thalia2002
23.08.07, 09:20
mam 27 lat i czuję jakbym miała zmarnowane życie. Jestem w związku
ze starszym męzczyzną (ale nie o wiek tu chodzi) chwilami wydaje mi
się ze jst super aleon nie chce ślubu a mamy juz pięcioletnią
córeczkę a mnie zaczyna razic bo nie wiem jak mam go przedstawiać w
nowym otoczenie lub co mam mówić jak szukam pracy i pytają sę o stan
cywilny. Bardzo bym pragnęła aby ktoś chcial się ze mną związać na
stałe aby wreście mogła powiedzieć ze mam RODZINĘ mój facet ma
dwójkę dzieci z poprzedniego małrzeństwa i ze mną jesdno i juzx
pdziękował jak się z nim związalam byłam młoda naiwna i gupia. I tak
trawam juz 7 lat. Najbardzienj mnie boli ze nie mogę dać mojej
córeczce rodzeństwa. Teraz dostrzegam jakim egoistą okazał się mój
facet. odeszła bym od niego ale nie mam gdze do domu rodzinnego nie
wrócę bo mój ojciec jest alkoholikiem i wyzywa nas o najgorszych.
Doradżcie co mam zrobić. Wiem ze jest to forum szukam męza ale
musiałam się wygadać a jak przyokazji znajdę tu jakąs bratnią duszę
to super. Pozdrawiam wszystkich.