Dodaj do ulubionych

Zaniepokojona

02.04.13, 10:54
Witam

Jestem zaniepokojona brakiem obecności na tym forum Pana Janusza.

Mam nadzieję,że wszystko jest u Ciebie Janusz ok i tylko trochę chcesz sobie od nas odpocząć.

Pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • ose-mka Re: Zaniepokojona 03.04.13, 11:15
      no właśnie....
    • chlopolapka Re: Zaniepokojona 07.04.13, 15:11
      Ja tez, jeszcze nigdy pan Janusz sie tak dlugo nie odzywal..
    • janus50 Re: Zaniepokojona 13.04.13, 20:52
      Witajcie

      porucznikowa napisała:

      > Witam
      >
      > Jestem zaniepokojona brakiem obecności na tym forum Pana Janusza.
      >
      > Mam nadzieję,że wszystko jest u Ciebie Janusz ok i tylko trochę chcesz sobie
      > od nas odpocząć.

      Bardzo dziękuję za troskę.
      Miałem dość trudne ostatnie kilka tygodni. Splot różnych, nieprzewidywalnych okoliczności, dość niekorzystnych, całe szczęście wszystko waliło obok, chyba jakiś Anioł Stróż czuwa nade mną. Trochę ciosów emocjonalnych, może nie tyle ciosów co oczyszczenie relacji w rezultacie, z aktualnej perspektywy korzystne dla mnie.
      Dodatkowo jakiś wredny wirus położył pokotem całą rodzinę, łącznie oczywiście ze mną.
      Teraz wychodzę już na prostą i moja aktywność na forum powróci do poprzedniego natężenia.
      Jeszcze raz dziękuję bardzo za troskę i pozdrawiam bardzo serdecznie!



      >
      > Pozdrawiam serdecznie.
      • sahara623 Re: Zaniepokojona 14.04.13, 09:45
        Cieszę się Januszu,że wszystko u Ciebie się powoli,,prostuje".Wraz z innymi, byłam także zaniepokojona Twoją nieobecnością na tym forum sad .Czekam z niecierpliwością na dalsze Twoje wpisy i wyjaśnienia zawiłości numerologii. Pozdrawiam i życzę zdrowia.
      • ose-mka Re: Zaniepokojona 14.04.13, 10:38
        To super ze wszystko ok. Pozdrawiam smile
      • chlopolapka Re: Zaniepokojona 14.04.13, 19:07
        O jak sie ciesze, ze Pan wrocil! myslalam, ze stalo sie cos strasznego, pozdrowienia Panie Januszu, bez pana to forum to nie to!
      • porucznikowa Re: Zaniepokojona 14.04.13, 20:33
        Witam serdecznie smile)

        Jaka miła niespodzianka....cieszymy się wszyscy ,że jesteś cały i zdrowy.

        Pozdrawiam i życzę mało kłopotów i dużo zdrowia.
        • donbas Re: Zaniepokojona 15.04.13, 12:32
          Dziś zajrzalam na forum z nadzieja, że Janus sie pojawił. No i pojawił się - całe szczęście.
          • porucznikowa Re: Zaniepokojona 12.10.13, 10:44
            Witam wszystkich

            Ostatnia aktywność Janusza na tym forum to 25.09 mam nadzieję,że wszystko u niego Ok.
            Janusz jak przeczytasz ten wątek daj znać dużo ludzi się o Ciebie zamartwia.
            Pozdrawiam

            • janus50 Re: Zaniepokojona 13.10.13, 10:56
              Witajcie
              Bardzo dziękuję za troskę. Mam aktualnie trudny czas. Duże obciążenie pracą a również walka o życie mojej suczki, jużaka. Oszczeniła się, miała 10 szczeniąt, niestety żaden nie przeżył, ostatni odszedł trzy dni temu. Ona również już była niemal stracona. Udało się ją jednak uratować. No ale blisko dwa tygodnie ciągłe dozorowanie, w sumie 50 zastrzyków, codzienne wizyty weterynarza i to zwykle dwa razy. Już powoli wszystko się normuje i wychodzę na prostą. Więc moja aktywność wróci do poprzedniego poziomu. Jeszcze raz serdeczne dzięki za troskę.
              Pozdrawiam pięknie!
              • chlopolapka Re: Zaniepokojona 14.10.13, 13:53
                No to trzymamy kciuki za suczkesmile to wielki stres jak zwierze jest chore, moja tesciowa ma boksera biedactwo ma problemy ze stawami. Tyle kasy juz wydali i niestety nie jest lepiej strasznie szkoda zwierzaka i tesciowej bo musi patrzec na jego cierpienie... a ten bokser jest strasznie madry i ma twarz jak czlowiek. Pozdrowienia
              • porucznikowa Re: Zaniepokojona 18.10.13, 13:04
                janus50 napisał:

                > Witajcie
                > Bardzo dziękuję za troskę. Mam aktualnie trudny czas. Duże obciążenie pracą a
                > również walka o życie mojej suczki, jużaka. Oszczeniła się, miała 10 szczeniąt,
                > niestety żaden nie przeżył, ostatni odszedł trzy dni temu. Ona również już był
                > a niemal stracona. Udało się ją jednak uratować. No ale blisko dwa tygodnie cią
                > głe dozorowanie, w sumie 50 zastrzyków, codzienne wizyty weterynarza i to zwykl
                > e dwa razy. Już powoli wszystko się normuje i wychodzę na prostą. Więc moja akt
                > ywność wróci do poprzedniego poziomu. Jeszcze raz serdeczne dzięki za troskę.
                > Pozdrawiam pięknie!

                Witam serdecznie

                Szkoda szczeniaczków ,ale dobrze,że suczka uratowana. Człowiek jak się przyzwyczai do zwierzaka to traktuje go jak członka rodziny.Coś na ten temat wiemsmile
                Pozdrawiam i życzę mało kłopotów.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka