wiktoria53
05.01.06, 08:20
Dziś wyczytałam,że:
-myśliwi obwiniają kreskówki Disneya za stosunek ludzi do zwierząt, za brak
leku przed niebezpiecznymi gatunkami.
"Zdaniem ekspertów, przyczyną wielu przypadków pogryzień i okaleczeń
spowodowanych przez dzikie zwierzęta jest nierozsądne przekonanie ludzi o
ich "ludzkich" cechach i całkowitej nieszkodliwości. Taka postawa kształtuje
się w dużej mierze dzięki kreskówkom, w których zwierzęta są przedstawiane
jako przyjazne i sympatyczne stworzenia całkowicie niezdolne do wyrządzenia
komukolwiek poważnej krzywdy."
- w styczniu najwięcej ludzi chce sie odchudzać
- Grupa Szwedów, którzy nielegalnie wymieniają się plikami postanowiła
założyć partię polityczną.
"Celem partii jest walka o anulowanie wszelkich praw utrudniających swobodny
przepływ informacji. Organizacja weźmie udział w najbliższych wyborach
parlamentarnych i ma nadzieję, że przekroczy czteroprocentowy próg wyborczy."
- Co trzeci Polak uważa się za szczęśliwego
"Wśród ankietowanych deklarujących, że są szczęśliwi, przeważają osoby z
wyższym wykształceniem (54 proc.); żyjące w dobrych warunkach materialnych
(50 proc.); dobrze sytuowane, o dochodach powyżej 1200 zł na osobę w rodzinie
(48 proc.).
Wśród tych, którzy mają poczucie życiowego pecha, najwięcej jest ludzi
żyjących w złych warunkach materialnych (33 proc.); źle sytuowanych (27
proc.); rencistów (27 proc.) i bezrobotnych (26 proc.)."
- Przez 15 lat nie chodził do pracy, ale dostawał pensję
"Asystent w Instytucie Botaniki na Uniwersytecie w Palermo przez 15 lat nie
przychodził do pracy, ale przez cały ten czas pobierał pensję.
Mimo że zarobił w ten sposób równowartość pół miliona euro, sąd nakazał mu
oddać jedynie 20 tysięcy euro.
Mieszkaniec stolicy Sycylii został przyjęty na stanowisko asystenta badań
botanicznych w 1987 roku i aż do 2002 roku pobierał regularną pensję, mimo że
przez ten czas w ogóle nie pracował. Trzy lata temu przeszedł na emeryturę."
-Mężczyźni częściej szukają w internecie najnowszych wiadomości, notowań
giełdowych, sportu oraz pornografii, a kobiety porad zdrowotnych i
religijnych - wynika z amerykańskich badań profilu użytkowników sieci WWW.
"Więcej panów, aż 70 proc., przyznaje się do "surfowania" po Internecie dla
przyjemności lub "zabicia czasu". Wśród pań odsetek szukających w sieci
takiego relaksu sięga na razie 63 proc. kobiet."
"Badano także zainteresowanie stronami pornograficznymi. Do zaglądania na nie
przyznało się w ankietach 21 proc. panów i tylko 5 proc. pań. Jak podkreślają
badacze, wyników tych nie można jednak uznać za wiarygodne. "Wyniki tego
obszaru badań zawsze są niedoszacowane, gdyż ankietowani zatajają prawdę" -
wskazuje Deborah Fallows."
Więcej:
wiadomosci.onet.pl/0,69,kategoria.html