zadz.iora
19.08.14, 15:30
Skorzystam z okazji, że na forum pojawił się coach (akurat trochę interesuję się tą tematyką) i zapytam:
1. jak blisko/daleko coachowi do terapeuty ("praca z przekonaniami i skuteczność osobista" wydają się dość ściśle powiązane z czyjąś 'konstrukcją psychiczną')? Są ludzie, którym praca zwyczajnie 'nie idzie' - co w takiej sytuacji? Jak ocenić, czy klient dobrze trafił, czy czasem nie powinien udać się do terapeuty właśnie?
2. Czy istnieje jakiś miarodajny sposób oceny, czy dane stanowisko jest faktycznie dla mnie (czy w pełni wykorzystuję w nim swój - użyje słowa, które nie do końca lubię - 'potencjał')?