upowiec
31.05.05, 06:42
"GW", ag, 30-05-2005
Miś, który padł w walce o samicę, będzie eksponatem muzealnym.
"To był około 20-letni samiec, który żył w Bieszczadach. Choć był w kiepskiej
kondycji, mocno wychudzony, bez wielu zębów, to jednak stanął do walki o
samicę z młodszym i silniejszym przeciwnikiem. Doszło do niej na początku
maja, w czasie niedźwiedziej rui, w pobliżu Skorodnego w nadleśnictwie
Lutowiska. Obrażenia, które odniósł w walce, okazały śmiertelne. Martwego
niedźwiedzia leżącego w potoku znaleźli robotnicy leśni.
- Mimo wieku i wychudzenia jego wymiary budzić muszą respekt. Miał 210 cm
długości wzdłuż grzbietu, obwód w szyi wynosił 90 cm, ważył 225 kg - wylicza
Edward Marszałek z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie.
Leśnicy otrzymali od ministra środowiska zgodę na spreparowanie drapieżnika.
Wypchany niedźwiedź będzie ozdobą sali edukacyjnej w Leśnym Kompleksie
Promocyjnym Lasy Birczańskie w nadleśnictwie Bircza.
Na terenie nadleśnictwa Lutowiska żyje 26 niedźwiedzi, na terenie lasów RDLP
Krosno ponad 100."
miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,2737541.html
Może to początek jakiegoś muzeum przyrodniczego w Birczy w przyszłości ?