Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jak pracodawcy patrzą na amerykański dyplom?

    IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 00:35
    właśnie dostałem b.korzystną propozycję studiowania w stanach i waham się
    o to chodzi, że mam tu dziewczynę i nie wyobrażam sobie życia bez niej,
    dlatego jeśli nawet tam pojadę, po studiach na pewno wrócę
    martwię się, co wtedy będzie z pracą
    czy polscy pracodawcy cenią amerykański dyplom?
    czy studia w Stanach w ogóle do czegoś się przydają?
    dzięki z góry za pomoc
    Obserwuj wątek
      • Gość: --Michal Re: jak pracodawcy patrzą na amerykański dyplom? IP: *.tiaa-cref.org 15.07.02, 17:45
        Mysle ze zle postawiles pytanie. Powinienes sie zastanowic czy nauczysz sie tam
        czegos wartosciowego co pomoze twojej karieze. Dyplom to tylko kawalek papieru,
        bez konkretnych kozysci z nauki. Pracodawca, zatrudniajacy Ciebie bedzie chcial
        uslyszec jakie ta nauka miala dla Ciebie i w rezultacie dla jego firmy kozysci.
      • Gość: ziomek Re: jak pracodawcy patrzą na amerykański dyplom? IP: *.CHEM.CWRU.Edu 15.07.02, 17:51
        Zle patrza, bo w zasadzie nie patrza. Nie zatrudnia cie zaden pracodawca tylko panienka (albo panienek) w kadrach.
        Ja/jego rypie zazdrosc i obawa przed konkurencja. Mialem ten sam problem, slowo "europejski" bylo mi odmieniane w
        tylu przypadkach ze chcialo mi sie rzygac. Wedlug poskiego prawa inzynier z WSI w Radomiu jest inzynierem.
        inzynier po MIT nie ma zadnego wyksztalcenia. W jednym miejscu mi wprost oznajmiono ze studia w Stanach (a
        ukonczylem Ivy League) to tyle co wczasy.
        PS: wrocilem do Stanow.
        • Gość: Mikey Re: jak pracodawcy patrzą na amerykański dyplom? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 18:16
          Gość portalu: ziomek napisał(a):

          > Zle patrza, bo w zasadzie nie patrza. Nie zatrudnia cie zaden pracodawca
          tylko
          > panienka (albo panienek) w kadrach.
          > Ja/jego rypie zazdrosc i obawa przed konkurencja. Mialem ten sam problem,
          slowo
          > "europejski" bylo mi odmieniane w
          > tylu przypadkach ze chcialo mi sie rzygac. Wedlug poskiego prawa inzynier z
          WSI
          > w Radomiu jest inzynierem.
          > inzynier po MIT nie ma zadnego wyksztalcenia. W jednym miejscu mi wprost
          oznajm
          > iono ze studia w Stanach (a
          > ukonczylem Ivy League) to tyle co wczasy.
          > PS: wrocilem do Stanow.

          no to klapa :(
          właśnie, po głębokim zastanowieniu, wysłałem e-maila do tej szkoły, że chcę tam
          studiować
          a to mnie naprawdę dziwi, że amerykański dyplom, a szczególnie z MIT, nic nie
          znaczy
          z 2. strony nie mam też żadnego pojęcia, jaki tam będzie poziom nauczania
          informatyki (bo taki pewnie będzie mój kier.) w porównaniu do UW
          kurde, podjąłem już decyzję, a mam wciąż poważne wątpliwości, bo to przecież 4
          lata i nie chciałbym ich spieprzyć...
          • Gość: piter Re: jak pracodawcy patrzą na amerykański dyplom? IP: *.raytheon.com / 159.60.230.* 15.07.02, 19:05
            > no to klapa :(
            > właśnie, po głębokim zastanowieniu, wysłałem e-maila do tej szkoły, że chcę
            tam
            >
            > studiować
            > a to mnie naprawdę dziwi, że amerykański dyplom, a szczególnie z MIT, nic nie
            > znaczy
            > z 2. strony nie mam też żadnego pojęcia, jaki tam będzie poziom nauczania
            > informatyki (bo taki pewnie będzie mój kier.) w porównaniu do UW
            > kurde, podjąłem już decyzję, a mam wciąż poważne wątpliwości, bo to przecież
            4
            > lata i nie chciałbym ich spieprzyć...

            Nie przejmuj sie facet. Podjales najlepsza decyzje zycia. Po pierwsze, poziom
            nauczania informatyki w US lub Kanadzie jest "second to none". Po drugie
            nauczysz sie (lub udoskonalisz) angielski. Troche sie marwie natomiast o twoje
            zycie personalne bo po 4 latach w stanach, wracac (przynajmniej na stale) juz
            raczej chciec nie bedziesz. No ale, zawsze mozesz dziewczyne sciagnac...
            Powodzenia,

            Piotrek.
          • wrew Nie martw się! 15.07.02, 23:38
            Gość portalu: Mikey napisał(a):

            > kurde, podjąłem już decyzję, a mam wciąż poważne wątpliwości, bo to przecież
            > 4 lata i nie chciałbym ich spieprzyć...

            Postaraj się wykorzystać te lata jak najlepiej. I albo będzie tak, jak niżej
            pisze Piotrek, albo wrócisz do Polski będącej w Unii Europejskiej. A wtedy
            prawo nie będzie już wymagało nostryfikowania dyplomów MTI, aby zrównać je z
            dyplomami WSI... ;)
      • Gość: ZYBI Mylne pojecie IP: 130.68.2.* 20.07.02, 16:25
        Kochane dzieci.
        Jezeli macie do wyprodukowania 10000 kopert z kolorowym nadrukiem,
        za co otrzymacie drobna zaplate.
        To czy wazne jest dla was ze maszyna do kopert :
        jest made in japan
        jest made in poland
        jest Kasia Kowalska uzywa kleju
        jest mgr krystyna Niedolega robi projeky
        jest po studiach w USA z dyplomem

        To sie nie liczy - istotne sa wyprodukowane koperty i skasowane pieniadze
        Pracodawca patzry na towar i na pieniadze.
        Maszyna (o przepraszam mgr po studiach w USA) nie jest brany pod uwage.
        • dixit Pieprzysz od rzeczy, ZYBI 23.07.02, 20:47
          Do Mikey'a:

          Jaka to szkola?

          Pozdrawiam
          • Gość: Mikey do dixit IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.02, 22:09
            dixit napisał:

            > Do Mikey'a:
            >
            > Jaka to szkola?
            >
            > Pozdrawiam

            Colby College w Waterville, ME
            mówi ci to coś?
            • Gość: "cutup Re: do dixit IP: *.proxy.aol.com 04.08.02, 14:57
              Gość portalu: Mikey napisał(a):

              > dixit napisał:
              >
              > > Do Mikey'a:
              > >
              > > Jaka to szkola?
              > >
              > > Pozdrawiam
              >
              > Colby College w Waterville, ME
              >

              mówi ci to coś?

              Maine nie mowiac o Waterville to koniec swiata,duzo ludzi w USA nie bardzo
              wie gdzie stan Maine jest
              I jest tam bardzo krotkie lato i dluga sniezna i mrozna zima
              • munde Maine 05.08.02, 14:12
                Gość portalu: "cutup napisał(a):

                > Gość portalu: Mikey napisał(a):
                >
                > > dixit napisał:
                > >
                > > > Do Mikey'a:
                > > >
                > > > Jaka to szkola?
                > > >
                > > > Pozdrawiam
                > >
                > > Colby College w Waterville, ME
                > >
                >
                > mówi ci to coś?
                >
                > Maine nie mowiac o Waterville to koniec swiata,duzo ludzi w USA nie bardzo
                > wie gdzie stan Maine jest
                > I jest tam bardzo krotkie lato i dluga sniezna i mrozna zima


                Lato do tego nie jest tak gorace jak np. w Nevadzie, klimat przypomina troche
                polski, jest tam tysiace jezior i niezwykle urozmaicona linia brzegowa.Raj dla
                zeglarzy, wedkarzy i mysliwych....
                Sporo snobistycznych i ekskluzywnych miescin letniskowych na wybrzezu, blisko
                do Kanady.
                Za....iste miejsce.

      • Gość: _XX Re: jak pracodawcy patrzą na amerykański dyplom? IP: *.o1.com 24.07.02, 10:12
        1. Musisz sprobowac. Przynajmiej jeden rok.
        2. Nauczysz sie angielskiego.
        3. W USA jest stosunkowo liberalny stosunek do nauki, wiec nie przemeczysz sie
        zbytnio. Nie mozna sciagac ale poziom bardziej zblizony do ludzi. Jakbys
        wybral polska uczelnie to wedlug mnie nauczysz sie wiecej.
        4. Tutaj jest o wiele lepsza pogoda niz w Polsce.
        5. Dyplom z Polski nie liczy sie w USA, wiec jak tutaj przyjedziesz a spodoba
        Ci sie, to lepiej Ci bedzie z dyplomem stad.
        6. Jesli bedziesz tutaj, to za smieszne pieniadze zwiedzisz cale USA,
        pojedziesz sobie do Kanady, Meksyku, benzyna kosztuje 40 US centow za litr!
        Amerykanskie auto z 96 roku kupisz za ok. $2000.
        7. Po studiach zarobisz na poczatek 35000$ rocznie i co pol roku dostaniesz
        podwyzke. Jezeli bedziesz w wiekszym miescie to pomnoz to przez 1.5
        8. Bedac studentem z Polski mozesz dawac korepetycje innym niedouczonym
        studentom. Zarobisz w ten sposob od 30-100$ za godzine.
        9. Jezeli jednak zalezy Ci dalej na Polskim pracodawcy to wypij szklanke wody.
        To pomoze.

        Pozdrawiam serdecznie.
        • Gość: ziomek Re: jak pracodawcy patrzą na amerykański dyplom? IP: *.CHEM.CWRU.Edu 24.07.02, 19:55
          To nie prawda co pisze XX


          > 1. Musisz sprobowac. Przynajmiej jeden rok.

          Stracisz rok.

          > 2. Nauczysz sie angielskiego.

          Nic sie nie nauczysz. Albo tyle samo co ogladajac CNN w Polsce. Zaden amerykanin nie bedzie z "alien"
          rozmawial. Czy naprawde w Polsce polscy studenci koleguja sie ze studentami z Wietnamu lub Nigerii.
          Tu to samo albo i gorzej. Amerykanie sa dosc obrzydliwi w codziennych kontaktach. Ich prezydent jezdzi
          po swiecie i pomiata innymi jak chce, wiec biora przyklad.

          > 3. W USA jest stosunkowo liberalny stosunek do nauki, wiec nie przemeczysz sie
          > zbytnio. Nie mozna sciagac ale poziom bardziej zblizony do ludzi. Jakbys
          > wybral polska uczelnie to wedlug mnie nauczysz sie wiecej.

          Nie licz na to. Programy nie sa bezsensownie przeladowane jak w Polsce ale to co jest w programie to
          sie wymaga. I nie mozna zlewac caly semestr a potem przykuc w sesji, trzeba pracowac systematycznie.
          Pamietaj tez ze wielu przypadkach bedziesz w sytuacji "sam kontra reszta swiata". Na poczatku to
          podnieca, ale na dluzszy dystans meczy i bedziesz mial wszystkiego dosyc.

          > 4. Tutaj jest o wiele lepsza pogoda niz w Polsce.

          Tylko w Californii. W reszcie, szczegolnie na poludniu i mid-westcie wysmazy cie sauna w lecie, a w zimie
          zobaczycz burze sniezna z piorunami i opadem sniegu 2m na dobe. Tajfuny, traby powietrzne,
          grzechotniki w spizarni, aligatory na ulicach, trzesienia ziemi, skazenie radioaktywnie, zywnosc
          modyfikowana genetycznie ...... no i Bin Laden tez ma swoje plany.

          > 5. Dyplom z Polski nie liczy sie w USA, wiec jak tutaj przyjedziesz a spodoba
          > Ci sie, to lepiej Ci bedzie z dyplomem stad.

          Tu sie wogole zaden dyplom nie liczy w tym sensie co w Polsce. Sa zawody licencjionowane jak lekarz
          czy farmaceuta, ale inzynier juz nie.

          > 6. Jesli bedziesz tutaj, to za smieszne pieniadze zwiedzisz cale USA,
          > pojedziesz sobie do Kanady, Meksyku, benzyna kosztuje 40 US centow za litr!
          > Amerykanskie auto z 96 roku kupisz za ok. $2000.

          Zeby takie auto dojechalo do Meksyku to musisz mieszkac w San Diego (wez mape). Za to na rozstajach
          drog jak w wierszyku Mickiewicza grasuja zbojcy. Obcokrajowiec to latwa zdobycz. Policja cie zignoruje,
          jesli wczesniej sama cie nie zamknie do paki w ramach walki z terroryzmem.

          > 7. Po studiach zarobisz na poczatek 35000$ rocznie i co pol roku dostaniesz
          > podwyzke. Jezeli bedziesz w wiekszym miescie to pomnoz to przez 1.5

          Albo place minimalna $5.15 w McDonaldsie, jak nie masz wujka gdzie trzeba. Z praca inna niz "na
          budowie" jest tak jak w Polsce, najwazniejsze sa znajomosci. A ty kogo znasz? Rozwaz tez niebanalny
          problem wizy. Myslisz ze jestes taki dobry ze cie beda prosic o pozostanie, i Kongres specjalna uchwala
          da ci wize, mysl dalej. Prawnicy imigracyjni zarabiaja kokosy. Zgadnij na kim. Do obywatelstwa masz ca
          20-25 lat, nim to sie stanie moga cie deportowac za byle co, a ostatnio nawet bez powodu. Na sieci jest
          wiele stron co opisuje horror-stories w kontaktach z Urzedem Imigracyjnym (INS), to wierzcholek gory
          lodowej, kazdy mialby cos do dodania.

          > 8. Bedac studentem z Polski mozesz dawac korepetycje innym niedouczonym
          > studentom. Zarobisz w ten sposob od 30-100$ za godzine.

          $100 na godzine to mozesz dostac jak jestes ladna dziewczyna, ostatecznie to tez mozna nazwac
          korepetycjami. W innych dziedzinach stawka raczej $10, i o klienta trudno.

          > 9. Jezeli jednak zalezy Ci dalej na Polskim pracodawcy to wypij szklanke wody.
          > To pomoze.

          Wypij druga, nim sie wybierzesz na Piekna.


          >
          > Pozdrawiam serdecznie.

          Ja tez. Niektorzy ludzie maja fuksa. Nie sadz ze to regula, i fuks tobie sie nalezy. Obok jest dyskusja o
          pracy wakacyjnej studentow w Stanach. Polecam.
          • Gość: Mikey Re: jak pracodawcy patrzą na amerykański dyplom? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.02, 22:08
            Gość portalu: ziomek napisał(a):

            > To nie prawda co pisze XX
            >
            >
            > > 1. Musisz sprobowac. Przynajmiej jeden rok.
            >
            > Stracisz rok.

            no właśnie, tego nie chcę, więc pewnie skończę te studia

            >
            > > 2. Nauczysz sie angielskiego.
            >
            > Nic sie nie nauczysz. Albo tyle samo co ogladajac CNN w Polsce. Zaden
            amerykani
            > n nie bedzie z "alien"
            > rozmawial. Czy naprawde w Polsce polscy studenci koleguja sie ze studentami z
            W
            > ietnamu lub Nigerii.
            > Tu to samo albo i gorzej. Amerykanie sa dosc obrzydliwi w codziennych
            kontakta
            > ch. Ich prezydent jezdzi
            > po swiecie i pomiata innymi jak chce, wiec biora przyklad.

            być może to prawda, że Amerykanie pomiatają innymi, ale też nie dają tego znać
            po sobie, więc myślę, że wytrzymam..

            > > 3. W USA jest stosunkowo liberalny stosunek do nauki, wiec nie przemeczysz
            > sie
            > > zbytnio. Nie mozna sciagac ale poziom bardziej zblizony do ludzi. Jakbys
            > > wybral polska uczelnie to wedlug mnie nauczysz sie wiecej.
            >
            > Nie licz na to. Programy nie sa bezsensownie przeladowane jak w Polsce ale to
            c
            > o jest w programie to
            > sie wymaga. I nie mozna zlewac caly semestr a potem przykuc w sesji, trzeba
            pra
            > cowac systematycznie.
            > Pamietaj tez ze wielu przypadkach bedziesz w sytuacji "sam kontra reszta
            swiata
            > ". Na poczatku to
            > podnieca, ale na dluzszy dystans meczy i bedziesz mial wszystkiego dosyc.

            wiesz co, byłem kiedyś w Stanach przez rok w high school i rzeczywiście takie
            wrażenie
            wymagają bardzo mało, ale to, co wymagają, trzeba umieć na 100%
            zresztą ja właśnie nie szukam luzu, ale możliwości rozwoju, więc koneiczność
            systematycznej pracy to dla mnie plus

            >
            > > 4. Tutaj jest o wiele lepsza pogoda niz w Polsce.
            >
            > Tylko w Californii. W reszcie, szczegolnie na poludniu i mid-westcie wysmazy
            ci
            > e sauna w lecie, a w zimie
            > zobaczycz burze sniezna z piorunami i opadem sniegu 2m na dobe. Tajfuny,
            traby
            > powietrzne,
            > grzechotniki w spizarni, aligatory na ulicach, trzesienia ziemi, skazenie
            radio
            > aktywnie, zywnosc
            > modyfikowana genetycznie ...... no i Bin Laden tez ma swoje plany.

            hehe, wiem coś o pogodzie, bo byłem na midwest i rzeczywiście pogoda jest
            wkurzająca
            był kiedyś taki dzień, że było tak gorąco i duszno, że pot mi spływał
            strumieniami, choć miałem na sobie krótkie spodenki i lekką bluzkę, a potem
            przez najwyżej 1 sek. wiatr stał się lodowaty i trzęsłem się nawet gdy
            założyłem dresową kurtkę

            >
            > > 5. Dyplom z Polski nie liczy sie w USA, wiec jak tutaj przyjedziesz a spod
            > oba
            > > Ci sie, to lepiej Ci bedzie z dyplomem stad.
            >
            > Tu sie wogole zaden dyplom nie liczy w tym sensie co w Polsce. Sa zawody
            licenc
            > jionowane jak lekarz
            > czy farmaceuta, ale inzynier juz nie.

            ???
            o co ci właściwie chodzi?

            >
            > > 6. Jesli bedziesz tutaj, to za smieszne pieniadze zwiedzisz cale USA,
            > > pojedziesz sobie do Kanady, Meksyku, benzyna kosztuje 40 US centow za litr
            > !
            > > Amerykanskie auto z 96 roku kupisz za ok. $2000.
            >
            > Zeby takie auto dojechalo do Meksyku to musisz mieszkac w San Diego (wez
            mape).
            > Za to na rozstajach
            > drog jak w wierszyku Mickiewicza grasuja zbojcy. Obcokrajowiec to latwa
            zdoby
            > cz. Policja cie zignoruje,
            > jesli wczesniej sama cie nie zamknie do paki w ramach walki z terroryzmem.

            o samochodach i benzynie wiem, że są rzeczywiście tanie, ale ubezpieczenie
            chyba kosztuje jakieś $1600 na rok, no nie?
            zważywszy, że roczny koszt mojej nauki to $5500, jakoś nie zdaje mi się, że
            kupię samochód :)
            za to chętnie wynająłbym wóz w wakacje, aby pojeździć sobie po stanach
            wiecie, ile to kosztuje?

            > > 8. Bedac studentem z Polski mozesz dawac korepetycje innym niedouczonym
            > > studentom. Zarobisz w ten sposob od 30-100$ za godzine.
            >
            > $100 na godzine to mozesz dostac jak jestes ladna dziewczyna, ostatecznie to
            te
            > z mozna nazwac
            > korepetycjami. W innych dziedzinach stawka raczej $10, i o klienta trudno.

            hmm, myślałem, że Amerykanie z korków nie korzystają....
            właściwie jak się je normalnie załatwia?
            chodzi się po campusie i się pyta, kto chce korki za $30?

            >
            > > 9. Jezeli jednak zalezy Ci dalej na Polskim pracodawcy to wypij szklanke w
            > ody.
            > > To pomoze.
            >
            > Wypij druga, nim sie wybierzesz na Piekna.
            >
            >
            > >
            > > Pozdrawiam serdecznie.
            >
            > Ja tez. Niektorzy ludzie maja fuksa. Nie sadz ze to regula, i fuks tobie sie
            na
            > lezy. Obok jest dyskusja o
            > pracy wakacyjnej studentow w Stanach. Polecam.

            czytałem :)
            właściwie gdy miałem jeszcze zostać w Polsce, miałem poważny zamiar pojechać z
            kumplami na work and travel..
            ale w końcu to chyba dobra szkoła życia, nie? :)
            pozdrawiam
          • Gość: _XX Re: jak pracodawcy patrzą na amerykański dyplom? IP: 199.108.55.* 01.08.02, 21:59
            Cze Ziomek...
            Troche racji to Ty masz ....
            Ale nie jest az tak zle.
            Co Ty mowisz, ze straci rok?!
            Nie straci.
            Ja nie mowilem, zeby sie obijal na studiach, tylko ze jest nizszy poziom.
            To roznica.
            A faktycznie latwo Polakowi w USA nie jest.
            Ale co Ty go zniechecasz?
            Jak nie pojedzie to nie zobaczy.
            Pa.
        • Gość: JK Re: jak pracodawcy patrzą na amerykański dyplom? IP: *.hsd1.il.comcast.net 28.05.13, 23:10
          O tym jak Polscy pracownicy patrza na Polski dyplom nic nie wiem. Sama sobie zadaje to pytanie. Jesli chodzi o poziom uniwesytetow w USA to nie zgodze sie z tym liberalnym stosunkiem do nauki. Amerykanie podchodza do nauki w sposob praktyczny ale nie ma mowy o tym zeby bylo jakos latwiej w porownaniu do uniwersytetow Polskich. Oczywiscie to zalezy o jakim mowimy. Szkoly nalezace do Ivy Ligue to ciezka praca i brak czasu na cokolwiek innego. Mysle, ze struktura szkolnictwa jest inna dlatego wielu Polakom wydaje sie, ze poziom tu jest nizszy. Jesli mowimy o szkolach srednich to sie zgodze bo to czego my uczymy sie w liceum oni ucza sie przez dwa pierwsze lata nauki na uniwersytecie. Cala reszta opini to zwykle bardzo krzywdzace brednie zakompleksionych i niedoinformowanych. Studentka z University of Illinois at Urbana- Champaign. Chetnie odpowiem na kolejne pytania odnosnie szkolnictwa w USA.
      • Gość: wnerwiony Re: jak pracodawcy patrzą na amerykański dyplom? IP: *.client.attbi.com 24.07.02, 10:44
        Gość portalu: Mikey napisał(a):

        > właśnie dostałem b.korzystną propozycję studiowania w stanach i waham się
        > o to chodzi, że mam tu dziewczynę i nie wyobrażam sobie życia bez niej,
        > dlatego jeśli nawet tam pojadę, po studiach na pewno wrócę
        > martwię się, co wtedy będzie z pracą
        > czy polscy pracodawcy cenią amerykański dyplom?
        > czy studia w Stanach w ogóle do czegoś się przydają?
        > dzięki z góry za pomoc

        Ty bucu zajebany! Dostalem bardzo korzystna propozycje studiowania w stanach?
        Ty bucu zajebany! Od kiedy to dostaje sie PROPOZYCJE studiowania? Ty bucu
        zajebany!
        • axe Re: jak pracodawcy patrzą na amerykański dyplom? 24.07.02, 18:51
          Gość portalu: wnerwiony napisał(a):

          > Gość portalu: Mikey napisał(a):
          >
          > > właśnie dostałem b.korzystną propozycję studiowania w stanach i waham się
          > > o to chodzi, że mam tu dziewczynę i nie wyobrażam sobie życia bez niej,
          > > dlatego jeśli nawet tam pojadę, po studiach na pewno wrócę
          > > martwię się, co wtedy będzie z pracą
          > > czy polscy pracodawcy cenią amerykański dyplom?
          > > czy studia w Stanach w ogóle do czegoś się przydają?
          > > dzięki z góry za pomoc
          >
          > Ty bucu zajebany! Dostalem bardzo korzystna propozycje studiowania w stanach?
          > Ty bucu zajebany! Od kiedy to dostaje sie PROPOZYCJE studiowania? Ty bucu
          > zajebany!

          Dlaczego taka nerwowa reakcja? Potraktuj szkolnictwo jak kazdy inny biznes
          (szczególnie prywatne szkolnictwo) Nigdy Ci nie złożono p r o p o z y c j i
          nabycia czegoś? Czegokolwiek? To tak samo - Ty masz korzyść (dyplom, wiedza
          itp.) i szkoła ma korzyść (kasa z czesnego / dotacje z budżetu / rożnorodność
          studentów itp.) Wystarczy poszukac w Necie - aż się roi od możliwości -
          zapiszesz się gdzieś a za pół roku dostajesz taką propozycję, wyjedziesz na
          wymianę, kończysz a tu mozliwość dalszego studiowania, wyjedziesz do pracy,
          spodoba Ci się, zechcesz zostać, zdobyć wykształcenie, idziesz do szkoły,
          pytasz, dostajesz p r o p o z y c j e. To takie proste :)
          Pozdrawiam,
          axe

          Do Mikey'a:
          Jeśli chcesz pracować w duzej firmie w PL to polecam, poza niewątpliwymi
          plusami juz opisanymi, będzie Ci łatwiej się wyróżnić zarówno samym dyplomem
          zagranicznym jak i nabytymi umiejętnościami praktycznymi (których więcej
          zdobędziesz za granicą póki co). Wiem z praktyki :)

          Pozdrawiam,
          axe
          • Gość: zamyslony Re: jak pracodawcy patrzą na amerykański dyplom? IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 28.07.02, 13:02
            witam
            moze nie pomoge autorowi watku ale lekko poszerze dyskusje ja mianowicie nie
            wierze w cuda dotyczace zlotego zycia w usa ale zastanawiam sie nad
            studjowaniem tam i ew. o ile uda sie to formalnie pozostaniem tam z ta tylko
            roznica ze ja mysle o Comunity college poniewaz mam obecnie polska mature i
            angielski nie perfect tylko medium ;)))
            pytanko mam takie czy ktos mial jakies doswiadczenia z tego typu studiami z
            tego co czytalem w necie wydaje sie to interesujace jednak znajac zycie moze
            byc inaczej
            pozrdrawiam wszystkich
      • Gość: PaewlD bierz.. - lub nie! IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 31.07.02, 20:29
        dla firm miedzynarodowych bedziesz o trzy dlugosci przed absolwentami polskich
        uczelni;

        dla wielu duzych krajowych tez bedziesz cennym nabytkiem...

        prawdopodobnie tez zasmakujesz i zechcesz zostac;

        musisz sie jednak nastawic na to ze studia zagranica beda duzo trudniejsze dla
        ciebie - potoczny jezyk jest 5 razy trudniejszy do zrozumienia niz ten z TV...

        paroletnia rozlaka to tez na 95% rozpadek Waszego zwiazku

        refleksyjnie

        Pawel
        Melbourne

        • Gość: Erol Autentycznie przechalpane !!! IP: *.proxy.aol.com 31.07.02, 22:34
          >no to klapa :(
          >właśnie, po głębokim zastanowieniu, wysłałem e-maila do tej szkoły, że chcę
          >tam
          >studiować
          >a to mnie naprawdę dziwi, że amerykański dyplom, a szczególnie z MIT, nic nie
          >znaczy

          Chlopie, jak im juz e-mil wyslales, to jestes przyjety. A teraz nie pojedziesz?
          Wywalisz Amerykancom taki numer ????? Nieladnie....
      • Gość: akaWill Re: jak pracodawcy patrzą na amerykański dyplom? IP: 64.252.255.* 01.08.02, 18:35
        Gość portalu: Mikey napisał(a):

        > właśnie dostałem b.korzystną propozycję studiowania w stanach i waham się
        > o to chodzi, że mam tu dziewczynę i nie wyobrażam sobie życia bez niej,
        > dlatego jeśli nawet tam pojadę, po studiach na pewno wrócę
        > martwię się, co wtedy będzie z pracą
        > czy polscy pracodawcy cenią amerykański dyplom?
        > czy studia w Stanach w ogóle do czegoś się przydają?
        > dzięki z góry za pomoc


        Mikey,
        duzo zalezy od tego o co naprawde Ci chodzi.

        Jezeli glownie o szanse Twojego zatrudnienia w Polsce po 4 latach studiow w
        USA, to trudno powiedziec. Niby powinienes miec lepsze szanse, ale po tym co
        tu slychac na tym forum to nie wiadomo.

        Jezeli chodzi o poziom wyksztalcenia, to w powyzszych wypowiedziach o poziomie
        jest ziarno prawdy, ale jezeli bedziesz ostro korzystal z mozliwosci praktyk
        (internships) to uzyskasz dobre wyksztalcenie i doswiadczenie.

        Jezeli chodzi o dziewczyne, 4 lata to dlugo. Sciagnac ja bedzie trudno lub
        niemozliwe, chyba, ze sie ozenisz, albo ona przyjedzie na studia (finanse?).

        Z punktu widzenia ewentualnego zostania w USA, to bez watpienia wyjazd do Colby
        jest bardzo dobry. O ile mi wiadomo, informatycy zarabiaja grubo powyzej
        $35,000.

        Studiowanie informatyki w Polsce jest bez porownania tansze.

        Jesli chodzi o zwiedzanie USA, to powinna to byc drugorzedna sprawa, zawsze
        mozesz pojechac na pol roku na jakis uniwersytet w USA studiujac w Polsce i
        wtedy zwiedzic wszystko, oczywiscie przy okazji z pewnym doswiadczeniem
        zawodowym z tego polrocznego pobytu.

        Colby jest znanym college'em. Jest natomiast troche na uboczu - polozenie
        geograficzne.

        Ziomek przedstawil dosyc czarna wizje. Z mojego doswiadczenia Stany to
        naprawde kraj mozliwosci, gdzie bardzo duzo zalezy od wlasnej pracy i
        determinacji.

        Niby podjales juz decyzje, ale zawsze mozesz sie wycofac. Twoja sluszna
        decyzja jest najwazniejsza. Przemysl to wszystko jeszcze. Zawsze mozesz im
        jeszcze raz napisac, ze zmieniles zdanie, zwlaszcza, ze wyslales e-mail. Oni
        zrozumieja, bo to duza zmiana i duza decyzja. Jezeli zrezygnujesz, wyslij
        oficjalny list, ktory ma wieksza wage. W pewnym sensie masz nawet "rodzinna"
        sytuacje, jezeli Twoj zwiazek sie rozwija. Tak wiec tym, ze im juz dales znac
        sie nie przejmuj, najwazniejsza jest Twoja dobra decyzja.

        • Gość: Mikey Re: jak pracodawcy patrzą na amerykański dyplom? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.02, 02:24
          Gość portalu: akaWill napisał(a):

          > Gość portalu: Mikey napisał(a):
          >
          > > właśnie dostałem b.korzystną propozycję studiowania w stanach i waham się
          > > o to chodzi, że mam tu dziewczynę i nie wyobrażam sobie życia bez niej,
          > > dlatego jeśli nawet tam pojadę, po studiach na pewno wrócę
          > > martwię się, co wtedy będzie z pracą
          > > czy polscy pracodawcy cenią amerykański dyplom?
          > > czy studia w Stanach w ogóle do czegoś się przydają?
          > > dzięki z góry za pomoc
          >
          >
          > Mikey,
          > duzo zalezy od tego o co naprawde Ci chodzi.
          >
          > Jezeli glownie o szanse Twojego zatrudnienia w Polsce po 4 latach studiow w
          > USA, to trudno powiedziec. Niby powinienes miec lepsze szanse, ale po tym co
          > tu slychac na tym forum to nie wiadomo.
          >
          > Jezeli chodzi o poziom wyksztalcenia, to w powyzszych wypowiedziach o
          poziomie
          > jest ziarno prawdy, ale jezeli bedziesz ostro korzystal z mozliwosci praktyk
          > (internships) to uzyskasz dobre wyksztalcenie i doswiadczenie.
          >
          > Jezeli chodzi o dziewczyne, 4 lata to dlugo. Sciagnac ja bedzie trudno lub
          > niemozliwe, chyba, ze sie ozenisz, albo ona przyjedzie na studia (finanse?).
          >
          > Z punktu widzenia ewentualnego zostania w USA, to bez watpienia wyjazd do
          Colby
          >
          > jest bardzo dobry. O ile mi wiadomo, informatycy zarabiaja grubo powyzej
          > $35,000.
          >
          > Studiowanie informatyki w Polsce jest bez porownania tansze.
          >
          > Jesli chodzi o zwiedzanie USA, to powinna to byc drugorzedna sprawa, zawsze
          > mozesz pojechac na pol roku na jakis uniwersytet w USA studiujac w Polsce i
          > wtedy zwiedzic wszystko, oczywiscie przy okazji z pewnym doswiadczeniem
          > zawodowym z tego polrocznego pobytu.
          >
          > Colby jest znanym college'em. Jest natomiast troche na uboczu - polozenie
          > geograficzne.
          >
          > Ziomek przedstawil dosyc czarna wizje. Z mojego doswiadczenia Stany to
          > naprawde kraj mozliwosci, gdzie bardzo duzo zalezy od wlasnej pracy i
          > determinacji.
          >
          > Niby podjales juz decyzje, ale zawsze mozesz sie wycofac. Twoja sluszna
          > decyzja jest najwazniejsza. Przemysl to wszystko jeszcze. Zawsze mozesz im
          > jeszcze raz napisac, ze zmieniles zdanie, zwlaszcza, ze wyslales e-mail. Oni
          > zrozumieja, bo to duza zmiana i duza decyzja. Jezeli zrezygnujesz, wyslij
          > oficjalny list, ktory ma wieksza wage. W pewnym sensie masz nawet "rodzinna"
          > sytuacje, jezeli Twoj zwiazek sie rozwija. Tak wiec tym, ze im juz dales
          znac
          > sie nie przejmuj, najwazniejsza jest Twoja dobra decyzja.
          >

          dzięki za obszerną odpowiedź
          w sumie już się zdecydowałem i wiem (tak przynajmniej myślę,bo człowiek nigdy
          nie jest pewny, czy coś wie), że chcę tam jechać
          gdybym zrezygnował, na pewno za jakiś czas bardzo bym żałował choćby tego, że
          nie spróbowałem
          tak więc na pewno jadę, choć nie mogę powiedzieć, że z lekkim sercem
          mam też za sobą kilka ciężkich rozmów z moją dziewczyną, ale w końcu jakoś
          przekonałem ją, że będzie dobrze

          jeśli chodzi o moje oczekiwania dot. studiów w Stanach to myślę, że będę chciał
          wykorzystać wszystkie możliwości rozwoju, a przynajmniej tyle, ile zdołam
          słyszałem, że tam, w przeciwieństwie do Polski, dużo będzie zależało od mojej
          własnej inicjatywy i głównie dlatego tam jadę
          jak też wspomniałem, nie planuję jednak zostać w Stanach i raczej po 3 latach
          wrócę
          i boję się głównie tego, czy będę w stanie wtedy znaleźć jakąś dobrą pracę z
          moim dyplomem i umiejętnościami wyniesionymi z Colby
          mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze, a nawet jeśli nie, przynajmniej nie
          będę miał do siebie pretensji, że czegoś się bałem, prawda?

          tak czy inaczej, dzięki wszystkim za odzew
          pozdrawiam
          • munde Powazne pytanie do Mickey 02.08.02, 15:36
            Rozumiem, ze martwisz sie, jak beda patrzec na Twoj amerykanski dyplom w
            Polsce.
            Na razie jednak jestes na takim etapie, wyslales im e-mail...Jest to detap,
            powiedzmy, mocno wstepny...
            Czy moglbys wyjasnic uczestnikom forum, jak np. zamierzasz sobie poradzic z
            oplaceniem nauki?
            Biorac pod uwage fakt, ze rok nauki w tej szkole to okolo 37 tysiecy dolarow?
            • Gość: Mikey Re: Powazne pytanie do Mickey IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.02, 01:36
              munde napisała:

              > Rozumiem, ze martwisz sie, jak beda patrzec na Twoj amerykanski dyplom w
              > Polsce.
              > Na razie jednak jestes na takim etapie, wyslales im e-mail...Jest to detap,
              > powiedzmy, mocno wstepny...
              > Czy moglbys wyjasnic uczestnikom forum, jak np. zamierzasz sobie poradzic z
              > oplaceniem nauki?
              > Biorac pod uwage fakt, ze rok nauki w tej szkole to okolo 37 tysiecy dolarow?

              nie jestem na wstępnym etapie, lecz w sumie wszystko jest już uzgodnione
              jesli chodzi o kasę, to nie jest tak, że muszę wyłożyć całe $37200
              dostałem od nich grant w wysokości $30000
              kolejne $1700 zarobię pracując tam w campusie
              pozostałe $5500 (z uwzględnieniem kosztów podręczników i $1400 "personal
              expenses") zapłacą moi rodzice
              mam też nadzieję, że w następnych latach nie będzie gorzej
              • munde Uwazam, ze to swietna sprawa !!! 03.08.02, 06:59
                Koniecznie opisz , jak dostaje sie w USA grant na 30 000 dolarow.
                Mysle, ze na pewno bedzie mnostwo chetnych do nasladowania Ciebie.
                W Polsce krucho z praca, ludzie po np. licencjatach powinni zmykac za granice i
                studiowac tam- to otworzy im na pewno " okno na swiat"
                Ja sam jestem tym zainteresowany...gdy robilem BS w CUNY , uzyskanie grantu w
                wysokosci 4 000 zajelo mi prawie 2 lata.
                Naprawde z ciekawoscia przeczytam, jak " lyknac" grant na 30 000.
                • Gość: Mikey Re: Uwazam, ze to swietna sprawa !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.02, 14:51
                  munde napisała:

                  > Koniecznie opisz , jak dostaje sie w USA grant na 30 000 dolarow.
                  > Mysle, ze na pewno bedzie mnostwo chetnych do nasladowania Ciebie.
                  > W Polsce krucho z praca, ludzie po np. licencjatach powinni zmykac za granice
                  i
                  >
                  > studiowac tam- to otworzy im na pewno " okno na swiat"
                  > Ja sam jestem tym zainteresowany...gdy robilem BS w CUNY , uzyskanie grantu w
                  > wysokosci 4 000 zajelo mi prawie 2 lata.
                  > Naprawde z ciekawoscia przeczytam, jak " lyknac" grant na 30 000.

                  :) to nie jest takie skomplikowane, ale też nie jest łatwe
                  trzeba po prostu dobrze się uczyć, mieć dobre wyniki z testów SAT i SAT 2 i, co
                  chyba najważniejsze, wiedzieć, jakie szkoły chętnie przyznają grant
                  obcokrajowcom
                  z reguły tylko najlepsze prywatne szkoły na East Coast mogą sobie na to
                  pozwolić, choć nie zawsze i najczęściej w bardzo ograniczonych ilościach
                  musiałem więc spędzić mnóstwo czasu na przeglądanie stron internetowych
                  przeróżnych szkół oraz rankingów szkół i wybranie tylko tych, które są nie
                  tylko uznane, lecz również często przyznają pokaźne stypendia
                  fajny ranking i ogólne informacje można znaleźć na usnews.com, ale jeśli chodzi
                  o info nt. stypendiów to trzeba szukać na stronach poszczególnych szkół, a
                  nierzadko należy osobiście napisać e-maile do odpowiednich osób
                  potem należy po prostu napisać do tych wybranych szkół aplikacje, co wbrew
                  pozorom nie jest wcale łatwe i wymaga wiele roboty
                  to w sumie wszystko, co można zrobić, i od teraz należy już tylko modlić się do
                  swojego Boga (albo bogów, Mojry lub nie wiem co..)
                  te szkoły później patrzą na aplikacje i na to, ile jesteś gotowy zapłacić
                  jeśli stwierdzą, że ty + twoja kasa się przydacie szkole, przyjmują cię, a
                  jeśli nie, napiszą ci tak ugrzeczniony list, że poczujesz się, iż jesteś
                  naprawdę kool i wszystko, czego brakowało, to szczęścia, bo akurat w tym roku
                  mieli rekordowo dużo chętnych...
                  powiem szczerze, że dostałem mnóstwo odmownych listów od Harvardu, MIT,
                  Swarthmore itp., a do jedynej szkoły, do której się dostałem-Colby, na początku
                  nie chciałem w ogóle składać papierów

                  jeśli ktoś, tak jak ja, myśli o studiach w Stanach za nie więcej niż $10000,
                  radzę mu omijać szkoły publiczne, bo w publicznych niechętnie dają kasę
                  obcokrajowcom, a jeśli już dają, są to bardzo małe ilości
                  prawdopodobnie to też tłumaczy, dlaczego było tobie, Munde, trudno o stypendium
                  co prawda w publicznych czesne są nieporównywalnie niższe, ale to naprawdę nie
                  oznacza, że studia będą tańsze

                  jeszcze jedna sprawa: ci, którzy chcą wyjechać do Stanów, powinni się
                  zainteresować międzynarodowymi szkołami lub choćby międzynarodową maturą
                  a najlepiej się dostać do takiego UWC
                  UWC jest bardzo kiepsko reklamowane, więc ja też nie miałem żadnego pojęcia o
                  tym aż do niedawna, ale zauważyłem, że ludzie z tych szkół mają straszliwe fory
                  w aplikacjach w porównaniu z takim jak ja, który chodził do, powiedzmy
                  szczerze, choć nieskromnie, najlepszej szkoły w Polsce, ale "tylko" z polską
                  maturą

                  jeśli ktoś ma jakieś pytania, chętnie odpowiem, bo wiem, że wielu chciałoby
                  wyjechać, ale ma o tym dość mgliste pojęcie, najczęściej typu "to nie stać
                  moich rodziców"
                  a jak się potoczyło twoje życie, Munde, po CUNY?
                  pozdrawiam
                  • Gość: MM dalej chcesz studiowac computer science? IP: *.ny5030.east.verizon.net 03.08.02, 15:08
                    tak sie tylko pytam, bo Colby to szkola bardziej artystyczna niz przedmiotow
                    scislych
                    • Gość: Mikey Re: dalej chcesz studiowac computer science? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.02, 22:51
                      Gość portalu: MM napisał(a):

                      > tak sie tylko pytam, bo Colby to szkola bardziej artystyczna niz przedmiotow
                      > scislych

                      wiem, dlatego na początku nie chciałem tam składać aplikacji
                      no ale cóż, co można na to poradzić, skoro to jedyna szkoła, która mnie
                      przyjęła?
                      na pewno będę chciał studiować informatykę
                      nie może jednak być aż tak źle, bo w niektórych szkołach nie ma nawet takiego
                      kierunku
                      mam też zamiar studiować filozofię, więc to jest chyba odpowiednie miejsce :)
                      • Gość: MM czytalem, ze zagladales na rankingi usnews.com IP: *.ny5030.east.verizon.net 04.08.02, 02:12
                        czemu wiec nie skladales aplikacji do wg. nich np. 10 najlepszych szkol
                        computer science (no oprocz MIT- bo tam wiem ze skladales):

                        1. Massachusetts Inst. of Technology SAT w greanicach 1410- 1560 (25-75 %)
                        2. University of California-Berkeley * 1200- 1450
                        3. Carnegie Mellon University (PA) 1280- 1460
                        4. Stanford University (CA) 1360- 1560
                        5. U. of Illinois-Urbana-Champaign * 1150 - 1370
                        6. University of Michigan-Ann Arbor * 1180 - 1380
                        7. University of Texas-Austin * 1090- 1310
                        8. Cornell University (NY) 1270- 1460
                        9. University of Washington * 1050- 1270
                        10. California Institute of Technology 1450- 1580
                        Princeton University (NJ) 1350- 1540

                        Co ciekawe Harvarda nie ma w 10....
                        ale ja i tak uwazam, ze prawdziwa zabawa jest na studiach graduate, a na
                        undergrad nie za bardzo sie liczy co bedziesz studiowal. A filozafia to swietne
                        przygotowanie do Law School
                        Powodzenia w swojej przygodzie na amerykanskiej ziemi
                        A moze nawet bediesz studiowal cos "bardziej artystycznego"...
                        mysle, ze wiele rzeczy cie jeszcze bedzie kusic... zreszta tak jak mnie...
                        powodzenia
                        • Gość: Mikey Re: czytalem, ze zagladales na rankingi usnews.co IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 13:46
                          Gość portalu: MM napisał(a):

                          > czemu wiec nie skladales aplikacji do wg. nich np. 10 najlepszych szkol
                          > computer science (no oprocz MIT- bo tam wiem ze skladales):
                          >
                          > 1. Massachusetts Inst. of Technology SAT w greanicach 1410- 1560 (25-75 %)
                          > 2. University of California-Berkeley * 1200- 1450
                          > 3. Carnegie Mellon University (PA) 1280- 1460
                          > 4. Stanford University (CA) 1360- 1560
                          > 5. U. of Illinois-Urbana-Champaign * 1150 - 1370
                          > 6. University of Michigan-Ann Arbor * 1180 - 1380
                          > 7. University of Texas-Austin * 1090- 1310
                          > 8. Cornell University (NY) 1270- 1460
                          > 9. University of Washington * 1050- 1270
                          > 10. California Institute of Technology 1450- 1580
                          > Princeton University (NJ) 1350- 1540
                          >

                          wiesz, nie chciałem płacić więcej niż $7000 za rok, a wymienionych tych
                          szkołach to jest niemożliwe lub prawie niemożliwe, może oprócz MIT i CIT, ale
                          do CIT nie składałem papierów, bo nie chciałem chodzić z zaledwie 800
                          studentami nastawionymi wyłącznie na nauki ścisłe
                          ja, choć chcę studiować informatykę, lubię różnorodność, więc raczej kiepsko
                          bym się tam czuł
                          a poza tym ten ranking chyba nie jest zbyt dobry, bo to chyba ranking
                          engineering z nastawieniem na informatykę, prawda?
                          z tego co pamiętam na usnews nie było ogólnego rankingu szkół na podstawie
                          informatyki
                          a poza tym pewnie podałeś tylko ranking szkół oferujących doktorat, no nie?
                          a może to w ogóle ranking graduate schools?

                          > Co ciekawe Harvarda nie ma w 10....
                          > ale ja i tak uwazam, ze prawdziwa zabawa jest na studiach graduate, a na
                          > undergrad nie za bardzo sie liczy co bedziesz studiowal. A filozafia to
                          swietne
                          >
                          > przygotowanie do Law School

                          :)
                          nie wiem, czy mam zamiar iść do graduate school, ale co to znaczy "prawdziwa
                          zabawa"?

                          > Powodzenia w swojej przygodzie na amerykanskiej ziemi
                          > A moze nawet bediesz studiowal cos "bardziej artystycznego"...
                          > mysle, ze wiele rzeczy cie jeszcze bedzie kusic... zreszta tak jak mnie...
                          > powodzenia

                          dzięki
                          a ciebie co kusiło?
                          • Gość: MM Re: czytalem, ze zagladales na rankingi usnews.co IP: *.ny5030.east.verizon.net 04.08.02, 14:40
                            Gość portalu: Mikey napisał(a):

                            > Gość portalu: MM napisał(a):
                            >
                            > > czemu wiec nie skladales aplikacji do wg. nich np. 10 najlepszych szkol
                            > > computer science (no oprocz MIT- bo tam wiem ze skladales):
                            > >
                            > > 1. Massachusetts Inst. of Technology SAT w greanicach 1410- 1560 (25-75 %
                            > )
                            > > 2. University of California-Berkeley * 1200- 1450
                            > > 3. Carnegie Mellon University (PA) 1280- 1460
                            > > 4. Stanford University (CA) 1360- 1560
                            > > 5. U. of Illinois-Urbana-Champaign * 1150 - 1370
                            > > 6. University of Michigan-Ann Arbor * 1180 - 1380
                            > > 7. University of Texas-Austin * 1090- 1310
                            > > 8. Cornell University (NY) 1270- 1460
                            > > 9. University of Washington * 1050- 1270
                            > > 10. California Institute of Technology 1450- 1580
                            > > Princeton University (NJ) 1350- 1540
                            > >
                            >
                            > wiesz, nie chciałem płacić więcej niż $7000 za rok, a wymienionych tych
                            > szkołach to jest niemożliwe lub prawie niemożliwe, może oprócz MIT i CIT, ale
                            > do CIT nie składałem papierów, bo nie chciałem chodzić z zaledwie 800
                            > studentami nastawionymi wyłącznie na nauki ścisłe
                            > ja, choć chcę studiować informatykę, lubię różnorodność, więc raczej kiepsko
                            > bym się tam czuł
                            > a poza tym ten ranking chyba nie jest zbyt dobry, bo to chyba ranking
                            > engineering z nastawieniem na informatykę, prawda?
                            > z tego co pamiętam na usnews nie było ogólnego rankingu szkół na podstawie
                            > informatyki
                            > a poza tym pewnie podałeś tylko ranking szkół oferujących doktorat, no nie?
                            > a może to w ogóle ranking graduate schools?

                            No masz racje jest to ranking szkol oferujacych stopnie doktoranckie. Ale to
                            znaczy tylko ze szkola jest wieksza, bo mozna wiecej na nie studiowac.
                            Jest to engineering z ukierunkowaniem na informatyke.
                            Dalej jednak mysle, ze moglbys dostac pelne stypendia z paru szkol z tej 10
                            rankingu...
                            Ja tez lubie roznorodnosc i...
                            ...jest to ranking undergraduate

                            >
                            > > Co ciekawe Harvarda nie ma w 10....
                            > > ale ja i tak uwazam, ze prawdziwa zabawa jest na studiach graduate, a na
                            > > undergrad nie za bardzo sie liczy co bedziesz studiowal. A filozafia to
                            > swietne
                            > >
                            > > przygotowanie do Law School
                            >
                            > :)
                            > nie wiem, czy mam zamiar iść do graduate school, ale co to znaczy "prawdziwa
                            > zabawa"?

                            Nie pisze, ze sie nic ni uczysz na undergraduate, a uczysz sie wiele, ale jesli
                            chcesz zarabiac godziwe pieniadze, czy pojsc dalej ze swoja wiedza to graduate
                            jest niezastapione. Bo ile mozesz zarobic po undergrad (zaluzmy ze nie masz
                            wlasnej firmy :) ) - w branzy informat jak masz szczescie teraz oko. $40,000/rok
                            Zreszta w kazdej branzy jest podobnie. Moj kuzyn skonczyl Polytechnic
                            University (undergrad) na Brooklynie (2 lata na Polibudzie w Gliwicach) i
                            zarabia $45,000/rok... a i tak jest szczesliwy ze ma w ogole prace juz nie
                            mowiac o tym ze bardzo dobrze zarabia na start. W tej chwili jest troche gorzej
                            z praca. Licze jednak, ze jak my bedziemy konczyc za jakies 3, 4 lata bedzie o
                            wiele lepiej...
                            Na graduate pracujesz z dosc znanymi ludzmi (jesli sie oczywiscie dostaniesz to
                            najlepszych szkol), co niestety w undergraduate nie istnieje... tam beda
                            czesciej asysteci niz te slawne autorytety
                            No i zarobki ok. 1,5 raza wieksze
                            Chociaz, to wszystko zalezy od umiejetnosci (ale dyplom to dalej jednak dyplom)

                            > > Powodzenia w swojej przygodzie na amerykanskiej ziemi
                            > > A moze nawet bediesz studiowal cos "bardziej artystycznego"...
                            > > mysle, ze wiele rzeczy cie jeszcze bedzie kusic... zreszta tak jak mnie...
                            > > powodzenia
                            >
                            > dzięki
                            > a ciebie co kusiło?

                            Dalej mnie kusi. Studiuje Management Science z minor w Math i Finance
                            Ale mysle o Criminal Justice, Athletic Management, pre-med, nawet English
                            mysle tez o Law School w przyszlosci, wiec trzeba sie rozeznac w LSAT
                            • Gość: Mikey Re: czytalem, ze zagladales na rankingi usnews.co IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 22:52
                              Gość portalu: MM napisał(a):

                              > No masz racje jest to ranking szkol oferujacych stopnie doktoranckie. Ale to
                              > znaczy tylko ze szkola jest wieksza, bo mozna wiecej na nie studiowac.
                              > Jest to engineering z ukierunkowaniem na informatyke.
                              > Dalej jednak mysle, ze moglbys dostac pelne stypendia z paru szkol z tej 10
                              > rankingu...

                              nie, nie miałem szans
                              naprawdę spędziłem mnóstwo czasu przeglądając strony internetowe tych szkół i
                              korespondując poprzez e-mail z ich admissions office
                              publiczne sobie darowałem, bo wiedziałem, że żadna mi nie da zadnego stypendium
                              Stanford i Princeton łagodnie zasugerowały mi, że nie powinienem na to liczyć
                              Carnegie prosto mi powiedziało, że nie daje kasy obcokrajowcom
                              nie pamiętam, jak to było z Cornellem, ale chyba podobnie

                              > Na graduate pracujesz z dosc znanymi ludzmi (jesli sie oczywiscie dostaniesz
                              to
                              >
                              > najlepszych szkol), co niestety w undergraduate nie istnieje... tam beda
                              > czesciej asysteci niz te slawne autorytety

                              wiesz co, słyszałem, że na tych uniwerkach, które mają też graduate schools,
                              nie warto studiować undergraduate właśnie dlatego, że te szkoły nie zwracają
                              uwagi na studentów i uczą głównie asystenci
                              przewodniki po college'ach, które czytałem, radziły raczej chodzić do tych
                              małych liberal arts colleges, bo podobno tylko tam studenci undergraduate są
                              poważnie traktowani
                              ty pewnie studiujesz na jakimś dużym uniwerku, prawda?

                              > Dalej mnie kusi. Studiuje Management Science z minor w Math i Finance
                              > Ale mysle o Criminal Justice, Athletic Management, pre-med, nawet English
                              > mysle tez o Law School w przyszlosci, wiec trzeba sie rozeznac w LSAT

                              o jezu, no to masz, w sumie tak jak ja, naprawdę szerokie zainteresowania..
                              jeszcze dorzuć sobie muzykę i informatykę, a będziesz uniwersalny :)
                              • Gość: MM Re: czytalem, ze zagladales na rankingi usnews.co IP: *.ny5030.east.verizon.net 05.08.02, 05:06
                                Gość portalu: Mikey napisał(a):

                                > wiesz co, słyszałem, że na tych uniwerkach, które mają też graduate schools,
                                > nie warto studiować undergraduate właśnie dlatego, że te szkoły nie zwracają
                                > uwagi na studentów i uczą głównie asystenci
                                > przewodniki po college'ach, które czytałem, radziły raczej chodzić do tych
                                > małych liberal arts colleges, bo podobno tylko tam studenci undergraduate są
                                > poważnie traktowani
                                > ty pewnie studiujesz na jakimś dużym uniwerku, prawda?

                                Mi o tym mowil profesor. Sam tego doswiadczyl, gdy robil doktorat na Columbia
                                University.
                                Tak, na univerku. A czy az taki duzy, no nie wiem... na campusie w NYC jest
                                okolo 4500 studentow, czyli jaies 2,5 razy wiecej niz w Colby... Na drugim
                                campusie w Pleasantville jest podobnie - okolo 5 tys. To tylko liczby
                                undergraduate.

                                > o jezu, no to masz, w sumie tak jak ja, naprawdę szerokie zainteresowania..
                                > jeszcze dorzuć sobie muzykę i informatykę, a będziesz uniwersalny :)

                                Chcielbym sie nauczyc cos nucic na gitarze, a informatyka sie interesuje od
                                dawna. Z ta roznica, ze to troche hobby i nie chcialbym w przyszlosci pracowac
                                jako informatyk i sleczec nascie godzin przed kompem bawiac sie programowaniem,
                                za ktorym nie przepadam. Ja tylko lubie robienie stron internetowych i troche
                                animacji...
                                Niestety czac leci i musze sie powoli decydowac, by duzo pieniedzy (i czasu)
                                potem nie stracic. Niestety doba ma rowniez tylko 24h i na wszystko nie starcza
                                czasu, gdy dochodzi praca i treningi kosza... czasem trzeba rowniez wyjsc do
                                klubu, na randke...
                                dobra, nie bede juz przynudzac - kiedy przyjezdzasz???
                                Jak bedziesz kiedys odwiedzam NYC to daj znac na maila:
                                vze3zxs3@verizon.net

                                pzdr,
                                -MM-
                                • Gość: Mikey Re: czytalem, ze zagladales na rankingi usnews.co IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 20:03
                                  hej, przyjeżdżam 25. sierpnia
                                  a do NYC pewnie kiedyś wpadnę, bo to miasto przecież trzeba zobaczyć
                                  pzdr
                  • szczecin2 Troche pytan 03.08.02, 18:17
                    Ja jestem rowniez zainteresowany tymi sprawami, chociaz to na przyszlosc raczej.
                    Przedewszystkim:

                    >trzeba po prostu dobrze się uczyć

                    To znaczy jak? Jak wymierzyc “dobra nauke” tu w Polsce, by bylo to akceptowane
                    tam w Stanach lub Europie?
                    Jaka szkole Ty skonczyles? Czy swiadectwo tlumaczy sie na ang.”? Co to UWC?
                    U mnie akurat nie ma miedzynarodowej szkolyniestety.

                     mieć dobre wyniki z testów SAT i SAT 2-

                    Jakie to wyniki? Gdzie sie to zdaje? Czy mozna w Polsce? Ile to kosztuje?Kiedy
                    to sie zdaje? Czy akceptuja wyniki we wszystkich szkolach w Stanach? Na
                    swiecie? Czy tylko w krajach angielsko-jezycznych?

                     i, co
                    >chyba najważniejsze, wiedzieć, jakie szkoły chętnie przyznają grant
                    >obcokrajowcom

                    To sprawa pozniejsza, ale skoro to kosztuje 37 tysiecy dolarow , to jak znalezc
                    taka szkole, skoro od innego kandydata moga wziac chyba gotowke? Po co
                    sponsorowac nauke obcemu?
                    Czy grand przyznaje SZKOLA , czy inna organizacja ktora sie tym zajmuje?
                    Czy ty dostajesz gotowke czy jest to znizka w wysokosci oplaty za nauke?


                    >te szkoły później patrzą na aplikacje i na to, ile jesteś gotowy zapłacić

                    To w koncu kto placi ? Skoro ci dali iles tak kasy, to chyba ty placisz reszte?
                    Czy grant pokrywa zakwaterowanie czy tylko nauke?

                    >jeśli stwierdzą, że ty + twoja kasa się przydacie szkole, przyjmują

                    Jaka twoja kasa? Ta pozostalosc , tzn pare tysiecy w porownaniu z 30 tysiacami
                    z grantu? Ile musze miec swojej kasy wiec ?

                    Ale to prawde mowiac margines, tylko mnie to interesuje o tyle, ze chcialbym
                    sam szukac szkoly poza Polska.
                    • Gość: Mikey Re: Troche pytan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.02, 23:36
                      szczecin2 napisał:

                      > Ja jestem rowniez zainteresowany tymi sprawami, chociaz to na przyszlosc
                      raczej
                      > .
                      > Przedewszystkim:
                      >
                      > >trzeba po prostu dobrze się uczyć
                      >
                      > To znaczy jak? Jak wymierzyc “dobra nauke” tu w Polsce, by bylo to
                      > akceptowane
                      > tam w Stanach lub Europie?

                      dobrze się uczyć znaczy po prostu uczyć się tak, aby później dużo umieć i dużo
                      wiedzieć
                      oczywiście, ważne są też twoje oceny (ja miałem z tym kiepsko, bo nigdy na to
                      nei zwracałem uwagi)
                      musisz mieć jakieś dowody tego, że dobrze się uczyć
                      będzie z tym trudno, jeśli chodzisz, tak jak ja, do "normalnej" szkoły, bo
                      Amerykanie dość nieufnie podchodzą to polskiego systemu edukacji
                      w sumie nie ma się czemu dziwić, bo przecież porównywanie ocen 2 kolesi jest
                      sensowne tylko wtedy, gdy stawiane im są te same wymagania
                      lepiej załatw sobie międzynarodową maturę

                      > Jaka szkole Ty skonczyles? Czy swiadectwo tlumaczy sie na ang.”?

                      skończyłem Staszica w Warszawie, a świadectwo nie będzie ci potrzebne, gdy
                      starasz się o przyjęcie do amerykańskiej szkoły

                      Co to UW
                      > C?

                      United World Colleges
                      sprawdź sobie w internecie
                      ja też dopiero niedawno się dowiedziałem o tym, gdy okazało się, że z 3 Polaków
                      z tego Colby College wszyscy chodzili do UWC

                      > U mnie akurat nie ma miedzynarodowej szkolyniestety.

                      no to zawsze możesz zmienić szkołę, prawda?

                      >
                      >  mieć dobre wyniki z testów SAT i SAT 2-
                      > 
                      > Jakie to wyniki? Gdzie sie to zdaje? Czy mozna w Polsce? Ile to kosztuje?
                      Kiedy
                      > to sie zdaje? Czy akceptuja wyniki we wszystkich szkolach w Stanach? Na
                      > swiecie? Czy tylko w krajach angielsko-jezycznych?

                      SAT i SAT2 to amerykańskie testy i respektują je tylko amerykańskie szkoły
                      to w sumie jedyne testy, które się zdaje, aby się dostać na studia
                      można zrobić je w Polsce, a jednym z tych testing centers jest American School
                      of Warsaw
                      sprawdź sobie w internecie
                      jeden test kosztuje ok. (jeśli dobrze pamiętam) $30

                      >
                      >  i, co
                      > >chyba najważniejsze, wiedzieć, jakie szkoły chętnie przyznają grant
                      > >obcokrajowcom
                      > 
                      > To sprawa pozniejsza, ale skoro to kosztuje 37 tysiecy dolarow , to jak
                      znalezc
                      >
                      > taka szkole, skoro od innego kandydata moga wziac chyba gotowke? Po co
                      > sponsorowac nauke obcemu?

                      hmm, dlaczego?
                      Ameryka to taki kraj, że bardzo chętnie ściągają zdolnych ludzi
                      przecież zawsze to głównie imigranci napędzali ten kraj
                      Amerykanie nie są, w przeciwieństwie do wielu, krótkowidzami i znają się na
                      inwestowaniu
                      toteż te szkoły są takie sprytne, że wiedzą, iż warto dawać dużo kasy zdolnym
                      ludziom, bo później mogą się odwdzięczyć, gdy staną się milionerami
                      przecież najwięcej kasy mają nie z czesnych, ale z darów od swoich absolwentów-
                      milionerów...

                      > Czy grand przyznaje SZKOLA , czy inna organizacja ktora sie tym zajmuje?

                      szkoła, choć są różne organizacje, które dają te stypendia, ale obcokrajowcom
                      raczej trudno je zdobyć

                      > Czy ty dostajesz gotowke czy jest to znizka w wysokosci oplaty za nauke?

                      to zniżka, ale to przecież jest oczywiste
                      gdyby dali mi tyle kasy do ręki, zwiałbym i nigdy bym nie wrócił :)

                      >
                      >
                      > >te szkoły później patrzą na aplikacje i na to, ile jesteś gotowy zapłacić
                      >
                      > To w koncu kto placi ? Skoro ci dali iles tak kasy, to chyba ty placisz
                      reszte?

                      ??? o co ci chodzi?
                      ja płacę to, co pozostaje, ale nie rozumiem twojego pytania

                      >
                      > Czy grant pokrywa zakwaterowanie czy tylko nauke?

                      to zależy od tego, ile ci dadzą i od czego sobie odejmiesz :)
                      dają ci po prostu kasę (albo zniżkę) i już...

                      >
                      > >jeśli stwierdzą, że ty + twoja kasa się przydacie szkole, przyjmują
                      >
                      > Jaka twoja kasa? Ta pozostalosc , tzn pare tysiecy w porownaniu z 30
                      tysiacami
                      > z grantu? Ile musze miec swojej kasy wiec ?

                      to zależy od tego, na ile wycenią twoje umiejętności
                      niektóre szkoły piszą ci od razu, że musisz wyłożyć przynajmniej ileś tam kasy,
                      ale to nie jest reguła
                      najlepiej spytać poprzez e-mail
                      porównują cię potem z ludźmi o tych samych wymaganiach finansowych i wybierają
                      ileś tam ludzi, a dokładnie ile z jakiej półki to nikt nie wie oprócz tych z
                      admissions office
                      tak jest najczęściej
                      niektóre najbogatsze szkoły, w tym MIT i Harvard, przyjmują ludzi bez patrzenia
                      na kasę i zgadzają się dać tyle, ile ci będzie potrzeba (a to jest określane na
                      podstawie zarobków i oszczędności twoich rodziców)
                      ale nie wiem, co trzeba zrobić, żeby się tam dostać, bo mnie odrzucili :)
                      mam nadzieję, że ci pomogłem
                      powodzenia!
                      • szczecin2 Re: Troche pytan 04.08.02, 06:40
                        Czy moglbys jeszcze raz przeczytac moje pytania?
                        i moze daj mi jakies konkretne odpowiedzi, bo rzucasz tylko ogolne uwagi, ktore
                        mi nie daja absolutnie nic.
                        naprawde dostales sie do tej szkoly?
                      • szczecin2 Wiecej pytan 04.08.02, 07:08

                        > > Ja jestem rowniez zainteresowany tymi sprawami, chociaz to na przyszlosc
                        > raczej
                        > > .
                        > > Przedewszystkim:
                        > >
                        > > >trzeba po prostu dobrze się uczyć
                        > >
                        > > To znaczy jak? Jak wymierzyc “dobra nauke” tu w Polsce, by byl
                        > o to
                        > > akceptowane
                        > > tam w Stanach lub Europie?
                        >
                        > dobrze się uczyć znaczy po prostu uczyć się tak, aby później dużo umieć i
                        dużo
                        > wiedzieć
                        > oczywiście, ważne są też twoje oceny (ja miałem z tym kiepsko, bo nigdy na to
                        > nei zwracałem uwagi)
                         musisz mieć jakieś dowody tego, że dobrze się uczyć

                        JAKIE DOWODY ????CO IM POKAZAC ???? GOLA DUPE ????





                        > będzie z tym trudno, jeśli chodzisz, tak jak ja, do "normalnej" szkoły, bo
                        > Amerykanie dość nieufnie podchodzą to polskiego systemu edukacji
                         w sumie nie ma się czemu dziwić, bo przecież porównywanie ocen 2 kolesi

                         JAKICH KOLESI?? TWOJE I CZYJE ???JAKIE WYMAGANIA??MIALES CHUJOWE STOPNIE, TO
                        CO IM POKAZALES???? BUTELKE PO PIWIE CZY GOLA DUPE???


                         jest
                        > sensowne tylko wtedy, gdy stawiane im są te same wymagania
                        > lepiej załatw sobie międzynarodową maturę
                        >
                        > > Jaka szkole Ty skonczyles? Czy swiadectwo tlumaczy sie na ang.”?
                        >
                         skończyłem Staszica w Warszawie, a świadectwo nie będzie ci potrzebne,


                         TO CO MI BEDZIE POTRZEBNE? CO MAM IM POKAZAC?? JA STARTOWAC DO SAT SAT 2 BEZ
                        SWIADECTWA SZKOLY SREDNIEJ???



                         gdy
                        > starasz się o przyjęcie do amerykańskiej szkoły
                        >
                        > Co to UW
                        > > C?
                        >
                        > United World Colleges
                         sprawdź sobie w internecie
                         COLLEGE CZY HIGH SCHOLL??IDZIESZ DO 4 LETNIEGO LIBERAL ART COLLEGE CZY DO
                        GRADUATE?
                        > ja też dopiero niedawno się dowiedziałem o tym, gdy okazało się, że z 3
                        Polaków
                        >
                         z tego Colby College wszyscy chodzili do UWC

                        UNITED WORLD COLLEGE? TO PO CHUJ POSZLI DO COLBY? COLBY TO 4 LENI LIBERAL ART
                        COLLEGE?
                        >
                        > > U mnie akurat nie ma miedzynarodowej szkolyniestety.
                        >
                        > no to zawsze możesz zmienić szkołę, prawda?
                        >
                        > >
                        > >  mieć dobre wyniki z testów SAT i SAT 2-
                        > > 
                        > > Jakie to wyniki? Gdzie sie to zdaje? Czy mozna w Polsce? Ile to kosztuje?
                        > Kiedy
                        > > to sie zdaje? Czy akceptuja wyniki we wszystkich szkolach w Stanach? Na
                        > > swiecie? Czy tylko w krajach angielsko-jezycznych?
                        >
                        > SAT i SAT2 to amerykańskie testy i respektują je tylko amerykańskie szkoły
                        > to w sumie jedyne testy, które się zdaje, aby się dostać na studia
                        > można zrobić je w Polsce, a jednym z tych testing centers jest American
                        School
                        > of Warsaw
                        > sprawdź sobie w internecie
                        > jeden test kosztuje ok. (jeśli dobrze pamiętam) $30
                        >
                         >


                        NO TO JAKIE MIALES WYNIKI?? ILE PUNKTOW??
                        > >  i, co
                        > > >chyba najważniejsze, wiedzieć, jakie szkoły chętnie przyznają grant
                        > > >obcokrajowcom
                        > > 
                        > > To sprawa pozniejsza, ale skoro to kosztuje 37 tysiecy dolarow , to jak
                        > znalezc
                        > >
                        > > taka szkole, skoro od innego kandydata moga wziac chyba gotowke? Po co
                        > > sponsorowac nauke obcemu?
                        >
                        > hmm, dlaczego?
                        > Ameryka to taki kraj, że bardzo chętnie ściągają zdolnych ludzi
                        > przecież zawsze to głównie imigranci napędzali ten kraj
                        > Amerykanie nie są, w przeciwieństwie do wielu, krótkowidzami i znają się na
                         inwestowaniu
                         NO NIE LEJ WODY, STARY….
                        > toteż te szkoły są takie sprytne, że wiedzą, iż warto dawać dużo kasy zdolnym
                        > ludziom, bo później mogą się odwdzięczyć, gdy staną się milionerami
                        > przecież najwięcej kasy mają nie z czesnych, ale z darów od swoich
                        absolwentów-
                        > milionerów...
                        >
                        PRZESTAN, PRZESTAN…W JAKIEJ FORMIE ZAOFEROWALI CI GRANT???? GOTOWKA? KREDYT?
                        TUITION DISCOUNT ?? NO W JAKIEJ ????


                        > > Czy grand przyznaje SZKOLA , czy inna organizacja ktora sie tym zajmuje?
                        >
                        > szkoła, choć są różne organizacje, które dają te stypendia, ale obcokrajowcom
                        > raczej trudno je zdobyć
                        >
                        > > Czy ty dostajesz gotowke czy jest to znizka w wysokosci oplaty za nauke?
                        >
                        > to zniżka, ale to przecież jest oczywiste
                         gdyby dali mi tyle kasy do ręki, zwiałbym i nigdy bym nie wrócił :)

                        JESTES CHORY CZY PYTASZ O DROGE DO SZPITALA? DAJA CI KASE NA STUDIA, A TY
                        UCIEKASZ?? MASZ W DOMU WSZYSTKICH???
                        >
                        > >
                        > >
                        > > >te szkoły później patrzą na aplikacje i na to, ile jesteś gotowy zapła
                        > cić
                        > >
                        > > To w koncu kto placi ? Skoro ci dali iles tak kasy, to chyba ty placisz
                        > reszte?
                        >
                        > ??? o co ci chodzi?
                        > ja płacę to, co pozostaje, ale nie rozumiem twojego pytania
                        >
                        > >
                        > > Czy grant pokrywa zakwaterowanie czy tylko nauke?
                        >
                        > to zależy od tego, ile ci dadzą i od czego sobie odejmiesz :)
                        > dają ci po prostu kasę (albo zniżkę) i już...
                        >

                        PRZESTAN LAC KIT, PYTANIE JEST PROSTE I JASNE….
                        > > >jeśli stwierdzą, że ty + twoja kasa się przydacie szkole, przyjmują
                        > >
                        > > Jaka twoja kasa? Ta pozostalosc , tzn pare tysiecy w porownaniu z 30
                        > tysiacami
                        > > z grantu? Ile musze miec swojej kasy wiec ?
                        >
                         to zależy od tego, na ile wycenią twoje umiejętności


                        JAKIE UMIEJETNOSCI? JESZCZE NAWET TAM NIE BYLES, NIE ZACZALESS SZKOLY????
                        > niektóre szkoły piszą ci od razu, że musisz wyłożyć przynajmniej ileś tam
                        kasy,
                        >
                        > ale to nie jest reguła
                        > najlepiej spytać poprzez e-mail
                        > porównują cię potem z ludźmi o tych samych wymaganiach finansowych i
                        wybierają
                        > ileś tam ludzi, a dokładnie ile z jakiej półki to nikt nie wie oprócz tych z
                        > admissions office
                         tak jest najczęściej

                        PRZECZYTAJ TO JESZCZE RAZ I SAM PRZYZANJ, ZE PIERDOLISZ, CO?


                        > niektóre najbogatsze szkoły, w tym MIT i Harvard, przyjmują ludzi bez
                        patrzenia
                        >
                        > na kasę i zgadzają się dać tyle, ile ci będzie potrzeba (a to jest określane
                        na
                        >
                        > podstawie zarobków i oszczędności twoich rodziców)
                        > ale nie wiem, co trzeba zrobić, żeby się tam dostać, bo mnie odrzucili :)
                         mam nadzieję, że ci pomogłem

                        TAK, KUPE MOZE BYM LATWIEJ ZROBIL, ALE NIE PODALES NAWET JEDNEGO KONKRETU.
                        JESLI TYLKO SOBIE O TEJ SZKOLE POCZYTALES W INTERNECIE I TROCHO SOBIE MARZYSZ,
                        TO ODPUSC SOBIE GLUPIE POSTY, CO?
                        A POZA WSZYSTKIM, TO PYTASZ” JAK PRACODAWCY PATRZA NA DYPLOM…”
                        KOGO O TO PYTASZ?
                        KIEDY BEDZESZ MIAL TEN DYPLOM?
                        JAKA BEDZIE SYTUACJA NA RYNKU PRACY JAK BEDZIESZ MOZE KIEDYS MIAL TEN DYPLOM?
                        WYDASZ NA TE STUDIA 4x 37 000 DOLCOW. PRZY POLSKICH SREDNICH ZAROBKACH
                        BEDZIESZ TO ODPRACOWYWAL 18 LAT.
                        MASZ DOBRZE WE LBIE ?
                         powodzenia!

                         CHYBA TOBIE Z TA TWOJA PANIENKA , STARY.
                        • Gość: maniak Re: Wiecej pytan IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.08.02, 10:22
                          mysle ze ten link Ci odp.na wiele twoich pytan.Korzystaj ze sprawdzonych
                          zrodel bo wpuszcza Cie w maliny.WWW.pso-usa.org czesc
                        • Gość: Mikey Re: Wiecej pytan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 13:33
                          kurwa, to ty lepiej przeczytaj, co napisałem i dobrze się zastanów, bo widzę,
                          że mało kumasz

                          szczecin2 napisał:

                          > JAKIE DOWODY ????CO IM POKAZAC ???? GOLA DUPE ????

                          jeśli widok twojej dupy świadczy o tym, że dużo umiesz to jasne, że tak
                          ale najczęśiej chcą słyszeć o twoich osiągnięciach, np. wygrane konkursy czy
                          olimpiady, dobre oceny, wyniki testów itp.

                          > > będzie z tym trudno, jeśli chodzisz, tak jak ja, do "normalnej" szkoły, bo
                          >
                          > > Amerykanie dość nieufnie podchodzą to polskiego systemu edukacji
                          >  w sumie nie ma się czemu dziwić, bo przecież porównywanie ocen 2 koles
                          > i
                          > 
                          >  JAKICH KOLESI?? TWOJE I CZYJE ???JAKIE WYMAGANIA??MIALES CHUJOWE STOPN
                          > IE, TO
                          > CO IM POKAZALES???? BUTELKE PO PIWIE CZY GOLA DUPE???

                          pomyśl, że przecież muszą jakoś mnie porównać z innymi kandydatami, aby móc
                          kogoś wybrać
                          przecież nie losują...
                          kurwa, jakie wymagania? te, które stawiają ci w szkole
                          czy to tak trudno zrozumieć?
                          ja miałem słabe stopnie, ale miałem więcej niż dobre wyniki SAT, olimpiadę z
                          matmy i jeszcze wiele in. konkursów

                          >  TO CO MI BEDZIE POTRZEBNE? CO MAM IM POKAZAC?? JA STARTOWAC DO SAT SA
                          > T 2 BEZ
                          > SWIADECTWA SZKOLY SREDNIEJ???

                          aplikacje się składa na jesieni 4. klasy, więc nie musisz jeszcze mieć żadnego
                          świadectwa
                          dopiero potem im pokazujesz
                          SAT też zdajesz w tym okresie i nie ma nic wspólnego ze świadectwem szkoły
                          średniej

                          >  COLLEGE CZY HIGH SCHOLL??IDZIESZ DO 4 LETNIEGO LIBERAL ART COLLEGE CZY
                          > DO
                          > GRADUATE?
                          > > ja też dopiero niedawno się dowiedziałem o tym, gdy okazało się, że z 3
                          > Polaków
                          > >
                          >  z tego Colby College wszyscy chodzili do UWC
                          >
                          > UNITED WORLD COLLEGE? TO PO CHUJ POSZLI DO COLBY? COLBY TO 4 LENI LIBERAL ART
                          > COLLEGE?

                          sprawdziłeś to w internecie?
                          chyba nie, bo wtedy wiedziałbyś, że uwc to szkoły średnie
                          nie mam pojęcia, dlaczego mają w nazwie "colleges", ale tak to jest

                          > NO TO JAKIE MIALES WYNIKI?? ILE PUNKTOW??

                          1510 z SAT, z SAT 2 odpowiednio: 800 z matmy 2c, 790 z matmy 1c, 710 z writing,
                          660 z literatury
                          ale mówi ci to coś?
                          sprawdź sobie statystyki np. na usnews.com

                          >  NO NIE LEJ WODY, STARY….

                          człowieku, tak po prostu jest i każdy, kto wie coś o Stanach potwierdzi to, co
                          powiedziałem

                          > PRZESTAN, PRZESTAN…W JAKIEJ FORMIE ZAOFEROWALI CI GRANT???? GOTOWKA? KRED
                          > YT?
                          > TUITION DISCOUNT ?? NO W JAKIEJ ????

                          stary, ty chyba jeszcze nie rozumiesz, o co chodzi
                          grant to coś takiego jak tuition discount i ma mało wspólnego z kredytem
                          a gotówki w żaden sposób żadna szkoła ci nie da, chyba że jesteś tak dobry, że
                          zaoferują ci naukę za darmo i jeszcze dorzucą ci trochę kieszonkowego
                          wtedy te kieszonkowe dostaniesz w gotówce, ale raczej nie licz na to
                          ja, jak już mówiłem dostałem grant i możliwość zarobienia pracą kolejnych $1700

                          > JESTES CHORY CZY PYTASZ O DROGE DO SZPITALA? DAJA CI KASE NA STUDIA, A TY
                          > UCIEKASZ?? MASZ W DOMU WSZYSTKICH???

                          koleś, nie widzisz, że żartowałem?
                          a poza tym to wiesz, ile to jest $30000?
                          nie zapłaciłbym tyle za naukę w Stanach, nawet jeśli miałbym w kieszeni tyle
                          kasy

                          > PRZESTAN LAC KIT, PYTANIE JEST PROSTE I JASNE….

                          moje odpowiedzi też są jasne, więc nie zadawaj głupich pytań

                          > JAKIE UMIEJETNOSCI? JESZCZE NAWET TAM NIE BYLES, NIE ZACZALESS SZKOLY????

                          kurwa, no właśnie dlatego obcokrajowcom trudno dostać stypendia, bo trudno jest
                          im udowodnić, że posiadasz te umiejętności
                          ale przecież już mówiłem, że są testy
                          to takie pytanie jak "w jaki sposób Uniwersytet Warszawski wie, kogo przyjąć,
                          skoro ci, których przyjmują, nigdy nie studiowali?"

                          > > niektóre szkoły piszą ci od razu, że musisz wyłożyć przynajmniej ileś tam
                          > kasy,
                          > >
                          > > ale to nie jest reguła
                          > > najlepiej spytać poprzez e-mail
                          > > porównują cię potem z ludźmi o tych samych wymaganiach finansowych i
                          > wybierają
                          > > ileś tam ludzi, a dokładnie ile z jakiej półki to nikt nie wie oprócz tych
                          > z
                          > > admissions office
                          >  tak jest najczęściej
                          >
                          > PRZECZYTAJ TO JESZCZE RAZ I SAM PRZYZANJ, ZE PIERDOLISZ, CO?

                          przeczytaj jeszcze raz, a jeśli wciąż nie rozumiesz to sorry, ja wymiękam

                          >
                          >
                          > > niektóre najbogatsze szkoły, w tym MIT i Harvard, przyjmują ludzi bez
                          > patrzenia
                          > >
                          > > na kasę i zgadzają się dać tyle, ile ci będzie potrzeba (a to jest określa
                          > ne
                          > na
                          > >
                          > > podstawie zarobków i oszczędności twoich rodziców)
                          > > ale nie wiem, co trzeba zrobić, żeby się tam dostać, bo mnie odrzucili :)
                          >  mam nadzieję, że ci pomogłem
                          >
                          > TAK, KUPE MOZE BYM LATWIEJ ZROBIL, ALE NIE PODALES NAWET JEDNEGO KONKRETU.

                          kurwa, ty nawet nie potrafisz pytać o konkrety albo nie umiesz zrozumieć

                          > JESLI TYLKO SOBIE O TEJ SZKOLE POCZYTALES W INTERNECIE I TROCHO SOBIE
                          MARZYSZ,
                          > TO ODPUSC SOBIE GLUPIE POSTY, CO?
                          > A POZA WSZYSTKIM, TO PYTASZ” JAK PRACODAWCY PATRZA NA DYPLOM…”
                          > ;
                          > KOGO O TO PYTASZ?
                          > KIEDY BEDZESZ MIAL TEN DYPLOM?
                          > JAKA BEDZIE SYTUACJA NA RYNKU PRACY JAK BEDZIESZ MOZE KIEDYS MIAL TEN DYPLOM?
                          > WYDASZ NA TE STUDIA 4x 37 000 DOLCOW. PRZY POLSKICH SREDNICH ZAROBKACH
                          > BEDZIESZ TO ODPRACOWYWAL 18 LAT.

                          kurwa, jeśli nie rozumiesz to siedź cicho
                          nie będę ci tłumaczył, o co pytałem, bo popatrz sobie na poprzednie posty tych,
                          którzy to wiedzą, a jesli chodzi o kasę to już ci mówiłem, że nie wydaję tych
                          $37000, ale $5500

                          następnym razem jesli czegoś nie rozumiesz, spokojnie spytaj bez wyciągania
                          idiotycznych wniosków
                          może to co mówię jest mało konkretne, ale więcej konkretów o amerykańskich
                          szkołach nie znajdziesz, bo nikt nie wie dokładnie, na co patrzą bardziej albo
                          mniej, jakie mają progi itp., a najmniej wiadomo o rekrutacji zagranicznych
                          studentów
                          musisz sam poświęcić czas na pisanie e-maili do szkół, które cię interesują, bo
                          każda szkoła jest inna
                          ja ci mogę tylko powiedzieć, co mają wspólnego albo jak to najczęściej wygląda,
                          opierając się na własnym doświadczeniu
                          pozdro
                        • Gość: MM DO szczecin2 IP: *.ny5030.east.verizon.net 04.08.02, 14:22
                          a czemu sie tak gosciu do niego przywalasz
                          wez rusz swoja leniwa dupe i zacznij szukac po internecie
                          tak jak post powyzej zajrzyj na www.pso-usa.org
                          potem mozesz przejrzec www.sat.org www.toefl.org
                          a pozniej strony internetowe interesujacych cie uczelni
                          jak lubisz rankingi zajrzyj na
                          www.usnews.com/usnews/edu/college/cohome.htm
                          wpisz co cie interesuje w wyszukiwarki, itp
                          czy ty myslisz, ze tak wszyscy ci wszystko na rece podadza?
                          powodzenia

                          i jeszcze pare odpowiedzi...

                          >  musisz mieć jakieś dowody tego, że dobrze się uczyć
                          >
                          > JAKIE DOWODY ????CO IM POKAZAC ???? GOLA DUPE ????


                          Zajrzyj na byle jaka stone byle jakiej uczelni - spojrz w admission
                          requirements to powinienes wiedziec jakie sa te dowody
                          poza tym stopnie z polski, z KAZDEGO semestru 4 lat szkoly, ewentualnie
                          olimpiady, wyniki szkolnych i pozaszkolnych konkursow
                          Ale jesli twoja gola dupa swiadczy ze sie dobrze uczysz to mozesz sprobowac


                          > > będzie z tym trudno, jeśli chodzisz, tak jak ja, do "normalnej" szkoły, bo
                          >
                          > > Amerykanie dość nieufnie podchodzą to polskiego systemu edukacji
                          >  w sumie nie ma się czemu dziwić, bo przecież porównywanie ocen 2 koles
                          > i
                          > 
                          >  JAKICH KOLESI?? TWOJE I CZYJE ???JAKIE WYMAGANIA??MIALES CHUJOWE STOPN
                          > IE, TO
                          > CO IM POKAZALES???? BUTELKE PO PIWIE CZY GOLA DUPE???
                          > 


                          chodzi prawdopodobnie o to, ze jak wiadomo poziomy nauczania sa rozne w roznych
                          szkolach i nie sprawdza sie nieraz porownywanie ocen kolesi po jednej szkole od
                          tych po drugiej, w wolnym tlumaczeniu
                          • Gość: MM Re: DO szczecin2 - pomylka przy wyliczeniu kosztow IP: *.ny5030.east.verizon.net 04.08.02, 19:31
                            > > PRZESTAN, PRZESTAN…W JAKIEJ FORMIE ZAOFEROWALI CI GRANT???? GOTOWKA?
                            > KRED
                            > > YT?
                            > > TUITION DISCOUNT ?? NO W JAKIEJ ????
                            >
                            >
                            > No a w jakiej myslisz??? Jesli rachunek wynosi:
                            > semestr $17,900 czyli X2 + Other expenses (books/personal expenses) $1,400 =
                            > $37,200 (+travel)

                            Rachunek wynosi $17,900x2= $35,800 (tuition +room&board mysle...) - nie licza
                            kosztow podrecznikow i wydatkow osobistych, bo to prywatna sprawa
                            wiec:
                            $35,800 -$30,000 = $5,800
                            dzielac na 2, bedzie musial uregulowac do ktoregos tam pazdziernika $2,900
                            Jak ureguluje zostanie dopuszczony do rejestracji na nastepny semestr i wtedy
                            bedzie musial zaplacic kolejne $2,900
                            (suma moze sie troche roznic, ale proces powinien byc podobny)

                            co do reszty - jak powyzej
                  • munde Zycie po CUNY 04.08.02, 18:01

                    > a jak się potoczyło twoje życie, Munde, po CUNY?
                    > pozdrawiam

                    Moje zycie po CUNY potoczylo sie slodko, cha, cha, ale nie za sprawa edukacji,
                    tylko znajomosci.
                    W praktyce wiadomosci ze szkoly ( a czy jakies pozyteczne w ogole sie nabywa na
                    kirunkach w rodzaju Bus. Mgmt.?) nigdy nie uzywalem. Nie byly nawet potrzebne
                    mi do napisania poprawnego resume, bo prace zalatwialem sobie "kanalami
                    niegormalnymi", czyli przez lepiej w zyciu ustawionych przyjaciol.Tego nie
                    zastapi Ci zadna edukacja, w zadnym kraju i na zadnym rynku pracy.
                    no niemniej, nie zaluje czasu przeznaczonego na szkole, mimo iz naprawde nie
                    wiem nawet, gdzie wetknalem swoj dyplom (przypomniala mi o nim ta dyskusja).
                    Z luzniejszych dygresji, to plywajac po okolicznych postach zauwazylem info, ze
                    ktos tam w IT na start dostal 40K? lub 45K? I cieszy sie?
                    Musze wam uczciwie powiedziec,ze sekretarka, steno lub nawet file clerk w mej
                    firmie dostaja na start wiecej.Znacznie wiecej.
                    Takze motywacja do nauki pewnie maleje, jak rynek pracy "pryska", bo uczysz sie
                    z wiara, ze przyda ci sie to w przyszlosci? Z nadzieja, ze niedalekiej?
                    Sytuacja Mikey to juz w ogole jest dziwna i pokrecona , bo uczyc sie z ogromnym
                    wysilkiem za granica( nikt mi nie powie, ze to to samo co dla Polaka w Polsce
                    lub Amerykanca w USA) z perspektywa powrotu na mroczny rynek pracy w Polsce
                    musi byc co najmniej trudne...patrz post "Zaplace za pierwsza prace" czy cos
                    tam takiego do rymu.
                    Pozdrawiam.



                    • Gość: MM Re: Zycie po CUNY IP: *.ny5030.east.verizon.net 04.08.02, 18:16
                      Gratuluje, moj kuzyn byl niestety bez "wspomagan"
                      Znajomosci sa wszedzie najwazniejsze
                      • munde Re: Zycie po CUNY 05.08.02, 14:15
                        Gość portalu: MM napisał(a):

                        > Gratuluje, moj kuzyn byl niestety bez "wspomagan"
                        > Znajomosci sa wszedzie najwazniejsze

                        Dlatego nalezy je sobie wyrabiac jak najwczesniej i przy kazdej mozliwej okazji.
                        Ja poznalem najwiecej ludzi w pracy w foreign currency exchange, bylem tam
                        kasjerem a potem managerem przez pare lat.
                        Bez tego ani rusz, praca " do upadu" za grosze, inni biora kredyt za twoja
                        harowe i lata czekania za sie "odbijesz".

      • Gość: stan Re: jak pracodawcy patrzą na amerykański dyplom? IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 11:55
        jesli masz okazje wyjechania na studia do Stanów to się chłopie nie
        zastanawiaj, sam studiowałem, byłem na rocznym stażu naukowym w CalPoly -
        California Polytechnic State University San Luis Obispo i wiem co mówie
        amerykańskie uczelnie w porównaniu z polskimi to jak niebo i ziemia nie ma sie
        co zastanawiać............i pamietaj o jednym zostań tam za wszelka cenę chocby
        było nie wiem jak ciężko.......ja miałem kontrakt tylko na rok i być może wróce
        tam w listopadzie tego roku, gdyz włąśnie mija mój 2 letni okres jak wróciłem
        stamtąd i ponownie mogę się ubiegać o wizę studencką..........człowieku to jest
        jednyna szansa w twoim życiu i wierz mi dziewczynę zawsze po jakims czasie z
        pomocą uczelni możesz ściągnąc i będziećie razem.......życzę szczęsścia i
        zazdroszczę.........
        • munde Wiza 09.08.02, 14:16
          Mikey, na jakiego typu wizie lecisz do US?
          Pozdro.
          Mu.
          • bozena___l Re: Wiza 10.08.02, 18:06
            munde napisała:

            > Mikey, na jakiego typu wizie lecisz do US?
            >
            Pewnie juz polecial; -))
            • Gość: MM Re: Wiza IP: *.ny5030.east.verizon.net 10.08.02, 18:22
              jest w usa 25 sierpnia, ale na jakiej wizie leci to nie wiem na 100%--
              chyba studenckiej
              • Gość: Mikey Re: Wiza IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.02, 18:31
                jeszcze tu jestem :)
                tak, lecę tam 25. sierpnia, a ta wiza to oczywiście wiza studencka typu F1
                • Gość: MM F1 - Formula 1 :)))))) IP: *.ny5030.east.verizon.net 10.08.02, 21:03
      • ins Re: jak pracodawcy patrzą na amerykański dyplom? 10.08.02, 21:11
        Mikey, do not worry about anything. It is better to study abroad, trust me.
        The only obstacle is getting a visa. And your future employer? He will
        apppreciate the fact that you have foreign education.
        • munde Odpuscilbym sobie te studia od razu !!!! 11.08.02, 02:52
          majac takie chody jak Ty. No bo znasz chyba samego Pana Boga.
          Jezeli :

          ""Data: 15-07-2002 00:35
          --------------------------------------------------------------------------------
          właśnie dostałem b.korzystną propozycję studiowania w stanach i waham się
          o to chodzi,""

          W polowie lipca dostales te "propozycje", no powiedzmy , ze juz nawet jestes w
          100 % zaakceptowany, to mozesz wtedy zaczac zalatwiac F1.
          Zalatwienie F1 przez uczelnie trwa minimun 120 dni, srednio zas 150.A Ty
          tymczasem to obskoczyles w 20 dni !!!!
          Moze wiec powinienes otworzyc w Warszawie posrednictwo zalatwiana takich wiz,
          kasowac po $ 5000 od lebka i za 2-3 lata jechac na studia jak wielkie panisko ,
          z duza kasa?
          Ja bym tak wlasnie zrobil...
          No, chyba ze Ty jestes jednak zwykly oszolom.



          • Gość: bolo Re: Odpuscilbym sobie te studia od razu !!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.08.02, 22:14
            z tymi terminami to wielka przesada, ja zatwialem 2 tygodnie ,oczywiscie
            pozytywnie.email na uczelnie z prosba o aplikacje, odeslalem UPS i poprosilem o
            odeslanie odpowiedzi rowniez poczta kurierska ,w ambasadzie jest od reki
            oczywiscie f-1.pozdrawiam.
            • Gość: Pio Mio Re: Odpuscilbym sobie te studia od razu !!!! IP: *.CHEM.CWRU.Edu 11.08.02, 23:18
              Od reki F-1. Bez kitu. Ja czekalem prawie 5 miesiecy. Wypelnialem stosy papierow, ktore jechaly do Waszyngtonu,
              tam je sobie przegladali i odsylali kiedy chcieli. I to bylo przed 9/11. Wszyscy zamachowcy byli na wizach
              studenckich. Jak myslisz, w zwiazku z tym wize dostac latwiej czy trudniej ?
              • Gość: Mikey Re: Odpuscilbym sobie te studia od razu !!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 00:20
                nie wiem, ile się normalnie czeka na wizę, ale ja dostałem ją od razu
                przyszedłem rano, odebrałem popołudniu
                jeśli nie wierzycie, trudno, ale tak to było
                • munde Re: Odpuscilbym sobie te studia od razu !!!! 12.08.02, 07:12
                  Gość portalu: Mikey napisał(a):

                  > nie wiem, ile się normalnie czeka na wizę, ale ja dostałem ją od razu
                  > przyszedłem rano, odebrałem popołudniu
                  > jeśli nie wierzycie, trudno, ale tak to było

                  Ja nie mam jakiegos specjalnego powodu, by Cie tu udupcac, ale z pelna
                  swiadomoscia, musze Tobie powiedziec ze po prostu pierdolisz....
                  F1 wystawia INS ale jest to wiza zalatwiana za posrednictwem szkoly,
                  i to zawsze trwa 4 miesiace.Conajmniej tyle. Szkola sklada wniosek do INS, INS
                  Cie sprawdza i sprawdza zasadnosc wniosku etc....A kto ma watpliwosci, to niech
                  sobie poczyta o spawie niejakiego Muhammada Atty. Os swa wize dostal pol roku
                  po smierci.
                  Daj juz wiec spokoj i przestan zaciemniac bo kazdy, kto wie co to jest F1
                  dobrze sobie zdaje sprawe, ze zaciskasz kit.
                  W jeden dzien to sobie mozesz zwalic konia, ale nie zalatwic F1, ok.?
                  Pozdro......

                • munde Niestety Oszolom...kolejny. 12.08.02, 07:20
                  Szkoda, bo dobrze rokowal...a to tylko kolejny cwaniak - oszolom,ktory machal w
                  chuja pare osob.
                  Ja juz prawie uwierzylem, ze to potencjalny polski student tu w US.Wmawiac
                  komus, ze mozna sobie zalatwic wize studencka F1 w 1 dzien, to mniej wiecej
                  tak, jak wmawic komus zwalona laska urodzi dziecko w 2 tygodnie.
                  Chlopie, przestan.
                  • Gość: Mikey Re: Niestety Oszolom...kolejny. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 11:06
                    munde napisała:

                    > Szkoda, bo dobrze rokowal...a to tylko kolejny cwaniak - oszolom,ktory machal
                    w
                    >
                    > chuja pare osob.
                    > Ja juz prawie uwierzylem, ze to potencjalny polski student tu w US.Wmawiac
                    > komus, ze mozna sobie zalatwic wize studencka F1 w 1 dzien, to mniej wiecej
                    > tak, jak wmawic komus zwalona laska urodzi dziecko w 2 tygodnie.
                    > Chlopie, przestan.

                    to ty przestań
                    lepiej przyznaj, że twoje informacje o F1 są już nieświeże
                    tu na forum nikt nie ma dowodu na to, że mówi prawdę
                    skoro mi nie wierzysz, nie mogę nic na to poradzić, ale jesli mamy do czegoś
                    dojść, musi być wzajemne zaufanie

                    mogę ci tylko powiedzieć, że gdy się zdecydowałem, upsem przysłano mi tę formę
                    I-20 w 2 dni, musiałem jeszcze odczekać weekend i w nast. poniedziałek już
                    miałem wizę
                    w sumie nie jestem jedyny, któremu tak szybko dali
                    ostatnio się skontaktowałem z Polką, która jedzie do tej samej szkoły, i
                    podobno ona też dostała F1 od ręki
                    nie mam więc żadnego pojęcia, czemu robisz takie zamieszanie z tego powodu
                  • Gość: Mikey Re: Niestety Oszolom...kolejny. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 11:06
                    munde napisała:

                    > Szkoda, bo dobrze rokowal...a to tylko kolejny cwaniak - oszolom,ktory machal
                    w
                    >
                    > chuja pare osob.
                    > Ja juz prawie uwierzylem, ze to potencjalny polski student tu w US.Wmawiac
                    > komus, ze mozna sobie zalatwic wize studencka F1 w 1 dzien, to mniej wiecej
                    > tak, jak wmawic komus zwalona laska urodzi dziecko w 2 tygodnie.
                    > Chlopie, przestan.

                    to ty przestań
                    lepiej przyznaj, że twoje informacje o F1 są już nieświeże
                    tu na forum nikt nie ma dowodu na to, że mówi prawdę
                    skoro mi nie wierzysz, nie mogę nic na to poradzić, ale jesli mamy do czegoś
                    dojść, musi być wzajemne zaufanie

                    mogę ci tylko powiedzieć, że gdy się zdecydowałem, upsem przysłano mi tę formę
                    I-20 w 2 dni, musiałem jeszcze odczekać weekend i w nast. poniedziałek już
                    miałem wizę
                    w sumie nie jestem jedyny, któremu tak szybko dali
                    ostatnio się skontaktowałem z Polką, która jedzie do tej samej szkoły, i
                    podobno ona też dostała F1 od ręki
                    nie mam więc żadnego pojęcia, czemu robisz takie zamieszanie z tego powodu
                  • Gość: Mikey Re: Niestety Oszolom...kolejny. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 11:07
                    munde napisała:

                    > Szkoda, bo dobrze rokowal...a to tylko kolejny cwaniak - oszolom,ktory machal
                    w
                    >
                    > chuja pare osob.
                    > Ja juz prawie uwierzylem, ze to potencjalny polski student tu w US.Wmawiac
                    > komus, ze mozna sobie zalatwic wize studencka F1 w 1 dzien, to mniej wiecej
                    > tak, jak wmawic komus zwalona laska urodzi dziecko w 2 tygodnie.
                    > Chlopie, przestan.

                    to ty przestań
                    lepiej przyznaj, że twoje informacje o F1 są już nieświeże
                    tu na forum nikt nie ma dowodu na to, że mówi prawdę
                    skoro mi nie wierzysz, nie mogę nic na to poradzić, ale jesli mamy do czegoś
                    dojść, musi być wzajemne zaufanie

                    mogę ci tylko powiedzieć, że gdy się zdecydowałem, upsem przysłano mi tę formę
                    I-20 w 2 dni, musiałem jeszcze odczekać weekend i w nast. poniedziałek już
                    miałem wizę
                    w sumie nie jestem jedyny, któremu tak szybko dali
                    ostatnio się skontaktowałem z Polką, która jedzie do tej samej szkoły, i
                    podobno ona też dostała F1 od ręki
                    nie mam więc żadnego pojęcia, czemu robisz takie zamieszanie z tego powodu
      • Gość: bolo Re: jak pracodawcy patrzą na amerykański dyplom? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.08.02, 12:00
        do munde i PIO MIO macie stare informacje i mylicie pojecia ,to o czym wy
        mowicie to zmiana statusu np.b1-b2 na f-1 tak bylo i sie dlugo czekalo .teraz
        wize mozna dostac tylko w swoim kraju na wizyte z konsulem nie trzeba sie
        umawiac pokazujesz i-20 na bramce i walisz prosto do srodka.zajrzyjcie na
        strone ambasady a przyznacie mi racje.
      • Gość: akaWill Powodzenia, Mikey!!! IP: *.229.252.64.snet.net 12.08.02, 15:30
        Choc i tak wiem, ze sobie dobrze poradzisz.
        Skrobnij czasem o wrazeniach. Moze na Polonii?
        • Gość: noiki Re: Powodzenia, Mikey!!! IP: *.proxy.aol.com 25.08.02, 05:36
          Ja tak przypadkiem tutaj(smigam po roznych rozmowach) i tutaj spodobal mi sie
          Mikey!!! jestes fajny gosc i tez zycze Tobie powodzienia:))))
          • Gość: noiki Re: Powodzenia, Mikey!!! IP: *.proxy.aol.com 25.08.02, 05:37
      • Gość: atlass Re: jak pracodawcy patrzą na amerykański dyplom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.13, 19:18
        w stanach najwazniejszą sa pieniadze, rodzinne wplywy
        dyplomy traktuja jak kupiony swistek papieru

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka