ordyl
06.11.06, 18:48
Witam
Zrywanie plakatów, plagiatowanie ulotek , przypisywanie sobie nie swoich
zasług, przedstawianie się jako super sprawny gość to nic w porównaniu do
tego co mnie dziś spotkało.
Zadzwonił do mnie radny (na szczęście nie nasz) i straszył wyzywał rozmowa
była bardzo nie miła raczej przypominało język żula spod budki z piwem.
nie będę cytował ale nikomu nie zyczę. Arogancja władzy to pojecie oznaczało
coś innego do tej pory dla mnie.
Zdrówka