Witam, mam pojutrze kończę 27 lat a 14.12.09 będę mieć zakładany
aparat na górny łuk. Mam straszny stres w związku z tym oraz wiele
obaw. Jestem na kierowniczym stanowisku, pracuję z ludźmi w
większości starszymi odemnie i nie wiem jakie będą reakcje. Mój mąż
wspiera mnie w decyzji założenia aparatu ale zastanawiam się czy on
hmm no nie przeszkadza przy takich intymnych czynnościach no nawet
przy całowaniu

no i przerażam się też koniecznością noszenia
płytek retencyjnych przez kolejny rok -takich wyjmowanych które
podobno przeszkadzają jeszcze bardziej jak aparat stały nawet przy
mówieniu,a ja mówię dużo. Mówię do obcych ludzi w bardzo ważnych,
życiowych sprawach i muszę mówić wyraźnie.
Wedle oceny mojego ortodonty mam nieprawidłowy zgryz ale
tak „zwyczajnie” tzn. nic specjalnie skomplikowanego.
Zęby mam ogólnie proste- oczywiście nie idealnie ale tak sobie,
zgryz górny mam cofnięty do tyłu tzn. przednie zęby są trochę
cofnięte do środka jamy ustnej ( przepraszam, że nie umiem fachowo
nazwać ale dopiero się ucze tych nazw

) .Z dolnym jest taki
problem, że jedna ósemka wyszła i wypchnęła mi jedynkę tak że
wystaje dość dużo i to jest główny powód założenia aparatu, po
prostu jak jem coś twardego to boje się, że mi ta dolna jedynka
wypadnie.
Ortodonta do którego chodzę jest sprawdzony- leczył już osobę w
mojej bliskiej rodzinie (diastema) , jest to uczciwy i doświadczony
lekarz, ma wielu pacjentów.
Jego propozycja to:
zakładam aparat 14.12.09 na górny łuk na rok ( do połowy stycznia
2011)
w styczniu wyrywam dolną ósemkę która mi tak wypycha jedynkę
w połowie lutego ( jak już się trochę naprostuje góra) zakładam
aparat na dół
co miesiąc do kontroli
po roku ściągam całość ( dół i góra)
rok nosze płytki retencyjne – na dole i na górze takie wyjmowane –
wtedy kontrole mam raz na kwartał
po tym roku idę na kontrolę i robie zdjęcie górnych ósemek, które
żeby nie zepsuły efektów pewnie się usunie – ale tu pan doktor nie
mówił na 100% powiedział że najprawdopodobniej.
I teraz moje pytanie do was wszystkich na forum czy to wszystko jest
logiczna i w ogóle takie spójne? Zadawałam lekarzowi wiele pytań czy
nie trzeba dłużej nosić stałego aparatu i on twierdzi, że nie.
Wystarczy potem uczciwie nosić te płytki też rok, żeby wszystko było
ok. Zależy mi żeby aparat ściągnąć na styczeń 2011 bo na swoim
weselu nie chce z nim występować

a te płytki retencyjne na 1
dzień mogę sobie odpuścić chyba prawda ??
Jeszcze mam pytanie czy zamiast takich płytek wkładanych można mieć
przyklejone takie druty od wewnątrz których nie widać ? Czy to
zależy od lekarza czy od tego co on preferuje ?
Może moje pytania i nazbyt szczegółowy opis wyda się wam śmieszny
ale ja naprawdę mam wielkie obawy co do zakładania aparatu -niby jak
powiedziałam A to trzeba też powiedzieć B ale ja tchórz jestem

) i
zawsze mogę uciec z fotela.
Dodam też, że mój ortodonta ma dwie specjalizacje o i jest też
chirurgiem więc on sam będzie usuwał rzeczoną ósemkę lub ósemki.
Bardzo proszę o jakieś słowa oceny / może inne spojrzenie na to.