Dodaj do ulubionych

8 i 7 - prosze o rade

11.01.09, 21:29
Ja jestem numerologiczna 8 (05-05-1969), moja byla (mam nadzieje, ze tylko
chwilowo byla) partnerka 7 (23-11-1980).
To trudny zwiazek, jednak nie wiem, czy wynika to z naszych osobowosci, czy
wplyw ma na to takze numerologia?
Bardzo prosze o interpretacje i rade, czy sa to dobre cyfry dla zwiazku, czy
uklad raczej trydny.
To dla mnie bardzo wazne. Bede bardzo wdzieczny.
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • xallaya Re: 8 i 7 - prosze o rade 15.01.09, 21:11
      witaj dars3,

      Wasze liczby 8-7 faktycznie są konfliktowe;

      Tytułem wstępu, każdy zestaw wibracji jest bardziej sprzyjający harmonii, bądź
      też trudniejszy i wymagający większych pokładów energii by móc opanować wpływy
      dominujące; ten akurat zestaw należy do tych, które łatwo się nie dopasują, co
      nie znaczy, że wcale, nigdy, w ogóle, itp. itd.

      8 chce władzy, chce dominacji, poklasku, chce być na pierwszym planie, jeśli
      nie- będzie się działo, oj działo;
      7 szuka spokoju, chce błyszczeć, ale nie na takim poziomie co 8; 7 szuka
      możliwości spokojnego doszlifowania swego blasku, nie musi być oklaskiwaną, nie
      musi szukać zachęty ze strony drugiej osoby; nie, 7 chce być konkretna-jakaś,
      mocna przede wszystkim, dla siebie samej,... reszta to tylko efekt drugoplanowy;
      8 to mocne stąpanie po ziemi, 7 to podążanie w świat idei, ideologii; 8 chce być
      tu i teraz, 7 niekoniecznie;
      czy mogą się takie wibracje zjednoczyć? pewno, że tak, tylko czy warto
      podejmować trud zrozumienia drugiej osoby, czy jest ona aż tak inspirująca?
      właśnie, inspiracja, nie wydaje się (z tego zestawu), żeby była ta "iskra"
      pomiędzy Waszymi wibracjami; to co, na początku jest zafascynowaniem, teraz może
      być już tylko próbą zdominowania partnera, kto przejmie władzę a kto da się
      zdominować? ani 7, ani 8 nie będą przegranymi; nikt nie chce czuć się poniżanym,
      pozbawiany pewności siebie; tutaj, mam wrażenie, zachodzi taki dysonans.

      patrząc na Wasze Cykle, Punkty zwrotne, i wyzwania, a także Lata osobiste mogę
      się domyślać dlaczego Ty pragniesz stabilizacji, a Twoja Pani ucieka;
      ONA wkracza właśnie w moment jeden z bardziej przełomowych w swoim życiu; dotąd
      była spokojna, wyciszona, ta wspierająca i uległa (2), zaczyna ewoluować w
      motyla, który pragnie wolności (5, w tym rewolucyjna 23); to kompletna
      transformacja siebie; ONA zaczyna być świadomą siebie kobietą i nie potrzebuje
      się wiązać już, tu i teraz, szybko (choć nie powiem, to ruchliwość jest domeną
      5, ale nie rychła stabilizacja; szczególnie jeśli ma ONA w pamięci wcześniejsze
      zgrzyty między Wami); oczywista sprawa, żeby nie wchodzić w to samo bagno (?)
      drugi raz; dodatkowo Jej Rok Osobisty zaczyna zamykać sprawy, które ją
      spowalniają i ograniczają, zalegają; ONA chce mieć przygotowany grunt pod
      kolejne 9 lat rozwoju- i to jest bardzo zrozumiałe; nie zdziwię się gdyby się
      okazało, że wiele z tego uczucia, które z Tobą wiązała, przekształciło się w
      inny wymiar, niekoniecznie na poziomie damsko-męskim;
      Ty z kolei przeżywasz okres, który domaga się stabilizacji 22/4 (punkt Zwr.)
      oraz Rok osobisty (3 będzie się wkrótce przekształcać w 4); Ty teraz pragniesz
      mieć swój bardzo fizycznie namacalny punkt odniesienia; chcesz stworzyć coś
      bardzo wyjątkowego i trwałego; czujesz, że w ten właśnie sposób (związek z Twoją
      Panią) da Ci możliwość zrealizowania się; stabilny dom, związek nawet małżeński,
      formalizowanie... .
      Wasze wibracje się rozchodzą, a czy zejdą??, tego doprawdy nie wiem; wiem, że
      nie należy nic robić na siłę, bo unieszczęśliwisz i ją i w ostatecznym
      rozrachunku siebie, a chyba nie tego byś sobie-Wam życzył??
      ufam, że szczera rozmowa pomoże Wam dojrzeć do podjęcia słusznej decyzji;

      (to w bardzo telegraficznym skrócie)

      pozdrawiam, xallayasmile

      • dars3 Re: 8 i 7 - prosze o rade 18.01.09, 16:29
        ziekuje bardzo xallaya. Duzo dala mi Twoja rada i pokrywa sie z tym, co dzieje
        sie miedzy nami.
        Od pewnego czasu o tym mysle. Czesto o tym rozmawiamy i ona chce sie uwolnic,
        lecz ja jej na to nie pozwalam, tzn. zatrzymuje ja swoim goracym i wciaz zywym
        uczuciem, mimo, ze fizycznie nie jestesmy razem.
        Ale byc moze lepiej dla nas bedzie, jezeli kazde pojdzie swoja droga w
        poszukiwaniu swojego spelnienia.
        Coraz bardziej dojrzewam do swojej decyzji i w zwiazku z tym mam do Ciebie
        ogromna prosbe. Czy moglabys cos wiecej napisac na moj temat? Przypomne, ze moja
        data urodzenia, to 05-05-1969.
        Bede bardzo wdzieczny, bo chcialbym spojrzec z innej perspektywy na swoje dalsze
        zycie. Tym razem tylko na siebie...
        Pozdrawiam serdecznie smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka