Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    "Wigilia" w pracy

    18.12.06, 17:12
    "Wigilia" w pracy, czyli tzw. łamanie się opłatkiem.
    Błe, nie mam ochoty na nieszczere, słodkie życzenia od ludzi, którzy np. cały rok robią mi pod górkę. Składać życzenia wybiórczo? A co zrobić jeśli to oni do mnie podejdą? Najlepszym rozwiązaniem by było nie pójście, ale ta "impreza" jest w godzinach pracy, więc jeśli ją oleję, to będzie "ale jak to?", " ale dlaczego?"...
    Obserwuj wątek
      • Gość: conqueror69 Re: "Wigilia" w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 19:54
        Lol - dzis mielismy. Przelamalem sie tylko z tymi osobami, z ktorymi mialem
        ochote. Prawde powiedziawszy wszyscy dostali prezenty i rzucili sie na zarcie,
        nikt w calej firmie nawet nie spojarzl na oplatki, hehhe, potem zostaly te
        zgrane osoby i lamalismy sie we wlasnym gronie.
      • alex_koz Re: "Wigilia" w pracy 20.12.06, 21:11
        no wlasnie ja tez mysle jak to bedzie....
      • Gość: gosc - ona Re: "Wigilia" w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 16:42
        Kompletny bezsens, lamanie sie oplatkiem z osobami z ktorymi na co dzien niewiele nas laczy a czesto nasze stosunki z nimi sa bardzo napiete, zeby nie powiedziec wrogie nie jest najlepszym pomyslem. Wiem, ze Boze Narodzenie to czas pojednania ale tego typu gesty niczego na dluzszy czas nie zmieniaja, po co wiec ten falsz? A tym bardziej w miejscu pracy gdzie zastane uklady z reguly pozostaje niezmienne? Moze wiec isc za moda z zachodu i urzadzac bozonarodzeniowe party? Wtedy przyszedlby ten kto chce i obyloby sie bez zbednych, nieszczerych gestow pojednania.
        • Gość: Krzysztof S. Re: "Wigilia" w pracy IP: 80.51.229.* 21.12.06, 17:00
          Spędzamy w pracy pół życia, tyle czasu jesteśmy z tymi ludżmi i nie potrafimy
          się podzielić opłatkiem, miło spędzić czasu? Chyba coś nie tak z nami, wiadomo -
          ludzie są różni, kłócą się, ale powinni też umieć się pogodzić !
        • ileszek Re: "Wigilia" w pracy 21.12.06, 18:18
          Pomysł bożonarodzeniowe party niezły a najlepiej sami bez sympatii,mężów i
          żon.Do czego to prowadzi ludzie przecież praca nie jest najważniejsza ona ma
          nam dać środki na lepsze lub gorsze życie a nie zastępować rodzinę.Wolny czas
          spędza się w gronie nam najbliższych rodziny,przyjaciół a nie w pracy.A potem
          wszyscy pomstują rozwody,rozbite rodziny,dzieci z traumą.
          • Gość: KlaunSzyderca Re: "Wigilia" w pracy IP: *.u.mcnet.pl 22.12.06, 10:21
            Przyjęcia na Boże Narodzenie, wyjazdy integracyjne (kiedys wczasy zakładowe),
            wspólne wyjścia za pieniądze pracodawcy (kręgle, kolacje itp...) - to wszystko
            jest bardzo dobrze przemyslane działanie, którego jak widze nie zauważacie. Ale
            może kiedyś zauważycie ;->
            Chodzić, czy nie chodzić? Oto jest pytanie. Dla wielu (z was byc może) są to
            jedyne momenty, w których mgą zaistnieć na forum firmy, pokazać się.
            Jeśli nie chcecie - nie chodźcie, ale musicie byc CHOLERNIE dobrzy w tym, co
            robicie, bo inni bez zachamowań wykorzystaja okazje... ;->
        • Gość: Varg Ja na szczęscie nie mam takich problemów IP: 192.193.216.* 22.12.06, 01:35
          Ja na szczęscie nie mam takich problemów: pracuję w firmie gdzie są obcokrajowcy
          w innych kontynentów, gdzie nie obchodzi się świąt i dzięki temu nie ma u nas
          takich rałtów, łamania się opłatkiem, smokania po pyskach i innych podobnych głupot.
          • ponury_drwiacy_szyderca jesteś pracownikiem fabryki Daewoo na Żeraniu? 22.12.06, 09:06
            buahahaha
            • Gość: KlaunSzyderca Re: jesteś pracownikiem fabryki Daewoo na Żeraniu IP: *.u.mcnet.pl 22.12.06, 10:24
              Zmień nicka - nie zasługujesz na miano szydercy.
              Może być na przykład: ponure brakujące ogniwo, albo coś w tym nurcie.
      • Gość: a Re: "Wigilia" w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 17:22
        Gdzies przeczytałam ze firmowa Wigilia jest papierkiem lakmusowym nastrojów w
        Firmie. Nie ma znaczenia czy jest to zrzutkowy śledzik, opłatek na stojąco w
        sali konferencyjnej, kolacja w restauracji czy regularne party z tańcami. Jeśli
        w Firmie, zespole dobrze sie dzieje, spotkanie bedzie super, jesli cos jest nie
        tak - ludzie nie przyjdą albo szybko uciekną z najbardziej wyszukanego party. I
        zgadzam sie z tą opinią.
      • ileszek Re: "Wigilia" w pracy 21.12.06, 18:09
        Uważam,że "wigilia"w pracy to jeden wielki nonsens.Jak można łamać się
        opłatkiem z osobami,które tak naprawdę są co najwyżej kolegami a często
        mniejszymi lub większymi wrogami.Przecież opłatek to symbol czy jest się
        wierzącym czy nie.Jest to wykorzystywanie symbolu do jakiś bliżej mi nie
        zrozumiałych celów.Powinien być zarezerwowany dla Wigilii w domu,wśród
        najbliższych nam osób,a nie osób,z którymi poza pracą nas nic nie łączy.Moja
        żona,która pracuje w firmie kupionej "przez obcy kapitał"miała już dwie
        śmieszne wigilie.Jedną z szefem najwyższym gdzie ustawiła się do niego kolejka
        pracowników {wyróżnionych zaproszeniem na tą imprezę},którzy stali z opłatkiem
        w ręce w kolejce aby mu złożyć życzenia--prawie jak rozdanie komunii.Druga
        wigilia z szefem bezpośrednim.Obawiwiam się ,że jak dojdzie do tej własciwej
        Wigilii to może być już znudzona.Moim zdaniem pomylenie z poplątaniem.A te
        przemowy.Malutcy znajdują sobie audytorium w osobach,które chcą czy nie chcą
        muszą słuchać.
        • Gość: graża Re: "Wigilia" w pracy IP: *.Kuso.osi.pl 21.12.06, 19:38
          mnie to czeka jutro....
          • Gość: maskotka Re: "Wigilia" w pracy IP: 217.116.110.* 21.12.06, 19:56
            ja byłam dzisiaj na wigilii w pracy. Okropność. Musisz się przełamać z
            najgorszym wrogiem.patrzeć na lizusów,którzy nie odstępują dyrektorów.Firma nie
            pieniedzy na podwyżki, ludzie strajkują, ale na takie wydatki ma.
            • Gość: Marynarz Re: "Wigilia" w pracy IP: 88.220.32.* 21.12.06, 20:30
              Mam jutro wigilię w pracy. Jakoś trzeba to znieść.
              • em-biz Państwo wyznaniowe ! 21.12.06, 21:02
                Krzyż w Sejmie,pokropek opon samochodowych,król polskiego mocarstwa-Jezus Pierwszy,namaszczony na Prymasa -pospolitym kapusiem,arcybiskup-pederasta na czele obchodów Poznańskiego Czerwca,wigilia antagonistów...
                A to katolicka IVRP..,czyli TARGOWISKO PRÓŻNOŚCI !
                • Gość: merlin Re: Państwo wyznaniowe ! IP: *.chello.pl 21.12.06, 21:57
                  A do tego krokodyle lzy dostojnkow koscielnych o komercjalizacji swiat i proby
                  skasowania ich jako swiat panstwowych . A to przeciez miedzy innymi ich
                  zasluga. Gdy bylem dzieckiem pamietam, ze zawsze obchodzilo sie uroczyscie czas
                  Adwentu (roraty, posty itd .itp) , byla stosowna liturgia i nikt nie intonowal
                  koled. Teraz np. podczas ostatniego przed swietami posiedzenia Sejmu ( mnostwo
                  dni przed swietami) prymas lamie sie oplatkiem z poslami, je sie kolacje
                  wigilijna (!?) i spiewa sie koledy .Pomijam strone moralna zyczen ludzi ,
                  ktorzy na codzien z trybuny sejmowej obrzucaja sie wyzwiskami i obelgami. To
                  samo jest np. w szkolach, gdzie dyrekcja pod egida ksiedza katechety robi
                  podobna szopke - no bo zajecia koncza sie kilka dni przed swietami, a jeszcze
                  lepszy cyrk (poniewaz spotkanie na ogol wypada w piatki) gdy kziadz katecheta
                  daje dyspense od postu , bo stol obficie zastawiony wedlinami .To samo
                  z "spedami" bezdomnych na tzw. "spotkaniach wigilijnych" tydzien
                  wczesniej .Dlaczego ksieza - organizatorzy nie zrobia tego rzeczywiscie w
                  Wigilie. Czsau brakuje czy wygodnictwo ? Po co takie szopki ? Czysta obluda !!
                  • Gość: Varg Nic dodać nic ująć! IP: 192.193.216.* 22.12.06, 01:39
                    Nic dodać nic ująć!
          • Gość: gdaniec po co robic szpoke wszyscy z wszystkimi IP: *.onlink.net 21.12.06, 21:58
            najlepiej zrobic to symbolicznie kazdy odlamie sobie kawalek oplatka i zlozy
            zyczenia swiateczne ale nie takie jak na imieniny "zycze ci zdrowych dzieci,
            dobrego meza szybkiego ozenku". W swieta zyczy sie tylko zdrowych i wesolych
            swiat. Babci skladajacej zyczenia w stylu imieninowym lub urodzinowym
            powiedziec ,ze to sa swieta Bozego Narodzenia i niech sie opamieta.
        • Gość: KlaunSzyderca Re: "Wigilia" w pracy IP: *.u.mcnet.pl 22.12.06, 10:29
          Bzdura na bzdurze iLeszku.
          Wierzący to może jesteś, ale z krótka pamięcią.
          KOCHAJ bliźniego swego jak siebie samego (tu nie chodzi tylko o rodzinę)
          oraz wybacz im bo nie wiedzą, co czynią
      • Gość: gość Re: "Wigilia" w pracy IP: 195.245.213.* 21.12.06, 20:57
        Też jutro mnie czeka godzinka obłudy, a potem do knajpy z tymi kilkoma ludzmi
        którzy się mimo wszystko lubią ;)
        • Gość: Majka Re: "Wigilia" w pracy IP: *.toya.net.pl 21.12.06, 22:56
          A ja wlasnie dzisiaj mialam spotkanie wigilijne. I dzielilam sie oplatkiem z
          osobami, z ktorymi mialam 'sytuacje'. Ale dzisiaj bylo inaczej, szczerze,
          rozmawialismy, nie probowalismy wykazac swoje dominacji. I dlatego JESTEM ZA. Te
          malo lubiane wigilie w pracy potrafia wyzwolic w ludziach pozytywne emocje i
          nawet jezeli to tylko taka krotka chwila, to warto. Chyba malo kto pamieta, ze
          te swieta niosa przeslanie milosci, o ktorej STRASZNIE na co dzien zapominamy.
      • Gość: nika Re: "Wigilia" w pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.06, 20:59
        My też jutro mamy spotkanie przedświateczne i ja bardzo się cieszę, jesteśmy
        zgraną grupą lubiących się osób i na pewno będą szczere dobre życzenia : )))))
        • bydgoszcz6 Re: "Wigilia" w pracy 21.12.06, 21:50
          mnie też czeka taka wigilia ale jak na niej składać życzenia szefowej i dzielić
          się z nia opłatkiem jak kilka dni temu dała mi wypowiedzenie
          • Gość: KlaunSzyderca Re: "Wigilia" w pracy IP: *.u.mcnet.pl 22.12.06, 10:31
            To jej powiedz, że jej nie lubisz i że Jezus nie dla niej sie narodzi;->
      • Gość: beata nie nawidzę"Wigilii" w pracy - to sztuczne i IP: *.aster.pl 21.12.06, 23:10
        niepotrzebne. Wigilia odbywa się 24 grudnia w domach rodzinnych, a nie w
        pracy!!! To jest chore. Pracodawca płaci za organizowanie sobie "Wigilii"
        naszym kosztem i próbuje tym robić sobie plusy. Niestety, chodzi o to, żeby te
        plusy przewyższały minusy, lecz tak nie jest. To ściema i chyba większość z nas
        tak myśli.
        • weronika25_26 Re: nie nawidzę"Wigilii" w pracy - to sztuczne i 22.12.06, 00:48
          popieram, u mnie wigilia nie jest zazwyczaj w godzinach pracy tylko w innym
          lokalu w godzinach wieczornych, i jak dotad zawsze udawalo mi sie z tej
          imprezki wykrecic ;),.wigilia jest dla rodziny i osob ktore sie kocha
          • Gość: Varg A ja myślałem... IP: 192.193.221.* 22.12.06, 01:43
            A ja myślałem że to się świętuje urodziny niejakiego Jezusa...
            • ponury_drwiacy_szyderca ...zaraz po zakupach w Tesco 22.12.06, 09:12
              no i Wigilii w pracy
            • Gość: KlaunSzyderca Re: A ja myślałem... IP: *.u.mcnet.pl 22.12.06, 10:35
              W końcu ktoś rozsądny....
              Tak trzymaj, może będziemy w Wigilie razem (inni tego i tak nie zrozumieją)
          • Gość: KlaunSzyderca Re: nie nawidzę"Wigilii" w pracy - to sztuczne i IP: *.u.mcnet.pl 22.12.06, 10:33
            A reszte wystrzelaj, jajlepiej nabojami rozpryskowymi, żey trudniejsza była
            identyfikacja zwłok
          • donia231 Re: nie nawidzę"Wigilii" w pracy - to sztuczne i 22.12.06, 22:36
            popieram takie wigilie sa koszmarne,ale dobre dla wizerunku firmy i integracji;)
            ............
            video.google.pl/videoplay?docid=2662833305514611093&hl=pl
        • Gość: KlaunSzyderca Re: nie nawidzę"Wigilii" w pracy - to sztuczne i IP: *.u.mcnet.pl 22.12.06, 10:32
          Nie o to chodzi - kiedyś zrozumiesz.
      • Gość: donda1 Re: "Wigilia" w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.06, 07:44
        Jestem,jak to określacie, szefową. W moim zakładzie pracy nie organizuję
        Wigilii, mimo że atmosfera jest całkiem dobra, ale jestem przeciwniczką takich
        imprez, bo zawsze ktoś się może poczuć niezręcznie. Nie obchodzimy także
        niczyich urodzin, imienin (moich również)itd., itp. i sadzę, że wszyscy są z
        tego zadowoleni i dobrze nam się współpracuje. Wesołych Świąt. Pozdrawiam
        forumowiczów.
      • Gość: Z2 Re: "Wigilia" w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.06, 08:22
        Nie znoszę i wiem, że wielu ludzi u mnie w firmie też. Od niedawna jestem szefem
        i zaproponowałem, żeby w tym roku sobie odpuścić. Mało mnie nie zlinczowali!!! -
        że tradycja, że to wyjątkowy dzień itd. Ugiąłem się, ale ma być minimalistycznie
        i Ci co chcą mogą wyjść wcześniej, żeby w tym nie uczestniczyć.
      • Gość: MIchał Zakładowa Wigilia najlepsza po pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.06, 09:19
        Takie imprezy powinny mieć miejsce po pracy, np. w wynajętym lokalu, tak aby
        nikt nie był do udziału w nich zmuszony. U mnie tak jest - przychodzi ten kto
        chce, są tańce, żarcie, życzenia i jest fajnie - obecna jest zdecydowana
        większość pracowników.
        • Gość: sid Re: Zakładowa Wigilia najlepsza po pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.06, 09:40
          kiedyś wigilie w knajpie, potem po godzinach w pracy dostatnie przyjęcie, potem
          w godzinach pracy z piernikami i kawą. od 5 lat tłumaczenie, że kurs euro nisko
          i nie stać na podwyżki, a stać dyrekcję na tysiące innych rzeczy. atmosfera jak
          u wściekłego psa. obściskiwanie się na oczach dyra z donosicielami ku jego
          uciesze. mam nadzieję, że w tej firmie to moja ostatnia wigilia. wkurzają mnie
          takie święta, wieczorem się nawciągam piwka.
      • derek123 Re: A u mnie niedługo Wigilia i... 22.12.06, 09:45
        ciekawe jak będzie.
        Oczywiście tak sobie chce mi się iść, bo z paroma osobami, z którymi mam(sic!)
        składać chyba sobie życzenia, miałem parę starć!
        I w ogóle przyjda osoby, z którymi mnie łaczy tylko "dzień dobry" , "do
        widzenia". To co kurde, z nimi też mam skladać życzenia?
        Właśnie dla mnie to jest fałszywe (w ogóle jak stosunki w pracy) - że mam łamać
        się opłatkiem z osobami, za którymi delikatnie mówiąc nie przepadam.
        Mamy mała firmę ( parę osób), i Wigilia jest zaraz po pracy (specjalnie
        skróconej) - czyli nacisk jej, a już wszystkie osoby się podniecają wyjazdem)

        Ech!
        • Gość: KlaunSzyderca Re: A u mnie niedługo Wigilia i... IP: *.u.mcnet.pl 22.12.06, 10:38
          Nie musisz składać nikomu życzeń...
          I przestań tez im mówić dzień dobry - też takie jakieś śliskie
          • derek123 Re: A u mnie niedługo Wigilia i... 22.12.06, 10:41
            Śliskie, to znaczy jakie? :)

            Pozdrawiam
            • Gość: KlaunSzyderca Re: A u mnie niedługo Wigilia i... IP: *.u.mcnet.pl 22.12.06, 10:50
              Dzień dobry mówiąc, składamy życzenia na te najbliższe chwile, żeby byłe
              pozytywne. O ileż trafniej osobie nielubianej powiedzieć: spadaj dziadu;->

      • Gość: szadoka Re: "Wigilia" w pracy IP: 212.160.172.* 22.12.06, 09:51
        My w tym roku mielismy wigilie "za miastem". Fajna duza knajpa w srodku
        nieczego. Jakies 250 osob. Osobiscie nie lubie takich wyjazdow, bo zawsze
        znajdzie sie ktos kto zdazy sie nawalic w drodze na impreze wlasciwa ...
        Na szczescie pracuje w zgranej grupie inie czuje potrzeby lamania sie oplatkiem
        z osobami ktorych nie znam czy za ktorymi nie przepadam. W sumie wigilia byla
        udana chciaz duzo przyjemniejsza byla "przedwigilia" ktora zorganizowalismy w
        domu mojej kolezanki, w grupie bliskich kolegow i kolezanek z pracy.
        • spinnka1 Re: "Wigilia" w pracy 22.12.06, 10:17
          a ja mialam wigilie wczoraj, po godzinach,ale w sali konferencyjnej, gdzie sie
          miesci firma. tyle,ze wigilie szefom u nas robia pracownicy. kupujemy im
          prezenty, kazdy robi jakas potrawe, faceci kupuja napitki, dodatki .... nikt
          sie nie chce wymiksowac, bo zawsze jest bardzo fajnie. nie ma oplatka, ale sa
          koledy , swieczki, jemioła. siedzielismy do poznego wieczora. kto chcial,
          wyszedl szybcej. Milo, ale nic na sile. mam swietna atmosfere wsrod kolegow z
          pracy. cos za cos...nie zarabiam wiele ...:(
      • kiciiaa Re: "Wigilia" w pracy 22.12.06, 10:43
        a u mnie są sympatyczne. wczoraj była w moim byłym dziale, zadzwonili, kazali mi
        przyjść i choć to potrwało zaledwie ze 40 minut, to było naprawdę serdecznie i
        milutko, kiloro osób miało łzy w oczach.
        a dzisiaj była wigilia w moim nowym dziale i tez mi się bardzo podobało -
        kwadransik, bez opłatka, za to z łyczkiem szampana, zyczeniami od szefa, bez
        hipokryzji, za to na luzie
        to chyba zależy od szefostwa, czy potrafią zrobić w firmie atmosferę świąteczną

        Wesołych Świąt moi drodzy
        • jackie_brown Wigilia ok, ale łamanie opłatkiem 22.12.06, 11:33
          wydawało mi się, że to powinno być zarezerwowane dla najbliższych. A tu taka
          kicha. tzn. jak mam złożyć życzenia osobom, których w ogóle nie znam, lub znam
          z widzenia. W mojej firmie znają sie "z widzenia", ale nie mają zwyczaju mówić
          sobie "cześć". To po co udawać serdeczność tego jednego dnia, gdy w inne dni
          udajemy, że się nie znamy?
          • Gość: KlaunSzyderca Re: Wigilia ok, ale łamanie opłatkiem IP: *.u.mcnet.pl 22.12.06, 11:35
            Przyjmij w takim razie, że łamanie sie opłatkiem jest nic nie znaczącym gestem,
            jak podanie dłoni....
            • Gość: xiom Re: Wigilia ok, ale łamanie opłatkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.06, 12:12
              no to wygląda na to, że ja mam sporo szczęścia bo łamanie się opłatkiem z
              kolegami z pracy było w 100% szczere. Tak naprawdę to łamiąc się z nimi
              opłtakiem zyczenia składałem głównie sobie - żeby zawsze pracować z takimi
              fajnymi ludzmi.
              pozdro
              X.
              • Gość: xiom Re: Wigilia ok, ale łamanie opłatkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.06, 12:16
                dodam jeszcze że jeśli faktycznie wigilia jest papierkiem lakmusowym nastrojów w
                firmie to u mnie jest chyba zupełnie nieźle bo jak juz poszli wszyscy goscie z
                zewnątrz to cała załoga usiadła sobie przy "resztkach" i tak siedzielismy
                jeszcze z półtorej godziny i gadaliśmy. w 10 osób rozpilismy tez dwie maleńkie
                (ale za to bardzo ładne) karafki malinówki i dereniówki, które przynósł jeden z
                gościjako prezent (każdy dostał po pół kieliszka :-)
                pzdr
                X.
      • Gość: red Re: "Wigilia" w pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.06, 12:12
        fantastyczny watek!! ja tego tez nie znosze!! :)) najgorzej jak jest uroczysta
        kolacja i oplatek z 30 osobami..uciec sie nie da :) strasznie..
        • Gość: sid Re: "Wigilia" w pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.06, 13:55
          już po, ble i fuj, co za parszywa impreza, przemowa dyrektora jak zwykle, bieda,
          bieda, bieda, aaaaaaaa a ja mam dzisiaj do odebrania nowego okularnika,
          przewiozę wybranych.
      • Gość: gosia19 Re: "Wigilia" w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.06, 14:15
        Ja właśnie czekam na wigilie w pracy.Szef wyjechał a my od rana czekamy i chyba
        w tym roku nici z wigili.Koszmarna nuda!!!!!
        • Gość: zbyszek Re: "Wigilia" w pracy IP: *.as.kn.pl 22.12.06, 15:07
          U mnie nie ma tego problemu. Pracuję od lat w kilkuosobowej firmie, gdzie
          wszyscy dobrze się znają i dużo o sobie wzajemnie wiedzą (chcąc nie chcąc).
          Atmosfera na co dzień jest taka sobie - jedni się lubią, inni mniej, czyli chyba
          standard. Niestety, firmowej kolacji wigilijnej nie było także i w tym roku, bo
          ... "brakuje pieniędzy, musicie zrozumieć, trudna sytuacja i w ogóle". Ale za to
          oczywiście szef przy pożegnaniu uścisnął każdemu dłoń i życzył dużo energii i
          motywacji do pracy w przyszłym roku. Chyba już beze mnie.
          • Gość: stalowa magnolia Re: "Wigilia" w pracy IP: *.kielce.net.pl 22.12.06, 15:20
            Wigilia w pracy. Generalnie miło, ale co to ma wspólnego z Wigilią, kiedy
            twarze smutne i każdy się zastanawia, kto nastęny popadnie w niełaskę?... Kiedy
            największy wróg życzy mi "powodzenia w nowych przedsięwzięciach życiowych"?...
            To co? Już pozamiatane?... Czy też w niedalekiej przyszłości?... A może to
            tylko ogólnopracowa psychoza?... Ciekawe jak wiele osób z ciężkim sercem bierze
            udział w takich pracowaych imprezach?... Bierze, bo się socjalizuje? Ale tak
            naprawdę to ma ochotę być daleko, daleko... byle dalej od tego miejsca. A te
            wszystkie uśmiechy, życzenia... to wszystko jest na pokaz.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka