Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochroni...

    16.02.08, 07:44
    Artykuł fajny,rzeczowy ale z paroma brakami. Jeżeli chodzi o
    sytuację polskiej ochrony to winę za to ponoszą jej twórcy i główni
    beneficjenci, w branży mówi się od dawna,że ta ustawa jest tzw ,,
    policyjna''. Jej twórcy np zrównali młodego zdrowego człowieka z
    osobą posiadającą grupę inwalidzką, również nie ma ograniczeń przy
    pracy emerytów. Wiele firm ochrony to zakłady pracy chronionej i to
    właśnie przez takie rozwiązania zawód ten cierpi. Oczywiscie ta
    sytuacja odpowiada właścicielom fimr( czyli emrytowanym policjantom,
    funkcjonariuszom dawnych służb), ponieważ mogą oni zaoszczędzać na
    pracownikach płacąc im ,,żenująco'' niskie stawki. Poza tym na
    naszym rynku nie liczy się profesjonalizm firmy tylko cena za jaką
    wykona usługę. Czyli taniej jest wziąć ,,dziadka'' z rentą
    inwalidzką, albo emeryta bo można mu mniej zapłacić. Oczywiście
    pracodawcy z branży wykorzystują wszystkie możliwe luki w tej
    ustawie i bardzo często ,,łamią ustawę'' np oszczędzając na liczbie
    konwojentów do przewożenia wartości. Niestety dopóki kontrolą bedzie
    się zajmować Policja nic się nie zmien, ponieważ w wiekszości
    Szefami tych firm są ich koledzy i niestety ,,na układy nie ma
    rady''.
    Obserwuj wątek
      • Gość: miss twist Re: Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 08:00
        "gdy ZUS ogłosił przetarg na firmę ochroniarską dla siebie. Wygrał
        oferent, który zaproponował bardzo niską stawkę. Jak wyszło z
        kalkulacji - w ogóle nie odprowadzali składek do ZUS-u - mówi jeden
        z nich"

        Jakaś bzdura, jednym z obowiązkowych dokumentów jakie oferent musi
        złozyć w przetargu jest zaświadczenie ZUS o niezaleganiu ze
        składkami na ZUS. Jak nie ma dokumentu- ofertę sie odrzuca.

        A poza tym jak to "wyszło z kalkulacji" ? Kto, co i jak skalkulował
        i dlaczego wyszło, że akurat ofernet nie płaci składek na ZUS?

        Jak analizuje się ofertę pod kątem rażąco niskiej ceny to żąda sie
        od oferenta przedstawienia kalkulacji
        • Gość: vp Re: Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochro IP: *.rzeszow.mm.pl 16.02.08, 10:57
          > "gdy ZUS ogłosił przetarg na firmę ochroniarską dla siebie. Wygrał
          > oferent, który zaproponował bardzo niską stawkę. Jak wyszło z
          > kalkulacji - w ogóle nie odprowadzali składek do ZUS-u - mówi
          jeden
          > z nich"
          >
          > Jakaś bzdura, jednym z obowiązkowych dokumentów jakie oferent musi
          > złozyć w przetargu jest zaświadczenie ZUS o niezaleganiu ze
          > składkami na ZUS. Jak nie ma dokumentu- ofertę sie odrzuca.

          Wszystko gra. Nie zalegali ze składkami, bo nie mieli obowiązku ich
          odprowadzać. Jeżeli wszyscy pracownicy byli rencistami, emerytami,
          inwalidami, to nie trzeba za nich płacić ZUS-u i dokument jest, a
          jakże czyściutki.

          > A poza tym jak to "wyszło z kalkulacji" ? Kto, co i jak
          skalkulował
          > i dlaczego wyszło, że akurat ofernet nie płaci składek na ZUS?
          > Jak analizuje się ofertę pod kątem rażąco niskiej ceny to żąda sie
          > od oferenta przedstawienia kalkulacji

          Bardzo prosto: cena końcowa podzielona przez ilosć wymaganych godzin
          pracy okreslonej liczby ochroniarzy. Jeżeli wychodzą sumy około
          6zł/godz. to nie trzeba być Sherlockiem Holmesem, aby domyślić się,
          że w tym mieści się prawie wyłącznie wypłata "na rękę" a na żadne
          inne składki już nie wystarczy.

          Proste jak drut, parasol, albo budowa cepa. Niepotrzebnie się
          bulwersujesz.
        • Gość: plebs Re: Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochro IP: *.chello.pl 16.02.08, 13:02
          > Jakaś bzdura, jednym z obowiązkowych dokumentów jakie oferent musi
          > złozyć w przetargu jest zaświadczenie ZUS o niezaleganiu ze
          > składkami na ZUS. Jak nie ma dokumentu- ofertę sie odrzuca.

          ty gadasz bzdury. Jesli zamawiajacy nie zastrzeze tego dokumentu w specyfikacji, to wcale nie trzeba go dostarczac
      • raveness1 Re: Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochro 16.02.08, 08:01
        Takie jakie sa stawki, tacy sa ochroniarze. Nikt przy zdrowych
        zmyslach nie bedzie sobie wypruwal zyl z 4.5 zl na godz.
      • Gość: Liverpoolczyk Re: Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochro IP: *.range217-44.btcentralplus.com 16.02.08, 08:05
        pracowalem kilka lat temu w firmie Perkun w Warszawie.skubali nas
        niesamowicie,3.50 na godzine,nie placili zusu i ubezpieczen,a co
        miesiac byly tzw.odczyty obchodow i za minutowe spoznienie potracali
        po 10 zl.
        w ciagu miesiaca niektorzy mieli po kilkanascie takich minutowych
        spoznien w obchodach czyli od razu 150 zl w plecy....

        o atmosferze w firmie nie napisze bo nie chce uzywac wyrazow
        nieparlamentarnych, o kilkugodzinnych kolejkach po wlasne pieniadze
        przed Bozym Narodzeniem tez.

        Perkun - pamietajcie.

        Potem pracowalem w Securitasie - calkiem co innego.Porzadna firma.

        Pzdr. z Liverpoolu !
      • Gość: będę gościem Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochroni.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 08:16
        No prostu jest im ich żal, ale tak bardzo jak nie wiem. Źle opłacani etc..
        Aktualnie pracuję w logistyce w budżetówce i zarabiam na godzinę 4,60.
        Kiedy szukałem pracy brałem cokolwiek było. Pomijam, że młodych nie chcą
        zatrudniać. Ale to właściciele firm zatrudniają tych przygłupów i co ważniejsze
        ZŁODZIEI - szczerze współczuję ludziom, którzy pracują w zawodzie i są, bądź
        starają się być kompetentni.
        • Gość: kiero Re: Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochro IP: 87.204.63.* 16.02.08, 08:30
          Kierowcy też pracują poniżej 5 zeta na godzinę,taki kraj:(
      • Gość: Firek Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochroni.. IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.08, 08:35
        Nienażarty kapitalista musi mieć pszy aby pilnowali jego dóbr.Pan musi mieć
        dobrze a nie jego pies.Zatrudnia emeryta -rencistę mundurowego to zarabia na nim
        dwukrotnie.Raz płaci stawkę taką iz normalny człowiek nie jest w stanie się
        utrzymać, drugi raz zatrudnia rencistę i ma dotacje z PFRON. Właśnie o to
        chodziło, o pieniądze.To kapitaliści wymyślili i wprowadzili w życie poprzez
        lobbistów ustawę przynoszącą im największą korzyść.W Polsce jest więcej
        ochroniarzy niż wojska i policji razem wzięte.
      • polska_potega_swiatowa bodyguard-ochroniarz VIP-ow czy security-dozorca? 16.02.08, 09:34
        do Autorki artykulu- Karoliny Lagowskiej.
        Powinna nauczyc sie rozrozniac Pani, bodyguarda-ochroniarza VIP-ow
        od tzw; security czyli to co w Polsce nazywalo sie po
        prostu "dozorca". Roznica jest taka sam jaka pomiedzy


        Karolina Lagowska (Gazeta) : "Bodyguard po polsku, czyli jacy są
        nasi ochroniarze Na egzaminy przychodzą 50-latkowie i panie ważące
        45 kilogramów. Potem przez 10-12 godzin stoją i pilnują budynku za
        bardzo niskie stawki"

        Wlasnie tacy zawsze byli dozorcy; starzy najczesciej w wieku
        okoloemerytalnym, jeszcze raz powtazam dozorcy, a nie zadni
        ochroniarze. Problem jest w zlym tlumaczeniu z angielskiego ktore
        jest powszechne w Polsce. Bodyguard to ochroniarz VIP-ow czyli
        waznych osob. Ochrona mienia to- po angielsku; security, po polsku;
        dozorca.
        • marlowe13 Re: bodyguard-ochroniarz VIP-ow czy security-dozo 16.02.08, 09:41
          Szkoda,że nie znasz ani języka polskiego ani angielskiego...
          • polska_potega_swiatowa Re: bodyguard-ochroniarz VIP-ow czy security-dozo 16.02.08, 11:00
            marlowe13 napisał:

            > Szkoda,że nie znasz ani języka polskiego ani angielskiego...


            Tak, a my rozmawiamy w tej chwili po chinsku... Na codzien urzywam
            jezyka angielskiego w pracy, i nie ma tam zadnych Polakow....a w
            domu polskiego.

            No to w takim razie oswiec mnie i napisz uprzejmnie na pytania, co
            to jest w jezyku polskim i jaka roznica jest pomiedzy:
            -bodybuard,
            -security,
            • Gość: anglosas Re: bodyguard-ochroniarz VIP-ow czy security-dozo IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.08, 14:31
              otóz masz rację, tyle, że częściową, tzn 'bodyguard' rzeczywiście oznacza tylo
              jeden rodzaj 'ochroniarza' - kogoś chroniącego inną osobę. Natomiast ludzie
              pilnujący dobytku nazywają się raczej 'security officers'. Samo słowo security
              nie wystepuje w formie rzeczownika określającego osobę.

              A teraz coś dużo ważniejszego - chciałbym zwrócićuwagę na szerszy problem, otóż
              na skalę zatrudniania ochroniarzy w Polsce. Wszyscy i wszędzie maja ochroniarzy.
              A co z pieniędzmi pobieranymi w formie podatków? Czyż nie na to (między innymi)
              powinny trafiać?
              Idąc dalej, dlaczego musimy płacić, chcąc iść do dentysty, okulisty, ginekologa
              (w rozsądnym terminie i warunkach)? Państwo nie gwarantuje nam za nasze podatki
              podstawowych elementów życia społecznego i stąd biorą się takie udziwnienia.
              Pozostaje tylko pytanie - po co płacimy podatki?
              • Gość: kolo321 Re: bodyguard-ochroniarz VIP-ow czy security-dozo IP: *.warszawa.dialog.net.pl 04.03.08, 09:56
                do anglosasa:
                "'security officers'. Samo słowo security
                nie wystepuje w formie rzeczownika określającego osobę."

                Jestes teoretyk i jako taki masz racje, ale:
                "'security officers'. Samo słowo security
                nie wystepuje w formie rzeczownika określającego osobę."

                Zrob test: sprobuj zabrac torebke jakiejs kobiecie w amerykanskim
                mall'u i sprawdz czy zawola "security officer!" czy po prostu
                wrzasnie "security!!!" :-)
      • Gość: tofifi takie podnoszenie samooceny IP: *.chello.pl 16.02.08, 09:36
        Kiedyś to się mówiło dozorca :)
        • adas313 Re: takie podnoszenie samooceny 16.02.08, 09:55
          Ewentualnie "cieć".

          O przepraszam: gospodarz domu.
          • Gość: klient Re: takie podnoszenie samooceny IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.03.08, 12:43
            albo po prostu KAPO haha durnie.
      • Gość: marian Konsalnet-Złodzieje IP: *.elsat.net.pl 16.02.08, 09:51
        pracowałem w tej firmie ktora oszukuje jak tylko sie da na wszystkim
        i wszystkich takze swoich klientów sam sie dziwie ze jescze kilka
        duzych ogólnopolskich firm korzysta z ich usług OMIJAJCIE TE BANDE Z
        DALEKA pozdrawiam.
        • Gość: arek Re: Konsalnet-Złodzieje IP: *.mmj.pl 15.05.13, 14:58
          dokladnie Igor Krawczyk z katowic to oszust i zlodziej kierownik z tej firmy
      • Gość: seth Polska wcale nie jest najgorsza pod tym względem. IP: *.ntlworld.ie 16.02.08, 09:54
        Zatrudnijcie się w ochronie w Irlandii. Pracowałem 4 miesiące. Musiałem żebrać o
        wszystko - grafik, godziny, grzejnik. Stoisz sam na jakimś wygwizdowie i
        pilnujesz budowy marketu. Jeśliby ktoś przyszedł coś ukraść, musisz dzwonić na
        Gardę z własnej komórki. Nie masz podstawowych rzeczy - latarki, nawet porządnej
        kurtki. Pracujesz nawet do 14 godzin na dobę. A z pieniędzmi jest tak, że jak
        sam nie przypilnujesz - okradną. Kiedy zaproponowali mi lutowe noce na budowie
        bez grzejnika, dałem sobie spokój.
        Po prostu skrzykuje się kilku cwaniaków, wynajmują jakiś garaż i przyjmują
        imigrantów, kusząc perspektywą licencji (tu każdy ochroniarz powinien ją mieć -
        więc ta cała praca jest po prostu nielegalna). A potem wygrywają przetargi, do
        czasu aż się klienci na nich poznają. Wtedy tracą zamówienia i zwalniają ludzi,
        ale kabzy już mają nabite.
        Tak że spoko - łachuder nigdzie nie brakuje. Módlcie się rodacy, żeby chłopiec z
        plakatu nie zrobił wam drugiej Irlandii, bo dopiero wtedy będziecie mieć prze...ane.
        • proksza Re: Polska wcale nie jest najgorsza pod tym wzglę 16.02.08, 10:55
          Dokladnie. Tak samo jako ochraniarz pracowalem w Niemczech w Monachium na
          Allianz Arena. 6,50 za godzine brutto bez wzgledu na warunki atmosferyczne i
          pore roku. Ci, ktorzy znaja Monachium, wiedza, ze stadion stoi w szczerym polu.
          Wygwizdowo straszne. Najczesciej zatrudnieni tam byli emeryci, emigranci (wielu
          z Iraku... Al Khaida?!), kobiety w wieku po produkcyjnym. Chaos totalny, bo
          wiekszosc z nich stadionu nie znala, a to przeciez labirynt, z pasazem
          handlowym, restauracjami, z pomieszczeniami, gdzie miesiacami nikt nie wchodzi.
          Bardzo czesto kibice pytali sie nas o pewne szczegoly, a my nie potrafilismy im
          udzielic porady gdzie i dokad maja sie udac. Licencje tez musialem wyrobic,
          kosztowalo mnie to 360 Euro i 4 dni siedzenia na wykladach - bardzo nudnych. Ok.
          Na stadionie mozna sobie za darmo mecze obejrzec, ale to tez nie zawsze, bo jak
          trzeba pilnowac drzwi w windzie, no to sie nic nie zobaczy.... Generalnie bylem
          niezadowolony z organizacji, badz co badz w Niemczech, gdzie wszystko zawsze
          dziala bez zarzutu...
      • adas313 Re: Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochro 16.02.08, 09:55
        Mi w tym tekście brakuje paru informacji:

        - ile kasy rocznie się wydaje na firmy ochroniarskie
        - czy gdyby te pieniądze przeznaczyć na policję, to czy byłoby to opłacalne ;o)
      • Gość: nono POmysl na biznes z kamerka ip IP: *.acn.waw.pl 16.02.08, 10:00
        Smiechu warte :) Niewielkie pieniadze kosztuje kiepska kamera -
        dobra kosztuje ponad 500 zl + koszta internetu - o tym chyba mlody
        biznesmen zapomnial
        • Gość: darekk Re: POmysl na biznes z kamerka ip IP: 78.52.227.* 16.02.08, 10:26
          Gość portalu: nono napisał(a):

          > Smiechu warte :) Niewielkie pieniadze kosztuje kiepska kamera -
          > dobra kosztuje ponad 500 zl + koszta internetu - o tym chyba mlody
          > biznesmen zapomnial

          ja zainstalowalem u siebie w firmie cos takiego, kamera ip, bo mi qva pracownicy
          sie caly dzien obijali, minelo juz 4 miesiace i jest duzo lepiej a oni nie
          wiedza kto kabluje heheheh, wszystkie stanowiska pracy sa obok siebie, wiec nie
          ma problemu monitorowac.

          a ochroniarze to kojarza mi sie ze starymi dziadkami na emeryturze z brzuszkiem
          czy taki jest w stanie zatrzymac sprytnego zlodzieja ? to strata pieniedzy
          • Gość: dziadek Re: POmysl na biznes z kamerka ip IP: *.adsl.inetia.pl 16.02.08, 10:56
            Robisz reklamę czy o drogę pytasz?
          • Gość: kinol Re: POmysl na biznes z kamerka ip IP: *.dip0.t-ipconnect.de 04.03.08, 12:49
            jak wnioskuje z twojej wypowiedzi jestes pospolitym przestepca ,w
            niemczech bez zgody sadu zaden wlasciciel jakiekolwiek firmy nie
            zalozy kamery do podgladania pracownikow ,wiec twoja firma powinna
            byc zamknieta a ty za kraty .
      • united-europe Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochroni.. 16.02.08, 11:15
        "ochroniarze" na emeryturze chyba sami potrzebuja ochrony

        tltl.myminicity.com/
      • polska_potega_swiatowa Pani red; roznica pomiedzy bodyguardem a dozorca:) 16.02.08, 11:17
        zastanawia mnie dlaczego na zdjeciach gazety sa panowie dozorcy
        czyli potorznie nazywani ochroniarzami (obiektow), a artykul niby
        jest o polskich "bodyguardach"- czyli osobistych ochroniarzach VIP-
        ow. Przeciez to sa dwa zupelnie rozne zawody....Pani redaktor, wez
        pani slownik do lapy!


        Gazeta; "Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochroniarze"
        • sany666 Ty to jakiś monotematyczny jesteś. 17.02.08, 01:23
          A dlaczego nie stróż? Albo cieć? Jaśniepaniczu.
      • Gość: KaPer Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochroni.. IP: 88.156.164.* 16.02.08, 11:33
        Heh, smiac mi sie chce. Pani dyrektor ze slaska troche chyba przecenia role
        swojej szkoly. Pierwsze slysze, zeby po dwuletnim studium ochroniarskim (ktory
        notabene nie wypuszcza zbyt lotnych ludzi), przyjmowani oni byli do policji, SG
        czy ABW z otwartymi rekami. Bardziej z otwartymi rekami sa tam przymowani
        prawnicy, ekonomisci czy informatycy. Poza tym slyszalem porownanie ochroniazy
        do ORMO - tacy hobbyści władzy (fałszywej zreszta, bo co to za wladza na bramce
        w hipermarkecie).
        • Gość: miki Re: Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochro IP: *.acn.waw.pl 16.02.08, 12:47
          Pamiętam jak na naszym osiedlu była akcja "zmiany firmy ochroniarskiej". Wszyscy
          mieli dość poprzednich, miała być nowa profesjonalna z elektroniko. Okazało się
          że mało kto chciał płacić czynsz dużo większy. Wymagania były a każdy chciał
          płacić przysłowiowo kilka złotych. Skończyło się na tym że kamer pozakładane na
          każdym rogu , a ochrona jest nadal z emerytów.
          Przykład następny w mojej firmie było kilka zabawnych rzeczy z ochroną. Aż boki
          zrywać. Spytałem się ich czy nie widzą że z siebie debili robią.
          Odpowiedz padła że to nie ich pomysły. Tylko mojego prezesa - czyli ich klienta.
          Który wynajął ochronę, ale najważniejsze było aby pilnowała np. jego miejsca
          parkingowego, aby nikt obcy - szczególnie klientów mu nie zastawiał i kilka
          innych rzeczy.
          Dla odmiany byłem na imprezie u znajomych - znajomych. Zobaczyłem tam ochronę,
          której właściwie nie było widać, ale jak spytałem gospodarza czy się nie obawia
          mieszkać na takim zadupiu, w tak dużym domu. Oprowadził mnie po swoim domku i
          pokazał jak to wszytko działa i jacy tam ludzie u niego pracują. To mi oczy
          wyszły.
          Więc podsumowując jakie pieniądze, taka ochrona. Oraz jacy klienci i ich
          wymagania, oraz świadomość taka też usługa
        • axx611 Re: Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochro 16.02.08, 13:12
          Pomagalem kiedys mojej dobrej znajomej w znalezieniu pracy.Miala z
          tym klopoty ale znalazlem ogloszenie z firmy ochroniarskiej.
          Potrzebni byli (caly czas sa potrzebni) i stawka byla niezla $18.00
          na godzine plus swiadczenia. Wymagany pistolet no i oczywiscie
          licencja na niego.Pojechalismy do szeryfa z zapytaniem co trzeba
          zrobic zeby kupic pistolet. Szeryf nie pytajac o nic podal jej
          wszystkie druki i udzielil instrukcji. Z instrukcja pojechalismy na
          interview. Byl to egzamin pisemny,z 70 pytan i odpowiedz na jedna z
          czterech podanych mozliwosci plus opisanie sytuacji zaistnialej
          podczas pracy (z wyobrazni oczywiscie) po angielsku bo sa servisy co
          wymagaja tylko po hiszpansku.. Ja tez siedzialem obok niej i
          wszystkie odpowiedzi dyskretnie jej podalem a ona przepisala.Na
          sali bylo chyba lekko liczc z 70 osob. 95% murzyni i mezczyzni,kilku
          bialych i ona jedna kobieta. Zebrano wszystkie aplikacje.
          Prowadzacy poprosil ja o wejscie na konkretna rozmowe. Do
          pozostalych powiedzial "przedzwonimy wkrotce".Do pokoju weszla
          tylko ona a ja czekalem na korytarzu. Po pol godzinie wyszla. Jak
          poszlo zapytalem? Poszlo bardzo dobrze bo moge miec pistolet i mam
          obywatelstwo. W mundurze bede wygladala super (to prawda) i
          kierownik chcialby mnie dac do stania w jednym z budynkow rzadowych
          w Washington DC. Potrzebna jest tam wlasnie biala kobieta, taka jak
          ty powiedzial,obywatel no i pistolet. Dobrze odpowiedziala. Zatem
          ile? Na poczatek bedzie 9.00$ Przeciez w ogloszeniu bylo ze musi byc
          obywatelem,miec pistolet i na poczatek bedzie 18$ na godzine. To
          prawda tylko oczywiscie w przyszlosci. To za malo i dziekuje za
          propozycje.Wkrotce znalazla dobra prace ale bez pistoletu za
          23.00% na godzine , pelny luz no i nie w scurity service.
          Z moich obserwacji wynika ze kobiety maja najwieksze szanse na
          zatrudnianie w tych servisach. Wynika to z faktu ze chetnych kobiet
          jest naprawde bardzo malo a sa potrzebne zwlaszcza w budynkach
          korporacji czy rzadowych. Tylko kobieta moze obmacywac czy to
          recznie czy przy uzyciu detektora druga kobiete. Kobiety a
          zwlaszcza te z kierownictwa sa bardzo uczulone na miewlasciwe formy
          kontroli, kobieta rowniez powinna zagladac do ubikacji dla pan a
          nie mezczyzna zwlaszcza kolorowy zdrowy i wyrosniety afro american.
          A tak w ogole to zatrudnianie w tch servsach ma charakter
          sztucznego zatrudnienia. Po prostu ludzi bez zadnego wyksztalcenia
          trzeba zatrudniac ze wzgledow spolecznych bo musza z czegos zyc.
        • Gość: amlam Re: Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochro IP: 213.192.70.* 16.02.08, 13:16
          Zatrudniani są w ABW ... na posterunek przy magazynie z bronią :D W tych szkołach nie uczą tak jak powinni (policealnych - państwowych z programem ułozonym przez jakiegoś ministra). Są takie fajne przedmioty jak angielski w wymiarze chyba 20 godzin, "komputer w pracy zawodowej" gdzie każdy chyba potrafi odebrać maila i napiasć pare stron w wordzie, podstawy prawa finansowego gdzie się człowiek uczy jak to państwo nasze budżet uchwala, kiedy się wnosi poprawki itd. Jedyne porządne przedmioty miałem (bo jestem absolwentem takiej szkoły) z byłymi gliniarzami, którzy gadali konkretnie i nie chrzanili głupot że będą nas pragnąć w ABW czy BOR.
          Sam się dziwiłem że na ostatnim semestrze uczę się o systemie prawa w polsce a na samoobronę i techniki interwencji to już zabrakło godzin :D Głupota totalna.
          Oglądaliśmy jakieś filmy instruktarzowe, ale chciałbym zobaczyć, który z chłopaków umiałby się prawidłowo poruszać np. na klatkach schodowych żeyb czymś nie dostać z góry.
          Ten kto program układał chyba nie wiedział co robił. Człowiek ma dobry papier ale zero doświadczenia i tak naprawdę pojęcia o prawdziwej robocie i na pewno ABW sie po nich nie rzuca bo w większości w policealnych są maturzyści co przed wojskiem uciekają.
          Co do BODYguarda (czyli ochrona osobista - ochrona ciała :) i security to się zgadzam że autorka artykułu nie popisała się.
          Jeśli chodzi o płace jest też taki probelm, że czasem zleceniodawca daje kasę na niezłe stawki dla warotwników ale agencja i sam szef ochrony mają własną wycenę swoich "podwładnych" i kasa się rozmywa. I konwojenci nie zawsze dostają więcej kasy. Często dostają tyle samo tylko nie pilnują szamponu do włosów i batonika a grubej kasy i wystawiają d..y na ryzyko. Mój kolega (bez licencji!!) jeździł troche w konwoju i mówi że za 8zl nie będzie jeździł. Teraz stoi w Rossmanie i ma 9,60 i pilnuje szczoteczek do zębów bo droższe perfumy w rossmanie są za szybą. Nietety w tym kraju kto da mniej to wygra przetarg. W moim mieście jest ochroniarz w sądzie i od 8 miesięcy prosi o paralizator bo ma tylko kajdanki. Nawet TONFY nie ma (nie wiem czy w sądach można mieć). A gościu to były gliniarz i w konwojach kiedyś jeździł. Taki koło 40 więc nie dziadek.
          A praca po 10 godzin na monitoringu gdzie po 4 już nic na oczy nie widać to też osobna działka. Powoli się to wszystko jakoś naprawia, ale nie jest dobrze. Ja nie wiem kto daje koncesje tym złodzieją.
      • tom1003 Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochroni.. 16.02.08, 13:47
        Gazetko, nie rżnij głupa!
        Właściciele i szefowie firm ochroniarskich to w dużym stopniu byli ubecy, a więc
        według nomenklatury Michnika "ludzie honoru".
        To właśnie układ przepychał ustawy dające kokosy ubowcom, a zarazem skazujacy
        pracowników na głodowe zarobki.
        To, co opisuje gazetka, jest bardzo łagodna wizją.
        Konwojenci i pracownicy grup interwencyjnych nie zawsze mają odpowiednie
        wyposażenie, pracują także po kilkanascie godzin.
        Kto takim ludziom powierza swoje mienie i życie? Może chodzi tu raczej o
        płacenie haraczu układom mafijno ubeckim (bo zwykły pracownik ochrony na tym nie
        zarabia).

        Dziennik Polski pisał e dwa miesiące temu o buncie w firmie "Solid". Na sprzęt i
        godziwe zarobki nie było, ale właściciel okazał sie być jednym z najbogatszych
        Polaków.
        • Gość: ft4 Re: Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.08, 15:00
          Dziennik Polski? A nie nasz dziennik?
      • assessor Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochroni.. 16.02.08, 14:28
        Jestem jednym z nich, z tych bardziej "dojrzałych" niemniej jednak jestem w
        świetnej kondycji fizycznej. Początki nie były łatwe, zaczynałem niestety od 4
        pnl/1 godz. brutto. Dzisiaj jest to już 9(trochę mało) pnl plus premie za
        wyniki. Finalnie mam prawie średnią krajową.
        Także jestem ławnikiem w Sądzie Pracy i swoim "kolegom" poradzić mogę aby przede
        wszystkim unikali małych niestabilnych Firm Security. Nie powinni podejmować
        pracy na stawkach poniżej 6-7 pnl, które należy przyjąć za najniższy
        dopuszczalny pułap.
        Także nie polecam tego typu firm podających się za zakłady pracy chronionej. To
        są najwięksi oszuści na rynku pracy. W przypadku zatrudnienia rencisty II grupy
        jego wynagrodzenie brutto jest niższe od dopłaty, którą ta Firma otrzymuje z
        PFRON. Rencista z II grupą powinien pracować w skróconym czasie pracy.
        Pracodawcy jednak oszczędzają na kasie i taki hmm, ochroniarz(?!) pracuje w
        cyklu po kilkanaście a nawet do 24 godzin na zmianie. Dotyczy to też
        monitoringu. Tu nawet przy przerwach na obchód obiektu po takim długim łącznym
        czasie przed ekranem występują stany zapalne oczu. Niestety tych ludzi zmusza do
        takiej wyniszczającej pracy bieda. Nawet odzież służbową wciska się im z
        drugiego a nawet trzeciego obiegu.
        Moim zdaniem brak jest kontroli w tych firmach a zamiast tych tak wysokich
        dopłat z PFRON dla pośredników czerpiących z tego procederu olbrzymie zyski,
        należy podnieść świadczenia emerytalno-rentowe w ZUS i wtedy więcej pieniędzy
        trafi do ludzi naprawdę potrzebujących pomocy.
      • Gość: zdzisław Jak wchodzę do sklepu z ochroną to już czuję się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 15:23
        jak złodziej . Fajnie ,że jest ochrona ,ale niech to robią ,albo
        dyskretnie ,albo okiem kamer . Czuje się jak za komuny pod okiem
        ZOMO .
      • Gość: solid Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochroni.. IP: *.kolornet.pl 16.02.08, 16:02


        Bunt krakowskich ochroniarzy Utwórz PDF Drukuj Wyślij znajomemu
        Autor: DOROTA STEC-FUS
        Jesteśmy wyzyskiwani, pracujemy bez kamizelek kuloodpornych, hełmów, broni
        palnej, stale narażamy życie i zdrowie za marną zapłatę - skarżą się ochroniarze
        krakowskiego oddziału firmy Solid Security. Przedwczoraj rozpoczęli protest.
        Choć niezadowolenie narasta od dawna, ochroniarze do buntu dojrzeli kilka dni
        temu. W czwartek do pracy nie przystąpiło około 40 osób na około 90
        zatrudnionych w tzw. grupie interwencyjnej: ok. 34 osoby przedłożyły zwolnienia
        L4, kilka skorzystało z urlopu. Ci, którzy pozostali, wczoraj odmówili wyjazdu
        do pracy: zebrali się przed siedzibą Solid Security przy ul. Racławickiej i
        dopiero po uzyskaniu zapewnienia dyrekcji, że dzisiaj odbędą się rozmowy,
        wsiedli do samochodów.

        Firma Solid Security z centralą w Warszawie jest jedną z największych w branży
        ochroniarskiej. Zatrudnia około 12 tys. osób. W Krakowie jej pracownicy
        ochraniają m.in. banki, a także strategiczne obiekty z tzw. listy wojewody -
        elektrownie, ujęcia wody itp. Powstała w 1991 r., a jej właścicielem jest
        Andrzej Szymanowski, który - z majątkiem wycenionym na 530 mln zł - zajął w tym
        roku 52. miejsce na liście najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost".

        Fakt ten ostatecznie rozsierdził pracowników, którzy od dawna zabiegają o lepsze
        płace - domagają się co najmniej 10 zł za godzinę - a także o poprawę
        bezpieczeństwa w pracy. - Stale słyszymy: firma nie ma pieniędzy, nie możemy
        podnieść stawek. Jeśli jest tak źle, to w jaki sposób pan Szymanowski znalazł
        się w gronie najbogatszych Polaków? - pyta Wawrzyniec Pokuta, krakowski
        przedstawiciel Komisji Zakładowej NSZZ "Solidarnosć" w Solid Security.

        Ochroniarze Solid Security w ramach umowy o pracę, pracując w pełnym wymiarze
        godzin otrzymują minimalne wynagrodzenie. Oprócz tego podpisują umowę-zlecenie
        na dodatkowe godziny; w efekcie pracują około 240 godzin miesięcznie, otrzymując
        za każdą z nich około 8 zł. Jednak średnia urlopowa, jak i zasiłek chorobowy
        obliczane są na podstawie kwoty znajdującej się w umowie o pracę.

        Ludzie skarżą się także na warunki pracy: służba trwa 24 godziny, przy czym -
        jak podkreśla Wawrzyniec Pokuta - w trakcie dyżuru ochroniarzom nie wolno
        odpoczywać.

        Ochroniarze domagają się także, by pracodawca zaopatrzył ich w kamizelki
        antyuderzeniowe lub kuloodporne, w kaski, paralizatory, a także w niektórych
        przypadkach w broń palną. - Jeśli musimy interweniować, nie dysponujemy
        praktycznie żadnymi środkami obrony własnej - mówi Wawrzyniec Pokuta. Pokazuje
        bliznę na czole, pamiątkę po akcji w ochranianym pubie, kiedy wraz z kolegą
        musiał stawić czoła uzbrojonym m.in. w noże wyrostkom.

        - Jeśli nasze postulaty nie zostaną spełnione, ludzie dłużej tego nie wytrzymają
        i rozpoczną strajk - mówi Wawrzyniec Pokuta.

        Dyrekcja firmy stara się konflikt zbagatelizować. Robert Milewski, dyrektor ds.
        grup interwencyjnych, wczorajsze spotkanie uważa za zwykłą rozmowę z
        pracownikami. - Przecież nie będziemy odgradzać się murem - oświadczył. Na inne
        pytania nie chciał odpowiadać, kierując nas do rzecznika prasowego w
        warszawskiej centrali Solid Security.

        Pełniący jego obowiązki Krzysztof Lenert nie przeczy, że zarobki nie są wysokie,
        ale - jak podkreśla - firma nie może płacić pracownikom więcej, niż sama
        otrzymuje od klientów. - Ta praca nie jest wysoko wyceniana, bo nie wymaga
        wysokich kwalifikacji. Poza tym na rynku tych usług panuje ostra konkurencja.
        Nasi pracownicy dobrowolnie ulokowali się w tym segmencie rynku pracy i nie mogą
        mieć do nikogo pretensji - mówi.

        Odpiera zarzuty dotyczące niedopełnienia przez Solid Security reguł
        bezpieczeństwa wobec pracowników. Podkreśla, że przepisy nie nakładają na
        pracodawcę obowiązku zaopatrywania grup interwencyjnych w kamizelki, hełmy,
        paralizatory czy broń. Wyposażenie takie muszą mieć jedynie ochroniarze grup
        konwojowych, którzy przewożą pieniądze.

        Czy mają? Pracownicy krakowskich grup konwojowych nie chcą z nami rozmawiać, bo
        - jak zaznaczają - obawiają się utraty pracy. "Dziennik Polski" dotarł do Piotra
        Bandrowczaka, który od roku nie pracuje w Solid Security, ale wcześniej przez
        cztery lata jeździł w grupie konwojowej.

        - Na początku były kamizelki, hełmy i broń. Potem wszystkiego zaczęło brakować i
        wyjeżdżaliśmy do pracy bez zabezpieczenia. Koledzy mówią, że nic się nie
        zmieniło - relacjonuje. Krzysztof Lenert nie dowierza tym rewelacjom: - To jest
        niemożliwe - przekonuje.

        Źródło: Dziennik Polski

        www.guardia.pl/content/view/24/1/
        • Gość: wacek Re: Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochro IP: *.jmdi.pl 16.02.08, 16:07
          Czego wy oczekujecie po prywaciarzu robotnik zawsze dostawał po tyłku brak
          socjalu, zabezpieczeń, odpoczynku przy 24 godzinnej słuzbie a oni to maja gdiześ
          budują sobie wille i kupuja takie fury że hej. Nissan Nawara w modzie.
      • Gość: cekuritas Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochroni.. IP: *.pg.com 16.02.08, 17:16
        Jestem pracownikiem ochrony jednej z największych firm
        ochroniarskich w Polsce.Moim zdaniem nic się nie zmieni jeśli dalej
        Państo będzie przymykało na to oko. Gdzie są te wszystkie organy
        kontrolne - inspekcje pracy. Ludzie u mnie pracują nawet po 300
        godz. Oczywiście jest tworzonych kilka grafików , tak aby zamydlić
        oczy najemcom i ewentualnie kontrolom. Urlopy są naliczane tylko od
        etatu, zlecenie umyka. Pracownik jeśli chce się wybrać na urlop musi
        już z miesiąc wcześniej zaoszczedzić troche pieniędzy , aby po
        urlopie mieć na przeżycie. Dochodzi ostatnio do tego sytuacja
        emigracji zarobkowej. Przez to ludzie są zmuszani do brania jeszcze
        większej ilości godzin, gdyż nie ma kim obstawić posterunków.
        Oczywiście , tak jak w moim przypadku stawiane jest ultimatum "jak
        ci się nie podoba to się zwolnij" , tylko dochodzi kwestia 3
        miesięcznego wypowiedzenia ( oczywiscie w trakcie których pracownik
        będzie musiał obtawiac najcięższe posterunki). Na dwutygodniowe
        obustonne porozumienie stron nie ma co liczyć, gdyż przecież są
        braki. Nawet zapasy emerytów się kurczą. Praca ochroniarza na
        obiekcie przemysłowym , łączy się z obsługą programów magazynowych,
        rejestracyjnych, wag technicznych itp. oraz niejednokrotnie
        znajomości języka w stopniu podstawowy. A tym wymogom niestety
        emeryciu już nie podołają. Świat idzie do przodu i za tekie
        świadczenia najemcy płacą. Kwetia braku pieniędzy moim zdaniem leży
        po stronie złodziejskich firm ochroniarskich. Nie potrafię
        zrozumieć , jak firma która praktycznie nie ponosi żadnych kosztów
        utrzymania pracownika ( ubrania trzeciego sortu )nie zarabia. Myślę
        że kaska idzie , tylko że na wypłaty biura. Nie wsponę już o
        świadczeniu socjalnym , oczywiście w firmach ochroniarskich ono nie
        istnieje. Nawet dozorcy otrzymują podarunki świąteczne z socjalu (
        np. bony ) a w firmach ochroniarskich na święta to można dostać co
        jedynie dodatkową służbę ;-( . Gdzie te kontrole państwowe. Takich
        przypadków można mnożyć. To chory układ. Ja już szukam pracy tylko
        mam utrudnienie - pracodawca musi się zgodzić na ewentualne
        świadectwo z paragrafem. Ludzie nie oceniajcie innych nie znając
        raeliów pracownika ochrony. Pracować problem, zwolnić się problem.
      • Gość: bd Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochroni.. IP: 85.134.196.* 16.02.08, 22:04
        mala uwaga. kazdy kraj wymaga i uznaje tylko wlasna licencje. Wiec
        nie ma co marzyc , jak sugeruje autor, o karierze w USA czy UK.m Ten
        papieek mozna zostawic u mamy, przed wyjazdem na zachod.
      • Gość: BodyGuard Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochroni.. IP: *.t-mobile.co.uk 16.02.08, 23:56
        Kiedyś się mówiło po prostu: "stróż" albo "cieciu", a
        teraz: "ochroniarz", a może "guradian"?
      • tadeusz542 rolą dziadka jest powiadomić kogo trzeba 17.02.08, 00:15
        w sekundę potem mogą go zabić.
        Kiedyś była jednolita Straż Przemysłowa którą zlikwidowano żeby
        mogły powstać agencje ochrony .
        Teraz zdaje się koło się zamyka - Agencje albo zeżrą się wzajemnie
        albo powołają organ centralny coś w rodzaju Komendy Głównej Służb
        Ochrony która zapobiegnie bezrozumnemu pączkowaniu i tym samym
        ubijającej konkurencji firm ochrony,Dziadków pośle tam gdzie ich
        miejsce czyli na emeryturę i spowoduje ,że przestaną tę funkcję
        pełnić kaleki.
      • Gość: Brinks, SUFO Zmienić ustawę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.09, 09:40
        W moim mniemaniu jedna z najgorszych rzeczy, skutkującym, mówiąc kolokwialnie
        skrzywieniem zawodu ochroniarza, jest fakt i do rynku dopuszczono byłych
        funkcjonariuszy Policji. To oni w tym zawodzie tworzą patologię. Koncesje
        wydawane są niejako po znajomości. Ot taki oficer odchodzi na emeryturkę, i
        zaraz bez żadnego przeszkolenia od swojego następcy otrzymuje koncesję. Taki
        policjant po 25 latach służby jest całkowicie wypalony zawodowo, jedynym mottem
        jakim kieruje taka firma to zarobić jak najwięcej jak najmniejszym kosztem. Z
        tym należy skończyć.
        • billy.the.kid Re: Zmienić ustawę 10.03.09, 21:34
          tak jakoś smiesznie robią to czego wymaga od nich wymarzony KAPYTALYZM.
          ZYSK NA PIERWSZYM MIEJSCU.
          a wam się mateńka-komuna marzy.
      • Gość: Noz Bodyguard po polsku, czyli jacy są nasi ochroni... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.09, 01:37
        sa jacy sa ale znam takich ktorzy przebijaja wszystkich, zapraszam do wejscia
        na strone ochrona radom

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka