Dodaj do ulubionych

Słowo daję!

12.04.11, 06:46
Ostatnio naszła mnie taka refleksja, że to powiedzenie, odwołanie się do danego słowa, przestaje być praktykowane, a jeśli ktoś jeszcze wierzy, że ono coś znaczy, wychodzi na tej wierze, jak mydłek Zabłocki. Stało się normą, że w porządku i normalne jest kogoś oszwabić, kiedy się da, obiecać i nie spełnić obietnicy, jeśli można. Oczywiście, że nie dotyczy to wszystkich, ale ci, co słowa dotrzymują, to głównie ludzie "starej daty".
A szkoda. To tak bardzo ułatwia życie, jeśli możemy na innych polegać, że nie rzucają słów na wiatr.
Obserwuj wątek
    • natla Re: Słowo daję! 12.04.11, 08:04
      Taaa, masz rację. Daję słowo, to raczej przerywnik, dodatek do konfabulacji, nic nie znaczący zwrot.
      Jeżeli mi zależy na potwierdzeniu czegoś co ma być zrobione lub potwierdzeniu jakieś informacji, to zawsze sie "dopytowywuje": mur-beton? mogę być pewna? itp.
      A przecież daję słowo, to słowo honoru.....eeee tam, wyciągasdz jakieś przestarzałe honory.
      Może lepiej nie, bo honor w naczelnych hasłach oszołomów się znajduje, oczywiście jako zupełnie puste słowo.
      • misia007 Re: Słowo daję! 12.04.11, 13:14
        A mnie jeszcze głębsza refleksja naszła ,że same słowa niewiele dziś znaczą.Mówimy "zadzwonię","wpadnę", "będziemy w kontakcie" czasem tylko po to,żeby zgrabnie zakończyć rozmowę bo wiemy z góry,że tego....nie zrobimy.Może być i tak, że mamy nawet zamiar to zrobić ale....w końcu do tego nie dochodzi.Tylko czy tak nie było zawsze, bo skąd powiedzenie"obiecanki cacanki a głupiemu radość".
        • xy.5 Re: Słowo daję! 12.04.11, 14:01
          Oj bywało,bywało-jak spotkało się kogoś niechcianego przypadkiem-zapamiętałam-"na świętego
          Dyrdy,co go nie ma nigdy".
          • wrzosowapolana Re: Słowo daję! 12.04.11, 16:05
            Tylko, że to takie słowo-niesłowo umowne: obydwie strony wiedzą, że "zgrabnie się żegnają". Miałam na myśli umowę, która za sobą coś niesie: czyjąś niewygodę, czekanie, straty, nerwy. Czy wszystko trzeba spisywać na piśmie?
            • misia007 Re: Słowo daję! 12.04.11, 16:53
              Czy rzeczywiście wiedzą???A jeśli ta osoba, której obiecujemy wierzy,czeka, traci nerwy.Może tak być i pewnie bywa a my o tym nie myślimy.I to najczęściej nie jest zła wola tylko zwykle zaniechanie,zapomnienie.
              • filip505 Re: Słowo daję! 12.04.11, 17:59
                ....wydaje mi sie ze nadmiernym urzywaniem tego
                okreslenia robimy z siebie klamce,ze jak nie
                podkreslimy to nie warto nam wierzyc,ja go
                raczej nie urzywam.
    • wrzosowapolana Re: Słowo daję! 13.04.11, 07:59
      Cały wczorajszy dzień spędziłam na oczekiwaniu "pani z administracji" Problem ważki: kiedy będzie remont? sprzątać, czy nie sprzątać, oto jest pytaniesmile Nie przyszło, choć obiecała.
      Rodzi się we mnie brzydka ochota, ba, wręcz pożądanie na bycie niesłowną, nierzetelną i niesolidną. To musi być piękne, skoro ludzie tak chętnie zawodzą. Innychsmile
      • misia007 Re: Słowo daję! 13.04.11, 10:03
        A ja jestem raczej słowna i przyznam lubię to u siebie.I dlatego apeluję wrzosku nie zmieniaj się, nie przechodż na stronę ciemności.Zadzwoń do administracji i ....babie nawrzucaj- to pomaga i to jak.
    • pierogi_z_jagodami Re: Słowo daję! 13.04.11, 14:13
      Oj, aż tak? Pierogi dotrzymują słowa, jeśli nawalają - przepraszają, uprzedzają, troszczą się o relacje i wierz mi wrzosowa, są tacy ludzie. Pierogowe dzieci i pierogowy umiłowany tacy własnie są!
      Pierogi utrzymują kontakty tylko z takimi, więc nie rozumieją skąd ten negatywny obraz świata?
      • polnaro Re: Słowo daję! 13.04.11, 15:30
        Umieć odróżnić niezobowiązujące-zgrabne słówko "na do widzenia" od dania słowa nie jest trudno więc normalnie nie myli się tego.
        Osoba, która raz nie dotrzymała słowa i przeszła nad tym do porządku dziennego
        nie wyjaśniając powodu, już powtórnie nie ma szansy umówić się ze mną,
        nawet jeśli jest jedynym lekarzem we wsi wink, widać jestem bardzo "starej daty".
        Sama myśl o takich osobach mnie jeży.
      • filip505 Re: Słowo daję! 13.04.11, 15:31
        ...tylko pozazdroscic,pierogi upewnij sie ze nie
        jestes juz w niebie,a w okolo ciebie annioly,
        no ale chyba nie, w koncu za cos przepraszasz,
        zostalo ci troszke grzesznych cech ziemian.
        • natla Re: Słowo daję! 13.04.11, 15:33
          Pierogi sie właśnie porozglądały po naszym forum i stwierdziły, ze tu same anioły, więc na wszelki wypadek zastrzegły sobie przepraszanie big_grin
          • wrzosowapolana Re: Słowo daję! 13.04.11, 17:34
            No, trochę mnie pocieszyły te głosy...Znaczy, nie słyszę, tylko to, co piszeciesmile
            NIENAWIDZĘ niesłowności i rzucania słów na wiatr. Tylko czasami nie ma wyjścia, jak "jest jeden lekarz we wsi"uncertain
            • pierogi_z_jagodami Re: Filipie 13.04.11, 22:52
              tak
              stworzylam sobie wlasny świat, w którym ludzie niesolidni nie maja szans, wolałabym być sama niż z takimi
      • wrzosowapolana Re: Słowo daję! 13.04.11, 17:31
        pierogi_z_jagodami napisała:

        > Oj, aż tak? Pierogi dotrzymują słowa, jeśli nawalają - przepraszają, uprzedzają
        > , troszczą się o relacje i wierz mi wrzosowa, są tacy ludzie. Pierogowe dzieci
        > i pierogowy umiłowany tacy własnie są!
        > Pierogi utrzymują kontakty tylko z takimi, więc nie rozumieją skąd ten negatywn
        > y obraz świata?

        Wezmę umiłowanego. Dzieci mam wink
        • polnaro Re: Słowo daję! 13.04.11, 17:36
          Może być "umiłowany" tak pisany?
          Bierz mojego wink
          • euro-walonki Re: Słowo daję! 13.04.11, 18:40
            Napiszę więcej na ten temat po sobocie. Na dziś mam smsem wysłane słowo fachowca, który w poprzedni wtorek miał się stawić do roboty, ale ponoć wylądował w szpitalu contra wpłacona mu zaliczka. Umowa też jest, a jakże! Z podpisem i pieczątką. Że skończy robotę do 15 kwietnia. ;/ Teraz dał słowo, ze zacznie w sobotę i skończy do świąt.
            Czekam, chociaż nie powiem, że cierpliwie.
            • natla Re: Słowo daję! 13.04.11, 18:51
              Nooo, słowo fachowca jest przecież....przysłowiowe. wink
            • wrzosowapolana Re: Słowo daję! 13.04.11, 20:00
              Łączę się z Tobą w bólusmile
              • polnaro Re: Słowo daję! 13.04.11, 20:44
                Przed świętami fachowcy w domu są po prostu szczęściem objawionymbig_grin
                --
                • euro-walonki Re: Słowo daję! 13.04.11, 21:43
                  polnaro napisała:

                  > Przed świętami fachowcy w domu są po prostu szczęściem objawionymbig_grin

                  Na szczęście nie w domu, tylko na zewnątrz domu mają działać. Prac wewnętrznych bym w takim terminie nie ryzykowała. smile
                • wrzosowapolana Re: Słowo daję! 14.04.11, 06:02
                  Po Świętach teżuncertain
                  • polnaro Re: Słowo daję! 14.04.11, 13:00
                    To luz chwyć, prace na zewnątrz to pikuś, mogą trwać do ... zimy smile
                    • euro-walonki Re: Słowo daję! 14.04.11, 13:13
                      polnaro napisała:

                      > To luz chwyć, prace na zewnątrz to pikuś, mogą trwać do ... zimy smile

                      Wypluj te słowa, błagam! smile To jest balkon, który lada moment może się urwać. Już nawet 20 kilogramowemu psu nie pozwalam na niego wychodzić. Ja chcę w Święta zasiąść na nim z kawą i sernikiem i pan fachowiec dał mi słowo, że tak będzie. wink
                      • polnaro Re: Słowo daję! 14.04.11, 13:22
                        Może zejdź z tą kawą do sąsiada, tylko nie tego z dołu smile.
                        • euro-walonki Re: Słowo daję! 14.04.11, 14:02
                          polnaro napisała:

                          > Może zejdź z tą kawą do sąsiada, tylko nie tego z dołu smile.

                          Hmmm...z tym byłby mały problem, bom ja sama sobie sąsiadką i z góry i z dołu. smile Ale zawsze mogę pójść z tą kawą za płot i urządzić sobie punkt obserwacyjny u sąsiadki. smile
                      • wrzosowapolana Re: Słowo daję! 14.04.11, 16:29
                        euro-walonki napisała:



                        Ja chcę w Święta zasiąść na nim z kawą i sernikiem i pan fachowiec dał mi słowo, że tak będzie.
                        > wink

                        Nie zapomnij wykupić polisysmile
                        • euro-walonki Re: Słowo daję! 14.04.11, 16:52
                          wrzosowapolana napisała:
                          > Nie zapomnij wykupić polisysmile

                          Lepiej niech ten pan nie zapomni, gdyby przyszło mu do głowy zniknąć z zaliczką https://www.easyfreesmileys.com/smileys/free-fighting-smileys-365.gif
                          • wrzosowapolana Re: Słowo daję! 14.04.11, 17:15
                            A czego zaliczkę dałaś, Kobieto?! Żeby miał za co pić przed świętami? Sumienia nie masz dla jego rodzinywink
                            • euro-walonki Re: Słowo daję! 14.04.11, 17:22
                              Na materiały dałam, bo musiałam. Mam z nim podpisaną umowę. Z pieczuntkom nawet.
                              • wrzosowapolana Re: Słowo daję! 14.04.11, 17:59
                                Jak z pieczontkom to na zicher zrobismile
                                • natla Re: Słowo daję! 14.04.11, 23:06
                                  Toście se pogadaaaaały big_grin
                                  Dobranoc.
                                • polnaro Re: Słowo daję! 15.04.11, 10:28
                                  Na zicherkę, to se zawieszam przepisy kulinarne, ale żeby balkon?
                                  Może i lepiej żeby on odpadł, Walonko, będziesz bardziej dostępnasmile.
                                  • euro-walonki Re: Słowo daję! 15.04.11, 12:40
                                    polnaro napisała:

                                    > Może i lepiej żeby on odpadł, Walonko, będziesz bardziej dostępnasmile.

                                    Pod warunkiem, że mi w pudle dadzą dostęp do internetu, gdyby spadając kogoś/coś uszkodził i poszłabym siedzieć za "niezachowanie należytej dbałości". big_grin
                                    • izis52 Re: Słowo daję! 15.04.11, 16:03
                                      Do pudła raczej nie pójdziesz. No chyba, że umyślnie zepchniesz ten balkon na czyjeś ciało lub mienie smile. Zawsze jednak, za uszczerbek na zdrowiu, mieniu delikwenta - odszkodowanie buli właściciel trefnej nieruchomości, chyba, że jest przezorny i ubezpieczony smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka