Często zdarza się, że przyczepi się do nas jakaś melodia
i chodzi za nami, nucimy ją cały dzień.
Ostatniej nocy zbudziłam się, a w głowie zaczęło mi śpiewać
...a przed nią bieży baraaaaaanek,
...a nad nią lata motyyyylek.
Nie wiem jak długo te baranki i motylki latały, bo wreszcie
umęczona zwlekłam się z łóżka, znalazłam płytę, odsłuchałam całość.
A dziś od rana Kazik z Kultem prześladują mnie dalej.
...na głowie kwietny ma wiaaaanek....itd lalalala.