Koperta - :)

23.08.06, 17:26
Dziś dostalismy nareszcie kopertę smile. Wtajemniczeni wiedzą o którą chodzi - jest koloru żółto-brązowego. Potwierdza przyjęcie danych i rozpoczęcie dalszych kroków dotyczących emigracji.
Radość i pierwsze łzy mojej Żony - ech ten stres.

Ot tak się chciałem pochwalić. Jak to ktoś na Forum napisał jest to jedna z radośniejszych wiadomości Najjaśniejszej 4RzeczyPiSpolitej.
    • sylwek07 Re: Koperta - :) 23.08.06, 17:30
      gratuluje
      • ivi26 Re: Koperta - :) 23.08.06, 23:36
        Gratuluje!!! Ja czekam tez na koperte-dopiero 2 tygodnie minely!!!


        Pozdrawiam

        iwona
        • zmijka2002 Re: Koperta - :) 24.08.06, 12:22
          ja tez niedawno dostalam, super uczucie, gratuluje!
    • estevez Re: Koperta - :) 24.08.06, 16:36
      Nie chcialbym byc zlosliwy, ale jesli takie standardowe pismo powoduje tak silne
      wzruszenie u Twojej malzonki, to co bedzie pozniej ? Przeciez sam przelot juz
      jest przezyciem (zwlaszcza dla tych, co nie latali tak daleko), a potem szukanie
      pracy itd. to juz wogole. Czy jestescie przygotowani na to ?
      • sunny25 Re: Koperta - :) 24.08.06, 16:50
        co sie dziwisz?ja sie nawet wzruszylem przy podpisaniu umowy z biurem ktore
        wynajalem i wplacie zaliczkismile
        Kazdy krok ktory przybliza do celu cieszy
      • sosna28 Re: Koperta - :) 25.08.06, 06:53
        Jeżeli chodzi o przelot smile, to na razie moja Żona jest na NIE - ma chyba zamiar statkiem płynąć. Zaś szukanie pracy - o na to, to jesteśmy przygotowani. twarde boje trzeba było przejść w Polsce aby przy 23% bezrobociu znaleźć pracę smile.
        Pozdrawiam smile.
        • ertes Re: Koperta - :) 25.08.06, 06:56
          Sosna zona sama sie przekona jak sie okaze ze ma raptem 2 tygodnie urlopu a
          podroz statkiem to chyba nawet dluzej...
          Poza tym samolot to najbezpieczniejszy srodek transportu.
          Kiedys, na poczatku, liczylem ile razy to juz lecialem samolotem hehe
          Teraz mysle jak by tu poleciec zeby tylko nie jechac samochodem za daleko...
Pełna wersja