czarna.aisak.czarna
30.08.10, 18:37
Witam serdecznie i proszę o pomoc:)
Zacznę od storczyków. Mam 3 phalaenopsis. Z czego 2 to chyba miniaturki.
Podglądam to forum i stosuję się do rad udzielanych przez Wandę jeśli chodzi o
uprawę tych kwiatów ale chyba popełniam błąd ...gdzies tylko nie wiem gdzie:(
Były przelane raz (domownik pod moją nieobecność stwierdził że tak sucho mają
i postanowił bez mojej wiedzy "pomóc" im:/ Jakis czas później Zauważyłam że
listki są pomarszczone więc wyrzuciłam na gazetę i usunęłam zgniłe
korzenie.zostawiłam na 12 godzin bez niczego. kupiłam podłoże dla storczyków.
wysuszyłam bo było wilgotne i luźno zapakowałam kwiatuszki do plastikowych
doniczek w których były. Po dwóch tyg namoczyłam w przegotowanej odstanej
wodzie... i listki nowe puszczają co jakiś czas. Jeden wypuścił pęd na 10cm i
co odrośnie to końcówka usycha. Wypuszcza z tego pędu po boku i usycha. I tak
w kółko. Tylko że ten pęd robi się coraz krótszy. Czemu usycha ta końcówka ?:(
Druga sprawa- ost zauważyłam małe białe-przezroczyste robaczki szybko
poruszające się po podłozu i między osłonką a plastikową w której jest
storczyk. Nie mogę zdj. wstawić niestety:/ Jak mam pomóc moim storczykom?:(
Kroton- miałam jeden. Ale wysoko poszedł w górę i uciełam czapę. Ładnie się
przyjął i ta czapa mi pięknie rośnie juz samodzielnie:) Natomiast macierzysta
końcówka przez pół roku od kiedy uciełam rosła mi niesamowicie. Wypuszczał z
łodygi nowe kapelusze jeden na drugim no cieszył mnie niesamowicie i nagle
szok- W tamtym tyg wszystkie listki opadły:( Nie był przelany ani
przesuszony. Tak samo jak zawsze pielęgnowany. Podlewany jak zwykle zraszany
jak zwykle. Jak ten drugi- a on ma się znakomicie. Dzisiaj odłamałam jeden
kapelusz i w środku jakby zupełnie suchy. Nie mam pojęcia co zrobiłam źle:(
Pozdrawiam i liczę na uwagi w czym popełniłam błąd. Chcę pomóc moim kwiatom:)