Dodaj do ulubionych

czy jest to "kanadyjska" Magdalenka ?

04.03.05, 04:03
edmonton.cbc.ca/regional/servlet/View?filename=shooting_new20050303
Z formalnego punktu widzenia jeden czlowiek zabil czterech policjantow, aby
potem sie samemu zastrzelic.

Chcialbym wyrazic zal z powodu strat jakie ponioslo spoleczenstwo
kanadyjskie. Ale prawda jest taka, ze 4 "professionals" dalo sie zabic
jednemu czlowiekowi.

Co by sie stalo gdyby ten ostatni sie nie zabil sam, tylko "poszedl" w
Kanade zabijajac dalej ? Wyglada z komunikatu prasowego, ze przelozeni po
prostu utracili "lacznosc radiowa" z policjantami i dopiero po pewnym czasie
zmobilizowali wieksze sily. Co wydaje mi sie, ze byloby musztarda po obiedzie
gdyby ...

Ot takie sobie refleksje na ten temat ...

Pozdrawiam


dradam1
Obserwuj wątek
    • papalek Re: czy jest to "kanadyjska" Magdalenka ? 04.03.05, 19:44
      Po pierwsze to wiele nie trzeba, zeby zastrzelic czterech facetow. Po drugie to
      obawiam sie, ze nikt sie nie podziewal takiej agresywnej reakcji ze strony
      faceta, ktory hoduje trawe. Podejrzewam, ze policja nie byla na to
      przygotowana. Gdyby akcja dotyczyla jakigos gangu handlujacego heroina, albo
      kokaina, to policja spodziewalaby sie takiego obrotu sprawy. Cale szczescie, ze
      sprawca tego calego wypadku sie zastrzelil, bedzie o jednego niebezpicznego
      wariata mniej, ale szkoda tych czterech gliniarzy.
    • byt2 Re: czy jest to "kanadyjska" Magdalenka ? 04.03.05, 21:00
      Zginelo czworo z tych ktozy codziennie dbaja abysmy byli bezpieczni .

      Skladam najglebsze slowa wspolczucia dla Rodzin oficerow ktozy oddali swoje
      zycie in the line of duty .
      • mala20033 Re: czy jest to "kanadyjska" Magdalenka ? 05.03.05, 00:25
        Obecnie mieszkam w Stanach.Dosc czesto jakis wariat zastrzeli dzieci w
        szkolach,czy nauczyciela,Bogu Ducha winnych pracownikow jakiegos biurowca.Potem
        dziwia sie koledzy sasiedzi,ze taki to byl dobry dzieciak,spokojny
        sasiad,wspanialy parafianin...
    • dradam1 przebieg wydarzen 06.03.05, 03:28
      www.cbc.ca/story/canada/national/2005/03/05/rcmp-shooting050305.html
      Nieco czasu mi zabralo, zanim znalazlem ta informacje.

      Przypomina mi sie , jak chyba z 7 policjantow, z bronia w garsciach zatrzymalo
      jeden samochod na skrzyzowaniu, akurat przed moja byla klinika. Zajechali droge
      samochodowi i wyciagneli goscia trzymajac go na muszce. I to w dosc zaludnionej
      okolicy.

      Nawet jak jeden gosciu ( na narkotykach) przejechal kilka samochodow i w koncu
      wjechal na trawnik "U-halem" to nie byl tak brutalnie potraktowany , jak
      wspomniany powyzej kierowiec. I to na tym samym skrzyzowaniu.

      Tak wszyscy narzekamy, ze policjanci sa czasami brutalni ( jak to bylo z
      tym "smiertelnym przestraszeniem" modlacego sie ksiedza w USA, w jego wlasnym
      mieszkaniu), ale zycie jest zyciem... Czasami trzeba byc bezwzglednym .

      Ja nic nie mam przeciwko temu aby policjant mial (czasami) bron w reku o ile
      tylko umie dobrze sie nia poslugiwac i nie jest "trigger happy". Norma w US i
      Kanadzie jest ze policjant musi co roku odstrzelic na strzelnicy 200 pociskow.
      W przypadku SWAT - powyzej 1500 pociskow. A jak to wyglada w Polsce ?

      Pozdrawiam


      dradam1
    • viking2 Re: czy jest to "kanadyjska" Magdalenka ? 07.03.05, 03:04
      Chyba nie calkiem "Magdalenka". Mam wrazenie, ze akcja RCMP byla rutynowa, bez
      oczekiwania jakichs specjalnych komplikacji ani naglego wybuchu przemocy.
      Oczywiscie, mozna bylo wziac poprawke na fakt, ze sprawca byl znany z
      gwaltownego charakteru i patologicznej niecheci do policji, ale - jak to czesto
      bywa w Kanadzie, taka patologiczna niechec zwykle wyraza sie szarpanina i
      wykrzykiwaniem "fucking cops" na rozne tony i natezenia glosu, po czym delikwent
      i tak laduje "na dolku", a w trzy miesiace pozniej dostaje od sedziego pol roku
      z zaliczeniem tych trzech miesiecy. Oczywiscie, biorac pod uwage kanadyjski
      kodeks karny i zasady udzielania zwolnien przedterminowych, pol roku z
      zaliczeniem trzech miesiecy aresztu i tak oznacza, ze facet juz od miesiaca
      powinien byc na wolnosci.
      Niemniej, decyzji o wzmocnieniu patrolu albo zastosowaniu srodkow nadzwyczajnych
      nie podejmuja konstable ani kaprale, tylko ich dowodcy. I tu jest wlasnie
      "paragraf 22", bo zeby dowodca podjal taka decyzje, najpierw musi dostac raport
      od kaprala, ze "tamten facet nie da sie wziac zywcem". No i kapral pojechal
      zdobyc podstawy do raportu...
      Generalnie, czterech ludzi uzbrojonych w bron boczna nie ma na otwartym polu
      zadnych szans naprzeciw faceta, ktory zna sie na broni i jest uzbrojony w
      karabin duzego kalibru - i taki niestety jest niezaprzeczalny fakt.
      Wyrazam glebokie wspolczucie Rodzinom poleglych funkcjonariuszy RCMP i gleboki
      szacunek dla oficerow, ktorzy zlozyli najwyzsza ofiare w czasie pelnienia
      obowiazkow sluzbowych. Niemniej, z tego co wiemy - a to nie musi byc wszystko -
      nie wynika, zeby nastapila tu jakas fuszerka organizacyjna. Tak sie ulozyly
      okolicznosci - dlatego wlasnie sluzba w policji to nie jest majowka.
      A gdyby sprawca nie zabil sie sam tylko poszedl w Kanade, to doszedlby tylko tak
      daleko, jak pozwolilby pierwszy snajper ze SWAT-u - bo to jest zawodowiec z
      wysokiej jakosci sprzetem i naprzeciw niego, to wlasnie nasz nerwowy hodowca
      marihuany nie mialby zadnych szans.
    • dradam1 obiekcje 08.03.05, 14:20
      www.cbc.ca/story/canada/national/2005/03/08/rcmp-defence050308.html
      jak widac, mam nie tylko ja.

      Pozdrawiam


      dradam1

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka