Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Wieś czeka na pracę

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 22:27
    no a mowil taki jeden ze bedzie dobrze w kraju wlasnie widac
    Obserwuj wątek
      • dzikowy Re: Wieś czeka na pracę 18.08.08, 08:40
        1. Nikt nikogo na siłę na wsi nie trzyma. Jak nie ma pracy to trzeba się
        przenieść. Gdyby praca była na wsi kierunek migracji byłby odwrotny.
        2. Pozabierać zasiłki. Dopóki starcza na winko i coś na kaca pracy będzie się
        szukać, ale tak żeby jej nie znaleźć. Nie mówię o wszystkich oczywiście.
        • carmela_soprano Re: Wieś czeka na pracę 18.08.08, 08:50
          ależ kierunek migracji jest odwrotny
          nie masz znajomych, którzy, dorobiwszy się, kupują działkę na zadupiu i stawiają
          dom - by następnie dojeżdżać do pracy kilkadziesiąt km?
          dlaczego oni mogą, a biedne "ofiary bezrobocia" z artykułu już nie?
          • em_obywatel Juz odpowiadam 18.08.08, 09:14
            Oni moga a ludzie mieszkajacy na wsi nie bo:
            1) maja kupe forsy i dopiero wtedy przeprowadzaja sie na wies
            2) oni nie przeprowadzaja sie na wies zeby tam pracowac
            3) ludzie ze wsi maja na starcie za male fundusze
            4) dojazdy, albo wynajem mieszkania w miesce kosztuje
            5) ludzie ktorych rodziny mieszkaja w miescie moga mieszkac z rodzicami i
            zarabiac 700PLN/m-c, ludzie ktorzy nie moga mieszkac u rodzicow w miescie musza
            polowe pensji wydac na czynsz albo dojazdy, kolo sie zamyka
            • lucusia3 Re: Juz odpowiadam 18.08.08, 11:14
              To wszystko prawda, tyle, ze nie cała.
              Ja jestem tak, co się przeniosła na wieś z miasta.
              Moje dzieci chodziły tu do szkoly podstawowej (bardzo w porządku), uczyły sie dobrze, dzieci "rodowite" też. Różnica się zaczeła na dalszych etapach edukacji - dzieci nie były wysyłane do "lepszych" szkół, bo po co. Zamożni rodzice nie kupili synowi słownika, bo może sprawdzić w bibliotece, a jest na co wydawać pieniądze. Są nawet tacy dziadkowie, którzy nie pozwalają kupować książek do domu "bo stropy siądą, jak będzie za ciężko" (to nie żart).
              Jeśłi dziewczyna 16 letnia nie ma chłopaka, to znaczy coś nie tak, bedzie starą panną. Chłopak 14 -16 letni może spokojnie pić piwo, a nawet narozrabiać, bo "chłopak musi się wyszaleć".
              Te panny podejrzane o staropanieństwo, jeśli się uczą mimo wszystko i kończą niezłą szkołę, to nie mają ochote na randki z kolegami z klasy - zazwyczaj bez szkoły, albo z zawodową, elita to technikum, studia u chłopców wiejskich to niesłychany ewenement. No i jadą do miasta szukać lepszejprzyszłości, nie tylko zawodowej. Na wsi zostają ci, moim zdaniem zaniedbani chlopcy, powoli się starzejący, bez szans na rodzinę i pracę (bo bez kwalifikacji). Dorobią sobie latem na budowie, pojada po zasiłek i stoją pod sklepem, albo idą do gospody. Ci, którzy się jednak ożenią, też stoją pod tym sklepem, a ich żona do pracy nie pójdzie, bo musi zająć się dziećmi, domem, gospodarstwem, dorobic troszkę u sąsaidów i jeszcze przywlec pijanego mężusia wieczorem do domu. Zresztą też nie ma skończonej szkoły (takie zaczęte liceum, góra policealna). Czasami popracuje w sklepie albo gdzieś sprząta za 500 zł na miesiąc.
              Na wsi trzeba pracować nad następnymi pokoleniami, bo obecni 30-, 40- , 50 letni nie mają ani warunków, ani ochoty na jakiekolwiek zmiany. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich - są przedsiębiorcze, aktywne osoby, radzący sobie i z rolnictwem i z firmami, no ale to nie są i nie byli nigdy bezrobotni.
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Ułatwić małą przedsiębiorczość 18.08.08, 11:32
                Ten artykuł to zawracanie głowy.

                Praca na wsi byłaby, gdyby prawo pozwalało na tanie zakładanie firm, bez tych
                wszystkich zusów, podatków itp.

                Znany jest taki program aktywizacji kobiet w Indiach - dostawały do ręki pare
                groszy i zakładały małe zakłady usługowe (krawiectwo itp.). W Indiach można, w
                Polsce nie! Mała firma po prostu się nie opłaca.

                A popatrzcie na wsie w Niemczech: Co drugi dom to mała firma - doradztwo
                podatkowe, usługi budowlane, klub fitness, sklep ekologiczny. (Mało kto na
                nowoczesnej wsi jest rolnikiem.) Wsie z tego żyją i w Polsce też powinny. Nie
                wiem, jaki jest w Niemczech stan prawny jeśli chodzi o zakładanie firm, ale
                gołym okiem widać, że jest to dużo łatwiejsze niż w Polsce.
                • kretynofil Masz racje, Anuszka, ale nie do konca... 18.08.08, 14:06
                  Jest dokladnie tak jak piszesz, ale inna sprawa to to, ze ZUS dla nowych firm
                  (jednoosobowych) zostal juz radykalnie obnizony (teraz to 300 PLN za obie
                  skladki), a jakos wiele sie nie zmienia. To kwestia (znowu...) mentalnosci i
                  tego, ze za kazdego nastepnego pracownika trzeba placic jak za zboze...

                  Gdyby istotnie obnizyc skladki na ZUS to moze udaloby sie tych ludzi przywrocic
                  spoleczenstwu, ale wiesz jak to jest - ci, ktorzy teraz placa podatki na zasilki
                  dla tych wykluczonych podniesliby wrzask, ze nie zycza sobie, zeby taki ktos
                  mial nizsze skladki :)

                  Pewnie nawet mieliby racje - bo przeciez kiedys trzeba byloby te skladki
                  podniesc, a wtedy firmy by sie pozwijaly lub przeniosly sie do szarej strefy. To
                  jak dawanie komus kredytu, ktorego nie splaci, bo jak przyjdzie do splacania, to
                  zniknie :)

                  Caly problem w Polsce polega na tym, ze caly czas kombinujemy jak dostarczac
                  wiecej taniej, malo wydajnej sily roboczej, zamiast zwiekszac wydajnosc i
                  kombinowac jak wygenerowac wieksze zyski z takiego pracownika.

                  Co z tego, ze koncerny przenosza do nas fabryki, jesli pensje sa tam niskie?
                  Zaden zysk dla gospodarki, bo jak place wzrosna, to fabryke sie przeniesie...

                  A co do tych firm w Indiach, to polecam ta strone:

                  www.kiva.org/

                  Pare groszy moze odmienic czyjes zycie!

                  ----------------------------------------------

                  Dla inteligentnych inaczej, czyli dla wiekszosci piszacych na forach
                  internetowych: KRETYNOFIL to nie rodzaj kretyna, tylko osoba czerpiaca
                  perwersyjna, niemal ekstatyczna przyjemnosc z obcowania z kretynami. Milej
                  lektury :)
                • bogda35 Re: Ułatwić małą przedsiębiorczość 18.08.08, 14:54
                  zapewne nie wiesz,że rolnicy prowadzący firmy nie płacą podatków ani składek na
                  ZUS i składek emerytalnych ? Natomiast 10 MILIONOW ludzi podających sie za
                  rolników nie płaci składek zdrowotnych i ZUS - natomiast pobiera świadczenia za
                  które płacą pracownicy "miejscy" i budżet ,czyli wszyscy ( z ich wyjątkiem )
                  .Nasuwa sie pytanie z reklamy "co jeszcze możemy dla państwa zrobić ?" Czyżby na
                  wsiach nie było prac t.zw.socjalnych ? są,ale "obrońcy" wsi nie pozwolą na
                  zmuszenie tych pseudo bezrobotnych do ich wykonywania wzamian za zasiłki ,a rząd
                  bez większości w sejmie nic z tym zrobić nie może
                  • Gość: xxx Re: Ułatwić małą przedsiębiorczość IP: *.toya.net.pl 18.08.08, 23:07
                    to zapene ty nie wiesz, że jednak płacą, niedużo bo niecałe 300zł,
                    ale płacą
                • zigzaur Re: Ułatwić małą przedsiębiorczość 18.08.08, 23:24
                  W zasadzie masz rację. Z jednym wyjątkiem:
                  Duża ilość doradców podatkowych nie świadczy o przyjaznym nastawieniu państwa do
                  przedsiębiorców.
            • carmela_soprano Re: Juz odpowiadam 18.08.08, 14:41
              > Oni moga a ludzie mieszkajacy na wsi nie bo:
              > 1) maja kupe forsy i dopiero wtedy przeprowadzaja sie na wies

              Kupę forsy? Prędzej kredyt hipoteczny na kilka setek.

              > 2) oni nie przeprowadzaja sie na wies zeby tam pracowac

              Przeprowadzają się i dojeżdżają ze wsi do pracy.

              > 3) ludzie ze wsi maja na starcie za male fundusze

              Na co? Na kupno byle jakiego samochodu, chociażby malucha za 500zł?

              > 4) dojazdy, albo wynajem mieszkania w miesce kosztuje

              Utrzymanie na wsi jest ogólnie tańsze, więc różnice się kompensują.

              > 5) ludzie ktorych rodziny mieszkaja w miescie moga mieszkac z rodzicami i
              > zarabiac 700PLN/m-c, ludzie ktorzy nie moga mieszkac u rodzicow w miescie musza
              > polowe pensji wydac na czynsz albo dojazdy, kolo sie zamyka

              Ale tego nie robią. Mieszkają na wsi, nie mają mieszkania w mieście, nie
              pomieszkują u rodziców, dojeżdżają codziennie parędziesiąt km i zarabiają
              wielokrotność 700PLN.

              Więc ewidentnie problem pana Jak-Mu-Tam z artykułu nie wynika z faktu jego
              miejsca zamieszkania (wieś), lecz z ogólnego niepociumania życiowego. Gdyby
              mieszkał w mieście, pewnie jojczył by tak samo.
              • Gość: xxx Re: Juz odpowiadam IP: *.toya.net.pl 18.08.08, 23:10
                > > 4) dojazdy, albo wynajem mieszkania w miesce kosztuje
                >
                > Utrzymanie na wsi jest ogólnie tańsze, więc różnice się kompensują.

                a czy ty zdajesz sobie sprawę, że nie do końca tak jest jak piszesz,
                że np. zywność w mieście jest nieraz sporo tańsza niż na wsi, choć
                wydaje się, że powinno być dokładnie odwrotnie
                • zigzaur Re: Juz odpowiadam 18.08.08, 23:26
                  Wiele towarów konsumpcyjnych w drodze na wieś przechodzi przez większą ilość
                  pośredników.
      • Gość: lady Re: Wieś czeka na pracę IP: *.236-241-81.adsl-static.isp.belgacom.be 18.08.08, 08:47
        ale tak to chyba jest od poczatku lat 90 tych. jak juz kogos chcesz obwiniac to tego co wszytkie te PGR-y zlikwidowal. gdyby zostaly to ci ludzie mieliby prace do dzis, zywnosc bylalby tania a polski eksport przebilby wszytkie inne w europie. a tak pupa ...
        • Gość: Paweł Re: Wieś czeka na pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 09:07
          PGRy były skrajnie nieefektywne ekonomicznie.
          Skąd więc pomysł, że gdyby je zostawić, byłyby teraz prosperującymi firmami eksportowymi.

          P.S.: Zbyt często widzę argument "wtedy ludzie mieliby pracę"
          Uważam, że firmy są przede wszystkim po to, zeby przynosić korzyści właścicielowi, a nie dawać zatrudnienie. Zatrudnienie to tylko środek do celu, a nie cel sam w sobie.
          • Gość: as Re: Wieś czeka na pracę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.08, 10:47
            PGRy trzeba było sprywatyzować, przydzielić pracownikom 50% akcji i
            kredyt na zakup pozostałej części. Jak by sprzedał to pretensje do
            siebie. Rozliczyć decydentów za rozwałkę PGRów kryminałem i bez
            przedawnień. Wszystkie przekręty finansowe powinny być bez
            przedawnień.
          • Gość: malwinka Re: Wieś czeka na pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 12:12
            no tak ale niewszystkie np Krynki knyszyn a mimo to zlikwidowano...
        • em_obywatel PGR-y zostaly wprzedane za grosze 18.08.08, 09:24
          PGR-y zostaly wprzedane za grosze. Znam troche srodowiska wiejskie. Z PGR ami
          zazwyczaj bylo tak, ze kiedy likwidowano PGR najabrdziej oblawiali sie
          kierownicy i grupka kolesi kolesi ktorzy z nim pili wodke. Do tego byli cwaniacy
          ktorzy wykupywali po PGR-owska ziemie w atrakcyjnych miejscach za grosze bo
          mieli uklady z kierownikiem/wojtem gminy. Ludzie kotrzy w PGR-ach pracowali
          obejrzeli fige z makiem. Nie dziwcie sie potem, ze tak potraktowani ludzie
          glosuja potem na Samoobrone. No ale to jest Polska wlasnie. Jeden cwaniak
          cwanszy od drugiego, kombinuje tylko jak tu sobie zrobic dobrze, a ze slabszemu
          dzieje sie krzywda, no coz, prawo jest jak pajeczyna, bak sie przebije, utknie
          chudzina.
          • zigzaur Re: PGR-y zostaly wprzedane za grosze 18.08.08, 23:28
            Tylko że to akurat działacze Szamba i Brony byli tymi, co zachapali majątek PGR.

            Czy naprawdę sądzisz, że taki Lepper dorobił się czegoś własną pracą?
      • Gość: kiść Ale stwierdzenie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.08, 08:49
        Z artykułu: "Co drugi bezrobotny mieszka na wsi." Czyli wynika z
        tego, że co drugi bezrobotny mieszka w mieście. I co z tego wynika?
        Nic. I w mieście i na wsi jest bezrobocie. Kto jest w lepszej
        sytuacji? Nie wiadomo...
        • Gość: lucip Re: Ale stwierdzenie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.08, 09:29
          Podobno myślenie nie boli, a jednak... :/

          Chodzi o to, że na wsi mieszka niespełna 30% mieszkańców Polski, a spośród nich
          rekrutuje się 50% bezrobotnych. I nie wynika z tego "nic", tylko wynika z tego,
          że mieszkańcy wsi posiadają o wiele niższą aktywność zawodową, często na własne
          życzenie.
          • kosmosiki 30% rolników to za dużo... 18.08.08, 09:52
            > Chodzi o to, że na wsi mieszka niespełna 30% mieszkańców Polski,

            I to jest o jakieś 20/25% za dużo. Jak wygląda ten stosunek np. w USA? Bodajże 3%?

            Rolników jest po prostu zbyt dużo i muszą się przenieść do miast. Innego wyjścia
            nie ma. Po prostu. Na wsi się uprawia rolę i tyle, nie ma innej pracy. I to
            uprawia się w dużych gospodarstwach czy hodowlach po kilkadziesiąt ha.

            W mieście pracy nie brakuje, na wsi brakuje. Wnioski?
            • Gość: rzezram Re: 30% rolników to za dużo... IP: *.sie.vectranet.pl 18.08.08, 11:35
              Oboje macie złe dane. Na wsi w 2005 mieszkało 40,6% ludnośći Polski, a rolnicy
              stanowią 20% społeczeństwa.
              kosmosiki nie każdy na wsi zajmuje się pracą na roli.
            • Gość: Bavarian Re: 30% rolników to za dużo... IP: *.pools.arcor-ip.net 18.08.08, 13:55
              Na wsi [bawarskiej i nie tylko] uprawia sie role, hodowle i na wsiach istnieja miejsca pracy: gastronomia, hotelarstwo, turystyka, handel, firmy bowlano-remontowe. warsztaty samochodowe, przetworstwo prod rolniczych, boom na prod BIO, i inne rzemioslo. Wierz mi, widze to. Od dawna. Na wsiach w tej czesci EU, bezrobotny na wsi to ewenement.
          • Gość: natalia Re: Ale stwierdzenie...Podobno myślenie nie boli?? IP: *.zone2.bethere.co.uk 18.08.08, 10:18
            Nie wiem, jak wy czytacie? Jakie 50 %?? Może ludzi ze wsi jest
            faktycznie trochę mniej (chociaż nie wiem, skąd dane, że 30%)niż
            tych z miasta, ale w artykule jest mowa o tym, że 50 % BEZROBOTNYCH
            to ludzie ze wsi!!! "CO DRUGI bezrobotny pochodzi ze wsi". (Co
            oczywiście nie zmienia faktu, że jeśli na wsi mieszka tylko 30 %
            społeczności, to rzeczywiście bezrobotnych na wsiach jest więcej).
            Ciekawa jestem, jak u was z wykształceniem, bo z komentarzy wynika,
            że ani polski, ani matematyka nie były waszymi ulubionymi
            przedmiotami. Wychodzi na to, że w Polsce mamy 15 procentowe
            bezrobocie!!! ha ha ha!
            • kosmosiki Re: Ale stwierdzenie...Podobno myślenie nie boli? 18.08.08, 10:22
              > Może ludzi ze wsi jest faktycznie trochę mniej (chociaż nie
              > wiem, skąd dane, że 30%) niż tych z miasta,

              Broń Boże nie np. z danych GUS.

              (...)

              > Ciekawa jestem, jak u was z wykształceniem,

              Ciekawe jak u Ciebie skoro rocznik statystyczny to dla Ciebie jakieś novum?
              • rzezram Re: Ale stwierdzenie...Podobno myślenie nie boli? 18.08.08, 11:39
                Mówisz o roczniku sam w nim nie sprawdzałeś liczb, które piszesz/komentujesz.
            • Gość: lu Re: Ale stwierdzenie...Podobno myślenie nie boli? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.08, 10:36

              Dane wg publikacji Głównego Urzędu Statystycznego: "Ludność. Stan i struktura w
              przekroju terytorialnym (Stan w dniu 31 XII 2007 r.)"

              Ludność ogółem w miastach: 23 316 885
              Ludność ogółem na wsi: 14 798 756
              Ludność ogółem: 38 115 641
              Odsetek (%) ludności wiejskiej w Polsce: 0,39

              Jeśli chodzi o ludność w wieku produkcyjnym (czyli mężczyźni 17-65 lat oraz
              kobiety 17-60 lat) odsetek ludności mieszkającej na wsi jest jeszcze niższy.
              Sądzę, że tak wykształcona kobieta jak ty sięgnie do podanego źródła i sama
              sprawdzi, jaki...
              • Gość: natalia Re: Ale stwierdzenie...Podobno myślenie nie boli? IP: *.zone2.bethere.co.uk 18.08.08, 10:58
                Bardzo fajnie, cieszę się, że jesteście tak na bieżąco, widzę, że
                chociaż podstawy statystyki i Internet były w liceum. No, no,
                gratulacje.
                • Gość: lucip Re: Ale stwierdzenie...Podobno myślenie nie boli? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.08, 11:25
                  Niestety, jak widać, nie w każdym liceum zapewniano uczniom tak gruntowne
                  wykształcenie. Jak łatwo się przekonać, można trafić na osobę posiadającą (jak
                  można domniemywać) świadectwo dojrzałości (sic!), która nie potrafi skorzystać z
                  takich podstawowych źródeł informacji przed zabraniem głosu w dyskusji.
                  • Gość: natalia Re: Ale stwierdzenie...Podobno myślenie nie boli? IP: *.zone2.bethere.co.uk 18.08.08, 11:41
                    "Chodzi o to, że na wsi mieszka niespełna 30% mieszkańców Polski, a
                    spośród nich
                    rekrutuje się 50% bezrobotnych. I nie wynika z tego "nic", tylko
                    wynika z tego,
                    że mieszkańcy wsi posiadają o wiele niższą aktywność zawodową,
                    często na własne
                    życzenie."
                    Spośród NIESPEŁNA (sic!)30% populacji wiejskiej rekrutuje się 50%
                    bezrobotnych??? (Na jakiej wsi jest 50 procentowe bezrobocie?) Gdzie
                    takie mądrości można wyczytać? W tym
                    artykule nie ma o tym ani słowa, tym bardziej nie sposób znaleźć
                    takie dane w GUS-ie. Więc albo z twoim czytaniem ze zrozumieniem
                    jest coś nie tak albo z matematyką. Nie potrzebuję wspomagać się
                    bieżącymi danymi, żeby brać udział w dyskusji, wystarczy, że
                    potrafię czytać.

                    • Gość: lucip Re: Ale stwierdzenie...Podobno myślenie nie boli? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.08, 12:03
                      Oj, ty uparciuszku :] Chyba jednak nie potrafisz czytać ;]

                      1. Przeczytaj ponownie artykuł. Dla ułatwienia, chodzi mi o fragment akapitu
                      czwartego ("Z bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy na koniec czerwca
                      aż 44,6 proc. mieszkało na wsi."). Dalej twierdzisz, że w artykule nie ma ani
                      słowa o tym, że na wsi mieszka ok. 50% bezrobotnych?

                      2. Podałem Ci odpowiednią publikację GUS. Jeśli zadasz sobie trud i się w nią
                      zagłębisz, w tabeli na I na str. 150 wyczytasz, że na ludności w wieku
                      produkcyjnym jest na wsi 58,2%. Skoro na wsi mieszka 39% populacji i 58,2% z
                      tego jest w wieku "roboczym", to chyba jasne jest, że na wsi mieszka 23%
                      społeczeństwa w wieku produkcyjnym? A 23 procent, to (w baaardzo dużym
                      zaokrągleniu) niespełna 30%.

                      Nie widzę sensu dalszej rozmowy, skoro twierdzisz, że sięgać do źródeł nie
                      musisz, bo umiesz czytać - a jednocześnie ewidentnie pokazujesz, że nie
                      rozumiesz czytanego tekstu.
                      • Gość: natalia Re: Ale stwierdzenie...Podobno myślenie nie boli? IP: *.zone2.bethere.co.uk 18.08.08, 12:17
                        Na wsi mieszka 50% bezrobotnych, ale nie ma na wsi 50 procentowego
                        bezrobocia. To chyba co innego??? Ludzie uczestniczący w dyskusjach,
                        żeby zabierać w nich głos nie zawsze mają pod ręką źródła
                        statystyczne. TAKIE JEST MOJE ZDANIE, uparciuszku.
                      • georg_l Kręcisz, by nie powiedzieć dobitniej 18.08.08, 13:56
                        Twierdzisz (parę postów wyżej) że na wsi mieszka niespełna 30%
                        ludności Polski i spośród niej rekrutuje się 50% bezrobotnych.
                        Należy zwrócić uwagę że nie niespełna 30% tylko 39% a poza tym nie
                        50% a (co w końcu przyznałeś) 44%.
                        Przyjmując nieco inny styl życia na wsi przy 39% mieszkańców na
                        które przypada 44% całkowitego bezrobocia wychodzi że z pracą na wsi
                        wcale nie jest źle.
                        Nawet biorąc pod uwagę tylko ludność w wieku produkcyjnym wygląda
                        podobnie.
                        Na wsi mieszka 14798756 z tego w wieku produkcyjnym jest 9162910
                        (tj. 62% a nie 58,2%)
                        W miastach mieszka 23316885 z tego w wieku produkcyjnym 15382344
                        (tj. 66%)
                        Licząc z ogółu osób w wieku produkcyjnym (24545254) na wsi mieszka
                        37,3% (a nie 23% ani nawet niespełna 30%!!!) a w miastach 62,6% w
                        wieku produkcyjnym.

                        Naprawdę tak beznadziejnie liczysz czy celowo wprowadzasz tu ludzi w
                        błąd?
                      • bogda35 Re: Ale stwierdzenie...Podobno myślenie nie boli? 18.08.08, 15:12
                        myślę,że w różnych terenach Polski wieś bardzo sie różni.Ja znam wieś
                        podhalańską - byc może najbogatszy teren w Polsce.Tu nikt nie siedzi z
                        założonymi rękami - z pracy na roli prawie nikt nie żyje - np,może te 3% -
                        mężczyzni sa pracującymi w całej Polsce i zagranicą budowlańcami,kobiety jeżdzą
                        do pracy w Grecji i Włoszech ,starsze robią swetry i kapcie i jeżdza po całej
                        Polsce sprzedając je - gdzie sa warunki budują pensjonaty,stacje narciarskie - a
                        nowy trend to baseny.Parcie na kształcenie dzieci jest ogromne - wstyd dziecka
                        nie kształcić.Górale to nieprawdopodobnie zaradni i pracowici ludzie.Nie wiem
                        dlaczego w innych rejonach panuje taka inercja -kiedy patrzę w TV na te
                        rozwalajace sie wiejskie chałupy,którym brakuje chętnych do naprawy a nie
                        pieniędzy to mysle że to tez kwestia lenistwa i braku wstydu za sposob w jaki
                        sie mieszka i żyje.
        • aurora-83 Re: Ale stwierdzenie... 18.08.08, 10:23
          Gość portalu: kiść napisał(a):

          > Z artykułu: "Co drugi bezrobotny mieszka na wsi." Czyli wynika z
          > tego, że co drugi bezrobotny mieszka w mieście. I co z tego
          wynika?
          > Nic. I w mieście i na wsi jest bezrobocie. Kto jest w lepszej
          > sytuacji? Nie wiadomo...

          Ty tez to zauwazyles(las)? Czasmi glupota panow redaktorow nie zna
          granic... co drugi na wsi - czyli 50% w miescie i 50% na wsi... jak
          w wiekszosci bezcelowych atykulow - zapychaczy nic z tych danych nie
          wynika... ale nabazgrac trzeba...
          • kosmosiki Re: Ale stwierdzenie... 18.08.08, 10:28
            > Ty tez to zauwazyles(las)? Czasmi glupota panow redaktorow nie zna
            > granic...

            Trochę śmiesznie komuś zarzucać głupotę samemu nie przejawiając objawów myślenia.

            > co drugi na wsi - czyli 50% w miescie i 50% na wsi...

            Tyle, że na wsi mieszka 30% ludności, a w mieście 70%.

            > jak w wiekszosci bezcelowych atykulow - zapychaczy nic
            > z tych danych nie wynika... ale nabazgrac trzeba...

            Wynika z nich, że bezrobocie na wsi jest większe niż w mieście. Wynika z tego,
            że należy się ze wsi wyprowadzać do miast.

            To faktycznie jest nic nowego, ale niestety należy o tym co chwila przypominać.

            W krajach rozwiniętych mniejszy procent ludności mieszka na wsi (10% to już jest
            dużo). To naturalne.
            • aurora-83 Re: Ale stwierdzenie... 18.08.08, 11:05
              hehe racja, w poniedzialek z rana ciezko myslenie idzie ;)

              a co do przypominania o problemie - to rzucanie grochem o sciane i
              podtrzymuje ze ten artykul to "zapchajdziura". Nastepnym razem
              wyciagnal statystyki np. dotyczace migracji do GB i znow odgrzeja
              kotlety...
              Ale przynajmniej jest o czym podyskutowac. dobre i to.
            • Gość: natalia Re: Ale stwierdzenie... IP: *.zone2.bethere.co.uk 18.08.08, 11:07
              Naturalne jest to, że coraz więcej zamożnych osób przeprowadza się z
              miast na wieś, kiedy już mają dosyć wyścigu szczurów i potrzebują
              odpoczynku. Nie widzę ABSOLUTNIE żadnych większych problemów w
              dojeżdżaniu do pracy ze wsi do najbliższego miasta, nawet jeśli
              zajmowałoby to 2 godziny - jeśli chce się pracować, nie stanowi to
              żadnej przeszkody.
      • Gość: koma Re: Wieś czeka na pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 08:49
        ale nie powiedział, że nie trzeba pracować i samo przyjdzie
      • Gość: katarz Re: Wieś czeka na pracę IP: *.acn.waw.pl 18.08.08, 08:51
        Co w tym takiego dziwnego? Na wsi powinni żtyc ludzie którzy utrzymują się z
        roli, i to nie "rolnicy małorolni" a farmerzy i hodowcy. Od tego jest chyba
        wieś, żeby produkowac żywność. Jak ktoś tego nie chce robić, to co chce robić?
        Pewnie że na wsiach nie ma zakładów i fabryk. Jeśli ktoś chce pracować w fabryce
        albo biurze to MUSI dojeżdżać albo przeprowadzić się do miasta, innej opcji nie ma.
      • Gość: karwa Wieś czeka na pracę IP: *.171.19.194.crowley.pl 18.08.08, 08:53
        Napiszcie artykuł: "Co drugi bezrobotny jest z miasta..."
      • Gość: rolnik Wieś czeka na pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 08:54
        ale jej nie chce, nie ma chętnych do prac sezonowych, zatrudnienie pracownika w gospodarstwie graniczy z cudem a wymagania na max (2000/m-c to za mało)więc o jakim bezrobociu mówimy chyba na żądanie.
        Stanowisko pracy można stworzyć sobie samemu a nie czekać i mieć pretensje do losu.
        • rzezram Re: Wieś czeka na pracę 18.08.08, 11:54
          Kogo chcesz oszukać? Co na tym zyskasz?
          Pracowałem w te wakacje przy zbiorze ogórków za 4ZŁ/H, czyli jakbym pracował 8h
          dziennie 6 dni w tygodniu przez miesiąc zarobiłbym 832zł, więc CIEMNOTĘ WCISKASZ.
          Napisz co w tej pracy należy zrobić i w jakiej miejscowości masz to
          gospodarstwo( lub podaj okolicę). Ja zbierałem w powiecie poddębickim, a ludzie
          dojeżdżali z miasteczek np. parę osób z Pęczniewa( w tym ja).
          • Gość: m Re: Wieś czeka na pracę IP: *.pse.pl 18.08.08, 15:16
            Bardzo ciekawe rzeczy opowiadasz, tylko mało prawdziwe. W mojej okolicy dniówka
            przy zbiorze owoców to 100 zł i nie ma chętnych.
      • Gość: majka Wieś czeka na pracę IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.08, 09:12
        Gdyby PGR-y sprywatyzowano, stworzono spółki pracownicze to było by inaczej. Co lepsze i bardziej prężne wychapala "wierchuszka" rozgrabiono za bezcen totalne ilości dobrego sprzętu, dorobili sie złomiarze i syndycy. Przeciez zamiast tych "kuroniówek" państo mogło wspomóc pracowników plus kredyty i na swoim ludzie by pracowali. Miastowy nie rozumie , że ze wsi do szkoły czy na studia młody człowiek musi wyruszac o 5 rano , a wraca w nocy. Potem idzie szuka pracy i jest traktowany jak nieokrzesany "burak" bo jest ze wsi i z dojazdem do pracy kłopot. Zarobki niskie minus stancja i wyzywienie plus oczekujaca na wsparcie rodzina .. to są bariery . Pracodawca , aby nie mieć kłopotów weżmie człowieka z miasta, ten ze wsi na starcie jest przegrany. Zal mi moich dzieci bo widzę jak sie szarpia i jest to tylko wegetacja aby przeżyc. Co będzie jak rodziców zabraknie ? Jak myslec o rozwoju, dokształcaniu jak brakuje /po 2 tygodniach od wypłaty/ na zycie. Kursy szalenie drogie. Państwo tworzy warstwę panów i roboli. Jak kiedyś Stelmachowski mówil stukajac laska..szkola podstawowa, prawo jazdy i zeby liczyc umiał ot i odpowiedz. Kto nie żyje na wsi z trudnym dojazdem do pracy, szkoły itd ten niech nie udziela dobrych rad typu "przenieść sie w lepsze miejsce". Na lepsze miejsce trzeba mieć na start pare złoty . Pieniadze zarobione na grzybach, jagodach i slimakach oraz ziolach pochłaniaja ubrania, ksiązki do szkoly i codzienne zycie. Taka jest gorzka prawda o bylych ludziach z PGR-ów. Nie wszyscy pija i biją. Tak samo miastowych do jednego wora to skrzywdzę cała rzesze porządnych ludzi.Szkoda gadać, nawet pracy sprzataczki nie moge dostać , zeby rodzinie pomóc . Zyc sie nie chce...
        • Gość: wójt Re: Wieś czeka na pracę IP: *.acn.waw.pl 18.08.08, 09:45
          Co właściwie chcesz usłyszeć? Wygłosiłaś litanię skarg, a teraz pytanie: jakie z
          tego wnioski? co można zrobić? czego właściwie oczekujesz?
          • Gość: majka Re: Wieś czeka na pracę IP: *.adsl.inetia.pl 18.08.08, 13:06
            czego oczekuje...szybkiego zejscia , a najpierw postawienia ciebie cwaniaku na moim miejscu. Wypowiadacie sie głównie o rolnikach ,a nie o ludziach z dawnych PGR-ów. To jest duza róznica , taka jak 5 arow i 15 do 50 hektarow.
      • suggard Wieś czeka na pracę 18.08.08, 09:22
        fakt faktem .. czasem ciężko i tym którzy chcą naprawdę pracę, (wiem z własnego
        doświadczenia) a największym problemem niestety są dojazdy do miasta, w
        dzisiejszych czasach tym na krzesełkach w główce się źle układa i likwidują
        wręcz wszystkie dojazdy autobusowe ze wsi do miasta, myśląc, że już każdy ma
        samochód i prawo jazdy. Osobiście przez ponad pół roku szukałam pracy takiej,
        aby dopasować sobie jakiekolwiek przejazdy, niestety w weekendy pozostaje dalej
        problem.

        Inny przykład: moja matka od 30 lat pracuje w szpitalu i nawet te 30 lat temu
        nie miała takiego poblemu jak teraz,niestety musi rezygnować ze wszystkich
        niedzielnych dyżurów
      • Gość: ox a nie przychodzi do glow zeby sie przeprowadzic? IP: *.paylane.park.gdynia.pl 18.08.08, 09:34
        Znam duzo takich ludzi. Placza, ze pokonczyli studia ale pracy nie ma. Tylko
        ilu jest potrzebnych programistow albo prawnikow w 10tys dziurze? 3, 10, moze
        nawet 20! Reszta musi wyjechac, albo zapomniec o dyplomie i znalezc jakies
        bardziej przyziemne zajecie. Ja pochodze z malego miasta, jestem programista.
        I nawet juz nie licze na to, ze bede kiedys mogl do siebie wrocic.
        • Gość: An Re: a nie przychodzi do glow zeby sie przeprowadz IP: *.olsztyn.mm.pl 18.08.08, 09:50
          Łatwo powiedzieć przeprowadzić się...W Wa-wie jest sporo ofert pracy, ale spróbuj się utrzymać...Ceny wynajęcia mieszkania są koszmarne, a rzecz na dłuższą metę bez sensu, zaś kupno własnego lokum nieosiągalne.
          Teraz dorastać w Polsce rodzić i wychowywać dzieci zaczynając od zera, bez wsparcia rodziców to istny horror.
          • kosmosiki Re: a nie przychodzi do glow zeby sie przeprowadz 18.08.08, 09:56
            > Łatwo powiedzieć przeprowadzić się...W Wa-wie jest
            > sporo ofert pracy, ale spróbuj się utrzymać...

            Nikt nie obiecywał, że wszystko będzie pięknie, ale jak się nie podoba to
            wegetuj bez pracy na wsi, też nikt nie będzie specjalnie płakał za Tobą.

            > Ceny wynajęcia mieszkania są koszmarne,

            Bez przesady. Mieszkanie dla 2 osób można wynająć za jakieś 800zł miesięcznie
            (+opłaty ale to nie będzie więcej niż 300zł). Oczywiście nie w centrum tylko
            gdzieś pod miastem.

            2 osoby nawet niech zarabiają po 1500zł (co jest stawką w zasadzie minimalną, z
            marszu w Mc Donaldzie się tyle dostanie) to razem mają 3000zł. Po opłaceniu
            mieszkania i opłat zostanie im jeszcze 2000zł na życie. Majątek to nie jest, ale
            da się wyżyć. Poza tym z czasem awansując zarabia się więcej.
            • Gość: Tiptop Re: a nie przychodzi do glow zeby sie przeprowadz IP: *.opera-mini.net 18.08.08, 10:23
              A kolejny teoretyk rynku pracy. Wroc jak skonczysz szkole i sie od mamusi wyprowadzisz.
              • kosmosiki Re: a nie przychodzi do glow zeby sie przeprowadz 18.08.08, 10:25
                > A kolejny teoretyk rynku pracy.

                Ani słowa o rynku pracy nie napisałem. Może poza tym, że chyba musisz być
                upośledzony aby nie znaleźć w mieście pracy za 1500zł.

                > Wroc jak skonczysz szkole i sie od mamusi wyprowadzisz.

                Zrobiłem to 8 lat temu.
                • Gość: Tiptop Re: a nie przychodzi do glow zeby sie przeprowadz IP: *.opera-mini.net 18.08.08, 10:30
                  I co na zasilku siedzisz czy zwyczajnie szefa wlasnie okradasz? I taki innym smie rad udzielac :P
                  • Gość: xxx Re: a nie przychodzi do glow zeby sie przeprowadz IP: *.acn.waw.pl 18.08.08, 10:45
                    Pewnie, tiptop, nie przyjmujmy żadnych rad. Najlepsza życiowa postawa to płakac
                    i użalac się nad sobą, wmawiając sobie jak jest źle, pracy nie ma, mieszkania
                    drogie, wszyscy kradną, oszukują, i ja taki biedny biedniutki w samym środku
                    tego złego świata. Jak ktos śmiał podwazyć moją spokojną i spójną wizję świata?
                    i jeszcze ma czelnośc zasugerowac że moge pójśc do pracy (ja! do pracy!) za 1500
                    zł. Ja chcę od razu 6000, innej pracy nie biorę.
          • Gość: mrówa Re: a nie przychodzi do glow zeby sie przeprowadz IP: *.acn.waw.pl 18.08.08, 10:00
            No i tak sobie możemy rozmawiać do usr..ej śmierci. Na wsi pracy nie ma, w
            mieście drogo, mieszkania nie kupie, pokoju nie wynajmę, a dojazdy, a dzieci, a
            szkoła dla nich etc. Wszędzie źle. Ludzie, trzeba sobie jakoś radzić a nie tylko
            narzekac i szukac dziury w każdym potencjalnym rozwiążaniu.
          • Gość: lucip Re: a nie przychodzi do glow zeby sie przeprowadz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.08, 10:00
            A musi być Warszawa? Jest sporo innych miast, w których nie brakuje pracy (np.
            bezrobocie na Śląsku wynosi około 7%, a w niektórych miastach oscyluje koło 3%)
            a koszty utrzymania są o wiele niższe. Szukając pracy chyba raczej powinno się
            kierować rachunkiem ekonomicznym, a nie chęcią mieszkania w stolicy...
          • Gość: ox zabobony powtarzasz IP: *.paylane.park.gdynia.pl 18.08.08, 15:43
            Ja akurat zaczynalem w Wawie z wyplata 2000 zl netto (2000 rok). Bez pomocy
            rodziny, z narzeczona na utrzymaniu (oplacalem jej studia) bylem w stanie
            wynajmowac mieszkanie pod Wawa (okolice Otwocka) i utrzymac sie. Malo tego. W
            roku 2002 mialem lekki kryzys finansowy. Dotknal mnie dotComowy krach i trzeba
            bylo przezyc za 1300zl netto. Tez sie dalo. Nie wierz wszystkim opowiadajacym
            bajki o monstrualnych kosztach zycia w Stolicy. Jak sie troche pozna miasto to
            wychodzi calkiem tanio. Teraz mieszkam w 3miescie i zarabiam 4tys zl netto, ale
            gdybym na poczatku dziesieciolecia bal sie Wawy to dalej siedzialbym katem u
            rodzicow, a narzeczona pewnie poszukalaby sobie innego. Odwagi ludzie!
      • Gość: mieszczuch Wieś czeka na pracę IP: *.man.poznan.pl 18.08.08, 10:08
        Skoro co drugi bezrobotny to mieszkaniec wsi, to znaczy, że co drugi to
        mieszkaniec miasta. A więc 1:1.
        • kosmosiki Re: Wieś czeka na pracę 18.08.08, 10:10
          > Skoro co drugi bezrobotny to mieszkaniec wsi, to znaczy,
          > że co drugi to mieszkaniec miasta. A więc 1:1.

          W miastach mieszka ok. 70% populacji, na wsiach 30%.
          • georg_l Re: Wieś czeka na pracę 18.08.08, 11:27
            > W miastach mieszka ok. 70% populacji, na wsiach 30%.

            a przypadkiem nie 60% i 40%?
      • Gość: wrocławianka Re: Wieś czeka na pracę IP: *.lanet.net.pl 18.08.08, 10:14
        dziwię się, że mieszkańcy wsi traktują to jako największą karę...Przecież wcale
        nie muszą pchać się do miasta!!! Może warto zacząć od działalności na własnym
        terenie - wymyślić jakiś biznes, zainwestować pracę i czas w gospodarkę,
        hodowlę, uprawy. Z pewnością znajdą się w pobliżu instytucje, które pomogą
        napisać wnioski, biznes plan, pomogą ruszyć z miejsca. Jeśli nie wypali -
        trudno, wtedy można szukać szczęścia w mieście. Mieszkam w wielkim mieście, ale
        marzę o domku na wsi, własnej gospodarce, uprawach kwiatów i ziół, hodowli psów
        czy ptactwa. Póki co jest to dla mnie zupełnie nierealne... Ludzie z małych i
        większych wiosek - nie bójcie się rozejrzeć wokół siebie, sami zobaczcie jakie
        bogactwo macie w postaci kawałka ziemi poza miastem... Niektórzy marzą o takim...
        • Gość: natalia Re: Wieś czeka na pracę IP: *.zone2.bethere.co.uk 18.08.08, 10:38
          Zgadzam się z Tobą zupełnie. Pochodzę z małej miejscowości, ale moja
          mama przeprowadziła się do niej z dużego miasta, do którego wolałaby
          nigdy nie wracać. Podobnie było z moimi dziadkami - nigdy nie
          żałowali, że przeprowadzili się na wieś. Nikt z mojej rodziny nie
          ukończył edukacji na poziomie podstawowym, ba, nawet większość z
          żyjących ma wyższe:-) Teraz nie jest wielkim problemem znalezienie
          pracy w Polsce. Wyjechałam z kraju prawie rok temu, mój mąż znalazł
          pracę w Wielkiej Brytanii, więc chcieliśmy spróbować. Nie żałuję
          tego, teraz zaczęłam doceniać Polskę i swój piętrowy ukochany 100 -
          metrowy domek na osiemnastoarowej działeczce, który rocznie kosztuje
          mnie (nie licząc ubezpieczeń) 40 zł!!! Żadnego czynszu, wspólnot
          mieszkaniowych, składek na remonty itp, itd. Biorąc pod uwagę
          mnogość zalet mieszkania na wsi, mogę poświęcić się i dojeżdżać
          godzinkę do pracy domiasta, jeśli już tu, gdzie mieszkam nie dam
          rady jej znaleźć. Mamy też plan otworzyć obok domu niewielki sklepik
          spożywczy i kontynuować rozwój hodowli psów. Takiej sielanki nie
          zamieniłabym nigdy za posadkę w jakiejś aglomeracji wartą nawet 5000
          pln!
          • georg_l Re: Wieś czeka na pracę 18.08.08, 11:32
            > Nikt z mojej rodziny nie
            > ukończył edukacji na poziomie podstawowym, ba, nawet większość z
            > żyjących ma wyższe:-)

            To jak zrobili to wyższe skoro nie ukończyli edukacji na poziomie
            podstawowym???
            Nie czepiałbym się gdybyś tu nie wspomniała o znajomości języka. ;)
            • Gość: natalia Re: Wieś czeka na pracę IP: *.zone2.bethere.co.uk 18.08.08, 11:50
              Pisząc "nie ukończyli" miałam na myśli oczywiście to, że NIE
              UKOŃCZYLI EDUKACJI (na poziomie podstawowym) , a nie to, że NIE
              UKOŃCZYLI SZKOŁY (na poziomie podstawowym). Jeśli masz jakieś
              wątpliwości, co do stylu lub merytoryki, chętnie odpowiem na każdy
              zarzut :-)
              • georg_l Re: Wieś czeka na pracę 18.08.08, 12:02
                To należało napisać np. „nie zakończyli”. ;) Pisząc „nie ukończyli”
                nadajesz swojej wypowiedzi zupełnie inny sens niż zamierzałaś. ;)

                Co do zaś Twojego wyjaśnienia to tylko jeszcze bardziej się
                pogrążasz. ;)
                Stwierdzenie że ktoś nie ukończył edukacji na poziomie podstawowym
                ma dokładnie takie samo znaczenie jak stwierdzenie że ktoś nie
                ukończył szkoły na poziomie podstawowym. ;) Użyłaś złego słowa i
                tego nie da się obronić.

                Całość nie ma jednak większego znaczenia a przyczepiłem się tego
                tylko dlatego że wspominałaś o problemach innych z polskim. ;)
                • Gość: natalia Re: Wieś czeka na pracę IP: *.zone2.bethere.co.uk 18.08.08, 12:12
                  Nadal więc uważam, że miałam rację, gdyż "nie ukończyć" i "nie
                  zakończyć" są dla mnie pojęciami równoznacznymi. Przedstaw teraz
                  sobie te dwa orzeczenia w innych zdaniach, w innym kontekście. Sens
                  jest identyczny. Nie ja się pogrążam, ale ty, usiłując wmówić mi
                  błąd stylistyczny. Problemy z językiem polskim ma niestety coraz
                  więcej Polaków, a fakt ten ma swój związek również z tym artykułem.
                  Wyrażam jedynie swoją krytyczną opinię na temat zrozumienia
                  dyskutowanego tekstu. Czy coś jeszcze na temat mojej polszczyzny?
                  • georg_l Re: Wieś czeka na pracę 18.08.08, 12:31
                    W sprawach spornych proponuję odwołać się do słownika (chyba że
                    uważasz się za większy autorytet w tej sprawie od zespołu który
                    pracował nad słownikiem).
                    Zgodnie z definicją słownikową (którą możesz znaleźć tu
                    sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2532422) słowo ukończyć znaczy
                    doprowadzić coś do końca, przerobić materiał wchodzący w zakres
                    jakiegoś przedmiotu (szkoły). W ten sposób przeczenie ukończyć („nie
                    ukończył”) oznacza że coś nie zostało doprowadzone do końca – w tym
                    konkretnym przypadku nauka w szkole podstawowej nie została
                    dokończona.

                    Natomiast słowo zakończyć ma, poza znaczeniem takim jak ukończyć
                    również takie znaczenie jak przestać coś robić (definicja słownikowa
                    tu sjp.pwn.pl/lista.php?co=zako%F1czy%E6) - w naszym
                    przypadku zaprzestać pobierania dalszej nauki i w przypadku
                    przeczenia nie zaprzestawać nauki po ukończeniu szkoły podstawowej.
                    • Gość: natalia Re: Wieś czeka na pracę IP: *.zone2.bethere.co.uk 18.08.08, 13:03
                      Pewnie uznasz, że nie mam już argumentów, ale uważam, że słownikowe
                      definicje można sobie interpretować na różne sposoby, jeśli więc
                      sądzisz, że twój jest NAJLEPSZY, nie będę się więcej spierać, gdyż
                      jest to bezcelowa polemika. Jeśli ktoś uważa się za wielkiego
                      polonistę i ma klapki na oczach, dalsza dyskusja nie ma sensu.
                      Interpretuję te pojęcia w zupełnie odwrotny sposób - jeśli się nie
                      zgadzasz, pogadaj z prof. Miodkiem, może otworzy ci się umysł.
                      Powodzenia w studiowaniu słownika.
                      • georg_l Re: Wieś czeka na pracę 18.08.08, 13:16
                        Tak, masz rację, uważam że nie masz już argumentów.

                        Co do zaś interpretacji – nie interpretuje się tego co jest
                        oczywiste. Definicje słownikowe nie pozostawiają cienia wątpliwości
                        (i ani trochę miejsca na interpretację).
                        Oczywiście, zawsze można powiedzieć że nie należy mieć klapek na
                        oczach a język jest żywy i ciągle się zmienia (więc Twoje znaczenie
                        może niebawem być poprawne), skoro jednak rozmawiamy o aktualnie
                        poprawnym języku polskim to trzymajmy się aktualnie obowiązujących
                        reguł znaczeniowych. Trzymając się ich należy stwierdzić że Twoja
                        wypowiedź była błędna.

                        Na koniec sprawa profesora Miodka, nie mam specjalnie możliwości by
                        z nim w tak błahej sprawie pogadać (zapewne podobnie jak Ty),
                        niemniej jednak podstawą mojej pracy jest poprawne rozumienie tego
                        co ludzie mówią i piszą, wierz mi że zazwyczaj zachowują się
                        podobnie jak Ty gdy im udowodnić że nie mieli racji. ;)
                        • Gość: natalia Re: Wieś czeka na pracę IP: *.zone2.bethere.co.uk 18.08.08, 13:33
                          A widzisz - i tu się mylisz, bo ja mam "specjalnie możliwość"
                          pogadać z prof. Miodkiem i dla mnie nie jest to tak błaha sprawa.
                          Moja wypowiedź nie była błędna i na ten temat mogę podyskutować
                          jutro.
                          Reguły znaczeniowe to też jest coś, o czym powinieneś poczytać,
                          ponieważ ulegają one częstym zmianom. Definicje słownikowe nie
                          pozostawiają cienia wątpliwości? Więc może przeczytaj je również
                          jeszcze raz.
                          Co do twojej pracy - wątpię, by osoba z tak kiepskim stylem i
                          interpunkcją potrafiła zrozumieć, "to, co ludzie mówią i piszą", a
                          już na pewno, by miała jakiekolwiek pojęcie, o tym, czy zachowują
                          się słusznie, gdy udowadnia im się, że nie mieli racji, podczas, gdy
                          ją mają.
                          • georg_l Re: Wieś czeka na pracę 18.08.08, 14:07
                            Wspominasz o moim stylu i interpunkcji – no cóż, ja Tylko wskazuję
                            Ci w których miejscach się mylisz, nigdy nie twierdziłem że sam
                            wypowiadam się (zwłaszcza gdy to nie ma większego znaczenia) w 100%
                            poprawnie. W tej chwili nie zależy mi na tym by zwracać uwagę na
                            każdy przecinek. ;) Sprawdzając jednak np. umowę zwracam na to uwagę
                            (ale za to mi płacą, a za pomoc zagubionym w sieci niestety nikt mi
                            płacić nie chce).

                            Poza tym zwróć uwagę że ja uzasadniłem dlaczego uważam tak a nie
                            inaczej, poparłem się też słownikiem. Ty niczego nie uzasadniasz –
                            odwołujesz się tylko do swojego przekonania i rzekomej znajomości z
                            prof. Miodkiem.
      • Gość: mała_wieś_kiedyś.. Wieś czeka na pracę IP: *.router.temp.pl 18.08.08, 10:28
        Pochodzę z małej wsi gdyby nie zapał i 5 lat wyzeczeń do niczego bym
        nie doszedł, bylo Ciężko, teraz przeniosłem się do małego miasteczka
        i codziennie pokonuję 50 Km do pracy.
        Niestety zeby poprawić swój los trzeba się ruszyć, jak ktoś chce
        znajdzie prace... nikt nie mowił ze życie będzie łatwe
      • ewazuza Wieś czeka na pracę 18.08.08, 10:37
        Co drugi jest ze wsi czyli 50%.O co chodzi?Drugie tyle najwyraźniej jest z miasta
      • Gość: Skrzat78 Wieś czeka na pracę IP: *.lutn.cable.ntl.com 18.08.08, 10:56
        CO DRUGI BEZROBOTNY MIESZKA W MIESCIE, MIASTA CZEKAJA NA PRACE !!!!!!
        no chyba jakos tak wypada? ;)
      • Gość: cenna praca Trzeba się cenić ! A jak ! IP: *.aster.pl 18.08.08, 11:08
        Załatwiłem pracę za granicą znajomemu po zawodówce który nie zna języka za 3-4 tyś za miesiąc na rękę po odtrąceniu wszystkich
        opłat. Na miejscu dom , opiekun , ubezpieczenie , samochód do pracy.
        A on wypiął się tyłkiem i powiedział że nigdzie nie pojedzie bo myślał że dostanie pracę za 10 tyś zł.
      • demodee Wieś czeka na pracę 18.08.08, 11:17
        > Jego zdaniem wieś w ciągu ostatnich 20 lat bardzo się
        unowocześniła. - W co drugiej wsi widać nowe chodniki, oświetlenie,
        kanalizację, są również ujęcia wody. Domy niewiele różnią się od
        tych w mieście. Ale pracy jak nie było, tak nie ma - przekonuje.

        Dziwne to wszystko. Roboty nie ma, a standard życia wzrasta. Mają
        przyzagrodowe fabryczki pieniędzy, czy co? A może ci
        wszyscy „bezrobotni” na zasiłkach jednak gdzieś zarabiają?
        • Gość: piotr Re: Wieś czeka na pracę IP: *.crowley.pl 18.08.08, 11:39
          Słuszna i ciekawa uwaga. Oto jak z moich obserwacji (wies
          mazowiecka) wyglada ta gruap bezrobotnych na wsi:

          Ze 30% zarabia za granica. Pracuja tam 6-8 miesiecy w roku, ale to
          starcza.

          Ze 30% pracuje w Polsce na czarno

          Kolejne 30% zyje z wyprzedazy ziemii którą mają po rodzicach,
          dziadkach. Przez ostatnie lata ceny ziemii poszły strasznie do gory.
          Kto ma olej w glowie zamienia dzialki rolne na budowlane i opyla
          mieszczuchom po 40-50 tys zł za mała działke. Przykład: moj sasiad
          na wsi. Chłopak ma 25 lat, w zyciu zadna praca sie nie shanbil.
          Rodzina byla zawsze bardzo uboga. Teraz on kupil sobie BMW 530 rok
          2005 (wartosc ponad 100 tys zl). Sprzedal kilka dzialek po 40 tys
          zł, na sprzedaz ma jeszcze kilkanascie. Mówi ze pieniedzy do konca
          zycia mu starczy, a moze i dla dzieci zostanie. Fakt taki, ze na wsi
          koszty zycia niskie , wiec te kilkaset tysiecy zlotych to juz duzy
          majatek. Pracy nei szuka bo i po co? On szuka nabywcow na swoje
          dzialki...

          Ledwo 10% moze zyje na granicy egzystencji, ale nawet ta grupa
          zmniejsza sie bardzo ostatnio
          • Gość: mrówa Re: Wieś czeka na pracę IP: *.acn.waw.pl 18.08.08, 11:54
            Twój sąsiad jest po prostu rentierem, tacy pracowac nie musza.
            • Gość: piotr Re: Wieś czeka na pracę IP: *.crowley.pl 18.08.08, 12:09
              To prawda, w takim razie ok. 30% mieszkancow wsi mazowieckiej jest
              rentierami. Wraz ze wzrostem cen ziemii ludzie na wsi stali sie na
              prawde bogaci. Gdyby pieniadze otrzymane ze sprzedazy ziemii
              potrafili madrze ulokowac lub zainwestowac, np. w jakis maly biznes
              byloby to na pewno z pozytkiem dla lokalnej spolecznosci.
              A tak to tylko zarabiaja handlarze autami. To zreszta nawet
              kuriozalnie juz troche wyglada, rzedy drewnianych polatanych byle
              jak chalup, albo paskudnych nieotynkowanych bunkrow z pustakow a
              auta stoja drozsze niz na prowincji austriackiej czy szwajcarskiej.
              Prym wioda oczywiscie BMW i Audi, czesto trafiaja sie tez Mercedesy.
              Ostatnio zauwazylem nawet Porsche Cayenne - calkiem przyjemna
              terenowka.
            • demodee Re: Wieś czeka na pracę 18.08.08, 12:10
              Czy rentierstwo odbiera prawo do zasiłku dla bezrobotnych i
              narzekania, że pracy na wsi nie ma?
              • Gość: piotr Re: Wieś czeka na pracę IP: *.crowley.pl 18.08.08, 12:19
                To calkiem dobre pytanie. Niestety nie potrafie znalezc jedynej
                slusznej odpowiedzi. Zastanawiam sie tylko nad tym, czy kogos kto
                wyprzedaje zgromadzony wczesniej przez poprzednie pokolenia majatek
                rzeczywiscie mozna nazwac rentierem? Zreszta co to za poprzednie
                pokolenia? Dostali z reformy rolnej te pare hektarów, ktore
                komunistyczne panstwo ukradlo prawowitemu wlascicielowi...
                • Gość: :-) :-) IP: *.acn.waw.pl 18.08.08, 12:37
                  A kim był prawowity właściciel? Czy przypadkim nie "panem", który majątek
                  gromadził orząc swoimi przymierającymi głodem chłopami? Jestes pewien, że to był
                  optymalny system społeczny i gospodarczy?
                  • Gość: piotr Re: :-) IP: *.crowley.pl 18.08.08, 14:38
                    Jednak to wlasnie z tej grupy spolecznej wywodzili sie powstancy
                    styczniowi i listopadowi. Z niej wywodzili sie oficerowie wojny 1939
                    roku i powstancy warszawscy. Chłopi w najlepszym wypadku, jesli nie
                    współpracowali z okupantem, to siedzieli cicho na piecu. A w czasie
                    powstan raczej współpracowali z caratem niz z powstancami.

                    System prawdopodobnie optymalny nie był. Podobnie, jak optymalny
                    system nie panuje dzis, ani optymalnego systemu nie stworzyli
                    czerwoni złodzieje w 1945 roku.

                    Pragne jednak zauwazyc, ze reforme rolna, powoli acz stale
                    realizował równiez przed wojna rzad sanacyjny. Równiez rzad polski
                    na uchodzstwie w Londynie planowal po wojnie przeprowadzic gruntowna
                    reforme rolna, jednak nie takim sposobem jak uczynili to komunisci.
                    Kilkusetletnich zaniedban nie da sie sie naprawic ani w rok, ani
                    nawet w dziesiec lat.

                    • Gość: :))) Re: :-) IP: 94.75.67.* 31.05.09, 15:36
                      Gość portalu: piotr napisał(a):

                      > Jednak to wlasnie z tej grupy spolecznej wywodzili sie powstancy
                      > styczniowi i listopadowi. Z niej wywodzili sie oficerowie wojny 1939
                      > roku i powstancy warszawscy. Chłopi w najlepszym wypadku, jesli nie
                      > współpracowali z okupantem, to siedzieli cicho na piecu. A w czasie
                      > powstan raczej współpracowali z caratem niz z powstancami. (...)

                      Krótki wykład z historii. Powstania były (można tak powiedzieć)
                      organizowane po to, by utrzymać chłopstwo w stanie półniewolnym. Trzeba
                      było cara by zniesiono pańszczyznę. Szlachta nie uważała chłopów za
                      Polaków. Z biedą uważała ich za ludzi. Nie ma się co dziwić, że
                      chłopstwo nie wspomagało swych ciemiężycieli. Polacy to był naród
                      szlachecki. Chłopstwa doń nie zaliczano. Bezczelnością jest sugerowanie
                      (nie tylko przez Ciebie, w oficjalnej historii także), że chłopstwo
                      było złe, bo nie spełniało swych powinności w stos. do ojczyzny. Jakiej
                      "ojczyzny"? Istnieje porównanie mówiące, że murzyńscy niewolnicy na
                      plantacjach południa USA mieli wyższy poziom życia i wolności
                      osobistych, niż polskie chłopstwo pod butem polskiego szlachetki.
      • Gość: klaudia Wieś czeka na pracę IP: 83.2.106.* 18.08.08, 11:23
        skoro co drugi jest ze wsi, to reszta skąd?
        z MIASTA.
        jest po połowie.
      • Gość: ja Wieś czeka na pracę IP: *.tczew.net.pl 18.08.08, 11:31
        Jak co druga osoba ze wsi jewts bezrobotna to tak samo w miescie z tego wynika
      • wtes2 Czyli co 2 jest z miasta czyli mniej więcej propor 18.08.08, 12:25
        cje są zachowane ! O co chodzi?
        • Gość: mat Re: Czyli co 2 jest z miasta czyli mniej więcej p IP: *.bb.online.no 18.08.08, 20:29
          zgadzam się z Tobą, zważywszy że współczynnki urbanizacji w polsce wynosi jakieś 60%, tytuł jest nie właściwy, może to ludzią z miasta nie chce się pracować??
        • Gość: aanniiaa Re: Czyli co 2 jest z miasta czyli mniej więcej p IP: *.geomar.pl 19.08.08, 07:47
          Dokładnie!! czyli na jednego bezrobotnego ze wsi przypada jeden z miasta!! Ze z
          miasta to niby lepszy?? jeszcze wiekszy pasozyt zwazywszy ze w miescie duzo
          latwiej o prace
      • Gość: miacho Wieś czeka na pracę IP: *.schulstad.com.pl 18.08.08, 12:34
        Co drugi bezrobotny mieszka na wsi? Co oznacza ze cala reszta
        mieszka w miescie (tez co drugi). Niektorzy dziennikarze GW
        posluguja sie statystykami jak pijak latarnia: nie zeby cos
        oswietlic, ale zeby sie o cos oprzec.
      • Gość: Ascetic Jeśli co druga bezrobotna osoba IP: *.satfilm.net.pl 18.08.08, 12:41
        to mieszkaniec wsi, a w mieście łatwiej o pracę... to bardziej leniwi są
        miastowi :|
      • Gość: Anika Wieś czeka na pracę IP: *.jkns.pl 18.08.08, 12:42
        Dojazd ze wsi faktycznie jest trudny, więc się nie dziwię, że nie chce im się
        dojeżdżać i wydawać na bilety.
        Krzykliwy tytuł: "Co drugi bezrobotny jest ze wsi" powala na kolana. No to co
        drugi jest z miasta! Bilans prosty jak budowa cepa. Zamiast mnie przyciągnąć
        to po przeczytaniu tytułu już wiedziałam co napiszę w komentarzu.
        • Gość: marajka Re: Wieś czeka na pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 12:53
          No to co
          > drugi jest z miasta! Bilans prosty jak budowa cepa.
          Cep to ty masz zamiast mózgu chyba. W miastach mieszka więcej ludzi
          niż na wsi, czyli automatycznie na wsi jest większe bezrobocie.
      • Gość: xyz Wieś czeka na pracę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 12:56
        Czyli nie jest az tak zle. Skoro co drugi bezrobotny mieszka na wsi to co
        drugi bezrobotny mieszka w miescie. Tym na wsi wiec tak samo sie nie chce
        pracowac jak chce sie pracowac tym w miescie. Czyli, ze jest pol na pol. Tyle,
        ze ludzie ze wsi musza wlozyc wiecej wysilku zeby pracowac. Ludzie w miescie
        majac prace "pod nosem" z jakichs dziwnych przyczyn nie chca jej podjac.
        Ciekawe dlaczego?
        Zapewne gdyby ludzie z miasta musieli pokonywac takie trudnosci przy podjeciu
        pracy jak ludzie na wsi to zapewne bylby stosunek 75 % bezrobotnych w miescie
        a 25 na wsi. Skad wiec taki dziwny tytul tego artykulu? Nie lepiej bylo
        napisac, ze co drugi bezrobotny mieszka w miescie? Przeciez to na to samo
        wychodzi a zupelnie inaczej brzmi.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka