Ambasada w Warszawie

23.08.06, 06:03
Rozmawiałam niedawno z kimś kto zaprosił członka rodziny do Kanady i osoba ta
nie dostała wizy. Nie moja to rodzina i nie mój problem, ale muszę
powiedzieć, że okropnie się zdenerwowałam słuchając o aroganckim i wstrętnym
zachowaniu pracowników ambasady w W-wie w stosunku do Polaków. Ponoć jest
teraz gorzej niż w przeszłości. I po raz kolejny zastanowiłam się dlaczego
na to pozwalamy???

Rozwiązanie tego problemu może wykracza poza ramy tego forum, ale przyszła mi
do głowy pewna myśl. Niedawno widziałam, że poseł MP, pan Wrzesiński a może
Wrześniewski, zbierał podpisy Polaków w sprawie zniesienia wiz do Kanady.
Wydaje mi się, że dobrze by było gdyby jakiś poseł zaczął gromadzić historie
osób, które zostały załatwione w ambasadzie w sposób nieprofesjonalny i
nieprzyjemny i potem aby ta osoba podjęła jakieś kroki w kierunku zmiany tej
sytuacji. Mogłaby np przeprowadzić rozmowę z Ministrem Imigracji w imieniu
dużej grupy ludzi, można by na to spotkanie zaprosić przedstawicieli mediów,
nie tylko polonijnych…
    • ertes Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 06:19
      A ja rozumiem tych ludzi ktorzy na codzien musza stykac sie z polskim buractwem
      ktore w wiekszosci klamie jadac na 6 miesiecy do Kanady gdzie pracuja na czarno.
      Przeciez to nie sa idioci a wrecz przeciwnie i widza ze taki jeden z drugim
      burakiem nie ma pieniedzy na 6 miesieczne wakacje.

      Osobiscie jestem przeciwny zniesieniu wiz do Kanady, Usa itp.
      • zmijka2002 Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 11:22
        heheheh

        buractwo, nie buractwo ale sa to ludzie i zasluguja na szacunek i profesjonalne
        potraktowanie w takim miejscu jakim jest ambasada czy gdziekolwiek indziej.
        Jezeli konsul czuje na odleglosc, ze przedstawione intencje danego osobnika sa
        falszywe to powinien bez zbednej gadki podziekowac, powiedziec ze niestety nie
        bo bla bla bla i czesc. Kazdy ma prawo skladac o wize a zadaniem konsula jest
        ocena sytuacji danej osoby i wydanie werdyktu. Humory swoje niech zostawi za
        drzwiami.

        Co do wiz sie zgadzam, jestem zdecydowanym przeciwnikiem zniesienia na dzien
        dzisiejszy.

        W ambasadach UK, studenci, ktorym odmowiono wizy otrzymuja list z dokladnymi
        szczegolami dlaczego dostali odmowe. Sa to zazwyczaj 2 strony dokladnej analizy
        danego osobnika i jego sytuacji.
        Zauwazam, ze customer service w tym kraju jest na duzo innym poziomie niz w
        Polsce, czy to w instytucjach rzadowych czy prywatnych. No ale Anglicy od razu
        skladaja zazalenia, nie ogladaja sie na nikogo.

        Pozdr.
        • sylwek07 Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 12:16
          zmijka2002 zgadzam sie ze powinno sie odmawiac w sposob taki jak jest w
          Ambasadzie USA tzn mily i z usmiechem,a co do instytucji to mowimy nie o
          Ambasadzie Polskiej w Kanadzie a Kanadyjskiej w Polsce wiec chyba powinny byc
          na calym swiecie takie same reguly postepowania no chyba ze sie myle .
        • pal0ma Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 14:01
          Zgadza sie. Poza tym mysle, ze jest mozliwe, ze pracuja tam osoby o roznym
          nastawieniu do petentow. Powinno sie zrobic porzadek z tymi, ktorzy tej pracy
          nie powinni nigdy dostac, dac im wypowiedzenie i zatrudnic osoby, ktore
          potrafia dzialac profesjonalnie, kulturalnie i fair w sytuacji duzego stresu.
          Przeciez oni reprezentuja Kanade w Polsce. Pamietacie co bylo pare miesiecy
          temu? Jakies osoby w ambasadzie braly lapowki w zamian za wizy, poza tym o ile
          dobrze pamietam zaniedbywaly swoje obowiazki nie sprawdzajac rejestru skazanych
          w tych sytuacjach, gdy mialy taki obowiazek. Czyli tez byl problem z
          pracownikami ambasady, tylko innego typu.
          Jest to dla mnie niepojete, ze nikt sie nie skarzy na prace ambasady, kazdy
          tylko prywatnie wscieka sie jak jego bezposrednio dotknie ta sytuacja.
          Pozdrawiam.

      • syswia Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 17:03
        Ertes - nie moge sie z Toba zgodzic. Buractwo, buractwem, ale pracownik
        ambasady powinien sie zachowywac profesjonalnie w kazdej sytuacji - tego sie
        wymaga od kazdego pracownika customer service w Kanadzie, dlaczego nie w
        ambasadzie??? Ja z buractwem polskich pracownikow ambasady w Warszawie
        zetknelam sie osobiscie, bo kilka razy bylam w tej ambasadzie i byla tez moja
        rodzina. Wiesz co jest obrzydliwe? To, ze na wstepie zachowuja sie po chamsku
        do wiekszosci petentow, jak leci, a po obejrzeniu dokumentow (albo samej
        koperty z dokumentami) plaszcza sie przed "uprzywilejowanymi", a zachowuja jak
        buraki wobec reszty. Tak sie sklada, ze moja rodzina nalezy do
        tych "uprzywilejowanych" i na wlasne oczy widzialam te diametralna zmiane
        zachowania. Uwazam, ze stosowanie podwojnych standartow (i nie chodzi tu o
        profesjonalna ocene i decyzje o wydaniu badz nie wizy....) i chamskie,
        personalne odzywki pracownikow ambasady sa niedopuszczalne.
        • ertes Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 17:12
          Tu sie z wami zgadzam ze pracownik powinien zachowywac sie kulturalnie i
          grzecznie. Jednak tak jak napisalem powyzej *rozumiem* skad moze sie brac
          niechec kanadyjskich pracownikow do tych ludzi ktorym sie wydaje ze ten co
          siedzi za biurkiem to skonczony balwan i mozna mu wcisnac kazdy kit bo to
          przeciez glupi Kanadol co do teatru nie chodzi, kultury nie ma itp. Taka typowa
          buracka postawa ala zamorzony.

          Inna sprawa jest chamstwo Polakow tam pracujacych i moze wiekszosc wlasnie z
          nimi ma stycznosc. Paloma wspomniala o lapowkastwie a jesli sie nie myle
          dotyczylo to tylko Polakow a nie Kanadyjczykow.
          • syswia Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 19:08
            Hmmm... nie widzialam w ambasadzie petentow awanturujacych sie, wiekszosc
            raczej potulnie wysluchuje cyniczne, personalne i zupelnie nie na miejscu uwagi
            personelu. Nie mialam do czynienia z kanadyjskimi pracownikami ambasady, ale
            trudno mi sobie wyobrazic, ze nie wiedza, co sie dzieje w ich wlasnym budynku i
            nie zdaja sobie sprawy z jakosci obslugi personelu pierwszego kontaktu.
            I jest jeszcze jedna niepokojaca sprawa: nie wszyscy petenci musza sie okazac
            taka sama dokumentacja przy skadaniu podania o wize turystyczna. Byc moze mozna
            to wylumaczyc, ale moim zdaniem jest to o krok od nieprawidlowosci i naduzyc.
        • pal0ma Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 19:14
          >>>pracownik ambasady powinien sie zachowywac profesjonalnie w kazdej sytuacji -
          tego sie wymaga od kazdego pracownika customer service w Kanadzie, dlaczego
          nie w ambasadzie??? <<<

          Dokladnie. Wyobrazcie sobie co by sie dzialo, gdyby gdziekolwiek w Kanadzie, w
          jakims urzedzie czy nawet sklepie, pracownicy zaczeli glosno komentowac wyglad
          klientow w ich obecnosci czy robic sobie niewybredne zarty na tematy osobiste.
          Rozpetalaby sie prawdziwa burza.
      • danny Re: Ambasada w Warszawie 02.09.06, 22:07
        co Ty tak tych swoich rodakow od burakow wyzywasz;
        wstydze sie za Twoje slowa;
        • za_morzem Re: Ambasada w Warszawie 03.09.06, 03:30
          jest tylko jedna droga.
          oficjalna: naglosnienie sprawy, duze slowa typu "dyskryminacja",
          "nieprofesjonalizm", "uprzedzenia". z podniesiona glowa, profesjonalnie, na zimno.

          inne grupy etniczne wiedza jak silna to bron, polacy wola przelknac w milczeniu
          obelgi bo jeszcze "klopotow sobie narobie, wizy nie dostane i po co".

          akceptacja takiego ponizajacego traktowania ma korzenie w kompleksach rodem z
          komuny ze kazdy "zagraniczniak", niewazne czy hindus czy azjata jest lepszy i
          ciekawszy od nas. a juz amerykanie czy kanadyjczycy to wogole.
          urzednicy, tez kanadyjscy, to prosci ludzie a poddancza postawa polaczona z
          lekkim cwaniactwem moze w nich budzic niechec i pewne zachowania, to dosc ludzkie.
          jak ktos nie ma do siebie szacunku trudno zeby mieli go inni.

    • sylwek07 Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 17:28
      ertes a kto pracuje w Ambasadzie Kanady tzn w biurze jak nie Kanadyjczycy inna
      sprawa nawet jesli ktos mnie uwaza za glaba nie mam prawa tego samego robic w
      druga strone...
      • ertes Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 17:31
        Zwyklymi urzednikami sa Polacy.

        O co chodzi z tym "glabem" ?
    • sylwek07 Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 19:17
      ertes masz racje ze sa Polacy z obywatelstwem Kanadyjskim ..(glab)odnioslem sie
      do tego co napisales ze glupim Kanadyjczykom pokazuje sie falszywe papiery i
      dlatego Oni zle sie odnosza do petentow.

    • estevez Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 19:46
      Mi sie wydawalo, ze ludzie ktorzy siedza w okienkach i udzielaja (albo nie) wizy
      turystyczne to sami Polacy (tzn. po akcencie slychac gdy wywolywali ludzi).
      • ertes Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 19:50
        Dobrze ci sie wydawalo.
        To sa Polacy bez zadnych kanadyjskich obywatelstw, przynajmniej nie jest to
        wymagane. Zwykli polscy urzednicy patrzacy wilkiem na rodakow co jest zupelnie
        normalnym standardem w Polsce.
        • sylwek07 Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 20:16
          estevez bo duza czesc obsady w Ambasadzie to sa Polacy wiec dlatego jak
          skladasz formularz i masz rozmowe to mozesz bez problemow mowic po Polsku .

          • estevez Re: Ambasada w Warszawie 25.08.06, 05:55
            jak zlozylem formularz i rozmawialem (po 2 latach) z pracownica ambasady to byla
            to Kanadyjka i ani slowa po polsku nie powiedziala. Taka typowa Kanadyjka to
            byla (wtedy jeszcze nie wiedzialem), tzn ladna buzka i zad wielkosci tapczanu wink
            • sylwek07 Re: Ambasada w Warszawie 25.08.06, 09:19
              estevez rozmawiales w sprawie wizy na pobyt staly?
    • sylwek07 Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 20:25
      ertes przymijmy to ze nie maja papierow ale pracuja w Ambasadzie Panstwa ktore
      sa ok nastawione do petentow i obslugi klienta.
      • ertes Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 21:09
        Przyjmijmy ale szczerze mowiac to nie wiem o co ci chodzi.
        • sylwek07 Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 21:29
          a chodzi mi o te papiery i dlatego napisalem ze przyjmijmy ze nie maja bo mi
          sie wierzyc nie chce ze moga pracowac osoby przy wizach bez papierow .
          • ertes Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 21:41
            To uwierz gdyz tak jest.
      • maciopa Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 21:27
        Heh - a czy Konsul Generalny WIE o takim podejściu obsługi ambasady do Polaków?
        Czy ktokolwiek pokusił sie o napisanie skargi na zachowanie pracownika ambasady?
        Czy ... - prawdopodobna odpowiedź brzmi -> NIE
        Bo My Polacy potrafimy tylko marudzić, narzekać i wieszać psy na czym popadnie
        ale jak przychodzi do podjęcia kroków prawnych to ... robi się pusto i ostatni
        gasi światło.
        Ponadto większośc wyznaje zasadę "jak coś napiszę to następnym razem NAPEWNO nie
        dostanę wizy" - cojest wielką bzdurą patrząc przez pryzmat podejścia
        kanadyjczyków do obsługi klienta - taka skarga najprawdopodobniej spowodowałaby
        rozpoczęcie postępowania wyjaśniającego a potem dyscyplinarnego w stosunku do
        wskazanego w niej pracownika Amabasady.
        • syswia Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 21:45
          odpowiedz na Twoje pytanie jest jak nastepuje: MUSI wiedziec skoro wybuchla
          afera z lapowkami i MUSI wiedziec skoro niejaki Longin Pastusiak rozmawial o
          tym z wladzami kanadyjskimi podczas swojej ostatniej wizyty w Kanadzie...
          • sylwek07 Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 21:47
            syswia teraz jest nowy Pan Ambasador i moze cos sie zmieni smile
            • maciopa Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 22:16
              Taa za sprawy wizowe odpowiada Konsulat a nie Ambasada.... może to oczywiście
              mieścić się w jednym i tym samym budynku ale nie musi wink
              Nie mniej jednak - Polacy NIE piszą, nie odwołują się, nie zaskarżaja w takiej
              ilości jak nasi zachodni sąsiedzi...
            • syswia Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 22:18
              Pastusiak nie byl ambasadorem, on jest szefem Senatu
              niestety prawda jest taka, ze polscy dyplomaci i urzednicy panstwowi (nawet
              gdyby im sie chcialo i byli zaangazowani) to nie maja wiekszej sily przebicia z
              racji, o ktorych wszyscy wiemy....
          • pal0ma Re: Ambasada w Warszawie 23.08.06, 21:58
            Wiele instytucji ma osobe zajmujaca sie skargami i zazaleniami, kiedys nawet
            sklepy w Polsce mialy ksiazki zazalen. Gdyby ktos takie zazalenia zbieral
            odnosnie pracownikow ambasady moze statystyka by pokazala kto z nich wyzywa sie
            na klientach i powinien jak najszybciej wyleciec z pracy?
    • sylwek07 Re: Ambasada w Warszawie 24.08.06, 09:21
      syswia masz racje ze nie maja szans ale warto sprobowac .
      • zmijka2002 Re: Ambasada w Warszawie 24.08.06, 12:21
        ano tak to jest ze Polacy sie boja odwolywac i skladac zazalenia, mam nadzieje
        ze to sie kiedys zmieni bo wiele tracimy! Ale juz sobie wyobrazam jaki smiech
        wywolalaby taka osoba wychodzac z rozmowy i prosto do okienka z prosba o
        kontakt to osoby ktora zajmuje sie takimi rzeczami w ambasadzie. Juz widze
        jakby pozostali czekajacy drwiaco patrzyli i komentowali. Tak to jest w Polsce.
        Moze nasze dziadki umialy stanac do boju ramie w ramie ale obecnie stosunki
        miedzyludzkie w Polsce sa na bardzo niskim poziomie.
        Pamietam jak bylam w sklepie i zostalam oszukana na promocji. Jedyne co
        uslyszalam ze moge oddac a ze sytuacja wyjasniajaca trwala dluzsza chwile, to
        kolejka zaczela tracic cierpliwosc i rzucac hasla szydercze ze o 2 zlote sie
        smiem klocic. Nie mowiac ze moja mama tez do nich dolaczyla i mowila: nie
        wygrasz, daj spokoj. Tak jest na kazdym kroku.

        Ale za to tu w UK sobie odbijam hehehe Jak kiedys bank wyslal moj przelew z
        tygodniowym opoznieniem, wyslalam list i wnet otrzymalam zwrot wszelkich
        kosztow przelewu. Polecam !

        Pozdr.
        • sylwek07 Re: Ambasada w Warszawie 24.08.06, 13:02
          zmijka2002 z tym odwolaniem tez mialem kiedys taki przypadek ze bankomat w
          Pruszkowie oszukal mnie na 20 zl i napisalem zaraz pismo do Banku i za pare dni
          otrzymalem na konto 20 zl smile
Pełna wersja