Dodaj do ulubionych

zima, zima, zima...

27.09.05, 22:34
no właśnie, już całkiem niedługo będzie zima. no i chciałam zapytać tych wszystkich, którzy już przeżyli z aparatem (głównie metalowym) zimę smile jak to jest w czasie mrozu? bo dzisiaj zaczęłam się zastanawiać, jak to będzie. może to głupie pytanie, ale takie mi przyszło do głowy i chciałam się czegoś dowiedzieć na ten temat od osób 'doświadczonych' smile
Obserwuj wątek
    • mmissiaa Re: zima, zima, zima... 28.09.05, 06:47
      hehehhehe również proszę o odp. choć myślę, że zima niczym się nie różni od lata
      (chodzi oczywiście o aparattongue_out)

      pzdr
      • vese Re: zima, zima, zima... 28.09.05, 10:52
        sople na aparacie się robią i jak sie mówi to on skrzypi ale tylko na mrozie wink
        • lewe_oko Re: zima, zima, zima... 28.09.05, 10:54
          Zakładano mi aparat w lutym i nie ma to kompletnie żadnego znaczenia. W lutym i
          lipcu czułam sie tak samo smile
        • hexe25 Re: zima, zima, zima... 28.09.05, 11:34
          jak będę jape długo trzymać otwartą i pocieknie mi ślinka, to przy dużym mrozie może i zrobią się sople wink
          • mango-123 Re: zima, zima, zima... 28.09.05, 16:42
            Może na zimę obszjcie swoje aparaciki futerkiem? Mnie czeka w drutach tylko pół
            zimy. To może dam sobie w tym roku spokój z futerkiem. Jak dobrze pójdzie...
            • kryrog Re: zima, zima, zima... 28.09.05, 17:29
              nosiłam aparat przez dwie zimy/zdjęłam 2 tygodnie temu/ każdy weekend na
              nartach , i napewno lepiej się nosi aparat zimą niż latem W czasie upałów
              wydawało mi się , że powiększa się jego objętość /prawa fizyki/...Ale zimą jest
              super.., a najlepiej jak go już zdejmią...
              • hexe25 Re: zima, zima, zima... 28.09.05, 18:02
                dziękuję lewe_oko oraz kryrog za odpowiedź. reszta mam wrażenie, że się nabija, ale to nic. przeżyję to wink
                • claritymen Re: zima, zima, zima... 29.09.05, 08:28
                  No zimą, to trzeba sie ciepło ubierać, żeby nie zgrzytac z zimna zębami;-p To w
                  zasadzie jedyna rzecz, na która proponuje zwrócic uwagęsmile Ps. Pamietam, ze w
                  zeszłym roku tuz po załozeniu aparatu zmarzłem na przystanku w dniu 10 lipca,
                  taka była piekna pogodawink! Zgrzytanie zebami było wqurzające, wiec przeszedłem
                  na druga strone ulicy i kupiłem sobie sweter, zreszta z wiosennej przeceny bo
                  przeciez pełnia lata była hehe Sweter mam do dziś, a aparat sćiągam może za
                  miesiąc, a może za dwasmile
    • czartki Re: zima, zima, zima... 11.10.05, 19:43
      witam...nosilam aparat prawie 3 lata..."przezylam" z nim 2 zimy...;_)
      faktycznie, zęby z aparatem reaguja na mroz roznie....u mnie staly sie
      nadwrazliwe...np po spacerze proba wypicia cieplej herbaty byla tortura..crying
      moja ortodontka wytlumaczyla mi ze aparta to drut, wiec szybciej lapie zimno ,
      no i tym samym "wychaldza" zeby...no w kazdym badz razie nie wspominam mrozow
      przyjemnie...
      • hexe25 Re: zima, zima, zima... 12.10.05, 09:36
        ja również mam do przeżycia dwie zimy, dlatego chciałam się dowiedzieć jak to jest smile co prawda każdy to przechodzi inaczej, ale dobrze wiedzieć na co się ewentualnie nastawiać smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka