mają czas robić
                      wszystko przesadnie starannie, żeby uzasadnić swoje istnienie. Tymczasem w
                      Polsce stanowiska, zwłaszcza non-billable, przydziela się bardzo oszczędnie, a
                      że ruch w interesie mamy ogromny, to wyrobić się trudno. Spróbuj, mądralo,
                      zastępować godnie koleżankę, jak obie jeździcie w delegacje, na kontrole swoich
                      ośrodków, nie zawsze masz dostęp do Internetu, a ona z dnia na dzień idzie na
                      2-3 dni zwolnienia i niekoniecznie jesteś o tym powiadomiona, a tym bardziej
                      kontrahenci. Odwołać swoich wyjazdów nie możesz, bo będą opóźnienia. I nie
                      kopiemy węgla łopatami, żeby każdy z doskoku mógł nas zastąpić. W danym
                      projekcie pracuje 2-3 pracowników merytorycznych plus jedna asystentka - w
                      biurze polskim. Przeszkolenie do projektu zajmuje sporo czasu, zatem raczej nie
                      ma co liczyć na wsparcie pozostałej setki pracowników. Urlop czy wolne to co
                      innego, zanim go szef udzieli, może sprawdzić, czy zastępstwo jest zapewnione. I
                      nikt nikogo przymusowo na L4 nie wysyłał. Widocznie czuła się już częściej
                      gorzej niż lepiej - nie wiem - u nas się nikogo o prywatne sprawy nie wypytuje.
                      • Gość: Dosia Re: urlop wychow a ciaza IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 09.10.09, 22:45
                        > No cóż, jeżeli ludzie mogą bez problemu zastępować innych, to może po prostu
                        > jest przerost zatrudnienia.


                        Pracuje w UK. I wrecz przeciwnie, ostatnio byly ciecia, ale wciaz sobie radzimy
                        choc pracy wiecej na mniejsza ilosc ludzi. Powiedzialabym nawet, ze jest nas za
                        malo na ilosc zadan jaka mamy. Mimo to, moge spokojnie isc na niespodziewane
                        chorobe i firma sie nie wali. Poza tym ja akurat nie pracuje po 24 godziny na
                        dobe, zeby wyrobic plan, bo nie podporzadkowuje swojego zycia pracy. Jasno
                        stawiam granice od poczatku projektu i wyznaczam deadline. I biore pod uwage
                        wszelkie obsuwy. Jak zostaje sama w projekcie to jest to zmartwienie mojego
                        szefa, a nie MOJE, bo ja sie nie rozdwoje.


                        >> Tymczasem w Polsce stanowiska, zwłaszcza non-billable, przydziela się bardzo
                        oszczędnie, a że ruch w interesie mamy ogromny, to wyrobić się trudno. Spróbuj,
                        mądralo, zastępować godnie koleżankę, jak obie jeździcie w delegacje, na
                        kontrole swoich ośrodków, nie zawsze masz dostęp do Internetu, a ona z dnia na
                        dzień idzie na
                        > 2-3 dni zwolnienia i niekoniecznie jesteś o tym powiadomiona, a tym bardziej
                        kontrahenci. Odwołać swoich wyjazdów nie możesz, bo będą opóźnienia.


                        Widocznie powinno byc Was trzy, aby jedna osoba zawsze mogla zastapic osobe w
                        delegacji. Jak ja biore chorobowe, to koledzy zastepuja mnie na szkoleniach,
                        spotkaniach itp.


                        >>I nie
                        > kopiemy węgla łopatami, żeby każdy z doskoku mógł nas zastąpić. W danym
                        > projekcie pracuje 2-3 pracowników merytorycznych plus jedna asystentka - w
                        > biurze polskim.

                        Czyli jak nie ma jednej osoby, to dwie caly czas pracuja, prawda? Wiec w czym
                        problem?

                        Przeszkolenie do projektu zajmuje sporo czasu, zatem raczej nie
                        > ma co liczyć na wsparcie pozostałej setki pracowników.

                        Again - zla organizacja pracy. Przy setce pracownikow, dzielenie projektow na
                        hermetyczne trzyosobowe zespoly to widocznie blad. Co bedzie jak kolega zlamie
                        noge, a kolezanka wpadnie pod samochod? Ty przedluzysz sobie dobe o kolejne 24
                        godziny?


                        >>> Urlop czy wolne to co innego, zanim go szef udzieli, może sprawdzić, czy
                        zastępstwo jest zapewnione.

                        Sek w tym, ze ZAWSZE musi byc bufor bezpieczenstwa na nieoczekiwane przypadki
                        losu. To jest ABC jakiegokolwiek projektu.

                        • Gość: abra Re: urlop wychow a ciaza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.09, 14:29
                          a dlaczego droga Pani opuściła Pani ten nasz piekny kraj zamiast
                          tutaj ciężko pracować?????? zarabiać te oszałamiające pieniądze i
                          cieszyć się z życia we własnym kraju?????
                          • d.o.s.i.a Re: urlop wychow a ciaza 10.10.09, 14:57
                            W naszym pieknym kraju nie robi sie tych rzeczy, ktore ja robie. Proste :)

                            Poza tym nie odpowiada mi wlasnie polski styl pracy pt. o my God, pracuje nad
                            takim waznym projektem, ze nawet jakbym zawalu dostala to bym przyszla do pracy
                            i dalej sobie wypruwala flaki, bo przeciez inaczej PROJEKT sie zawali :) Nie
                            moja bajka.


                            ---------

                            A po co tu jakaś logika, racjonalizm, konkrety? Katolikowi styka jak jest
                            patetycznie i lekko mrocznawo.
                        • agulha Re: urlop wychow a ciaza 10.10.09, 16:20
                          Niepraktyczne jest przeszkolenie większej liczby osób do danego projektu.
                          Zapomną, nie będą na bieżąco. Są firmy z branży, które mają podobne pomysły
                          (więcej projektów, za to regionalizacja), ale na razie to się nie sprawdza. Nie
                          chodzi o żadne poświęcanie się i wypruwanie flaków, tylko właśnie o to, że jak
                          kogoś nie ma raz a dobrze, to się wyznacza nową osobę i ją szkoli (inwestuje
                          czas w szkolenie). A jak kogoś nie ma w nieregularnych odstępach, jest to
                          nieplanowane, na krótko, to bywa większy problem. Może i przydałoby się więcej
                          pracowników i większy "bufor", ale amerykańska centrala (i angielska centrala na
                          region EMEA) nie chcą tego, bo to kosztuje.
                          Nie rozumiem, co to znaczy, że "stawiasz granice i wyznaczasz deadline". U nas
                          deadline wyznacza się na poziomie wyższego kierownictwa/klienta i to my się
                          musimy dostosować do terminów, a nie one do nas, bo obsuwy kosztują naszą firmę
                          i firmę klienta koszmarne pieniądze. "My" to nie znaczy, że ja - jeżeli nie daję
                          rady, to właśnie jest zmartwienie mojego szefa, a nie moje. "Wszystkich obsuw"
                          zapewniam Cię, że nie jesteś w stanie przewidzieć. Ja już przejmowałam z dnia na
                          dzień 7 ośrodków po koledze, który złamał nogę. I poszłam również sama z dnia na
                          dzień na kilkumiesięczne zwolnienie. I niczyja doba się nie wydłużyła, tylko
                          przegrupowano przydział pracowników do projektów. W sytuacjach awaryjnych sięga
                          się po freelancerów (ale oni także muszą się przeszkolić do danego projektu).
                          Aha, przy porównywaniu obciążenia pracowników polskich i brytyjskich wyraźnie
                          widać, że oni jeszcze mają duże luzy w porównaniu z nami. Nie wiem, jak jest
                          akurat u Ciebie.
                          Aha, mówisz, że się nie rozdwoisz, a ja moim szefom parę razy w twarz rzuciłam,
                          że się nie sklonuję :-)).
                          • Gość: Dosia Re: urlop wychow a ciaza IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 10.10.09, 17:41
                            Zgadzam sie z tym co piszesz, ze polskie filie traktowane sa po macoszemu i
                            podejscie kierownictwa jest takie, ze Polak i tak wyrobi, chocby mial pracowac
                            az padnie. Cos, co jest niedopuszczalne w firmach zachodnich.

                            Mimo wszystko, wszyscy jestesmy tylko ludzmi. Mozemy byc w ciazy, zlamac noge,
                            musiec zostac z dzieckiem w domu. Tylko, ze w momencie, gdy staje sie to
                            nieporzadane, czy wrecz nienormalne, bo sie okazuje, ze projektow wykonac sie
                            nie da, to jest to sytuacja patologiczna, ktora z normalnoscia nie ma nic
                            wspolnego. I nie nazywaj normalnosci przerostem zatrudnienia, bo sama sie
                            zapedzasz w bledne kolo.

                            Do pracy ma prawo kazdy, chocby byla to kobieta w ciazy, ktora raz na jakis czas
                            musi wziac pare dni zwolnienia. I tyle powinno byc ludzi w firmie, zeby podolac.
                            Gdy nagle taka osoba zaczyna "przeszkadzac" to nie jest to normalne.

                            U mnie ostatnio dziewczyna poronila i siedziala w domu przez jakies 3 tygodnie,
                            zmuszajac nas do szybkiego przeorganizowania pracy nad jednym projektem. Nikomu
                            nie przyszlo do glowy, zeby powiedziec "lepiej, zeby juz nie wracala".
      • dare-czka aaa i jeszcze na koniec 09.10.09, 20:03
        ...wiecej tu nie zajrze bo nie ma po co wiec spoko nie bede napewno
        pisala ze jestem bez kwalifikacji bo 1.nie bede 2.jesli nawet bede
        kiedys bez pracy to nie ma sensu sie tym dzielic na tym forum bo
        ludzi tu sa z innej bajki
        • snajper55 Re: aaa i jeszcze na koniec 09.10.09, 21:47
          dare-czka napisała:

          > nie ma sensu sie tym dzielic na tym forum bo ludzi tu sa z innej bajki

          Ludzi ze swojej bajki szukaj w aresztach i więzieniach. Tam znajdziesz
          zrozumienie i poparcie.

          S.
          • dare-czka Re: aaa i jeszcze na koniec 09.10.09, 22:57
            buhahahah,ale sie usmialam!!!Zabawni jestescie!wyolbrzymiac to
            umiecie,ulalalal
            • snajper55 Re: aaa i jeszcze na koniec 09.10.09, 23:03
              dare-czka napisała:

              > buhahahah,ale sie usmialam!!!Zabawni jestescie!wyolbrzymiac to
              > umiecie,ulalalal

              Widzę, że już wróciłaś.

              To nie wyolbrzymienia, tylko dobra rada gdzie znajdziesz ludzi ze swojej bajki.

              S.
              • krzysztofsf Re: aaa i jeszcze na koniec 10.10.09, 01:50
                snajper55 napisał:

                > dare-czka napisała:
                >
                > > buhahahah,ale sie usmialam!!!Zabawni jestescie!wyolbrzymiac to
                > > umiecie,ulalalal
                >
                > Widzę, że już wróciłaś.
                >
                > To nie wyolbrzymienia, tylko dobra rada gdzie znajdziesz ludzi ze swojej bajki.
                >


                Oni sa tutaj - radze obejrzec do ostatniego napisu

                www.youtube.com/watch?v=Vd_VXbmeVW0&feature=related
      • Gość: aggaa0909 Re: urlop wychow a ciaza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.09, 17:51
        dare-czka

        Niestety za zwolnienie chorobowe w czasie urlopu wychowawczego nie
        będziesz miała płaconego zasiłku chorobowego. Jedyne, co może otrzymać
        to zasiłek macierzyński.

        Jest coś o tym na pracosfera.com

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka