Sex w Kanadzie

23.11.05, 00:00
Mysle, ze tego watku jeszcze nie bylo.

Zaczne od konkretnej sytuacji. Pare tygodni temu przyszla do mnie para, on i
ona. On - zwyczajny "kanadyjczyk", dosc chudawy,nieco pryszczaty. Widac, ze
ma co najmniej wyksztalcenie pomaturalne.

Ona - Azjatka (chyba Wietnamka lub Koreanka). Zwyczajnie piekna. Sredniego
wzrostu, bardzo, ale to bardzo zgrabna. O pieknej twarzy. Jak aniolek. Piekne
nogi i pupcia. Fantastyczne piersi... NO jednym slowem marzenie kazdego ,
nawet starzejacego, sie chlopa.

No i co sie dowiedzialem : ze ten biedak nie daje sobie rady w kontaktach
mesko-damskich i ma zaburzenia erekcji. Ona wydawala sie zwyczajnie
zmartwiona tym faktem i widac bylo , ze chce mu pomoc. Z jej wypowiedzi
wynikalo,iz bardzo Jej na nim zalezy. Ze chce z nim byc i chce,aby oboje byli
razem szczesliwi. On - byl zwyczajnie zalamany.

Powiedzialem i Jej i Jemu to co mialem powiedziec. Przepisalem to co
powinienem byl przepisac. Teraz jestem ciekaw co bedzie sie dzialo...

Niestety nie jest to sytuacja odizolowana. Pare lat temu opublikowano badanie
naukowe, ktorego autorzy probowali oszacowac jak sobie daja
rade "kanadyjczycy" i "kanadyjki" w "lozku" ( jezeli mozna tak powiedziec).
Obraz wcale nie byl optymistyczny. Jak ktos chce to moge poszukac orginalny
wydruk, ten z procentami itp....

I to mimo tego, ze obydwoje partnerzy zwyczajnie bardzo sie staraja. Nawet
istnieje juz instytucja "doradcy" dla par nawet nie zareczonych. Bo jak
malzenstwo sie zaczyna rozlatywac - to juz zwykle , mozna powiedziec, jest za
pozno.

Nacisk bowiem kultury kanadyjskiej jest taki, ze nie toleruje sie porazek.
Wszystko musi byc na czas i na 100 % (co najmniej). Rowniez i w osobistych
kontaktach miedzy "nia" i "nim". Wiec jak raz cos nie powiedzie, to od razu
zaczyna sie cala "lawina" porazek. I wszystko sie rozlatuje.

No i stad LEVITRA i cala masa innych srodkow, rowniez i dla "niej".

Pozdrawiam


dradam1

    • dradam1 Re: Sex w Kanadzie 23.11.05, 07:24
      Aha , i jeszcze linko na ten temat :

      www.cbc.ca/story/science/national/2005/07/26/Viagra_blind050726.html
      No i jak to bedzie z nowym pokoleniem kanadyjczykow w tym zakresie :


      www.cbc.ca/story/science/national/2005/11/10/teen-sex051110.html
      www.cbc.ca/story/news/national/2002/06/17/Consumers/teen_pregnancy020617.html

      Pozdrawiam

      dradam1
      • za_morzem Re: Sex w Kanadzie 23.11.05, 07:41
        taka cene placi spoleczenstwo wychowane bez tradycji i kultury gdzie jedynie
        komercyjna telewizja ksztaltuje ludzie postawy.
        • dradam1 Re: Sex w Kanadzie 26.11.05, 17:12
          no to wynos sie sprzed ekranu telewizora i monitora PC i do roboty ! wink))

          Nauczac szerokie masy !

          Tylko badz ostrozny, bo mozna umrzec w QC jak sie caluje niewlasciwa osobe !

          www.cbc.ca/story/canada/national/2005/11/25/peanut_kiss051125.html
          Pozdrawiam


          dradam1
    • blotniarka.stawowa Re: Sex w Kanadzie 24.11.05, 04:28
      Myslalam, ze watek bedzie traktowal o seksie po kanadyjsku, czyli na kanu (to
      temat niezliczonych dowcipow), a Wy tu tak powaznie - o wiagrze, slepocie i
      chorobach sad

      • dradam1 Re: Sex w Kanadzie 06.12.05, 15:04
        blotniarka.stawowa napisała:

        > Myslalam, ze watek bedzie traktowal o seksie po kanadyjsku, czyli na kanu (to
        > temat niezliczonych dowcipow), a Wy tu tak powaznie - o wiagrze, slepocie i
        > chorobach sad
        >


        Wiesz, u nas w klinice koledzy testuja te cialisy i lewitry na pacjentach.
        Jak Cie temat interesuje to moge nieco plotek od nich zebrac...

        Ale to moze pozniej, jak bede mial wiecej czacu.


        Pozdrawiam


        dradam1
        • elagrubabela Re: Sex w Kanadzie 06.12.05, 16:38
          A ja raczej myslalam, ze to bedzie cos o wzajemnym rozgrzewaniu sie na srodku
          zamarznietego jeziora albo przy zagrozeniu lawinowym - ha ha ha.
          W rodzinie mamy mezczyzne lat kolo 35 pochodzenia wloskiego. Jest On zonaty z
          kuzynka mojego Szkota. Sa malzenstwem od prawie 10 lat i dopiero niedawno
          dowiedzielismy sie dlaczego nie ma dzieci. To jest bardzo smutne i wstydliwe
          dla pary ale chyba teraz jest juz Im latwiej jak wreszcie wszystko jest jasne i
          powiedziane otwarcie. Sa w trakcie procesu adopcji 2 braciszkow z Ukrainy -
          dlatego wreszcie powiedzieli rodzinie o co chodzi. W styczniu poleca wziac
          swoje dzieci do domu. Naprawde nie rozumiem co ma "kanadyjskosc" do tego -
          czyzby procentowo na swiecie mieszkancy kontynentu polnocno-amerykanskiego
          mieli wiecej klopotow z "tymi sprawami" niz inne nacje? Watpie. Co najwyzej
          tutaj ludzie sa bardziej sklonni szukac porady lekarza gdy maja problemy a nie
          udawac, ze wszystko jest w porzadku i przy jakichkolwiek klopotach z
          posiadaniem dzieci zwalac wszystko na kobiete jak to bywalo tradycyjnie w
          starej Europie.
          Elka
          • dradam1 Re: Sex w Kanadzie 06.12.05, 23:46
            elagrubabela napisała:

            > A ja raczej myslalam, ze to bedzie cos o wzajemnym rozgrzewaniu sie na srodku
            > zamarznietego jeziora albo przy zagrozeniu lawinowym - ha ha ha.

            Nie smiej sie , jest cos na ten temat. Dzis rano zwloklem moje kosci z loza i
            popatrzylem na termometr. Bylo minus 32 stopnie C.
            W sam raz aby w lozku pozostac.
            Mysle, ze malzonka by nie miala nic przeciwko temu.
            Niestety mielismy appointment dla naszego roti na szczepienie. Wiec on musial
            tez wstac, wsiasc do samochodu, a ja musialem go zawiezc ( Max jeszcze wozu nie
            prowadzi).
            Mimo tego, ze bylo az tak zimno.

            > W rodzinie mamy mezczyzne lat kolo 35 pochodzenia wloskiego. Jest On zonaty z
            > kuzynka mojego Szkota. Sa malzenstwem od prawie 10 lat i dopiero niedawno
            > dowiedzielismy sie dlaczego nie ma dzieci. To jest bardzo smutne i wstydliwe
            > dla pary ale chyba teraz jest juz Im latwiej jak wreszcie wszystko
            > jest jasne i powiedziane otwarcie.

            Najlepszy osrodek leczenia nieplodnosci miesci sie w Kanadzie w Calgary. Maja
            success rate az 50 %. Ale przyjmuja tylko te pary,ktore sa referowane przez
            inne osrodki uniwersyteckie jako "failures". Calgary nie jest ponadto zbyt
            drogie. Kosztuje mniej wiecej polowe tego, ile kosztuje analogiczny zabieg w
            USA.



            > Sa w trakcie procesu adopcji 2 braciszkow z Ukrainy -
            > dlatego wreszcie powiedzieli rodzinie o co chodzi. W styczniu poleca wziac
            > swoje dzieci do domu.


            Mam znajomego lekarza ze Lwowa , ktory zajmuje sie miedzy innymi od
            strony "ukrainskiej" procesami adopcyjnymi. Maja to wcale niezle rozbudowane i
            wydaje sie, ze robia to czysto. Zreszta dzieci ida glownie w rece "ukrainczykow
            kanadyjskich" ( podkreslam - glownie, co nie znaczy, ze wylacznie).

            Pare lat temu zastanawialismy sie, czy by sobie nie zaadoptowac kogos z Polski
            ( zreszta prawie dorosla panienke, aby miala ulatwiony start zyciowy, corke
            mojej zony przyjaciolki). Ale okazalo sie, ze Polska robi takie utrudnienia, ze
            zrezygnowalismy. Widocznie wladzom polskim nie zalezy na tym, aby sie sieroty z
            Polski "wyrywaly" do lepszych warunkow zycia i rozwoju.


            > Naprawde nie rozumiem co ma "kanadyjskosc" do tego -
            > czyzby procentowo na swiecie mieszkancy kontynentu polnocno-amerykanskiego
            > mieli wiecej klopotow z "tymi sprawami" niz inne nacje? Watpie. Co najwyzej
            > tutaj ludzie sa bardziej sklonni szukac porady lekarza gdy
            > maja problemy a nie
            > udawac, ze wszystko jest w porzadku i przy jakichkolwiek klopotach z
            > posiadaniem dzieci zwalac wszystko na kobiete jak to bywalo tradycyjnie w
            > starej Europie.

            Statystycznie jedna trzecia bezpolodnosci malzenstw spowodowana jest problemami
            z "nia", jedna trzecia z "nim" a pozostala czesc z obiema ( przynajmniej tak
            oficjalnie sie twierdzi, co w gruncie rzeczy moze oznaczac, ze ta ostatnia
            jedna trzecia to bezrednosc medycyny, ktora nie moze ustalic co jest zle i jak
            sobie z tym problemem dac rade.

            Widze, ze temat seksu ciagle jest interesujacy.

            Widze, ze bede musial cos niecos napisac ( zreszta plotek z pracy).

            Jak znajde czas to sie zabiore.

            Pozdrawiam


            dradam1
    • sylwek07 adopcja dziecka z Polski... 07.12.05, 09:12
      Sąd ma kłopoty z angielskim

      Zakopiański sąd nie umie przetłumaczyć nazwy kanadyjskiego ministerstwa i
      dlatego osierocony chłopiec nie może pojechać do kochającego go polskiego
      małżeństwa z Kanady, które chce go zaadoptować.

      uwaga.onet.pl/1256103,archiwum.html

      jesli ktos jest zainteresowany ta sprawa to na tej stronie sa wczesniejsze losy
      tego chlopca i rodziny..
    • dradam1 wszystko dla Pan ! 14.12.05, 04:22
      W jednym z ostatnich numerow "The Medical Post"
      www.medicalpost.com/mpcontent/article.jsp?content=20051127_193234_3084
      powolujac sie na tekst z Journal of Sexual Medicine autor zwraca uwage, ze jak
      partner (meski) zazywa Viagre czy te inne tabletki to jego partnerka jest ZDROWSZA !

      Jak wiec z powyzszego wynika (badanie przeprowadzono na ponad 200 parach) to, ze
      panowie zazywaja tabletki to sluzy tak naprawde dobru Pan !

      Dlaczego o tym pisze ? A no dlatego, ze u nas, w klinice, sie wlasnie te
      CIALIS/LEWITRA bada. Ja juz jestem za stary, aby sie tym zajmowac, ale nie ulega
      watpliwosci, ze partnerki sa z leku bardzo zadowolone.

      Nie tylko dlatego, ze kazda z nich musi wypelnic "dzienniczek" partnerowi ( a
      badania sa double blind) ppo kazdym takim maratonie. ;=((( Podajac co i jak
      bylo i jak ona sie czula..

      Artykul ten zreszta od reki , wydal mi sie, jest znakomitym zrodla dla
      "commercials", skierowanych bezposrednio do Pan "daj mu tabletke, a bedziesz
      zdrowsza !".

      Blizsze szczegoly pozniej.

      Pozdrawiam


      dradam
Pełna wersja