Dodaj do ulubionych

jestem tu pierwszy raz

23.08.07, 09:20
mam 27 lat i czuję jakbym miała zmarnowane życie. Jestem w związku
ze starszym męzczyzną (ale nie o wiek tu chodzi) chwilami wydaje mi
się ze jst super aleon nie chce ślubu a mamy juz pięcioletnią
córeczkę a mnie zaczyna razic bo nie wiem jak mam go przedstawiać w
nowym otoczenie lub co mam mówić jak szukam pracy i pytają sę o stan
cywilny. Bardzo bym pragnęła aby ktoś chcial się ze mną związać na
stałe aby wreście mogła powiedzieć ze mam RODZINĘ mój facet ma
dwójkę dzieci z poprzedniego małrzeństwa i ze mną jesdno i juzx
pdziękował jak się z nim związalam byłam młoda naiwna i gupia. I tak
trawam juz 7 lat. Najbardzienj mnie boli ze nie mogę dać mojej
córeczce rodzeństwa. Teraz dostrzegam jakim egoistą okazał się mój
facet. odeszła bym od niego ale nie mam gdze do domu rodzinnego nie
wrócę bo mój ojciec jest alkoholikiem i wyzywa nas o najgorszych.
Doradżcie co mam zrobić. Wiem ze jest to forum szukam męza ale
musiałam się wygadać a jak przyokazji znajdę tu jakąs bratnią duszę
to super. Pozdrawiam wszystkich.
Obserwuj wątek
    • tapatik Re: jestem tu pierwszy raz 24.08.07, 15:15
      Bezwględnie zostawić delikwenta na lodzie i jeszcze zażądać alimentów. Tutaj
      musisz być stanowcza i raz podjętej decyzji nie zmieniać. Z Twojego opisu
      wynika, że facet mimo wszystko nie dorósł do związku.
      Myślę, że skoro pracujesz to możesz zaryzykować wynajęcie oddzielnego
      mieszkania. Poszukaj takiego i od tego zacznij.
      Znajdź też przyjaciół w swojej okolicy, którzy Ci pomogą np. w przeprowadzce.
      Jak to widzisz?
      • thalia2002 znalazłam wyjscie 05.10.07, 08:57
        od czasu kiedy to napisałam wiele się zmieniał znalazłam pracę która
        daje mi możliwosc przeniesiena się do innego miasta tylko ze na
        początku będzie torszkę pod górę ponieważ pracując nie będę miała z
        kim zostawić córeczki bo praca to również godzieny popołudniowe ale
        pogadam z szefostwem i zobaczymy co da się zrobić pozdrawiam i z
        optymizmem patrzę w przyszłośc
    • 1_pablo Re: jestem tu pierwszy raz 29.07.08, 18:21
      Cześć, Mam na imię Paweł. Trudną masz sytuację, nie łatwo tak po prostu odejść,
      wiem bo miałem podobną historię. Jak chcesz to mogę coś doradzić. Odpisz
      • amicek Re: jestem tu pierwszy raz 29.07.08, 22:10
        O qrcze, 1_pablo - nie ma to jak wstrzelić się w wątek z przed roku :P
    • kantari Re: jestem tu pierwszy raz 05.08.08, 21:31
      hm.. tez ci radze uregulowac sprawy alimentacyjne i jasno wyjasnic sytuacje
      wasza.. porozmawiac powaznie o przyszlosci waszego zwiazku..jesli to nie da
      rezultatow zastanowic sie nad odejsciem i probowac ulozyc sobie zycie z kims innym..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka