hello

. Alez mnie tu dlugo nie było.. ulala

- tak długo, ze moje zęby
zdązyły sie juz wyprostowac

), bo to juz prawie rok odkad mam aparat

))).
No dobra, ale yyyy.. wczoraj miałam wizyte, tyle ze moja orto przyjmowała
dzieciaki (a w miedzy czasie 2 noworodki w inkubatorach ojejQ

)na
rozszczepach i nie mogla mnie przyjac, wiec przyjal mnie inny doktorek..
zalozyl mi jakis taki drut na podniebienie - trzyma sie pierscieni, wygięty
jest wzdłuż szczęki a na środku (podniebienia) ma wygięte takie jakby "U".. ;
( .. dokotrek nic mi nie powiedział aaa, oprócz tego, ze to KAGANIEC NA ZĘBY
(centralnie sie ze mnie nabijał

hehehe).. pytałam ile to bede nosić, ale on
nie mógl udzielic odp, poiewaz nie jest moim orto prowadzącym

.
A ja po prostu nie umiem w tym mówić (mam wrazenie, ze nie idzie mnie
zrozumieć), a o jedzeniu nie wspone

((((((..
Niech mi ktos pomoze .. ech
Pozdroofka