mam krzywy zgryz i do niedawna byłam spokojna na myśl, że bd chodziła do
ortodonty i założę aparat. Czytając o Waszych problemach jestem pełna
wątpliwości i obaw. Boję się, że bedę ten aparat nosiła długo, że trafie na
złego lekarza, który zamiast mnie wyleczyć-oszpeci. Głownie chodzi mi o
estetykę,żle czuję sie z moimi zębami, choc problem (przynajmniej tak sądzę )
nie jest olbrzymi. W górnej szczęce mam wychylony do przodu jeden ząb o
jakies 3 góra cztery milimetry. Mam zatem pytanie. CZy założenie aparatu na
dolną szczęke będzie niezbędne? ile "na oko" będzie trwało leczenie? (aha mam
lekko wysunięta do przaodu górną szczęke) kIedys (ale było to b. dawno)
nosiłam ruchomy aparat, jednak byłam mała i nie zalezało mi tak na tym, więc
po jakimś roku przestałam go zakładać Potem znowu podejmowałam próby, ale
bardzo deberwowało mnie to ze podczas spania aparat wypadał mi z buzi...NIe
dało się go włożyc i jakos do tych zebow przytwoierdzic..żeby nie wypadl,
trzeba bylo miec zamknieta buzie..Woiec widomo jak to dziecko, w cdzien ie
chcialam go ubierac a w nocy wypadał ;// ehh nie wiem co mam zrobic..JJuz
zwlekam tyle z tym zapisaniem sie do ortodonty....teraz mam jeszcze wiecej
watpliwosci... Ale chce to zrobic, bo przez swojego "ząbka" nie mam wiary w
siebie i boję sie uśmiechać, co przy mojej osobowości jest nieuniknione...nie
chce zaciskac warg tylko szeroko sie uśmiechac..Prosze o pomoc!!!