Dodaj do ulubionych

kąt między siekaczami

14.09.08, 00:12
Dzień dobry.

Wobec zapowiedzi bliskiego końca leczenia, od pewnego czasu spieram się z moim orto o prawidłowy kąt między górną a dolną parą siekaczy (gdy stykają się brzegami siecznymi). Na początku leczenia, moje siekacze, szczególnie dolne, były mocno wychylone do przodu. Ten stan został znacznie zredukowany, ale moim zdaniem nie wyeliminowany.

Życzyłbym sobie, aby powierzchnie wargowe dolnych i górnych tworzyły kąt = ok 180 st. dając wrażenie pionowych siekaczy. Taki jest mój kanon urody.
(Determinacji dodaje mi fakt, że w trakcie leczenia, z powodu sporego stłoczenia zębów wpływającego m.in. na wychylenie jedynek i dwójek, zdecydowałem się na usunięcie 4 piątek.)
Mój orto twierdzi, że prawidłowy kąt (między osiami zębów) wynosi ok. 133*.
Jakkolwiek obaj w tej samej sprawie mówimy o nieco innych kątach, to jednak zależności geometryczne mi podpowiadają, że nasze stanowiska nie są zbieżne.

Proszę o wyjaśnienie:
1) dlaczego kąt 133* +/- jest uważany za prawidłowy?
2) zakładając słusznośc 133*, dlaczego większośc ludzi, a już na pewno tych o pięknym uśmiechu, daje wrażenie pionowych siekaczy?

Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • koziorozec1979 Re: kąt między siekaczami 14.09.08, 00:57
      To jest tylko wrażenie "pionowych" siekaczy.Kąt 133st jest
      prawidłowym,antomicznym kątem i tak już jest-tak zostaliśmy
      stworzeni (proponuję zajrzeć do atlasu anatomicznego)a więc orto ma
      rację (w końcu "chwilkę" to studiował).Jeśli można wiedzieć,to jakie
      to zależności geometryczne podpowiadają Ci te 180st?
      • raphele Re: kąt między siekaczami 14.09.08, 13:53
        koziorozec1979 napisała:

        > To jest tylko wrażenie "pionowych" siekaczy.

        O pionowych siekaczach pisałem potocznie. Pionowa jest nitka z ciężarkiem na
        dole. Wycofuję to określenie i wolę operowac kątami.
        Powierzchnie wargowe moich dolnych i górnych siekaczy tworzą kąt < 180*,
        załóżmy, że ok. 160*. Wyraźnie widzę to patrząc na profil. Gdy patrzę na profil
        ludzi, którzy mi się podobają, widzę 180*.

        > Kąt 133st jest
        > prawidłowym,antomicznym kątem i tak już jest-tak zostaliśmy
        > stworzeni (proponuję zajrzeć do atlasu anatomicznego) a więc
        > orto ma rację (w końcu "chwilkę" to studiował)

        Kieruje mną potrzeba zrozumienia, a nie podważanie autorytetów.
        Jaki kąt między osiami siekaczy ma, na Twój visus, osoba na tych zdjęciach?
        www.imdb.com/media/rm2422053120/nm0915208
        www.theinsider.com/photos/746818_NAOMI_WATTS_on_The_Tonight_Show_with_Jay_Leno
        > .Jeśli można wiedzieć,to jakie
        > to zależności geometryczne podpowiadają Ci te 180st?

        O zależnościach geometrycznych pisałem w innym kontekście: przypuszczalnej
        rozbieżności stanowisk. Siekacze w przekroju bocznym, to w przybliżeniu
        trójkąty. Gdybyśmy mówili o tym samym, to by oznaczało, że kąt między osią
        siekacza a jego powierzchnią np. wargową = (180 - 133)/2 = 23,5* alias siekacz w
        przekroju bocznym tworzy kąt 47*. Wydaje mi się, że mniej.

        W ogóle kąt 133* do mnie - jako pacjenta, a nie lekarza - nie przemawia, bo zwykły człowiek go nie widzi. Widac przednie powierzchnie zębów i wg nich ocenia się urodę.
        Siekacze o kącie < 180* (pow. wargowe - kąt mierzony po stronie językowej!) dają
        wrażenie "końskich" zębów.
        • koziorozec1979 Re: kąt między siekaczami 14.09.08, 18:41
          1.oś siekaczy jest to zupełnie coś innego ale domyślam się o co Ci
          chodzi
          2.siekacze na tych zdjęciach są ustawione (jak na moje oko)
          prawidłowo,czyli właśnie pod kątem około 133st
          3.polecam krótką lekturę: www.polorto.com.pl/pdf/22-31.pdf
          • raphele Re: kąt między siekaczami 14.09.08, 19:02
            > 1.oś siekaczy jest to zupełnie coś innego ale domyślam się o co Ci
            > chodzi

            W podesłanym PDF, rozumiem, że to są osie nr 9 i 10 na rys. 8 (str 31)?

            > 2.siekacze na tych zdjęciach są ustawione (jak na moje oko)
            > prawidłowo,czyli właśnie pod kątem około 133st

            Gdzie widac ten kąt?

            PS. Też uważam, że siekacze Naomi W. są ustawione OK, więc stanowiska się zbliżają.
            • ortodonta Re: kąt między siekaczami 15.09.08, 10:35
              wyjasnijmy sobie kilka spraw.
              kąt międzysieczny wykreślają proste poprowadzone między wierzcholkami korzeni a brzegami siecznym siekaczy górnych i dolnych na telertg.
              wartość średnia dla rasy kaukazkiej wynosi faktycznie 133st ale jest to wartosć średnia!!! jest dość duży rozrzut bo od 110st dp 160st.

              są to wartości zmierzone w grupie posiadającej idealną okluzję, wszystkie zęby ,brak stłoczeń, czyli w naszej populacji, jeśli jest zgryz prawidłowy, to wartości od 110st do 160 uznaje się za prawidłowe.

              dla innych populacji wartość średnia będzie inna. o tym nalezy pamiętać gdy porównuje się z fotografiami np afroamerykanki, czy azjaty.

              pokazana fotografia, nie może być absolutnie brana pod uwagę. wynika z niej jedynie to,że jedynki górne są ustawione nieprawidłowo do tego są za długie.

              nie bierze się do oceny powierzchni wargowych, bo te nie są płaskie ,mają dużą różnorodność,zmiennośc jeśli chodzi o krzywiznę.

              dlatego o 180st, ocenianych na fotografii proponuję zapomnieć.

              proponuję także nie brać pod uwagę wartości średniej, czyli 133st, bo nie jesteś pac. z okluzją idealną (brak przedtrzonowców).

              proponuję także nie brać jako podstawowego, aspektu estetycznego.

              on w ustalaniu indywidualnego, optymalnego kąta międzysiecznego jest drugorzędny.

              a to dlatego,że odpowiednie ustawienie siekaczy ma na celu przede wszystkim zabezpieczyć stabilizację wyników leczenia. estetyka jest na drugim miejscy, choć naczęsciej jedno i drugie idzie w parze (czyli stabilna pozycja = estetycznej).

              czyli prawidłową wartosć ustala się indywidualnie!!!!!!!

              jakiekolwiek porównywanie do innych jest bez sensu, bo mogą oni mieć zupełnie inny typ szkieltu twarzoczaski.


              to co bierze się pod uwagę , toistniejące warunki zgryzowe i kierunek wzrostu kośca jasli pacjent jeszcze rośnie.

              w twoim przypadku tylko to pierwsze.

              jeśli jest tendencja do pogłębionego nagryzu/zgryzu głębokiego (c\ęsta u pac z ekstrakcjami), to kąt międzysieczny powinien być bardziej ostry, czyli w kierunku 110st (czyli dokładnie tak jak byś nie chciał).
              jeśli mamy niewielki nagryz pionowy, tend. do zgr. otwartego, to wartośc tego kąta powinna być większa od średniej (w kierunku 160st)

              w każdej sytuacji siekacze dolne MUSZĄ podpierać górne. Jeśli ten parametr nie jest zrealizowany, to rozważanie w/w kątów jest tak racjonalne, jak troska o pęknięty paznokieć gdy ręka jest połamana.

              podsumowując. ustalanie prawidłowych-indywidualnych relacji międzysiekaczami ma na celu poprawić stabilność wyników leczenia.
              u każdaego pacjenta wartosć ta będzie inna (spory rozrzut dla zgryzów idelanych). brak podparcia siekaczy czyni tę dyskusję bezprzedmiotową, bo żadna ustalona pozycja siekaczy nie będzie stabilna, czyli nie warto zawracać sobie głowy stopniami, skoro to ustawienie roku nie przetrwa.
                • raphele Re: kąt między siekaczami 15.09.08, 22:48
                  sisigma napisała:

                  > Czyli jak to powinno wyglądać??? Co to znaczy podparte siekacze?

                  Pan doktor napisał:

                  > w każdej sytuacji siekacze dolne MUSZĄ podpierać górne.

                  Co do wyglądu, to i tu sprawdza się chyba stare powiedzenie: de gustibus non
                  disputandum est. Mi się tam "końskie" nie podobają, choćby się lepiej podpierały
                  niż "pionowe".
                  Naomi, nie pozwól sobie nic wychylać!
              • raphele Re: kąt między siekaczami 15.09.08, 22:42
                Nie spodziewałem się aż tak wyczerpującej odpowiedzi. Dużo mi rozjaśnia,
                doceniam. W komentarzu do fragmentu:

                > jeśli jest tendencja do pogłębionego nagryzu/zgryzu
                > głębokiego (c\ęsta u pac z
                > ekstrakcjami), to kąt międzysieczny powinien być bardziej
                > ostry, czyli w kierun
                > ku 110st (czyli dokładnie tak jak byś nie chciał).

                wyznam jednak, że nie takiego efektu się spodziewałem. Jestem pacjentem po 4
                ekstrakcjach, a więc pogłębiony nagryz - zgadza się. Dowiaduję się też, że
                jestem kandydatem do wychylonych ponad przeciętną siekaczy. Pewnie dlatego mój
                orto mi je prostuje (obecnie torque'uje) z bólem serca na moją prośbę.

                Ironia tkwi w tym, że wskazaniem do ekstrakcji było stłoczenie zębów,
                objawiające się najsilniej w obrębie dolnych jedynek i dwójek, które z tego
                powodu były... powychylane!

                Niemniej, dziękuję za sporą dawkę wiedzy, a siekacze Naomi i tak wolę od swoich.
                • sisigma Re: kąt między siekaczami 16.09.08, 13:17
                  A ja dalej nic nie rozumiem... pokażcie jakieś obrazki - co to jest ten "koński"
                  zgryz??? wink
                  Naomi moim zdaniem wygląda jak wiewiórka - to ma swój urok, nawet jakby na to
                  wszyscy ortodonci swiata zgrzytali zębami.
                  Ja leczę zgryz głęboki i lekko cofniętą żuchwę, jestem po ekstrakcjach i bardzo
                  bym chciała wiedzieć o jakich zmianach tutaj mowa, a najlepiej zobaczyć to na
                  jakichś przykładowych zdjęciach.
                  • ortodonta Re: kąt między siekaczami 16.09.08, 13:46
                    sigma, czego nie rozumiesz?

                    celem leczenia, poza poprawą estetyki jest osiągnięcie stabilnych wynikow leczenia - inaczej szkoda się było męczyć.

                    aby zabezpieczyć siekacze przed niechcianymi ruchami po zdjęciu aparatu nie wystarczy załozyć retainer.

                    trwałą retencję daje prawidłowa relacja między łukami zębowymi.

                    w odcinku przednim za taką uważa się sytuację, gdy siekacze dolne podpierają swoimi brzegami siecznymi siekacze górne (ich powierzchnie podniebienne).

                    jeśli ten warunek nie jest spełniony, jeśli siekacze górne "wiszą" w powietrzu, są niepodparte o dolne, to można się spodziewac, że z czasem, mięśnie warg naciskając na nie, zaczną je tłoczyć.

                    aby doprecyzować pozycję siekaczy, posłygujemy się tzw kątem międzysiecznym.

                    w zgryzach głębokich ,aby zabezpieczyć się przed dalszym pogłębianiem, powinno się ustawiac siekacze w pozycji bardziej wychylonej (do przodu), czyli kąt międzysieczny staje się bardziej ostry.

                    w płytkich nagryzach, mozna je ustawić bardziej pionowo.

                    szczególnie trudną jest sytuacja, gdy w zgryzie głębokim usunięto zęby. wtedy walka z pogłębiajacym się nagryzem jest jednym z głównych zadań. a uzyskanie poprawnych relacji międzysiecznych jest wielką sztuką.

                    dlatego powinno się unikać usuwania zębów w takich przypadkach, ale pewnie czasami się nie da uniknąć ekstrakcji.

                    tak to powinno mniejwięcej wyglądać:

                    img516.imageshack.us/my.php?image=1f2fhj6.jpg
                    siekacze dolne zachodzą pod górne na max 1/3 ich długość licząc od brzegu siecznego. to przypadek, gdzie to zachodzenie jest jeszcze dopuszczalne. gdyby było o 1mm głębiej, to uznał bym je jako za zbyt głębokie.
                    • sisigma Re: kąt między siekaczami 16.09.08, 18:39
                      hymmm to już nie wiem, może jednak moja orto popełniła błąd każąc usuwać zęby?
                      niestety nie mam żadnych dobrych zdjęć tego mojego zgryzu, żeby tu pokazać sad
                      Odległość pomiędzy łukami się zminiejszyła ale tego podparcia to chyba nie ma i
                      chociaż nawet zgryz się podniósł trochę to jeszcze ciągle nie jest tak jak
                      powinno. W dodatku lewa strona jest ok, podczas gdy z prawej ciągle nie mam tego
                      co Pan chyba nazywa traidą - czyli moje trójki górna i dolna wpadają na siebie.
                      Miedzy lewą dwójką i trójką mam jeszcze milimetr przerwy więc być może
                      dociągnięcie tej dwójki podparłoby siekacze ale samej trójki już nie ma gdzie
                      cofnąć.
                      Nie rozumiem tego jak wychylenie zębów do przodu może dać ich lepsze podparcie,
                      przed leczeniem moje przednie właśnie były lekko wychylone, a odległość między
                      siekaczami była jeszcze większa. Zawsze myślałam że będzie to polegało na
                      pociągnięciu górnych siekaczy do tyłu a dolnych do przodu, a z tego co wy tu
                      mówicie to raczej odwrotnie...
    • ortodonta Re: kąt między siekaczami 15.09.08, 11:15
      tu widać nieprawidłowe długości siekaczy górnych
      www.imdb.com/media/rm1431411200/nm0915208
      gdyby była leczona ortodontcznie to te by się wychyliły.

      poza tym piękna Naomi ma chyba problem ortodontyczny :
      www.imdb.com/media/rm2233375232/nm0915208
      zmień może przedmiot porównań, bo ona ideałem nie jest.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka