Gość: piorun IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 07.10.03, 17:38 Czy tylko tak można dostać dzisiaj prace. Porsze o przykłady kto dostał prace tylko dlatego ze ma plecy a kto z ogłoszenia Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maruda13 Re: praca po znajomości 07.10.03, 20:52 ok ja nie mam pracy po znajomości ale po znajomości dostałam z Urzędu Pracy informacje że ktoś szuka sprzedawcy (oficjalnie ogłoszenie o tym stanowisku pracy pojawiło się ponad tydzień później) to już nie chodzi o prace po znajomości tylko o info o możliwej pracy ;-D coraz lepiej i lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gg Re: praca po znajomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.03, 14:04 wobec tego szukam znajomosci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiesiek Re: praca po znajomości IP: 62.233.181.* 07.10.03, 21:03 Nasz Dyrektor Personalny wyznaczył premie za przedstawienie dobrych kandydatów do pracy np: z rodziny, znajomych, boi się łajdusów z posredniaka i ulicy. Warunkiem jest to, że taki ktoś musi utrzymać się co najmniej 3 m-ce. Czekam na wypłate takiej premii,jedziemy z żoną do Pragi. W Twojej opinii jest to praca przez znajomości? Jest to praca z rekomendacji, nie myl tego z kumoterstwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oszołomek Re: praca po znajomości IP: *.suwalki.sdi.tpnet.pl 07.10.03, 22:09 LIGA POLSKICH RAMOLI Pod przywództwem Jaśnie Oświeconego Romanusa Giertychusa ogłasza nabór na fanatyków: WYMAGANIA: Doświadczenie w branży religijnej Podstawowe predyspozycje interpersonalne: - ksenofobia - homofoba - balcerofobia - eurosceptycyzm (poziom podstawowy) - antysemityzm (min. poziom średnio zaawansowany) Udokumentowany udział w pielgrzymkach MILE WIDZIANE: *Przynajmniej dwuletni staż słuchacza RM *Aktywna działalność składkowa fundacji kościelnych *Negatywny stosunek do stosunków bezpiecznych *Kompleks narodowościowy *Ogólna niechęć do szeroko pojętej inności OBOWIĄZKI: *Czynny udział w manifestacjach i protestach okolicznościowych *Miotanie jajami *Lamentowanie i przestrzeganie *Noszenie trasparentów *Klęczenie *Leżenie krzyżem *Blokowanie *Wyzywanie *Wzywanie *Utrudnianie *Szykanowanie *Piętnowanie *Modlenie na czas OFERUJEMY: *Pracę w emerytowanym, dynamicznym zespole *Możliwość rozwoju predysopozycji dewocjonalnych *Szkolenia terenowe (msze polowe) *Liczne podróże po kraju *Nawiązanie kontaktów z kwiatem młodzieży wszechpolskiej *Realny wpływ na losy kraju Zainteresowanych prosimy o kontakt: Choroszcz, Plac Z. Brodowicza 1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ethlinn Re: praca po znajomości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.03, 09:21 Gdybym to ja była pracodawcą, i miała do wyboru: osobę z ulicy a osobę którą znam lub o której wiem, że nadaje sie do tej pracy to przecież oczywiste kogo bym wybrała... Dlatego wcale się nie dziwię, że tyle osób zatrudnianych jest "po znajomości" tudzież jak ktoś to ładniej tutaj napisał "z rekomendacji". Nie dziwię się temu i w pełni to rozumiem, o ile tylko nie dochodzi do takich sytuacji, że zatrudniana po znajomości osoba jest bez wykształcenia, kwalifikacji czy doświadczenia. Niestety tak dzieje się bardzo często... Odpowiedz Link Zgłoś
smokwawelskijr nowy słownik języka polskiego 08.10.03, 10:41 "kumoterstwo i nepotyzm" - od dzisiaj "rekomendacja" "łapówkarstwo" - "alternatwyny sposób zarabiania pieniędzy" "złodziejstwo" - "uczciwość inaczej" "bezrobotny" - "frajer, złodziej, bęcwał" - do eutanazji "absolwent uczelni bez znajomości" - jak wyżej czyli bezrobotny - do eutanazji Odpowiedz Link Zgłoś
magda_s4 A mam kilka przykadów... 08.10.03, 11:09 1. Ponieważ w Państwowej Inspekcji Pracy parę osób odchodziło, mama mojej koleżanki wcisnęła tam chłopaka owej koleżanki (studenta). Fajnie być studentem i jeszcze na dodatek urzędnikiem. 2. W pewnej francuckiej firmie kosmetycznej (siedziba pod Warszawą) zwolniło się parę stanowisk. Jako jedna z kilku została przyjęta moja koleżanka, której brat załatwił poważną i skuteczną rozmowę z dyrektorem. 3. Recepcjonistką w naszej firmie została dziewczyna, której chłopak "wychodził" to stanowisko. 4. Moją bezpośrednią kierowniczką została dziewczyna, która tak bardzo podobała się dyrektorowi, że po paru randkach skutecznie ją wypromował. ... Niech jeszcze pomyślę, na pewno sobie coś przypomnę. Odpowiedz Link Zgłoś
jj19 Promowanie/lansowanie 08.10.03, 11:22 magda_s4 napisała: "po paru randkach skutecznie ją wypromowal". Albo wylansowal... Odpowiedz Link Zgłoś
ainer1 Re: Promowanie/lansowanie 09.10.03, 10:31 a teraz cos z innej beczki: 3 moje wazne i ciekawe prace zawarlam odpowiadajac na ogloszenie lub telefon headhuntera. Nikogo tam nie znalam. Szczescie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Foxy Re: Promowanie/lansowanie IP: *.emu.int.pl / *.int.pl 09.10.03, 21:20 Podobna liczba 4 i ten sam sposob Odpowiedz Link Zgłoś
hellio Do ainer, foxy - pytanie 09.10.03, 21:48 Piszecie o 3-4 pracach. Nie zroozumiałam - tak krótko pracujecie na ważnym i ciekawym stanowisku? Dlaczego? Czy też jesteście ludźmi bardzo dojrzałymi i piszecie o doświadczeniach całego życia? Bo pytanie "wątkowe" dotyczy chyba ostatnich czasów, ostatniego roku czy paru lat.Możecie dorzucić szczegóły, podzielić się budującymi doświadczeniami? Pozdrawiam, H Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justyna Re: praca po znajomości IP: *.leon.com.pl / 195.82.176.* 09.10.03, 11:05 ostatnio wiekszkosc moich znajomych ma prace po znajomosci. Moze nie jest tak, ze ma prace tylko dlatego ze kogos zna, bo sa to dobrze wyksztalceni ludzi itd. Ale dzieki znajomosciom dowiedzieli sie, ze mozna tu czy tam udezyc, tam wyslac, ze gdzies tam kogos szukaja. Firmy nigdy nie puszczaja ogloszen - wiec gdyby nie znajomosci nikt by nie wiedzial, ze sa jakies szanse. U mnie zreszta tak samo bylo - dowiedzialam sie ze jest praca i juz ja prawie mialam, ale moj owczesny szef mial wieksza wladze - zablokowal moje przyjecie. Wiec plecy sa ok, ale musza byc to baaaardzo szerokie plecy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prachol jak można komuś namieszać,,, IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.03, 22:54 Do mojej firmy przyjeżdzał pewien przedstawiciel handlowy z firmy A. Młody energiczny koleś Janek B.. jednego dnia wpada do mojej firmy w której pracuje, przekazuje nam faktury i oświadcza, że przechodzi do konkurencji(firmy mocno z nami zwiazanej, dajmy na to firmy B). jest mocno podjarany tą nową pracą, i mówi że zostanie tam przedstawicielem handlowym, tylko na pierwszy miesiąc idzie na magazyn, żeby się doszkolić. po jego wyjściu, mój szef dzwoni do dyrektora firmy B, i mówi:"Kogo ty k.... do pracy zatrudniasz, ten gość to znajomy mojego konkurenta....., z magazynu ma nie wyjść...." Po ośmiu miesiącach spotkałem się z nim na ulicy....nadal jest pólkowym w magazynie, ale szef powiedział,że niedługo puści go w teren.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Rekomendacje IP: 81.5.171.* 09.10.03, 12:57 Rekomendacje stosuje sie na calym swiecie. Kandydat z rekomendacji jest pewniejszy, poza tym oszczedza sie na rekrutacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stankiee Re: Rekomendacje IP: *.chomiczowka.waw.pl 09.10.03, 13:22 Mój mąż został przyjęty bez znajomości. Dziś sam zatrudnia, też bez pleców. Zwykła rekrutacja z podaniem nazwy firmy i wymagań. Jak do tej pory trafiał dobrze (dział IT). Ale już pozostała (znaczna) część firmy to całe grupy znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
forgotten_realms Re: Rekomendacje 09.10.03, 14:30 Rekomedacje, znajomości jeden ch... Pracy w Polsce nie ma i nie będzie przez długie lata, co jest elementem sprzyjajacym różnym patologiom. Jak u mnie likwidowano jeden z działów, to jedynie jedna osoba rzuciła się na ogłoszenia prasowe. Reszta uchwyciła telefony i ciach looking for info wśród znajomych. I cóż się okazało - koleżanka poinformowała mnie, iż jej firma będzie poszukiwała pracownika (moja specjalizacja), przysłała mi wymagania i temat hipotetycznej analizy, ogłoszenie ukazało się w mediach dopiero miesiąc później (ilu naiwnych wysłało CV? pewnie wiele osób, ale mogą sobie pisac na Berdyczów bo nabór jest de facto zamknięty) - czy ktokolwiek z was widział ogłoszenia o pracy w Axel Springer (der noje brukowiec)? ja nie widziałem, a już mają, od ładnych kilku miesiecy pełną obsadę Praca bez znajomości (rekomendacji) jest albo nisko płatna (chociaż na prowincji nawet i tam trzeba mieć znajomości) lub też adreswoana do wąskiej grupy specjalistów. Nie mamy gospodarki, a produkujemy dziesiątki tysięcy absolwentów wyższych uczelni. A po ch.. nam tylu inżynierów (do produkcji samochodów, statków?), a moze do produkcji samolotów? A po ch.. nam tylu marketingowców (kurde nasza gospodarka w 90% to firmy zatrudniające do 15 osób) A po ch ... nam tylu prawnikow (aby nie daj Boże zadziałał efekt skali i nie daj boże nasz kochany cech zawodowy prawników stracił wpływy i pieniądze)? I tak można wymieniac liczne grupy zawodów, ktróe są nam po ch...... A ludzie chcą zyć - a to skurwysyny, chcą zarabiać - a to skurwysyny, chcą zakładać rodziny - a to skurwysyny, a jak są już skurwysynami do potęgi entej to będą szukać pracy na wiele sposobów i zachowywać sie nieetycznie. Przyzwolenie na rekomnedacje pojawiało się w mediach dpiero w roku 2002. Wczesniej gloszono mit wolnorynkowego Eldorado, na którym wszyscy, którzy mają oleum w głowie znajdą swoje miejsce. Pojawienie się rekomendacji (przyzwolnie medialne) było zbiezne z cięciami zatrudnienia w mediach (wczesniej rek. były wrzucane do jednego worka z pejoratywnymi znajomosciami). Natomiast na stronach CBOS jest badnie nt. rynku pracy - jedno z pytań - w jaki sposób dostał pan(i) pracę - większosć przez znajomosci, a liczba będzie jeszcze większa jezeli się uwzgledni, ze wielu respondentów uznało znajomosci za fakt wstydliwy i udzieliło nieprawdziwej odpowiedzi lub jej nie udzieliło Odpowiedz Link Zgłoś
smokwawelskijr To AxelSpringer już zakończył nabór? 09.10.03, 16:08 Kurcze a ja jak frajer wysłałem tam kilka miesięcy temu cv. Ale z drugiej strony polecam artykuły niejakiej Violetty Ozminkowski z Newsweeka, bo są one typowym przykładem tego iż osoba ta jest tam tylko i wyłacznie przez znajomości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marchefka Re: praca po znajomości IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.03, 21:34 jak do tej pory wszystkie moje wspolprace znalazlam sobie sama z ogloszenia... Tak samo moj maz prace. Albo latwiej o znalezienie wspolpracy niz etatu, albo mialam farta? Odpowiedz Link Zgłoś
hellio Re: praca po znajomości 09.10.03, 22:00 Może masz przyzwoite kwalifikacje, może robisz miłe wrażenie, Skromna Marcheffko? Nie wszystko co dobre musi zaraz wynikać z fartu lub przypadku! Pozdrawiam, H Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: praca po znajomości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.03, 10:05 Ja też mam prace po znajomości (wole słowo z rekomnedacji). W firmie, w ktorej pracował moj znajomy poszukiwano osoby, ktora ma kierunkowe wykształcenie plus specyficzne zainteresowania - ja te wstepne warunki spelnialam, spodobalam sie na rozmowie, ale lekko nie bylo - najpierw byl kilkumiesieczny, malo platny staz. W tym czasie (pracuje od 2 lat) przewinelo sie w firmie kilka osob (1 została na stale - dostala sie bo sama przyslala CV i list, ze szuka pracy), z ktorych czesc to krewni i znajomi krolika, ktorzy szybko musieli odejsc, bo okazywali sie nie najlepszymi pracownikami. Jedno to dostac prace, a drugie to sie w niej utrzymac! Dodam, ze jako studentka studdiow dziennych (jeszcze jakies 3-4 lata temu) otrzymalam dwie dobre posady wysylajqac zwykle CV i przechodzac proces kilkustopniowej rekrutacji. Dzis w razie utraty pracy ratowałabym sie szukaniem pracy przez znajomych, raczej nie liczylabym na prasowe ogloszenia, chociaz kto wie......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nelly Pewna historia młodej pani mgr IP: *.neonet.gliwice.pl / 62.111.206.* 12.10.03, 12:45 Ok. 2 miesiący temu spotkałam moją starą koleżankę jeszcze z czasów Liceum. Podczas rozmowy wspomniała mi, że słyszała o tym, że mogłabym wysłać papiery do pewnej dużej firmy. Ale dodała, że to nic pewnego. Ona nie miała z tą firmą nic wspólnego. Nie czekając zbyt wiele czasu poszłam na Pocztę Polską i wysłałam list do tej firmy. Po tygodniu otrzymałam telefon z zaproszeniem na spotkanie. Udałam się na to spotkanie. Po zakończeniu rozmów wróciłam do domu. Dwa dni później zadzwonił Pan i powiedział, że proponuje mi pracę na okres próbny. Kilka dniu później dowiedziałam się, że na moje miejsce miała przyjść osoba, która była znajomą (ktoś z rodziny) jednego z pracowników innego działu. Miała ona wszystko dogadane wewnątrz ale Prezes się niezgodził i wziął mnie. Na temat tej sytuacji, zachowania innych nie będę się wypowiadała bo możecie się domyśleć co się tam może dziać. Może się to zmieni w przyszłości. Tylko, że ja nie wiem czy to wytrzymam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pytajnik Re: Pewna historia młodej pani mgr IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 12.10.03, 13:50 Ciekawi mnie tylko co mają zrobić ludzie bez znajomości? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brutt Re: praca po znajomości IP: *.75.25.9.Dial1.Phoenix1.Level3.net 14.10.03, 09:01 Znajdowanie pracy przez znajomosci jest w wiekszosci praktykowane na calym swiecie. W Stanach nazywa sie to "promoting from within". Jest to zrozumiale bo szybciej zaufasz osobie znajomej niz nieznajomej. Takie jest juz zycie. Ty gdybys zatrudnial/a tez bys wybral/a osobe znajoma. Odpowiedz Link Zgłoś