Dodaj do ulubionych

Granice egoizmu

08.10.09, 08:27
Trapi mnie temat, więc wątek będzie.

Musiałam polecieć za kimś, kto chciał mi uciec i smutno rzekł był, że on nie rozumie. I poleciało o egoizmie. I boję się cholera, że może mieć rację. Przyciągnięty znów, ale zebrało mi się i całkiem słusznie, na rozmyślanie.

W związku/relacji jestem całkiem krótkiej, kilkumiesięcznej, ale silne nawyki z czasów singlowania zostały. Widzenie i czucie głównie siebie. "Ja, ja, JA". Uczynienie siebie centrum Wszechświata. Nieokazywanie uczuć. "Bo to ryzyko. Że zostanie się zranionym". Otrzymałam w odpowiedzi, że powstrzymywanie uczuć, nieokazywanie miłości jest jeszcze gorsze w skutkach. Inny ciekawy zarzut: widzenie glownie siebie, swoich odczuć... "Ty zastanawiasz się, jak TY czujesz, nie obchodzi Cię, jak się może czuć z tym, co robisz, drugi człowiek, ja" Ano.

Ta nocna rozmowa dużo mnie kosztowała. Aż w stopy zrobiło mi się ciepło, jak po chmielu (śmiech). Warto było.

Jak wyjść z siebie i stanąć obok?
Jak dojrzeć do związku z kimś?
Jak ryzykować otwarcie?

Myślę, że to dobry wątek na forum singlowe, bo być może przebicie warstewki własnego egoizmu - bezpieczne liczenie jest wyłącznie na siebie, niezależność ponad wszystko - nie jest odosobnionym problemem.
Obserwuj wątek
    • w_jak_wruda Re: Granice egoizmu 08.10.09, 10:09
      A ja Ci powiem - badz egoistka.
      Nie okazuj uczuc, jesli ich nie czujesz i jesli nie czujesz, ze to dobry moment.
      Druga osoba przeciez tez postepuje egoistycznie chcac od Ciebie czegos, prawda?
      Chociazby po to, zeby poczuc sie bezpieczniej. Niech zrozumie tez Ciebie w tej
      sytuacji z Twoimi doswiadczeniami, zranieniami. Czy wam sie gdzies spieszy?

      Mozesz przeciez dac z siebie bardzo duzo: swoj czas, zainteresowanie, czulosc.
      Reszta przyjdzie w odpowiednim momencie.

      Tak ja bym zrobila ;-P.
      • wajego Re: Granice egoizmu 08.10.09, 10:58
        W sumie bez sensu. Donikąd nie dojdziecie, jak będziecie oboje
        siedzieć i rozdrapywać we własnym sumieniu dawne rany. Co to drugą
        osobę odchodzi, że masz/mam jakies doświadczenia/zranienia sprzed 5
        czy 8 lat? A ja/on/ona to nie?
        Taki egoista to sie tylko do roboty w IPNie nadajewink
        Skończycie siedząc wieczorami w jednym mieszkaniu, każde przy swoim
        kompie grające w biotronic czy inne FarmVille big_grin big_grin big_grin

        P.S. Oczywiście zakładam, że w tym wątku traktujemy o osobach 30+ a
        nie wczesnych studentachsmile
        • tamten_ludzik Re: Granice egoizmu 08.10.09, 11:21
          Nom, ja 30 +, facet 20 +.
          Takie preferencje, bezdyskusyjne.
          Ale nie bardzo wiem, o czym mówisz.

          Łapię sie też na tym, że ktos wymaga ode mnie psiego przywiązania.
          Czy człowiek moze kochac jak pies? A jeśli warto tak kochać?
          Co to znaczy "oddac się"? Nie tylko w sensie seksualnym. "Daj mi siebie" = pokaż, co czujesz?
          Takie sobie dywagacje.

          No nie. Do sypialni ma nie dochodzic net, tv gdzie indziej. Tak własnie.
          • wajego Re: Granice egoizmu 08.10.09, 11:29
            Odpowiadałem wrudej.
            A to co piszesz o psim przywiązaniu to jest właśnie typowy przykład
            bezsensownego egoizmu. Typowy "pies ogrodnika". Jesteś ze mną, to
            masz być. Nawet jeżeli nie mam żadnego pomysłu co moglibysmy dzisiaj
            razem robić.
            • tamten_ludzik Re: Granice egoizmu 08.10.09, 11:32
              owszem. masz być "dla mnie", "jesteś moja". plus domieszka machoizmu, o ile jest takie słowo...

              (i to nie jest złe. na serio tak dziś myślę)
              • fiosnalato Re: Granice egoizmu 08.10.09, 11:57
                bardzo boję się takich dogadanych związków. Dwoje ludzi powinno
                najpierw oszaleć dla siebie nawzajem a potem się układać i
                dogadywać. Pierwsze powinny być emocje, bo innaczej to kalkulacja a
                nie uczucie.
                Strach przed samotnoscią nie jest dobrym bodźcem do szukania
                partnera. Właśnie, partnera nie można szukać, trzeba na niego trafić.
                A egoizm (nie narcyzm), to nic innego, jak akt samoobrony przed
                kolejnym ciosem.
              • cyranodebergerack Re: Granice egoizmu 08.10.09, 12:07
                tamten_ludzik napisała:

                > owszem. masz być "dla mnie", "jesteś moja". plus domieszka machoizmu, o ile jes
                > t takie słowo...
                >
                > (i to nie jest złe. na serio tak dziś myślę)

                Zawsze się wzdrygam na słowa, że ktoś może być czyjąś własnością, człowiek nie
                rzecz. Każdy należy przede wszystkim do samego siebie i to zdrowy egoizm
                zapewniający jednostce bezpieczeństwo . Można podarować część siebie drugiej
                osobie, można podarować siebie innym ( np Matka Teresa ), można oddać za kogoś
                życie ( no Ojciec Kolbe ) ale tu już mówimy o altruizmie, na który to stać
                niewielu. Taki dar dla kogoś jest zawsze dobrowolny.
              • wajego Re: Granice egoizmu 08.10.09, 12:12
                No właśnie. Między: "jestem z Tobą" a "jestem dla Ciebie" jest
                ogromna różnica. Decydując wręcz o tym, czy związek będzie czy
                ustanie.
        • w_jak_wruda Re: Granice egoizmu 08.10.09, 17:57
          >Co to drugą
          > osobę odchodzi, że masz/mam jakies doświadczenia/zranienia sprzed 5
          > czy 8 lat? A ja/on/ona to nie?

          Dokladnie. Zlac to. Przeszlosc zostaje w przeszlosci, korzystanie z doswiadczen
          jest chwalebne, ale nie nalezy przenosic pewnych rzeczy z osoby na osobe. To ze
          10 osob nas zawiodlo nie oznacza ze 11 tez to zrobi. Dlaczego automatycznie mamy
          jej kasowac kredyt zaufania? To nie jest proste, wiem....

          Nie widze nic zlego w egoizmie, o ile nie przekracza on granic, za ktorymi jest
          wykorzystanie, instrumentalne traktowanie itp. Cale zycie przezyjemy tylko sami
          ze soba. Nie mozna rezygnowac z siebie na rzecz drugiej osoby. Dobry zwiazek to
          dwie calosci, ktore chca dac sobie cos nawzajem, a nie dwie "wybrakowane" polowki.

          Nie widze jak to ma sie do spedzania samotnie wieczorow przed kompem tongue_out
          • wajego Re: Granice egoizmu 08.10.09, 21:15
            w_jak_wruda napisała:
            > Nie widze jak to ma sie do spedzania samotnie wieczorow przed kompem tongue_out

            Kluczem do tej wypowiedzi było "w jednym mieszkaniu".
            • w_jak_wruda Re: Granice egoizmu 08.10.09, 21:59
              A to juz jakas patologia tongue_out
              • wajego Re: Granice egoizmu 09.10.09, 08:33
                Niom...
    • sonnchen Re: Granice egoizmu 08.10.09, 12:44
      A moze ten ktos sam ma kompleksy i nie wie, co robic ze swoim zyciem, a stara sie ustawiac nasze i krytykuje to, co my robimy. To zle, tamto nie tak, po co ty to robisz, jak i tak nic z tego nie wyjdzie, bo ty jestes tylko tym... a nie tamtym i nie masz szans.

      Dla mnie egoizmem jest niszczenie czyis uczuc i marzen.

      Wczoraj ktos mnie tak dotknal swoimi slowami, ze nie chce tej osoby wiecej znac.


    • sorrento_8 Re: Granice egoizmu 08.10.09, 19:58
      Jestem chyba nietypowym singlem, bo ja dopiero egoizmu uczę się, w
      dodatku z trudem, a jeszcze żeby nauczyć się ten egoizm okazywać to
      chyba życia mi nie starczy wink. Jednak przyciągam jak ten lep smile
      wszelakich egoistów i za każdym razem dziwię się sobie jak można być
      tak naiwnym.

      A czy bezpieczne liczenia na samego siebie jest egoizmem, a nie
      zdroworozsądkowym podejściem?
      • raknor Re: Granice egoizmu 08.10.09, 21:04
        liczenie na siebie to pragmatyzm wink

        <a wracając do głównego wątku>
        ale samego egoizmu warto się wyzbyć przynajmniej w zakresie który umożliwi
        jakieś "dbanie" o siebie na wzajem, i w tym sensie nie warto być już egoistom,

        Ja bym nie mógł być z kimś kto tylko patrzy na siebie - co innego dba o siebie
        czy ma jakieś wymagania - ale z egoistom, który nie potrafi myśleć o drugiej
        osobie to już nie.
        • tamten_ludzik Re: Granice egoizmu 08.10.09, 23:14
          egoistą* wink

          o ten ostatni akapit chodzi...
          będę się uczyć z mozołem
          • raknor Re: Granice egoizmu 09.10.09, 07:32
            egoistą*

            jak to się stało że Mozilla nie podkreśliła .... i zostawiłem te byki
            • wajego Re: Granice egoizmu 09.10.09, 08:35
              Przesiądź się na Operę. Do FF od lat jakoś nie mogę się przekonać.
              BTW w pracy mam IE i cierpię...
              • tamten_ludzik Re: Granice egoizmu 09.10.09, 11:38
                Opera + gmail = podkreślone wszystko smile

                ale IE odpadlo juz dawno, fakt
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka