dermatolog - toronto

04.07.06, 06:12
jak to jest z dermatologiem w kanadzie? czy musze miec skierowanie tak jak do
wiekszosci specjalistow od lekarza rodzinnego?
i czy ktos moglby mi polecic dermatologa w TO?
jezeli to mozliwe oczywiscie, bo system tutaj ciagle mnie zaskakuje, jak
chcialam skierowanie do pediatry, dostalam je do konkretnego lekarza, a nie
do tego do ktorego ewentualnie mialabym ochote pojsc.
    • anna7777 Re: dermatolog - toronto 04.07.06, 06:17
      do pediatry nie musisz miec skierowania,do dermatologa tak i czekac kilka
      miesiecy,pozdrawiam
      • tora99 Re: dermatolog - toronto 04.07.06, 06:25
        kilka miesiecy??
        no tak, gdzies juz slyszalam ze do specjalistow sie czeka. ale kilka miesiecy?
        no a co sie dzieje jak to faktycznie powazny problem? czy jest jakas szansa na
        ominiecie tych "kilku miesiecy"?
        trudno mi tu nie porownywac teraz, ale w polsce dostep do specjalistow jest o
        niebo lepszy. (jezeli ma sie na to pieniadze oczywiscie)
        • anna7777 Re: dermatolog - toronto 04.07.06, 06:35
          nie wiem jak jest w Polsce i raczej nie porownuje.Mysle,ze jak
          jest "emergency"to pewnie mozna i krocej.Ja osobiscie czekalam kilka miesiecy,a
          na koniec musialam skancelowac z powodu przeprowadzki,teraz w innym miejscu
          czekam juz 4 lub 5 miesiac na wizyte i mam nadzieje ze juz nic nie stanie na
          przeszkodziesmile
          a swietnego pediatre znalazlam przez internet,w tym momencie nie pamietam
          strony,(choc jest popularna),a jesli nadal szukasz to Ci moge polecic w North
          York swietnego pediatre i tez ubolewam nad tym,ze z powodu przeprowadzki
          musialam zmienic lekarzasad
          • tora99 Re: dermatolog - toronto 04.07.06, 06:45
            juz nie szukam, ale na wszelki wypadek namiary na dobrego by sie przydaly. -
            dzieki z gory smile
            ogolnie jestem zadowolona z naszego rodzinnego i tylko raz bylam bardzo
            zaniepokojona zrastaniem sie ciemiaczka u marty. poprosilam wlasnie wtedy o
            skierowanie. (nie mialam pojecia ze takowego wogole nie potrzebuje)
            od tamtej pory odpukac nie potrzebowalam wiecej porady pediatry.

            a porownania nasuwaja mi sie same, jestem tutaj niedlugo bo 3 lata i sporo
            rzeczy jest jeszcze stosunkowo swiezych.

            pozd.
            • ma.pi Re: dermatolog - toronto 04.07.06, 14:01
              Ja bylam kiedys u dermatologa, bez skierowania i nie czekalam dlugo na wizyte.
              Nie pamietam jak sie nazywal. Pamietam tylko gdzie przyjmowal (nawet nie wiem
              czy dalej tam przyjmuje). Jak jestes zainteresowana to podam Ci wiecej
              szczegolow to moze uda Ci sie go zlokalizowac.

              Pozdr.
              • tora99 Re: dermatolog - toronto 05.07.06, 05:09
                to ja bardzo poprosze smile
                • ma.pi Re: dermatolog - toronto 05.07.06, 20:18
                  tora99 napisała:

                  > to ja bardzo poprosze smile

                  Lekarz przyjmowal w budynku przy 2333 Dundas Street West, Toronto, M6R 3A6.

                  I odniose sie do postu ponizej, ze to lekarz ogolny (czy jak go tam zwal)
                  powinniem mnie tam skierowac itd.

                  Poszlam do dermatologa bez skierowania. Leczylam sie u ogolnego (a wlasciwie
                  nie mnie tylko moje dziecko). Lekarz leczyl w ciemno dluzszy czas, bo w sumie
                  nie wiedzial co to za schorzenie, co nie przynosilo zadnych efektow (procz
                  pustoszenia mojego portfela na zakup ciagle to nowych lekow), i do wyslania do
                  specjalisty tez nie byl chetny.
                  Lekarza znalazlam sama, zadzwonilam i sie umowilam. Lekarz juz na pierwszej
                  wizycie postawil trafna diagnoze i w ciagu 2-3 tygodni pozbylismy sie problemu.

                  Takze ten nasz system nie zawsze dziala tak jak powinien.
                  Chociaz ja ogolnie nie nazekam na tutejsza sluzbe zdrowia, uwazam, ze jest OK.
                  A jak mi sie cos nie podoba to nie jecze, a sama szukam rozwiazania.

                  Pozdr.
                  • dradam2 playing by the rules 05.07.06, 20:49
                    ma.pi napisała:

                    > (...) Lekarz leczyl w ciemno dluzszy czas, bo w sumie
                    > nie wiedzial co to za schorzenie, co nie przynosilo zadnych efektow (procz
                    > pustoszenia mojego portfela na zakup ciagle to nowych lekow), i do wyslania do
                    > specjalisty tez nie byl chetny.
                    > Lekarza znalazlam sama, zadzwonilam i sie umowilam. Lekarz juz na pierwszej
                    > wizycie postawil trafna diagnoze i w ciagu 2-3 tygodni
                    > pozbylismy sie problemu.
                    >


                    Z tej opowiesci wynika, ze wyraznie nie masz pojecia jak nalezy postepowac w
                    takiej sytuacji.

                    A reguly sa przeciez jasne i proste ( choc roznia sie znacznie od tychze w
                    Polsce). I rozwiazanie jest szybkie.

                    Na szczescie mialas do czynienia z prostym i "bezpiecznym" problemem ( nie bylo
                    zagrozenia zycia itp). Gdyby tak nie bylo to przyjete przez Ciebie rozwiazanie
                    (poszukiwania pomocy na wlasna reke ) nie zadzialaloby w ogole.

                    Pozdrawiam


                    dradam 1/2 + 2
                    • ma.pi Re: playing by the rules 05.07.06, 21:33
                      dradam2 napisał:

                      > ma.pi napisała:
                      >
                      > > (...) Lekarz leczyl w ciemno dluzszy czas, bo w sumie
                      > > nie wiedzial co to za schorzenie, co nie przynosilo zadnych efektow (proc
                      > z
                      > > pustoszenia mojego portfela na zakup ciagle to nowych lekow), i do wyslan
                      > ia do
                      > > specjalisty tez nie byl chetny.
                      > > Lekarza znalazlam sama, zadzwonilam i sie umowilam. Lekarz juz na pierwsz
                      > ej
                      > > wizycie postawil trafna diagnoze i w ciagu 2-3 tygodni
                      > > pozbylismy sie problemu.
                      > >
                      >
                      >
                      > Z tej opowiesci wynika, ze wyraznie nie masz pojecia jak nalezy postepowac w
                      > takiej sytuacji.
                      >
                      > A reguly sa przeciez jasne i proste ( choc roznia sie znacznie od tychze w
                      > Polsce). I rozwiazanie jest szybkie.
                      >
                      > Na szczescie mialas do czynienia z prostym i "bezpiecznym" problemem ( nie
                      bylo
                      > zagrozenia zycia itp). Gdyby tak nie bylo to przyjete przez Ciebie rozwiazanie
                      > (poszukiwania pomocy na wlasna reke ) nie zadzialaloby w ogole.
                      >
                      > Pozdrawiam
                      >
                      >
                      > dradam 1/2 + 2


                      Nie kumam, o czym piszesz, mozesz jasniej :o)

                      Pozdr.
                    • anna7777 moge zaufac? 06.07.06, 22:46
                      • anna7777 Re: moge zaufac? 06.07.06, 22:52
                        wlasnie wrocilam od lekarza,dziecko ma duzy katar,dowiedzialam sie ze to
                        zapalenie gardala(wirusowe).Dostalam opakowanie Advilu,na ktorym pisze,ze
                        powyzej 24 kg i 2 lat.Dziecko wazy 10 i ma 15 miesiecy,to chyba podawac nie
                        moge,zreszta zaznaczone jest na opakowaniu ze w tym wieku podawac "pediatric
                        drops"?Oprocz tego dostala antybiotyk i teraz czy moge zaufac,ze lekarz nie
                        popelnil pomylki i podac antybiotyk?
                        Podpinam sie pod ten watek,bo nie chce specjalnie otwierac nowego.To pytanie
                        bardziej kieruje do Dradama,bo wyczytalam ze jest lekarzem.Co o tm sadzisz?
                        • dradam2 Re: moge zaufac? 07.07.06, 00:12
                          www.topalbertadoctors.org/NR/rdonlyres/42C44DC3-A0E6-4DB6-8F0F-750D6BBDF5D9/0/pharyngitis_summary.pdf

                          Jestes z ON lub QC ?


                          Pozdrawiam


                          dradam 1/2 +2

                        • pal0ma Na chłopski rozum 07.07.06, 00:47
                          Podany link chyba nie całkiem odpowiada na pytanie.
                          Ja bym była z Advilem bardzo ostrożna, bo czytałam o przypadkach śmierci małych
                          dzieci po zażyciu tego lekarstwa. Skoro zapalenie jest wirusowe to jedyną
                          funkcją lekarstwa jest zbicie temperatury i przeciwbólowo. Może dziecko ma
                          tylko stan podgorączkowy i obejdzie się bez Advilu? Nie mam doświadczenia z
                          małymi dziećmi, przydałaby się opinia Dradama albo innego lekarza odnośnie tego
                          czy stan podgorączkowy u małego dziecka trzeba koniecznie zmniejszać czy też
                          można to traktować tak jak u dorosłej osoby, u której stan podgorączkowy pomaga
                          zwalczyć infekcję i nie jest specjalnym problemem. Miód z cytryna i z gorącą z
                          wodą będzie napewno przydatny.
                          Co do Advilu to dobrze byłoby porozmawiać na ten temat z farmaceutą. Oni chyba
                          więcej wiedzą na ten temat niż lekarze. Może powie ci coś więcej na temat tego
                          lekarstwa i na temat stosowania Advilu u tak małych dzieci.
                          • dradam2 Re: Na chłopski rozum 07.07.06, 00:54
                            pal0ma napisała:

                            > Podany link chyba nie całkiem odpowiada na pytanie.
                            > Ja bym była z Advilem bardzo ostrożna, bo czytałam o przypadkach
                            > śmierci małych
                            > dzieci po zażyciu tego lekarstwa.


                            Jestes pewna, ze chodzi tu o ADVIL ?

                            Pozdrawiam

                            dradam 1/2 +2


                            PS. Podoba mi sie Twoje stanowisko w zakresie "obnizania" na sile temperatury
                            ciala . Obnizenie temperatury , w przypadku infekcji wirusowej, takiej jak
                            opisana, spowoduje to, ze p-ciala odpornosciowe powstana pozniej i w mniejszej
                            ilosci. Wiec nie zawsze oplaca sie skorka za wyprawke. Polecam natomiast Cold
                            FX , zawsze to lek z Edmonton, roslinny.
                            • pal0ma Re: Na chłopski rozum 07.07.06, 02:02
                              Tu masz coś na ten temat:
                              www.skinassn.org/

                              • dradam2 Re: Na chłopski rozum 07.07.06, 03:17
                                Ta informacja jest bezuzyteczna.Przynajmniej dla kogokolwiek, kto zajmuje sie
                                medycyna profesjopnalnie.

                                Adwokaci staraja sie sobie napedzic klientow.

                                Pozdrawiam


                                dradam 1/2 +2
                                • pal0ma Re: Na chłopski rozum 07.07.06, 03:54
                                  Tu jest coś dla lekarzy:
                                  www.medscape.com/viewarticle/529147
                                  • pal0ma Re: Na chłopski rozum 07.07.06, 04:07
                                    Nie wiadomo dlaczego link raz działa raz nie (są tam zalecenia FDA dla
                                    lekarzy). Wobec tego kopiuję fragment:
                                    "NSAIDs, such as ibuprofen, can also cause serious and potentially fatal
                                    dermatologic adverse events, such as exfoliative dermatitis, Stevens-Johnson
                                    Syndrome, and toxic epidermal necrolysis, which can occur without warning."
                                    • dradam2 Re: Na chłopski rozum 07.07.06, 07:15
                                      pal0ma napisała:

                                      > Nie wiadomo dlaczego link raz działa raz nie (są tam zalecenia FDA dla
                                      > lekarzy). Wobec tego kopiuję fragment:
                                      > "NSAIDs, such as ibuprofen, can also cause serious and potentially fatal
                                      > dermatologic adverse events, such as exfoliative dermatitis, Stevens-Johnson
                                      > Syndrome, and toxic epidermal necrolysis, which can occur without warning."


                                      Z tej strony "adwokackiej ":

                                      Children’s Advil is a widely used painkiller that is designed for children aged
                                      two to eleven years, and is available over the counter. As a prescription
                                      medication which was introduced in 1989, millions of prescriptions were written
                                      out for this medication. More recently, it was approved for over the counter
                                      sales, enabling parents to simply make their purchase from anywhere from the
                                      drugstore to the local supermarket.

                                      The recent controversy relating to various children’s drugs that have been
                                      linked to Stevens Johnson Syndrome have included a number of over the counter
                                      ibuprofen based drugs, including children’s Advil. Parents have been shocked to
                                      realize that this popular and widely available medication can actually result in
                                      a painful, and potentially fatal, skin disease known as Stevens Johnson
                                      Syndrome. A number of cases have been thrown into the media, including a case
                                      where a three year old girl died after taking just a few doses of Advil.
                                      However, the Food and Drugs Administration – as well as the drug’s manufacturers
                                      – claimed that no warning was required on Advil and similar over the counter
                                      drugs due to the rarity of SJS.

                                      This has done nothing to placate the parents that have lost children to this
                                      medication, and the FDA and the manufacturers are under increasing pressure to
                                      look at the labelling on children’s Advil and similar ibuprofen medications. A
                                      spokesman for Wyeth, the pharmaceutical giant that manufactures children’s
                                      Advil, has already stated: "If it turns out this child died after taking
                                      Children's Advil, we would look into it... We want to get the information so we
                                      can investigate it."

                                      However, the fact remains that at present – even though prescription ibuprofen
                                      based products are required to provide details of possible side effects and
                                      problems – over the counter ibuprofen products are not required to do so because
                                      officials state that the risks are too low to warrant these warnings. "There is
                                      only so much you can put on a label," an FDA spokesman has stated. "We already
                                      know that the longer the labels, the less someone is going to read them."

                                      Stevens Johnson Syndrome can start with non-specific symptoms such as cough,
                                      aching, headaches, and feverishness. This may be followed by a red rash across
                                      the face and the trunk of the body, which can continue to spread to other parts
                                      of the body. The rash can form into blisters, and these blisters can form in
                                      areas such as the eyes, mouth and vaginal area. The mucous membranes can become
                                      inflamed, and the hair and nails can also come away in some cases, and sufferers
                                      can become cold and feverish.

                                      This skin disease has been linked to a number of medications, including cox-2
                                      inhibitors, some antibiotics, and children’s penicillin based drugs such as
                                      Motrin and Advil. However this disease can also be caused by viral and bacterial
                                      infections, and in some cases the cause remains unknown. Whatever the cause of
                                      the SJS, treatment can be very involved and the chances of survival or recovery
                                      without long term damage can vary.

                                      Any parent that is concerned because their child has taken or is still taking
                                      children’s Advil should contact their doctor immediately for further advice with
                                      regards to this medication. It is also likely that an increasing number of
                                      lawyers will be preparing themselves for increasing litigation relating to
                                      symptoms and side effects caused by children’s ibuprofen based medications such
                                      as Advil. Any parent that has had a child suffer such symptoms after taking
                                      Advil or similar children’s medication is advised to seek legal assistance as
                                      well as medical assistance.

                                      Contact An Attorney Specializing in Stevens Johnson Syndrome For More
                                      Information On Your Legal Rights:

                                      ============================
                                      Prawdopodobienstwo wystapienia Steven Johns Syndrome po Advilu jest tak niskie,
                                      ze FDA , a takze kanadyjskie Health Canada, odmowily umieszczenie ostrzezenia o
                                      tym powiklaniu na etykietce leku. Obecnie ibuprophen znajduje sie na liscie
                                      lekow dopuszczonych do uzytku dla dzieci, na przyklad w takiej formie :
                                      www.hc-sc.gc.ca/drug2/product/p66270.html
                                      Radze sobie poszukac za danymi zrodlowymi. Dla lekarza te dane znajduja sie na
                                      MEDLINE : www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi O ile mnie pamiec nie
                                      myli na temat ADVIL Medline zebrala ponad 1700 publikacji, jest wiec z czego
                                      wybierac.

                                      Wychodzi sie z zalozenie, ze umieszczenie na kazdym opakowaniu wszystkich
                                      mozliwych ostrzezen nie ma sensu, bo, powiedzmy sobie, czyms trzeba leczyc.

                                      Najwiecej zgonow , w Kanadzie i USA, jest po tylenolu. Ale o tym sie nie mowi ,
                                      bo jak powiadam , nic by to pacjentom nie mowilo ( inne nazwy TEMPRA ,
                                      Acetaminophen).

                                      Szanse wystapienia zespolu S-J po Advilu ida w tysieczne czesci ulamka promila
                                      (powiedzmy jeden na 10 milionow przypadkow leczonych). Czy z tego wzgledu mamy
                                      rezygnowac z tego leku ? Toz to szansa na smierc po zazyciu tabletki aspiryny
                                      jest znacznie wieksza ! A mimo to aspiryna jest bez recepty, advil zreszta tez.


                                      Pozdrawiam


                                      dradam 1/2 + 2


                                      PS. Zauwaz jezyk tego ogloszenia adwokackiego : "children’s penicillin based
                                      drugs such as Motrin and Advil" ( ani advil ani motrin nie maja nic wspolnego z
                                      penicylina).




                                      • pal0ma Re: Na chłopski rozum 07.07.06, 12:53
                                        Dobrze wiedzieć, że Tylenol gorszy od Advila . Będę o tym pamiętać.

                                        Ten link do prawników działa dobrze. Problemy są z tym ostatnim dla lekarzy,
                                        gdzie również napisano:
                                        “On December 7, 2005, the FDA approved safety labeling revisions for
                                        nonprescription ibuprofen/pseudoephedrine HCl 200-mg/30-mg capsules (Advil Cold
                                        & Sinus Liquigels, made by Wyeth Consumer Healthcare) to warn of the potential
                                        risks for allergic reactions, gastrointestinal (GI) tract bleeding, and
                                        cardiovascular (CV) events associated with their use.”
                                        A z kolei na stronie MedicineNet.com, gdzie opisano skutku uboczne Advilu,
                                        można znaleźć wyjaśnienie dlaczego zmieniono ostrzeżenie na opakowaniu:
                                        www.medicinenet.com/ibuprofen_chewable-oral/article.htm
                                        Piszą tam m.in., że Advil może spowodować krwawienie z żołądka (rzadko
                                        prowadzące do śmierci), może spowodować chorobę wątroby (rzadko powodującą
                                        zgon) i inne poważne skutki uboczne. W ciągu ostatnich trzech miesięcy ciąży
                                        może spowodować uszkodzenie płodu.

                                        Natomiast wcześniej zacytowałam fragment z Medscape’u, właśnie o tym że może
                                        spowodować problemy skórne prowadzące do zgonu:
                                        NSAIDs, such as ibuprofen, can also cause serious and potentially fatal
                                        dermatologic adverse events, such as exfoliative dermatitis, Stevens-Johnson
                                        Syndrome, and toxic epidermal necrolysis, which can occur without warning.

                                        Pozdrawiam.
                                        Paloma
                                        • dradam2 Re: Na chłopski rozum 07.07.06, 17:04
                                          No to teraz mam pytanie :

                                          -a dlaczego napisano "approved safety labeling revisions for
                                          > nonprescriptionibuprofen/pseudoephedrine HCl 200-mg/30-mg capsules (Advil Cold
                                          & Sinus Liquigels, "

                                          Moje pytanie jest nieco zartobliwe, ale usilujesz udowodnic, ze sie znasz na
                                          medycynie/farmakologii to udzielenie odpowiedzi nie powinno stanowic problemu.

                                          Piszesz o sprawach doskonale w medycynie znanych od ponad 10-15 lat. To tak na
                                          marginesie, i o tym wszyscy lekarze wiedza. Ale czyms trzeba leczyc. Nie ma
                                          lekarstwa bez skutkow ubocznych.

                                          No wiec wszyscy,ktorzy decyduja , w wymiarze strategicznym, o dopuszczeniu leku
                                          do uzycia , biora pod uwage wymienione przez Ciebie fakty, ale decyzja jest
                                          jaka jest.


                                          Pozdrawiam


                                          dradam 1/2 + 2


                                          PS. BYlo kiedys takie miejsce na Internecie "marvelon.com" prowadzone rowniez
                                          przez amerykanskich adwokatow, usilujacych zrobic pieniadze w podobny sposob. W
                                          koncu ORGANON ta domene wykupil jakims cudem. MARVELON rowniez powoduje
                                          smiertelne skutki uboczne, ale jest stosowany, o ile jest mi wiadomo, w Polsce.
                                          No bo cos trzeba stosowac.
                                          • pal0ma Re: Na chłopski rozum 07.07.06, 17:28
                                            Ja nie udowadniam. Nie jestem lekarzem. Nawet trudno powiedzieć o mnie, że
                                            jestem pacjentem, bo nigdy nic mi nie dolega i żadnych leków nigdy nie używam,
                                            nawet takich jak Tylenol czy Advilsmile Ale interesują mnie bardzo takie rzeczy
                                            jak medycyna, najnowsze odkrycia w medycynie, medycyna alternatywna, zdrowy
                                            tryb życia, optymalna dieta i setki innych rzeczy równieżsmile
                                            Pozdrawiam.
                                            Paloma
                                          • syswia Re: Na chłopski rozum 12.07.06, 04:08
                                            O ile mi wiadomo najblizszym odpowiednikiem Marvelonu w Polsce jest Mercilon.
                                      • wiedzma30 Re: Na chłopski rozum 08.07.06, 08:53
                                        Mi po tylenolu forte scierply rece, a bol glowy nie przeszedl... To byl pierwszy
                                        i ostatni raz kiedy go jadlam. Teraz, niestety, tylko advil...
                        • ma.pi Re: moge zaufac? 07.07.06, 01:39
                          anna7777 napisała:

                          > wlasnie wrocilam od lekarza,dziecko ma duzy katar,dowiedzialam sie ze to
                          > zapalenie gardala(wirusowe).Dostalam opakowanie Advilu,na ktorym pisze,ze
                          > powyzej 24 kg i 2 lat.Dziecko wazy 10 i ma 15 miesiecy,to chyba podawac nie
                          > moge,zreszta zaznaczone jest na opakowaniu ze w tym wieku podawac "pediatric
                          > drops"?Oprocz tego dostala antybiotyk i teraz czy moge zaufac,ze lekarz nie
                          > popelnil pomylki i podac antybiotyk?
                          > Podpinam sie pod ten watek,bo nie chce specjalnie otwierac nowego.To pytanie
                          > bardziej kieruje do Dradama,bo wyczytalam ze jest lekarzem.Co o tm sadzisz?

                          W aptece mozna kupic bez recepty Tempre lub Tynelon (nie pamietam jak sie to
                          pisze, ale pewnie wiesz o co chodzi) dla malych dzieci i to jest w kroplach. Na
                          pudelku pisze od 0 do 3 lat. Na pewno bedzie lepsze rozwiazanie na zbicie
                          goraczki u takiego malucha.

                          Pozdr.
                        • anna7777 Re: moge zaufac? 12.07.06, 03:03
                          no i popelnilam blad,ze zaufalam.Mala po wypiciu mleka dostala prawdopodobnie
                          alergii,nie wiem jeszcze na 100%,ale tak mi to wyglada.No a od lekarza dostala
                          swoj pierwszy,niepotrzebny antybiotyk,jestem strasznie wsciekla.
                          A swoja droga,lekarz powiedzial,ze to wirusowe zapalenie gardla,czy wirusa
                          leczy sie antybiotykiem?Bylam jeszcze u innego lekarza,ktory strasznie sie
                          zdziwil na przepisanie tego antybiotyku.Jeszcze kilka innych,podobnych
                          incydentow mnie spotkalo,ale juz nie chce o tym pisac.
                          a tak wogole,to taka historia zdazyla mi sie pierwszy(i mam nadzieje,ze ostatni)
                          raz,chociaz do tej pory raczej nie korzystalam ze sluzby zdrowia.
                          to tak w ramach refleksji na koniec tego wszystkiego
                          • pal0ma Re: moge zaufac? 12.07.06, 04:48
                            Wirusów nie leczy się antybiotykami, bo nie skutkują. Antybiotyki zwalczają
                            infekcje bakteryjne. Szkoda, że dziecko zażywało to niepotrzebnie, ale na
                            przyszłość będziesz ostrożniejsza. Z lekarzami trzeba uważać, bo to są tylko
                            ludzie i zawsze szukać drugiej i trzeciej opinii. Dobrze że to była infekcja
                            gardła, a nie coś poważniejszego.

                            Odchodzę od tematu, ale mam przykład z życia wzięty ilustrujący powyższe.
                            Czytałam niedawno w Toronto Star coś na temat złej diagnozy postawionej dziecku
                            w Ontario przez lekarzy.
                            Diagnoza brzmiała przez wiele lat, że dziecko jest kompletnie zdrowe i udaje
                            chorobę, żeby zwrócić na siebie uwagę. Tymczasem dziewczynka (chyba koło 11
                            lat) była tak słaba, że się przewracała, przez wiele lat bardzo źle się czuła.
                            Na dwa dni przed swoją śmiercią usilnie prosiła swoich rodziców, żeby zawieźli
                            ją do szpitala, co też zrobili i dopiero wtedy dostała dobrą diagnozę,
                            dosłownie godziny przed swoją śmiercią…

                            Ten artykuł wbił mi się w pamięć także z powodu rodziców, którzy wierzyli w to,
                            co im mówili lekarze. I nie byli to jacyś prości ludzie, lecz dobrze
                            wykształceni i zamożni (parę lat temu kupili sporą posiadłość w drogiej okolicy
                            Caledon). Stać ich było na to, żeby zawieźć dziecko do Stanów i zapłacić za
                            zrobienie wszechstronnych badań, ale tego nie zrobili; stwierdzili że (opadła
                            mi szczęka jak to czytałam): “Najpierw chcieliśmy wyczerpać lokalne możliwości”.

                            Nie chciałam cię przestraszyć, a tylko podkreślić, że pacjent nie może dać
                            sobie wmówić, że lekarz wie najlepiej i że należy go bezwzglęnie słuchać.
                  • tora99 Re: dermatolog - toronto 08.07.06, 19:26
                    dzieki wielkie mapi.
                    a czy znasz tam moze jeszcze nr tel? ewentualnie jak moglabym go znalezc?
    • dradam2 lekarze ogolni/specjalisci 05.07.06, 04:07
      Mysle, ze pare spraw powinienem wyjasnic.

      Otoz w Kanadzie leczy konkretnego pacjenta jeden lekarz, a mianowicie "primary
      care provider".
      Co nie znaczy, ze musi to byc "family practitioner", tak na marginesie.

      On decyduje o tym, czy i gdzie swego pacjenta skierowac na konsultacje. I jaka
      (urgent albo non-urgent).. W zwiazku z tm to wlasnie ten "provider" decyduje do
      kogo wyslac list (lub zatelefonowac, wyslac fax), aby pacjenta wlasnie
      specjalista zobaczyl (zbadal). Jak referal jest pilny - to sie wykonuje go jako
      "pilny".

      Wychodzi sie w tym momencie z zalozenia, ze specjalista jest po to , aby temu
      wlasnie "primary care" doradzal, aby jego wspomagal.

      Mysle, ze ktos moze slusznie zauwazyc " a jak to sie dzieje, jak dziala ta
      regula, gdy pacjentka, powiedzmy, trafia na sale operacyjna w celu wykonania
      ciecia cesarskiego. Przeciez ginekolog wcale w tym momencie nie "doradza"
      lekarzowi "pierwszego kontaktu", tylko sam leczy pacjentke jak uwaza za stosowne.

      Taka jest jednak tradycja w tym zakresie w Ameryce Polnocnej i nie wchodzac w
      szczegoly tak sie mniej wiecej podchodzi.

      Czy sa jakies inne wyjatki od tej, wymienionej , reguly ? Oczywiscie, ze sa.

      Wielu pediatrow, na przyklad, pracuje jako "lekarze pierwszego kontaktu". To
      znaczy lecza swoich dzieciecych pacjentow bez skierowania od lekarza rodzinnego.
      Faktem jest, ze nieco traca finansowo , bo w tym ukladzie sa placeni nizej, nie
      jako "konsultanci". Podobnie pracuja niektorzy psychiatrzy, ktorzy lecza
      pacjentow latami ( na przyklad ze schizofrenia). Aby nie tracili oni finansowo,
      w Kanadzie, psychiatrzy placeni sa nie za kazdy kontakt z pacjentem, ale
      stosownie do czasu w jakim z nim spedzili.

      Mozna zauwazyc, ze istnieje grupa lekarzy, ktorzy w ten sposob finansowo traca .
      Tak jest wtedy gdy pediatra, w swojej specjalnosci, leczy pacjenta , doroslego,
      powiedzmy 50 letniego. Nie bede wdawal sie w szczegoly, ale ze niektorzy
      korespondenci FORUM sa bardzo smart , to sadze ze uslyszymy od nich, kiedy z
      taka sytuacja mamy do czynienia.

      Z czego istnienie tego systemu wynika ? A no jest on tanszy. Circa 90 % schorzen
      leczy i prawie cala "profilaktyke" wykonuja lekarze rodzinni (pierwszego
      kontaktu). Przepisuja tabletki antykoncepcyjne i leczenie cukrzycy. Czy dla 100
      % pacjentow/pacjentek to wystarcza - z pewnoscia nie. Czy pacjentka moze sobie
      zazyczyc ginekologa do wykonania PAP ( poki jeszcze wykonujemy PAPy) - a no
      moze. Ale lekarz rodzinny wykona to badanie od reki, a na ginekologa trzeba
      czekac i pol roku. Bo sprawa nie jest pilna... Czesto gesto wysyla sie pacjenta
      wiec na jedna konsultacje, potem jest on leczony przez lekarza domowego,a po
      roku albo dwoch wraca do specjalisty na tzw. "review".

      Pacjent jest kierowany do tego specjalisty,ktory mu moze najlepiej pomoc. Jak
      ktos ma udar mozgu to trafia do "stroke team" i jest leczony w ciagu godziny.
      Nie jest natomiast kierowany do szpitala,ktory nie ma systemu do leczenie
      udarow. Podobnie dzieje sie w przypadku zawalu serca. Podobnie pacjent z
      napadowym Vtach nie jest kierowany do jakiegos kardiologa, ale do
      okreslonego,ktory zajmuje sie wlasnie takimi przypadkami.

      Jak przychodzi do mnie pacjent i prosi o skierowanie do dermatologa, to czasami
      odmawiam i posylam do innego specjalisty. Albo sam , czasami, pobieram wycinek i
      o ile moje podejrzenia sie sprawdzaja, to kieruje do Cancer Clinic.

      Pacjent kierowany do specjalisty powinien miec wykonane badania dodatkowe. Jak
      mam pacjenta z urazem, po wypadku, to jest to moj obowiazek wyslac go na CT scan
      kregoslupa. Jednak jak bedzie specjalista potrzebowal jakies badanie bardzo
      wysoko specjalistyczne , to z pewnoscia sam skieruje. Tak jest na przyklad z
      MIBI, ktorego rutynowo nie zlecam (choc moge). Ale jak tego badania nie trzeba -
      to po co wyrzucac pieniadze ? Posiadanie , przez pacjenta,podstawowych badan -
      to zmartwienie wiec dla lekarza "rodzinnego".

      Wymiana informacji, przy okazji takiego referowania do konsultacji, jest
      dwustronna. Ja wysylam wraz z pacjentem nie tylko moj list,ale i wyniki
      wykonanych badan. Od specjalisty wraca opis przebiegu konsultacji, wyniki
      wykonanych badan i zalecenia na przyszlosc. Na przyklad aby stopniowo podnosic
      dawke leku, albo skierowac na jakies badania, albo skontaktowac sie z innym
      specjalista. Na przyklad poprosic o konsultacje pulmonologa (gdy pacjent jest
      leczony "kardiologicznym" srodkiem o nazwie AMIODARON).

      Jak specjalista przyjmie pacjenta do szpitala to szpital AUTOMATYCZNIE wysyla
      mi opis badania przy przyjeciu, opis wszystkich zabiegow wykonanych w szpitalu (
      na przyklad sinusoidoskopii czy colonoskopii), ale takze dostaje automatycznie
      podsumowanie pobytu pacjenta (discharge summary). Warunek jest wszakze jeden -
      jak pacjent jest przyjmowany do szpitala to MUSI podac mnie, jako swojego
      lekarza rodzinnego.

      Podobnie dzieje sie, jak ja przyjmuje pacjenta do szpitala. Zawsze zadam aby
      kopie tych dokumentow byly wysylane tam gdzie trzeba.

      Wspominam o tym dlatego, ze "polscy" pacjenci, zapytani na izbie przyjec " who
      is your family doctor" czesto udaja, ze nie wiedza co i jak. Albo nie wiedza o
      co chodzi. I wspomniane dokumenty albo nie sa wysylane w ogole, albo ida do
      kogos kto pacjentem sie opiekowal, ale juz nie opiekuje obecnie.

      Jezeli mi sie tak zdarzy z pacjentem,ktorego kierowalem do szpitala, ze pacjent
      nie podal mojego nazwiska, to po wypisaniu pacjenta czesto gesto go
      powiadamiam, ze juz nie jestem jego "doctor" i moze sobie znalezc innego.

      No i to pare informacji, w wielkim skrocie. Pozdrawiam


      dradam 1/2 + 2
      • pal0ma Re: lekarze ogolni/specjalisci 05.07.06, 05:08
        Ciekawe. A czy często się zdarza, że lekarz pierwszego kontaktu dostaje
        upomnienia od tego co mu płaci, że wysyła pacjentów na niepotrzebne drogie
        badania, że marnuje państwowe pieniądze?
        • dradam2 Re: lekarze ogolni/specjalisci 05.07.06, 11:15
          pal0ma napisała:

          > Ciekawe. A czy często się zdarza, że lekarz pierwszego kontaktu dostaje
          > upomnienia od tego co mu płaci, że wysyła pacjentów na niepotrzebne drogie
          > badania, że marnuje państwowe pieniądze?

          Jak zyje to nie slyszalem o czyms takim.

          Faktem jest, ze gdybym leczyl w ten sposob, ze wysylalbym wszystkich mych
          pacjentow do specjalistow to by ktos w koncu zaczal "przyjaznie" mi to wytykac.
          Ale to raczej w peer to peer relacjach.

          Mozna rowniez pacjenta skierowac na konsultacje, do chiropraktora, psychologa
          etc. ale to nie zmienia ogolnych regul postepowania.

          Pozdrawiam


          dradam 1/2 + 2
    • sylwek07 Re: dermatolog - toronto 07.07.06, 18:38
      pal0ma mnie tez interesuje zdrowy tryb zycia i jak na mniej stresu i mozna
      zyc smile
    • dradam2 reguly dla Ontario 12.07.06, 06:33
      znajduja sie tutaj :

      www.cpso.on.ca/
      Moze wyda Ci sie interesujace, ale w Onario nie ma odpowiednika policy takiej
      jak w Albercie, ktora niejednoznacznie okresla, ze pacjent, na zadanie winien
      byc skierowany na konsultacje :

      www.cpsa.ab.ca/publicationsresources/attachments_policies/The%20Referral%20Consultation%20Process.pdf

      Osobiscie uwazam ta roznice miedzy prowincjami za dosc interesujaca.

      Przepraszam za tak pozna odpowiedz, ale serwer w Ontario nie byl ostatnio czynny.


      dradam 1/2 + 2
Pełna wersja